Dodaj do ulubionych

mój 18-miesięczniak-mam problem

30.09.05, 11:38
Drogie Mamy,

Nie wiem czy to normalne czy tez powinnam sie zaczac niepokoic: moj
synek,wesoly urwis nie lubi sie sam bawic.Gdy pokaze mu klocki lub autka i
chwilke z nim pobędę to się zajmie za mną ale gdy odejde nie zostanie
sam...Przeciez ja potrzebuje tez czau na inne zajecia w domu... W dodatku gdy
mu cos zabronie, lub odmowie on rzuci jakas rzecza w kat i krzyczy.

Drugiego typu problem: nasz synek jest bardzo czesto ze swoim tata,bo on
pracuje na zmiany, ja mam prace biurowa -8 godz. codziennie...Gdy mezowi
wypada dzien malym opiekuje sie moja mama. I przy mnie i mojej mamie moj
synek psoci, robi na zlosc, nie slucha, nie da zmienic pieluchy...a przy moim
mezu wcielenie grzecznego dziecka.On go moze przewinac, przy nim poslucha gdy
mu czegos zabroni... Nie rozumiem tego ? Czemu zachowuje sie tak roznie.

Wiele mam przeciez pracuje zawodowo ale dzieci tesknia za nimi i stesknione
sie rzucaja w ramiona, placza gdy ida... A mnie jest przykro i smutno bo moje
dziecko jak wroce, owszem usmeichnie sie jak wroce ale dla neigo to normalka,
woli potulic sie do taty... smutno mi... I wydaje mi sie,ze pewnie ze zlosci
ze mnie nie ma czesto jest niegrzeczny.
Obserwuj wątek
    • amelia29 Re: mój 18-miesięczniak-mam problem 30.09.05, 12:42
      Mam dokładnie takie same odczucia w naszej relacji syn(18mcy) - ja - tata.

      Co prawda, potrafi zając się sam zabawą (na jakiś 1/2 h), ale w sytuacjach,
      które sa nie po jego myśli - awanturuje się i płacze. Wydaje mi się, że
      to "normalna" reakcja w tym wieku; od nas (rodziców) wymagjąca codziennego
      zdawania egzaminu z cierpliwości i łagodności ( co z kolei dla mnie jest
      trudnością nie lada smile)

      Co do psocenia , a ogólnie rzecz biorąc - lepszego zachowania przy tacie niż
      przy mnie - także to zauważyłam. Co prawda, oboje pracujemy w trybie dziennym
      8h, ale zdecydowanie tylko w mojej obecnoći występują ze strony mojego dziecka
      zachowania takie jak:

      - nieustające sygnalizowanie chęci, aby go wziąc na ręcę
      - histeria, a właściwie mazgajenie się zawsze wtedy, gdy tylko jest pretekst
      - marudzenie w czasie jazdy samochodem

      Jeśli spędza czas z tatą, zachowuje się dużo bardziej "dojrzale" - płacze
      sporadycznie, nie oczekuje noszenia na rękach, w samochodzie (bez względu na to
      jak długo trwa podróż) - zawsze jest grzeczny.

      Wszystko to tłumaczę sobie tak oto:

      ...w jakiś niewerbalny sposób synek wyczuwa to, że jednak ja jestem
      bardziej "miękka" wobec niego, w każdym razie bardziej niż tata. Ta "miękkość"
      bierze się w moim przypadku z tego, że ciągle próbuję poradzić sobie z
      wyrzutami sumienia odnośnie spędzania z nim zbyt mało czasu. Kiedy więc mogę,
      staram się mu dac maximum czułości, pieszczotek, całusków itp.
      Ponad to, chyba działa coś takiego jak "męskie klimaty", które z natury rzeczy
      może nawiązać tylko facet z facetem.

      Nigdy nie rozważałam tego , że synek jest niegrzeczny ze złości na mnie, ze
      mnie nie ma.

      Pocieszające jest to, że takie "sypmapie" i "antypatie" w naszym przypadku mają
      postać sinusoidy - czasami bardzioej na fali jest tata, czasami ja.
      Kiedy więc przychodzi ten dzień, że buziaki na powitani dostaje tata,a nie ja -
      mówię sobie - że jutro moja kolej ( i z reguły jest smile)

      Pozdrowienia
      • marik9 Re: mój 18-miesięczniak-mam problem 30.09.05, 13:53
        Dzięki, od razu mi lepiej.... smile

        tak więc postaram się uzbroić w cierpliwość....

        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka