Dodaj do ulubionych

oddac prezent?!

09.12.08, 16:38
Corka na 3 urodziny dostala gre telewizyjna od znajomej. Jestem przeciwna
takim zabawkom corka owszem sie ucieszyla. Nie zareagowalam z miejsca prezent
przyjelam podziekowalam. prezent bardzo drogi, a poza tym nie pozwalam corce
na tego typu zabawki. zabawke schowalam, co mam powiedziec corce? czy mam cos
powiedziec znajomej? czy oddac prezent?
Obserwuj w膮tek
    • kol.3 Re: oddac prezent?! 09.12.08, 20:05
      Trudno co艣 powiedzie膰 bo nie wiadomo co ta za gra. Dlaczego jeste艣
      przeciwna? Zamierzsz dziecku nie da膰 tej gry, odda膰 j膮 znajomej z
      powrotem, z jakich powod贸w?
      Mo偶e to gra odpowiednia dla tego wieku?
      • kotkowa1 Re: oddac prezent?! 09.12.08, 21:46
        skoro jestes przeciwna takim grom, prezent schowac i dac dziecku,
        jak b臋dzie starsze. Znajomej nie m贸wi膰 - ewentualnie, jak sie bedzie
        dopytywac czy sie podobala gra czy nie, powiedziec prawde i tyle. a
        dziecku spokojnie wyt艂umaczy膰, ze jest jeszcze za ma艂a i musi na
        tak膮 zabawke poczeka膰.
        Martartek ma prawo by膰 przeciwna takim grom cho膰by dlatego, ze nie
        chce,偶eby 3-letnie dziecko wgapia艂o si臋 w telewizor. i tyle
        • martartek Re: oddac prezent?! 09.12.08, 23:31
          Grze jestem przeciwna bo mysle ze corka jest za mala na nia. dziekuje za
          podpowiedzi.
          • efidorek Re: oddac prezent?! 10.12.08, 10:28
            je艣li jeste艣 w dobrych relacjach z t膮 znajom膮, to mo偶esz jej
            szczerze powiedzie膰, 偶e twoja c贸rka jest jeszcze za ma艂a na tak膮
            zabawk臋 i jak znajoma zachowa艂a paragon, to mog艂yby艣cie w sklepie
            wymieni膰 j膮 na inn膮. Sklepy z zabawkami generalnie zgadzaj膮 si臋 na
            tak膮 wymian臋, szczeg贸lnie je艣li towar jest nie rozpakowany. Ale to
            pod warunkiem, ze ta znajoma jest na tyle blisk膮 osob膮 i wiesz, 偶e
            si臋 nie obrazi.
            • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 10.12.08, 11:19
              Problemem nie jest reakcja znajomej, tylko c贸rki. To ona dosta艂a
              prezent i ta gra jest JEJ, a nie Twoja. Nie mo偶esz oddawa膰 znajomej
              czego艣, co do Ciebie nie nale偶y, i zabiera膰 c贸rce jej w艂asno艣ci, z
              kt贸rej na dodatek si臋 ucieszy艂a. Je偶eli nie chcesz, by
              c贸rka "wgapia艂a si臋 w tv", mo偶esz co najwy偶ej reglamentowa膰 czas
              zabawy w t膮 gr臋, np. godzina co drugi dzie艅. W ten spos贸b zreszt膮
              sama gra b臋dzie dla niej wi臋ksz膮 przyjemno艣ci膮, ni偶 je艣li b臋dzie
              dost臋pna stale. Natomiast zabieraj膮c dziecku zabawk臋, kt贸ra jest
              JEGO, nadu偶ywasz jego zaufania. I to jest gorsze, ni偶 je艣li troch臋
              pogra.
              • gavagai1 Re: oddac prezent?! 10.12.08, 12:31
                "To ona dosta艂a
                > prezent i ta gra jest JEJ, a nie Twoja.
                Natomiast zabieraj膮c dziecku zabawk臋, kt贸ra jest
                > JEGO, nadu偶ywasz jego zaufania."

                bardzo ci臋偶ko zgodzi膰 si臋 z tym co napisa艂a艣 Srebrnarybko wink
                No s膮 jednak jakie艣 granice "wolno艣ci" dzieci臋cej, a te granice tworz膮 regu艂y
                bezpiecze艅stwa dziecka. Zar贸wno psychicznego jak i fizycznego. Je艣li Mama uwa偶a,
                偶e dana gra jest nieodpowiednia dla 3-latki, to ma pe艂ne prawo zabra膰 c贸rce tak膮
                "zabawk臋", t艂umacz膮c c贸rce dlaczego.

                Sredbrnarybko, gdyby kto艣 podarowa艂 Twojemu 3-letniemu dziecku gr臋 Mortal Kombat
                lub inne GrandTheftAuto, pozwoli艂aby艣 dziecku w to gra膰 w imi臋 "prawa do
                w艂asno艣ci Twojego dziecka"? W膮tpi臋...

                Pi臋kna to my艣l, by ma艂e dziecko darzy膰 szacunkiem miar膮 ludzi doros艂ych, ale po
                to s膮 rodzice, by z poszanowaniem godno艣ci dziecka chroni膰 je przed przekazami i
                obrazami nieodpowiednimi dla ich wiekusmile
                • asia_i_p Re: oddac prezent?! 10.12.08, 13:29
                  Nie zabra膰.
                  Ustali膰 z dzieckiem - od艂o偶enie gry na p贸藕niej, rezygnacj臋 z
                  gry/wymian臋 je艣li jest ca艂kiem nieodpowiednia. W ostateczno艣ci -
                  zakaza膰 gry w ni膮, ale to dalej nie oznacza, 偶e zabra膰 - a je艣li ma
                  zamiar przechowa膰 j膮 do 18-tki i wtedy u偶ywac albo spieni臋偶y膰 wink?
                  • kotkowa1 Re: oddac prezent?! 10.12.08, 13:58
                    moja c贸rka dosta艂a telefon kom贸rkowy od mojego ojca, gdy mia艂a 7
                    lat. Wbrew temu, co m贸wi艂am i ojcu i jej, ze nie zgadzam si臋, aby
                    ju偶 mia艂a sw贸j telefon.Gdy dziadek da艂 jej prezent, powiedzia艂am
                    jasno, ze nie jestem z tego zadowolona, kom贸rk臋 schowam i dam za 2-3
                    lata. Us艂ysza艂am od c贸rki, ze to jej w艂asno艣c i ja nie mam prawa
                    itp. Ot贸偶 nieprawda - mam prawo, jestem twoj膮 mam膮 i odpowiadam za
                    ciebie i wg mnie to nie czas na telefon.Telefonu nie wyrzuci艂am ,
                    nie sprzeda艂am a pieni臋dzy nie przeznaczy艂am na w艂asne cele itp. Po
                    2 latach, gdy wiedzia艂am, ze juz na tyle doros艂a, 偶eby zrobi膰 z
                    niego odpowiedni uzytek dosta艂a go z powrotem.
                    • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 10.12.08, 14:48
                      absolutnie nie zgadzam si臋 z Waszymi opiniami. Je偶eli dziecko
                      dosta艂o co艣 od kogo艣 innego, ni偶 rodzice, z kt贸rymi pozostaje we
                      wsp贸lnym gospodarstwie domowym, to taka rzecz jest JEGO i nikogo
                      wi臋cej, a na pewno nie rodzic贸w. Podejrzewam, 偶e to potwierdzi ka偶dy
                      prawnik i 偶e, gdyby chodzi艂o o w艂asno艣膰 dro偶sz膮 niz gra tv, zabranie
                      takiego prezentu dziecku mog艂oby skutkowa膰 dochdzeniem
                      prokuratorskim.
                      Niezale偶nie od prokuratora - poskutkuje znacznie szybciej utrat膮
                      zaufania dziecka do rodzic贸w i utrat膮 poczucia bezpiecze艅stwa przez
                      dziecko, skoro rodzice, zamiast chroni膰 jego w艂asno艣膰, odbieraj膮 mu
                      j膮.
                      Nie s膮dz臋, 偶eb ta gra to by艂o Mortal Combat, autorka w膮tku pisze
                      tylko o tym, 偶e nie chce by dziecko ogl膮da艂o za du偶o tv, a nie o
                      tre艣ci gry. Wobec tego mo偶na pozwala膰 dziecku na zabaw臋 w t臋 gr臋
                      rzadko, ale nie mo偶na odebra膰 ca艂kowicie.
                      Czy moi znajomi podarowaliby mojemu 3letniemu dziecku Mortal
                      Combat? - C贸偶, ka偶dy ma takich znajomych, na jakich zas艂uguje,
                      normalni ludzie nie zrobi膮 takiego prezentu 3letniemu dziecku.
                      Co do kom贸rki dla 7latki te偶 nie bardzo rozumiem, na czym polega艂o
                      zagro偶enie p艂yn膮ce z jej posiadania, kt贸rego ju偶 nie ma u 9 latki.
                      Sama zosta艂am w ten spos贸b pozbawiona jako dziecko paru prezent贸w i
                      do dzi艣, jako stara baba, mam 偶al do rodzic贸w. Nie r贸bcie takich
                      rzeczy swoim dzieciom.
                      • gavagai1 Re: oddac prezent?! 10.12.08, 18:23
                        "Nie s膮dz臋, 偶eb ta gra to by艂o Mortal Combat, autorka w膮tku pisze
                        > tylko o tym, 偶e nie chce by dziecko ogl膮da艂o za du偶o tv, a nie o
                        > tre艣ci gry."

                        Tak?
                        Cytuj臋 za autork膮 w膮tku:
                        "Grze jestem przeciwna bo mysle ze corka jest za mala na nia."

                        "Podejrzewam, 偶e to potwierdzi ka偶dy
                        > prawnik i 偶e, gdyby chodzi艂o o w艂asno艣膰 dro偶sz膮 niz gra tv, zabranie
                        > takiego prezentu dziecku mog艂oby skutkowa膰 dochdzeniem
                        > prokuratorskim. "
                        Podejrzewam, 偶e 藕le podejrzewaszsmile Dziecko do pe艂noletno艣ci nie jest osob膮
                        prawn膮, a ograniczon膮 zdolno艣膰 do czynno艣ci prawnych nabywa dopiero po
                        uko艅czeniu 13 roku 偶ycia. To rodzice dysponuj膮 i rozporz膮dzaj膮 ewentualnym
                        maj膮tkiem dziecka...
                        Ale nie o niuanse prawne przecie偶 chodzi...

                        "C贸偶, ka偶dy ma takich znajomych, na jakich zas艂uguje"
                        Taaaaa... Bardzo mi艂e stwierdzenie, gratuluj臋 dobrego samopoczucia i wyczucia
                        taktu wink
                        • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 10.12.08, 19:46
                          "Grze jestem przeciwna bo mysle ze corka jest za mala na nia."

                          - autorka nie wyja艣ni艂a, na czym ta "zama艂o艣膰" polega? Mo偶e np. gra
                          jest zbyt trudno i dziecko sobie z ni膮 nie poradzi? Przedtem pisa艂a,
                          偶e chodzi o wgapianie si臋 w tv. Wystarczy po prostu regulowa膰 czas
                          gry, tak samo, jak reguluje si臋 przecie偶 czas innych zabaw.
                          • gavagai1 Re: oddac prezent?! 10.12.08, 21:42
                            "Przedtem pisa艂a,
                            偶e chodzi o wgapianie si臋 w tv."
                            O tym pisa艂a Kotkowa1 w swoim po艣cie jako odpowiedzi na post autorki w膮tku...
                      • mama303 Re: oddac prezent?! 10.12.08, 19:25
                        srebrnarybka napisa艂a:

                        > absolutnie nie zgadzam si臋 z Waszymi opiniami. Je偶eli dziecko
                        > dosta艂o co艣 od kogo艣 innego, ni偶 rodzice, z kt贸rymi pozostaje we
                        > wsp贸lnym gospodarstwie domowym, to taka rzecz jest JEGO i nikogo
                        > wi臋cej, a na pewno nie rodzic贸w. Podejrzewam, 偶e to potwierdzi
                        ka偶dy
                        > prawnik i 偶e, gdyby chodzi艂o o w艂asno艣膰 dro偶sz膮 niz gra tv,
                        zabranie
                        > takiego prezentu dziecku mog艂oby skutkowa膰 dochdzeniem
                        > prokuratorskim.

                        Nie偶le sie u艣mia艂am smile. Srebrnarybko pogadaj偶e Ty z jakimkolwiek
                        prawnikiem na ten temat. Ja Ci臋 prosz臋.
                        • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 10.12.08, 19:43
                          Spr贸buj w takim razie sama, bez zgody s膮du rodzinnego, sprzeda膰
                          mieszkanie, kt贸re bezdzietna ciociababcia zapisa艂a Twojemu dziecku,
                          i zu偶y膰 te pieni膮dze na Twoje potrzeby, a nie np. wp艂aci膰 na
                          ksi膮偶eczk臋 dziecka, kontrolowan膮 przez s膮d, to ciekawa jestem, czy
                          nie zajmnie si臋 Tob膮 prokurator.
                          • kotkowa1 Re: oddac prezent?! 10.12.08, 19:46
                            sprawa oddania prezentu to sprawa jak najbardziej dla prokuratora!
                            toz to pogwa艂cenie praw obywatelskich, praw dziecka, wolno艣ci w
                            demokratycznym pa艅stwie1 brawo!! smile)
                            • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 10.12.08, 21:00
                              na pewno jest to du偶o powa偶niejsza sprawa ni偶 klaps, a za klapsa te偶
                              teraz rodzice maj膮 by膰 ci膮gani do prokuratora.
                              • gavagai1 Re: oddac prezent?! 10.12.08, 21:38
                                a tutaj to ju偶 si臋 wcale nie zgodz臋, 偶e klaps jest mniejszym wykroczeniem ni偶
                                zabranie dziecku zabawki niedostosowanej do jego wieku...
                                • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 11.12.08, 16:14
                                  O klapsie dziecko zapomni po chwili, o prezentach, kt贸re mi
                                  odebrano, bo rodzice uznali za niew艂a艣ciwe, pami臋tam do dzisiaj i do
                                  dzisiaj mam 偶al, a by艂o to sporo lat temu. Zabranie prezentu, kt贸ry
                                  dziecko otrzyma艂o od kogo艣 innego, ni偶 rodzice, burzy budowan膮 przez
                                  dziecko relacj臋 z innymi osobami, dzi臋ki kt贸rej dziecko nabiera
                                  poczucia w艂asnej indywidualno艣ci i odr臋bno艣ci. No, i czasami zabrane
                                  dziecku zabawki by艂y naprawd臋 fajne.
                                  • gavagai1 Re: oddac prezent?! 11.12.08, 16:36
                                    "> O klapsie dziecko zapomni po chwili"
                                    Eeee... Srebrnarybko, powiedz mi prosz臋 czy piszesz to z do艣wiadczenia w艂asnego
                                    b膮d藕 w艂asnych dzieci?

                                    "o prezentach, kt贸re mi
                                    > odebrano, bo rodzice uznali za niew艂a艣ciwe, pami臋tam do dzisiaj i do
                                    > dzisiaj mam 偶al, a by艂o to sporo lat temu"

                                    Ale Tw贸j przyk艂ad, nie jest od razu wyk艂adni膮 dla og贸艂u.
                                    Natomiast klaps jest zdecydowanie dotkliwy psychicznie i fizycznie, nie mo偶na go
                                    wyt艂umaczy膰 niczym innym jak swoj膮 bezradno艣ci膮, pora偶k膮 rodzica. Natomiast
                                    odebranie dziecku zabawki (uznanej za nieodpowiedni膮 przez mam臋 - to my艣l臋 jest
                                    kluczowe stwierdzenie tej dyskusji) mo偶na dziecku wyt艂umaczy膰 racjonalnie i owo
                                    wyt艂umaczenie dostosowa膰 do obrazu 艣wiata i rzeczywisto艣ci jaki ma dziecko
                                    3-letnie...
                          • mama303 Re: oddac prezent?! 10.12.08, 22:24
                            srebrnarybka napisa艂a:

                            > Spr贸buj w takim razie sama, bez zgody s膮du rodzinnego, sprzeda膰
                            > mieszkanie, kt贸re bezdzietna ciociababcia zapisa艂a Twojemu
                            dziecku,
                            > i zu偶y膰 te pieni膮dze na Twoje potrzeby, a nie np. wp艂aci膰 na
                            > ksi膮偶eczk臋 dziecka, kontrolowan膮 przez s膮d, to ciekawa jestem, czy
                            > nie zajmnie si臋 Tob膮 prokurator.

                            O ile ciotka nie spisze swojej woli w testamencie, ja jako
                            pe艂noprawny opiekun dysponuj臋 majatkiem mojego dziecka i jego
                            prezentami.
                            • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 11.12.08, 16:11
                              pe艂noprawny opiekun to nie w艂a艣ciciel i jego dzia艂ania nie mog膮
                              prowadzi膰 do zmniejszenia maj膮tku dziecka. Ani opiekun nie mo偶e
                              sprzeda膰 mieszkania, kt贸re dziecko odziedziczy艂o po ciotce, i
                              pojecha膰 za to na Malediwy, bo to sko艅czy si臋 prokuratorem, ani nie
                              mo偶e odda膰 gry, bo pozbawia w ten spos贸b dziecko jego w艂膮sno艣ci.
                              • mama303 Re: oddac prezent?! 12.12.08, 08:32
                                srebrnarybka napisa艂a:

                                > pe艂noprawny opiekun to nie w艂a艣ciciel i jego dzia艂ania nie mog膮
                                > prowadzi膰 do zmniejszenia maj膮tku dziecka. Ani opiekun nie mo偶e
                                > sprzeda膰 mieszkania, kt贸re dziecko odziedziczy艂o po ciotce, i
                                > pojecha膰 za to na Malediwy.
                                Ot贸z to rodzic zarz膮dza w pe艂ni maj膮tkiem dziecka!/o ile oczywiscie
                                darczy艅ca nie zastrzeg艂 inaczej/a wiesz dlaczego? bo poza
                                przypadkami patologicznymi nie ma lepszego opiekuna majatku dziecka
                                niz jego rodzic. Nikt przy zdrowych zmys艂ach nie pojedzie sobie na
                                Malediwy za sprzedane mieszkanie w艂asnego dziecka no chyba 偶e jest
                                do z korzyscia dla tego偶 smile.
                                Zapewniam Cie 偶e gre nieodpowiedni膮 dla kilkulatka rodzic mo偶e jak
                                najbardziej odda膰 je偶eli uzna 偶e gra ta jest np. szkodliwa dla
                                dziecka.
                                • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 12.12.08, 08:56
                                  Ot贸z to rodzic zarz膮dza w pe艂ni maj膮tkiem dziecka!/o ile oczywiscie
                                  darczy艅ca nie zastrzeg艂 inaczej/a wiesz dlaczego? bo poza
                                  przypadkami patologicznymi nie ma lepszego opiekuna majatku dziecka
                                  niz jego rodzic.

                                  - to je偶eli mo偶na rodzicom bezgranicznie ufa膰 w sprawie du偶ego
                                  niekiedy maj膮tku dziecka, to dlaczego nie ma zaufania, 偶e rodzice
                                  nie bij膮 dzieci, tylko potrzebny jest prokurator sprawdzaj膮cy
                                  ka偶dego siniaka?
                                  • mama303 Re: oddac prezent?! 12.12.08, 20:53
                                    srebrnarybka napisa艂a:


                                    > - to je偶eli mo偶na rodzicom bezgranicznie ufa膰 w sprawie du偶ego
                                    > niekiedy maj膮tku dziecka, to dlaczego nie ma zaufania, 偶e rodzice
                                    > nie bij膮 dzieci, tylko potrzebny jest prokurator sprawdzaj膮cy
                                    > ka偶dego siniaka?

                                    Ja tego prawa nie stanowi艂am, nie do mnie pytanie aczkolwiek my艣l臋
                                    偶e by艂y solidne podstawy.


                                    • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 12.12.08, 21:10
                                      Ja tego prawa nie stanowi艂am, nie do mnie pytanie

                                      - wiem, ale kiedy艣 na tym forum czyta艂am ca艂膮 sekwecj臋 wypowiedzi
                                      matek zachwyconych faktem, 偶e kto艣 mo偶e je przes艂ucha膰 i, w razie
                                      niepomy艣lnego rezultatu - odebra膰 dziecko, jak w Szwecji czy USA,
                                      jak przyjd膮 z posiniaczonym dzieckiem do lekarza. Matki po prostu
                                      wy艂y z zachwytu, jak to m膮drze pa艅stwo troszczy si臋 o dzieci. Nie
                                      pami臋tam, czy by艂a tam akurat Twoja wypowied藕, ale wszystkie
                                      dystantki by艂y zachwycone mo偶liwo艣ci膮 kontroli przez prokuratora i
                                      dodebrania im dziecka, kt贸re si臋 np. potkn臋艂o, bo takie przecie偶
                                      b臋d膮 skutki tej ustawy. Teraz za艣 s艂ysz臋, 偶e kwestii tego, czy
                                      maj膮tku w艂asnego dziecka rodzice nie u偶ywaj膮 do w艂asnych celow, nikt
                                      rzekomo (bo nie wierz臋, by tak by艂o) nie kontroluje i tak ma by膰
                                      pysznie. Czyli tatu艣 mo偶e np. sprzeda膰 zapisane dziecku mieszkanie i
                                      wyda膰 na pracownice agencji towarzyskiej i prokuraturze nic do tego,
                                      ale niech tatu艣 da dziecku drobnego klapsa - prokuratura wkracza
                                      natychmiast. Pora umiera膰.

    • aniko16 Re: oddac prezent?! 10.12.08, 14:47
      Zwracanie prezentu jest baaaardzo nieeleganckie. Fatalny przyk艂ad
      z艂ego zachowania dla dziecka. Nie wiem jak w og贸le co艣 takiego mo偶e
      przyj艣膰 do g艂owy. A czy prezenty dla Ciebie gdy nie s膮 odpowiednie
      te偶 zwracasz darczy艅com? Je偶eli porezent jest nie odpowiedni to go
      schowaj, wyrzu膰 albo daj komu艣 innemu. Moje dziecko na swoje 2
      urodziny otrzyma艂o kaset臋 z filmem o Mysi. Nie mieli艣my i nie mamy
      odtwarzacza ale do g艂owy by mi nie przysz艂o aby z tego powodu
      prezent zwr贸ci膰 lub informowa膰, 偶e jest "nieodpowiedni".
      • verdana Re: oddac prezent?! 10.12.08, 15:59
        Oczywiscie, ze matka mo偶e prezent zabrac, schowac, zabroni膰. Pracuje
        tym samym na to, by miec potem znacznie wi臋ksze klopoty z dzieckiem,
        ni偶 gdyby pozwolila dwa lata wczesniej miec komork臋 czy par臋 razy
        zagrac w niew艂asciw膮 gr臋.
        Przestaj臋 sie dziwic, ze nastolatki si臋 buntuj膮. S膮 bowiem
        przyzwyczajone, ze rodzice mog膮 wszystko, nie umiej膮 negocjowac ,
        i艣膰 na kompromis, tylko robia to samo co rodzice - zalatwiaja sprawy
        brutalnie i bez wzgl臋dow dla drugiej strony. Nauczyly sie tego
        widzac, jak wymarzony przedmiot znika w czelusciach szuflady - kto
        ma si艂臋, ten wygrywa.
        A z nastolatkiem wygrac nie mozna.
        • gavagai1 Re: oddac prezent?! 10.12.08, 18:25
          A to nie ma ju偶 opcji "zabieram na czas okre艣lony - do osi膮gni臋cia odpowiedniego
          wieku itp." i t艂umacz臋 to dziecku?
          Dajecie tu dwa rozwi膮zania:
          - nie, nie zabiera膰 bo prawo dziecka, bo straci zaufanie, bo b臋d膮 kopoty
          - zabiera膰.

          Czy kt贸ra艣 z Was rzeczywi艣cie za艂atwi艂aby to w ten spos贸b, 偶e zabra艂aby zabawk臋
          bez ceregieli, nic dziecku nie t艂umacz膮c?
          3-latek na prawd臋 wiele potrafi zrozumie膰, je艣li nie wszystko! O ile dobrze si臋
          mu kwesti臋 wyja艣ni.
          Nie na tym wychowanie polega, opr贸cz dawania dobrego przyk艂adu? Na pokazywaniu
          dziecku swojej postawy poparcia lub sprzeciwu wzgl臋dem niekt贸rych spraw?
          Mama uwa偶a, 偶e gra nie jest odpowiednia dla jej 3-letniej c贸rki, to w imi臋 czego
          mia艂aby pokaza膰 dziecku co艣 innego?
          Uwa偶a, 偶e jest nieodpowiednia, t艂umaczy to dziecku, a gra mo偶e by膰 wymieniona na
          odpowiedni膮(je艣li jest paragon), lub schowana jako prezent "na p贸藕niej", 'skarb'
          czy inna rzecz z serii "jak b臋dziesz starszy"
          • kotkowa1 Re: oddac prezent?! 10.12.08, 18:59
            absolutnie si臋 z Tob膮 zgadzam smile, a wracajac jeszcze do tego, co
            napisalam o schowaniu kom贸rki mojej c贸rki, to absolutnie - jak kto艣
            tu zasugerowa艂- nie odebra艂am jej dziecku brutalnie, nie ponizy艂am
            c贸rki, nie skrzycza艂am -bo i za co??Po prostu wyt艂umaczy艂am,
            porozmawia艂am i o dziwo - te偶 to zosta艂o zasugerowane - moja c贸rka
            nie straci艂a do mnie zaufania.
            Jako mama nie my艣l臋 o sobie, ze mam nieograniczon膮 w艂adz臋 w rekach i
            dziecko jest moj膮 w艂asno艣ci膮! Ale wiem, ze moim zadaniem jest
            ukszta艂towa膰 j膮 i w艂asnie w takich- cz臋sto drazliwych sytuacjach -
            uczyc wartosci, kt贸re dla mnie s膮 wa偶ne.
            • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 10.12.08, 19:47
              Ale z 7lak膮 inaczej si臋 ngocjuje ni偶 z 3latk膮, chocia偶 doprawdy nie
              rozumiem, jakie zagro偶enia mog艂y wynika膰 z faktu posiadania kom贸rki
              przez 7 latka.
              • kotkowa1 Re: oddac prezent?! 11.12.08, 07:58
                ale zebys mog艂a w przyszlosci negocjowac z 7 latka 13 latka i 17
                latka musisz zaczac negocjacje, rozmowy i rozne ustalenia z 3latka
                a nawet 2latka ( o ile nie wczesniej )
                a sama komorka nie jest zagrozeniem, natomiast pisanie codziennie
                rano i wieczorem"cze艣膰" do 10 osob z klasy i 10 czlonk贸w rodziny
                jest duzym obciazeniem finansowym, granie w gry, ktore sa na komorce
                albo chociazby zapominanie wy艂aczania tel w czasie lekcji i/lub
                sprawdzanie co 3 minuty, czy nowy sms nie przyszed艂 - to chyba
                niezbyt dobrze spedzony czas 7 letniego dziecka, nie sadzisz?
                • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 11.12.08, 16:19
                  pisanie codziennie
                  > rano i wieczorem"cze艣膰" do 10 osob z klasy i 10 czlonk贸w rodziny
                  > jest duzym obciazeniem finansowym,

                  - niech op艂aca kart臋 z kieszonkowego, szybko nauczy si臋
                  oszcz臋dno艣ci, poza tym to si臋 znudzi.

                  granie w gry, ktore sa na komorce

                  - nie widz臋 problemu

                  > albo chociazby zapominanie wy艂aczania tel w czasie lekcji

                  - tego powinna dopilnowa膰 szko艂a, jak nie wy艂膮czy - uwaga, par臋
                  uwag - obni偶one sprawowanie, wtedy sama z siebie si臋 nauczy wy艂膮cza膰

                  i/lub
                  > sprawdzanie co 3 minuty, czy nowy sms nie przyszed艂 -

                  - nie widz臋 problemu, chyba, 偶e na lekcji. Znaczy, 偶e szko艂a
                  rozwi膮zuje to do kitu. Sama jestem wyk艂adowc膮 wy偶szej uczelni,
                  zaczynam ka偶de zaj臋cia od formu艂y: "wy艂膮czamy kom贸rki" i sama przy
                  studentach wy艂膮czam swoj膮. Skoro uczniowie nosz膮 teraz kom贸rki do
                  szko艂y, to szko艂y powinnny uczy膰 kulturalnego pos艂ugiwania si臋 nimi.

                  to chyba
                  > niezbyt dobrze spedzony czas 7 letniego dziecka, nie sadzisz?

                  - a
                  • sir.vimes Re: oddac prezent?! 11.12.08, 16:22
                    niech op艂aca kart臋 z kieszonkowego, szybko nauczy si臋
                    > oszcz臋dno艣ci,

                    ja op艂acam z pensji i nie nauczy艂am si臋 oszcz臋dno艣ci chocia偶 mam nawet nieco
                    wi臋cej ni偶 7 lat ;P
                    • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 11.12.08, 16:45
                      to Tw贸j problem. A wydatki na kom贸rk臋 mo偶na przecie偶 limitowa膰.
                      • sir.vimes Re: oddac prezent?! 11.12.08, 16:57
                        Problem? Nie.

                        Limitowa膰 mo偶na, mo偶na nie limitowa膰 i si臋 nie przejmowa膰, mo偶na te偶 nie mie膰
                        kom贸rki. Niezb臋dna jest do 偶ycia a rodzice, kt贸rzy jej 7 latkowi nie daj膮 s膮 藕li?
                        Uczenie 7 letnich dzieci oszcz臋dzania za pomoc膮 wymuszania op艂at za kart臋 z
                        kieszonkowego nieco mnie bawi. I za艂o偶臋 si臋, 偶e bardziej cierpi dziecko, kt贸re
                        musi odda膰 swoje miesi臋czne kilkadziesi膮t z艂otych za abonament do kom. ni偶
                        dziecko, kt贸remu mama zabra艂a zb臋dny telefon. A zak艂adanie, 偶e "si臋 nauczy
                        oszcz臋dno艣ci" mo偶e spali膰 na panewce. Bo mo偶e si臋 i nie nauczy膰.
                        • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 11.12.08, 17:02
                          Niezb臋dna jest do 偶ycia a rodzice, kt贸rzy jej 7 latkowi nie daj膮 s膮
                          藕l
                          > i?

                          - tu nie chodzi o niekupowanie kom贸rki przez rodzic贸w, ale
                          skonfiskowanie kom贸rki ofiarowanej dziecku przez dziadka, kom贸rki,
                          kt贸ra nale偶a艂a do dziecka, a nie do rodzic贸w.

                          Natomiast uwa偶am, 偶e rodzice nie maj膮 obowi膮zku ponosi膰 dodatkowych
                          koszt贸w karty, wi臋c dlatego kart臋 nale偶y kupowa膰 z kieszonkowego.

                          I za艂o偶臋 si臋, 偶e bardziej cierpi dziecko, kt贸re
                          > musi odda膰 swoje miesi臋czne kilkadziesi膮t z艂otych za abonament do
                          kom. ni偶
                          > dziecko, kt贸remu mama zabra艂a zb臋dny telefon.

                          skoro telefon jest zb臋dny, to dziecko nie musi wydawa膰
                          kilkudziesi臋ciu z艂otych, mo偶e przecie偶 telefonu nie u偶ywa膰.

                          A zak艂adanie, 偶e "si臋 nauczy
                          > oszcz臋dno艣ci" mo偶e spali膰 na panewce. Bo mo偶e si臋 i nie nauczy膰.

                          - mo偶e, ale je艣li jest uczone, jest jaka艣 szansa. Jak nie jest
                          uczone, z pewno艣ci膮 si臋 nie nauczy.
                          • sir.vimes Re: oddac prezent?! 11.12.08, 19:22
                            co do meritum - nie skonfiskowana tylko schowana na jaki艣 czas, za zgod膮 dziecka.
                            • kotkowa1 Re: oddac prezent?! 11.12.08, 19:51
                              oczywi艣cie, 偶e schowa艂am na jaki艣 czas, nie wyrywa艂am si艂膮. w og贸le
                              my艣l臋, 偶e wolno艣膰 dzieciom jest potrzebna, ale nie samowola.bo si臋
                              gubi膮 w 艣wiecie i w sobie samych
                            • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 11.12.08, 21:20
                              vza zgod膮 dzieck
                              > a.

                              - a dziecko mia艂o jak膮艣 szans臋 si臋 nie zgodzi膰?
                          • mika_p Re: oddac prezent?! 13.12.08, 19:12
                            srebrnarybka napisa艂a:
                            > Natomiast uwa偶am, 偶e rodzice nie maj膮 obowi膮zku ponosi膰 dodatkowych
                            > koszt贸w karty, wi臋c dlatego kart臋 nale偶y kupowa膰 z kieszonkowego.

                            A jak dziecko nie dostaje kieszonkowego, albo dostaje 20 z艂/mies? To w imi臋
                            nauki oszcz臋dno艣ci ma zrezygnowa膰 z innych przyjemno艣ci, bo ktos mia艂 fanaberi臋
                            podarowa膰 owemu dziecku zb臋dny mu gad偶et?
                            • green_sofia Re: oddac prezent?! 13.12.08, 20:25
                              Je艣li nie dostaje kieszonkowego to pewnie w domu jest umowa 偶e je艣li
                              poprosi o pieni膮dze na co艣 co jest w miar臋 niedrogie to dostanie. A
                              kwestia 艣miesznie niskiego kieszonkowego dzieciak贸w to ju偶 rozmowa
                              na osobny w膮tek wink
                  • kotkowa1 Re: oddac prezent?! 11.12.08, 18:45
                    nie ka偶de 7 letnie dziecko nauczy sie tak szybko oszczednosci, jak
                    piszesz. nie ka偶de starsze dziecko tez. To doro艣li przewiduja,
                    licz膮, planuja, a i tak czesto kupuj膮 cos, co przekracza ich
                    mozliwo艣ci finansowe. Nie zdarzylo Ci si臋 to nigdy? owszem, w ten
                    spsob sie uczymy, ale jak偶e to gorzka nauka dla dziecka, gdy
                    blyskiem wyczerpie limit na swojej karcie, a koledzy maja i maja( bo
                    np ich rodzice sa zamo偶niejsi ), albo "wk臋ci" sie w g艂upie oferty
                    wr贸偶ek lub innych oszo艂om贸w kt贸rzy bardzo czesto wysylaja smsy (
                    3,66 z Vat ). Napiszesz, ze powinnam to kontrolowac? czy nie wolnio
                    mi kontrolowac, bo to tez krzywdzio dziecko? i krzywdzi bardziej ni偶
                    klaps?!a ja myslalam, ze coraz mniej os贸b tak mysli, brr..
                    no i raczej nie ma sensu porownywac 7 latka do student贸w, kt贸rym
                    m贸wisz o wy艂膮czeniu kom贸rek!
                    • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 11.12.08, 21:27
                      To doro艣li przewiduja,
                      > licz膮, planuja, a i tak czesto kupuj膮 cos, co przekracza ich
                      > mozliwo艣ci finansowe. Nie zdarzylo Ci si臋 to nigdy?

                      - nie, nie zdarzy艂o si臋. W艂a艣nie dlatego, 偶e od ma艂ego dostawa艂am
                      kieszonkowe, kt贸re musia艂o mi wystarczy膰 na przyjemno艣ci, 偶e rodzice
                      nie byli bardzo zamo偶ni i ka偶dy grosz si臋 wylicza艂o i wiedzia艂am, 偶e
                      trzeba oszcz臋dza膰, a potem, jako doros艂a, te偶 wiedzia艂am, 偶e pensja
                      musi mi wystarczy膰, bo z nieba mi nie spadnie. Moim zdaniem to jest
                      dow贸d dojrza艂o艣ci cz艂owieka.

                      jak偶e to gorzka nauka dla dziecka, gdy
                      > blyskiem wyczerpie limit na swojej karcie, a koledzy maja i maja(
                      bo
                      > np ich rodzice sa zamo偶niejsi ),

                      - a jaka gorzka nauka, gdy koledzy maj膮 kom贸rki, a ja te偶 mam, ale
                      mama zabroni艂a mi u偶ywa膰 i schowa艂a do szuflady. Nie uchronisz te偶
                      dziecka przed tym, 偶e nie b臋dzie mia艂o pieni臋dzy na co艣, na co maj膮
                      dzieci zamo偶niejszych rodzic贸w, bo jak nie kom贸rka, to ubranie, jak
                      nie ubranie, to jedzenie etc. Jedynym sposobem, by dziecka to nie
                      frustrowa艂o, jest wychowanie go tak, by wiedzia艂o, 偶e pieni膮dze nie
                      stanowi膮 o warto艣ci cz艂owieka.
                      • kotkowa1 Re: oddac prezent?! 11.12.08, 21:38
                        nie, nie zdarzy艂o si臋. W艂a艣nie dlatego, 偶e od ma艂ego dostawa艂am
                        > kieszonkowe, kt贸re musia艂o mi wystarczy膰 na przyjemno艣ci, 偶e
                        rodzice
                        > nie byli bardzo zamo偶ni i ka偶dy grosz si臋 wylicza艂o i wiedzia艂am,
                        偶e
                        > trzeba oszcz臋dza膰, a potem, jako doros艂a, te偶 wiedzia艂am, 偶e
                        pensja
                        > musi mi wystarczy膰, bo z nieba mi nie spadnie. Moim zdaniem to
                        jest
                        > dow贸d dojrza艂o艣ci cz艂owieka.

                        a mi sie zdarzylo i to wcale nie swiadczy o mojej niedojrzalosci, le
                        o tym, ze bywam spontaniczna i tak dziecieco czasami chce tu i teraz
                        czegos. podkreslam: czasami, zeby nie bylo, zem niedojrzala i g艂upia.

                        a jesli chodzi o zderzenie wartosci czlowieka z wartoscia pieniadza,
                        to akurat moje dziecko wie, co w takim uk艂adzie jest "warto艣ci膮
                        nadrzedna".
                        Moja c贸rka nie robi艂a problemu z od艂ozenia kom贸rki do szafy -
                        zrozumia艂a, 偶e musi dorosn膮膰- taj, jak do wi臋kszej zjezdzalni na
                        placu zabaw,do szybszej karuzeli w weso艂ym miasteczku, do film贸w, i
                        ksi膮偶ek np dla nastolatk贸w.Nie robi艂a z tego problemu w艂asnie
                        dlatego, 偶e mi ufa, ze nie raz przekona艂a si臋, 偶e nie ze z艂o艣ci na
                        cos sie nie zgadzam,albo dlatego, 偶e mam gorszy dzien, czy kiepski
                        nastr贸j.Nie robi艂a, bo podeszlam i nadal podchodze z szacunkiem do
                        niej i do ...siebie samej.
                        • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 11.12.08, 22:07
                          a mi sie zdarzylo i to wcale nie swiadczy o mojej niedojrzalosci, le
                          > o tym, ze bywam spontaniczna i tak dziecieco czasami chce tu i
                          teraz
                          > czegos. podkreslam: czasami, zeby nie bylo, zem niedojrzala i
                          g艂upia.

                          - a kto potem zap艂aci艂 za Ciebie? Bo za mnie nie ma kto zap艂aci膰 i
                          dlatego mi si臋 nie zdarza. Nie m贸wi膮c o tym, 偶e bywania dzieci臋co
                          spontaniczn膮 nie uwa偶am za dojrza艂e zachowanie.

                          Moja c贸rka nie robi艂a problemu z od艂ozenia kom贸rki do szafy -

                          - a mia艂a inne wy艣cie?
                          • kotkowa1 Re: oddac prezent?! 11.12.08, 22:26
                            no jak to kto zaplacil? ja sama.
                            a czy corka miala inne wyjscie - jasne: poskar偶yc sie babci/
                            dziadkowi/ pani w szkole/ nic takiego sie nie stalo. W bardzo
                            kr贸tkim czasie w ogole o niej zapomniala.
                            Na komunie dostala aparat cyfrowy - spokojnie nie zabralam go, tzn
                            nie zabralam od razu. C贸rka aparat rzuci艂a w k膮t - poniewa偶 nie
                            bardzo ja taka zabawka rajcowala i wtedy schowalam, zeby nie zepsul
                            sie, nie polamal itp. Po roku! sobie o nim przypomniala i zaczela
                            robic zdjecia
                            • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 12.12.08, 09:08
                              no jak to kto zaplacil? ja sama.

                              - tzn., 偶e by艂o Ci臋 na to sta膰.

                              a czy corka miala inne wyjscie - jasne: poskar偶yc sie babci/
                              > dziadkowi/ pani w szkole/

                              - cz臋sto c贸rka tak si臋 na Ciebie skar偶y? Pewnie nie. A wiesz
                              dlaczego: wcale nie dlatego, 偶e zgadza si臋 z wszystkimi Twoimi
                              decyzjami, tylko dlatego, 偶e si臋 BOI, bo je艣li sama z siebie
                              potrafi艂a艣 by膰 tak okrutna, 偶eby zabra膰 kom贸rk臋, to co zrobi艂aby艣,
                              gdyby si臋 poskar偶y艂a?

                              Na komunie dostala aparat cyfrowy - spokojnie nie zabralam go, tzn
                              > nie zabralam od razu. C贸rka aparat rzuci艂a w k膮t - poniewa偶 nie
                              > bardzo ja taka zabawka rajcowala i wtedy schowalam, zeby nie
                              zepsul
                              > sie, nie polamal itp. Po roku! sobie o nim przypomniala i zaczela
                              > robic zdjecia

                              - tu nie ma mowy o konfiskacie, nie zabrania艂a艣 jej u偶ywania
                              aparatu, kt贸rego ona w og贸le nie chcia艂a u偶ywa膰.
                              • kotkowa1 Re: oddac prezent?! 12.12.08, 10:01
                                powt贸rze raz jeszcze to, co juz napisalam: wyciagasz wnioski z
                                jednej sytuacji nie znajac mnie ani mojej c贸rki i coraz dalej
                                posuwasz sie w tej analizie. juz doszlas do tego, ze moje dziecko
                                sie mnie boi, jest zastraszona, nikomu sie nie poskarzy bo jej znow
                                cos zabiore. A nie spytalas mnie jeszcze czy sie nie zaczela moczyc
                                w nocy po tej tragedii z kom贸rk膮.
                                tez juz to pisalam ,a le powt贸rze, bo sazde ze pewnych rzeczy nie
                                oprzyjmujesz do siebie:przelewasz swoje przykre doswiadczenia na
                                moja sytuacje stad takie twoje wnioski i mocne slowa. przykro mi, ze
                                ktos Cie kiesys skrzywdzil. naprawde
                                • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 12.12.08, 11:01
                                  przelewasz swoje przykre doswiadczenia na
                                  > moja sytuacje stad takie twoje wnioski i mocne slowa. przykro mi,
                                  ze
                                  > ktos Cie kiesys skrzywdzil.

                                  - jakie przykre do艣wiadczenia? Dosta艂am od babci dmuchanego
                                  艂ab臋dzia, jak jechali艣my nad morze i bardzo si臋 z niego ucieszy艂am.
                                  Moi rodzice uznali 艂ab臋dzia za niebezpieczn膮 zabawk臋 (sk膮din膮d
                                  s艂usznie, dziecka na takim 艂膮b臋dziu trzeba bardzo pilnowa膰, ale da
                                  si臋 upilnowa膰, niebezpieczny jest wtedy, gdy pozwoli艣 p艂ywa膰 samemu,
                                  czas p艂ywania na 艂ab臋dziu mo偶na by艂o ograniczy膰, 偶eby rodzice nie
                                  musieli stale mnie pilnowa膰). 艁ab臋dzia nie zobaczy艂am nigdy wi臋cej.
                                  Potem maj膮c 10 lat dosta艂am na imieniny od kole偶anki ksi膮偶k臋, kt贸r膮
                                  moja Mama uzna艂a za nieodpowiedni膮. Nie pami臋tam nawet tytu艂u, bo
                                  ksi膮偶ka zosta艂a natychmiast skonfiskowana, nikt mi nigdy nie
                                  wyt艂umaczy艂, dlaczego. Twoim zdaniem to przecie偶 normalne zachowania
                                  rodzic贸w podyktowane trosk膮 o dziecko, kt贸rzy mieli prawo odebra膰 mu
                                  nieodpowiednie zabawki, bo s膮 rodzicami, a ja do dzi艣 mam poczucie
                                  krzywdy. Moi rodzice te偶 tego nie podejrzewaj膮, bo ba艂am si臋 im tego
                                  kiedkolwiek powiedzie膰 i s膮 zachwyceni tym, jak 艣wietnie mnie
                                  wychowywali.
                                  • kotkowa1 Re: oddac prezent?! 12.12.08, 11:20
                                    nie wiem, czym kierowali si臋 Twoi rodzice, nie znam ich i nie mam
                                    prawa ich osadza膰.
                                    Te zdarzenia mia艂y miejsce tak dawno, a wci膮偶 s膮 obecne w Twojej
                                    pami臋ci i sercu.
                                    Ci臋偶ko i smutno jest 偶y膰, kultywuj膮c w sobie poczucia krzywdy.
                                    • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 12.12.08, 11:32
                                      przecie偶 napisa艂am, czym si臋 kierowali: w wypadku 艂ab臋dzia
                                      bezpiecze艅stwem, w wypadku ksi膮偶ki nie wiem, bo nawet tytu艂u nie
                                      pami臋tam, ale przypuszczam, 偶e ksia偶ka mog艂a by膰 istotnie
                                      nieodpowiednia, tzn. zawiera膰 jakie艣 tre艣ci "romansowe", ja mia艂am
                                      10 lat, par臋 tygodni po tych imieninah matka u艣wiadomi艂a mnie
                                      seksualnie, ale mog艂a uwa偶a膰, 偶e ksi膮偶ka jest nieodpowiednia do
                                      wieku. Mieli powa偶ne racje, ale uwa偶am, 偶e powinno to by艂o zosta膰
                                      za艂atwionoe inaczej: w wypadku 艂ab臋dzia mo偶na go by艂o zabra膰 nad
                                      morze i pozwala膰 pop艂ywa膰 na nim powiedzmy z p贸l godziny pod 艣cis艂膮
                                      kontro膮 rodzic贸w, bo rozumiem, 偶e oni nie mieli obowi膮zku ca艂y czas
                                      stercze膰 nade mn膮 w morzu, te偶 chcieli odpocz膮膰, ale mo偶na by艂o
                                      p艂ywanie na 艂ab臋dziu potraktowa膰 jako atrakcj臋 szczeg贸ln膮 i wobec
                                      tego rzadk膮, w wypadku ksi膮偶ki: mo偶na by艂o wyja艣ni膰, 偶e jest
                                      nieodpowiednia i albo kupi膰 inn膮 wzamian, albo t臋 odda膰 za 2 lata,
                                      jak zrobi艂a艣 z kom贸rk膮. Po u艣wiadomieniu seksualnym par臋 tygodni po
                                      imieninach zrozumia艂abym, co to znaczy ksi膮偶ka nieodpowiednia i
                                      by艂oby po krzyku. Ale rodzice uznali, 偶e oni s膮 dysponentami mojego
                                      maj膮tku (prezenty otrzymane nie od nich) i mog膮 z tym zrobi膰, co
                                      chc膮, bo maj膮 wa偶ne powody i mieli rzeczywi艣cie. No, i te偶 do
                                      dzisiaj nie wiedz膮, 偶e mia艂am poczucie krzywdy, bo nikomu si臋 nie
                                      poskar偶y艂am. A niechbym spr贸bowa艂a ...
                                      • sir.vimes Re: oddac prezent?! 12.12.08, 12:23
                                        Rybko, najpierw nazwa艂a艣 konfiskat臋 kom贸rki okrucie艅stwem a teraz piszesz, 偶e
                                        mogli twoi rodzice post膮pi膰 tak samo z ksi膮偶k膮 i by艂oby lepiej. Zagalopowa艂a艣
                                        si臋 chyba nieco.

                                        Ja jako osoba nie przywi膮zuj膮ca wagi do przedmiot贸w da艂abym kom贸rk臋 na miesi膮c -
                                        偶eby sprawdzi膰 czy dziecko j膮 zgubi, czy w og贸le b臋dzie u偶ywa膰. Gdyby zgubi艂a -
                                        nie lecia艂abym odkupi膰, poczeka艂abym z rok co najmniej. Kotowa (kotkowa?)
                                        postanowi艂a rok - dwa przechowa膰 - pewnie zna swoje dziecko lepiej ni偶 my i ma
                                        powody do takiej decyzji. Mo偶e chcia艂a oszcz臋dzi膰 dziecku przykro艣ci zgubienia
                                        pierwszej tak cennej rzeczy? A mo偶e 偶adna kole偶anka nie ma telefonu i dziecko
                                        mog艂oby najwy偶ej do mamy dzwoni膰?

                                        Co do 艂ab臋dzia - moje dziecko dosta艂o kiedy艣 zabawk臋 , kt贸r膮 uzna艂am za 藕le
                                        wykonan膮 i niebezpieczn膮 - zanim ja zobaczy艂o znikn臋艂a w odm臋tach kosza.
                                        Wyrzut贸w sumienia zaprawd臋 nie mam. Mo偶e o 艂ab臋dziu pami臋tasz tylko to, 偶e
                                        zabrali a by艂 w艂a艣nie 藕le wykonany i naprawd臋 niebezpieczny? Wiesz, jak dziecko
                                        si臋 zakrztusi, zad艂awi elementem zabawki czy ulegnie podobnemu wypadkowi to wini
                                        si臋 rodzic贸w, nie chwali si臋 ich, 偶e tak 艂adnie dbali o pe艂ni臋 wolno艣ci i
                                        maksimum do艣wiadcze艅 w kr贸tkim 偶yciu swojego dziecka.
                                        • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 12.12.08, 12:45
                                          Rybko, najpierw nazwa艂a艣 konfiskat臋 kom贸rki okrucie艅stwem a teraz
                                          piszesz, 偶e
                                          > mogli twoi rodzice post膮pi膰 tak samo z ksi膮偶k膮 i by艂oby lepiej.
                                          Zagalopowa艂a艣
                                          > si臋 chyba nieco.

                                          - nie zgalopowa艂am si臋. Nie widz臋 偶adnych zagro偶e艅 wynikaj膮cych z
                                          u偶ywania kom贸rki przez 7latk臋, natomiast ksi膮偶ka mo偶e
                                          by膰 "niemoralna" dla 10latki. Poniewa偶 by艂am akurat u progu
                                          zrozumienia, na czym ewentualna "niemoralno艣膰" mo偶e polega膰, sprawa
                                          by艂a do za艂atwienia. Nie wiem, na czym polega艂a, bo ksi膮偶k臋
                                          skonfiskowano mi b艂skawicznie, wi臋c nawet tytu艂u nie pami臋tam. Mo偶e
                                          rzeczywi艣cie rodzice w og贸le nie mieli racji? Nie wiem i nigdy si臋
                                          nie dowiem, bo zapewne nie pami臋taj膮. Poza tym pisz臋 o wyra藕nej
                                          rekompensacie, a tu ca艂y czas si臋 m贸wi o zabraniu dziecku zabawki
                                          bez rekompensaty.

                                          Gdyby zgubi艂a -
                                          > nie lecia艂abym odkupi膰, poczeka艂abym z rok co najmniej.

                                          - ja te偶. Przecie偶 my nie dyskutujemy o tym, czy rodzice miei
                                          obowi膮zek kupi膰 kom贸rk臋 7latce, tylko czy mieli prawo skonfiskowa膰
                                          kom贸rk臋, kt贸r膮 kupi艂 kto艣 inny.

                                          A mo偶e 偶adna kole偶anka nie ma telefonu i dziecko
                                          > mog艂oby najwy偶ej do mamy dzwoni膰?

                                          - to sk膮d wpad艂aby na taki pomys艂, 偶eby mie膰 kom贸rk臋?

                                          Co do 艂ab臋dzia - moje dziecko dosta艂o kiedy艣 zabawk臋 , kt贸r膮
                                          uzna艂am za 藕le
                                          > wykonan膮 i niebezpieczn膮 - zanim ja zobaczy艂o znikn臋艂a w odm臋tach
                                          kosza.
                                          > Wyrzut贸w sumienia zaprawd臋 nie mam.

                                          - no, ale ja tego 艂ab臋dzia zobaczy艂am. Nikt nie zadba艂 o
                                          znieczulenie, bo rodzice wida膰, tak jak Kotkowa, uznali, 偶e skoro s膮
                                          rodzicami, to maja prawo ...


                                          Mo偶e o 艂ab臋dziu pami臋tasz tylko to, 偶e
                                          > zabrali a by艂 w艂a艣nie 藕le wykonany i naprawd臋 niebezpieczny?

                                          w morzu ka偶dy 艂ab膮dz (ryba, dmuchany fotelik, materac etc.) jest
                                          niebezpieczny, jak si臋 p艂ywa luzem, bo pr膮d mo偶e porwa膰. Ale je偶eli
                                          rodzic b臋zi holowa艂 dziecko p艂ywaj膮ce na 艂ab臋dziu, to nic si臋 nie
                                          stanie. Tylko, 偶e takie holowanie zabiera czas, kt贸ry przyjemniej
                                          sp臋dzi膰 le偶膮c na kocu i czytaj膮c. Wi臋c 艂膮b臋dzia won, a 偶e dziecku
                                          przykro - trudno, my jeste艣my rodzicami i dbamy o bezpiecze艅stwo.

                                          Wiesz, jak dziecko
                                          > si臋 zakrztusi, zad艂awi elementem zabawki czy ulegnie podobnemu
                                          wypadkowi to win
                                          > i
                                          > si臋 rodzic贸w, nie chwali si臋 ich, 偶e tak 艂adnie dbali o pe艂ni臋
                                          wolno艣ci i
                                          > maksimum do艣wiadcze艅 w kr贸tkim 偶yciu swojego dziecka

                                          Inna sprawa, 偶e rodzic贸w cz臋sto obwinia si臋 o najr贸偶niejsze
                                          nieszcz臋艣liwe wypadki, kt贸rych absolutnie nie da si臋 przewidzie膰 i
                                          unikn膮膰 i ludzie dlatego na zapas ograniczaj膮 swoje dzieci, wcale
                                          ich zreszt膮 nie chroni膮c.
                                          • sir.vimes Re: oddac prezent?! 12.12.08, 13:23
                                            Nie widz臋 偶adnych zagro偶e艅 wynikaj膮cych z
                                            > u偶ywania kom贸rki przez 7latk臋

                                            Ty nie widzisz zagro偶e艅 - inna matka widzi. Cho膰by takie, 偶e mo偶na sta膰 si臋
                                            centrum zainteresowania niespecjalnie mi艂ych dzieci, kt贸re lubi膮 cudze b艂yskotki
                                            i fanty. Nie ka偶da szko艂a jest w ko艅cu idealna. A siedmioletnie dziecko mo偶e
                                            takiego zagro偶enia nie rozumie膰 i wpakowa膰 si臋 w niesympatyczn膮 sytuacj臋.

                                            Natomiast ja nie widz臋 偶adnego zagro偶enia powodowanego przez zbyt doros艂膮
                                            ksi膮偶k臋. Nawet je艣li by艂by to Zwrotnik raka w prezencie dla o艣miolatki. Nie
                                            przeczyta艂aby , co najwy偶ej.

                                            > - to sk膮d wpad艂aby na taki pomys艂, 偶eby mie膰 kom贸rk臋?

                                            Dziadek wpad艂, jak zrozumia艂am. A poza tym - mo偶na chcie膰 by膰 "t膮 pierwsz膮 co ma
                                            kom贸rk臋". O istnieniu telefon贸w dzieci raczej wiedz膮?

                                            > - no, ale ja tego 艂ab臋dzia zobaczy艂am. Nikt nie zadba艂 o
                                            > znieczulenie,

                                            Uwa偶am, ze to b艂膮d, 偶e zobaczy艂a艣. Je艣li 艂ab臋d藕 by艂 ch艂amem raczej najlepiej
                                            by艂oby gdyby艣 nie wiedzia艂a o jego istnieniu. Ale mo偶e nie da艂o si臋 inaczej?

                                            rodzic贸w cz臋sto obwinia si臋 o najr贸偶niejsze
                                            > nieszcz臋艣liwe wypadki, kt贸rych absolutnie nie da si臋 przewidzie膰 i
                                            > unikn膮膰 i ludzie dlatego na zapas ograniczaj膮 swoje dzieci,

                                            No i dlatego czasem boj膮 si臋 niewinnego 艂ab臋dzia. Czasem to irracjonalne ale
                                            trudno, nie da si臋 post臋powa膰 zawsze bezb艂臋dnie.

                                            • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 12.12.08, 16:58
                                              Ty nie widzisz zagro偶e艅 - inna matka widzi. Cho膰by takie, 偶e mo偶na
                                              sta膰 si臋
                                              > centrum zainteresowania niespecjalnie mi艂ych dzieci, kt贸re lubi膮
                                              cudze b艂yskotk

                                              - a 9latce ju偶 to nie grozi? Poza tym tym nale偶y uczy膰 pewnych
                                              bezpiecznych zachowa艅: nie ods艂uchuje si臋 kom贸rki w miejscu
                                              publicznym, nosi w torbie, najlepiej przypi臋t膮, a je偶eli ju偶
                                              telefonuje na dworze i bandzior j膮 wyrywa, to odda膰 bez walki. Ta
                                              wiedza niestety ka偶demu pr臋dzej czy p贸藕niej si臋 przyda.

                                              Natomiast ja nie widz臋 偶adnego zagro偶enia powodowanego przez zbyt
                                              doros艂膮
                                              > ksi膮偶k臋. Nawet je艣li by艂by to Zwrotnik raka w prezencie dla
                                              o艣miolatki. Nie
                                              > przeczyta艂aby , co najwy偶ej.

                                              - np. Wielki las Nienackiego (to na pewno nie by艂 Wielki las, bo
                                              napisano go wiele lat p贸藕niej).

                                              Dziadek wpad艂, jak zrozumia艂am. A poza tym - mo偶na chcie膰 by膰 "t膮
                                              pierwsz膮 co m
                                              > a
                                              > kom贸rk臋". O istnieniu telefon贸w dzieci raczej wiedz膮?

                                              - nie dziadek wpad艂, tylko dziadek spe艂ni艂 marzenie c贸rki, kt贸ra
                                              u偶ywa kom贸rki g艂贸wnie do pisania "cze艣膰" kolegom z klasy. O
                                              istnieniu telefon贸w 7latki wiedz膮, ale je艣li w ich otoczeniu u偶ywaj膮
                                              ich tylko doro艣li, to nie musi im przyj艣膰 do g艂owy, 偶e i one mog艂yby
                                              chcie膰 telefonu. 7latki rzadko np. prosz膮 o kupienie im samochodu,
                                              bo tatu艣 ma, chocia偶 te偶 wiedz膮 o istnieniu samochod贸w.

                                              Uwa偶am, ze to b艂膮d, 偶e zobaczy艂a艣. Je艣li 艂ab臋d藕 by艂 ch艂amem raczej
                                              najlepiej
                                              > by艂oby gdyby艣 nie wiedzia艂a o jego istnieniu. ... Czasem to
                                              irracjonalne ale
                                              > trudno, nie da si臋 post臋powa膰 zawsze bezb艂臋dnie.

                                              Nie da si臋. Ale wiedz膮c o b艂臋dach pope艂nionych przez innych ludzi
                                              mo偶na ich unika膰. Dlatego poda艂am ten przyk艂ad do przemy艣lenia na
                                              forum.
                                              • sir.vimes Re: oddac prezent?! 12.12.08, 17:05
                                                9 latka nie jest debiutantk膮 na szkolnym korytarzu. Troch臋 r贸偶nicy do艣wiadcze艅 jest.

                                                "odda膰 bez walki."

                                                Ja tam nie ucz臋 oddawania bez walki.

                                                > - np. Wielki las Nienackiego (to na pewno nie by艂 Wielki las, bo
                                                > napisano go wiele lat p贸藕niej).

                                                Im wcze艣niej cz艂owiek pozna co to grafomania i ch艂am tym lepiej b臋dzie potrafi艂
                                                to odsia膰 ;P
                                                Naprawd臋, zagro偶enia ksi膮偶k膮 nie jestem w stanie si臋 dopatrze膰 - jako 10 latka
                                                czyta艂am nies艂ychane 偶贸wna na przemian z dobr膮 literatur膮 i jako艣 pozosta艂am
                                                przy tej ostatniej. A wiedza o literackim 偶贸wnie przydaje si臋 w 偶yciu.


                                                • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 12.12.08, 17:24
                                                  "odda膰 bez walki."
                                                  >
                                                  > Ja tam nie ucz臋 oddawania bez walki.

                                                  - lepiej 偶eby dziecko pobili i nast臋pnie zabrali kom贸rk臋, kt贸rej
                                                  przecie偶 i tak nie obroni czy 偶eby tylko zabrali kom贸rk臋? Jak sta艂am
                                                  kiedy艣 na przystanku autobusowym wieczorem i stan膮艂 nade mn膮 facet z
                                                  i ig艂膮 i strzykawk膮 i za偶膮da艂 pieni臋dzy, to je da艂am, a nie
                                                  pr贸bowa艂am walczy膰, ryzykuj膮c zara偶enie HIV w obronie 20 z艂, bo tyle
                                                  mia艂am przy sobie.

                                                  Co do ksi膮zek: gdyby to by艂a grafomania, to pal 6, Wielki las jest
                                                  pornografi膮, a grafomani膮 dopiero w drugiej kolejno艣ci (albo nawet
                                                  nie jest grafomani膮, nie wiem), i ta zabrana ksi膮偶ka zapewne by艂a
                                                  zdaniem rodzic贸w zbyt swobodna obyczajowo dla 10latki, mog臋 to
                                                  akurat zrozumie膰, ale by艂 to czas u艣wiadamiania mnie seksualnego,
                                                  wi臋c mo偶na by艂o w艂膮czy膰 w to spraw臋 ksi膮偶ki, t艂umacz膮c, o to jest
                                                  pornografia i dlaczego nie powinno si臋 jej czyta膰. Natomiast ksi膮偶k臋
                                                  skonfiskowano b艂yskawicznie i nikt nie wpad艂 na pomys艂, 偶eby j膮 np.
                                                  wymieni膰 na co艣 innego.
                                    • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 12.12.08, 11:35
                                      nie wiem, czym kierowali si臋 Twoi rodzice, nie znam ich i nie mam
                                      > prawa ich osadza膰.
                                      > Te zdarzenia mia艂y miejsce tak dawno, a wci膮偶 s膮 obecne w Twojej
                                      > pami臋ci i sercu.
                                      > Ci臋偶ko i smutno jest 偶y膰, kultywuj膮c w sobie poczucia krzywdy.

                                      - nawiasem m贸wi膮c, p贸lg臋bkiem bronisz moich rodzic贸w i sama wobec
                                      c贸rki post臋pujsze podobnie, a mnie winisz za to, 偶e czuj臋 si臋
                                      skrzywdzona. Owszem, ci臋偶ko jest 偶y膰 w poczuciu krzywdy i dlatego
                                      chc臋 chroni膰 przed nim Wasze dzieci.
                                      • kotkowa1 Re: oddac prezent?! 12.12.08, 12:00
                                        ani bronie Twoich rodzic贸w, ani nie bronie - nie znam ich tak jak
                                        pisa艂am i osadza膰 nie b臋d臋.
                                        Nie bro艅 naszych dzieci, obro艅 sama siebie. Co mam na mysli?ano to,
                                        偶eby艣 mo偶e uwolni艂a si臋 z tych wspomnie艅,metod jest sporo -jedna z
                                        nich to np.zebys powiedzia艂a teraz rodzicom, ze by艂o Ci bardzo
                                        przykro. Przeszlosci nie zmienisz, ale gdy sie wyjasni, albo WYPOWIE
                                        pewne rzeczy na g艂os udaje si臋 ukojenie w sercu.I tego Ci zycz臋.
                                        • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 12.12.08, 12:47
                                          Kobieto, mnie ten 艂ab膮d偶 w tej chwili guzik obchodzi, ale pami臋tam
                                          to poczucie krzywdy i dlatego chc臋 chroni膰 Wasze dzieci przed czym艣
                                          podobnym. Bo moi rodzice s膮 tak samo pewni siebie i przekonani o
                                          swojej nieomylno艣ci rodzicielskiej, jak Ty.
                        • green_sofia Re: oddac prezent?! 11.12.08, 23:03
                          Przepraszam 偶e nie do ko艅ca w temacie o kom贸rce b臋dzie, ale czy jak
                          dostaje ksi膮偶ki ponad jej wiek to te偶 zabierasz? Bo piszesz 偶e ona
                          wie 偶e do ksi膮偶ek dla nastolatk贸w tez musi dorosn膮膰. To co, ksi膮偶ki
                          te偶 chowasz w szafie bo s膮 dla 13latka a nie dla 7 latki? To biedne
                          to Twoje dziecko bo ja jako 10latka czyta艂am krymina艂y, wspomnienia
                          wielkich ludzi, biografie i inne ksi膮偶ki kt贸re masowo kupowa艂a moja
                          mama. I tylko mi to na dobre wysz艂o bo maj膮c 10lat wi臋cej wiedzia艂am
                          o 艣wiecie ni偶 nie jeden 40latek.

                          Nie przywi膮zuj si臋 do cyferki jak膮 jest wiek, mo偶e akurat Twoja
                          c贸rka ma wi臋kszy potencja艂 ni偶 przeci臋tny 7latek? I mo偶e ten
                          potencja艂 w艂a艣nie umo偶liwi jej w艂a艣ciwie korzystanie z kom贸rki co
                          nie jest zadaniem ponad si艂y 7latka.
                          • kotkowa1 Re: oddac prezent?! 12.12.08, 12:41
                            no widzisz a ja nie uwazam za "dobre", zeby wiedza o swiecie 10
                            letniego dziecka przerastala wiedze 40 latka. tym bardziej wiedza
                            zaczerpnieta z krymina艂贸w.
                            odpowiadam tylko wybiorczo na to, co napisalas tak samo jak
                            wybiorczo potraktowalas moja wypowiedz
                            • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 12.12.08, 12:50
                              to co, b臋dziesz ogranicza膰 rozwoj intelektualny dziecka, 偶eby by艂o
                              g艂upsze od Ciebie? Przecie偶 to horror. C贸偶, znam pewnego ojca, kt贸ry
                              sam nie zna angielskiego, ale woiz regularnie 8 i 7letie dzieci na
                              lekcje prywatne tego j臋zyka, bo uwa偶a, 偶e to dla nich po偶yteczne.
                              Mimo, 偶e w zakresie angielskiego maj膮 wiedz臋 wi臋ksz膮 od ojca.
                    • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 11.12.08, 21:31
                      no i raczej nie ma sensu porownywac 7 latka do student贸w, kt贸rym
                      > m贸wisz o wy艂膮czeniu kom贸rek!

                      - w kwestii kom贸rek mo偶na i nawet trzeba. Czy uwa偶asz, 偶e 7latki to
                      s膮 jakie艣 zwierz膮tka, kt贸rym nie mo偶na kaza膰 wy艂膮czy膰 kom贸rek i
                      przypomina膰 o tym na ka偶dej lekcji?

                      krzywdzi bardziej ni偶
                      > klaps?!a ja myslalam, ze coraz mniej os贸b tak mysli, brr..

                      - zastan贸w si臋 - klaps dotyczy jednej dora偶nej awantury i po paru
                      godzinach mo偶na o nim zapomnie膰. Twoja c贸rka CA艁E DWA LATA czeka艂a
                      na to, 偶eby艣 pozwoli艂a jej u偶ywa膰 tego, co by艂o JEJ, nie Twoje. To
                      naprawd臋 okrutne.
                      • kotkowa1 Re: oddac prezent?! 11.12.08, 21:44
                        nie uwazam dzieci za zwierzatka- bez wzgledu na ich wiek, ale z
                        doswiadczenia wiem, jak wyglada poczatek szkoly a nawet jak dzieci
                        sa zagubione i rozkojarzone w 2czy 3 klasie.Dzieci Zdrowe i w normie
                        intelektualnej
                        NIE WOLNO BIC DZIECI! klaps to tez bicie, to przemoc i twoja
                        bezsilnosc - czy jesli twoj m膮zzrobi cos nie tak r贸wniez go bijesz?
                        a twoja siostra/brat/matka? bo dziecko jest "twoje" - i tym
                        usprawiedliwiasz przemoc?!
                        A przez dwa lata jak to napisalas moja corka robila mnostwo innych
                        super fajnych rzeczy , a nie -jak sugerujesz - siedziala z oczami
                        wbitymi w szafe, w k贸rej uwieziona byla jej ukochana kom贸rka.
                        • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 11.12.08, 22:13
                          nie uwazam dzieci za zwierzatka- bez wzgledu na ich wiek, ale z
                          > doswiadczenia wiem, jak wyglada poczatek szkoly a nawet jak dzieci
                          > sa zagubione i rozkojarzone w 2czy 3 klasie.Dzieci Zdrowe i w
                          normie
                          > intelektualnej

                          - w艂a艣nie szko艂a powinna uczy膰 w艂a艣ciwych zachowan w miejscy
                          publicznym i je偶eli nie jest w stanie wyegzekwowa膰 wy艂膮czania
                          kom贸rek, to 艣wiadczy o jej niwydolno艣ci wychowawczej. Tak, jak uczy
                          si臋 dzieci, 偶e zg艂aszaj膮 si臋 do odpowiedzi przez podniesinie r臋ki, i
                          nie gadaj膮, tak samo powinno si臋 uczy膰, 偶e na lekcji wy艂膮cza si臋
                          kom贸rki. Mo偶na z tego zrobi膰 pewien rytua艂, kt贸ry "os艂odzi" dzieciom
                          nieu偶ywanie ich.

                          NIE WOLNO BIC DZIECI! klaps to tez bicie, to przemoc i twoja
                          > bezsilnosc - czy jesli twoj m膮zzrobi cos nie tak r贸wniez go
                          bijesz?
                          > a twoja siostra/brat/matka? bo dziecko jest "twoje" - i tym
                          > usprawiedliwiasz przemoc?!

                          - nigdzie nie zach臋ca艂am do bicia dzieci. Uwa偶am tylko, 偶e
                          zmanipulowanie dziecka w taki spos贸b, by "zgodzi艂o si臋" rzekomo
                          dobrowolnie na pozbawienie si臋 u偶ywania wymarzonej kom贸rki, kt贸ra
                          stanowi w艂asno艣膰 jego, a nie rodzic贸w, i nast臋pnie przez 2 lata
                          uniemo偶liwianie dziecku korzystania z tej w艂a艣no艣ci stanowi du偶o
                          wi臋ksz膮 przemoc psychiczn膮. Usprawiedliwiasz j膮 tym, 偶e Ty zawsze
                          wiesz lepiej, co dobre dla dziecka, co sprowadza si臋 do tego, 偶e
                          dziecko uwa偶asz za swoje. Po prostu uwa偶am to za du偶o bardziej
                          wyrafinowanie poni偶enie dziecka ni偶 klaps.
                          • kotkowa1 Re: oddac prezent?! 11.12.08, 22:21
                            OK, to moze inaczej - pozwala艂abys swoim dzieciom na niekontrolowane
                            korzystanie z komputera i internetu? wszystkie programy, ktore maja
                            chronic dzieci przed przemoca i zboczencami w sieci sa niepotrzebne?
                            kom贸rke moja c贸rka chciala miec, ale to nie bylo jedyne wymarzone
                            cudo jej zycia i nie pisalam tu w zadnym miejscu, ze to dla niej
                            byla sprawa zycia i smierci - tylko Ty swoimi wypowiedziami taka
                            range tej sprawie nadalas.
                            Nie zmianipulowalam swojego dziecka, ani nie "przekonalam" jej do
                            swojej jedynej smile prawdy. Dyskusja polega na przedstawianiu
                            argument贸w, s艂uchaniu i na dochodzeniu lub czasami nie do
                            porozumienia. By艂o mn贸stwo sytuacji, w kt贸rych to ja jej
                            ustepowalam, bo wiedzialam, ze ma racje. byly te takie, gdy ona
                            ustepowala mi. ale tez takie, gdy szlysmy na kompromis.
                            • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 11.12.08, 22:28
                              pozwala艂abys swoim dzieciom na niekontrolowane
                              > korzystanie z komputera i internetu? wszystkie programy, ktore
                              maja
                              > chronic dzieci przed przemoca i zboczencami w sieci sa
                              niepotrzebne?

                              - co ma piernik do wiatraka?

                              Nie zmianipulowalam swojego dziecka, ani nie "przekonalam" jej do
                              > swojej jedynej smile

                              - nie 偶artuj. A co by by艂o, gdyby c贸rka si臋 nie zgodzi艂a na
                              konfiskat臋 kom贸rki. Przecie tak czy owak by艣 skonfiskowa艂a, tylko,
                              gdyby by艂a zbyt oporna, by艂aby wi臋ksza awantura. Wi臋c wola艂a odda膰
                              bez oporu, 偶eby przynajmniej si臋 nie narazi膰 mamusi.

                              By艂o mn贸stwo sytuacji, w kt贸rych to ja jej
                              > ustepowalam, bo wiedzialam, ze ma racje

                              - a ja uwa偶am, 偶e w sprawie kom贸rki to c贸rka mia艂a racj臋. Nie widze
                              niczego zdro偶nego w posiadaniu kom贸rki przez 7latk臋, chocia偶 nie
                              uwa偶am, 偶e by艂o Waszym obowi膮zkiem j膮 kupowa膰. Ale dziadkowie s膮 m.
                              in. od tego, 偶eby spe艂nia膰 marzenia extra. Wi臋c skoro dziadek
                              kom贸rk臋 kupi艂, to nale偶a艂o j膮 dziecu udost臋pni膰.
                              • kotkowa1 Re: oddac prezent?! 11.12.08, 22:43
                                ano piernik do wiatraka ma, bo r贸wnie dobrze monza zrobic tragedie z
                                tego, ze pozwalam dziecku na korzystanie z komputera godzine, a nie
                                po艂torej, 偶e sprawdzam na jakiej jest stronie. Ale na takie moje
                                zachowanie mo偶na spojrzec jako na natreta i uzurpatora praw , albo
                                na kogos, kto dba o bezpieczenstwo.
                                A wiesz, co bym zrobi艂a, gdyby sie nie zgodzial na schowanie
                                komorki? da艂abym jej na pr贸be,choc znaj膮c swoje dziecko (i troche
                                dzieci w ogole )wiedzialam czym ta pr贸ba sie skonczy.
                                Nie znasz mnie ani moich dzieci, wiec Twoje wnioski za daleko siegaja
                                • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 12.12.08, 08:40
                                  da艂abym jej na pr贸be,choc znaj膮c swoje dziecko (i troche
                                  > dzieci w ogole )wiedzialam czym ta pr贸ba sie skonczy.

                                  - no w艂a艣nie, czym? A偶 jestem ciekawa

                                  A wiesz, co bym zrobi艂a, gdyby sie nie zgodzial na schowanie
                                  > komorki? Nie znasz mnie ani moich dzieci, wiec Twoje wnioski za
                                  daleko siegaja

                                  - po prostu Ty, znaj膮c swoj膮 c贸rk臋,dobrze wiedzia艂a艣, 偶e si臋 zgodzi.
                                  Je偶eli 7latka tak 艂膮two zgodzi艂a si臋 odda膰 Ci wymarzon膮 kom贸rk臋, to
                                  znaczy, 偶e jest tak przez Ciebie zdominowana, 偶e nie mog艂a si臋 nie
                                  zgodzi膰, a Ty, znaj膮c swoje dziecko, wiedzia艂a艣 o tym. Ja te偶 par臋
                                  razy zosta艂am podobnie zmanipulowana i te偶 "si臋 zgodzi艂am", co nie
                                  znaczy, 偶e do dzi艣 nie czuj臋 偶alu.

                                  • kotkowa1 Re: oddac prezent?! 12.12.08, 09:56
                                    Bardzo mi przykro, ze Twoi rodzice tob膮 manipulowali a Ty bedac
                                    doros艂a kobieta do dzis sie z tego nie wyleczy艂as i nadala cierpisz,
                                    偶e czegos Ci nie dali, schowali lub byli dla Ciebie niesprawiedliwi.
                                    I wydaje mi si臋, ze swoja sytuacje przelewasz na sytuacje opisana
                                    przeze mnie.
                                    • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 12.12.08, 11:04
                                      mnie te偶 jest przykro, 偶e moi rodzice mn膮 manipulowali i dlatego
                                      ostrzegam innych rodzic贸w, by nie robili tego samego swoim dzieciom.
                                      Moi rodzice do dzi艣 s膮 przekonani, 偶e byli 艣wietnymi rodzicami i
                                      zawsze chcieli tylko mojego dobra. Sytuuacje z odebranymi zabawkami
                                      opisa艂am wy偶ej,
                              • mama303 Re: oddac prezent?! 12.12.08, 08:43
                                srebrnarybka napisa艂a:

                                > pozwala艂abys swoim dzieciom na niekontrolowane
                                > > korzystanie z komputera i internetu? wszystkie programy, ktore
                                > maja
                                > > chronic dzieci przed przemoca i zboczencami w sieci sa
                                > niepotrzebne?
                                >
                                > - co ma piernik do wiatraka?


                                No je艣li np komputer jest w艂aso艣ci膮 dziecka to id膮c Twoim tokiem
                                rozumowania - wara Ci rodzicu od w艂asnosci dziecka smile
                                • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 12.12.08, 08:57
                                  nie, bo komputer mo偶e s艂u偶y膰 do r贸偶nych rzeczy, wi臋c dziecko nale偶y
                                  nauczy膰 z niego korzysta膰. Por贸wnywalne by艂oby skonfiskowanie
                                  komputera na 2 lata.
                                  • mama303 Re: oddac prezent?! 12.12.08, 22:17
                                    srebrnarybka napisa艂a:

                                    > nie, bo komputer mo偶e s艂u偶y膰 do r贸偶nych rzeczy, wi臋c dziecko
                                    nale偶y
                                    > nauczy膰 z niego korzysta膰. Por贸wnywalne by艂oby skonfiskowanie
                                    > komputera na 2 lata.

                                    No wi臋c w przypadku kom贸rki uczysz dziecko, 偶e jest mu ona jeszcze
                                    zupe艂nie niepotrzebna a wr臋cz szkodliwa.
                                    • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 12.12.08, 22:36
                                      na czym polega szkodliwo艣膰 kom贸rki dal 7 latka?
                  • mama303 Re: oddac prezent?! 12.12.08, 22:34
                    srebrnarybka napisa艂a:

                    > - niech op艂aca kart臋 z kieszonkowego, szybko nauczy si臋
                    > oszcz臋dno艣ci, poza tym to si臋 znudzi.

                    A jak kieszonkowego nie starczy? /mojemu koledze ledwo starczy艂o
                    kiedys pensji na op艂acenie telefonu /stacionarnego/ po rozmowach
                    swojej c贸rki/
                    To wtedy mo偶na ju偶 skonfiskowa膰 t臋 dziecka w艂asno艣膰?

                    > - nie widz臋 problemu, chyba, 偶e na lekcji.

                    Nie widzisz problemu poza lekcj膮? 偶e dzieciak sie mo偶e uzale偶ni膰 i
                    wiekszo艣膰 jego mysli bedzie kr膮偶yc wok贸艂 kom贸rki i sms-贸w.
                    • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 12.12.08, 22:43
                      A jak kieszonkowego nie starczy?

                      - to nie kupi nowej karty i nie b臋dzie mog艂a telefonowa膰. Poczeka do
                      nast臋pnego miesi膮ca i za nowe kieszonkowe sobie kupi.

                      Nie widzisz problemu poza lekcj膮? 偶e dzieciak sie mo偶e uzale偶ni膰 i
                      > wiekszo艣膰 jego mysli bedzie kr膮偶yc wok贸艂 kom贸rki i sms-贸w.

                      - znudzi mu si臋, jak ka偶da nowa zabawka, nie m贸wi膮c o tym, 偶e
                      rodzice 7latka powinni dostarczy膰 mu tylu 偶yciowych sprawno艣ci, 偶eby
                      umia艂o te偶 znajdowa膰 rado艣膰 w czym innym. Ot, chocia偶by wycieczka w
                      niedziel臋 do lasu i zbieranie grzyb贸w albo li艣ci jesiennych. Dziecko
                      uzale偶ni si臋 od kom贸rki, je偶eli to jest jedyne jego ciekawe wra偶enie
                      w 偶yciu.
                      • mama303 Re: oddac prezent?! 12.12.08, 23:03
                        srebrnarybka napisa艂a:

                        > - znudzi mu si臋, jak ka偶da nowa zabawka.

                        Nie koniecznie - to jest mi臋dzy innymi zagro偶enie jakie niesie za
                        sob膮 kom贸rka w r臋ku siedmiolatka bez jakichkolwiek ogranicze艅. Mo偶e
                        dawa膰 laptopa siedmiolatkowi do dowolnego dysponowania - jesli
                        dosta艂 od dziedka?
                        • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 13.12.08, 00:38
                          laptop w og贸le nie jest do dowolnego u偶ywania, ale u偶ywanie laptopa
                          du偶o bardziej anga偶uje ni偶 u偶ywanie kom贸rki. Ja mam kom贸rk臋 zawsze
                          przy sobie, tak偶e s艂uchawk臋 telefonu stacjnarnego, jak jestem w
                          mieszkaniu, 偶eby nie biega膰, jak kto艣 zadzwoni. Nie musz臋 sprawdza膰,
                          czy przyszed艂 SMS, bo s艂ysz臋. To normalne, bo zale偶y mi na kontakcie
                          z lud藕mi, a telefon do tego s艂u偶y. Nie uwa偶am si臋 za osob臋
                          uzale偶nion膮 i noszenie z sob膮 kom贸rki na prawd臋 mnie nie anga偶uje.
                          • mama303 Re: oddac prezent?! 13.12.08, 08:55
                            srebrnarybka napisa艂a:

                            > laptop w og贸le nie jest do dowolnego u偶ywania, ale u偶ywanie
                            laptopa
                            > du偶o bardziej anga偶uje ni偶 u偶ywanie kom贸rki.

                            Jak to nie jest do dowolnego uzywania? a do jakiego?
                            Ponadto nie rozmawiamy o tym co kogo bardziej anga偶uje w u偶ywaniu
                            tylko o zasadzie: czy wolno rodzicom
                            skonfiskowa膰/przechowa膰/sprawowa膰 piecz臋 nad prezentem , kt贸ry jest
                            dla ich dziecka nieodpowiedni lub szkodliwy.

                            > Ja mam kom贸rk臋 zawsze
                            > przy sobie, tak偶e s艂uchawk臋 telefonu stacjnarnego, jak jestem w
                            > mieszkaniu, 偶eby nie biega膰, jak kto艣 zadzwoni.

                            Sorry ale to objaw uzaleznienia chyba 偶e pracujesz non stop na
                            infolinii wink

                            > To normalne, bo zale偶y mi na kontakcie
                            > z lud藕mi, a telefon do tego s艂u偶y. Nie uwa偶am si臋 za osob臋
                            > uzale偶nion膮 i noszenie z sob膮 kom贸rki na prawd臋 mnie nie anga偶uje.

                            Dobrze wiesz 偶e obecnie telefony nie s艂u偶膮 wy艂膮cznie do kontakt贸w z
                            lud藕mi. Maj膮 szereg innych ciekawych funkcji smile



                            • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 13.12.08, 11:20
                              Jak to nie jest do dowolnego uzywania? a do jakiego?

                              - do zabawy np. przez godzin臋 dziennie, a nie non stop, zablokowanie
                              nebezpiecznych stron mie powoduje zniszczenia ca艂o艣ci.

                              Ja mam kom贸rk臋 zawsze
                              > > przy sobie, tak偶e s艂uchawk臋 telefonu stacjnarnego, jak jestem w
                              > > mieszkaniu, 偶eby nie biega膰, jak kto艣 zadzwoni.
                              >
                              > Sorry ale to objaw uzaleznienia chyba 偶e pracujesz non stop na
                              > infolinii wink

                              - nie, nie pracuj臋. Po prostu mam du偶o przyjaci贸艂 i nie chc臋 mie膰
                              k艂opotu, jak kto艣 zadzwoni, chc臋 by膰 艂atwo dost臋pna. Nie jestem
                              uzale偶niona, bo nie musz臋 o kom贸rce w og贸le my艣le膰, w艂a艣nie dlatego,
                              偶e mam j膮 przy sobie. Je偶eli ju偶 jestem od czego艣 uzale偶niona, to od
                              kontakt贸w z lud藕mi, a nie od kom贸rki, kt贸ra je u艂atwia. To chyba
                              dobre uzale偶nienie?

                              Dobrze wiesz 偶e obecnie telefony nie s艂u偶膮 wy艂膮cznie do kontakt贸w z
                              > lud藕mi. Maj膮 szereg innych ciekawych funkcji smile

                              - moejgo u偶ywam te偶 jako budzika i zegarka (szlag mi trafi艂 pasek od
                              zegarka, na nowy trzeba wyda膰 ze 30 z艂, a kom贸rka zawsze pod r臋k膮,
                              wi臋c kasy szkoda). Rozumiem, 偶e Twoim zdaniem kwalifikuj臋 si臋 do
                              terapeuty.
                              • mama303 Re: oddac prezent?! 14.12.08, 09:18
                                srebrnarybka napisa艂a:

                                > - moejgo u偶ywam te偶 jako budzika i zegarka (szlag mi trafi艂 pasek
                                od
                                > zegarka, na nowy trzeba wyda膰 ze 30 z艂, a kom贸rka zawsze pod r臋k膮,
                                > wi臋c kasy szkoda). Rozumiem, 偶e Twoim zdaniem kwalifikuj臋 si臋 do
                                > terapeuty.

                                Ale nie m贸wimy o Tobie tylko o kilkuletnim dzieciaku.
                                A uzale偶niona od kom贸ry jeste艣 - spr贸buj wy艂膮czy膰 na kilka dni -
                                dobrze dzia艂a.
                                • verdana Re: oddac prezent?! 14.12.08, 20:23
                                  Doskonale - matka jest chora, a nie moze sie dodzwoni膰, ktos dzwoni
                                  z kolejnym zleceniem, ale nie odbierasz, wiec zlecenie dostaje kto
                                  inny. tak to jest , jak sie traktuje komorke nie jak telefon, ale
                                  jak diabla wcielonego.
                                  mamo 303 - jak czesto wy艂aczasz telefon stacjonarny?
                                  • mama303 Re: oddac prezent?! 15.12.08, 19:16
                                    Zdarza mi si臋 wy艂aczy膰 tak偶e stacjonarny! w og贸le chyba zrezygnuje z
                                    umowy na telefon stecjonarny ale mimo wszystko to jednak nie kom贸rka
                                    wszechobecna w ka偶dym miejscu i kazdej sytuacji.

                                    Owszem troche to diabe艂 wcielony, bo jak sama piszesz, jak wy艂膮czysz
                                    kom贸rk臋 to zaraz rozchoruje Ci sie matka albo napewno co艣 wa偶nego
                                    Cie w 偶yciu obejdzie wink
                                    • kotkowa1 Re: oddac prezent?! 15.12.08, 19:32
                                      diabe艂 pe艂n膮 g臋b膮, bo w dodatku pami臋膰 nam wykasowa艂 i ju偶 uwierzy膰
                                      nie da rady, 偶e jakies 20 lat temu komorek ani sladu a i stacjonarny
                                      telefon nie ka偶dy posiadal, a cudem ( ale Kto sprawc膮 tego cudu? )
                                      przezylismy ten koszmar smile))
                                      • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 15.12.08, 22:21
                                        ja 13 lat czeka艂am na telefon stcjonarny i by艂 to dla mnie koszmar.
        • sir.vimes Verdana, przesadzasz 11.12.08, 16:21
          3 latek to nie nastolatek. 3 latek to nawet nie 7 latek. To jest malusie艅kie
          dziecko, kt贸remu nieodpowiednia zabawka mo偶e zaszkodzi膰 bardziej ni偶 fakt, 偶e
          zosta艂a schowana na p贸藕niej. Znajoma nie pomy艣la艂a, kupi艂a gr臋 nieodpowiedni膮 do
          wieku, dziecko bawi膰 si臋 niestosown膮 zabawk膮 nie musi - nie ma co robi膰 dramatu.
          Ja jestem w pe艂ni za szanowaniem prywatno艣ci i w艂asno艣ci ma艂ych dzieci ale
          sugestia, 偶e schowanie na odpowiedni wiek niestosownej zabawki to straszna
          krzywda jest przesad膮.

          Czasem pozorny szacunek do 艣wi臋tej w艂asno艣ci dziecka daje efekt odwrotny - tzn
          nie s艂u偶y dobru dziecka. Do dzi艣 mi szkoda 艣wietnej jako艣ci o艂贸wk贸w i pasteli,
          kt贸re przywo偶ono mi jako male艅stwu z zagranicy - gdyby poczeka艂y chocia偶 dwa - 3
          lata w szafie mog艂abym je wykorzysta膰 a nie wdepta膰 w dywan (chocia偶 pewnie
          mia艂am chwilow膮 rado艣膰 z wdeptywania). Tak samo szkoda mi delikatnego
          drewnianego domku, kt贸ry dosta艂a od ciotki i doszcz臋tnie rozwali艂a moja
          贸wcze艣nie dwuletnia c贸rka - gdybym schowa艂a go na 2-3 lata by艂aby przeszcz臋艣liwa
          i mia艂aby szanse si臋 nim sensownie pobawi膰.
          • verdana Re: Verdana, przesadzasz 11.12.08, 16:22
            Mnie raczej chodzi艂o o zabranie komorki 7-latce, nie zabawki
            trzylatce. A siedmiolatek to nie malutkie dziecko.
            • sir.vimes Re: Verdana, przesadzasz 11.12.08, 16:24
              Tak, siedmiolatek to rzecz inna. My艣la艂am, ze o problemie autorki piszesz. Ja
              siedmiolatce kom贸rk臋 da艂abym na pr贸b臋 (np. na miesi膮c) i ustali艂a, ze
              zweryfikujemy czy potrzebna i czy sobie z ni膮 radzi. jakby przez miesi膮c nie
              zgubi艂a - to i tak by艂by sukces ;P
              • mama303 Re: Verdana, przesadzasz 12.12.08, 08:49
                sir.vimes napisa艂a:

                > Tak, siedmiolatek to rzecz inna. My艣la艂am, ze o problemie autorki
                piszesz. Ja
                > siedmiolatce kom贸rk臋 da艂abym na pr贸b臋 (np. na miesi膮c) i ustali艂a,
                ze
                > zweryfikujemy czy potrzebna i czy sobie z ni膮 radzi. jakby przez
                miesi膮c nie
                > zgubi艂a - to i tak by艂by sukces ;P

                No ale r贸偶ne s膮 siedmiolatki, na szcz臋艣cie jest matka kt贸ra decyduje
                czy jej siedmiolatek kom贸rke mie膰 powinien.
                Ja sk艂ania艂abym sie raczej do tego 偶e to jeszcze za wcze艣nie. Mo偶e
                zmieni臋 zdanie gdy moja c贸rka bedzie mie膰 7 lat smile
                • srebrnarybka Re: Verdana, przesadzasz 12.12.08, 09:02
                  na szcz臋艣cie jest matka kt贸ra decyduje
                  > czy jej siedmiolatek kom贸rke mie膰 powinien.

                  - to nie matka, tylko dziadek zdecydowa艂, 偶e c贸rka kom贸rk臋 MA. Matka
                  zdecydowa艂a o zaaresztowaniu dziecku kom贸rki. Mi臋dzy POWINIEN a MO呕E
                  te偶 jest pewna r贸偶nica. 7latka kom贸rki mie膰 nie musi (chyba, 偶e
                  porusza si臋 gdzie艣 sama albo pod opiek膮 jakich艣 opiekun贸w) i rodzice
                  nie maj膮 obowi膮zku kupowa膰 jej takiego bajeru tylko jako zachcianki.
                  Ale je偶eli kupi艂 dziadek, kt贸ry "s艂u偶y" do robiebia dziecku frajdy,
                  nie widz臋 problemu.
                  • verdana Re: Verdana, przesadzasz 12.12.08, 14:43
                    Problem w tym, ze rodzice rzadko mysla kategoriami "na wyrost".
                    Robia co艣, co w tym momencie wydaje im si臋 sluszne, jakby
                    zakladajac, ze dziecko doroslejac wymarze z pami臋ci te wszystkie
                    schowane komorki i skonfiskowane ksi膮偶ki. A problem w tym, ze czasem
                    nieodpowiednia zabawka w rekach dziecka jest znacznie mniejszym
                    zagrozeniem, ni偶 uswiadomienie dziecku (nie mowie o malutkich
                    dzieciach!), ze nic do niego nie nalezy, mama decyduje o wszystkim.
                    Takie dziecko oczywiscie sie ni poskarzy, bo komu? Widac, ze wszyscy
                    poaz mama wladzy nie maja - zabawke od dziadka mo偶na zabra膰,
                    jednoczesnie - o czym si臋 nie mysli - podwazajac autorytet dziadka.
                    Komu si臋 poskarzy膰, skoro sama matka uznaje dziadka za
                    nieodpowiedzialnego i najwyraxniej nie respektuje jego decyzji?
                    Przy okazju uczymy dziecko, ze wlasnych starszych rodzic贸w mo偶na
                    lekcewazy膰, ze oni nie maj膮 nic do gadania.
                    takie zabranie zabawki ma znacznie g艂臋bsze konsekwencje, niz na og贸艂
                    sie mysli...
                    I przypomnijcie sobie wlasne dzieci艅stwo - zazwyczaj znacznie lepiej
                    pamieta si臋 takie drobne niesprawiedliwosci, niz troske rodzicow.
                    czesto te drobiazgi potrafia skutecznie zepsuc kontakty z przyszlym
                    nastolatkiem.
                    • mama303 Re: Verdana, przesadzasz 12.12.08, 22:14
                      Moim zdaniem to jest w艂a艣nie myslenie na wyrost. Pro艣ciej by艂oby
                      pewnie da膰 dzieciakowi t臋 kom贸rk臋 czy t臋 /nieopowiednia/ gr臋 i niech
                      ma frajd臋. Trudniej natomiast zaingerowa膰. Je艣li czuje 偶e kom贸rka
                      jest z jakichs przyczyn nieodpowiednia dla mojego dziecka to nie
                      zawaham si臋 zaingerowa膰 i np "przechowa膰" nawet za cen臋 chwilowego
                      niezadowolenia dziecka i nie przesadzajmy siedmiolatek to jeszcze
                      ma艂e dziecko i my艣l臋 偶e stosunkowo 艂atwo zaakceptuje decyzje
                      rodzic贸w. Ma艂o tego - uwa偶am 偶e dziecku potrzebny jest rodzic
                      przewodnik, kt贸ry wska偶e co jest w艂a艣ciwe i co s艂u偶y dziecku a co
                      nie.
                      Kom贸rka dla siedmiolatka to akurat kwestia dyskusyjna ale w
                      przypadku np jakiej艣 drogiej bi偶uterii albo du偶ej kwoty pieni臋dzy
                      chyba ka偶dy roztropny rodzic jednak wyka偶e ingerencje we w艂asno艣膰
                      swojej latoro艣li. Przeciez robimy to dla w艂a艣nie dla dobra dziecka.
                      • srebrnarybka Re: Verdana, przesadzasz 12.12.08, 22:38
                        nie s膮dz臋, 偶eby marzeniem dziecka by艂o posiadanie i u偶ywanie drogiej
                        bi偶uterii albo trzymanie pod poduszk膮 2 tysi臋cy z艂. Natomiast
                        doskonale rozumiem, 偶e 7latka mo偶e marzy膰 o kom贸rce po to, by 10
                        kole偶ankom napisa膰 co wiecz贸r "cze艣膰" i marzenie takie rozumiem.
                        • mama303 Re: Verdana, przesadzasz 12.12.08, 22:57
                          srebrnarybka napisa艂a:

                          > nie s膮dz臋, 偶eby marzeniem dziecka by艂o posiadanie i u偶ywanie
                          drogiej
                          > bi偶uterii albo trzymanie pod poduszk膮 2 tysi臋cy z艂. Natomiast
                          > doskonale rozumiem, 偶e 7latka mo偶e marzy膰 o kom贸rce po to, by 10
                          > kole偶ankom napisa膰 co wiecz贸r "cze艣膰" i marzenie takie rozumiem.

                          Moja Droga, nie uzurpuj sobie prawa do bycia specjalistk膮 od marze艅
                          wszystkich dzieci. My艣l臋 偶e 2 tysiaki by艂yby niez艂膮 frajd膮 dla
                          niejednego siedmiolatka.
                          • sir.vimes Re: Verdana, przesadzasz 12.12.08, 23:48
                            Jasne, znam takie dla kt贸rych wi臋ksz膮 ni偶 telefon. Nie wspominaj膮c o prawdziwej
                            kolii z brylantami. A cho膰by i skromnym topazem wink

                            My艣l臋 偶e 2 tysiaki by艂yby niez艂膮 frajd膮 dla
                            > niejednego siedmiolatka.
                          • srebrnarybka Re: Verdana, przesadzasz 13.12.08, 00:42
                            je偶eli jest chowany w taki spos贸b, 偶e samo posiadanie pieni臋dzy
                            sprawia mu przyjemno艣膰. Bo jak膮 przyjemno艣膰 mo偶e komukolwiek
                            sprawia膰 posiadanie 2 tysi臋cy? Przyjemno艣膰 mo偶e sprawia膰 posiadanie
                            rzeczy, kt贸re mo偶na za 2 tysi膮ce kupi膰. I dopiero cz艂owiek doros艂y,
                            kt贸ry zdaje sobie spraw臋 z warto艣ci ro偶nych przedmiot贸w, przelicza
                            te 2 tysi膮ce np. na narty. Poza tym jako艣 nie wyobra偶am sobie, 偶eby
                            mamusia odda艂a znajomej ofiarodawczynie 2 tysi膮ce podarowane jej
                            synowi, bo jeszcze za ma艂y na takie prezenty. I nikt wtedy pewnie
                            nie stwierdzi艂by, 偶e mama jako opiekunka mia艂a prawo. Chocia偶
                            zgodnie z Twoj膮 logik膮 - mia艂aby.
                            • mama303 Re: Verdana, przesadzasz 13.12.08, 08:59
                              srebrnarybka napisa艂a:

                              > je偶eli jest chowany w taki spos贸b, 偶e samo posiadanie pieni臋dzy
                              > sprawia mu przyjemno艣膰.

                              Czyli przyznajesz 偶e takie dzieci mog膮 jednak istnie膰 wink

                              > Poza tym jako艣 nie wyobra偶am sobie, 偶eby
                              > mamusia odda艂a znajomej ofiarodawczynie 2 tysi膮ce podarowane jej
                              > synowi, bo jeszcze za ma艂y na takie prezenty. I nikt wtedy pewnie
                              > nie stwierdzi艂by, 偶e mama jako opiekunka mia艂a prawo. Chocia偶
                              > zgodnie z Twoj膮 logik膮 - mia艂aby.

                              Ale偶 prawo zezwala na oddawanie prezent贸w wink
                              Inna sprawa 偶e jest to niegrzeczne i z tego powodu ja bym tego nie
                              doradza艂a a nie z tego, 偶e nie mama prawa.
                              • srebrnarybka Re: Verdana, przesadzasz 13.12.08, 11:22
                                Czyli przyznajesz 偶e takie dzieci mog膮 jednak istnie膰 wink

                                - jak si臋 je 藕le wychowa.

                                Ale偶 prawo zezwala na oddawanie prezent贸w wink
                                > Inna sprawa 偶e jest to niegrzeczne i z tego powodu ja bym tego nie
                                > doradza艂a a nie z tego, 偶e nie mama prawa.

                                - wiele lat temu w mojej rodzinie moja 6letnie kuzynka odziedziczy艂a
                                spadek pieni臋偶ny. Wiem, 偶e rodzice musieli wp艂aci膰 go pod kontrol膮
                                s膮du na ksi膮偶eczk臋 i nie by艂o mowy, 偶eby mogli ruszy膰 te pieni膮dze i
                                wyda膰 np. na g艂odj膮ce dzieci w Indiach, bo to by艂oby okradanie
                                dziecka. I s艂usznie.
                                • mama303 Re: Verdana, przesadzasz 14.12.08, 09:20
                                  srebrnarybka napisa艂a:


                                  > - wiele lat temu w mojej rodzinie moja 6letnie kuzynka
                                  odziedziczy艂a
                                  > spadek pieni臋偶ny. Wiem, 偶e rodzice musieli wp艂aci膰 go pod kontrol膮
                                  > s膮du na ksi膮偶eczk臋 i nie by艂o mowy, 偶eby mogli ruszy膰 te pieni膮dze
                                  i
                                  > wyda膰 np. na g艂odj膮ce dzieci w Indiach, bo to by艂oby okradanie
                                  > dziecka. I s艂usznie.

                                  Bardzo s艂usznie je艣li tak zastrzeg艂a spadkodawczyni.
                                  • srebrnarybka Re: Verdana, przesadzasz 14.12.08, 17:57
                                    spadkodawczyni nie mia艂a zielonego poj臋cia o istnieniu
                                    spadkobierczyni, nie zostawi艂a testamentu. S膮d podzieli艂 spadek
                                    mi臋dzy siostr臋, bratank贸w i ciostecznych wnuk贸w zmar艂ej, a
                                    niekt贸rych szukano og艂oszeniem w prasie. Jednak z ciotecznych
                                    wnuczek zmar艂ej by艂a ma艂oletnia i j.w. Jej cioteczna babka w chwili
                                    艣mierci nie bardzo wiedzia艂a o jej istnieniu, nie przewidywa艂a, 偶e
                                    jej bratanek, a ojciec ma艂oletniej, odrzuci spadek i wobec tego jego
                                    cz臋艣膰 przejdzie na ma艂oletni膮 c贸rk臋 etc. Po prostu rodzice mieli
                                    nakazane opiekowa膰 si臋 maj膮tkiem ma艂oletniej, a nie wolno im by艂o z
                                    niego KORZYSTA膯 i to tak, by go uszczupli膰. I s艂usznie.
    • mruwa9 Re: oddac prezent?! 10.12.08, 20:48
      A co to za gra? Bo moze wcale nie jest az taka nieodpowiednia dla
      dziecka (w umiarze dopuszczane do komputera czy gier dziecko szybko
      uczy sie nie tylko zasad, regul gry, ale tez np. koordynacji
      joystick/mysz-monitor, uczy sie wygrywac, przegrywac, cwiczy
      sprawnosc manualna, czesto przy okazji- liczyc i czytac, etc etc).
      Chyba, ze zalozylas, ze kazda gra komputerowa/telewizyjna to zlo
      samow sobie z samej swojej definicji. Widac znajoma bylo stac na
      taki prezent i chciala dziecku sprawic przyjemnosc. Oddanie jej
      ofiarodawcy jest bardzo niegrzeczne , a skonfiskowanie dziecku-
      jest po prostu swinstwem. Moze najpierw odpalcie te gre i zobaczcie,
      co to za ustrojstwo. Jesli bedzie odpowiednia dla dziecka, mozesz
      przeciez limitowac czas i warunki gry, jesli bedzie nieodpowiednia
      (np. za trudna), dziecko najprawdopodobniej samo sie nia szybko
      znudzi lub zmeczy i odlozy na pozniejsze czasy.
    • martartek Re: oddac prezent?! 11.12.08, 04:20
      Ufff...
      Zabawka przeznaczona dla dzieci 3+ wiec jak najbardziej stosowna do wieku mojej
      corki. Jednak dla mnie to za wczesnie. Ktos zasugerowal godzinna sesje... jak ja
      ledwo znajduje czas na godzinna sesje czytania.
      Zdecydowalam ze zabawki nie oddam i tu sie zgodze ze fatalny dalabym przyklad
      corce. Jak na razie corka o gre nie pyta, nawet nie wie ze ja schowalam.
      Zamierzam jej powiedziec ze to nie jest dobra zabawka dla niej. " u nas w domu
      dzieci nie graja na takich grach, jak pojdziesz do przedszkola pomyslimy nad
      jakas ladna gra dla ciebie " (corka wie ze pojscie do przedszkola to cos w
      niedalekiej przyszlosci)
      Gra ma fatalna grafike, muzyke i wg mnie pisanie literek to najlepiej na kartce
      z mama. Po pol godzinnej sesji corka mnie nie slyszala, odmawiala odejscia od
      telewizora, i w ogole byla ospala wg mnie to typowe dzialanie gier tego typu -
      nigdy wczesniej z nia takich problemow nie mialam. Dzieki, wole zabawe w kolko
      graniaste i rysowanie. Nie sadze ze cos ja ominie jesli zabronie jej tego typu
      rozrywki jeszcze przez jakis czas.Obiecam jej ze zabawka poczeka az bedzie duza
      dziewczynka i wtedy zobaczy czy jej sie ta gra podoba czy nie.
      Bardzo dziekuje za wszystkie opinie.
      • martartek Re: oddac prezent?! 11.12.08, 05:12
        " Zdecydowalam ze zabawki nie oddam i tu sie zgodze ze fatalny dalabym przyklad
        corce. "

        Po namysle, nie taki znowu zly przyklad. Zlym przykladewm byloby udawanie ze
        zabawka jest super.
        • tere-sa22 Re: oddac prezent?! 11.12.08, 10:24
          Ca艂y problem polega na tym, 偶e dzieci cz臋sto otrzymuk膮 rzeczy, kt贸re
          naszym zdaniem s膮 dla nich niwe艂a艣ciwe. Je艣li dziecko dostanie i
          zostanie mu to zabrane, to 偶eby nawet rodzice mieli racj臋 i tak
          obr贸ci si臋 to przeciw nim. Osobi艣cie uwa偶am , 偶e gra komputerowa
          nie jest najbardziej drastycznym przyk艂adem nieodpowiedniego
          prazentu. Z do艣wiadczenia wiem, 偶e taki zakazany owoc b臋dzie bardzo
          kusi艂, mo偶e lepiej pozwoli膰 si臋 dziecku naim nacieszy膰 i stopniowo
          odwraca膰 dziecka uwag臋 innymi zabawami. Jest du偶a sznsa ,偶e gra
          oka偶e si臋 dla 3- latki po prostu za trudna i sama z niej zrezygnuje.

          I jeszcze jedno spostrze偶enie - nasze dzieci to zupe艂nie inne
          pokolenie ni偶 my. Je艣li wymy艣li艂a艣 sobie, 偶e b臋dziesz dziecku
          czyta膰 przez godzin臋 dziennie bo to lepsze ni偶 komputer, to nie
          tendy dtoga. MUSISZ si臋 liczy膰 z tym, 偶e technika w takiej czy innej
          postaci b臋dzie si臋 wkrada膰 w 偶yce Twojego dzicka i nic na to nie
          poradzisz. Trzeba umo偶liwi膰 dzicku poznanie wszystkich mo偶liwo艣ci i
          to ono samo dokona wyboru. Rola rodzica nie polega na podejmowaniu
          za dziecko decyzji co lubi a co nie.
      • kol.3 Re: oddac prezent?! 13.12.08, 10:31
        A wi臋c jest to gra edukacyjna, odpowiednia dla wieku c贸rki ale
        jednak niew艂a艣ciwa bo nie posiada mistrzowskiej grafiki.
        Doradzam wdro偶enie c贸rce nauki pisania g臋sim pi贸rem, bo to
        znakomicie wykszta艂ca kaligrafi臋.
    • xkx Re: oddac prezent?! 11.12.08, 14:51
      Zrobi艂a艣 b艂膮d nie ustalaj膮 pewnych spraw wczesniej. Podobnie jak
      Twoja znajoma te偶 uczyni艂膮 b艂ad nei konsultuj膮c rodzaju prezentu z
      tob膮. A powinno by膰 zdecydowanie inaczej. Ja jako chresny zawsze
      starams ie przed ewentualna okazj膮 do kupienia chre艣nicy prezentu
      skonsultowac z rodzicami swoj pomys艂. W ko艅cy to oni s膮
      odpowiedzalni za wychowanie swego dziecka i maja prawo do
      ewentualnego veta. Dzieki temu ja naprzyk艂膮d wiem i偶 wszelaki gry
      tak telewizyjne jak i telewizyjne jak r贸wnie偶 wszelakiego rodzaju
      bajki na DVD sa zdecydowanei zakazane jako prezent. 5 latka z
      telewizji oglada jedynie dobranocke i czasem w weekend co艣 jeszcze.
      gdybym ja zaoferowa艂 dla Che艣nicy na prezent gre komputerowa czy fim
      na DVD przy najprawdopodobniej prezent zosta艂 by mi zaraz nastepnego
      dnia odes艂any z odpowiednim komentarzem dotyczacym przestrzegana
      zadady konsultacji rodzaju prezentu z rodzicami. Moze to i dziwne
      zasady ale dziki temu ja i moja rodzina unikamy takich sytuacji jak
      u ciebie. natomiast w tej sytuacji co zasz艂a po prostu odes艂a艂bym
      gre informujac swa znajom膮 i偶 jest mi bardzo przykro ale przosze o
      zamiane zakupionego prezent na cos co uzyska moj膮 akceptacje (jako
      matki czy ojca - nieistotne) gdy偶 u mnei nie ma zwyczju aby tak ma艂e
      dzicko 艣l臋cza艂o przed telewizorem. Jesli znajoma jest osob膮 rozs膮dn膮
      zrozumie zaistania艂膮 sytuacje jesli nie trudno zdrowie dziecka jest
      wa偶nijsze.
    • sir.vimes Re: oddac prezent?! 11.12.08, 16:06
      Zabawk臋 schowa膰 i da膰 c贸rce gdy b臋dzie starsza. A znajomej podzi臋kowa膰 i
      delikatnie wspomnie膰, ze ma艂a za kilka lat b臋dzie mia艂a nie lada uciech臋 bo
      teraz jest jeszcze za ma艂a na takie zabawki. Wa偶ne, by znajoma wiedzia艂a, ze
      takich gier nie akceptujesz po co ma nast臋pnym razem wydawa膰 pieni膮dze
      niepotrzebnie? Jak umiesz taktownie to podpowiedz, 偶e dziecko na takim etapie
      bardziej ucieszy si臋 z ksi膮偶eczki odp. do wieku lub czego艣 tam innego.
      • sir.vimes A c贸rce kupi膰 co艣 w zamian za ten prezent 11.12.08, 16:09
        bo nie powinna zosta膰 bez niczego. Mo偶na jej te偶 pokr贸tce wyja艣ni膰 , ze ta fajna
        zabawka , kt贸r膮 przynios艂a ciocia poczeka w szafie/piwnicy a偶 b臋dzie mo偶na si臋
        ni膮 bawi膰 a na razie dostanie co艣 innego.
    • kol.3 Re: oddac prezent?! 12.12.08, 15:33
      Nie rozumiem motyw贸w dzia艂ania ani w sprawie gry ani w sprawie
      telefonu dla 7-latka.
      Obawiam si臋, 偶e s膮 mamy kt贸re zawsze wiedz膮 nieomylnie co jest
      najlepsze dla ich dzieci, nawet gdy dzieci maj膮 ju偶 30 lat.
      • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 12.12.08, 16:59
        100/100
      • mama303 Re: oddac prezent?! 12.12.08, 22:20
        kol.3 napisa艂a:

        > Obawiam si臋, 偶e s膮 mamy kt贸re zawsze wiedz膮 nieomylnie co jest
        > najlepsze dla ich dzieci.

        I dobrze 偶e tak jest. Jak matka jest pewna tego jak wychowa膰 swoje
        dziecko to OK.
        • srebrnarybka Re: oddac prezent?! 12.12.08, 22:39
          pozostaje mi tylko cieszy膰 si臋, 偶e nie jestem Twoj膮 c贸rk膮.
          • mama303 Re: oddac prezent?! 12.12.08, 22:58
            srebrnarybka napisa艂a:

            > pozostaje mi tylko cieszy膰 si臋, 偶e nie jestem Twoj膮 c贸rk膮.
            E tam , nie wiesz co straci艂a艣 wink
        • kol.3 Re: Mama 303 13.12.08, 10:06
          Dalej by艂o "nawet gdy dziecko ma 30 lat", pani manipulantko.

          Efekt post臋powania takich mamusiek jest taki, 偶e ubezw艂asnowolnione
          dziecko od nich pryska jak tylko mo偶e i jak najdalej mo偶e i nie
          chce ich zna膰. To ich dzieci uciekaj膮 w narkotyki i inne
          uzale偶nienia. Toksyczne, m膮drz膮ce si臋, zatruwaj膮ce wszystkim 偶ycie
          babony, kt贸re narzucaj膮 otoczeniu, co ich zdaniem jest w艂a艣ciwe a co
          nie, nie pos艂uguj膮ce si臋 偶adn膮 logik膮, bo nie maj膮 krzty rozumu,
          niestety.
          • mama303 Re: Mama 303 14.12.08, 09:14
            kol.3 napisa艂a:

            > Efekt post臋powania takich mamusiek jest taki, 偶e
            ubezw艂asnowolnione
            > dziecko od nich pryska jak tylko mo偶e i jak najdalej mo偶e i nie
            > chce ich zna膰. To ich dzieci uciekaj膮 w narkotyki i inne
            > uzale偶nienia.

            No prosze i zagadka, dlaczego ludzie uciekaj膮 w narkotyki nareszcie
            rozwi膮zana
            Wszystko przez babony wink

            • kotkowa1 Re: Mama 303 14.12.08, 10:13
              Poniewa偶 to ja zaaresztowa艂am kom贸rke mojej c贸rki podam jeszcze inne
              rzeczy, kt贸re robi艂am, zeby zgn臋bi膰 w艂asne dziecko: 1.nie zgadza艂am
              si臋 na gry komputerowe, w kt贸rych jest przemoc fizyczna,
              strzelanina,gdzie leje si臋 krew i bohaterowie maja po 10 偶y膰, a wi臋c
              po przezjechaniu ich przez ci臋偶ar贸wke wstaj膮 i dalej nawalaj膮 kogo
              si臋 da ( az do kolejnej 艣mierci i kolejnego zycia )
              2. od ma艂ego nie kupowa艂am czips贸w,hamburger贸w, coca coli i innych
              gazowanych napoj贸w
              3. nie pozwalalam siedzie膰 godzinami przed telewizorem , komputerem
              i innymi grami elektronicznymi
              4. zagl膮dam na jakich stronach internetowych jest moje dziecko

              Nie bede pisala, co daje wzamian, bo i tak ju偶 zostalam okrzyknieta
              babonem,a mojej corce zabieram wolno艣c i blokuje ja intelektualnie :-
              )
              • kol.3 Re: zagalopowa艂a艣 si臋 14.12.08, 15:46
                Mowa by艂a po pierwsze o matce, kt贸ra nie potrafi poda膰 logicznych
                powod贸w zabrania dziecku gry odpowiedniej do jego wieku, po drugie
                o matce, kt贸ra nie potrafi poda膰 powod贸w zabrania dziecku telefonu w
                wieku lat 7 a dania go w wieku lat 9.
                Jedynym wyt艂umaczeniem by艂o "nie bo nie" i "nie, bo ja tak uwa偶am".
                Bad藕 uprzejma nie wyje偶d偶a膰 z niemaj膮cymi zwi膮zku z w膮tkiem
                argumentami o przemocy w grach, szkodliwo艣ci coca coli itp.
                Przede wszystkim zdajcie sobie spraw臋, 偶e post臋puj膮c tak, od ma艂ego
                przez ca艂e nast臋pne lata, wpajacie dziecku przekonanie, 偶e ono o
                niczym nie mo偶e decydowa膰 w swoim 偶yciu, nie mo偶e mie膰 na nic
                wp艂ywu, bo inni ("m膮drzejsi")wiedz膮 lepiej, co dziecko powinno
                robi膰, czego u偶ywa膰, co nosi膰, co je艣膰, jak oddycha膰 . Wychowujecie
                przysz艂e ofiary - przede wszystkim Wasze, a tak偶e koleg贸w w pracy,
                szef贸w, partner贸w 偶yciowych, bo dzieciak si臋 przyzwyczai, 偶e decyzje
                o nim samym podejmuj膮 inni ludzie. Jednak kiedy艣 zechce si臋 z tego
                艂a艅cucha urwa膰 i wtedy go nie zatrzymacie, raczej zrobi sobie
                krzywd臋 ni偶 do Was wr贸ci.
                Zdajcie sobie spraw臋 z w艂asnej szkodliwo艣ci mimo, 偶e jeste艣cie
                pewne, 偶e chcecie dla dziecka jak najlepiej, co jest tylko
                z艂udzeniem. Po prostu lubicie rz膮dzi膰.
                • kotkowa1 Re: zagalopowa艂a艣 si臋 14.12.08, 19:32
                  nie, nie zagolopowa艂am si臋, poniewaz to ja jestem ta matka, kt贸ra
                  zabra艂a dziecku kom贸rk臋, a w dodatku popar艂am matke, kt贸ra nie chce,
                  aby jej dziecko wgapialo si臋 w telewizor. Powody zabrania telefonu
                  corce podalam, przedyskutowalysmy to, o tym tez pisalam.a cola jak
                  najbardziej jest w temacie.Czytaj ze zrozumieniem, prosze.
                  A asertywno艣ci mojej c贸rce mozna tylko pozazdroscic.Wiec nie martw
                  sie o jej przyszlych facet贸w, szef贸w i innych ludzi, ktorych spotka
                  na swej drodze.
                  • kotkowa1 Re: zagalopowa艂a艣 si臋 14.12.08, 19:38
                    tzn nie martw sie o nia w relacjach z innymi- tak to mialo zabrzmiec
                    • verdana Re: zagalopowa艂a艣 si臋 14.12.08, 22:22
                      Moja przyjaci贸艂ka prowadzi艂a w swoim domu na wsi kolonie dla dzieci -
                      ogromne przestrzenie, pe艂en luz, wszystkie dzieci caly dzie艅 na
                      dworze, na wycieczkach, graly, biega艂y, w艂azi艂y na drzewa. Tylko
                      jednego ch艂opczyka (7-8 lat) nie mo偶na bylo wyciagn膮膰 z domu. Byl
                      apatyczny, dwa tygodnie przesiedzia艂 przed telewizorem, a wyciagany
                      na spacer si艂膮 plaka艂 i marudzi艂, ze chce wraca膰.
                      W ko艅cu kolezanka zaniepokojona zadzwonila do matki ch艂opca, aby
                      dowiedziec sie, co ma robic i jakie sa przyczyny takiego zachowania.
                      Opowiada艂a mi o tym, bo to , co powiedzia艂a matka bylo dokladnie
                      odwrotne do tego, czego oczekiwa艂a. Spodziewala si臋,偶e ch艂opiec jest
                      wycofany, przyzwyczajony do biernego wgapiania si臋 w telewizor, nie
                      przywyk艂y do spacerow.
                      A to by艂o dziecko wychowywane bez telewizora, bez komputera -
                      ca艂kowity zakaz, bo to dla dzieci niewskazane. Wykorzysta艂 jedyna
                      okazj臋, aby sobie poogl膮dac - i gdy mia艂 wyb贸r nic procz telewizji
                      dla niego ju偶 sie nie liczylo.
                      Mo偶e warto zastanowic sie nad t膮 , calkowicie prawdziw膮 ,
                      historyjk膮 .
                      • kotkowa1 Re: zagalopowa艂a艣 si臋 15.12.08, 08:27
                        umiar, umiar we wszystkim - oto moja odpowied藕 smile
                        • srebrnarybka Re: zagalopowa艂a艣 si臋 15.12.08, 08:32
                          co ma zabranie kom贸rki wsp贸lnego z umiarem, trudno zgadn膮膰.
                      • kol.3 Re: zagalopowa艂a艣 si臋 15.12.08, 21:27
                        To co opisa艂a艣 Verdano jest typowym objawem "zerwania si臋 z
                        mamusionego 艂a艅cucha", tylko w wykonaniu jeszcze bardzo ma艂ego
                        dziecka.
                        W po藕niejszym wieku "zerwanie si臋" przybiera bardziej dramatyczne
                        formy.
                • mama303 Re: zagalopowa艂a艣 si臋 15.12.08, 19:31
                  kol.3 napisa艂a:

                  > Przede wszystkim zdajcie sobie spraw臋, 偶e post臋puj膮c tak, od
                  ma艂ego
                  > przez ca艂e nast臋pne lata, wpajacie dziecku przekonanie, 偶e ono o
                  > niczym nie mo偶e decydowa膰 w swoim 偶yciu, nie mo偶e mie膰 na nic
                  > wp艂ywu, bo inni ("m膮drzejsi")wiedz膮 lepiej

                  Moim zdaniem to Ty si臋 mocno zagalopowa艂a艣.
                  W wieku siedmiu lat dziecko mo偶e decydowac jedynie o pewnych
                  rzeczach, o wiekszo艣ci decydowa膰 powinni jednak jego rodzice.
                  Dzieci nie maja problemu z akceptacj膮 tych decyzji i nawet oczekuj膮
                  tego.
                  Dobrze tak偶e je艣li dziecie ma 艣wiadomo艣膰 偶e w tym wieku jego rodzice
                  s膮 jednak od niego m膮drzejsi - jestem przekonana 偶e z korzy艣cia dla
                  niego samego i jego zdrowia psychicznego.
                  Z czasem dziecko zaczyna by膰 bardziej samodzielne, rozs膮ne itd i
                  dlatego mo偶e decydowac o sobie w coraz to wi臋kszym zakresie a偶 w
                  ko艅cu - odcina sie w decyzjach od rodzic贸w chociaz czasem sie
                  jeszcze radzi. A w pewnym wieku dziecko zaczyna s艂u偶yc rad膮 rodzicom
                  a niekiedy i podejmowa膰 za nich decyzje.
                  Taka jest naturalna kolei rzeczy i porz膮dek 艣wiata
                  • kotkowa1 Re: zagalopowa艂a艣 si臋 15.12.08, 19:34
                    moze ciut nie w temacie, ale polecam film "33 sceny z 偶ycia"
                  • kol.3 Re: zagalopowa艂a艣 si臋 15.12.08, 21:23
                    Rodzice decyduj膮, tyle 偶e w opisanych przypadkach nie pos艂uguj膮 si臋
                    偶adnymu logicznymi argumentami, nie wiem czy to do Ciebie dotar艂o.
                    Dlaczego matka odbiera dziecku gr臋 edukacyjn膮, odpowiedni膮 do jego
                    wieku, podaj膮c jako jedyny argument ma艂o ambitn膮 grafik臋 i to, 偶e 3-
                    letnie dziecko powinno uczy膰 si臋 pisa膰 r臋cznie. Jedno nie wyklucza
                    drugiego. Co do czasu sp臋dzanego przed ekranem - mo偶na to
                    uregulowa膰. Nie ma 偶adnych przes艂anek do odebrania dzieciakowi gry -
                    偶adnych, opr贸cz widzimisi臋 matki, kt贸ra po prostu hamuje dziecku
                    rozw贸j. Telefon w wieku 7 lat nie jest bardziej szkodliwy ni偶 w
                    wieku lat 9 i te偶 nie ma powodu, by dzieciaka odcina膰 od techniki.
                    Dziecko jest przekonane, 偶e matka jest m膮dra, wtedy je艣li rozumie
                    powody jej dzia艂ania, a nie wtedy, kiedy nie wiadomo dlaczego matka
                    chowa przed nim telefon na 2 lata, po 2 latach telefon b臋dzie po
                    prostu przestarza艂ym, gruchotem do wyrzucenia, albo te偶 kiedy w
                    wieku lat 3 zabiera gr臋 komputerow膮, przeznaczon膮 w艂a艣nie dla wieku
                    3+, i zamierza da膰 jak b臋dzie starsze, wtedy gra b臋dzie po prostu
                    do wyrzucenia. Dzieci kiedy艣 te fakty oceni膮 prawid艂owo.
                    Je偶eli matka ma tendencje do decydowania bez 偶adnych logicznych
                    argument贸w, mam podstawy by podejrzewa膰, 偶e b臋dzie si臋 stara艂a
                    decydowa膰 za dziecko w wielu sprawach i to do p贸藕nego wieku.
                    Dzieci nie wszystko Wam powiedz膮, ale oceniaj膮 Was bezwzgl臋dnie.
                    • mama303 Re: zagalopowa艂a艣 si臋 16.12.08, 20:20
                      kol.3 napisa艂a:

                      > Rodzice decyduj膮, tyle 偶e w opisanych przypadkach nie pos艂uguj膮
                      si臋
                      > 偶adnymu logicznymi argumentami, nie wiem czy to do Ciebie dotar艂o.
                      > Dlaczego matka odbiera dziecku gr臋 edukacyjn膮, odpowiedni膮 do jego
                      > wieku, podaj膮c jako jedyny argument ma艂o ambitn膮 grafik臋 i to, 偶e
                      3-
                      > letnie dziecko powinno uczy膰 si臋 pisa膰 r臋cznie.

                      Ale komu matka ma te logiczne argumenty przedstawia膰? 3 latkowi?
                      Trzylatkowi z ca艂膮 pewnoscia wystarczy prosty argument , 偶e ta gra
                      jest dla niego nieodpowiednia. No wybacz, ale opr贸cz tego co
                      napisane na opakowaniu mamy prawo jako rodzice oceni膰 te gr臋, czy
                      spe艂nia nasze oczekiwania. Mamy nawet taki obowi膮zek. Jest mn贸stwo
                      badziewia na rynku. To nie jest hamowanie rozwoju dziecka tylko
                      艣wiadome kierowanie tym rozwojem.

                      > Telefon w wieku 7 lat nie jest bardziej szkodliwy ni偶 w
                      > wieku lat 9 i te偶 nie ma powodu, by dzieciaka odcina膰 od techniki.

                      Ot贸偶 ja uwa偶am 偶e jest to zupe艂nie zb臋dny cud techniki dla
                      siedmiolatka, kt贸ry jest akurat w dosy膰 trudnym dla siebie czasie -
                      szko艂a, nowe obowi膮zki, nowe znajomo艣ci, rowijanie samodzielno艣ci.
                      Naprawd臋 jest sie na czym skupi膰 i czym zaj膮膰. Pewnie s膮 dzieciaki w
                      tym wieku bardzo samodzielne i rozs膮dne kt贸rym taka kom贸rka nie
                      zaszkodzi ale to juz rodzic powinien oceni膰 w艂asne dziecko i jego
                      mo偶liwo艣ci.
                      Je艣li uzna 偶e taki telefon jest dla jego dziecka zb臋dny lub wr臋cz
                      szkodliwy to poprostu ma prawo podj膮膰 decyzj臋 w tej sprawie bo
                      odpowiada za swoje dziecko.
                      • kol.3 Re: zagalopowa艂a艣 si臋 17.12.08, 18:43
                        Skoro matka zak艂ada w膮tek na temat gry na forum i radzi si臋 w tej
                        sprawie, to powinna umie膰 powiedzie膰, dlaczego jej gra nie
                        odpowiada. Niestety nie zrobi艂a tego. Mimo, 偶e forumowiczki
                        podejrzewa艂y, 偶e dziecko dosta艂o jak膮艣 koszmarn膮 "strzelank臋", albo
                        gr臋 dla dzieci starszych, okaza艂o si臋 偶e jest to niewinna gra ucz膮ca
                        literek, w sam raz dla wieku dziecka. Ale nie - mama wie lepiej. Jej
                        argumenty: Nie pozwalam na takie prezenty, gra jest za droga itp.
                        Przyci艣ni臋ta przez forumowiczki wyzna艂a, 偶e gra ma fataln膮 grafik臋.
                        Co艣 trzeba by艂o wymy艣li膰. No prosz臋, gdyby tak dbano o rozw贸j
                        estetyczny dzieci, przypuszczasm, 偶e po艂owa z nich musia艂aby si臋
                        wyprowadzi膰 z w艂asnych mieszka艅, koszmarnie urz膮dzonych przez
                        rodzic贸w, a jednak 偶yj膮 one w tych mieszkaniach i maj膮 si臋 dobrze. A
                        tu jedna gra zniszczy艂aby dzieciaka na amen. Mo偶e lepiej by艂oby
                        usi膮艣膰 z dzieckiem i przeanalizowa膰 s艂abe i mocne strony gry, 偶eby
                        wyrobi膰 w dziecku krytyczne podej艣cie do zabawek i umiej臋tno艣膰 ich
                        oceny.
                        Ale po co - przecie偶 mo偶na zabroni膰 i nic 3 latkowi nie t艂umaczy膰,
                        bo czy to jest partner? (rozumowanie mamy 303).
                        Oczywi艣cie zawsze mo偶na si臋 pos艂ugiwa膰 takimi argumentami
                        jak "dziecko si臋 mo偶e bez tego oby膰". Tylko, jak powiedzia艂am zwykle
                        takie mamusie wiedz膮 lepiej co dzieci臋 powinno robi膰 do 30-tki,
                        albo i d艂u偶ej - co studiowa膰 albo z kim si臋 o偶eni膰, poniewa偶 mamusie
                        艣wiadomie nim kieruj膮 i niestety nie potrafi膮 przesta膰.
                        Pozdrawiam.
                        • mama303 Re: zagalopowa艂a艣 si臋 17.12.08, 19:50
                          kol.3 napisa艂a:

                          > Skoro matka zak艂ada w膮tek na temat gry na forum i radzi si臋 w tej
                          > sprawie, to powinna umie膰 powiedzie膰, dlaczego jej gra nie
                          > odpowiada. Niestety nie zrobi艂a tego. Mimo, 偶e forumowiczki
                          > podejrzewa艂y, 偶e dziecko dosta艂o jak膮艣 koszmarn膮 "strzelank臋",

                          No ale czy to ma znaczenie? Przeciez je艣li taka "strzelanka" by艂aby
                          opatrzona etykietk膮 "od trzech lat" - to w/g Ciebie matka nie ma nic
                          do gadania.
                          Ja twierdz臋 偶e nieodpowiednia grafika jak najbardziej jest
                          argumentem kt贸ry mo偶e zdyskwalifikowa膰 gr臋 /tak偶e ksi膮偶k臋/i koniec,
                          a decyzja nale偶y do matki.

                          Trzylatek oczywiscie partnerem dla matki nie jest i nie powinien
                          by膰 - z korzy艣cia dla obojga smile
                          • kol.3 Re: zagalopowa艂a艣 si臋 20.12.08, 18:34
                            To nie jest tak, 偶e firma produkuje sobie gr臋 i jaki艣 prywatny
                            osobnik wymy艣la sobie dowolnie dla jakiej grupy wiekowej mo偶e by膰
                            gra. Proponuj臋 Ci wrzuci膰 w wyszukiwark臋 hase艂ko "Pegi". Jest to
                            og贸lnoeuropejska organizacja, kt贸ra reguluje sprawy oznaczania dla
                            jakiego wieku jest gra. Proponuj臋 poczyta膰.
                    • melania-to-ja Re: zagalopowa艂a艣 si臋 20.12.08, 17:07
                      co za bzdury piszesz!! to, ze jacy艣 niby specjalisci ustalili, 偶e
                      gra jest odpowiednia dla dzieci 3,6 czy 12 letnich, to mamy slepo im
                      ufac?!a co ci specjalisci wiedza akurat o moim dziecku? patzra na
                      przecietna dojrzalosc dzieci w danym wieku, ale mojego nie znaj膮!
                      zar贸wno autorka watku ajk tez mama kotkowa1 maja prawo zgadzac sie
                      badz nie na gry, telefony itp cuda. Wychowuja dzieci wg swoich regul
                      jak kazdy zreszta. tylko nie kazdy o tym mowi.ciekawa tez jestem czy
                      wiekszosc osob wypowiadajacych sie tu ma swoje dzieci czy tylko tak
                      sobie teoretyzuje.
                      • kol.3 Re: a konkretnie? 20.12.08, 18:22
                        Rozumiem, 偶e wg Ciebie gra edukacyjna przeznaczona dla dzieci lat 3+
                        maj膮ca nauczy膰 pisania literek nie jest odpowiednia dla 3 letniej
                        dziewczynki? Czy mo偶esz to wyja艣ni膰, poda膰 jakikolwiek racjonalny
                        argument?
                        Ilekro膰 kupowa艂am dziecku gr臋, zawsze by艂am przepytywana przez
                        sprzedawc臋, ile dziecko ma lat i informowana o tre艣ci gry, a tak偶e o
                        ewentualnym 艂adunku agresji. To nie jest tak, 偶e wszyscy dooko艂a s膮
                        idiotami, a tylko Ty jedna masz rozum.
                        Telefon mo偶e w krytycznej sytuacji uratowa膰 dziecku zdrowie, 偶ycie.
                        Poczytaj, ile na forum jest przypadk贸w o ma艂ych chorych dzieciach, z
                        temperatur膮 39st. C, zostawionych na 艂asce boskiej w szkole czy w
                        艣wietlicy po godzinach. Ka偶da dbaj膮ca o dziecko matka przynajmniej
                        raz dziennie si臋 z dzieckiem kontaktuje, czy wszystko w porz膮dku,
                        czy nic z艂ego si臋 nie dzieje. Traktowanie w艂asnego dzieciaka
                        a priori jak idioty, kt贸ry nie potrafi racjonalnie pos艂ugiwa膰 si臋
                        telefonem jest jednak nadu偶yciem. Takie sprawy jak korzystanie z
                        telefonu mo偶na szybko uregulowa膰, um贸wi膰 si臋 co do miesi臋cznego
                        limitu. Nie ma problemu, 偶adnego.
                        • mama303 Re: a konkretnie? 24.12.08, 09:23
                          kol.3 napisa艂a:

                          > Rozumiem, 偶e wg Ciebie gra edukacyjna przeznaczona dla dzieci lat
                          3+
                          > maj膮ca nauczy膰 pisania literek nie jest odpowiednia dla 3 letniej
                          > dziewczynki? Czy mo偶esz to wyja艣ni膰, poda膰 jakikolwiek racjonalny
                          > argument?

                          Konkretny argument to mo偶na podac jak sie gr臋 przejrzy. Niekt贸rzy,
                          moja droga uwa偶aj膮 np. 偶e 3 lata to za wczesnie na gry komputerowe i
                          na nauk臋 literek. Moja do tego 艣wi臋te prawo!

                          > Ka偶da dbaj膮ca o dziecko matka przynajmniej
                          > raz dziennie si臋 z dzieckiem kontaktuje, czy wszystko w porz膮dku,
                          > czy nic z艂ego si臋 nie dzieje.

                          To jest dopiero bzdura i nie odci臋ta p臋powina.
                          • srebrnarybka Re: a konkretnie? 24.12.08, 11:50
                            Ale 7latka maj膮c telefon mo偶e si臋 z matk膮 skontaktowa膰, je偶eli
                            odczuje tak膮 potrzeb臋. M贸wimy o 7latce.
                            A co do gry: sam fakt, 偶e jest komputerowa, nie musi jej
                            przekre艣la膰, je艣li jest sensowna. A u 3latki i tak regulujemy czas
                            zabawy, wi臋c mo偶na ograniczy膰 czas grania w ni膮.
                            • mama303 Re: a konkretnie? 24.12.08, 14:22
                              srebrnarybka napisa艂a:

                              > Ale 7latka maj膮c telefon mo偶e si臋 z matk膮 skontaktowa膰, je偶eli
                              > odczuje tak膮 potrzeb臋. M贸wimy o 7latce

                              Mo偶e tez sie uzale偶ni膰 od tych kontakt贸w i z byle pierdo艂膮 dzwoni膰
                              do matki, chcia偶 gdyby nie mia艂a telefonu zmuszona by艂aby poradzi膰
                              sobie sama. To zreszt膮 cz臋sto dzia艂a w drug膮 stron臋 - matka lubi
                              mie膰 non stop dziecko pod kontrol膮. Niepotrzebnie.

                              > A co do gry: sam fakt, 偶e jest komputerowa, nie musi jej
                              > przekre艣la膰, je艣li jest sensowna. A u 3latki i tak regulujemy czas
                              > zabawy, wi臋c mo偶na ograniczy膰 czas grania w ni膮.

                              No ale r贸偶ne s膮 na ten temat pogl膮dy. Pozostawmy jednak rodzicom
                              decyzj臋 i dajmy wyb贸r zar贸wno tego, w jakim wieku mo偶na dziecku
                              pozwoli膰 gra膰 jak i tego kt贸ra gra b臋dzie odpowiednia dla
                              konkretnego dziecka.


                              • srebrnarybka Re: a konkretnie? 24.12.08, 15:15
                                Mo偶e tez sie uzale偶ni膰 od tych kontakt贸w i z byle pierdo艂膮 dzwoni膰
                                > do matki, chcia偶 gdyby nie mia艂a telefonu zmuszona by艂aby poradzi膰
                                > sobie sama.

                                - przypominam, 偶e m贸wimy o 7latce.

                                To zreszt膮 cz臋sto dzia艂a w drug膮 stron臋 - matka lubi
                                > mie膰 non stop dziecko pod kontrol膮. Niepotrzebnie.

                                - s膮dz臋, 偶e matka, kt贸ra konfiskuje 7latce tak niewinny prezent jak
                                kom贸rka i manipuluje dziecko tak, 偶e ono "zgadza si臋" z t膮 decyzj膮,
                                nie jest w stanie ju偶 bardziej dziecka kontrolowa膰. Kom贸rka jest jej
                                niepotrzebna, bo ona w pe艂ni panuje nad dzieckiem mentalnie.

                                Pozostawmy jednak rodzicom
                                > decyzj臋 i dajmy wyb贸r zar贸wno tego, w jakim wieku mo偶na dziecku
                                > pozwoli膰 gra膰 jak i tego kt贸ra gra b臋dzie odpowiednia dla
                                > konkretnego dziecka.

                                - nie postuluj臋 przecie偶, by pa艅stwo obowi膮zkowo nakazywa艂o rodzicom
                                3latk贸w kupowa膰 gry komputerowe. Ale uwa偶am, 偶e je艣li dziecko ju偶
                                tak膮 gr臋 dosta艂o, mo偶na pozwoli膰 mu od czasu do czasu pogra膰, a przy
                                okazji wymy艣li膰 inne atrakcje, by nie by艂a to dla dziecka atrakcja
                                jedyna.

                                • xkx Re: a konkretnie? 25.12.08, 19:04
                                  Nie mniej ja ca艂y czas twierdze, i偶 to nie osoba daj膮ca prezent
                                  powinna w miar臋 mo偶liwo艣ci ustali膰, co jest odpowiednie dla
                                  obdarowywanego dziecka. Od tego s膮 rodzice i to oni ustalaj膮 zasady.
                                  Je艣li rodzice nie 偶ycz膮 sobie, aby ich dziecko gra艂o to nietaktem i
                                  to grubym jest dawanie dziecku gry na prezent. W艂a艣nie, aby unikn膮膰
                                  takich nieprzyjemnych sytuacji ZAWSZE staram si臋 skonsultowa膰
                                  ewentualny rodzaj prezentu z rodzicami obdarowywanego dziecka.
                                  Unikam dzi臋ki temu nieprzyjemnych sytuacji. I moim skromnym zdaniem
                                  tak powinno si臋 post臋powa膰 zawsze, je艣li jest tylko taka mo偶liwo艣膰.
                                  To nie osoba z zewn膮trz osoba obca nieznaj膮ca sytuacji jest od tego,
                                  aby dyskutowa膰 o metodach wychowania nie swojego dziecka i zasad
                                  panuj膮cych w danym konkretnym domu czy te偶 o metodach
                                  wychowawczych. Dlatego w moje rodzinie tak jak pisa艂em panuje
                                  zwyczaj konsultowania z rodzicami ewentualnych w艂asnych pomys艂贸w na
                                  prezent na t臋 czy inn膮 okazje. To kosztuje niewiele albo nic a dziki
                                  temu nie ma problem贸w z tym, i偶 kupi艂o si臋 rzecz niew艂a艣ciw膮 czy
                                  niemile wdzian膮 przez rodzic贸w obdarowywanej osoby.
                                  • srebrnarybka Re: a konkretnie? 25.12.08, 20:38
                                    Oczywi艣cie nie mam nic przeciwko konsultowaniu prezent贸w z rodzicami
                                    i nie raz to robi臋, ale niekt贸re wypadki wydaj膮 si臋 niew膮tpliwe. Owa
                                    gra dla 3+ jest wyra偶nie odpowiednia dla trzylatki, wi臋c nie
                                    mia艂abym 偶adnych w膮tpliwo艣ci. Poza tym ta gra jest pono膰 droga: mo偶e
                                    ofiarodawczyni by艂oby niezr臋cznie pyta膰 o to matk臋, bo matk臋
                                    stawia艂oby to w g艂upiej sytuacji, 偶e prosi o taki drogi prezent?
                                • mama303 Re: a konkretnie? 25.12.08, 21:57
                                  srebrnarybka napisa艂a:

                                  > - przypominam, 偶e m贸wimy o 7latce.

                                  Doskonale o tym pami臋tam. Mam kole偶ank臋 w pracy do kt贸rej wydzwania
                                  11-latek po kilka razy dziennie z byle pierdo艂膮. Ona narzeka 偶e jest
                                  taki niesamodzielny ale w sumie dziecko jest pod ci膮g艂膮 kontrol膮 i
                                  temu ch艂opakowi wyra藕nie kom贸rka nie s艂u偶y.


                                  • srebrnarybka Re: a konkretnie? 25.12.08, 22:31
                                    Temu dziecku nie s艂u偶y nie kom贸rka, ale nadopieku艅cza matka. Kom贸rka
                                    jest tylko 艣rodkiem. Problemem nie jest to, 偶e dziecko ma kom贸rk臋,
                                    tylko, 偶e odczuwa potrzeb臋 dzwonienia do matki z byle g艂upstwem. A
                                    to ju偶 problem ich relacji psychicznych, a nie kom贸rki.
                                    • mama303 Re: a konkretnie? 25.12.08, 23:45
                                      srebrnarybka napisa艂a:

                                      > Temu dziecku nie s艂u偶y nie kom贸rka, ale nadopieku艅cza matka.
                                      Kom贸rka
                                      > jest tylko 艣rodkiem. Problemem nie jest to, 偶e dziecko ma kom贸rk臋,
                                      > tylko, 偶e odczuwa potrzeb臋 dzwonienia do matki z byle g艂upstwem. A
                                      > to ju偶 problem ich relacji psychicznych, a nie kom贸rki.

                                      No i w tym uk艂adzie kom贸rka nie pomaga a wr臋cz szkodzi. Jej brak
                                      wyra藕nie by pom贸g艂.
                                      Ten cud techniki ma tez swoj膮 ciemn膮 stron臋 jak chociazby to 偶e
                                      niekt贸rzy nie wyobra偶aj膮 sobie ju偶 偶ycia /albo wychowania
                                      dziecka/bez niej!
                                      • srebrnarybka Re: a konkretnie? 26.12.08, 01:22
                                        s膮dz臋, 偶e 7latki, kt贸ra "dobrowolnie" godzi si臋 na skonfiskowanie
                                        jej wymarzonej kom贸rki przez matk臋, nie mo偶na ju偶 bardziej uzale偶ni膰
                                        od matki, bo ona jest ju偶 marionetk膮 matki. I czy s膮dzisz, 偶e matka
                                        odebra艂a jej kom贸rk臋 po to, by dziecko by艂o bardziej samodzielne?
                                      • verdana Re: a konkretnie? 26.12.08, 13:50
                                        Komorka nie szkodzi, matka szkodzi. Bo zamiast powiedzie膰 - rad藕
                                        sobie sam i nie wydzwaniaj - potulnie pomaga. Rozumiem, ze w takim
                                        wypadku zaleca艂a艂abys zlikwidowanie tak偶e telefonu stacjonarnego w
                                        domu - dziecko bez komorki prawdopodobnie dzwoniloby z niego, bo
                                        matka nie nauczyla go podejmowac decyzji.
                                        Nie w komorce tu problem. Tylko w relacjach.
                                        • mama303 Re: a konkretnie? 26.12.08, 18:24
                                          verdana napisa艂a:

                                          > Komorka nie szkodzi, matka szkodzi. Bo zamiast powiedzie膰 - rad藕
                                          > sobie sam i nie wydzwaniaj - potulnie pomaga.

                                          Ma telefon to wydzwania - po to go ma. W tym konkretnym przypadku
                                          kom贸rka szkodzi i w wielu podobnych zale偶nych relacjach
                                          mi臋dzyludzkich - to jest poprostu "d艂uga smycz", kt贸ra nigdy sie nie
                                          urywa.
                                          • srebrnarybka Re: a konkretnie? 26.12.08, 23:55
                                            D艂uga smycz to kwestia relacji psychicznych, a nie kom贸rki. D艂ugie
                                            smycze bywa艂y i w czasach, w kt贸rych kom贸rek nie by艂o, a nawet
                                            zwyk艂ych telefon贸w. Kom贸rki mo偶na u偶ywa膰 te偶 np. po to, by umawia膰
                                            si臋 na randk臋 albo zm贸wi膰 si臋 z kolegami na wagary, wtedy nie b臋dzie
                                            narz臋dziem "d艂ugiej smyczy", ale oczywi艣cie te偶 stwierdzisz, 偶e jest
                                            szkodliwa.
                                            • mama303 Re: a konkretnie? 28.12.08, 10:54
                                              srebrnarybka napisa艂a:

                                              > D艂uga smycz to kwestia relacji psychicznych, a nie kom贸rki. D艂ugie
                                              > smycze bywa艂y i w czasach, w kt贸rych kom贸rek nie by艂o, a nawet
                                              > zwyk艂ych telefon贸w.

                                              Podaj przyk艂ad takiej innej "d艂ugiej smyczy", nie ma takiej
                                              艂atwodost臋pnej smile
                                              Ja og贸lnie uwa偶am 偶e poza plusami wszechobecnych kom贸rek, maj膮 one
                                              tak偶e powa偶ne minusy. Ograniczaj膮 i uzale偶niaj膮 - nawet
                                              doros艂ych /ludziska nie potrafia wy艂aczyc kom贸rki nawet w kinie,
                                              teatrze, u lekarza, na wa偶nym spotkaniu w pracy itd./i s膮 艣wietnym
                                              narz臋dziem manipulacji i ingerowania. Dlatego siedmiolatek /mo偶e nie
                                              ka偶dy/ma jeszcze czas na ten "cud techniki"
                                              • srebrnarybka Re: a konkretnie? 28.12.08, 12:12
                                                Podaj przyk艂ad takiej innej "d艂ugiej smyczy", nie ma takiej
                                                > 艂atwodost臋pnej smile

                                                - prosz臋 bardzo. M贸j ojciec, obecnie lAt 86, do chwili 艣mierci
                                                swojej matki, mia艂 wtedy 68 lat, codziennie musia艂 napisa膰 do niej
                                                kartk臋 pocztow膮, w kt贸rej informowa艂 j膮, co by艂o w domu na obiad, co
                                                aktualnie czyta, etc. Babcia, mieszkaj膮ca w innym mie艣cie, by艂a
                                                znacznie bardziej obecna w jego 偶yciu, ni偶 moja matka i ja, p贸ki
                                                jeszcze mieszka艂am z rodzicami, bo nam tyle uwagi codziennie nie
                                                po艣wi臋ca艂.
                                                • mama303 Re: a konkretnie? 01.01.09, 10:03
                                                  Sorry, ale to nie jest trafny przyk艂ad gdy偶 kontakt by艂o sporo
                                                  odroczony w czasie a do tego jednostronny.
                                                  • srebrnarybka Re: a konkretnie? 01.01.09, 17:02
                                                    kontakt by艂 jak najbardziej dwustronny, bo Babcia te偶 pisywa艂a takie
                                                    kartki codziennie do Ojca i co najwa偶niejsze - oczekiwa艂a ich. Ale
                                                    nie w tym problem, problem w tym, 偶e doros艂y, a nawet stary,
                                                    m臋偶czyzna czu艂 si臋 w obowi膮zku codziennie opowiada膰 mamusi, co robi艂
                                                    przez ca艂y dzie艅 i co jad艂 na obiad. A 艣rodki, jakie mu do tego
                                                    s艂u偶y艂y, to rzecz drugorz臋dna, m贸j Ojciec i jeszcze bardziej Babcia
                                                    wychowali sie w 艣wiecie, w kt贸rym telefon stacjonarny by艂 luksusem,
                                                    a kom贸rki nie istnia艂y. W tamtym czasie wi臋kszo艣膰 kontakt贸w
                                                    mi臋dzyludzkich podtrzymywa艂o si臋 za pomoc膮 korespondencji.
                                                  • mama303 Re: a konkretnie? 01.01.09, 20:10
                                                    srebrnarybka napisa艂a:

                                                    > kontakt by艂 jak najbardziej dwustronny, bo Babcia te偶 pisywa艂a
                                                    takie
                                                    > kartki codziennie do Ojca i co najwa偶niejsze - oczekiwa艂a ich.

                                                    Strach pomysle膰 co by by艂o gdyby mieli telefony kom贸rkowe do
                                                    dyspozycji smile
                                                  • srebrnarybka Re: a konkretnie? 01.01.09, 20:32
                                                    by艂oby mniej wi臋cej to samo. Problemem nie jest 艣rodek s艂u偶膮cy do
                                                    nadmiernych kontakt贸w, tylko patologiczna relacja psychiczna tych
                                                    dw贸ch os贸b. A kwestia, czy porozumiewali si臋 za pomoc膮 poczty, czy
                                                    kom贸rki, jest nieistotna. Zreszt膮 dziecko nieuzale偶nione od matki
                                                    mo偶e przecie偶 dzwoni膰 z kom贸rki tak偶e do koleg贸w, kom贸rka znacznie
                                                    poszerza jego mo偶liwo艣ci kontaktu tak偶e z innymi osobami ni偶 rodzice
                                                    i to s艂u偶y odp臋powieniu. Zreszt膮 w og贸le kom贸rka jest tylko
                                                    narz臋dziem, a spos贸b jej u偶ywania zale偶y od psychiki.
                                                  • mama303 Re: a konkretnie? 01.01.09, 21:23
                                                    srebrnarybka napisa艂a:

                                                    > by艂oby mniej wi臋cej to samo. Problemem nie jest 艣rodek s艂u偶膮cy do
                                                    > nadmiernych kontakt贸w, tylko patologiczna relacja psychiczna tych
                                                    > dw贸ch os贸b.

                                                    Bardziej "mniej" niz "wi臋cej". Patologia jest bezdyskusyjna. Kom贸rka
                                                    jej wyj膮tkowo sprzyja a 偶adne kartki pocztowe jej nie dor贸wnaj膮.
                                              • srebrnarybka Re: a konkretnie? P.S. 28.12.08, 12:15
                                                M贸j Ojciec dlatego u偶ywa艂 kartek pocztowych, 偶e nie lubi
                                                telefonowa膰, oczywi艣cie z telefonu stacjonarnego, w chwili 艣mierci
                                                Babci o kom贸rkach jeszcze si臋 nikomu nie 艣ni艂o. Ale m贸j Ojciec,
                                                wychowany przed wojn膮 na wsi, a nast臋pnie w du偶ym, ale nie
                                                najwi臋kszym mie艣cie, gdzie telefon nie zawsze by艂 w mieszkaniu, nie
                                                jest przyzwyczajony np. do prowadzenie rozm贸w czy dyskusji przez
                                                telefon. To woli za艂膮twia膰 na pi艣mie. W ka偶dym razie Babcia musia艂a
                                                wiedzie膰 o ka偶dym jego kichni臋ciu, a tak偶e Mamy i moim, chocia偶 ja
                                                Ojca nie upowa偶nia艂am do przekazywania takich wiadomo艣ci.
                          • kol.3 Re: a konkretnie? 01.01.09, 15:16
                            Nie mo偶na Ci zarzuci膰 konsekwencji. Z jednej strony jeste艣 za
                            ostrym kontrolowaniem dzieciaka w co gra, w jakim wieku itp. z z
                            drugiej uwa偶asz, 偶e telefoniczne kontaktowanie si臋 z dzieckiem
                            7 letnim raz dziennie to nieodci臋ta p臋powina. Dowcip sezonu!
                            • mama303 Re: a konkretnie? 01.01.09, 20:09
                              kol.3 napisa艂a:

                              > Z jednej strony jeste艣 za
                              > ostrym kontrolowaniem dzieciaka w co gra, w jakim wieku itp. z z
                              > drugiej uwa偶asz, 偶e telefoniczne kontaktowanie si臋 z dzieckiem
                              > 7 letnim raz dziennie to nieodci臋ta p臋powina.

                              No w zasadzie Ty masz podobnie tylko ciut na odwr贸t - nie
                              kontrolujesz trzylatka a nadmiernie kontrolujesz siedmiolatka smile
                              • srebrnarybka Re: a konkretnie? 01.01.09, 20:34
                                kol3. ani nie m贸wi艂 o niekontrolowaniu 3latka, zezwolenie mu na
                                granie w gr臋, kt贸r膮 dosta艂, nie musi oznacza膰 braku kontroli, a
                                kom贸rka 7latka nie s艂u偶y wy艂膮cznie, ani nawet przede wszystkim do
                                kontrolowania dziecka tylko do podtrzymywania przez nie kontakt贸w
                                mi臋dzyludzkich.
                                • kol.3 Re: a konkretnie? 01.01.09, 20:53
                                  Wiesz, Srebrna Rybko, chyba szkoda naszego czasu. Dyskusja ta
                                  przypomina gadanie do obrazu. Ja si臋 wy艂膮czam.
                                  Pozdrawiam.
                                • mama303 Re: a konkretnie? 01.01.09, 21:35
                                  srebrnarybka napisa艂a:

                                  > kol3. ani nie m贸wi艂 o niekontrolowaniu 3latka.
                                  > granie w gr臋, kt贸r膮 dosta艂, nie musi oznacza膰 braku kontroli

                                  Podobnie jak kierowanie sie w艂asnym rozumem oraz przede wszystkim
                                  znajomo艣ci膮 psychiki swojego dziecka przy doborze zabaw dla niego w
                                  wieku trzech lat nie onacza nadmiernej kontroli.

                                  > kom贸rka 7latka nie s艂u偶y wy艂膮cznie, ani nawet przede wszystkim do
                                  > kontrolowania dziecka tylko do podtrzymywania przez nie kontakt贸w
                                  > mi臋dzyludzkich.

                                  A kto m贸wi艂 偶e s艂u偶y wy艂膮cznie do kontrolowania dziecka. Jest to
                                  przyk艂ad niebezpiecze艅stwa jakie mo偶e ze sob膮 nie艣膰.
                  • xkx Re: zagalopowa艂a艣 si臋 20.12.08, 10:47
                    Z uwagi na to i偶 to nie ja ani nikt z moje rodziny nie odpowiadamy
                    za wychowanie mojej chrze艣nicy a odpowiedzialni s膮 za to rodzice
                    jestem by艂em i b臋d臋 zdania i偶 w sprawach prezent贸w zw艂aszcza dla
                    maluch贸w dobrym zwyczajem jest konsultacja z rodzicem tego co si臋
                    planuje i chce kupi膰. Dziki temu unika si臋 nieporozumie艅. W wy偶ej
                    wymienionym przypadku, je艣li bym ja (jak zreszt膮 pisa艂em) przyszed艂
                    z czym艣 nieuzgodnionym, co by nie uzyska艂o wcze艣niej akceptacji
                    rodzic贸w narazi艂bym si臋 na przynajmniej komentarz cytuje: „Wybacz
                    prosz臋, ale to si臋 nie nadaje dla mojego / naszego dziecka byli
                    by艣my wdzi臋czni za zamienienie tego prezentu na to a to”. To nie
                    dziecko, kt贸re jest tylko dzieckiem decyduje o sobie a decyduj膮 o
                    nim rodzice i to oni maj膮 prawo ustalania zasad. Dlatego je艣li w
                    omawianym przypadku znajoma chcia艂a by膰 do ko艅ca w porz膮dku winna
                    uzgodni膰 typ prezentu z matka obdarowywanego dziecka czy taka rzecz
                    mo偶e by膰 zw艂aszcza, je艣li nie zna dziecka.
                    • melania-to-ja Re: zagalopowa艂a艣 si臋 20.12.08, 17:09
                      popieram! popoieram! popieram!madry facet z Ciebie!
                    • kol.3 Re: zagalopowa艂a艣 si臋 20.12.08, 18:46
                      Dywaguj膮c - obdarowuj膮ca mog艂a stwierdzi膰, 偶e matka w spos贸b
                      irracjonalny ogranicza rozw贸j dziecka i dlatego kupi艂a gr臋, aby
                      pokaza膰, 偶e gry bywaj膮 edukacyjne i w niczym nie przeszkadzaj膮.
                      • xkx Re: zagalopowa艂a艣 si臋 22.12.08, 08:38
                        Problem inaczej wygl膮da jesli si臋 ma do czynienia z nastolatkiem a
                        inaczej jesli to jest maluch. W pierwszym przypadku dzicko ma juz
                        co艣 nico艣 do ppwiedzenai w drugim o 99% rzeczy decyduja rodzice. To
                        oni ustalaj膮 zasady a rol膮 obdarowuj膮cych jest ich rezpektowanie. Bo
                        to nie ten obcy chocby nawet z rodziny odpowiada i jest w ten czy
                        inncy spos贸b rozliczany z wychowania dziecka tylko jego rodzice.
                        Jesli oni uznali i偶 wychowujemy dzicko bez telewizora czy komputera
                        to jest ICH wyb贸r i ja powinienem go uszanowa膰 przynjmniej na etapie
                        ponimowl臋cym czy przedszkolaka. Dlatego u mnei w rodzinie konsultuje
                        sie proezenty z rodizacmi i dziki temu niema potem zgrzyt贸w ani
                        sytuacji kuriozalnych w rodzaju zapieranai dzicku niew艂a艣ciwego
                        prezentu (niezgodnegoz zasadami jakie panuja w tej rodzinie).
                        Tu nast膮i艂o ca艂kowite rozminiecie sie z prezentem co doprowadzi艂o do
                        sytuacji nieprzyjemnej dla obu stron. Dlatego ja w takiej sytuacji
                        kulturalnie przedzwoni艂bym do swojej znajomej i w spos贸b berdzo
                        grzeczny ale zarazem stanowczy poprosi艂bym o zamiane prezentu na co艣
                        innego akceptowango w przez moja osobe jako rodzica - wyt艂umaczy艂bym
                        i偶 u mnie na tym etapie dzicko nie u偶ywa takiej rzeczy w zwiazku z
                        tym jesli to nie problem prosi艂bym o zamian臋 na to a to lub tamto bo
                        szkoda aby sie prezent zapewne dany z nieswiadomo艣ci i w dobrych
                        intencjach nie mniej w tym przypadku nie trafony zmarnowa艂. Jesli
                        ktos jest osob膮 rozsadn膮 zrozumie sytuacje jesli nie to trudno.
                        • kol.3 Re: zagalopowa艂a艣 si臋 01.01.09, 15:09
                          Kulturalnie to by to akurat nie wypad艂o. Prezent jest odpowiedni do
                          wieku, edukacyjny i nie zawiera nic zdro偶nego. Mamy natomiast do
                          czynienia z fobiami matki. Oddaj膮c prezent, trzeba by by艂o
                          wyt艂umaczy膰,dlaczego si臋 go oddaje, poda膰 racjonalne argumenty a
                          tych brakuje. W opisanym przypadku matka po prostu zrobi艂aby z
                          siebie idiotk臋. Przypuszczam, 偶e znajomi ju偶 zauwa偶yli, 偶e ona
                          ogranicza dziecko i podejmuj膮 dzia艂ania ze swojej strony by
                          dzieciaka wyrwa膰 z tej g艂upawki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj si臋


Nakarm Pajacyka