mama_biedronki
19.07.09, 14:46
Mam pytanie, zwłaszcza do tych osób które bardzo krytycznie odniosły
się do autorki wspomnianego wątku. Przerobiłam już n razy te
supernianiowe mądrości, że nie wolno dziecku krzywić psychiki
groźbami o porzuceniu, straszyć restrykcjami które są niemożliwe do
wprowadzenia, że klaps albo i grubsze lanie to porażka wychowawcza
rodziców itd. itp. Ale sama mam podobne diablątko w domu i
policzyłam już chyba do miliona powstrzymując się dzień w dzień żeby
nie stłuc smarkuli na kwaśne jabłko, i dlatego pytam jak postępować
w sytuacjach kiedy ustąpić albo przeczekać się nie da, a "brutalna
przemoc" owszem załatwiłaby (choćby doraźnie) problem. Już ilustruję
przykładami:
Gdy na dworze po serii upalnych dni jest marne 10 stopni a moja
dziecina urządza karczemną awanturę, że pójdzie do przedszkola w
krótkim rękawku i krótkich spodenkach. Ok, ktoś powie niech idzie i
zmarznie, ale ona naprawdę pójdzie, bo jest uparta jak dzik, i kto
potem będzie z nią latał po lekarzach i zarywał noce? Ja
oczywiście.
Gdy w środku nocy albo wieczorem drze się jak potłuczona, pretekst
dowolny, najchętniej w łazience (dobra akustyka) albo w pobliżu
kogoś śpiącego, kiedy okna i balkony są pootwierane i dobrze się
niesie, a wszelkie uwagi, że przeszkadza mniej więcej połowie
osiedla w wypoczynku nocnym oczywiście w ogóle do niej nie trafiają?
Gdy z premedytacją i złośliwie niszczy róźne rzeczy, które są dla
mnie w ten czy inny sposób cenne/ważne i bynajmniej nie mam chęci
poświęcać ich na ołtarzu matkocórkowych dobrych stosunków? A
młodociana na wszelkie uwagi czy groźby produkuje teatralnie
bezczelny rechocik i drze/plami/psuje nadal? W końcu nie schowam
przed nią całego domu.
Dodam jeszcze że dobrze ją rozumiem bo charakterek ma po mnie i
dlatego tym bardziej chciałabym ją "złamać" zanim zabrnie za daleko.
Moi rodzice nie za bardzo sobie ze mną poradzili i w sumie sama
musiałam dojść do tego, że nie opłaca się wylewać kompotu z wiśni na
biały obrus tylko po to żeby udowodnić światu że nikt nie jest w
stanie mnie przed tym powstrzymać.