Dodaj do ulubionych

co ze smoczkiem?

29.11.04, 16:00
cześć
Mój syn ma 2 lata i dalej ma smoczka, do spania obowiązkowo a jak nie ma to
kupe wrzasku. Napiszcie jak długo wasze dzieci miały smoczek? Czy sam się
oduczy czy mu "pomuc" bo nie wiem co zrobić. Z góry dzięki za rady pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • paraga Jak ja odzwyczaiłam 30.11.04, 14:43
      Jak moja córeczka miała 2 latka to postanowiłam "koniec ze smokiem". Uszykowałam
      podstęþ smile Nie wyrzuciłam go, ale rano jak jeszcze spała podkradłam jej (i tak
      wypadł z łóżeczka jak co rano) i wycięłam w nim dziurę nożyczkami. Położyłam go
      koło łóżeczka i obok niego - pluszową mysz. I już. Mała obudziła się i woła
      "monio". No to ja jakbym nic nie wiedziała podaję jej monia, a ona mu się
      przygląda i mówi "mama zobacz on ma dziurę", ja zdziwiona "ojej, wiesz to chyba
      ta mysz wygryzła". Córcia przyglądała się podejrzliwie moniowi i myszy. Chciała
      jednak monia. Na co ja jej mówię, że nie mamy innego, ale jak chce to taki
      pogryziony może spróbować. Nie chciała. Nie smakował jej taki. A ja naprawdę
      innego nie miałam (częściwo dlatego żebym sama się nie złamała). Pośmiała się,
      opowadała cały dzień wszystkim napotkanym ludziom z wielkim przejęciem co ta
      mysz jej zrobiła. Ale ja obawiałam się wieczora, bo tak na dobrą sprawę
      najbardzie potrzebowała monia w nocy... Wieczorem po butli słyszę "mooonio".
      Daję jej tego pogryzionego i mówię, "pamiętasz? myszka Ci pogryzła i innego nie
      mamy". Zmarszczyła czoło, dłuuuugo analizowała, raz nawet próbowała wziąć go do
      buzi, ale jakoś jej nie podchodził. I zasnęła bez. Potem jeszcze jakieś 3
      wieczory na hasło "monio" odpowiadałam to samo. I koniec. Nawet bez płaczu!

      Gdybym zrobiła inaczej i wyrzuciła smoczka, to nie poszłoby tak prosto. A tu -
      widziała go, miała w ręku i SAMA nie chciała go do buzi wziąć. Myślałam że jak
      "znienawidzi" tą pluszową mysz, to ją najwyżej poświęcę i na śmietnik razem z
      tym moniem wyniosę smile

      Spróbuj! Powodzenia!
      • ja_goda Re: Jak ja odzwyczaiłam 30.11.04, 14:48
        U mnie bylo podobnie jak u poprzedniczki, z tym, ze nie pocielam smoka, tylko
        tak sie zlozylo, ze sam pekl na pol (byl silikonowy i nie balam sie, ze sie
        maly zakrztusi kawalkiem). Synek probowal go ssac, ale nie pasowal mu zupelnie,
        bylismy wtedy na wakacjach i powiedzialam, ze nie zabralam innego. Po 2 nocach
        zapomnielismy o smoczku. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka