sylvic
20.09.04, 15:06
Oświećcie mnie bo ja tu czegos nie rozumiem.
Czy u was w przeszkolach dzieci się bija wzajemnie, bądź na żarty ale równiez
na powaznie i co wychowawcy na to?
Temat pojawił się w kontekście pewnej zaistniałej sytuacji.
Mamy znajomych z dzieckiem w jadnakowym wieku co nasze - 4 lata.
Siedzieliśmy w ogrodzie, dzieciaki się bawiły kilkadziesiąt metrów od nas.
W pewnym momencie widzę, ze ich mały wali czapką mojego. Niby na żarty - nie
wiem, patrzę z pewnej odległości, mój się tylko broni, odwraca się - nie
uderza.
Chwila dezoriętacji (może się uspokoi), znajomi przyglądaja się ale nie
interwniują, w pewnym momencie nie wytrzymuję - mówię podniesionym głosem do
znajomej "no zrób coś!!". Na szczęście mąż podpiegł i rozdzielił towarzystwo.
---Znajoma wzrusza ramionami "po co sie wtrącać do dzieci, przecież muszą
sobie same radzić" i o swoim "przynajmiej sobie poradzi w życiu, przecież
nawet w przedszkolu dzieci non stop się bija, a tak to by sobie nie dał rady"
-