Mam dwójkę dzieci, syn 6 lat, córka prawie 3 ( skończy w styczniu). Codziennie od rana do wieczora jest milion awantur o "ja pierwsza/ja pierwszy". Każde z dzieci chce być pierwsze, we wszystkim, usiąść przy stole, odejść od stołu, wejść do auta, wysiąść z auta, wyjść z domu, ubrać się, itp. Każde w każdej głupiej czynności chce być pierwsze. To drugie ryczy histerycznie (córka) lub się wścieka, obraża i krzyczy (syn). Do czasu syn ustępował siostrze, bo starszy, mądrzejszy itp. ale teraz już nie chce, bo "ja też chcę być pierwszy", i w zasadzie go rozumiem. Żadne tłumaczenia, umowy, propozycje (raz ty pierwsza raz brat, wejść/wyjść jednocześnie) nie przynoszą rezultatu. Każde chce być PIERWSZE. A ja nie mam już cierpliwości do wiecznego ryku, płaczu i histerii.