Dodaj do ulubionych

W sprawie duphastonu

17.10.05, 10:21
Moja koleżanka (Cleodark*) jest w ciąży 15t2d. Udało jej się zajść w ciąże po
I inseminacji. Najpierw były bliźniaki. Niestety w 10 tc jedno z bliźniąt
zmarło. Teraz Cleo leży plackiem w domu bo miała straszne plamienia. O mały
włos nie przypłaciła tego nerwicom. Na szczeście drugie dziecko żyje i ma się
dobrze jednak ciąża jest zagrożona. Sama przyszła mama ma ciągle kłopoty:
zapalenie zatok, chora nerka, krew w moczu, łożysko przodujące. W związku z
problemem z łożyskiem i z plamieniami musi brać duphaston i luteinę. O ile
luteina jest tania to duphaston (ok 10 tabletek dziennie bierze) dość drogi.
Ona ma go brać do 21 tc więc jeszcze sporo musi kupić.

Stąd moja prośba: jeśli macie jakiś już "zbędny" duphaston (nawet niepełne
opakowanie) to bardzo proszę o kontakt mailowy!!

Dziękuję za wsparcie kiss

P.S. Mam nadzieje ze nikogo tym postem nie uraziłam

*Cleodark sama nie mogła napisać tej prośby bo nie ma dostępu do netu
Obserwuj wątek
    • mmala6 Re: W sprawie duphastonu 17.10.05, 11:01
      mialam Ci polecic Przyjme/oddam ale widze, ze juz tam bylas.
      Ja niestety nie pomoge, bo nie bralam tego.Ale bedac na forum Ciaza pamietam ze
      wiele przyszlych mamus bralo dupasthon, wiec na pewno komus zostalosmileA na Ciaza
      i Porod bylas? moza jakas mama jest juz po kuracji i nie potrzebuje?

      Trzymam kciuki za szczesliwe rozwiazanie Cleo (jeszcze troche czasu przed nia),
      przekaz jej zeby sie nie denerwowala tylko wylezala sie za wszystkie czasy a
      wszystko bedzie dobrzesmile)
      • annalalik Re: W sprawie duphastonu 17.10.05, 11:23
        Moze to niestosowne ale juz wszedzie pisalam. bo strasznie sie o nia martwie.
        Ona juz od lezenia ma odparzenia sad
        • mmala6 Re: W sprawie duphastonu 17.10.05, 11:26
          wg mnie nie jest niestosowna, w koncu chodzi o pomoc.Nie kazdego stac na drogie
          leki.Poczekaj, moze sie ktos odezwie i od czasu do czasu podbijaj watki.
          Odparzen nie zazdroszcze ale matka dla dziecka zrobi wiele, bardzo wielesmile
          • annalalik Re: W sprawie duphastonu 17.10.05, 11:36
            Już kilka osób się odezwało za co dziękuję. Każda ilość duphastonu (lub luteiny
            dopochwowej) ratuje nas kiss DZIEKUJE
            • mmala6 Re: W sprawie duphastonu 17.10.05, 12:35
              Luteine to ja mam!!nie dopochowowa tylko podjezykowa.Prawie cale opakowanie.Ale
              moj lekarz mowil, ze ponoc mozna ja dopochwowo tez stosowac.Nie wiem.Tylko ta
              luteina ok 3 zl kosztuje wiec koszty przesylki sa wieksze.Chyba sie nie oplaca
              za bardzo.Jakby co to pisz na meila gazetowego.
              • annalalik Re: W sprawie duphastonu 17.10.05, 13:20
                No wlasnie ona nie toleruje tej poustnej sad Woli nie eksperymentowac. Teraz
                najwazniejsze jest dobro dzieciątka smile Dziekuje za checi.

                P.S> Ona pytała gina o to czy moze ta doustna aplikowac dopochwowo i niestety
                lekarz sie nie zgodzil bo moze sie inaczej wchłaniać a im choci o utrzymanie
                stałego poziomu prg.
    • el_sylwana Re: W sprawie duphastonu 17.10.05, 13:38
      Niestety duphastonu nie mam moja lekarka tak mi to wycryklowala ze została
      jedna tabletka i chyba wywalilam
      mama dwa opakowania nospy jakby co
      ja tez cala ciaze lezalam z tego 1,5 miesiaca w szpitalu i urodzilam zdrowa
      cudna coreczke
      pozdrow cleodark trzymam kciuki zeby wszystko bylo ok

      wiesz co jezeli jest az tak zle to moze cleo powinna sie do szpitala zglosic
      przynajmiej tam leki za darmo bedzie miec i pod opieka 24 h
      • annalalik Re: W sprawie duphastonu 17.10.05, 13:40
        W tej chwili Cleo przyplątało się zapalenie zatok i nie chcą jej chorej do
        szpitala brać. Jak się podleczy to pewnie pójdzie. Wiecie jak to jest... nie
        chcą innym mamusiom zagrażać. Poza tym poki moze byc w domu to lepiej bo ma
        jeszcze 7 letniego synka, ktory potrzebuje mamy - nawet takiej leżącej kiss
        Dziekuje za troskę smile
        • el_sylwana Re: W sprawie duphastonu 17.10.05, 13:44
          annalalik napisała:

          > W tej chwili Cleo przyplątało się zapalenie zatok i nie chcą jej chorej do
          > szpitala brać.
          • annalalik Re: W sprawie duphastonu 17.10.05, 14:12
            Żeby nie pozarażała innych leżących na patologii... tez mi sie to nie mieści w
            głowie sad Ale ponoc (tak twierdzi jej lekarka) nie ma konieczności
            hospitalizacji poki co wiec w sumie sie nie martwimy tym tak bardzo.
    • pampeliszka Re: W sprawie duphastonu 17.10.05, 14:19
      Niestety nic takiego nie mam, bo bym sie podzielila. Tez mialam łożysko
      przodujące, ktore od szostego m-ca zaczeło sie odklejac, ale ze szpitala
      uciekłam po 2 dniach na własne zadanie. Polezalam potem 2 tyg przed cc, bo mnie
      zlapali przy badaniach... Jesli ma do szpitala blisko, to polecam lezenie w
      domu, bo łatwiej to zniesc. Wiem co mowie, bo 3 m-ce spedzilam przed TV,
      oblozona ksiazkami i gazetami. Wychodzilam z domu tylko na wizyty do gin, do
      ktorej piechotka mialam 5 min drogi.A w szpitalu pobudka o 6 rano, zarcie
      paskudne i nuuuuuda straszna, wsciec sie mozna.
    • scirprusik Re: W sprawie duphastonu 19.10.05, 22:55
      W Krakowie, a pewnie i w innych miastach jest Apteka Darow, gdzie wszystkie
      dostepne tam leki kupuje sie za wolne datki lub symboliczna oplate(o ile dobrze
      pamietam 4zl.)Teoretycznie na recepcie wymagany jest dopisek"do apteki darow",
      w praktyce zazwyczaj obywa sie bez niego.Ja sama w takiej aptece zaopatrywalam
      sie w duphaston - resztki zostawilam w przychodni.Sprobujcie poszukac, moze
      akurat w poblizu waszej miejscowosci jest taka apteka.
      Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego...
    • annalalik Re: W sprawie duphastonu 04.11.05, 19:59

      cleodark 01.11.05, 09:04 + odpowiedz


      Witajcie,

      Chcialabym bardzo podziękować wszystkim dziewczynom,które podesłały mi
      duphaston, wielkie DZIĘKUJĘsmile))), bardzo nam to pomogło finansowo.Jest to
      niesamowite,że jest taka solidarność i zrozumienie wśród forumowiczek, jestem
      głęboko wzruszona.

      Nadal leżę, progesteron aplikuję na "dwie drogi"smile, i chciałabym powiedzieć
      Wam,że taka "akcja-pomoc" ze strony Ani oraz Was wszystkich bardzo mnie
      podniosła na duchu i nastroiła optymistyczne.
      Serdecznie dziękuję
      ps, nadal nie będę mieć dostępu do netu , niestety, musiałam kompa oddać do
      firmy bo był służbowy i teraz korzystam z pożyczonego jednakże jak coś się
      zmieni to znowu do Was dołączę.
      pa
      Cleo z Mają w brzuszkusmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka