Dodaj do ulubionych

Wstretny smak Zinnat

22.06.05, 10:52
Witam !

Mam taki problem. Mój synuś miał zaczerwienione gardło, później dostał chrypkę
i nie pomagały tradycyjne metody leczenia, więc udaliśmy się do lekarza. Pani
przepisła co nie co, ale na razie bez antybiotyków. Po tygodniu nie było
efektu, choć nie pogłębiało się: nie było gorączki itp. Poszliśmy ponownie i
dostaliśmy Zinnat. Ponieważ synuś nie dostawał wcześniej żadanych antybiotyków
nie wiedzieliśmy, że jest to takie wstrętne !!! Nie udało nam się niczym
stłumić tego smaku. Dostał w mleku, ale wypił połowę. Tak więc był głódny i
nie dostał odpowiedniej dawki.
Jeżeli macie jakieś pomysły to bardzo proszę. Może jakieś soki. Próbowałem na
razie z marchewkowo-jabłkowym + syrop z maliny. Też nic nie dało. Liczę na
Waszą pomoc.
Zbyszek.
Obserwuj wątek
    • antonina_74 Re: Wstretny smak Zinnat 22.06.05, 11:00
      Nie piszesz w jakim wieku dziecko... ja synowi mieszam z mlekiem czekoladowym
      ale on ma prawie 6 lat... sama spróbowałam i ledwo mogłam przełknąć bez mleka sad
      Znajoma dodawała po odrobinie do kaszki podawanej łyżeczką, 3 ml na miskę
      kaszki, i karmiła prawie siłą takie to było wstrętne ale inaczej jej syn
      wymiotował sad
      • zdjw Re: Wstretny smak Zinnat 22.06.05, 19:30
        Witam !
        Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Tak rzeczywiscie nie podalem jego wieku.
        Kacperek ma okolo 16 m-cy. Zaczniemy od strzykawki i mysle, ze chyba w czystje
        postaci. Szczegolnie dobrym pomyslem wydaje sie podanie leku gleboko na
        policzek, a potem cos do popicia.
        Bede Was informowal o postepach. Nie rozpisuje sie na razie bo wlasnie Kacper
        siedzi u mnie na kolnach i bardzo chce pomoc tatuiowi w pisaniu smile

        Pozdrawiamy wszystkie emamy.
        Zbyszek.
    • ana5555 Re: Wstretny smak Zinnat 22.06.05, 11:19
      ja synkowi(19mc) mieszam z sokiem kubuś tak mi pani doktor poradziła i mały
      wypija lekarstwo bez problemu i najlepiej rozrób to w strzykawce ja tak zawsze
      robie z łyzeczki albo miarki mały albo nie dopił albo tracił i zawsze cos tam
      sie wylało a tak to strzykawka szybciutko wcisnesz i nawet nie zdazy sie
      zorientowac
      powodzenia
    • driadea Re: Wstretny smak Zinnat 22.06.05, 11:27
      A może lepiej podać strzykawką - jednym porządnym ruchem, najlepiej wstrzykiwać
      na wewn. stronę policzka, w miarę głęboko w buzi, a potem szybko dać do popicia
      mleko czy co tam innego?
      Pozdrawiam, Aga
      • antonina_74 Re: Wstretny smak Zinnat 22.06.05, 11:41
        U nas potem wszystko wraca - i antybiotyk i mleko i jeszcze poprzedni posiłek.
        metoda jest znakomita na wszystkie inne leki.
        • driadea Re: Wstretny smak Zinnat 22.06.05, 11:50
          sad
          No to chyba trzeba poprosić pediatrę o inny antybiotyk (wystarczy inna forma,
          np. tabletki zamiast zawiesiny jeśli oczywiscie istnieją, nie znam zinnatu )
          Pozdrawiam i życzę zdrowia, żeby dzieciaki nie musiały łykać tego świństwa indifferent
          Aga
          • inia25 Re: Wstretny smak Zinnat 22.06.05, 11:58
            ola ma 14 miesiecy. okolo miesiaca temu dostala zinnat na zaopalenie oskrzeli.
            lekarka ostrzegla meza ze ten antybiotyk jest wstretny, ale jest najlepszy na
            rynku, bo najmniej inwazyjny (pytala czy nie chcemy innego - lepszego w smaku).
            sprobowalismy z zinnatem. podawalismy oli strzykawka (taka od panadolu) i jakie
            bylo nasze zdziwienie, olka cchetnie otwierala buzie i przyjmowala lek. Nawet
            sie nie krzywila przez sekunde. pozniej dawalismy jej soczek od popicia.
            • aga-ka Re: Wstretny smak Zinnat 22.06.05, 12:39
              Ha ha ha. Mój syn też nie miał "przeciwwskazań smakowych" A lekarka ostrzegała
              tak jak ciebie i proponowała coś na zamianę. Też się zdziwiłam. Podobnie ja z
              nystatyną )bleeeeee) lub eurespalem (brrrrrr- to ja a moje dziecko: mamusiu
              tego nie trzba popijać ten jest dobrysmile))Syna ma teraz 4 lata.
              A zinnat zadziałał szybko i skutecznie
              Aga
              • inia25 Re: Wstretny smak Zinnat 22.06.05, 12:58
                aga-ka napisała:


                > A zinnat zadziałał szybko i skutecznie
                > Aga

                o tak u nas po pierwszej dobie spadla goraczka i olka wrócila do normalnosci.
    • dzindzinka Re: Wstretny smak Zinnat 22.06.05, 11:39
      Mój synek (miał wtedy 2,5 roku) pod żadną postacią nie chciał tego wypić.
      Wstrzykiwałam mu na siłę, do czasu, gdy tatuś wziął go do łazienki i powiedział:
      "nie wyjdziesz, jak tego nie wypijesz". Wypił i nawet sprawiał wrażenie, że mu
      smakuje! Potem już nie było problemu.
    • edytka73 Re: Wstretny smak Zinnat 22.06.05, 19:49
      O ile nie ma odruchu wymiotnego to pierwsza zasadą przy podawaniu leków jest
      dla mnie nieustepliwość. To jest lekarstwo i nie ma dyskusji. Tak było od
      zawsze, czyli od kiedy Mały miał ok. roku. Wtedy nawet wapna (słodki bananowy
      sanosvit) nie chciał łykać. Dostał wybór "pokojowo czy na siłę", pokojowo się
      buzia nie otworzyła więc "zamontowałam" Małego pomiędzy łokciem i kolanem i
      wlałam do buzi. Szybko popić. Za każdym nastepnym razem było juz
      tylko "pokojowo". To działa.

      A zinnat brał przez ostatnie dwa tygodnie. Do głowy mi nie przysżło, ze jest
      wstrętny w smaku, nie próbowałam a Mały się nie krzywił.
      • zdjw Re: Wstretny smak Zinnat 23.06.05, 15:57
        Witam ponownie !

        Udało się ! Wczoraj wieczorem i dzisiaj rano było już zupełnie inaczej, ale pod
        warunkiem, że ... na siłę. Jest to wstrętne. Fakt. Ale jak słusznie piszesz to
        jest lekarstwo i mówi się trudno. Wczoraj i dzisiaj rano za pomocą strzykawki od
        panadolu dostał porcję leku. Wczoraj popłakał mała chwilę, a później z małymi
        problami wypił całą wieczorną porcję mleka. A dzisiaj rano połknął w zasadzie
        całą porcję leku i specjalnie nie protestował. Potem oczywiście mleko. I jest w
        zasadzie OK.
        Prawde mowiac serce sie kroi gdy sie zmusza te male skarby do picia takich
        niedobrych rzeczy. Ale to jest lakarstwo, wiec mowi sie trudno. Jest to przeciez
        dla ich dobra, wiec zale trzeba odstawic na bok.

        Dziekuje wszystkim za rady. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. I wielkie buziaki
        dla Waszych pociech.
        Zbyszek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka