kasia0303
08.05.05, 22:44
Witajcie,
Jestem mamą 20 m-ego chłopczyka i od jakiegoś czasu mój synuś na wszelkie
zakazy, słowo "nie" zaczyna reagować histerycznym płaczem, rzuca się na
podłogę i nawet stuka głową. Żadne prośby czy roźby nnie pomagają wogóle nas
nie słucha. Staram się zachowywać spokój chociaż to BARDZO TRUDNE. Nie wiem
co robić! Postanowiłam że raz w tygodniu będę zabierać go do sklepów tj
hipermarketów aby obył się z dużą ilością ludzi, rzeczy (bo praktycznie przez
cały dzień jesteśmy sami w domu, mąż wraca dopiero ok 18, a w poblizu nie ma
dzieci w okolicach jego wieku). Nie wiem czy to dobry pomysł? Ale jak
jesteśmy na małych zakupach to Maciuś jest nie cierpliwy, ale ciekawy i
wszystko chce zobaczyć, więc może to pomoże?