Dodaj do ulubionych

Kwiecien 2004, cd.9:)

09.02.06, 22:54
Nasze maleństwa dopiero co się urodziły, a za chwilę będą obchodzić drugie
urodziny, niektóre mają już młodsze rodzeństwo na świecie albo pochowane w
brzuszkach, ale my wciąż młode, piękne, szczupłe, zadbane, z kochającymi
mężami u boku, bez stresów i trosk, mieszkania same się sprzątają, obiady 4-
daniowe wyczarowujemy w mgnieniu oka, ze wszystkim sobie radzimy, dołów nie
miewamy i oby tak dalej smile)))))))))))))

A oto lista mam, na którą nieustannie zapraszamy nowe mamusie:

GODIVA - ¡URODZILA EWE!(54cm i 3230g) dnia 11.03.2004, miala termin na
02.04,slub 22.09.2001

OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730g) dnia 28.03.2004 ,miala termin
na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003

GRASS_D- URODZIŁA EMILKĘ! dnia 1.04.2004

ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950g) dnia 2.04.2004,
miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA

KORDULA3 (DOROTA.GDYNIA),23(Dorota) - ¡URODZILA KAMILKA!(60cm i 4030g) dnia
2.04.2004 ,miala termin na 03.04 ,gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.200

MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350g) dnia 4.04.2004 ,miala termin
na 25.04

ANITKASHE (Anita)- URODZIŁA NATALKĘ! dnia 04.04.04

PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400g) dnia 5.04.2004, miala termin
na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub
27.09.2003

MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850g) dnia 5.04.2004 miala termin na
10.04

LENADM- URODZIŁA KACPERKA! (59cm i 3.960g) dnia 5.04.2004

MANIAKOW- URODZIŁA EMILKĘ! (51cm, 2650g) dnia 6.04.2004, miała termin na 18.04

LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3800g)dnia 9.04.2004, miala termin
4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa

JAGNA.04 - ¡URODZILA NIKODEMA!(53cm i 2850g) dnia 9.04.2004, miala termin na
24.04

MARASKA- URODZIŁA MATEUSZA! 10.04 2004 w Pucku, waga 2980, 55 cm termin na
22.04

TYSIA27 (Justyna)- URODZIŁA DAWIDA! 10.04.2004 , waga 3850g, 58cm termin na
11.04, Piaseczno

CONTRARIA,30 - ¡URODZILA MICHALKA!(62cm i 4390g) dnia 12.04.2004 ,miala
termin na 24.04 *Poznan

DABROWIANKA,27(Agnieszka) - ¡URODZILA JAGODE!(61cm i 3780g)dnia 12.04.2004,
miala termin na 7.04 - *Gdansk - gg 2277279 , slub 0.06.2001

JA_SYLWIA (PRZYSZLA_MAMA) - ¡URODZILA JEDRUSIA!(zamiast Julkismile(54cm i 3300g)
dnia 15.04.2004 ,miala termin na 3.04

DE_LA_HOYA (Aga) - URODZILA MIKOLAJA GRZEGORZA! (53cm i 3030g) dnia
15.04.2004r w Warszawie

KAMYMAMA (Magda) - URODZILA KAMCIE dnia 16.04.2004 r. w Bielsku-Białej o
13:55,
3,360kg. i 53cm.

ZOFIA78(Zosia) - ¡URODZILA LIDKE!(62cm i 4350g) dnia 16.04.2004 ,miala termin
na 14.04 - coreczka Marysia *Szczecin

USZCZESN(Ula) - ¡URODZILA JULKE!(52cm i 3220g) dnia 16.04.2004 ,miala termin
na 22.04

EKLON (Ewa) - URODZIŁA MICHAŁA! (60cm i 4170g) dnia 17.04.2004, miała termin
na 07.04, *Wieruszów, ślub 02.08.03

JAWORKA (ANIA) - URODZIŁA ALBERTA! (56cm i 3780g) dnia 17.04.2004

IZABELA_P25(Iza) - ¡URODZILA MARTYNKE!(55cm i 3310g) dnia 18.04.2004 ,miala
termin na 22.04,

ANIA300 - URODZIŁA KUBĘ 18.04.2004 wazyl 4080,mierzyl 59cm

MAMAAGA1 (Agnieszka) urodzia Matyldę 20.04.2004 (3020g, 52 cm) ślub
03.06.2000 Bydgoszcz gg 4217262

MONIKAPS,34(Monika) - ¡URODZILA EWE!(53cm i 3800g) dnia 21.04.2004 ,miala
termin na 18.04 *Warszawa , slub 11.08.2001

GOSIAK05- URODZIŁA JULKĘ! dnia 22.04.2004

KAMIBA (Kamila) - ¡URODZILA JASIA! dnia 22.04.2004 , Łódź

KOBRZANKA- URODZIŁA MATYLDĘ! dnia 23.04.2004

WINIA5(Ania) - ¡URODZILA SZYMKA!(53cm i 3350g) dnia 28.04.2004 ,miala termin
na 27.04 *Gorzow Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003

IGOSIA1 - ¡URODZILA MATEUSZA! dnia 28.04.2004 ,miala termin na 26.04

INIA25 (kinga) - URODZIŁA OLE!(50cm 3270g) dnia 28.04.2004 o godz. 5.05,
termin miała na 24.04.2004 *Warszawa, ślub 28.06.2003rsmile) w plenerze na
Mazurach

LILDA (Lidia) - URODZILA KUBUSIA 28.04.2004 godz. 3.40
waga 3250g 56cm, mieszka w Częstochowie

MAMAULA- URODZIŁA SZYMONA! dnia 30.04

MAG-DA(Magda) - ¡URODZILA HENRYSIA!dnia 01.05.2004,miala termin na 26.04
*Londyn
Obserwuj wątek
    • monikaps Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 09.02.06, 23:28
      To my się pierwsze przywitamy w nowym wątku smile To już dziewiąty?????!!!!!
      Malilka, chylę czoła, że w twoim obecnym zabieganiu miałaś na to czas!
      Tośmy się sprężyły, żebyś przed sobotą zdążyła.
      Nie wiem, czy zwróciłyście uwagę, że z listy rozpoczynającej wątek, można zobaczyć, kogo jeszcze titicaca tam umieściła, a kto dołączył nieco później (i dobrze, że dołączyłsmile - te odwrócone znaki wykrzyknika, chyba tylko w hiszpańskim są.
      Spokojnej nocki wszystkim
      • lidszu Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 10.02.06, 00:27
        To ja też się melduję w nowym wątku. Nie mogę uwierzyć, że razem już
        napisałyśmy ponad 8 tyś postów !!!

        Inia - mi odpowiada w niedzielę godz. 14. Możemy się jak najbardziej spotkać w
        Wola Parku. Jeśli ma nas odwiedzić Dąbrowianka, to dla niej to też będzie
        najlepsza lokalizacja. Chociaż z drugiej strony, to w weekendy tam jest tłok,
        więc może znajdziemy jakieś mniej zatłoczone miejsce ?

        Jeśli chodzi o odwiedzienie Anitkashe - to jestem jak najbardziej za. Tylko
        niech się zrobi już ładna pogoda i będzie trochę cieplej, bo teraz to ja
        najchętniej siedziałabym w domku pod kocem i z poduszką elektryczną, aby się
        ogrzać.
        • anitkashe Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 10.02.06, 01:03
          hej, melduję się w nowym wątku...
          jeszcze siedzimy, radek przygotowuje na jutro temat do konwersacji, a ja się
          błąkam po zakamarkach netu...

          Natalka spi (tfu, tfu), wymęczona wysypką, dziś była p. doktor - Nati dostała
          clemastin, wapno, lakcid i robioną maść witaminową. Winą obarczam
          bobovitę(kaszka na mleku mod. z malinami) . Tylko to była nowość.
          wysypało ją nieźle, no i brzuszek ją bolał.

          ech te alergie...

          jutro muszę coś fajnego na obiad wymyślić...

          trzymajcie się dziewczyny - anita i nati
          • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 10.02.06, 09:02
            Hej

            My z Zuzią i brzusiem meldujemy się na nowym wątku.

            Na obiadek dzisiaj mamy pierogi, ulubione mojego szkraba....jakoś nie mam weny
            do gotowania , kiedy nadal mam szarosc na dworze, mżawka, deszcz, grad...eeee

            Czekam już na skurcze, jestem taka ciekawa co kryje mój brzuchasek.

            pozdrowka z Niemcowni

            jutro juz weekend...nareszcie,
            • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 10.02.06, 09:07
              zatem melduję się i ja! Mam nadzieję że dotrwam do nastepnego tysiąca i
              kolejnego naszych postów.

              Warszawianki - mi na serio lokalizacja pasuje praktycznie każda, więc wystarczy
              zebysmy sie domówiły.

              Dzis olka dała w nocy koncert, od 0.30 do 1.45 płakała. Byłam bezsilna i za
              razem wściekła. W końcu ryknęłam na nią" przestań już, bo cie wyniosę do
              drugiego pokoju i tam bedziesz sama" no i podziałało, usnęła natychmiast. Nie
              wiem co sie stało, ze tak płakała. Chyba zaczyna nadrabiac braki w nocnych
              pobudkach przez ostatnie 19 miesiecy. Dzis Adam rano wstał i powiedział "córko
              ale sie przez Ciebie nie wyspałem", skwitowałam to tylko "ciesz sie, ze sie
              wysypiałeś przez ostatnie 19 miesięcy".

              Muszę z nią isc do lekarza, moze to jakas infekcja układu moczowego? Bo ola
              mówi ze boli ja pupa i do tego dużo sika.

              Pozdrawiam
          • monikaps Spotkanie 10.02.06, 16:15
            Nie wypowiadałam się w sprawie niedzielnego spotkania, bo nie mam pewności, czy dotrzemy, ale postaramy się. Godzina nam odpowiada; co prawda Ewa zwykle o tej porze śpi, ale jakbyśmy się miały umawiać po jej drzemce to chyba na 18-ą... Raz może nie pospać o swojej godzinie. A chyba chciałaby spotkać się z rówieśniczkami - dziś trenowała: "Oja" i "Ga", tylko do "Jagódka" nie dała się przekonać i mówiła "mniam mniam" smile
            Umawiajcie się, jak wam najwygodniej. Nie znamy sal zabaw w Warszawie, bo jakoś do żadnej nie dotarłysmy - chodzimy do klubu Oko, ale to jest tylko w tygodniu. Na Ochocie niedaleko dworca zachodniego jest Arco, ale nie byłyśmy tam więc nie wiem jak jest.
            Zmykam, bo jeszcze na egzamin dzisiaj, pomęczyć studentów i poparzteć jaką nową matematykę wynaleźli...
            Pozdrawiamy
            • dabrowianka Re: Spotkanie 10.02.06, 17:13
              No to i ja się melduje w nowym wątku. Co do naszej listy, to mi się podoba, że
              czas się na niej zatrzymał i jestem taka młodziutka. No przed trzydziestką. Mam
              nadzieję, że to zostanie nawet jak będziemy pisały o naszych wnukach smile
              A ja mam trochę doła, bo przed chwilką pojechała moja mama i już nie przyjedzie.
              Tak, więc zostałam już sama z tymi naszymi bąblami, a mój ślubny tak jak u Magdy
              wraca w okolicach 20.
              Trochę miałam od początku wprawki, w zajmowaniu się obydwojgiem, bo Jagoda od
              mojego powrotu ze szpitala prawie nic nie dała przy sobie zrobić babci. No, ale
              przynajmniej z głodu nie umarliśmy i kurzem nie obrośliśmy, a teraz to nie wiem,
              co to będzie. Opolanka to jak te zupy się mrozi???
              Aga pytałaś się o poród. Napiszę Ci tylko, że rodząc Jagodę wypierałam ją ok
              godziny, a Jędruś wyskoczył w trzecim skurczu partym. No i o mało, co nie wypadł
              mi na podłogę, bo nie mogłam się doprosić, żeby ktoś mi szyjkę zbadał. Lekarz
              stwierdził, że przyjdzie za dwie godziny, że wtedy coś się powinno z nią
              "ruszyć". Na szczęście odwiedziła nas położna na sali porodowej i za 10 min
              tuliłam już naszego Skarbka.
              Ciekawa jestem, kiedy przyjdzie na Ciebie pora Opolanko. Bo Aga Ty jakoś później
              masz termin? Powodzenia babeczki.
              No a co do spotkania to 14 to dla nas trochę późnawo, ale nie będę proponować
              wcześniejszej godz., bo nie wiem czy i tak uda nam się na nie stawić. Ale
              będziemy się starać. Ewentualnie wyślę do Was Jagodę z tatusiem. Mam nadzieję,
              że się nie obrazicie, tak w razie co.
              No nic idę przewinąć tą malutką Jędrusiową dupeczkę, która nam się
              niemiłosiernie odparzyła. Nie mogę jej dogoić sad Gutka nigdy nie miała nawet 5%
              tego, co teraz braciszek ma na tyłeczku. Może macie jakieś cudowne sposoby na te
              przypadłości?

              Pozdrawiam serdecznie
              Agnieszka
              • inia25 dabrowianko 10.02.06, 18:12
                w razie co przyslij tatusia z jagoda, nie ma problemu, jesli tylko zniesie
                babskie towarzystwo.

                na odparzona pupe miezawodny jest clotrimazol w maści (ten nasz babski). no i
                moze zmiana pieluszek???
                • jagna.04 Re: dabrowianko 10.02.06, 21:18
                  A u nas niestety choroba nie opuszcza Nika. Oprócz zapalenia oskrzeli chyba ma
                  jeszcze jakieś paskudztwo jelitowe, bo od trzech dni męczy biedaczka potworna
                  biegunka. Do tego już od prawie tydzień nic nie je i jest potwornie marudny,
                  płaczliwy i słaby.

                  Miłego weekendu
                  • eklon My dołączamy do Jagny i Nika ;-( 10.02.06, 21:51
                    W środę dorobiliśmy się gorączki, w czwartek poszliśmy znowu do naszej lekarki,
                    bo wydawało mi się, że Michał ma zaczerwienionego sisiaka. Lekarka dała
                    skierowanie na badanie moczu i przepisała Vercef, bo stwierdziła, że faktycznie
                    wygląda na zaogniony i nie ma co czekać, bo zapalenienie dróg moczowych itp...
                    dziś okazało się, że wyniki moczu są ok. Sisiak po wczorajszej kąpieli w
                    rumianku i dzisiejszym wietrzeniu przez prawie cały dzień wygląda prawie ok,
                    ale mamy za to piękny suchy kaszel, który lekarka określiała jako
                    prawdopodobnie krtaniowy, bo oskrzela są czyste. Gardło lekko zaczerwienione i
                    podajemy dalej Vercef.
                    Tak więc z zazdrością czytam o sposobach leczenia w Portugalii, bo my bierzemy
                    już n-ty antybiotyk w życiu Michała...
                    A tak a propos co jest najlepsze z domowych sposobów na krtań (poza zimnym
                    mieszkaniem?
                    Ja nadal walczę z moją chorobą...

                    Dobra koniec marudzenia...

                    Dziewczyny a może spotkanie w Łodzi albo Pabianicach jak już się zrobi trochę
                    cieplej, to i my z Michałkiem dołączymy?

                    Malilka szkoda, że nie możesz przyjechać na weekend, jedyna nadzieja w
                    telefonach (czyli allo allo smile) Nawet nie zauważysz, kiedy te dwa tygodnie
                    miną!

                    Opolanka muszę napisać, że szczerze mówiąc jestem rozczarowana, że Ty jeszcze
                    tutaj smile)) Myślałam, że to szorowanie podłóg Ci pomogło smile

                    Dobra śmigam się wygrzać, bo mąż zrobił grzane piwko i muszę się położyć, żeby
                    zaczęło właściwie działać smile
                    • bebicka nasza lista grzechow 10.02.06, 23:21
                      no mzoe mi sie teraz uda...
                      lgosia masz racje nie mam czasu na nic, do czego sie zreszta przyznaje, dzisiaj
                      wlasnie dokonalam wyboru miedzy napisaniem czegos na forum a umyciem glowysmile na
                      noc schowam ja pod poduszkesmile
                      i oczywiscie jestem juz zupelnie pase bo temat grzechow matczynych sie
                      wyczerpalsmile cala ja, ale tak
                      -nie mamy uregulowanwego trybu zycia, klade Mlodego spac kiedy mi akurat wygodnie
                      - tv ogladamy nagminnie, najchetniej reklamysmile bajki tez wchodza w gre
                      - zupelnie nie umiem sie z Mlodym bawic, wiec zabawki zalegaja gdzie sie da, ij
                      ich wiecej tym mam czystsze sumienie...ale zgryzote wieksza bo nie o to przeciez
                      chodzi a ja nadal nie wiem w co sie bawic+ czyli tym samaym moje dziecko sie
                      zupelnie nie rozwija
                      - nie mamc zasu na zabawe z Mlodym, na spacery z Mlodym wiec woze go do
                      opiekunki, do babc itd
                      a co gorsza nie mam cohoty na spacery z Mlodym a caly dzien spedzony razme z
                      Mlodym doprowadza mnie na grnaice wytrzymalosci newrowej po czym pojawiaja sie
                      wyrzuty sumienia, bom matka wyrodna
                      - jemy kiedy chcemy i co chcemy, zero dbania o odpowiednia ilosc witamin, warzyw
                      itp. jak smakuje sucha bulka to wsuwa bulke, zadnego tam gotowania specjalnie
                      dla dziecka. potem drecza mnie wizje tlustego nastolatka brrr
                      -pizza stanowi nasze ulubione danie obiadowe i nie tylko
                      upss maz wrocil musze uciekac pa na razie
                      Maraska
                      • dabrowianka Warszawianki 11.02.06, 12:44
                        Warszawianki jakbyście miały w ręku dzisiejsze wydanie Gazety Wyborczej to
                        możecie obejrzeć naszą Gwiazdkę Jędrzeja. W dodatku "Witajcie na świecie", a
                        rodziliśmy w szpitalu ks. Anny Mazowieckiej przy ul. Karowej.
                        Nie powiem, żeby wyszedł tam najkorzystniej. No, ale jakby nie było to jego
                        pierwszy kontakt z prasą smile

                        Pozdrawiam
                        Aga
                        • tysia27 Re: Warszawianki 11.02.06, 22:30
                          No coz lepiej pozno niz wcale - my takze meldujemy sie w nowym watku smile
                          I niestety powiekszamy grono zakatarzonych i zakaslanych sad tzn. i ja i Dawcio,
                          ale na szczescie mamy tylko te dwa objawy wiec narazie leczymy sie sami i mam
                          nadzieje, ze obejdzie sie bez wizyty u lekarza.
                          Dziewczyny jestem caly czas w silnym szoku!! Mlody mnie tak zaskoczyl ze
                          jeszcze nie moge wyjsc z podziwu dla niego. Wczoraj wieczorem kolo 21.45 juz
                          byl strasznie padniety i mial isc spac, to nagle podniosl sie z lozka i
                          mowi "siusiu" - no oczywiscie myslalam, ze mi zakomunikowal, ze juz zrobil bo
                          czesto to sie zdarzalo, ale on dalej "siusiu" (dodam, ze nocnik mamy gleboko
                          schowany, bo Mlody nie chce na nim siadac). W koncu madra mamuske (czyli
                          mniesmile) cosik tchnelo i pytam sie co Misiu chcesz siusiu? Tak! No wiec lece po
                          nocnik sadzam go i ..... JEST DUZO SIUSIU !!! I to jeszcze nie koniec tej
                          pieknej opowiesci - dzis zrobil dokladnie tak samo przed snem i jeszcze raz w
                          ciagu dnia smile) Wiecej razy nie udalo nam sie :zlapac: siusiu do nocniczka, ale
                          to chyba bardzo dobry poczatek?! A dodam jeszcze, ze jesli chodzi o cos
                          grubszego - to przewaznie sie chowa w jakims kacie albo za firanka smile
                          Dobra trzeba isc juz spac, bo jutro pobudka pewnie kolo 6-7.

                          Pozdrawiamy smile
              • betixi Re: Spotkanie 11.02.06, 22:40
                ja też dotarłam do nowego wątku jeszcze mam duże luki ze znajomosci internetu...
                i nie wiedziałam jak do was trafic gdyby nie lgosia

                .
                jeśli chodzi o ankiete to ja też mogę spróbowac wypełnic
                .
                dabrowianka Mariolka na początku też miała odpażenia i podziałała
                zmiana pieluszek z happy na pampersa innych też nie tolerowała oraz chusteczki
                nawilżające mogła miec tylko z pampersa a rumiankowego już nie a odpażenia
                leczyłam mąką ziemniaczaną wacikiem delikatnie rozprowadzoną trwało to troszkę
                dłużej ale dobrze się wygoiło.
                inia oglądałam zdjęcia i muszę powiedziec że ślicznie przebrałaś małą no i jaka
                zadowolona z tego była.
                U nas znowu pełno śniegu i nadal sypie ale przynajmniej ciepło. Ostatnio byłam z
                maluchem w figlolandzie a tam pełno piłeczek, materacy do skakania i zjeżdżalni
                Mariola tak dorabiała, że nie wiedziała kiedy przestac i w domu musiałam cały
                czs ją pilnowac żeby sobie czegoś nie zrobiła, skakała z tapczana, zjeżdżała z
                oparcia i rzucała sie gdzie popadnie dosłownie brakowało mi rąk i kasku. nie
                wiem czy to zmęczenie tak na nią działało i nie wiedziała co robi. Czy wasze
                maluchy też tak się zachowują.
              • mamaaga1 mam Klarunie juz w domku 12.02.06, 20:41
                Melduje sie w nowym wątku, nie mialam jeszcze czasu przeczytać niczego ...
                10 lutego o 14 zostalam podwójną mamusią, Klara ważyla 3100 g i ma 53
                cm "wzrostu". Dzisiaj wrócilysmy do domku smile))Więcej szczególów napisze Wam w
                wolnej chwili , mam nadzieje, że nadrobię zaleglości.
                Aga
    • malilka Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 11.02.06, 23:27
      Witam z UK, zatrzymałam się na kilka dni u koleżanki z Łodzi, więc mam dostęp
      do netu. Chyba będę milczeć przez 2 tygodnie, bo co mam pisać jako czasowo
      bezdzietna mama, chlip chlip....
      • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 12.02.06, 10:24
        Tak, ta, tak ja nadal dwa w jednym, i nawet namietne mycie podłóg nie
        poskutkoało...namietne bo zroiłam to juz dwa razy w tym tygodnniu...nie wspomnę
        o odkurzaniu, ale to takie prawie codzienne, przy małej i jak kolega ją
        odwiedzi..

        ale czekam, już 38 tydzień zakońcyzł sie we czwartek, wieć smiało moge zacząc
        wieszac fieranki w oknach, myć szyby, tylko jest jeden problem, jakos nie mam
        do tego zapału...hehe

        pozdrawiam z niemcowni

        Malilka wspaniałych wrazeń i wykożystaj tę bezdzietnosc, choćby na filizankę
        herbatki o 17.00 co by sie nazywało, integracja z otoczeniem....Wielu wrazen i
        pozytywnych doznań

        • kamiba witam po powrocie! 12.02.06, 14:42
          Wrócilam! Z bólem wielkim ze tak szybko wyjazd minął! Było bosko! Cudny śnieg,
          inne powietrze i wszystko super! Jasiek spędzał 6 godzin dziennie na spacerach i
          tarzaniu sie w śniegu i nawet nie kichnął!
          Pociąg go fascynował! Podróż kolejką gondolową na Jaworzynę super i tylko
          trochę na początku bał sie kiedy wsiadaliśmy do sani z konikami!

          Troche sie pośmiałam czytając zaległe wpisy, ja też podpisuje się pod
          większością grzechów. Z nocnikiem, spaniem i ciamlaniem z butli i oglądąniem
          dużej ilości bajek na dvd u nas podobnie. Jedyne o co staram się dbać -to jedzenie!

          Jak zaczęłam czytac Wasze posty to było mi przykro że spotkanie na linii - Łódź
          - Warszawa odbyło się beze mnie, ale jak doczytałam później to okazalo sie, że
          niestety do niego nie doszło.
          Pewnie nie raz uda nam sie spotkać!


          Z chorowaniem na szczęście na razie cisza! Poza rota wirusem i małymi
          przeziębienami Jasiek nie chorował do tej pory. Antybiotyku nigdy nie brał.
          Zawsze kończyło się na paracetamolu, wit. C i jakimś syropku. I oby tak dalej!
          Alergia chyba powoli mija bo powoli daje mu do spróbowania wszystkiego.

          Anitkashe - Jasiek je Humanę i mleko Nestle, nie ma mowy o Bebiku czy kaszkasz
          Bobovity z mlekim - zaraz po nich ma ostre policzki.
          Wszystkie kaszki ryżowe - ok! Na mleku mu nie służą!

          Jasiek od powrotu nie echodzi do swojego pokoju. czegoś się boi, może mu przejdzie?

          Pozdrawiam
          Kamila
          • eklon z pola walki... 12.02.06, 16:12
            ależ miałam dzisiaj noc i przedpołudnie...
            Stan Michała wczoraj niby się nie pogorszył ale jak tylko dostawał ataku kaszlu
            zwracał wszystko co akurat zjadł ;-( Wieczorem po podusmowaniu dnia wyszło mi,
            że ostatni posiłek, którego nie zwrócił to 60ml mleka porannego! No i wpadłam w
            panikę, że się nam odwodni. Natychmiast zrobiłam kleik ryżowy i wcisnęłam w
            niego parę łyżeczek ale niestety powróciły przy następnym ataku kaszlu...
            Poszliśmy spać i było trochę lepiej, bo zrobiłam mu trochę kleiku w wersji
            płynnej i udało mi się mu wciśnąć 100ml na śpiku, do tego 3 niekapki soku z
            wodą (niestety zęby nie były tak ważne jak odwodnienie). Rano wcisnęliśmy mu
            prawie na siłę, kilka łyżeczek ryżu z cukrem i wciskaliśmy non stop picie. Już
            się zastanawiałam, czy nie jechać na pogotowie ale postanowiliśmy poczekać do
            południa, czy ryż się przyjmie... Najgorsze kilka godzin w moim życiu. Michał
            wyglądał jak śmierć na chorągwi, na przemian dżemał albo pojękiwał. Na
            szczęście ok. 12-tej wcisnęliśmy mu jeszcze trochę obiadku i po zjedzeniu go
            trochę poprawił się jego stan. Teraz siedzi sobie w swoim fotelu i ogląda tv.
            Nie mam siły go pogonić do zabawy a czytać książek już mi się nie chce, bo
            gardło mi już wysiada...

            Mam nadzieję, że najgorsze już za nami. Jutro zostaje z nim sam tata, zobaczymy
            jak da sobie sam radę z chorym synem, pewnie lepiej niż mama wink

            Malilka rady Opolanki jak najbardziej na czasie. Ciesz się chwilową wolnością,
            bo dwa tygodnie miną jak z bicza strzelił smile

            Mag-da, Jagna i Opolanka miałam już dawno zapytać jak Wasze dzieci reagują na
            obcą mowę? Michał ostatnio jak mówię do niego po niemiecku, woła NIE albo mnie
            bije... wybitnie nie podchodzi mu widać ten język.

            Ok idę sprawdzić jak czółko mojego syna...
              • lgosia1 Re: Lgosia 12.02.06, 17:09
                eklon chodzi ci pewnie o ciasteczka z kaszką ryżową lub kukurydzianą?

                ciastka z TVN STYLE
                kostka masła, ¾ szklanki cukru, kaszka ryżowa błyskawiczna, 7 jajek
                przepiórczych (lub 2-3 zwykłe) ugnieść,(jak się nie będzie chciało gnieść, to
                dolać ciutkę wody) włożyć na 15 min do zamrażarki, uformować placek dość gruby
                (centymetr) i wykrawać ciasteczka, na wierzch zrobić kleksa z konfitury
                domowej; piec w temp. 220 stopni 15 min

                Z sinlaciem mam jakiś przepis, ale nigdy nie robiłam
                • tysia27 Re: Lgosia 12.02.06, 19:10
                  Eklon trzymaj sie! mam nadzieje, ze jest juz lepiej i ze Maly dochodzi do
                  siebie smile My nie tak dawno mielismy w sumie trzy takie dni, ze Mlody nic nie
                  chcial jesc ani pic. Przez dwa dni i jedna noc praktycznie wszystko zwracal i
                  do tego jeszcze bylo mnostwo kupek w postaci samej wody. Na szczescie jego
                  organizm wiedzial, ze musi sie bronic glodowka (Mlody wcale nie otwieral buzi).
                  Moim zdaniem to byl wirus rota.Pisze moim zdaniem, bo lekarz to zbagatelizowal
                  i stwierdzil, ze to nic takiego i samo mu przejdzie!
                  Ktos pytal o odparzenia (przepraszam, ale nie kojarze kto) - u nas natychmiast
                  ulge przyniosl krem do pupci Mustela Baby, niestety drogi ok.50zl. Ale w sumie
                  u nas ten wydatek sie oplacil - bo uzywalismy go tylko do zadan specjalnych i
                  starczyl na bardzo dlugo. A oprocz tego tradycyjna maka ziemniaczana i jeszcze
                  masc bepanthen - tylko koniecznie masc a nie krem duzo lepiej - teraz caly czas
                  ja stosujemy i pupa Mlodego nabrala slicznego wygladu (od zawsze mielismy z nia
                  problemu, non stop albo jakies krostki albo zaczerwienienie i tak w kolko). A i
                  nasz Dawcio toleruje tylko chusteczki nivea soft-creme, po wszystkich innych
                  pupa wyglada tragicznie sad

                  p.s.
                  wlasnie wrocilismy z Mlodym z kids playa - bylo super! Mamusia i tatus sa
                  bardziej padnieci niz on, hihi. Poczatek kiepski, myslalam, ze bedziemy musieli
                  od razu sie wynosic, ale potem extra, nie obylo sie bez placzu przy wyjsciu.
                  Mlody juz wykapany siedzi z lekka przymulony, nie ma sily nawet gadac czeka na
                  bajke. Nie poznaje swojego dziecka ! smile
    • kamiba Gratulacje!!!!!!! 12.02.06, 21:03
      Mamaaga - Gratulacje!
      Jak fajnie że już jetses w domku i że mała Klarusia jest już z Nami!
      Wirualnie ściskamy Cię mocno - Kamila i Jasiek

      Ale Ci zazdroszcze!

      Jak tylko dojdziesz do soebie i będziesz się lepiej czuła to koniecznie napisz
      ci i jak.
        • inia25 Re: Gratulacje!!!!!!! 12.02.06, 22:03
          no aga tak z zaskoczenia??? no dajże spokój, a nie mogłaś choć w drodze na
          porodówke jakiegoś pościka napisac????? he he he

          GRATULACJEsmile)


          dabrowianka dostałaś smsa?
        • mag-da Re: Gratulacje!!!!!!! 12.02.06, 22:25
          Gratulacje dla Mamyagi. Napisz jak było. Super że Klarusia jest już z tobą na
          pewno Matylda wydaje ci się przy niej taka duuuża, co?

          Eklon, mój Henryś jakoś specjalnie nie reaguje na język angielski ponieważ ja
          do niego mówię tylko po polsku, zdarza mi się coś powiedzieć po angielsku jak
          jesteśmy na zewnątrz ale raczej po to by inne mamusie wiedzały co mówię typu -
          Henryk don't touch it, it isn't yours- czy coś w tym stylu. (Dla mego dziecka
          nie ma znaczenia w jakim języku i tak olewa)Bajki ogląda po angielsku ale czy
          coś z nich kuma to nie sądzę. Czasami jak chodzimy na różne playgroup pani
          zawoła go do wspólnej zabawy czy malowania i mówi mi potem, że Henryś rozumnie
          po angielsku. Ja raczej sądzę, że się po prostu domyśla co ma robić. NIe jest
          to znowu jakieś skomplikowane że jak ktoś rzucił do niego piłeczkę to on ma
          odrzucić itp. Ale zauważam, że jak oglądam jakiś program na TV Polonia to
          podniesie głowę i słucha a jak leci angielska telewizja to nie zwraca
          najmiejszej uwagi. (O ile nie pojawi się samochód na ekranie bo wtedy jest
          wybuch niesamowitej radości).Co on tam sobie myśli to nie wiem, czy ma
          świadomośc że to są dwa języki czy to jest dla niego jeden język nie mam
          najmiejszego pojęcia.


          Opolanka czekamy na Ciebie, tzn. na twego maluszka.

          Malilka zdawaj opinnie z pola boju wszystkie jesteśmy ciekawe.

          Pozdrawiam
          M
          • malilka Re: Gratulacje!!!!!!! 12.02.06, 23:41
            Malutka Klaro, witaj na świecie! Gratulacje dla kolejnej podwójnej mamusi.
            Opolanko, teraz kolej na Ciebie, zwłaszcza że miałaś urodzić sporo przed
            terminem.

            A ja odpoczywam i zbieram siły, podróż tutaj mnie wykończyła. Samotna kobitka z
            3 torbami ważącymi 30kg plus podróż samolotem, autobusami i metrem (nie
            jeździły pociągi) dały efekt w postaci odcisków na dłoniach od dźwigania i
            makabrycznego bólu pleców i rąk dzisiaj. Zdecydowanie faceci są potrzebni!
            Postanowiłam, że na razie swojego nie rzucam smile
            Prawdopodobnie pojadę na weekend do Londynu, może się spotkamy Magda? Jak już
            będę 100% pewna, to napiszę na priva.

            No i zdrówka dla Michała, na szczęście za chwilę wiosna i powinny skończyć się
            choróbska. Rozbraja mnie to, że w UK jest kilka stopni powyżej zera i widziałam
            na ulicach mnóstwo osób w krótkim rękawku, kilka osób w krótkich spodenkach z
            gołymi nogami, a nawet widziałam osobnika w zestawie krótkie spodenki plus
            klapki na bose stopy. Zimno mi się robi jak to piszę smile))
            • mag-da Re: Gratulacje!!!!!!! 13.02.06, 10:00
              hi hi hi widzę że na każdym robi wrażenia sposób ubierania się Anglików.
              Malilka a padniej jak zobaczysz dzieci z gołymi stopkami a obok matka w
              kozakach.
              ja nie mam planów na ten weekend więc zapraszam do siebie, niestety nie jestem
              specjalnie mobilna żeby gdześ się ruszyć z mojego Putney.
              Czekam na sygnał.

              pa
              M
              • opolanka1 Re: Gratulacje!!!!!!! 13.02.06, 10:57
                Mamaaga gratulacje wielkie, witaj słoneczko na tym świecie, niechaj bedzie dla
                Ciebie wspaniałym miejscem, pełnym ciepła....

                A ja faktycznie, wszytskie znaki na ziemi i niebbie, łacznie z ginekologiem
                mówiły o wczesniejszym terminie...i co, nadal siedze dwa w jednym....eee..juz
                ym chciała wiedzieć kogo moje serce chowało przez te 9 miesiecy....ale zaraz ja
                nadal nie mam imienia dla chłopca., kurcze musimy sie sprężyć z męzem...a jak
                dotwrwam do terminu 23 luty, o boziu to jeszcze 10 dni....idę chyba znów myć
                podłoge..hehe

                Malilka, no to łądnie tobołków nabrałaś i jeszcze sama to niosłaś, żaden Anglik
                nie rzucił sie na pomoc kobitce.....oj, oj, oj...mój brat to sąsiadką zawsze
                siatki z zakupami pomaga nosic, gożej jak siostra niesie, to jakos sie nie
                kwapi...hihi

                pozdówka z nemcowni, gdzie narazie mamy słońce
                • jagna.04 Re: Gratulacje!!!!!!! 13.02.06, 14:33
                  Aga, my też dołączamy się do gratulacji! Witamy Cię Klarciu smile

                  Opolanko, Twojej dzidzi coś się nie spieszy. I dobrze! Będzie o czasie.

                  Malilko, powodzenia i pisz do nas dużo, bo chyba wszystkie Ci kibicowałyśmy i
                  teraz spragnione jesteśmy wieści na temat nowej pracy i odnalezienia się w
                  innym miejscu.

                  Eklon, dużo zdrowia dla Michałka!

                  Niko zdrowy! Było szybko bo raptem 10 dni ale za to intensywnie! Ale faktycznie
                  cieszę się (choć bardzo się bałam) z tej wysokiej gorączki, bo to chyba dobrze
                  świadczy o układzie immunologicznym Nikodema.

                  No a ja na walentynki i urodzinki zostałam sama z moim ostatnio niegrzecznym
                  dzieckiem. Mąż wróci za 10 dni, a buuu!

                  Pozdrawiam
                  • opolanka1 Re: Gratulacje!!!!!!! 13.02.06, 17:44
                    Eklon, dużo zdrówka dla Twojego Michałka, widzisz ciężarnej czasem pamiec
                    zawodzi, bo sie zastanawiałam co jeszcze napisac miaąlm i czarna dziura...oooo

                    Super , ze Niko zdrowy.....odpukac, moja Zuzia jeszcze nie chorowała, tylko
                    temperatura przy ząbkowaniu, ale to tlyko na początku....

                    pozdrówka, u nas znów chłód na dworze
    • malilka Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 13.02.06, 21:32
      A ja na razie nie robię nic konkretnego, dwa pierwsze dni to ogólne szkolenia
      typu pożar w biurze, więc spokojne nudy. W środę odbieram klucze do naszego
      domu, nie wiem jak się tam wprowadzę- poza meblami nie ma niczego- garnków,
      sztućców, pościeli itd, a ja sama, oczywiście bez samochodu, na razie sobie
      tego nie wyobrażam, choć powinnam.
      I widziałam dzisiaj dziewczynki koło roczku w spódniczkach, z gołymi nogami! W
      Polsce Maciuś był zwykle najlżej ubranym dzieckiem, teraz jak nic będzie
      najgrubiej ubranym smile
      • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 14.02.06, 09:54
        Hej....

        moja zuzia takze chodiz cieniutko ubrana, ale nikt nie przebije mam japonek,
        które same w kozakach i rajstopach, a dzieci mają gołe nózki i kozaczki, do
        połowy łydki...i to nie , ze jedno czy dwoje, prawie wszyscy....urocoz to
        wyglada, ale trzepie mnie z zimna nie raz jak na nie patrze

        Malilka , upiekszanie domu jest takie przeciez wspaniałe ...to dobra
        zabawaszczególnie dla kobiety

        A z okazji dzisiejszych Walentynek, życzę Wam, abyście zasypiały otulone
        uczuciem, czerpały z miłości siłę do życia z facetami, aby miłośc do dziecka
        Was uskrzydlała i unosiła wyżej, nizeli szara rzeczywistość.......
        • mag-da Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 14.02.06, 16:00
          Ja też życzę wszystkim żeby nasi faceci nas wiecznie kochali i ubóstwiali, żeby
          nam pomagali i dbali o nas, żeby się zawsze domyślali co mają zrobić, żeby nie
          trzeba było im wiecznie palcem pokazywać.... hmmmm....... rozmarzyłam się.
          M
          • malilka Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 14.02.06, 23:14
            Opolanko, przyjedź do mnie i mi upiększ dom, serdecznie zapraszam. Ja tego nie
            cierpię, bo się na tym nie znam, nie mam wyobraźni ani pomysłów w tym kierunku,
            a Ty może przy okazji szybciej urodzisz smile)

            A tak w tematach meblowych, mam pytanie. Pojechałam dzisiaj do Ikei, żeby kupić
            synusiowi łóżeczko, które wcześniej wybrałam w katalogu. No i zgłupiałam, bo na
            żywo wyglądało na takie malutkie, że w końcu nie kupiłam. Napiszcie mi proszę
            pilnie jakie Wy kupiłyście, bo już nie wiem czy to łóżeczko było naprawdę małe,
            czy to ja mam jakieś omamy. To moje ma wymiary 165cmx77cm (materac 160x70).
            • eklon Gratulacje!!! 15.02.06, 11:45
              Mamaaga jakoś Twój post umknął mej uwadze! Czekałam szczerze mówiąc na
              wcześniejsze "rozsypanie" się Opolanki, a tu taka niespodzianka! Zdrówka dla
              całej czwórki!!!

              U nas lepiej, (podobno) mogę to stwierdzić tlyko zaocznie, bo ja niestety
              jestem w Wawie, ale służbowo i krótko, więc niestety bez spotkań ;-(

              Malilka Michał miał pierwotne łóżeczko 140x70 ale teraz myślimy o zwykłym,
              takim 200x90 albo jeszcze większym. Nie wiem jakie kupowały dziewczyny ;-(
              • lgosia1 Re: Gratulacje!!! 15.02.06, 12:57
                Mamaaga gratulacje!!!!

                W sprawie łóżeczek:
                my mamy taką kanapkę: szeroka na 115cm a długość jest ustawiana "płynnie" do 2
                metrów aż. Super rozwiązanie, bo w przypadkach awaryjnych może posłużyć dwum
                dorosłym osobom. Na co dzień jest rozłożona na długość jakiś 130cm. Można ją w
                ogóle złożyć i wtedy jest dwuosobową kanapką do siedzenia.
                • betixi Re: Gratulacje!!! 15.02.06, 15:27
                  gratulacje mamaaga dużo cierpliwości i zdrówka dla ciebie i dla maluszków.

                  dziś mamy przepiękną pogodę w słońcu +10. ciekawe co z tym śniegiem czy spłynie
                  czy kolejna powódź nas czeka.
                  pytałam wcześniej jak wasze maluchy zachowują się po powrocie do domu z placu
                  zabaw bo nie wiem czy to normalne, że mój maluch nie wie kiedy przestac i
                  zachowuje się jakby dalej była na tym placu zabaw.
                  co do łóżek to my jeszcze nie mamy ale
                  wydaje mi sie, że powinno byc co najmniej 90cm szerokie
                  • tysia27 Re: Gratulacje!!! 15.02.06, 16:27
                    Mamaaga spoznione ale szczere gratulacje!!! Chyba wczesniej cosik przeoczylam smile

                    Co do tych lozek - to w zaleznosci na jak dlugo ma wam starczyc, bo jesli
                    planujecie jeszcze jego wymiane to narazie starczy, ale jeli ma byc na pare
                    ladnych lat to chyba powinno byc juz takie dorosle czyli 200x90. Moja 4-letnia
                    siostrzenica wlasnie takie ma i na pewno (o ile lozko wytrzymasmile) bedzie jej
                    sluzylo jeszcze w szkole smile
                    My mamy zamiar zrobic Mlodemu aki typowo dziecinny pokoik (bo jest maciupki) i
                    zastanawiam sie wlasnie nad takim mniejszym lozeczkiem, albo nad takim lozkiem
                    co mozna zrobic z niego rozne dlugosci - jesli sie dobrze orientuje to sa takie
                    wlasnie w ikei.

                    pozdrawiamy
            • winia5 malilka 15.02.06, 17:59
              malilko dziewczyny chyba kupowały te łóżka z serii HENSVIK

              www.ikea.com/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?topcategoryId=15567&catalogId=10103&storeId=19&productId=68597&langId=-
              27&parentCats=15567

      • kamiba Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 15.02.06, 21:46
        U nas na szczęście zdrowo!

        Inia i Ola - proszę nie chorować!

        Co do łóżeczka to musze się przyznać że Jasiek nie ma żadnego. Śpi ze mną na
        małżeńskim 140X200, a mąż grzecznościowo przniósł się na z sypialni na
        rozklądaną kanapę do "telewizorni". Początkowo spaliśmy wszyscy w trójką, ale to
        był koszmar.
        Cały czas nosimy się z zamiarem zakupu łóżka dla Jaśka ale coś nam się to nie
        udaje. Trochę nie mamy czasu żeby pochodzić i poszukać, a jak już raz
        polaziliśmy po sklepach top były same koszmarki.
        A to małe łóżeczko co Jasiek miał,ale prawie nie korzystał, takie standardowe,
        to oddaliśmy znajomym co to im dzisiaj urodziła się Marysia.

        W sobote mam dużą firmową imprezę i już na szcęście skompletowałam strój to nie
        wiem co zrobić z włosami... mam ochote na bardzo, bardzo, bardzo krótko, ale nie
        wiem czy sie odważę!

        pozdrawiam
        Kamila



        A jutro mi pyknie 31 (pocieszam się że Jagnie też!)

          • monikaps Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 16.02.06, 00:09
            Wszystkiego najlepszego dla obu solenizantek!!!!
            Zdrowych dzieciaczków, dużo radości i ciepła, spełnienia marzeń, a przede wszystkim miłości, miłości, miłości!!!!!

            A my dziś idziemy z Ewunią do okulisty. Ponad rok temu miała udrażniany kanalik łzowy i teraz znowu się skarży na to oczko. Oczko od jakigoś czasu łzawi, początkowo myślałam, że to od zimnego powietrza i wiatru, ale łzawi też w te dni, gdy nie wychodzi z domu. Trzeba to szybko sprawdzić.

            Zdrowia dla chorowitków wszelkich i szybkiego rozwiązania dla Opolanki.
            Malilka, trzymaj się! A jak Maciuś znosi nieobecność mamy?
            Spokojnej nocki
            • bebicka skrotow cd 16.02.06, 10:08
              wyjatkowo skrotow mi wyszedl poprzedni postsmile
              ale tak czasu nie mam, ale solenizantkowm wszystkiego naj najwspanialszego,
              przede wszystkim pociechy z maluchow i zeby nie chorowaly.

              mamaaga GRATULACJE!!!! bo jeszcze nie zdazylam, ale sie faktycznie szybko i
              niespodziewanie uwinelas. Zuch dziewczynasmile opolanko juz ktorkiego oczekiwania
              i rownie sprawnego rozwiazaniasmile

              maliko powodzenia w noywm kraju, ciagle Ci troszke zazdroszcze, ja bym tez
              bardzo chciala wyjechac a do Anglii to jeszcze bardziej...chociaz nie moze
              jednak do Irlandii, cudowny krajsmile

              zdrowka dla wszystkich chorujacych maluchow, moj tez ma katar i kaszle, staly
              zestawsmile
              ja wyszlam z grypy jelitowo-zoladkowej, okropnie bylo, ale mowie Wam taki plaski
              brzuch to mialam ostatnio przed ciazasmile trzeba sie nim teraz nacieszycsmile
              dobra uciekam do moich robotnikow bo sie z niczym nie wyrabiam
              papa
              Maraska
              • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 16.02.06, 16:26
                i ja śpiesże dołaczyć sie do życzeń, duża optymizmu , radości, miłosci....
                nadal jestem dwa w jednym....a brzuch mam na kolanach, teraz wiem, jak czują
                sie mega piwosze.....kiedy ich brzuszki opierają sie o uda, dziwne to uczucie.

                pozdrawiam z zaciemnionych niemiec, bo właśnei z a chwilkę lunie deszcz, ale to
                juz taka norma...własciwie to juz leje
                  • eklon Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 16.02.06, 19:32
                    my też z gorącymi życzeniami dla Jagny i Kamiby! zadowolenia z dzieci i mężów!

                    napiszę coś może później, bo teraz zmywanie podłóg czeka, może pozbędę się
                    trochę brzuszka (nie tak jak Opolanka smile ale trochę ruchu dla tłuszczyku na
                    pewno nie przeszkodzi!
                    • jagna.04 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 16.02.06, 20:52
                      dziewczyny, dziękuję za wszystkie piękne życzenia. Jesteście kochane!
                      No i oczywiście buziaki dla Kamiby!

                      Inia i Olka, wracajcie szybciutko do zdrowia.

                      Opolanko, tak liczyłam, że właśnie dziś Twoje maleństwo zechce opuścić Twój
                      brzuszek...ale najwidoczniej nie ma ochoty w deszczowy u Was dzień wink

                      Eklon, zapomniałam o Twoim pytaniu odnośnie innej mowy... Ja z Nikiem rozmawiam
                      wyłącznie po polsku (chyba, że mi się wyrwie coś). Ale on ze mną niestety nie ;-
                      ) Niektóre słowa mówi wyłącznie portugalskie, niektóre niemieckie. W sklepie
                      gdy płaciłam za zakupy prosiłam o doliczenie jeszcze bułki, którą Niko jadł a
                      później gdzieś zostawił i nie wiedziałam gdzie. I po tej krótkiej rozmowie ze
                      sprzedawcą, Niko pobiegł do regału z ciastkami i przyniósł swoją nadgryzioną
                      bułkę. Dla mnie to było niesamowite. Więc sądzę, że portugalski i niemiecki w
                      jakimś stopniu moje dziecko rzeczywiście rozumie. No i dodam, żeby nie było, że
                      jest genialny, że Niko mało mówi, zaczyna sporo wyrazów papugować ale w żadnym
                      wypadku nie buduje nawet prostych zdańsmile

                      Miłego wieczorku
                      • mamaaga1 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 16.02.06, 22:09
                        To i ja przylącze się do zyczeń urodzinowych, wszystkiego naj naj
                        laseczki ... smile)

                        Dziekuje wszystkim za gratulacje ...
                        A mój poród , cóz jak przy Matyldzie odeszly mi wody ale tym razem z samego
                        rana o 5.30, nie spieszylismy sie zbytnio do szpitala , mialam jakies skurcze
                        ale okazalo sie w szpitalu, że trzeba poród wspomóc oksytocyna , o 11 zaczelo
                        sie robic "bardzo ciekawie" a o 14 malutka byla juz na świecie. W zasadzie faza
                        parcia nie istniala, wypchnelam malą za drugim razem, nawet mnie nie
                        nacieli ... więc podobie jak u Dabrowianki hehe (i znowu cos nas lączy). Poród
                        byl krótki ale intensywny, w porównaniu z pierwszym o wieeele latwiejszy.
                        Matyldzia zachowuje się super, jak wrócilismy do domu stwierdzila "O druga
                        dzidzia!!" Wytlumaczylam jej , że to jest Klarunia , która siedziala u mamusi w
                        brzuszku a ona na to "Nie, Klala tam siedzi" i podnosila mi sweter żeby
                        sprawdzić, dopiero po jakims czasie dotarlo do niej , że to siostrzyczka ...
                        Jak tylko zobaczylam maleńką wydawala mi sie klonem Matylki ale z czasem
                        widze , że są zupelnie inne smile)) Nawet trudno opisać jaka jestem szczęsliwa,
                        chociaz zmęczona i pelna obaw.
                        To narazie tyle ...cdn., może uda mi sie podeslac jakieś zdjęcia w wolnej
                        chwili.
                        Acha udaje mi sie karmic piersią , Matylda byla butelkowa ...
                        Opolanka trzymam kciuki za Ciebie i dzidzię ... na pewno sie doczekasz,
                        widocznie maluchowi tam dobrze ...
                        Ciesze sie, ze udalo mi sie wytrzymac 2w1 do 38 tygodnia (lekarz stwierdzil, że
                        i tak nieźle nam sie udalo-klopoty z szyjką) i dotrwac do powrotu Matylki ze
                        szpitala. Jutro kontrola u reumatologa, narazie nie martwię sie na zapas ...
                        znikam do lóżeczka bo nie wiadomo co nocka przyniesie
                        pozdrawiam
                        Aga
                        • monikaps Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 16.02.06, 23:43
                          Mamaaga, super, że poszło tak łatwo (oczywiście relatywnie). No i gratulacje i ucałowania dla obu siostrzyczek!!!! To mnie napawa otuchą, że już kilku z nas udało się wydać na świat drugie dziecię i drugi poród ocenia jako lżejszy. Ja po porodzie nie chciałam nawet słyszeć, że mogłabym to powtórzyć. No ale wszędzie się słyszy, że drugi poród zawsze jest łatwiejszy, no i wy to potwierdzacie... Jak odstawię Ewę od cyca, to kupię sobie Folik...
                          A my dziś byliśmy z Ewą u okulisty i szczęśliwie skończyło się na kropelkach na parę dni. Baliśmy się, czy znowu nie trzeba będzie udrażniać kanalika.
                          Nasze dziecko pozazdrościło innym rówieśnikom-kaskaderom i dziś wdrapywała się na przewijak leżący na łóżeczku - zadzierała nogę na barierkę i podciągała się na przewijak, następnie układała się na przewijaku jak do zmiany pieluchy, po czym przekręcała się na brzuch i zsuwała się z przewijaka na podłogę (w czym już ją asekurowałam, to jednak trochę wyżej niż z tapczanu smile, no i od nowa. Dodam, że robiła to wszystko w spódnicy do połowy łydki (akurat wyszli od nas goście - po domu zazwyczaj biega w samych rajstopkach). Chyba też pomyślę o jakimś kasku smile
                          Spokojnej nocki wszystkim, a Opolance może nie ?...
                          • lidszu Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 17.02.06, 00:18
                            Mamaaga - WIELKIE GRATULACJE ! od nas. Super, że wszystko poszło szybko i
                            sprawnie -smile.

                            Malilka - powodzenia w Anglii. Na pewno dasz sobie radę i już niedługo Maciek i
                            niemąż będą razem z tobą.

                            Inia i Ola - proszę nie chorować.

                            Opoloanko - z tego co pamiętam to mi też nie pomogło mycie podłóg, całej
                            łazienki i wiele tego typu czynności. Mam nadzieję, że poród pójdzie tak
                            samoszybko jak u mamyagi i dabrowianki.

                            Co do nas, to jutro śmigamy na narty. W KOŃCU !!!! Dzsiaj sprzedaliśmy nasze
                            dziecię do moich rodziców i teraz rozkoszujemy się ciszą i spokojem. Nawet
                            kupiłam sobie nowe spodnie narciarskie, aby wyglądać szpanersko na stoku, ha ha
                            ha.

                            Mama nadzieję, że nie zapeszę, ale dzisiaj udało mi się sprzedać nasze
                            mieszkanie. Nie mamy jeszcze podpisanej umowy przedwstępnej, ale kobieta już
                            się zgodziła na naszą cenę. Umowę podpiszemy po naszym powrocie z nart. Tak
                            więc mam nadzieję, że przez ten ponad tydzień się nie rozmyśli. NAwet nie
                            wiedziałam, że teraz mieszkania są tak drogie. My za nasze wzięliśmy prawie 90
                            tyś więcej niż 4 lata temu, kiedy je kupowaliśmy (używane). Przygotowuję się
                            więc już psychicznie na to, że pewnie od kwietnia zaczniemy mieszkać u moich
                            rodziców.
      • mag-da Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 17.02.06, 09:51
        Beato witamy serdecznie i zapraszamy do częstych wpisów na nasze forum. Napisz
        coś więcej o Szymku, czy dużo mówi i czy siada na nocnik.

        A ja jestem podłamana moją Lidusią. Jest cała, dosłownie cała czerwona i
        zaczęło jej się coś sączyć z pleców.Poleciałam wczoraj do lekarza i dostalismy
        maść sterydową, pomogło jej już przy pierwszum użyciu. Nie wiem co mam robić
        jestem na diecie, ubranka piorę jej w ręku w mydle i dokładnie prasuję.Płakać
        mi się chce jak patrzę na moją małą atopiczkę a ona mimo poranionej buzi
        pięknie się do nas śmieje, wystarczy się tylko na nią popatrzeć.
        A u Henrysia wszystko w porządku.
        Pozdrawiam
        M
          • anitkashe Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 17.02.06, 12:26
            hej Beata, fajnie, że sie odezwałas - dużo nas kwietniówek ;O)))

            Mag-da trzymaj się, ciekawe czy u was są w aptekach robione maści witaminowe (A+E)
            - Natce słuzy ta maść bardzo dobrze.
            • eklon Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 17.02.06, 12:36
              A moje dziecko kończy dziś 22 miesiące ;-( jak ten czas leci...

              Nie chcę zapeszyć ale Opolanka jeszcze się nie zgłosiła, może to już...

              Mag-da trzymaj się! A Henryś nie próbował siostry czymś poczęstować? Mój Michał
              ostatnio namiętnie karmi wszystkich w koło, żeby tylko samemu nie jeść. Może
              poczęstował siostrę czymś bez Twojej wiedzy?

              Ja myślę o urlopie, bo wszystkie gwiazdy na niebie wskazują, że może jednak
              dostanę urlop w marcusmile))))!!! No i od razu pytanie do forumowego guru
              urlopowego: Hurgarda czy Sharm el Sheikh? Mój mąż chce do Sharm, bo większy
              ruch turystyczny a ja sama nie wiem. Wypatrzyłam już dwa ewentualne hotele:
              Iberotel Fanara w Sharm i Grand Azur w Hurgardzie i jest mi szczerze mówiąc
              egal dokąd ja chcę już jechać, wymoczyć się w morzu i wygrzać w słońcu!!!
              Nie potrafię dziś myśleć o niczym innym smile)

              Wszystkich chorujących wzywam do natychmiastowego wyzdrowienia!!!
          • lidszu Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 17.02.06, 12:30
            Beata - witamy nową mamusię. Fajnie, że do nas dołączyłaś. Pisz jak najwięcej.

            Mag-da - mam nadzieję, że niedługo Lidce poprawi się skóra i że dojdziesz na co
            jest uczulona. Nie załamuj się, na pewno jej to przejdzie, tak jak Henrysiowi.
            Pozdrów ją od cioci Lidki.

            Dobra lecę, bo mąż woła. A ja jak widać, nie mogę się rozstać z forum.
            Trzymajcie się wszystkie cieplutko i nie rozpisujcie się za bardzo podczas
            mojej nieobecności. Pa, pa.
              • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 17.02.06, 14:56
                hej hej hej Eklon, ja nadal dwa w jedny,......wiec pisze do Was.
                Witam am nadzieje, ze atopikowe kłopoty w końcu sie skocza, ale swoja droga,
                czy pierzesz ubranka w mydle, czy w płatkach mydlanych bo to róznica...mydła
                mają rózne detergenty, a płatki mydlane sa najbardziej neutralne jakie mozna
                sobie wyobrazić, sama sprawdziłam to.
                u nas jak zwykle chyba juz kilka razy padał deszcz, ale zdążyłam isc z mała na
                spacer.....
                pozdrowienia
                • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 17.02.06, 14:59
                  a miałąm jeszcze napisac, Mamaaga widac, ze naprawde drugie porody sa
                  łatwiejsze, i super, ze tak gładko poszło.
                  Ja to chyab jestem urodzona optymistką, bo poród zarózno ten pierwszy, jak i
                  teraz wogóle mnie nie przeraza, mam takie podejście, ze sie pytają, czy wogóla
                  jaj jestem normalna, i czy ból to jest mi coś znajomego.....no cóż z moja
                  filozofią rodzenia, to moge chodizć w ciązy nawet kilka razy, poprostu zadne
                  złe myśli, strachy, przesądy mnie sie nie imaja, jestem totalnie wyluzowana i
                  czekam na skurcze.....

                  Pozdrowka
                  • kamiba Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 17.02.06, 15:25
                    witam nowa mame i mam nadzieje że się odezwie i dowiemy sie czegoś więcej!

                    U nas nie pada, przed południem nawet było słoneczko i Jasiek z babcią kaczki w
                    parku karmili. Teraz już coraz pochmurniej i strasznie z dachów kapie, trzeba
                    uważać!

                    Jutro wielki bal, a w niedzielę pracuję! Buuuuuuuuuuuuuu
                    i jak tu sie dobrze bawić ze świadomościa , że następnego dnia trzeba na chodzie
                    być!

                    Zajrze wieczorkiem, Jasiek śpi i jaj też mam ochote się do niego przytulic i
                    choć chwilke zdrzemnąć!

                    Buziaki
                    Kamila
                    • bebicka wywolana...do eklon 17.02.06, 15:53
                      Kochana nic na ma dusze tak dobrze nie robi jak polehctanie mnie pod brodasmile
                      guru...yhmmm yhmmm
                      ale do rzeczy wyobraz sobie ze ja tez mysle o Egipcie w marcu wiec moje pierwsze
                      pytanie to czy wiesz dokladnie kiedy???? bo ja mam scicle okreslony termin kiedy
                      moge wyjechac.
                      Natomiast wybacz o reszcie napisze wiecej na maila tylko kurcze postaram sie
                      pozniej lub jutro bo mi teraz Mlody odmawia wspolpracy w kwestii spania i wyje u
                      siebie w lozeczkusad

                      Acha jeszcze chcialam napisac ze mam bardzo madre dziecko (hihihi odkrycie) otoz
                      po wejsciu do samochodu glosno oznajmia ze teraz to trzeba "pasyyy" a potem jak
                      juz jedziemy a wlasciwie staniemy na czerwonym swietle to mnie poucza: "mama
                      cze" kreci paluszkiem i "no no no no" czekamy na zmiane Mlody obwieszcza "zie",
                      kiwa przyzwalajaca glowa i mozemy ruszac. ..t.ylko nie wiem ejszcze jak mu
                      wytlumaczyc sprawe zielonych strzaleksmile
                      pozdrowka
                      Maraska
                      • male_co_nieco Re: nareszcie chwilka 17.02.06, 19:56
                        aby zajrzeć na forum, ale o tym póżniej. Na wstępie GARATULACjE!!!!!!!!! dla
                        świeżo upieczonej podwójnej mamusi. Mamaaga serdeczne gratulacje, dla Klaruni
                        samych szczęśliwych dni a dla Ciebie dużo siły.

                        a teraz w skrócie jeszcze w zeszłym tygodniu byłam m bezrobotna a dzisiaj mam
                        firmę i pracęsmile)Rozmowa o której pisałam chyba nie wypadła tak tragiczniesmile
                        Ostatnie dni zeszły mi na lataniu po urzędach i załatwianiu róznych spraw, ale
                        udało sie, teraz tylko muszę zgłębić tajniki rachunkowości, co by mnie us nie
                        ścigałsmileMam nadzieję ,że nie bedę żałować decyzji.

                        Malilka nie miałam okazji przed wyjazdem,ale teraz życzę powodzenia, mam
                        nadzieję,że szybko się "zadomowicie" i wszystko ułoży się po Waszej myśli.
                        No właśnie a jak Maciuś znosi rozłąkę ???


                        Z nocnikowego placu boju - nadal nic. słów coraz więcej, ostatnio "dik"- dźwig,
                        no i za nic nie możemy rozszyfrować co znaczy "kapeme"???

                        uciekam bo padnięta jestem.

                        No i duzo zdrówka dla wszytskich chorujących.


                        No i witam nowa Mamusię smile
                        • jagna.04 Re: nareszcie chwilka 17.02.06, 20:56
                          Lidszu, udanego urlopu!

                          Nika, wielkie gratulacje! W jakiej branży będziesz pracować?

                          Madzia, mam nadzieję że Lidce niedługo przejdzie i nie będzie cierpiała a Ty
                          odzyskasz swój spokój.

                          Maraska, niezły bystrzak Ci rośnie wink

                          Godiva, Sylwia, Asik i Lgosia co u Was?
                          Pozdrawiam weekendowo
                          • winia5 Re: nareszcie chwilka 18.02.06, 00:33
                            a my byliśmy dzisiaj w Fikolandzie, Szymek szalał niesamowicie, właził na
                            wszstko i wszędzie, miał taka radochę, mówię Wam. Najbardziej podobało mu się w
                            piłakch, rzucał się, zjeżdżał, poza tym obskoczył wszystkie możliwe samochody
                            jakie były, zaliczył wszystkie zjeżdżalnie, nie chciał tylko skakać w dmuchanym
                            zamku, mówił, że się boi i nie chcesmile

                            Poza tym u nas wszystko ok, mały rozrabia i coraz mniej śpi w dzien.
                            Najwiekszym dla mnie utrapieniem jest to, że uwielbia siedzieć w kuchi, a
                            najbardziej w lodówce, koszmar

                            pozdrawiamy i życzymy dużo zdrówka wszystkim chorowitkom i Lidusi
                            • eklon Re: nareszcie chwilka 18.02.06, 13:38
                              Nika gratulacje!
                              Bebicka no no, nasz Michał nie jest takim bystrzachą! Ale nie wiem, czy Wam
                              pisałam, że za to potrafi bezbłędnie rozpoznać nasze samochody i to od dawna a
                              że moje dziecko ma lepszy wzrok niż ślepa matka, nie raz już cieszyło się, że
                              tata jedzie a ja jeszcze wypatrywałam gdzie ;-0 Mam nadzieję, że wzrok
                              odziedziczył po Hubercie, bo mój pozostawia wiele do życzenia.

                              U nas dzisiaj śliczna pogoda. Michał właśnie wstał i zaraz śmigamy trochę
                              powdychać świeżego prawie wiosennego powietrza.

                              Bebicka idę sprawdzić pocztę...
                                • eklon Re: nareszcie chwilka 19.02.06, 14:56
                                  Oj Inia i Ola chyba faktycznie rozchorowały się na dobre, bo nie odzywa się już
                                  dość długo. Mam nadzieję, że to nic poważnego! Kinga odezwij się!

                                  U nas dziś śliczna pogoda, byliśmy z Michałem na spacerze i wrócił mokry po
                                  kolana, bo zaliczał albo mokry śnieg albo skakał w kałużach ;-( Frajda i w
                                  jednym i drugim przypadku niesamowita smile)
                                  • opolanka1 Re: nareszcie chwilka 19.02.06, 15:20
                                    a ja czuję, ze to już tuż, tuz...ale nadal jestem dwa w jednym...niedziela mija
                                    na zabawie z mała, ale raczej to tatus uskutecznia figle, a ja odpoczywam
                                    sobie, bo cosik mnie pobolewa.....

                                    Inia i Ola ja także mam nadzieję, ze u Was dobrze....i choroba Was nie dopadla,
                                    a jak Was dopadła to juz sie kończy

                                    pogoda u nas o dziwo bezdeszczowa....nawet słońce było...szok....wiec małą
                                    zaliczyła piaskownice, zjeżdżalnie i inne atrakcje podwórkowe, oczywiście pod
                                    bacznym okiem tatusia,,bo mamusia gotowała obiadek i odpoczywała...

                                    pozdrówka z niemcowni
                                    • malilka Re: nareszcie chwilka 19.02.06, 17:01
                                      Spóźnione acz gorące życzenia urodzinowe dla Jagny i Kamiby, wszystkiego naj!

                                      Wczoraj przeprowadziłam się do naszego nowego domu i w związku z tym wynajęłam
                                      samochód, żeby przewieźć wszystkie rzeczy i zrobić wielkie zakupy w marketach,
                                      na razie nie będziemy mieli tu samochodu, więc zrobiłam zapasy, żeby potem tego
                                      nie dźwigać. Jeszcze mnie czeka dzisiaj sprzątanie, bo wczoraj skończyłam
                                      przeprowadzkę o 2 w nocy i nie miałam już siły na nic.
                                      Mój kochany synuś nie chce rozmawiać ze mną przez telefon sad Mam nadzieję, że
                                      trochę tęskni za mamusią, ale w ogóle tego nie okazuje. Ma nieustannie dobry
                                      humor, mnóstwo zajęć, dzięki dziadkom spędza z 5h dziennie na spacerach, trochę
                                      mieszka z tatą, trochę z moimi rodzicami, jeździ z tatą do drugich dziadków,
                                      pewnie nie ma czasu, żeby zatęsknić... A ja tęsknię bardzo, na szczęście mam
                                      tyle rzeczy do zrobienia, że jestem zajęta non stop i nie mam czasu na
                                      zamartwianie, zresztą staram się w ogóle nie myśleć o dziecku, bo jak zaczynam,
                                      to się od razu rozklejam i płaczę...
                                      Jutro i pojutrze prowadzę rekrutację na stanowisko analityka, który będzie moim
                                      podwładnym. Jak zobaczyłam niektóre cv to padłam, 5-letnie doświadczenie, MBA,
                                      CIM, cały czas nie mogę wyjść ze zdumienia, że mnie tu zatrudnili. W pracy
                                      zaczęłam się już wdrażać w konkretne rzeczy i jestem przerażona, to co mam
                                      robić jest bardzo ciekawe, ale niezwykle trudne, do tego terminologia prawnicza
                                      i w ogóle język prawniczy, powiem szczerze, że czarno to wszystko na razie
                                      widzę i nie daję sobie większych szans na przedłużenie umowy po okresie
                                      próbnym, jeśli nie wyrzucą mnie wcześniej... Ale i tak się cieszę, że się
                                      zdecydowałam, bo nigdy nie miałam tak fajnej pracy, tak innej od wszystkiego co
                                      dotychczas robiłam, do tego mieszkanie w UK to duży fun i ogólnie jest świetnie
                                      i nawet jak za 3 m-ce wrócę to nie będę żałować, potraktuję to jako kurs
                                      językowy, hahaha.

                                      Wracam do łóżeczka- ja też chciałam kupić w IKEA Hensvik, jak któraś mama ma to
                                      niech napisze na jak długo może takie łóżeczko starczyć.
                                      A tak w ogóle to ten nasz dom jest na strasznym zadupiu, ale obok jest las,
                                      dużo zieleni, więc mam nadzieję, że to wynagrodzi długie dojazdy do pracy.

                                      Opolanko, lekkiego porodu życzę, bo nie wiem kiedy się znowu odezwę (nie wiem
                                      kiedy mi podłączą net), a Ty pewnie na dniach się rozdwoisz smile
                                      • eklon Re: nareszcie chwilka 19.02.06, 18:03
                                        Malilka nie taki diabeł straszny... Myślę, że dasz sobie radę i będziesz się za
                                        jakiś czas smiać z tego jak obawiałaś się o swoją posadę smile))
                                        U nas dzisiaj była prześliczna pogoda ale trochę boję się wychodzić jeszcze z
                                        Michałem na dłuższy spacer, bo jednak antybiotyki osłabiają organizm.
                                        Qrcze chciałam tyle napisać a tu właśnie wchodzą goście...
                                        • kordula3 o wszystkim po trosze i z nowinką :) 19.02.06, 20:11
                                          chyba zaczne od nowinki, bo już mnie nosi, aby sie pochwalić. zrobiłam dzis
                                          teścik i wyszły mi dwie kreski!!! smile)) ta druga co prawda taka blada, ale jest!
                                          @ spóźniona dwa dni. póki co nie zapeszam i jak nic sie nie zmieni w piątek
                                          powtarzam test i będę miała wtedy 100% pewności.

                                          a teraz po kolei. przede wszystkim witam w nowym wątku. składam gratulacje
                                          świeżo upieczonej mamusi. opolance lekkiego porodu. mamusiom - jubilatkom
                                          serdeczne życzenia. chorującym zdrówka, a mamom, których dzieciaki robią mega
                                          postępy - gratulacje takich zdolnych dzieci smile no i malilce powodzenia w nowej
                                          pracy!

                                          u nas ok. kamis rośnie jak na drożdżach, waży gdzies z 13kg! dużo mówi i chyba
                                          rozwiją się dobrze jak na swój wiek - tak mi sie bynajmniej wydaje smile) ja mam
                                          kupe pracy - jak zwykle - i coraz mniej czasu dla siebie - niestety. w każdym
                                          razie czytam was na bieżąco, tylko z pisaniem idzie gorzej, ale zawsze mam
                                          nadzieję, że się to zmieni smile)

                                          póki co pozdrawiam was serdecznie i mocno ściskam! i gorące buziaki dla waszych
                                          maluszków ***)
                                          • jagna.04 Re: o wszystkim po trosze i z nowinką :) 19.02.06, 20:37
                                            Kordulka, jak Cię nie ma to Cię nie ma. A jak się zjawiasz to z czymś extra!
                                            Bardzo się cieszę. Kurcze i troszkę zazdroszczę, przede wszystkim podjęcia
                                            decyzji smile Bo mi się nie chce ale z drugiej strony... Aaa mówię sobie, że mam
                                            jeszcze czas wink
                                            • inia25 Re: o wszystkim po trosze i z nowinką :) 19.02.06, 21:43
                                              Cześć
                                              ja cierpię. Olka ma zapalenie oskrzeli, dostaje antybiotyk, ja chora na
                                              niewiadomo co, Adam rozłożony, teść i teściowa także. Normalnie szpital w domu.
                                              Z teściową się wczoraj podziabałam. Wkurzyła mnie od granic możliwości. No ale
                                              zaciskam zęby - już niedługo swoje mieszkanko.

                                              Kordula - na razie nie gratuluję, ale trzymam kciuki. My chyba starania
                                              zaczniemy latem. Tzn ja zacznę, bo adam to chyba nie bardzo chętny jak na
                                              razie. Chhoć rodzina nam się rozrasta. Dopiero co Adama siostra urodziła, a
                                              teraz się dowiedzieliśmy, że mojego brata dziewczyna zaciążyła. Tak się cieszę,
                                              bo już myślałam, że on nie będzie miał nigdy dzieci... wciąż mu w życiu nie
                                              wychodziło.

                                              Jagna i Kamiba - serdeczne życzenia, spóźnione ale szczere.

                                              Malilka - trzymam kciuki za powodzenie!!!

                                              Opolanko - czekam na wieści o rozdwojeniesmile A czy Ty w ciągu dnia jesteś sama z
                                              mała czy mąż ma wolne?

                                              Uciekam się dalej lenić. Jutro tego lenistwa koniec i wracam do pracy po
                                              zwolnieniu, no chyba że pójdę na kolejne, bo wcale a wcale nie wyzdrowiałam.

                                              Jagna w tym tygodniu bede wiedziala co z urlopem, wiec sie odezwe.

                                              Pozdrawiam gorąco
                                              Inia
                                              • opolanka1 Re: o wszystkim po trosze i z nowinką :) 19.02.06, 22:08
                                                Łał, Kordulka wspaniała nowinka, faktycznie milczałas a jak sie pojawiłas to od
                                                razu rewelacja, ja juz swoją ociechę na dniach będe rodziła, ale ciaza jest
                                                wspaniała, nawet jak sie ma juz jedno dziecko.

                                                Malilka widze, ze rpzygotowania idą wielką para, trzymamy kciuki, ...i to rawda
                                                nie taki diabel straszny jak go malują

                                                Inia żaluję, ze masz szpital...mam andzieję, ze szybko z tego wyjdziecie...a co
                                                do mnie to narazie jestem sama, mąż chodiz do pracy naormalnie,w raca
                                                przeważnie po 17.30....albo i pózniej ..ale ma na tyle blisko gdyby sie zaczeło
                                                cosik dziać, albo ja w taksówkę i spotkam sie z nim w szpitalu.....

                                                pozdrówka idę ogladac łyżwiarstwo...
                                              • mag-da Re: o wszystkim po trosze i z nowinką :) 19.02.06, 22:27
                                                Cześć, Malilka jestes niesamowita, że już jeździłaś samochodem. No i nie tylko
                                                dlatego oczywiście. Codziennie sprawdzałam pocztę czy może się zdecydowałaś na
                                                weekend w Londynie, teraz widzę że miałaś co robić. Co się odwlecze to nie
                                                uciecze.
                                                Posmarowałam Lidkę maścią sterydową i na drugi dzień miałam nowe dziecko,
                                                wszystko jej zeszło. Przeraziła mnie ta maść, szczerze mówiąc, jest chyba za
                                                silna na 5 miesięczne dziecko. Ale dobrze że jest, tak w pogotowiu. Lidka
                                                wreszcie przespała całą noc,tzn. przespałaby gdybym jej nie obudziła o 4 w
                                                nocy, zamiast piersi miałam dwa kamienie, brrr... straszny ból. A właśnie,
                                                Dobrowianka jak ci idzie karmienie piersią?
                                                Co to ja jeszcze chciałam napisac...
                                                A... chwaliłam się kiedyś, że Henryś sam je. Otóż już mu się znudziło. Teraz
                                                muszę go znowu wszystkim karmic. Może to i lepiej bo jak sam je to gorzej niż
                                                świnia. Napycha sobie całą buzię ,potem nie może pogryżć i wszystko wypluwa.
                                                Koszmar. No i nadal nic nie mówi.
                                                Pozdrawiam serdecznie
                                                M
                                                • mag-da Re: o wszystkim po trosze i z nowinką :) 19.02.06, 22:32
                                                  to jeszcze raz ja
                                                  Opolanka u nas właśnie tak było z porodem. Spotkaliśmy się z Tomkiem w szpitalu
                                                  bo już czułam że nie ma czasu żeby po mnie jechał. A co będzie z Zuzką?
                                                  Przyjechał ktoś od ciebie?
                                                  Trzymam kciuki, drugi poród jest zawsze łatwiejszy.
                                                  M
                                                  • opolanka1 Re: o wszystkim po trosze i z nowinką :) 20.02.06, 09:58
                                                    Magda, nie wiem jak wyjdize to w praniu, ale jak w nocy to pojedzie z nami,
                                                    będzie tam spała w moim łóżku na sali poporodowej, bo bede miec pojedyńczy
                                                    pokój, a jak w ciagu dnia, to moje koleżanki powiediząły, ze sie zajmą mała,
                                                    ale gdybym nie miała czasu ja podrzucić, to jedna mieszka blisko porodówki i
                                                    przyjdzie mała popilnowac nawet w szpitalu, bo można z dzieckiem byc, przecież
                                                    jak nie masz komu zostawić...a do tych pokoi to każdy moze wejśc, sa one ogolno
                                                    dostepne...wiec nie boję sie, wezmę jakieś zabaweczki cosik do jedzenia..a jak
                                                    drugi poród jest latwiejszy i szybszy, to mam nadzjeę, ze pódzie gładko.......

                                                    a tak nie zapeszając, narazie u nas nie pada.....

                                                    pozdrówka z niemcowni
                                                  • kordula3 Re: rekord w spaniu :) 20.02.06, 14:13
                                                    moje dziecię pobiło dziś rekord w spaniu: kamil zasnął wczoraj o 18.30 -
                                                    pobudka dziś o 7.25. czas: prawie 13 godzin! bez mleczka na noc i bez kolacji!
                                                    czegoś takiego u nas jeszcze nie było!
                                                    pzdr!
                                                  • kordula3 Re: i pogotowie 20.02.06, 21:58
                                                    dopiero co sie pochwaliłam, że mój synek tak cudowanie spi, ale ma to tez swoje
                                                    minusy. nabrał przez ten sen tyle energi, że dzis rozwalił sobie głowę 10 minut
                                                    przed moim powrotem z pracy. oczywiście rana dość duża na czole, pogotowie i
                                                    szycie, bo na ściągający plasterek rana niestety za głęboka sad( eh.. co za
                                                    dzień... chyba nie lubie poniedziałków sad(
                                                  • bebicka i pogotowie 20.02.06, 22:12
                                                    kordulko GRATULACJE!!!! Brawo, super!!
                                                    no i buuu szkoda Kamilkasad
                                                    i jak tu zebrac do kupy zyczenia smile
                                                    ale powiem Ci ze ja tez nie lubie poniedzialkow, najpierw mielismy ostra scysje
                                                    z naszym nowym sasiadem...jeszcze nie zamieszkanymsmile ale to pryszcz maz sie
                                                    smieje... za to po poludniu Mlody obudzil sie z drzemki z placzme i zapalniem
                                                    uszusad a ja sie wlasnie wczoraj juz cieszylam ze wlasciwie katar mu sie konczy
                                                    wiec mamy chorobska za soba. A tu antybiotyk i tak strasznie plakal, echch
                                                    poniedzialki...

                                                    poza tym chyba powoli wiosna powiewa, fajnie bo juz mam dos czimy, ejszcze tylko
                                                    rpzezyc wiosenne roztopy i mam nadzieje...
                                                    w radio mowili ze bociany juz do nas leca
                                                    jeden juz przylecial do kordulkismile
                                                    pozdrowka
                                                    Maraska
                                                  • malilka Re: i pogotowie 21.02.06, 15:50
                                                    Magda, wypozyczylam samochod, ale uwierz, ze jezdzenie po lewej stronie to byl
                                                    ogromny stres! Sama obsluga skrzyni biegow (wzielam manualna, bo byla duzo
                                                    tansza smile to jeszcze w miare, mozna sie przyzwyczaic, ale ulice, ronda,
                                                    skrzyzowania- schudlam chyba z 2kg w trakcie smile)) I ze dwa razy zamyslilam sie
                                                    na osiedlowych uliczkach i oczywiscie w efekcie sunelam prawa strona, na
                                                    szczescie dosc szybko sie zorientowalam.

                                                    Gratulacje dla kolejnej zaciazonej, jestescie niesamowite dziewczyny z tym
                                                    rozmnazaniem! smile)))))))))))
                                                  • male_co_nieco Re: i pogotowie 21.02.06, 20:48
                                                    Dorotka zacznę od gratulacji!!! Super!!!! relacjonuj jak Twoje samopoczuciesmile

                                                    A co do Kamisia wspólczuję , mam nadzieję że dzisiaj już lepiej,oj te
                                                    nasze "maluchy" trzeba mieć oczy dookoła głowy a i tak czasami nic to nie daje.
                                                    Co do wagi to Igi teraz pewnie waży około 16kg.
                                                    Bebicka mam nadzieję ,że uszka Mateuszowi bardzo nie dokuczają i bardzo nie
                                                    cierpi. Kurcze i jak tu nie nie lubić poniedziałkusad

                                                    Inia mam nadzieję, że u Was już tez lepiej.

                                                    A ja od kilku dni poza domem, jak narazie Igi znosi to całkiem, całkiem gorzej
                                                    ze mną. Rano widzę młodego jakieś pół godziny wieczorkiem góra trzy, strasznie
                                                    trudno sie przestawić , gdy byłam z młodym praktycznie 24h na dobę. Całe
                                                    szczęście ,że Igor od początku chętnie zostawał u babci, więc teraz nie ma
                                                    problemu. Któraś z Dziewczyn pytała czym się zajmuje, najogóleniej - rekrutacje
                                                    i sprawy organizacyjne z tym związane.

                                                    Ok, uciekam bo mam jeszcze parę spraw do zrobienia na jutro.

                                                    Dużo zdrówka dla wszytskich chorujących.



                                                    Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
                                                  • eklon Re: i pogotowie 22.02.06, 10:42
                                                    jestem trochę zdołowana, bo urlop jeszcze niewiadomy... (Bebicka musisz się
                                                    uzbroić w cierpliwość razem ze mną smile))

                                                    Kordula czekam na 100% wieści a na razie takie cichutkie gratulacje! Mam
                                                    nadzieję, że ten następny bocian przyleci do nas smile)

                                                    Wszystkie choróbki proszę o natychmiastowe wyzdrowienie!

                                                    Kordula zrób Kamilowi koniecznie zdjęcie, bo jak się już ładnie zagoi nie
                                                    będzie "pamiątki". Michała wczoraj też roznosiła energia i na moje nieszczęście
                                                    ściągnął na siebie cappucino przygotowane dla siostrzenicy. Na szczęście nie
                                                    było już gorące i po godzinie nie było śladu po całym incydencie, ale co się
                                                    strachu najedliśmy!

                                                    Mag-da, nie zapominaj, że Henryś musi opanować dwa języki (no bo w końcu z
                                                    angielskim ma stały kontakt) i dlatego idzie mu to powoli smile Ja chciałabym,
                                                    żeby Michał przyswoił sobie niemiecki ot tak, ale jestem za mało konsekwentna.
                                                    Chyba wprowadzę w domu rozmawianie tylko po niemiecku. Na pewno pomoże to nam
                                                    wszystkim , szczególnie mojemu mężowi, który ostatnio coś tak nie ma motywacji
                                                    do nauki.

                                                    Pracy jak zwykle dużo, nawet popołudniami i wieczorami mnie męczą, ale mam
                                                    nadzieję, że przynajmniej będą tego efekty w postaci urlopu, więc na razie się
                                                    za bardzo nie burzę, ale jak z urlopu wyjdą nici, to nie odpowiadam za siebie...
                                                  • kordula3 Re: i pogotowie 22.02.06, 11:30
                                                    dzięki za gratulacje - oczywiście dobrze, że ciche. @ nie ma. w piątek rano
                                                    robię drugi test i wtedy zamelduję na 100%. oczywiście zaraz potem wygonię
                                                    bociana do eklon smile))

                                                    dobrze, że michałkowi nic się nie stało, ale wyobrażam obie jakiego się strachu
                                                    najadłaś!

                                                    opolanka milczy... hmmm... chyba powinnyśmy poprosić ja aby się co dzień
                                                    meldowała, a jak sie nie zamelduje będziemy wiedzieć, że to już. a może to
                                                    już smile)

                                                    oj, pogoda okropna! a do tego zapowiadają, że wiosny nie będzie.. buuuu.... ja
                                                    chcę trochę słońca!!!

                                                    miłego dnia!
                                                  • opolanka1 Re: i pogotowie 22.02.06, 11:42
                                                    Kodrulka, już sie melduje z brzuchaskiem przed soba, dzisiaj parzysty dzionek
                                                    więc mogłabym rodizć, bo ja chcę w parzysty....a jutro termim mego
                                                    porodu...zobaczymy....chociaż obserwujac siebie wiem, ze się cąły czas
                                                    przygotowuje moje ciało....

                                                    miłoego dzionka kobitki, u mnie szaro, ale bez deszczu, przynajmniej jak do tej
                                                    pory
                                                  • kamiba Re: i pogotowie 22.02.06, 15:30
                                                    Ale nas Opolanko trzymasz z gratulacjami!

                                                    Kordula zazdroszcze strasznie tej małej niebieskiej kreseczke!

                                                    Inia wracajcie szybko do zdrowia!

                                                    A Malilke podziwiam! Dzielna jesteś bardzo!

                                                    U nas nic nowego. Na szczęście wszyscy zdrowi. Pogoda taka jakaś zmienna,
                                                    wczoraj zmokłam, dzisiaj zmarzłam... już sama nie wiem co wkładać.
                                                    Marzy mi się ciepełko i słoneczko.

                                                    Dziś 22 Jasiek kończy 22 miesiące - tak śmiesznie!
                                                    Chyba z tej okazji zjemy dużo faworków, bo choć tłusty czwartek jutro to dzisiaj
                                                    zakupiłam dużo słodkości!

                                                    Słodkiego TŁUSTEGO CZWARTKU!

                                                    Pozdrawiam
                                                    Kamila



                                                  • anitkashe Re: i pogotowie 22.02.06, 15:56
                                                    Oj Opolanko, ty jak dobra telenowela, trzymasz nas w niepewności...

                                                    Kamiba - uściski dla Jasia

                                                    Kordula - cichuteńkie gratulacje... i wyjaśnij mi proszę co za hiobowe wieści o
                                                    wiośnie??? ja tak nie chcę!!!!
                                                    I całuski dla Kamisia....

                                                    Natusię roznosi energia, jest nie do opanowania. chyba nie muszę zapisywać się
                                                    na aerobik ani na siłownię, bo mam w domu zestaw ćwiczeń autorstwa Natalii S.

                                                    o już właśnie muszę spadać....
                                                  • kamymama Re: i pogotowie 22.02.06, 18:31
                                                    Hej dziewczyny!
                                                    Bardzo mi Was brakuje, ale cóż, jeszcze trochę będę musiała poczekać na kompa:o(

                                                    mamaaga gratulację!!!
                                                    kordula zazdroszczę Ci tych 2 kreseczek!!!
                                                    opolanka jeszcze troszkę i znów będziesz miała dzidziusia na piersi, cudownie!!!

                                                    Ja na drugiego bobaska niestety będę musiała jeszcze poczekać. Badanie po mojej
                                                    nieudanej ciąży nic nie wykazało, ginekolog powiedziała, że to prawdopodobnie z
                                                    powodu chorej tarczycy. W walentynki meldowałam się w szpitalu, w środę mnie
                                                    operowali, wycieli prawie całą tarczycę. Nic nie bolało po operacji, aż byłam w
                                                    szoku, bo ja straszna panikara jestem. Jestem już w domku. Bliznę mam jak
                                                    niteczka. Za tydzień dopiero będę miała wyniki badań onkologicznych. Mam tylko
                                                    nadzieję, że usłyszę od lekarza: wszystko jest dobrze, normujemy hormony i
                                                    proszę pomyśleć o następnej dzidzi! Tak bym chciała... Już nie nudzę, zawsze
                                                    jak się tu pokazuję to się wypłakuję.
                                                    Kamcia rośnie, zaskakuje mnie coraz bardziej swoimi zdolnościami
                                                    plastycznymi:o) Ostatnio malowała pana, mówię jej namaluj brwi i rzęsy panu. A
                                                    ona namalowała, tak po prostu jak by to robiła od zawsze. Muszę się
                                                    zmobilizować i wysłać Wam jej rysunki.

                                                    Gorące pozdrowienia.
                                                  • tysia27 Re: i pogotowie 22.02.06, 18:52
                                                    witamsmile
                                                    Kordula przyjmij i moje cichusienkie gratulacje smile
                                                    Kamymama na pewno wyniki beda super i bedziecie mogli starac sie o dzidziusia!!
                                                    U nas wszystko w porzadku - Mlody w sobote mial maly wypadek - przewrocil sie
                                                    na prostej drodze i rabnal z calej sily wkant schodka, krwi bylo co nie miara
                                                    ale dzisiaj juz odpadl mu 3 strupek i jest ok. Dzisiaj Dawcio byl u fryzjera i
                                                    ma teraz na glowie krociusienkiego jezyka smile byl bardzo dzielny smile

                                                    pozdrawiamy
                                                  • kordula3 Re: i pogotowie 22.02.06, 21:05
                                                    anitko, z wiosną, to rzeczywiście wczoraj na onecie we wiadomościach
                                                    imnformacja, że w marcu i kwietniu czekają na temperatury nawet ok. 2st, w maju
                                                    średnia ma być ok. 10st, a lipiec ok. 20st. brrr... a ja tak czekam na
                                                    słoneczko...

                                                    kamymama - krzymam kciuki za pomyslność wyników badań. wierzę, że będzie ok!

                                                    tysia - no tak to jest z tymi naszymi szkrabami! rosną nam małe urwisy smile)
                                                    dobrze, ze u was zakończyło się strupkiem. u nas też już były postrzyżyny: raz
                                                    u fryzjera nożyczkami, a dwa razy ja małego maszynką ścinałam. ostatnio w
                                                    zeszłym tygodniu i tez nie protestował, co mnie zdziwiło smile a mam jeszcze
                                                    pytanko do ciebie, bo chyba pamietam cie z oczekiwania, tylko pisałś pod
                                                    nickiem: tysiaczek, to prawda? ja też kiedyś pisałam pod nickiem:
                                                    dorota.gdynia, ale juz dawno mi to konto nie działa.

                                                    pozdrawiam i życze jutro wszystkim smacznych pączków!!!
                                                  • tysia27 Re: i pogotowie 22.02.06, 21:59
                                                    tak tak to ja smile))
                                                    kurcze nie moge uwierzyc, ze ktos mnie kojarzy z "tamtch czasow" hihi - w koncu
                                                    jakby nie bylo prawie dwa lata bylam odcieta od netu sad i dlatego musialam
                                                    troszke zmienic nicka smile)
                                                    pozdrawiam
                                                  • mag-da Re: kwiecien 2004 23.02.06, 10:13
                                                    czesc, pozdrawiam was wszystkie serdecznie, nie mam weny do pisania przez moja
                                                    Lidkę.Budzi mi się w nocy co 1,5 godziny. Nie wiem co jej jest, już nie mam
                                                    siły,tylko gdzies usiądę to oczy mi się same zamykają. A Henryś tylko na to
                                                    czeka żeby zaraz zrealizować któryś ze swoich porąbanych pomysłow.
                                                    A z miłych rzeczy to kupiliśmy wreszcie bilety do Polszy od 17 czerwca do 15
                                                    sierpnia, w tym czasie idę też na wesele do znajomych. Już odliczam dni.
                                                    Ciągle mam 5 kg na plusie i niestety mój brzuch nie jest taki płaski. Mam
                                                    nadzieje że do czerwca się to zmieni.
                                                    Opolanka nie chwaliłaś się ile przytyłaś. (Ja z Lidką 20kg a z Heńkiem 22.)
                                                    Pozdrawiam.
                                                    M

                                                  • opolanka1 Re: kwiecien 2004 23.02.06, 11:07
                                                    Hej babeczki!!!!

                                                    Kamymama, napewno wyniki beda wspaniałe, w dobie medycyny tak bardzo
                                                    rozwiniętej, wspaniale, ze masz taka nitkowata blizenkę, bo jak patrze na szyję
                                                    mojej cioci to tak jakby tasakiem jej przejechan, bardoz widoczna i duża.....

                                                    Magda, no cóz z zuzią przytyłam 19 kg, i szybko wróciłam do swojej wag, a teraz
                                                    to chyba mam 21 kg na plusie, wiecej i taki brzuch jak piłka, ale za to wogóle
                                                    nie puchne, łydki i przedramiona to tak jakby nie przytyły....

                                                    A dziś jest termin mego porodu, cuzje sie często jak przed okresem, brzuch
                                                    twardnieje, ale skurczy brak tych bolących...zreszta ja bym chciała urodzić w
                                                    parzysty dzionek, wiec jak cosik to niechaj dizdiza przyjdize jutro na swiat....

                                                    Miłego dnia
                                                    pozdrówka z Niemcowni
                                                  • malilka Re: kwiecien 2004 23.02.06, 14:09
                                                    No prosze, Opolanka ciagle 2w1, moze znowu bedziesz miala marcowego
                                                    dzidziusia? smile
                                                    A ja tesknie ogromnie za moim synusiem, najgorsze ze do rozstan bede musiala
                                                    sie przyzwyczaic, moi rodzice jada z malym na 2 tygodnie nad polskie morze w
                                                    wakacje, oni sa z nim tak bardzo zzyci, ze nie mam serca im tego odmowic, wiem,
                                                    ze beda tym zyli przez 4 miesiace...
                                                    Magda, ja lece do Polski 14.06, malo brakowalo a spotkalybysmy sie w samolocie!
                                                    Ja wracam niestety juz 19.06, a Macius 2 tyg pozniej z tata. Ty za to bedziesz
                                                    miala super- oddasz dzieci profesjonalnym babcio-dziadko-nianiom i bedziesz
                                                    wypoczywac, co jak widze jest Ci bardzo potrzebne...
                                                    Wczoraj mialam imieniny i dostalam od mojego synusia wirtualne kwiaty, prezent,
                                                    serie usmiechow, wszystko poprzez sesje fotograficzna, alez sie wzruszylam i
                                                    poplakalam...
                                                    A tu nikt nie wie o tlustym czwartku sad
                                                  • betixi Re: kwiecien 2004 23.02.06, 15:23
                                                    malika jestem pełna podziwu, że jeżdzisz autem w obcym kraju a i jeszcze lewą
                                                    stroną z tego co pisałaś to poszło ci dobrze ale chyba wcześniej ćwiczyłaś.

                                                    kamymama ty jesteś z Bielska ?

                                                    mag-da pisałaś, że się nie wysypiasz może twój maluszek ma za dnia za duż
                                                    przeżyć i w nocy odreagowuje ja bynajmniej tak miałam z Mariolcią jak ktoś
                                                    przyjechał lub coś się działo więcej niż zazwyczaj to potem w nocy to
                                                    przeżywała budząc się płaczem i tak było za każdym razem.

                                                    I jeszcze jedno opolanko twój termin porodu już pewnie tuż tuż życzę ci lekkiego
                                                    i szybkiego porodu oraz zdrowego i spokojnego maluszka byś mogła często pisać.

                                                    A u nas dalej zimowo i na wiosne się nie zanosi ale za to może ciepłe lato
                                                    będzie.
                                                  • kamymama Re: kwiecien 2004 23.02.06, 21:38
                                                    Dzięki dziewczyny za słowa otuchy, dobre myśli bardzo mi się przydadzą.

                                                    betixi tak jestem z Bielska. Obecnie mieszkam w Pile, ale jeżdżę w odwiedzinki
                                                    na stare śmieci. Wybieram się na święta wielkanocne i mam zamiar posiedzieć z 2
                                                    tygodnie minimum.

                                                    mag-da jeśli Cię to pocieszy to ja też nie śpię w nocy tak jak bym chciała.
                                                    Młoda mi się dalej budzi, czasami do niej chodzę, a czasami kładę się obok i
                                                    staram się z nią spać (śpi na dużym łóżku, szczebli nie chce widzieć, a
                                                    łóżeczka małego jeszcze nie kupiliśmy), ale to też czuwanie, a nie spanie. Co
                                                    się obróci, wzdechnie lub stwierdzi, że już jej się nie chce spać i wstaje to
                                                    ja zaraz mam otwarte oczy. Kama jest już stara baba i dalej nie śpi buuu.

                                                    Dużo mnie ominęło, nawet nie miałam czasu Was poczytać. Tyle nowości:o) Malilka
                                                    w Angli, podziwiam Cię za jazdę "na opak"!

                                                    Kama jest wielka jak 3 latek! To chyba po tatusiu. W przychodni jak ją
                                                    porównuję z innymi dziećmi, wymieniam się poglądami z innymi mamami, to one nie
                                                    chcą wierzyć, że młoda ma 22 miesiące. Ostatnio bawiła się z 1,5 roku starszym
                                                    chłopczykiem, a był on o pół głowy mniejszy! Dydek mi rośnie;o)
                                                    Dziewczyny napiszcie mi ile mają wzrostu i ile ważą wasze dzieciaczki? Kama ma
                                                    96 cm, 16 kg. i stopę nr 24.
                                                  • kordula3 Re: kwiecien 2004 24.02.06, 08:27
                                                    cześć!

                                                    najpierw piątkowa nowina: po całym tygodniu niepewności, dziś dwie piękne
                                                    krechy! teraz już nie mam żadnych wątpliwości. jutro oczywiście dowie się cała
                                                    rodzinka, bo idziemy na impreze do moich rodziców, no i już sam fakt, że
                                                    w "ostatki" nie wypiję drinka, będzie mówił sam za siebie smile) a do gina to
                                                    pójde dopiero za kilka tygodni, tak aby juz zobaczyć maleństwo.

                                                    kamci wzrostem chyba nikt nie przebije smile kamiś ma ok. 88cm i ok. 13kg, butki
                                                    23.

                                                    miłego piąteczku smile
                                                  • eklon GRATULACJE!!! 24.02.06, 09:21
                                                    Dla Doroty za piękne kreseczki! I Mag_dy bo chyba o ile się nie mylę to dziś ma
                                                    urodziny, 100lat!!

                                                    Michał ma jakies 87-88cm, 13,5kg, buty 21-22, zależy czy papcie, czy kozaczki.
                                                  • bebicka Re: 24.02.06, 10:27
                                                    kordulko faktycznie GRATULACJE!!!! raz jeszcze!

                                                    magda najlepsze zyczenia, spokoju, cierpliowsci i snusmile i zeby maluchy byly
                                                    zdrowe.

                                                    u mnie dzisiaj niby robotnicy chca finiszowac z remontem mieszkanka...jakos mi
                                                    w to trudno uwierzyc, to chyba bedzie dlugi finiszsmile ale moje nerwy juz na
                                                    wlsoku ostatnim wisza wiec niech koncza jak najszybciej ufff

                                                    Kinga a Ty kiedy zaczynasz???

                                                    pa uciekam
                                                    Maraska
                                                  • kordula3 Re: 24.02.06, 10:35
                                                    bardzo dziekuję! no nie będę ukrywać, że szaleję z radości! chociaż też mam
                                                    wiele obaw.

                                                    mag-da - samych serdeczności życzymy!

                                                    oczywiście bocian poleciał do eklon - dostał w dzioba kartkę z adresem smile, a
                                                    potem myślę, że eklon do ini go odeśle smile
                                                  • inia25 Re: 24.02.06, 11:12
                                                    tak tak, ja mogę po eklon tego bociana przyjąć z otwartymi rękomasmile)))))

                                                    bebicka my klucze dostaniemy może za 2 miesiącesmile czekam, czekam i czekam....
                                                  • kamiba Gratulacje! 24.02.06, 12:56
                                                    Kordula - ogromne Gratulacje!

                                                    Dla Magdy - samych radosnych chwil!

                                                    A tego bociana to później do mnie expressem poproszę!

                                                    Całuję i pozdrawiam
                                                    Kamila


                                                    Więcej nie jestem w stanie napisać bom skacowana strasznie!!
                                                  • anitkashe Re: Gratulacje! 24.02.06, 13:00
                                                    Kamiba a potem go do Pabianic priorytetem wyślij... daleko nie masz ;O)))))

                                                    Kordula - głośne gratulacje i trzymaj się cieplutko....

                                                    a u nas też remontowo - wspominana zamiana sypialni i Natki pokoju właśnie sie
                                                    dokonuje, jutro koniec remonciku. już się nie mogę doczekać efektu końcowego...

                                                    bebicka - trzymam kciuki za dotrzymanie terminu końca remontu i liczę na
                                                    wirtualna parapetówę ;O))))
                                                  • anitkashe Re: Gratulacje! 24.02.06, 14:14
                                                    Mag-da - Jak cudownie być "trzydziechą" (wiem, bo od trzech lat utwierdzam sie w
                                                    tym coraz bardziej)... życzę Ci, żebyś też się o tym przekonała...surprised))))))

                                                    a ja 03.03 kończę 33 lata - i zrobię wieeeelką imprezę, bo to prawie jak okrągła
                                                    rocznica (takie "Chrystusowe" urodziny).... a mój Radeczek juz coś kombinuje, bo
                                                    uśmiecha się jak "z lekka" napomykam o tym dniu....
                                                  • betixi Re: Gratulacje! 24.02.06, 14:31
                                                    Mag-da wszystkiego najlepszego dużo dużo szczęścia, zdrówka, spełnienia marzeń
                                                    kordula gratulacje
                                                    kamiba tego bociana jak już przyleci to nie wypuszczaj poślij go do mnie ale
                                                    dopiero latem a i żeby mu sie nie nudziło w ten czs to niech ci bliżniaki przyniesie
                                                    kamymama szkoda, że już nie mieszkasz w Bielsku ale może kiedyś uda się nam
                                                    wpaść na siebie.
                                                    Mariolka ostatnio nie chce spać w dzień zasypia dopiero o 14 i to na chwile i
                                                    coś mi sie wydaje, że któregoś dnia sie zbuntuje . ciągle dorabia ale kończy sie
                                                    tylko na siniakach aż nie wiem jak ona to robi, że z tego wszystkiego cało wychodz.
                                                    Mariola ma 85cm wzrostu a dł. stopy 14,5cm
                                                  • monikaps Re: Gratulacje! 24.02.06, 16:09
                                                    Kordula GRATULACJE!!!!! Dbaj o siebie i maleństwo!!!!!!
                                                    Magda - najserdeczniejsze życzenia!!!!! Łoj, życzę Ci tak fajnych 30-tych urodzin jak ja miałam.... Ależ to było dawno..... No i duuuuuuużo pociechy z obu pociech (przede wszystkim szybkiego przegnania wszelkich alergii).

                                                    Z moich niedokładnych pomiarów wynika, że Ewunia ma 90cm, waży 13,5kg a kapcie Zetpolu nosi 22.
                                                    To dziś ja zapytam: co z Opolanką?
                                                    Kamymama - trzymaj się i dochodź szybko do siebie.
                                                  • tysia27 Re: Gratulacje! 24.02.06, 18:56
                                                    Magda to jeszcze ja sie dolaczam do wszystkich zyczen - wszystkiego naj naj
                                                    najlepszego smile)

                                                    p.s.
                                                    mozna prosic tego bociana w okolicach czerwca, lipca? smile
      • kamiba Re: 02 październik 2005 24.02.06, 19:27
        Z tym październikiem to u nas nie bardzo....

        Betixi - troszkę przesadziłaś z tymi bliźniakami dla mnie! Aż się
        przestraszyłam, co to będzie?!

        A Jasiek ma jakieś 92 - 93 centymetry, waży dużo bo ciężki strasznie ok. 14 kg i
        buty nosi 23.

        ja go dawno nie mierzyłam i nie ważyłąm ale już niedługo przecież bilans
        dwulatka i wszystkie będziemy wiedziały dokładnie co i jak!

        Siedze jeszcze w pracy, oczy na zapałki...
        chcę do domu spać, leżeć i nic nie robić!

        pozdrawiam
        Kamila