Dodaj do ulubionych

Jak reagować???

03.07.05, 00:12
Moja córka usłyszała słowo głupi, głupia i teraz kiedy jej cos nie pasuje,
jest zła mówi do mnie ty jesteś głupia mamo!!! Tłumaczę, wałkuję - nie
krzyczę, ale moja cierpliwość sie kończy bo nie raz było mi wstydsad
Niestety córcia weszła w trudny okres ma prawie 3 latka - jest małą przkorą,
zbuntowana i ma napady złości.
Potrafi położyć sie na podłodze i płakać krzycząc bo cos sobie umyśli.
Tak to aniołek mamo jestem grzeczna, kochana i potok słów jak to mamusie
trzeba trzymac za rączkę, nie uciekać itp.
Jak sobie radziłyście, radzicie z zbunotowanym maluszkiem??
Obserwuj wątek
    • pkwasniewska Re: Jak reagować??? 03.07.05, 11:07
      Jak reagować na takie słowa usłyszane z ust dziecka?-po prostu niereagować! to jest chyba najlepszy sposób.Moja córka również niedawno nauczyła sie słowa "głupi"i od czasu do czasu,jak jej coś nie pasuje i nie jest po jej myśli powtarza: głupi głupia.Im bardziej będziesz próbowała,czy to groźbą czy prośbą wyperswadować córeczce to słowo,tym większą masz gwarancje że ci się to nie uda.Takie już są dzieci- przekorne.Moze poprostu nie nalezy zwracać uwagi na "brzydkie" słowa wypowiedziane przez dziecko.Przecież dla dziecka to co jest zakazane jest najfajniejszesmile
      • asientos Re: Jak reagować??? 03.07.05, 12:06
        mój brat (teraz gościu osiemnastoletni) każdego gościa witał formułką "nie mudi
        słów - gupi, gapi, kude blade i kodibobeka (tato mówił do niego kozibobku)" po
        tym przypomnieniu wychodził z pokoju...
    • migotka2000 Re: Jak reagować??? 03.07.05, 19:52
      Starać się ignorować zwłaszcza wszelkie inwektywy pod swoim adresem. U nas
      działa. I oczywiście nie stosować inwektyw wobec dzeicka, ale to oczywiście
      piszę pro forma.

      A co do prawie trzylatków - ta karuzela nastrojów, wyrazów bezgranicznego
      uwielbienia, a po chwili łobuzowania z cała premedytacja - o rany! Jak ja to
      przetrzymam z moja 11 tygodniową ciążą i mega alergią!wink))))
    • anek.anek Re: Jak reagować??? 04.07.05, 11:06
      ppieram: ignorowć. Mój synek kiedy miał ok 2,5 roku miał taki ośli wiek, że
      wszytko co było zabranianie musiało być robione ze zdwojoną energiąsmile Żadne
      tłumaczenia nie przynosiły skutku. Pewnie, że przykro uśłyszeć "ty głupia
      matko"smile ale nie przejmuj się. Po pierwsze woje dziecko nie wie tak naprawdę
      jak dużą przykrosć może ci tym sprawić, po drugie po prostu sprawdza Twoją
      cierpliwość. Ja wytłumaczyłam raz, drugi, a później po prostu ignorowałam. Ale
      starałam się żeby mały odczuł też, że jest mi przykro. stawałam się odrobinę
      oschła, robiłam smutniejszą, poważną minę tak, że sam zaczął się reflektować i
      przychodził w końcu żeby przeprosić. Nie masz się czego wstydzić. Musisz
      sięuzbroić w stalowe nerwysmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka