cocosek1
06.06.05, 21:55
musze wam się pochwalić ostatnim wyczynem mojego syna. Wyrwał mi torebkę z
mąką i wysypał sobie cały kilogram na głowę, zrobił się bialuteńki i stał w
mące bojąc się ruszyc. Przestraszył się i darł w niebogłosy aż musiałam go
wziąć na ręce. Dodam że to było na 15 min przed wyjściem do lekarza.
Wskoczyłam z synem do wanny bo byliśmy biali... Ale wiecie co było najlepsze?
że zamiast litować się nad biednym synkiem zaczęlam się strasznie śmiać i
poleciałam po aparat. Widok był naprawdę niesamowity, a jemu w końcu nic się
nie stało, miał tylko dodatkową kapiel.