Dodaj do ulubionych

MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2

10.08.05, 12:36
Muszę rozpocząć kolejną część przygód naszych Maluchów. Skończył sie limit
postów.
DZisiaj u nas szczepienie. Waga 6550. Nelli przytyła 790 gr (ostatnie ważenie
29/06). Była bardzo dzielna. Troszke popłakała.
Pozdrawiam
IW
Obserwuj wątek
      • olusia_a Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 10.08.05, 13:14
        2500 wpisów ładna sumkawink) ale to dopiero poczatek...
        Paulinka byla na pobraniu krwi ( z paluszka ooj ooj ooj) bo p.doktor sie nie
        podoba jej blada cera - mam nadzieje ze to taka uroda niuni. Wazy 5800 i dalej
        na cycu, choc ostatnio nie mozna przy niej nic zjesc bo tak piszczy.. ma czasem
        twardy brzuszek i nie jest spokojna wiec poczekam z nowosciami

        paulinka.fajnafotka.pl
        • mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 10.08.05, 14:07
          co za chudzinka? Nawet Ala juz więcej waży smile
          nas na badanie krwi jeszce nie wysyłali, ale pewnie i to będzie nas czekało.
          Przy Wojtusiu kazała zbadać krew jak miał 6 miesięcy. Wogóle nie płakał,
          ale pielęgniarka tak ukłuła paluszek, że krew kapała sama i raczej był
          problem zeby ją zatamować smile Wojtuś tego nawet nie zauważył. Ukłucia przy
          szczepieniu też nie zauważał. Ala przy szczepieniu troszkę marudziła.
          U was dziewczyny też są takie huragany? Wczoraj to normalnie tak wiatr rzucił
          wózkiem, że aż Ala się w nim przewróciła. Dzisiaj siedzimy w domu, bo też
          jakaś wichura za oknem...
          • agaluba Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 10.08.05, 14:50
            powinnysmy jakos uczcic te 2500! najlepiej jakimś ciachem smile) oczywiscie w
            ramach odchudzania wink u nas tez wichura (po warszawskiej stronie lasu
            kabackiego).. mały dzielnie sam trzymal sobie kocyk na spacerze smile)
            my dzisiaj idziemy na szczepienie..
            wczoraj pan doktor dokonał przeglądu niemowlaka - wszystko ok smile) polecił nam
            już pomyślec o zabezpieczeniach w domu, bo jak mały bedzie w tym tempie
            zdobywał kolejne sprawności to niedługo bedą nam potrzebne.
            no a dzis była pierwsza zupka - ze słoiczka - teraz mam kanapę w kratę - stary
            wzór - z domieszką jarzynowych plam - nowy wzór - nawet ciekawie wygląda.. a ja
            rozważam poważnie zakup odzieży roboczej....

            pozdrawiam,
              • iamkate Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 10.08.05, 15:19
                czesc dziewczyny! zbierałam sie i zbierałam, aby napisać i w końcu to robię.
                Zawsze czytałam Wasz (czyli nasz) wątek, bo mój Skarb też jest z marca. Miał
                być z lutego, ale dobrze mu było w brzusiu. Odważyłam się dziś dołączyć, bo ten
                dzień jest dla mnie wyjątkowy. Dziś jest 9 rocznica mojego ślubu. To był jeden
                z najpiękniejszych dni w naszym życiu... No a 4 marca 2005 dołączył do nas
                Maksym (waga 3700g, długość 55). Obecnie to już duży chłopak!!! 7kg a wzrost
                75cm. Nasze kochane szczęście!!! I w ten oto sposób przedstawiliśmy się
                światu smile) Pozdrawiamy Kasia i Maksio
                • borowka78 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 10.08.05, 16:43
                  witamy iamkate i Maksiasmile
                  Jak tak dalej pojdzie to w ekspresowym tempie bedziemy wyczerpywac limity
                  postówsmile.
                  Mały lekko marudzi-zęby...jak na razie ich nie widze, moze ktoras babcia to w
                  koncu zauważy??
                  Marcinek zaczął więcej pic mleka z butli-cieszy nas 180ml za jednym razem, no
                  ale przy wyczynie małej Ali...210ml...hohoho...oddajemy pokłon obzartuszkowismile
                  Jak na razie pełzanie w normie, nie musimy odstawiac rzeczy na gorne połki
                  (hehe-jakie gorne półki-my sie dopiero urzadzamy i szafy nie we wszystkich
                  pomieszczeniach sąsmile)Co do wagi-sprawdzimy dokładnie 24 sierpnia-wtedy Mały
                  skończy 6 miesiecy!!!!Długi na 70cmsmile

                  Moja waga..hihi..wzięłam sie za odchudzanie, wiec potrzebne wsparcie!!!!

                  Co do liczby potomków-chyba 2-ka...za jakies 3 lata kolejne..dziewczynka do
                  pary???smile

                  Pozdrawiamy cieło w ten wietrzny dzionek
                  Asia-mama Marcinka(24.02.2005)
                  • bela80 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 10.08.05, 17:03
                    Witam nową mamusię i jej Maxa mój Patryk też urodził się 4 marca tylko że ten
                    mój łobuziak waży juz 7.5 kg i ubranka ma rozmiaru 74.
                    No tak ale ten łakomczuszek zjada na dobranoc butlę 240 ml z kaszką i po tym
                    jeszcze tak na mnie patrzy czy czasem nie mam dodatkowej porcji dla niego, w
                    dzień 210 ml 4 razy na dobę w nocy przerwa do 8 rano wtedy śniadanko.


                    Co do odchudzania to ja muszę jeszcze 8 kg i nie mam pomysłu na to jak to
                    zrobić a za trzy tygodnie jedziemy na wesele i jeśli nie zgubie chociaż 4 kg do
                    tej pory to nie będę maiła w co się ubraćsad

                    U nas wichura też straszna mieszkamy nad samym jeziorem więc wiatr jeszcze
                    mocniejszy niż w ternie zabudowanym, z wózkiem nie mam problemów na spacerach
                    ponieważ mały zbuntował się na siedzenie w wózku najlepiej na rączkach.
                    Pozdrawiam
    • hannamay Re: i juz po wakacjach! witam znowu! 10.08.05, 17:09
      witam wszystkie mamy marcowych dzieciaczkow. Dwa dni temu porocilysmy z
      najwiekszej wyprawy san francisco-krakow-san francisco. jetsesmy juz w domu,
      odpoczywamy, przyzwyczajamy sie na nowo do naszego domu. wakacje byly super -
      olenka zdowa caly czas, na koniec obdarzyla nas 2 zabami, wazy juz ponad 10 kg i
      szczesliwa z niej panienka.

      pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki marcowe!
      _hannamay_
      • bela80 Re: Mój skarb 10.08.05, 17:18
        Widzę że oleńka pobiła kilogramami mojego Patryka i Bartusia Anfi74.
        Ja się chcę teraz pochwalić moim przystojniaczkiem bo w końcu udało mi się
        zrobić sygnaturkę
        Anfi74 dziękuje za pomoc i cierpliwość i gratuluje umiejętności komputerowych
        Pozdrawiam i pomału szykuje4 się do urlopu
        Buziaki
        • hannamay Re: bella80 10.08.05, 18:14
          obejrzalam na zobaczcie zdjecia Patryka - sliczny chlopczyk! Gratulacje wielkie!
          Olenka urodzila sie 3 marca czyli dzien wczesniej bo jak wyczytalam Patryk
          urodzil sie 4 marca.

          pozdrawiam bardzo serdecznie!
          _hannamay_
    • agnieszka190 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 10.08.05, 17:31
      Grocholciu kochana, szkoda że tak wyszło że sie nie spotakłyśmy, tak bardzo
      chciałam poznać Szymusia. Myslę,że następnym razem już nam się uda. A kiedy
      znowu się wybieracie?
      Mnie nie będzie od 4 października do 16.

      A ja ostatnio całe dnie spędzam z Filipkiem na dworze. Mąż jest na urlopie, więc
      ma kto taszczyć wóżek na II piętro. A w najbliższym czasie planujemy wyjazd w góry.
    • oliwia.x Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 10.08.05, 17:35
      my byłysmy wczoraj na szczepieniu i paulinka wazy 6760 tez byla dzielna tylko
      chwilke poplakala za to wieczorem dala taki koncert jeszcze nigdy tak nie
      plakala. a dzisiaj marudzi caly dzien. nawet teraz pisze ten post z nia na
      raczkach. meza jak na zlosc caly dzien nie ma w chacie. jestem wykonczona. mam
      nadzieje ze to marudzenie jej przejdzie i ze to z powodu szczepionki
        • mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 10.08.05, 18:24
          Ala właśnie wkada i wyjmuje smoczka z buzi i nie wie co się dzieje smile
          Zębów u niej nie widać (a przynajmniej ja nie widzę).
          Witamy nową mamusię i maluszka oraz nasze podróżniczki wink
          Dziewczyny nie szastajcie tak wymiarami swoich małych brzdąców, bo jestem w
          szoku jakie te moje małe łobuzy są chuderlawe smile Wojtek jak miał 1,5 roku
          to ważył 10 kilko i miał 84 cm. Szok smile
            • agaluba Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 10.08.05, 19:34
              Hannamay - witaj "w domu", czyli na forum!
              Wróciliśmy ze szczepienia - Krzyś nawet nie pisnął.. ale za to przed wyjściem
              urządził mi niezłą zabawę - wymiotował jak najęty - chyba zupka mu jednak nie
              pasowała...
              waży 6900 smile) a wydaje mi się że conajmniej 10 kilo - już czasem mnie bardzo
              bolą plecy!

              życzę wytrwałości odchudzającym się mamom - nie jest to proste - ja właśnie
              pożegnałam 8 kilo - w 3 miesiące, ćwiczenia dzień w dzień i dieta 1000 kcal
              dziennie... no i cały czas walcze dalej, tylko coraz częściej pozwalam sobie na
              małe przestępstwa... co oczywiście powoduje wzrost wagi - i tak koło się
              zamyka..
              umiesciłam zdjęcia Krzysia moczącego nogi w morzu na zobaczcie smile)
              • magda9945 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 10.08.05, 21:22
                Wszystkiego najlepszego dla dzisiejszych solenizantow.
                To na poczatek.
                Witam nowa mame i jej synka,milo nam.
                Hanna,ale Aleksandra to duza kobietka,a sliczna niesamowicie.Zreszta wszystkie
                dzieciaczki sa sliczniutkie.
                My dzisiaj sprzatalismy,a jutro pakujemy synka,bo jedzie nad morze z dziadkami.
                Ilosc postow zaskakujaca,a co to bedzie jesienia i zima,jak bedziemy wiecej w
                domu siedziec.Pozdrowionka dla wszystkich.
                • iwonaw.1970 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 10.08.05, 21:38
                  Naprawdę z Was gaduły. Już 20 postów na naszym koncie.
                  Witaj Hanna po baaardzo długiej przerwie. Nie uwierzę jeśli powiesz, że
                  przebrnęłaś przez wszystkie nasze postysmile))
                  Witam nową mamę i jej synka.

                  Ja karmię tylko piersią. Wprawdzie Nelli dostała eksperymentalnie wczoraj
                  jabuszko (2 łyżeczki), ale jednak cały czas jest z nami cycuś (waży 6550)
                  Pozdrawiam
                  Iwona W
          • hannamay Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 11.08.05, 04:07
            mama_wojtusia --

            nie przejmuj sie wymiarami innych pociech. przeciez wszystko zalezy od dziecka.
            Twoj Wojtus mial 10 kg jak mial 1.5 roku, a mojej kolezanki synek- olbrzym
            osiagnal te wage w 4 miesiacu. moja mala olenka w 3 miesiacu juz miala powyzej
            7kg i wczoraj na spotkaniu u lekarza ( biedactwo po podrozy dostala paskudnej
            biegunki) okazalo sie ze ma juz powyzej 10kg, a ile wzrostu to zobacze dopiero
            za tydzien kiedy bedzie miala szczepienie. niech tylko nasze dzieciatka beda
            zdrowe i szczesliwe!
    • mmm265 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 10.08.05, 22:29
      witam marcowe dziewczynki i marcowych chlopaczkow!
      od jakiegos czasu czytam wasze forum i chyba juz czas zeby sie wpisac.
      nasza Marianna jest z nami od 17.03.2005.
      chcialam pokazac Wam moje sloneczko ale nie umiem poradzic sobie z wmontowaniem
      zdjecia.zapewniam ze jest slodka, z duza czupryna i ogromnymi oczkami.
      pozdrawiam
    • iwonaw.1970 A u nas jesień:((( 11.08.05, 10:59
      A u nas jesień. Szaro, deszczowo. Spałyśmy dzisiaj do 9.00 tzn ja, bo Maleńka
      gadała jak nakręcona przy moim boku. Mam nadzieję, że pogoda sie poprawi.
      Obawiam się jednak, że nastąpi to dopiero wtedy jak nasz kolega wróci z wakacji
      (koniec sierpnia).Urlop kolegi=deszczowa pogoda.
      Witam koleją nową mamę i jej synka.

      Hanna, jak Oleńka zniosła tak długa podróż?

      Które z mam zostają na urlopie wychowawczym?

      Miłego dnia
      IW
      • agaluba Re: A u nas jesień:((( 11.08.05, 13:18
        Dobrze mówi Grochalcia - ja już swoją porcję wyprasowałam.. do tego 3 nowe
        pranka, więc jutro będę miała co prasować - jak kiedyś nadejdzie taki dzień, że
        nie będzie sterty do prania i prasowania to, to będzie znaczyło, że to już
        koniec świata - mówię Wam - oczywiście wtedy natychmiast Was zawiadomię smile

        u nas też jesiennie.. ja dziś mam lenia i nie poszłam na ćwiczenia.. w związku
        z tym mam teraz wyrzuty sumienia... no ale wykorzystam czas na pasjonujące
        książki do egzaminu... brr

        ja na wychowawczym do konca września, a potem zobaczymy, albo wezmę kolejny,
        albo wrócę do pracy - może mnie tam jeszcze jakiś czas potrzymają.. a poza tym
        szukam nowej..
      • hannamay Re:do iwonaw.1970 - moja podroz! 12.08.05, 19:03
        podroz Olenka zniosla nieaz tak dobrze jak sie spodziewalam. do krakowa spala
        niemal caly czas, spokojniutka byla ( mila wowczas 3.5 mca) i lecielismy w
        trojke ( maz, ola i ja), w dordze powrotnej tylko ja i Ola i juz spac nie
        chciala wcale. Ja musialam zmieniac lotnisko w USA, odbierac bagaze, przechodzic
        wszelkei odprawy, dbac o dokumenty aby nei zgubic i do tego mielismy jakas
        dziwna biegunke i ostatnia faze zabkowania. bylo ciezko bardzo! az sobie troche
        poplakalam w samotn osci na lotnisku, a silna ze mnei kobita smile Olenka byla tak
        straszliwie zmeczona ze nie mogla za zadne skarby zasnac - dopiero w 15 godz
        podrozy zasnela na rekach stuardesy, i sapala okolo 5 godzin. to pomoglo jej
        troche dojsc do siebie i reste podrozy spedzila w miare ok. Cala podroz nasza
        trwala 28 godz1 i juz tego sama z tak malym dzieckiem z pewnoscia powtorzyc nie
        chcialabym smile

        za to wakacje cale 7 tyg byly super!
        • anna7777 do hannamay 12.08.05, 20:16
          Nie wiem,czy mam napisac na priv do Ciebie,ale moze lepiej tutaj,moze cos sie
          komus kiedys przyda.. mam do Ciebie 1000 pytan dotyczacych podrozy.My tez
          wybieramy sie za jakis czas do Polski i bede leciala sama z Julcia,moze masz
          jakies porady,wskazowki...?
          Jakimi liniami lecialas?slyszalam o jakis kolyskach w samolocie,czy mialas cos
          takiego,czy trzymalas Ole caly czas na rekach?Jak wlasnie te wszelkie
          odprawy,odbior bagazy,czy mialas nosidelko na piersi?Na razie to nie wiem o co
          mam pytac,licze na Twoje sprawdzone porady.
          A tak w nawiasie,to przed chwila tesciowa sie dowiedziala o wyjezdzie i
          pytala,czy w Polsce maja fotelik samochodowy(bo czeka nas jeszcze podroz z
          Warwszawy),a wie,ze mam dzieciate rodzenstwo i fotelikow tam pewnie kilka,mialam
          wielka ochote powiedziec,ze w Polsce dzieci przewoza w bagazniku.
          Nie chce byc niemila,ale jak dalej beda pytania tego kalibru,to niestety w koncu
          cos odpale.Poruszylo mnie to troche,dlatego o tym pisze.

          Czekam Haniu na Twoje porady,nie musza byc nagle,bo mam jeszcze troche czasu do
          wyjazdu.Pozdrawiamy
          • hannamay Re: do hannamay 12.08.05, 23:57
            hey anna --

            oj wiele mozna o tej podrozy powiedziec. jedno jest pewne byla strasznie meczaca
            i trudna bo sama podorzowalam, zmienialam samoloty, odbieralam i znowu nadawalam
            bagaz, do tego jak juz chyba pisalam Ola konczyla zabkowanie i miala biegunke,
            byla zmeczona ze az trudno bylo jej zasnac, marudzila wiele.

            - podozowalam contnental domestic w USA i lot z newark do krakowa
            - przed podroza zadzwonilam do lotu i upewnilam sie ze dostane lozeczko
            dokrecane do sciany przedniej ( zaraz za business class). Przysluguje je tylko
            dzieciom do 6 mca i 10 kg wagi. w drodze do krakowa Ola miala 3.5 mca i przeslaa
            cala trase z Newark do Krakowa - 8 godz, w drodze powrotnej nei bylo mowy aby
            ja tam polozyc. ale zawsze sie przyda nawet aby cos podrecznego tam polozyc .
            -poprosic ( zadzwon wczesniej i zarezerwuj) naljelpiej o miejsce B ( od
            przejscia), lub F . Bo w razie czego gdyby dziecko mocno kaprysilo to masz tylko
            jedna osobe obok ktora moze sie denerwowac. w miejscach CDE o tyle jest trudniej
            ze masz dodatkowe dwie osoby po bokach i ekran przed soba - kiedy wstajesz
            zaslaniasz ogladajacym i moze ich to draznic.
            - koniecznie od przejscia wybieraj miejsce, bo bedziesz sporo stawac, chodzic itd
            - zabierz ze soba plecak z pampersami, kocykiem, kosmetykami ( w tym do
            przetykania i nawilzania noska spray), mala iloscia zabawek, woda, i kilkoma
            kompletami ubranek do przebrania.
            - tylko ubranka z dzianiny, mieciutkie zabierz ze soba na podroz
            - duza ilosc pampersow bo czesto w czasie lotu zdarzaja sie biegunki
            - dziecko musi cos ssac - piers, smoczek w czasie ladowania i startu i wloz
            troszke waty do uszek to zapobiega nadmiernemu cisnieniu gromadzonemu sie w uszkach
            - ja tylko karmie piersia wiec nic nie wiem o jedzonku dla dziecka
            - jesli sama podorzujesz to musisz miec nosidelko aby np. skorzystac z ublikacji
            - niestety nikt nie popilnuje ci pociechy w tym czasie
            - w moim samolcie lotu byla tylko jedna toaleta wyposarzona w przwijak - dobrze
            meic kocyk bo to metalowy stoliczek i trzymac mocno dziecko bo w przypadku malej
            turbulencji moze glowka uderzyc latwo o scianke
            - ubierz sie w cos latwego do zsuniecia ze siebie najlepeij bez zamkow i gozikow
            a tylko na elastycznym pasku i aby mialao wiele glebokich kieszen na paszporty i
            bilety. latwo sie z nimi pogubic.
            -czasami kiedy dziecko placze, podrozujacy moga sie denerwowac i najlepiej
            zachowac spokoj i starac sie jak tylko potrafisz uspokoic malentwo
            - obsluga lotu byla super przemila - bardzo pomocni sa w kazdej sprawie. od
            poczatku warto byc super uprzejmym dla nich i oni tez tacy beda.
            - jesli chcesz zabrac ze soba wozek dla dzieca lub fotelik to mozesz oddac to
            przy wejsciu do samolotu i odebrac przy drzwiach samolotu po ladowaniu. ja nie
            mialam wozka i nie wyobrazam sobie posiadanie wozka i bagazu- za malo rak do tego.
            - ja odbierajac bagaz na lotnisku w Newark bylam juz po chwili taszczenia go do
            odprawy kolejnej taka zmordowana ze zapytalam pracownika portu czy moglby mi
            pomoc bo juz mi sily brak - i bardzo mi ten czlowiek pomogl, zabral bagaz, sam
            mi go poza kolejnoscia odprawil, dal boarding pass i zapytal czy nawet miesjce
            mi pasuje.

            - acha .. w samolotach gdzie tylko sa 2 rzedy po dwa miesca AB i BC nie ma mowy
            o zadnej kolysce, wowczas najlepiej usciasc tam gdzie jest tylko AB a po drugiej
            stronie sa ublikacje. ciagle ktos przechopdzi wychodzi cos sie dzieje i dziecko
            to bardzo interesuje.


            hmmm.. na razie to wszystko co mi do glowy przychodzi. jak masz pytania to daj
            znac, z przyjemnioscia odpowiem.

            pozdrawiam i zycze latwych i spokojnych lotow!
            _hannamay_
            • xsenna Re: do hannamay 13.08.05, 00:10
              Jejku odrazu mnie sie przypomnialo jak lecialam z moja Emma wprawdzie z
              Irlandii,ale tez mielismy jedna przesiadke byla bardzo wymeczona,dlugo
              dochodzila do siebie,my to z nia podruzowalismy regularnie 2 razy w roku,takze
              samochodem oj ciezko bylo.Teraz jedziemy dopiero na nastepny rok.
              • hannamay Re: do hannamay 13.08.05, 00:28
                ja mam juz serdecznie dosc podrozowania a tutaj .. jak na szzcescie .. za 3
                tygodnie lecimy tym razem cala rodzinka z San Francisco(USA) do Antalya(
                Turcja). To jeszce dluzsza podorz niz do krakwowa i z dwoma przesiadkami. ufff
                ... jak narazie to nie chce jeszcze myslec o tej wyprawie.
                • anna7777 Re: do hannamay 13.08.05, 03:29
                  Hania,jestes kochana,poswiecilas tyle czasu aby mi to opisac,o wielu rzeczach
                  nawet bym nie pomyslala,ja to wydrukuje i za 2 tygodnie jade po bilet,to bede
                  szukala miejsca,ktore Ty mi polecilas,bede sie tez pakowac wg Twoich
                  wskazowek.Bardzo mi pomoglas,dzieki Ci wielkie!
                  Pytania to pewnie beda przed sama podroza,tylko czy Ty bedziesz wtedy dostepna
                  na forum?
                  My planujemy lot w pazdzierniku,jak Julcia skonczy 6 miesiecy,bo wtedy ma
                  jeszcze szczepienie.
                  Dziekuje jeszcze raz i pozdrawiam
                  • hannamay Re: do hannamay 15.08.05, 04:33
                    anna7777--

                    ciesze sie ze moglam odrobine pomoc. jak cos sobie jesszce skojarze to napisze.
                    a jelsi mas zpytania to koniecznie pisz. ja bede uchwytna do 7 wrzesnia i wtedy
                    to lecimy do Turcji i powracamy 29 wrzesnia. tak ze jeszce wiecej bede miala
                    doswiadczen i mam nadzieje, ze zdarze sie z Toba nimi podzielic.

                    calusy
                    _hannamay_
                    • xsenna Po niedzieli 15.08.05, 09:36
                      Wczoraj caly dzien na moim mleku,efekt byl taki ze budzil sie w nocy co
                      1,5godziny.Chyba naprawde musze isc do lekarza a nie domysly snuc.Tylko ze tutaj
                      lekarze sa do niczego,a na specjaliste czekalam z Emi rok.W tamtym roku miala
                      3zapalenia ucha w ciagu 2mcy i w tym roku w lipcu bylismy u laryngologa i
                      stwierdzil ze jest zdrowa(no tak po roku kazdy by byl)Nadzieja moja to wyjazd do
                      Polski,i wtedy napewno zrobie dzieciakom wszystkie badania.
    • anfi74 tu jesteście!!! 11.08.05, 11:52
      a ja myślałam, że nikogo nie ma smile

      Hannamay, cieszymy się , że wróciłyście, całe, zdrowe i wypoczęte... Oleńka
      przejęła żółtą koszulkę lidera wagowego - gratulacje smile)).

      Witam nowe mamy, dzisiaj uaktualnię listę. Pomogę ze zdjęciami, przesyłajcie na
      pocztę gazetową anfi74@gazeta pl.

      Ja też karmię jeszcze, miałam zarzucić eksperymenty z zupkami, ale zmieniłam
      zdanie po tym, jak Bartus rzucił się na słoiczek zupki... pożarł pół i nic się
      nie działo. Dzisiaj dam mu ile zechce, tylko z piciem mam problem, jakie
      herbatki dajecie maluchom i czy słodzicie je?

      Nawałnice nas omijają, wczoraj przyszła jakaś i poszła po kilku minutach.
      • grochalcia Re: tu jesteście!!! 11.08.05, 12:09
        anfi, ja slodze nie tylko herbatki ale tez musze mleko dosladzac, bo odkad
        zaczal szymek pic soki za nic nie chce nieslodkiego mleka!!!!
        a ja myslalam, ze mam problem z komputerem, bo na Marcepannach pusto od
        wczoraj)))a tu druga czesc....
        Szymek spi juz 2 godziny, a ja prasuje zgodnie z zasada Agi-agaluby, ze dzien
        bez prasowania to dzien stracony!!!!
      • xsenna Re: tu jesteście!!! 11.08.05, 12:11
        Kochane ja taka pogode mam naokraglo,nic dziwnego ze siedze przed kompem non
        stop.Wlasnie gotuje warzywka dla malego,on spi.Dzisiaj toczylismy niezla walke z
        zasnieciem wkoncu zrezygnowana znioslam go na dol,po co ma plakac w lozeczku jak
        moze posiedziec ze mna.Posiedzial 15min i poszedl spac.Tez czolga sie po
        podlodze a przy tym steka jak stary,smiechowy jest.Co do soczkow to ja tylko
        jablkowy,a jedzonko to jablka i jarzynki i deserki ryzowe z Hippa nie lubi za
        bardzo.No i jak przestalam w niego wciskac mleko i tylko cyca to i skora sie
        poprawila,niestety bede dlugo karmic bo przy atopowym zapaleniu to najlepiej,i
        tak nigdzie niechodze nie wracam do pracy to co mi tam.
        • aluu Też wróciliśmy z wakacji!!! 11.08.05, 13:31
          Cześć wszystkim. Wczoraj wróciliśmy z Władysławowa i było fajnie ale za tłoczno i pogoda zawiodła buuuuu.
          Xenna, ja niestety nie posiadam żadnych umiejętności kulunarnych stąd przetwory na zimę to zbyt wielkie wyzwanie dla mnie, nic nie doradzę.
          Dziś byliśmy z Maciusiem u neurologa na kontroli i niestety dalej musimy ćwiczyć, niby jest poprawa ale nadal się rehabilitujemy. Ooo Moje Skarby wyją w łóżeczku, papapapapa!!!
        • mama_wojtusia2 Re: tu jesteście!!! 11.08.05, 17:05
          Moja babcia kazał mi gotować 15 minut. Tylko, ze te słoiczki wstawia
          się do zimnej wody i dopiero to wszystko gotuje smile
          (sama za mądra nie jestem, więc ostrzegam innych, bo moga mieć
          takie pomysły jak ja wink
      • grochalcia wysypka po jabluszku 11.08.05, 13:54
        dalam wczoraj Szymkowi troszke jabluszka gerbera i dzis ma caly buziak w
        czerwonych krostkach...czyli, co?? nie podchodzi mu, czy dawac dalej, czy
        sprobowac za jakis czas???co mam robic???
        • aluu Re: wysypka po jabluszku 11.08.05, 14:49
          Najlepiej odstaw na kilka dni i spróbuj znów za kilka. Jeśli sytuacja się powtórzy to z pewnością wina jabłuszka. Będziesz mogła spróbować z innej firmy. Być może, że to wcale nie od jabłuszka tylko coś ćlamkał w buziaczku i może to go tak wysypało.
          My na razie na piersi ale lada chwila zaczniemy eksperymentować bo wracam do pracy... ojojojjjj.
    • magdek2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 11.08.05, 15:09
      no i juz tyle postów smile))

      witam wszystkie nowe mamy i Olę z jej mamą po rundzie wakacyjnej

      moj mąz ma kilka dni urlopu więc korzystam z tego i fruwam sobie tu i tam, ale
      po kilku godzikach tęsknie za małą
      dziewczyny o jakim zdjęciu mówicie, ja tez chce obejrzeć !!!
      moja Asia popija herbatkę rumiankową bobovity i nawet zaczęło jej to smakować,
      jutro próba z soczkiem jabłkowym bo marchew odpada...
      • agaluba ciężkie życie młodej matki 11.08.05, 15:34
        własnie usunęłam morze g.... wszystko w tym było, bo potomek zdołał po otwarciu
        pieluchy radośnie unurzac pietki i łapkę... do tego plucie zupką weszło mu w
        nawyk. dziś już stanowczo jadę po kombinezon roboczy, bo plamy z marchewki z
        moich dzinsów (ukochanych) nie chcą zejść - mimo natychmiastowej reakcji i
        zapierania...buu. no i w ogóle teraz intensywnie trzeba wywietrzyć
        mieszkanie!!!!
        a tata dziecka żyje w błogiej świadomości, że ja to mam tyyyle czasu!!!! i
        gdzie tu sprawiedliwość!!

        dziękuję za "wysłuchanie" w chwili słabości...

        pozdrawiam,
          • mama_wojtusia2 Re: juz sa wyniki krwi:((( 11.08.05, 17:01
            No i dobrze, że wysłali was na badanie krwi...
            Sporo dzieci ma lekką anemię i muszą się troszkę podleczyć.
            W poprzedniej części forum gdzieś o tym pisałyśmy i było tez o tym, żeby
            z kropelkami uważać, bo psują zęby... Może uda Ci sie jakos dokopać do tamtych
            postów, bo nie pamiętam na czym stanęło. W każdym razie jedna z moich koleżanek
            podawała kropelki przy pierwszych zębach i niestety ząbki najpierw zczerniały
            a potem się wykruszyły. Druga podawała jak jej mały nie miał zębów i w tej
            chwili ma piękne ząbki.
            Sorry, za panikę, ale lepiej wiedzieć, bo ząbki to też ważna sprawa. Podobno
            niektóre preparaty nie powodują takich kłopotów.
          • agaluba Re: juz sa wyniki krwi:((( 11.08.05, 20:44
            Nic się tym nie martw!! taka anemia nie jest groźna - my własnie skończyliśmy
            branie żelaza.
            Hemofer podobno gorszy na żeby, a ferrum lepszy..
            hemofer też bardzo brudzi - to wiem z własnego doświadczenia, z niektórych
            materiałów plamy z żelaza nie schodzą..
            powodzenia w podawaniu tych paskudztw!! żelazo krzysiowi najlepiej smakowało z
            sokiem jabłkowym, bo nie czuł smaku..
              • bela80 Re: marchewkowe plamy 11.08.05, 21:50
                u nas też była anemia i ja podawałam na początku ferum ale jak nie było po m-c
                żadnych efektów to na jakiś czas przestałam aby sprawdzić co się stanie i tu
                niespodzianka wyniki same się podciągneły wystarczyło pare witaminek i soczki
                teraz jest ok.

                Co do plam to ja już zapomniałam o środkach amway nie wiedziałam że jeszcze
                możnz je gdzieś kupić muszę sprubować bo ja też mam wszystko w marchewce.

                jeszcze miałam dodać że po tygodniu przerwy z marchewką nasz maluszek znowu śpi
                całą noc więc te nocne krzyki nie były spowodowane ząbkami tylko marchewką
                jeszcze poczekam tydzień i zaczne znowu wprowadzać warzywka ale bez marchwi.

                a jabuszka na zimę robię bez cukru, rozgotowuje je na "ciapkę" wkaładam do
                słoiczków i wekuje je w garnku gotując pare minut robię tak co roku i zawsze
                wychodzą bardzo dobre tylko muszą być gatunki jabłek bardzo słodkich

                Pozdrawiam wszystkie mamy i dzidziusie które pewnie smacznie już śpią
            • xsenna Co do czyszczenia piekarnika 11.08.05, 21:21
              Ja kupuje tutaj MR.Muscle-Oven cleaner,jest niesamowity to pianka po przetarciu
              piekarnika normalnie jest jak nowy.
              A moj Lui dzisiaj marudzil,i dalam mu pierwszy raz musli z woda jablkowe i wypil
              z butli pierwszy raz i byl taki zadowolony,a teraz lezy i z nami
              dyskutuje.Szkoda ze na mleku nie chce.
              • iwonaw.1970 Jedzonko-co i kiedy? 11.08.05, 21:43
                Dziewczyny,
                prawie wszystkie z Was wprowadziłyście już inne produkty do jadłospisu Malucha.
                Moja Maleńka narazie dostaje 2 łyżeczki przecieru jabłkowego, nie liczę więc
                tego.
                Powiedzcie mi zatem co podajecie Waszym Maluchom i o której godzinie. Pytanie
                kieruję przede wszystkim do mam, które karmią piersią.

                Xsenna-u nas chyba też można kupić ten środek, o ile się nie mylę (ten do
                czyszczenia piekarnika).

                Pozdrawiam
                IW
          • luxfera1 Na plamy 11.08.05, 19:11
            używam od lat odplamiacza z Amwaya w spraju.Są na allegro ale nie wiem czy nie
            taniej u "rozprowadzacza".Ja kupuje wiekszy za 35zł i uważam ze to najlepszy
            srodek.Poza tym za rada juz nie pamiętam Grochalci czy Kucharzowej/wybaczcie
            dziewczynki ale brzmiało gastronomiczniesmile/kupuję środki czystości na allegro
            niemieckie...no i nie ma co porównywać.
            • grochalcia Re: Na plamy 11.08.05, 19:28
              ja kupuje niemieckie....a teraz kupilam amwaya zel do czyszczenia piekarnikow,
              ale nie mam sil sie za moj zapaskudzony piekarnik zabrac...maz teraz walczy z
              dzieckiem, ktore znow nie chce jesc, w nocy zas budzi sie glodny..guzik, za kare
              nie dostanie w nocy jesc, tylko smoka...
              wymylam podlogi, zaraz je wypastuje, zrobilam wielkie prasowanie, upieklam
              ciasto z owocami..pracowity dzionek.
              • iwonaw.1970 Re: Na plamy 11.08.05, 20:03
                Grocholciu,
                dziękuję za przesyłkę. Mam jednak problem z otworzeniem tego pliku. Prześlę na
                inny mój adres, może zadziała.
                A jeżeli chodzi o niemieckie produkty, to co kupujesz ? Co jest godne polecenia.
                Kiedyś czyściłam piekarnik żelem amwaya. Skuteczny.

                U mnie dzień leniucha. Tylko zdołałam zrobić obiad i smalec wegetariański (po
                raz pierwszy).
                Moja Maleńka właśnie usnęła. Sama!!!
                Pozdrawiam
                IW
    • edi77 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 11.08.05, 22:24
      Kurcze a ja caly dzien zagladam na forum i mysle co to sie stalo, ze nikogo tu
      nie ma. W koncu pomyslalam tak jak Grochalcia, ze to nie mozliwe i to raczej
      komputer mi nawalil. Ale macie tempo, az sie boje jechac na wczasy. Jak wroce
      po 2 tyg. to pewnie bedzie juz III czescsmile

      Witam nowe mamusie oraz te, ktore powrocily z wakacjismilesmilesmile

      Bela80 niestety nie spotkamy sie nad morzem, nasze miejscowosci sa na dwoch
      roznych koncachsad

      Dziewczyny co to za hitowe zdjecie?
    • magdar-g Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 11.08.05, 23:14
      o rany! ja także zgubiłam Marcepnów - szybkie jesteście! To po kolei:

      witam nowe mamy marcowe

      tydzień temu byłysmy na szczepieniu - Nadia waży 6,880 a mierzy 67/68 cm. -
      dziwna sprawa z ta "wysokością" - sądząc po ubrankach myslałam ze ma ok 72/74
      cm ( z rozmiaru 68 już wyrosła);Nadusia była teraz mierzona pierwszy raz od
      urodzenia; słyszłam, że noworodki mierzy się ułozone na brzuszku od czubka
      głowki - po załamaniach czyli przykładając centymetr do szyi, plecków tzn nie
      napięta miarka. A teraz malutka została zmierzona własnie na "sztywno" -
      centymetr był przymocowany do przewijaka i tam przyłożono dziecko. Jestem o
      tyle zdziwiona, bo w takim razie jak porównywac te wyniki - skoro róznymi
      technikami pobiera sie miary?

      a w poniedziałek podałam po raz pierwszy jabłuszko takie "ekologiczne" z
      ogródka - czyli małe, kwaśne i ogólnie niewyględne. Ugotowałam to jabłko z
      dodatkiem cukru bo było b.kwaśne - Nadulka zrobiła minę jak do kwaśnej cytryny
      ale później chyba jej posmakowało, bo otwierała dziobka i czekała na jeszcze.
      No właśnie - ale po tym "incydencie" był problem z kupką. dopiero jak dzisiaj
      podałam surowe starte jabłuszko - to pomogło. ). Nie jestem do końca pewna cy
      to dobry pomysł z surowym jabłkiem, a w przypadku gotowanego może nie powinnam
      używać cukru?? może słodzić glukozą? Albo w ogóle korzystać ze słoiczków?
      • mmm265 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 11.08.05, 23:29
        witam Mamusie i spiace dzieci!
        nasza Marianna 17 bedzie miala piec miesiecy ale nadal tylko na piersi.
        w przyszlym tygodniu wybieramy sie na urlop dwutygodniowy i chce zaczac podawac
        nowosci po powrocie.jestem bardzo ciekawa jak zareaguje na nowe jedzonko chyba
        zaczne od jablka i marchewki.kiedy w ciagu dnia dajecie cos do spapania?czy jak
        bedzie glodna to najpierw troche cyca a potem dac sprobowac jabluszka?
        wczoraj byl pierwszy przewrot z brzuszka na plecki!tak jej sie spodobalo ze
        cwiczyla caly dzien.
        pozdrawiam
        • magdar-g Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 11.08.05, 23:36
          ja to jabłuszko podawałam przed południowym cycusiem; gdzies wyczytałam, ze na
          poczatku przy wprowadzaniu nowości, powinno się je "zakończyć" podaniem piersi -
          więc tak robię

          co do wczesniejszych postów nt borykania sie z wagą - dodam tylko, ze mi
          zostało jakies 4, brzuch jeszcze ok - w miare "płaski" i gładki, ale w tali
          przybyło pare cm - zotsało mi po bokach takiej skóry, ciągle sobie obiecuje ze
          w końcu cos z tym zrobie; mam nadzieje że da sie zrobić
          • mmm265 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 11.08.05, 23:43
            jesli chodzi o wage to jestem baaardzo zadowolona!teraz waze 6 kilogramow mniej
            niz przed zajsciem w ciaze.niewiem jak to sie stalo,chyba mala ze mnie wszystko
            wyciaga.a na brzuch to tylko pare cwiczen dziennie(jesli sobie przypomne)!
    • aga863 Moja mala siedzi 11.08.05, 23:44
      Zaczelo sie w sobote kiedy na lezaczku usiadla z pozycji pollezacej no i
      siedzi ,wszedzie gdzie sie tylko da podniesc siada .W wozku to nawet zasypia
      na siedzaco bo sie nie da polozyc.Wogole w tym tygodniu widac duze postepy
      ruchowe Vicki zaczela swobodnie przewracac z brzucha na plecki i
      odwrotnie,czolgac i robic cos ala koci grzbiet, poza tym az sie trzesie jak my
      cos jemy ale wstrzymam cie jeszcze zrozszerzaniem diety az wrocimy z Polski
      boje sie znowu klopotow z kupka
      pozdrowienia
      Aga
      • mama_wojtusia2 Re: Moja mala siedzi 12.08.05, 08:36
        To gratulacje. Ja zauważyłam, że Ala robi takie "skoki sprawnościowe" tzn.
        leży sobie na brzuchu i nagle zaczyna wysoko podnosić głowę, tak jakby
        tego wcześniej nie ćwiczyła. To samo było z podnoszeniem się z pozycji
        półeżącej do siedzenia. teraz od jakiś dwóch tygodni nic nowego nie
        zauważyłam, więc pewnie zaraz mnie czymś zaskoczy.
        Wczoraj miałam dziwny sen. Śniło mi się, że mała tak poprostu zaczęła
        raczkować. No i poszła prosto do kuchni, wyjęła kubel na śmiecie, stanęła
        przy nim i z uśmiechem zaczęła tam sobie grzebać smile
        Taaaak, Wojtek miał taki okres, że jak coś wrzucał do kosza to w zamiał lubi
        coś sobie z niego wyjąć...
        • xsenna Re: Moja mala siedzi 12.08.05, 09:24
          No i zalatwila mnie ta kaszka co przed snem zjadl.O 2.00 w nocy poprostu sie
          "wysral"i potem przez jakas godzine mruczal.dzisiaj normalnie.Co do produktow to
          ja daje tak rano jablko,w poludnie jarzynke a na wieczor jakis deser,sa to male
          ilosci przekladam je do pojemnikow po malych jogurtach narazie najwiecej to je
          jablka.No a moj tez sie juz przymierza do samodzielnego siedzenia,narazie tylko
          z poduchami naokolo.
      • borowka78 Re: Moja mala siedzi 12.08.05, 11:10
        No to GRATULACJE!!!! Ciekawe, który Maluszek bedzie następny w kolejce
        do "siadu"smile??

        U nas bez zmian, dziecko-aniołek, własnie spi po zjedzeniu całego słoiczka
        deserku-łasuch małysmile

        A ja uwijam się jak w ukropie(z przerwa na forum-nałóg już prawie...a może
        już???).Kupilismy w końcu meble do duzego pokoju i wyciagam wszystko z
        kartonów, przekladam itd, poza tym pranie, prasowanie i kolejne pakowanie(jutro
        wyjazd na tydzień do rodziców)...ehhh...

        Odchudzanie...buuu....dziś się złamałam i zjadłam małego batonika-chyba
        przeżyje z tymi wyrzutami sumienia????????

        Miłego dnia
    • kamea18 Witajcie mamy marcepaniątek. 12.08.05, 10:54
      Daaaawno, bardzo dawno nie pisałam, ale cały czas tu zagladałam i jestem w
      miarę na bieżąco w postępach Waszych dzieci. smile.

      My, tak jak wiele z Was, spędziliśmy urlop nad morzem (Krynica), gdzie mój
      Krzyś skończył 3 m-ce. Jak to już dawno było. Teraz ma 5 m-cy, waży 7,5 kg i od
      jakiegoś miesiąca pięknie je zupki i deserki owocowe. Wprowadziłam mu je
      ponieważ wróciłam w tym tygodniu do pracy (ciężko było, oj ciężko), a pediatra
      poleciła nam właśnie wprowadzanie nowych pokarmów zamiast mleka modyfikowanego.
      A po za tym Krzyś ciągle na cycusiu. Mleka zamroziłam całą szufladę w
      zamrażarce, i coddziennie odciągam w pracy. Mamy tylko mały problem z
      podawaniem tego mleka - nie to opakowanie. smile.

      Dla dzieci z problemami kupkowymi - są nowe deserki z suszonych ślowek z
      Gerbera od 5 m-ca. Nam pomagają. Wprawdzie dopiero na drugi dzień ale zawsze.

      Do wagi sprzed ciąży wróciłam już, ale brzuszek ciągle wypukły, chyba
      przydałoby się trochę ćwiczeń, ale kiedy to robić, kto mi powie wink.

      Pozdrawiam wszystkie mamy i ich pociechy. W pracy jakby więcej czasu na
      internet, więć może częściej coś skrobnę, a może i jakies zdjęcie uda się
      podrzucić.

      • anfi74 Re: Witajcie mamy marcepaniątek. 12.08.05, 11:12
        Kamea, trzymamy cie za słowo i liczymy na systematyczne pogaduchy smile

        Dziewczyny, zwłaszcza mamy "zagraniczne", jakie jest wasze zdanie (lub zdanie
        waszych lekarzy) na temat fluoru (nasz Zymafluor). Ja przy Natalce dałam się
        omamić i podałam tylko 2 razy (jesteśmy w trakcie leczenia próchnicy), teraz
        chyba będę małemu podawała, bo nie chcę za wcześnie oswajać go z dentystą...
        • kamea18 Re: Witajcie mamy marcepaniątek. 12.08.05, 11:41
          >jakie jest wasze zdanie (lub zdanie
          > waszych lekarzy) na temat fluoru (nasz Zymafluor).

          Ja podaję tej starszej, na razie żadnych problemów z zębami nie było. Myślę, że
          Krzysiowi też będę podawać.

          A jeśli chodzi o zagranicę - to bedąc opiekunką 5 dzieci we Francji -
          podawałam Zymafluor wszystkim, no ale to było z 10 lat temu, mogło się
          pozmieniać.
        • mama_wojtusia2 Re: Witajcie mamy marcepaniątek. 12.08.05, 11:49
          Z tym fluorem to nikt chyba nie wie jak jest... Wojtkowi też dałam tylko kilka
          razy i próchnicy nie ma. Może to nie od tego zależy?...sama nie wiem. Ali
          nic nie daję. Przy następnej wizycie zapytam się o to pediatrę (tą samą
          co przy Wojtku i zobaczymy jakie teraz ma zdanie na ten temat smile
    • anfi74 **********LISTA NARODZIN********** 12.08.05, 11:05
      >>>>>>>>Nadal zbieram zapisy na odsyłacze do stron ze zdjęciami i ewentualne
      propozycje zmian aktualnie widniejących linków smile <<<<<<<<


      1)Wanna1999 - termin 1 marzec - 5 lutego urodziła się Amelka -
      2630 g i 51 cm
      2)Pasmal - termin 9 marzec - 11 lutego urodziła się Klara -
      2900 g i 51 cm
      3)Zielona_borowka - termin 2 marzec - 17 lutego urodziła się Julia -
      3700 g i 56 cm
      4)Ullaaa1 - termin 3 marzec - 22 lutego urodziła się Oleńka -
      3650 g i 57 cm
      5)Dorina1 - termin 9-12 marzec - 22 lutego urodził się Mateuszek -
      2950 g i 53 cm
      6)Aska1972 - termin 3 marzec - 23 lutego urodziła się Helenka -
      3450 g i 55 cm
      7)Aniołek78 - termin 2 marzec - 24 lutego urodził się Adrianek -
      3750 g i 54 cm
      8)Amania - termin 22-23 marzec - 24 lutego urodziła się Matylda -
      2780 g i ?
      9)borówka78 - termin 8 marzec - 24 lutego urodził się
      Marcinek
      3250 g i 52 cm
      10)Honda1998 - termin 4 marzec - 27 lutego urodził się Tomasz -
      3510 g i 56 cm
      11)Sula_i_komary - termin 10 marzec - 27 lutego urodzili się:
      Jaś - 2830 g i 52 cm oraz
      Wojtuś - 3310 g i 54 cm
      12)Karolcia77 - termin 7 marzec - 1 marca urodził się Pawełek -
      3080 g i 52 cm
      13)Anfi74 - termin 12 marzec - 2 marca urodził się Bartuś
      3970 g i 55 cm
      14)Agatha61 - termin 22 marzec - 2 marca urodziła się Majka -
      2750 g i ?
      15)Hannamay - termin ? - 3 marca urodziła się
      Alexandra
      3700 g i ?
      16)Ineta - termin 26 marzec - 4 marca urodził się Mateusz -
      ?
      17)Bela80 - termin 28 luty - 4 marca urodził się
      Patryczek
      4000 g i 57 cm
      18)iamkate – termin ? luty – 4 marca urodził się Maksym –
      3700 g i 55 cm
      19)Kamea18 - termin 7 marzec - 6 marca urodził się Krzyś -
      3600 g i 55 cm
      20)Amelia124 - termin 16 marzec - 6 marca urodził się synek (?) -
      3600 g i 58 cm
      21)Est3 - termin 9 marzec - 6 marca urodziła się Ada
      ?
      22)Alebaba2 - termin 7 marzec - 7 marca urodziła się Marysia -
      3595 g i 54 cm
      23)A_szczesna - termin 18 marzec - 8 marca urodził się Mareczek -
      3700 g i 54 cm
      24)Socka2 - termin 26 marzec - 9 marca urodził się
      Franio
      3530 g i 49 cm
      25)Ursulaa - termin 8 marzec - 9 marca urodził się
      Dominik Franciszek
      3570 g i 53 cm
      26) aga863 - termin 8 marca -9 marca o 10.39 urodziła się
      Victoria
      3020 g i 53 cm
      27)qcharzowa - cesarskie cięcie planowane, 9 marca zaświeciło słońce w
      naszym życiu, a to Słonko to
      Nikola
      ciężarek 3020 g , a wzrościk 50 cm
      28)Aronka1 - termin 10-15 marzec - 10 marca urodziła się Lidka -
      3130 g i 52 cm
      29)M_madi - termin 8 marzec - 10 marca urodziła się Julcia -
      2900 g i 51 cm
      30)Luxfera1 - termin 19 marzec - 10 marca urodził się Remigiusz Rafał -
      3050 g i 54 cm
      31)Kuki77 - termin 17 marzec - 11 marca urodził się
      Michaś
      3460 g i 56 cm
      32)Jagasz - termin 9 marzec - 11 marca urodził się Marcin Jakub -
      3470 g i 55 cm
      33)Margalin - termin 12 marzec - 13 marca urodziła się
      Patrycja
      2900 g i 50 cm
      34)Iw82 - termin 11 marzec - 14 marca urodziła się Lenka -
      2750 g i 50 cm
      35)edi77 - termin 21 marzec - 14 marca urodził się
      Mateusz
      3110 g i 52 cm
      36)Monikwodnik - termin 16 marzec - 15 marca urodził się
      Bartosz
      3150 g i 55 cm
      37)Magdar-g - termin 17 marca - 16 marca urodziła się Nadusia
      3300 g i 58 cm
      38)Iwonaandrzej - termin 11-15 marzec - 17 marca urodził się Antoś -
      3200 g i 56 cm
      39)magda9945 – termin 17 marzec - 17 marca urodziła się Julia
      3660 g i 56 cm
      40)agaluba - termin 20 marca - 17 marca urodził się
      Krzyś
      2950 g i 53 cm
      41)mmm265 – termin ? – 17 marca urodziła się Marianna
      ??
      42)Xsenna - termin 23 marzec - 19 marca urodził się
      Louis Sławomir
      3510 g i 52 cm
      43)Agusik25 - termin 18 marzec - 19 marca urodziła się
      Oleńka
      3180 g i 55 cm
      44)Nordynka1 - termin 7 marzec - 19 marca urodziła się Anielka -
      3680 g i 52 cm
      45)Martiii - termin 14-20 marzec - 19 marca urodziła się Wiktoria -
      2820 g i 51 cm
      46)Mador3 - termin 27 marzec - 20 marca urodził się
      Maciek
      3880 g i 53 cm
      47)Marzena691 - termin 14 marzec - 22 marca urodziła się Sandra -
      3050 g i 49 cm
      48)Gusja - termin 10 marzec - 22 marca urodziła się Basia -
      4420 g i 60 cm
      49)Mama_wojtusia2 - termin 31 marzec - 22 marca urodziła się
      Ala
      3300 g i 57 cm
      50)Mbuk - termin 25 marzec - 22 marca urodziła się Natalka -
      2660 g i 53 cm
      51) agawalek - termin 14 marzec - 22 marca urodził się
      Filipek
      2960g i 51 cm
      52)Aga730 - termin ? - 23 marca urodziła się Zosia -
      4240 g i 57 cm
      53)Ajk74 - termin 25 marzec - 23 marca urodziła się "córeczka" -
      4410 g i 59 cm
      54)Annka12 - termin 18 marzec -23 marca urodziła się
      Louisa
      3790 g i 52 cm
      55)Magdek2 - termin 30 marzec - 24 marca urodziła się
      Joasia
      3400 g i 55 cm
      56)Anna7777 - termin 28 marzec - 27 marca urodziła się
      Julka
      3755 g i 50 cm
      57)Agnieszka190 - termin 20 marzec - 27 marca urodził się
      Filipek
      3620 g i 58 cm
      58)olusia_a - termin 26 marzec - 27 marca urodziła się
      Paulinka
      3450 g i 54 cm
      59)Niunia44 - termin 26 marzec - 28 marca urodziła się Kalina -
      4250 g i 58 cm
      60)Ainaw - termin 29 marzec - 30 marca urodziła się Lenka -
      3230 g i 54 cm
      61)Gonja - termin 29 marzec - 30 marca urodził się Mikołaj -
      3580 g i 55 cm
      62)Grochalcia – termin 29 marzec – 30 marca urodził się
      Szymuś
      3650 g i 57 cm
      63)Iwonaw.1970 - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się
      Nelli
      3450 g i 52 cm
      64) oliwia.x - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się
      Paulinka
      3630g i 54 cm
      65)Monikadk - termin 27 marzec - 31 marca urodził się Grześ -
      3740 g i 55 cm
      66)Alice1 - termin 27 marzec - 4 kwietnia urodził się
      Kamilek
      3890 g i 60 cm
      67)mgg1 - termin 29 marzec - 7 kwietnia urodził się Oskar Jan -
      4200 g i 55 cm
      • olusia_a dziękuje za słowa pocieszenia... 12.08.05, 11:56
        troszku sie wystraszylam z ta anemią, bede sama jesc wiecej produktów z zelazem
        moze to jej pomoże...
        a i niewiem jak jej to bede podawac bo kropelki to jeszczez do buzi sie da ale
        tableteczki pokruszowe z moim mlekiem hmmm...zobaczymy... soczki nie pije tylko
        sie bawi butla.. nie ma to jak cycek od mamy

        teraz Paulinka zasnęla na brzuszku z a raczej na klęcząco - ma nóżki
        podkurczonesmile))

        paulinka.fajnafotka.pl
      • iamkate Re: **********LISTA NARODZIN********** 12.08.05, 12:04
        cześć Anfi. Jeśli 74 to rocznik Twoich urodzin, w takim razie jestesmy z
        jednego roku smile Dziękujemy wszystkim marcowym mamom za powitanie, a Tobie Anfi
        za umieszczenie nas na liście marcowych bejbików. A termin miałam na 22
        lutego... pozdrowienia
      • aluu Do anfi!!! 12.08.05, 16:32
        Dzięki za wezwanie. Miałam poprosić o dopisanie juz wcześniej ale jakoś tak wyszło, zabiegana jestem!
        Nadrabiam wobec tego zaległości: aluu - termin 29 marzec - 29 marca urodził się Maciej Bartosz - 3830 g i 57 cm.
        Po spacerku, zakupach i ćwiczonkach mój Dziabąg podsypia, to i niech sobie pośpi bo na 19.00 jedziemy porehabilitować się.
        Acha , i też zrobił się straszny wrzaskun i piszczak! Uszy mi nieraz więdną. Tłumaczę mu, żeby nie darł tak głośno japki bo sąsiedzi na mnie doniosą, a tak ładnie już ze mną dyskutował...
        Pozdrowionka.
      • grochalcia Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 12.08.05, 18:48
        no widzisz Kseniu moj Szymek byl taki caly czwarty miesiac a teraz przeszlo jak
        reka odjal, a juz bylam zmeczona jak licho. Teraz znow sypia w dzien i wrzeszczy
        w skrajnych tylko wypadkach, teraz lezy na kocu i zaczepia tate, uwielbia go.
    • xsenna Hannamay 12.08.05, 16:29
      Mozesz mi podac jakies ciekawe linki o dzieciaczkach,bardzo czest wchodze na Ask
      dr Sears i podoba mi sie,dlatego pytam,dzieki.
      • hannamay Re: Hannamay 12.08.05, 18:16

        super ze czytasz dr.sears. ja bardzo sobie cenie jego rady, opinie i ogolnie
        filozofie wychowania dzieci.

        to sa takze fajne strony, chociaz mniej z nich korzystam w porownaniu do dr. sears.

        www.mothering.com/
        www.kellymom.com/
        jak cos jeszcze mi do glowy wpadnie to napisze.
        pozdrawiam!
    • agnieszka190 Re drugi ząbek 12.08.05, 20:41
      A mojemu Filipkowi wyszedł drugi ząbek. I mam problem bo przy karmieniu potrafi
      już dobrze ugryść w cycuszka smile) No i już dzisiaj był całkiem fajny pospał nawet
      dwa razy po 2,5 godziny. Wczoraj był już nie dozniesienia, marudził, popłakiwał
      a jak w końcu zasnął to krzyczał przez sen.

      Też powoli przymierza się do siedzenia.
    • annka12 ZYMAFLUOR I PASTY Z FLUOREM 12.08.05, 21:35
      Czesc dziewczyny wlasnie wrocilam i nie przebilam sie jeszcze przez wszystkie
      posty ale zaintrygowalo mnie pytanie o zymafluor tak ze poszukalam odpowiedzi
      na forum z ekspertem (pani mi pomogla bardzo a moim maluchem- duze sklonnosci
      alergiczne po rodzicach) i oto co znalazlam:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=15784113&v=2&s=0
      Stanowiska lekarzy zmieniaja sie czesto ale to chyba nie kaprys tylko rezultat
      badam i postepow
      Pozdrawiam
    • aluu Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 13.08.05, 13:01
      A my ujawniliśmy się wreszczie na Zobaczcie bo wczoraj nauczyłam się dopiero pomniejszać zdjęcia, późno ale samodzielnie tego dokonałam i jestem z siebie bbbbardzo dumna!
      Pozdrawiam Marcepaniątka (dzieciątka) i Macerpanice (mamuśki).
    • magdar-g Niemowlak na basenie 13.08.05, 14:54
      A my dzisiaj po raz pierwszy byłysmy na basenie na specjalnych zajęciach dla
      takich maluchów. I obydwie jesteśmy zachwycone! Zajęcie były prowadzone
      przez .. no własnie nie przez drobną kobitkę uwielbiająca maluszki, ale przez
      Duzego Pana (dużego gabarytowo), który mówił o sobie "wujek". Warte polecenia!
    • magdar-g agaluba i mama-wojtusia 13.08.05, 15:03
      dziewczyny - umawiałyście się na agrykolę, proszę napiszcze jak tam było i czy
      warto. ja wczesniej miałam już zaplanowany weekend, ale musielismy zmienić
      plany; a w stołecznym dodatku GW przeczytałam o "Świecie oczami dziecka"
      Instytutu Pampers i zaciekawiło mnie to. Byc może jutro się tam wybierzemy.
      Jestem podwarszawską (kierunek tarchomin) mamusią i nie chciałbym podrózować na
      próżno.
      • agaluba Re: agaluba i mama-wojtusia 13.08.05, 19:15
        mnie się nie podobało - tłum ludzi w środku namiotu i mało atrakcji.. a poza
        tym akurat jak dotarliśmy to lunęło, wiec mam przez to negatywny odbiór.. no
        ale impreza nie warta fatygi generalnie..lepszy byłby spacer po lesie, który
        mam pod domem. Nie wiem jak Mama Wojtusia w odbiorze - nale miło się było
        chociaż na chwilę zobaczyć!!

        Ala cudna - pięknie się do mnie uśmiechnęła. Krzyś oczywiście zaprezentował się
        Mamie Wojtusia z najlepszej strony - mina grymas zniechęcenia i obrażenia na
        cały świat... ten to wie, jak się robi dobre wrażenia na Mamie takiej fajnej
        dziewczyny jak Ala...
          • agaluba Re: agaluba i mama-wojtusia 14.08.05, 12:22
            Bardzo chętnie się spotkam smile) Krzyś też!! My wczoraj przeczekaliśmy tylko
            największą ulewę i zwialiśmy stamtąd..

            a ja własnie wyprawiłam chłopaków do babci, a sama siadam do książek - widac
            już finał, ale jeszcze musze się pomęczyć.. a tak bym sobie chętnie zrobiła
            wolne.. zwłaszcza że jak nie ma dwóch hałasników, to aż się prosi, żeby sobie
            urwać miły dzionek z ciekawą książką.. no ale koniec marzeń, ja siadam do
            nauki...

            pozdrawiam!
            • xsenna Re: agaluba i mama-wojtusia 14.08.05, 13:09
              jestem zalamana,ale po kolei.Od wczoraj w synka diabel wlazl,no i jak to moj maz
              on oczywiscie sadzi ze jesli maly placze w lozeczku to napewno chce na raczki bo
              jest rozpuszczony.Niestety nie dochodzi do niego ze to male dziecko i tylko
              placzem pokazuje ze cos mu dolega.wzielam go dzis polozylam do lozeczka,ryk
              polezal chwile podeszlam wzielam go i uspokoilam po odlozeniu znowu ryk.No i po
              15min takiego podnoszenia stwierdzilam ze to nie jest normalne,wpada maz i mowi
              pozwol mu sie wyplakac niech zasnie(nienawidze tego)ale pozwolilam chociaz i tak
              do niego latalam i bralam na rece widze ze zmeczony cyca nie chcial i nawet na
              rekach plakal.Moj oczywiscie zawziety,ja placze ten mi go niepozwala
              wziac,wkoncu wzielam malego na dol no a maly jakgdyby nigdy nic smiech posiedzil
              z nami,i po 30min polozylam sie z nim dalam cyca i zasnal.I wlasnie to co sie
              teraz stalo mnie martwi,najpierw trzesly mu sie raczki a potem na chwilke on
              caly(nadal spal)teraz martwie sie i wiem ze juz nigdy tego niepowtorze chocbym
              miala go nosic caly czas.Najgorsze jest to ze nie potrafie sie postawic
              mojemu.Zaczynam myslec czy ta szczepionka na MMR ma tu znaczenie(rozchodzi sie o
              autyzm)Jezu jestem taka glupia bo znowu na to pozwalam Emme tez mi tak
              szkolil,nie moge na to pozwolic.to napewno stres na naic nie dadza tlumaczenia
              ze podchodze do niego na spokojnie i go uspokajam poprostu przegielam.Sorry ze
              sie rozpisalam ale czuje sie bezsilna.
              • bela80 Re: agaluba i mama-wojtusia 14.08.05, 17:40
                cześć xeniu i pozostałe maluszki

                Mam nadzieje że z twoim maluszkiem juz wszystko ok. Mój mały jak kiedyś też tak
                mocno płakał ( zapalenie ucha) to po zasnięciu też troszkę się trząsł myślę że
                z nerwów bo go strasznie bolało i nie mógł zasnąć. Teraz Patryk już wysrósł z
                płakania już jak coś mu się nie podoba to tylko stenka a płacze tylko jak go
                boli. Jednak przez pierwsze 2 m-c swijego życia tylko płakał i zawsze wtedy nie
                zostawialiśmy go żeby się wypłakał w łóżeczku tuliliśmy i nosiliśmy go, chociaż
                wszyscy mówili nam że przyzwyczaimy go do tego. (nie prawda) myślę że każda
                mama wie o co dziecku chodzi i czy płacze bo mu się nudzi czy coś mu dolega.
                Kseniu życze wytrwałości i niedaj się mężowi ty wiesz najlepiej co robić. A jak
                tak mocno płacze to może sprubój czopki homeopatyczne vibrucol, nam pomagały

                A co do kilogramów to ja też wiecznie się odchudzam i nic mi z tego niewychodzi
                szukam jakiegoś środka cód. mało jem ruszam się dużo i to jeszcze z 9,5 kg
                obciążeniem i nic waga jak stała tak stoi.

                Mój szkrabek jeszcze bez zębów ale to już chyba niedługo potrwa. Co do
                nieprzespanych nocy to odkont przestałam małemu podawać zupki gerbera to śpi
                znowu jak aniołek, budzi się tylko raz na picie za tydzień prubójemyznowu z
                daniami ale tym razem sama mu je zrobie i bez marchewki

                Pozdrawiam wszystkie mamy i ich pociechy
      • mama_wojtusia2 Re: agaluba i mama-wojtusia 13.08.05, 21:40
        Moje zdanie jest takie:
        Z dzieckiem nie warto tam jechać, bo wózek musi zostać na zewnątrz. Dziecku
        w środku nie będzie się podobało, bo jest głośno, duszno i tłoczno. Tematy
        poruszane przez prowadzących chyba są nawet ciekawe. Myśmy byli tylko chwilę,
        bo złapała nas ulewa i zwialiśmy smile Przez chwilę widziałam małego Krzysia
        agiluby smile))) Super było spotkać małe marcepaniątko! Szkoda, że pogoda
        pokrzyżowała nam plany...
        Więc tak, jeżeli nie masz na jutro nic do roboty to możesz się tam wybrać, ale
        koniecznie z kimś kto będzie latał z wózkiem po okolicy.
        Może Aga była tam dłużej i będzie mogła się lepiej określić czy warto...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka