01.09.08, 13:08
od którego tygodnia można przebić dziewczynce uszka?
Obserwuj wątek
      • andziaa81 Re: kolczyki 01.09.08, 13:26
        Moja córa miała chrzciny gdy skończyła 4 miesiace,dostała złote
        kolczyki!Oczywiście odrazu popędziłam do kosmetyczki,żeby przebiła małej
        uszka,lecz ona odradziła,szkoda dziecka,poniewaz szybko rosnie i dziurki moga
        sie zrobic asymetryczne.Powiedziała zeby najlepiej przyjsc ok 8 miesiaca!A i
        najwazniejsze,wszystko zalezy równiez od platkow usznych u dziecka, jak sa za
        małe to nie przebija nam nigdzie!Pozdrawiam
      • rewia25 Re: kolczyki 19.09.08, 20:16
        Ja poprosiłam położną aby przebiła uszy mojemu synowi niestety
        zrobiła to za mnie i zapytała go czy chce mieć przebite uszy a on
        napewno odpowiedział, że wybiera nos , no i położna wykonała to
        czego życzył sobie mój synek--- dziewczyny czy wy nie macie innych
        obowiązków związanych z takim maluszkiem???????? A to z moim synem
        to historia na otrzeźwienie !!!!
    • monikaa13 Re: kolczyki 01.09.08, 13:30
      Zajrzyj do wątku "Najczęściej zadawane pytania" tam masz mnóstwo
      wątków na ten temat.
      Poszukaj też w wyszukiwarce, dopiero co widziałam jeden długaśny
      wątek na ten sam temat.

      --
      Jak na razie pomysłu na sygnaturę brak.
        • easyenglishpz Re: kolczyki 01.09.08, 13:41
          rany, dziewczyny, dajcie spokoj z tymi haslami" a spytalas
          niemowlaka", " pedz zaraz po porodzie", dziewczyna chce przebic uszy
          malej, grzecznie pyta i nikomu nic do jej domu!.NIE WAM OCENIAC
          kiedy matka moze ( i czy w ogole moze) przebijac uszka.moja
          chrzesniaczka majac 3 m-ce miala uszka przeklute , dzisiaj ma 1,5
          roku i jakos zyje i ma sie b.dobrze. a wyglada po prostu uroczo.
        • betty842 Ogolcie swoje córki na łyso! 07.09.08, 10:56
          Albo ostrzyżcie na króciutko!Po co mają się męczyć w dłuższych
          włosach?! Po co wpinać spinki?! Przecież może ją zdjąć i zjeść! Jak
          będzie miała kilka lat to sama zechce mieć dłuższe włosy i zacznie
          zapuszczać.A tak na poważnie kolczyki to taka sama ozdoba jak
          dłuższe włosy czy spinki we włosach,więc dlaczego nie?
          Jedna z dziewczyn poniżej napisała "taka stara malutka blee".Ciekawa
          jestem czy swojego niemowlaka ubierasz tylko w śpiochy.Że nie
          ubierasz mu/jej spodni,dresów czy modnych sukieneczek? Po co ma
          wyglądać "jak stara malutka"?
          • betty842 Ps 07.09.08, 11:11
            Sama jestem bardzo wdzięczna mojej mamie że przekłuła mi uszy gdy
            miałam roczek.Świadomie w życiu bym sobie nie dała nic przekłuć
            (chodzi mi o ból) mimo że kolczyki w uszach bordzo mi się podobają.
            A poza tym nie mylono mnie z chłopakiem (miałam bardzo luichutkie
            włoski a w sukienkach nie lubiłam chodzićsmile.Dlatego:Mamo,chwała ci
            za to,ze przekłułaś mi uszy w wieku,z którego nic nie pamiętam!
          • osa551 Re: Ogolcie swoje córki na łyso! 07.09.08, 13:26
            Zwykle niemowlęta nie maja długich włosków, więc nawet jakbyśmy chciały to nie
            byłoby co. Rozumiem, ze argument o niepotrzebnym nieingerowaniu w czyjeś ciało
            bez jego zgody do Ciebie nie trafia.

            Ja uważam, że można przekłuć uszy nawet dziecku dwuletniemu - ale dopiero jak
            wyraźnie o to poprosi. To, że akurat Twoja mam trafiła w Twój gust to świetnie.
            Skąd wiesz, że Twoja córka będzie amatorką kolczykow?
              • osa551 Re: do osy 07.09.08, 13:58
                Już ci gdzieś napisałam, nie-bycie wieśniakiem nie znaczy, że ktoś jest
                staroświecki. Nawet gdybym miała inne poglądy niż mam to nie odważyłabym się
                przekłuć dziecku uszu i pokazać z takim dzieckiem wśród znajomych, bo wśród
                moich znajomych i rodziny nikt takich rzeczy nie robi. U mnie w pracy też nikogo
                takiego nie znam. Przekłuwanie niemowlętom uszu kojarzy mi się z jakąś zapadłą
                wioską gdzieś na peryferiach. Sorry, ale tak mi się to właśnie kojarzy. Mam
                nadzieję, ze mieszkanki małych wiosek się nie obrażą.
                • grazyna565 kompleksy wyzszosci 07.09.08, 15:08
                  Niektóre z komentatorek powinny się opamiętać bo zachowują się jakby
                  pozjadały wszystkie rozumy i wiedziały wszystko najlepiej od
                  innych.......Niech każdy robi co chce, można się wypowiedzieć na ten
                  temat, ale nie robić od razu wielkiej awantury o taką bzdetę.
                  I tak daremne wasze słowa bo jak ktoś będzie chciał przekłuć dziecku
                  uszy to i tak to zrobi - choćbyście grzmiały i straszyły swoimi
                  postami......ja przebilam swojej jak miala 4 miechy i mam to szeroko
                  w d.... czy sie to komus podoba , pozdrawiam wszytskie okolczykowane
                  --
                  usmiechnij sie do mnie, ja usmiechne sie do ciebie i bedzie wesolo
                  bo bedziemy sie smiac!!!
            • monaka5 Moja córka 10.09.08, 20:49
              urodziła się z bujną czuprynką i ma coraz dłuższe włoski.Na chrzest
              dostała żłoty komplet łańcuszek,pierścionek i kolczyki.Uszka zostały
              przekłute następnego dnia.Pierścionek lada chwila też będzie
              dobrysmile))
              Zapomniałam jak się urodziła to od żony chrzestnego a swojej ciotki
              dostała złotą bransoletkę z wygrawerowaną datą urodzin i z
              imieniem.Nosi ją od 3 msc życia,wcześniej była za małasmile

              P.S. Majka ma 7 msc

              A może Ty moja droga masz synka i te Twoje złośliwe odpowiedzi
              podyktowane są zazdrością???

              Więcej tolerancji i uśmiechusmile
              Pozdrawiam Monika
              • osa551 Re: Moja córka 10.09.08, 23:26
                To gratuluję Ci takiego obwieszenia niemowlęcia złotem. Musi wyglądać naprawdę
                ciekawie. Proponowałabym się wstrzymać z łańcuszkiem, który jest mało bezpieczny
                dla dzieci poniżej 3 roku życia oraz z pierścionkiem który tak małe dziecko może
                połknąć. No ale oczywiście Ty jesteś matką i jest to Twój wybór - dla modnego
                wyglądu wiele można zrobić wink

                Ja nie mam chyba tak licznej i zamożnej rodziny, więc moim dzieciom pozostaje
                obyć się we wczesnym dzieciństwie bez biżuterii.
                • betty842 Re: Moja córka 11.09.08, 09:45
                  Syn mojej znajomej dostał (od dziadka i babci) na roczek złotą
                  prześliczną bransoletkę,którą od razu mu założyli.Dziś ma 13 lat i
                  nadal ma tę bransoletkę na ręce-nigdy jej nie ściągnął,nie zerwał
                  ani nigdy mu nie przeszkadzała.
                  Syn innej znajomej ma obecnie 8m i również ma na rączce złotą
                  bransoletkę (myślę ze jest to pamiątka po jego tatusiu który zginął
                  w wypadku zanim mały się urodził).Wg mnie to nie chodzi o to że chce
                  się pokazać że ma się kasę.To są prezenty,pamiątki.
                  • monaka5 Re: Moja córka 11.09.08, 15:46
                    Dokładnie o to chodzi tylko,że to są prezeny ale nie wszyscy to
                    rozumieją.
                    Mi się to podoba i już nikogo nie krytykuję ale cóż....
                    Pozdrawiam serdecznie Monika
                    • id.kulka Re: Moja córka 11.09.08, 15:55
                      Ja też dostałam na chrzciny łańcuszek (plus kilka przywieszek, każdą
                      od kogo innegowink Czy mama miała mnie obowiązkowo wystroić w to
                      wszystko? Na szczęście nie zrobiła tego, zdając sobie sprawę z tego,
                      że to ani bezpieczne, ani specjalnie ładne (choć to już rzecz gustu).
                      Czy to jakieś niepisane prawo: nosić na codzień wszystkie prezenty?
                      Łomatko, pięknie bym wyglądała smile
                      --
                      Kulczę blade
                      kulcze@gmail.com
                • monaka5 Re: Moja córka 11.09.08, 15:57
                  A ja proponuje Ci: czytaj ze zrozumieniem to,że napisałam o
                  łańcuszku i pierścionku było złośliwe i sarkastyczne z mojej strony
                  aby wam pokazać co można oprócz kolczyków jeszcze założyć.A wy zaraz
                  się unosicie.Żenada.Pierścionek i łańcuszek czekają na swoją kolej a
                  kolczyki ma założone i jak na ząbkujące niemowlę nie ślini się.
                  • osa551 Re: Moja córka 11.09.08, 16:42
                    było złośliwe i sarkastyczne z mojej strony
                    > aby wam pokazać co można oprócz kolczyków jeszcze założyć.

                    eeee - to trochę Ci nie wyszło. Chyba nadajemy na różnych falach. Tym bardziej,
                    że ja się nie uniosłam, tylko tak sobie napisałam. Rozumiem, że emoktionki
                    wpisane z klawiatury są dla Ciebie nieczytelne.

                    Jak napisałam obwieszaj sobie dziecko czym chcesz, jesteś matką. To czy będzie
                    się Ciebie wstydzić w przyszłości czy nie to Twoja sprawa. Jak dla mnie to jest
                    zwykłe wieśniactwo, ale tak naprawdę dywersyfikacja jest potrzebna w społeczeństwie.
                      • osa551 Re: Moja córka 11.09.08, 21:44
                        No wiesz, to gdzie ktoś mieszka nie implikuje czy jest wieśniakiem czy nie, bo
                        "wieśniactwo" nie zależy od adresu.

                        Pozdrowienia od inteligentki ze wsi wink
                          • id.kulka Re: Ale mi dowaliłaś 12.09.08, 16:37
                            monaka5 napisała:

                            > Mam nadzieję,że dzięki swojej "inteligencji" zrozumiesz słowo
                            > żegnaj,bo kulka tego nie zrozumiała.

                            Poóki co jesteś tu (na szczęście) gościem, jak i ja, zatem
                            wypraszanie mnie stąd nie leży raczej w Twoich kompetencjach smile
                            --
                            Kulczę blade
                            kulcze@gmail.com
                            • monaka5 kuleczko 12.09.08, 16:42
                              mam takie samo prawo być tutaj jak ty a żegnaj pisze się lub mówi
                              jak się z kimś żegnasz.
                              Zrozumiałaś czy nie kuleczko?????
                              • id.kulka Re: kuleczko 12.09.08, 16:44
                                monaka5 napisała:

                                > mam takie samo prawo być tutaj jak ty a żegnaj pisze się lub mówi
                                > jak się z kimś żegnasz.
                                > Zrozumiałaś czy nie kuleczko?????

                                Mówiąc "żegnaj" komuś, kto się nigdzie nie wybiera, sugerujesz, że
                                dobrze, by już sobie posedł smile
                                A takie ilości znaków zapytania są pretensjonalne ciut, nie
                                uważasz? smile
                                --
                                Kulczę blade
                                kulcze@gmail.com
                                • monaka5 A ty dalej swoje, 12.09.08, 20:07
                                  napisałam "ŻEGNAM" a pisząc to miałam na myśli,że nie mam ochoty z
                                  tobą więcej rozmawiać,bo ten wątek dawno już jest nie na temat i
                                  poprostu z tobą się pożegnałam.
                                  Widzisz dalej nie czytasz ze zrozumieniem i jeszcze twierdzisz,`że
                                  ja nie mam nic do powiedzenia.
                                  Żegnam
              • id.kulka Re: Moja córka 11.09.08, 10:11
                monaka5 napisała:

                > urodziła się z bujną czuprynką i ma coraz dłuższe włoski.Na
                chrzest
                > dostała żłoty komplet łańcuszek,pierścionek i kolczyki.Uszka
                zostały
                > przekłute następnego dnia.Pierścionek lada chwila też będzie
                > dobrysmile))
                > Zapomniałam jak się urodziła to od żony chrzestnego a swojej
                ciotki
                > dostała złotą bransoletkę z wygrawerowaną datą urodzin i z
                > imieniem.Nosi ją od 3 msc życia,wcześniej była za małasmile
                >
                > P.S. Majka ma 7 msc
                >
                > A może Ty moja droga masz synka i te Twoje złośliwe odpowiedzi
                > podyktowane są zazdrością???

                Czy jak ktoś ma iny gust, to od razu znaczy, że jest zazdrosny? big_grin
                Z wymienionych przez Ciebie rzeczy nie założyłabym dziecku
                łańcuszka, bo u małego dziecka to po prostu niebezpieczne;
                pierścionka, bo po prostu może go połknąć (widziałam kiedyś w
                szpitalu galerię rzeczy "wyciągniętych" z dzieci - więszkość
                stanowiły spineczki, piercioneczki, pierdułeczki... plus kielka
                akcesoriów ospodarstwa domowego, w tym całkiem spory klucz wink))
                oraz kolczyków (może się paprać, boleć, poza tym zawsze jest ryzyko,
                że dziecko sobie takim kolczykiem rozerwie ucho)
                Bransoletka od biedy może być.
                Pomijając oczywiście walory estetyczne, bo takowych dla mnie tu nie
                masmile To, co dla jednych jest piękną ozdobą, dla drugiego jest
                śmieszne i tandetne.
                Ale ja sama noszę tylko obrączkę, czasem 1 pierścionek i łańcuszek.
                A kolczyki baaardzo rzadko. Może dlatego niemowlaki obwieszone jak
                choinki bożonarodzeniowe mnie nie zachwycają smile
                --
                Kulczę blade
                kulcze@gmail.com
                • monaka5 Re: Moja córka 11.09.08, 15:51
                  Powiem Ci szczerze,że tu w wielu krytycznych wypowiedziach nie
                  chodzi o gust.
                  Szkoda,że nie zrozumiałaś tego co napisałam.
                  Pisząc o łańcuszku i o pierścionku zrobiłam to celowo co można
                  jeszcze dziecku założyć to było troszkę złośliwe z mojej strony,bo
                  nie wyrażacie swojego zdania tylko non stop,że tak powiem
                  najeżdzacie na kogoś komu to się podoba i owszem można to odebrać
                  jako zazdrość!!!
                  Czytaj proszę ze zrozumieniem taka rada na przyszłość.
                  • id.kulka Re: Moja córka 11.09.08, 16:00
                    monaka5 napisała:

                    > Powiem Ci szczerze,że tu w wielu krytycznych wypowiedziach nie
                    > chodzi o gust.
                    > Szkoda,że nie zrozumiałaś tego co napisałam.
                    > Pisząc o łańcuszku i o pierścionku zrobiłam to celowo co można
                    > jeszcze dziecku założyć to było troszkę złośliwe z mojej strony,bo
                    > nie wyrażacie swojego zdania tylko non stop,że tak powiem
                    > najeżdzacie na kogoś komu to się podoba

                    Ja najeżdżamy? Ja jestem jedna smile Piszesz do mnie czy do ogółu?

                    A jeśli do mnie, to wskaż mi, proszę, to najeżdżanie straszne i
                    chamskiesmile

                    i owszem można to odebrać
                    > jako zazdrość!!!
                    > Czytaj proszę ze zrozumieniem taka rada na przyszłość.
                    --
                    Kulczę blade
                    kulcze@gmail.com
                    • monaka5 Re: Moja córka 11.09.08, 16:06
                      Napisałam najeżdzacie do ogółu a nie tylko do Ciebie.Nie pisałam,że
                      jest ono straszne i chamskie.
                      Poprostu nie potraficie ( piszę do ogółu i do Ciebie) uszanować
                      kogoś decyzji.Jeżeli ktoś chce przekłuć swojemu dziecku uszy niech
                      to zrobi.
                      Wystarczyłoby odpowiedzieć np. "Ja bym tego nie zrobiła,bo mi się to
                      nie podoba" i tyle ale nie trzeba kogoś zjechać.
                      Wasze wypowiedzi sympatyczne nie są tylko,że ja mam to głęboko w
                      poważaniu
                      • id.kulka Re: Moja córka 11.09.08, 16:25
                        monaka5 napisała:

                        > Napisałam najeżdzacie do ogółu a nie tylko do Ciebie.Nie
                        pisałam,że
                        > jest ono straszne i chamskie.
                        > Poprostu nie potraficie ( piszę do ogółu i do Ciebie) uszanować
                        > kogoś decyzji.

                        Uszanować czyjąś decyzję = przyklasnąć mu we wszystkim?

                        > Jeżeli ktoś chce przekłuć swojemu dziecku uszy niech
                        > to zrobi.
                        > Wystarczyłoby odpowiedzieć np. "Ja bym tego nie zrobiła,bo mi się
                        to
                        > nie podoba" i tyle ale nie trzeba kogoś zjechać.

                        Nadal nie wiem, gdzie kogoś zjechałam (bo myślałam, że wyraziłam
                        opinię).

                        > Wasze wypowiedzi sympatyczne nie są tylko,że ja mam to głęboko w
                        > poważaniu

                        A to jest bardzo sympatyczna wypowiedźsmile
                        --
                        Kulczę blade
                        kulcze@gmail.com
                        • monaka5 Re: Moja córka 11.09.08, 19:59
                          Ty kobieto masz wyrażnie problemy ze zrozumieniem i z uszanowaniem
                          czyjegoś odmiennego zdania.
                          Nie chce mi się z tobą gadać.Nic do Ciebie nie trafia.
                          Nie podobają ci się przekłute uszy u niemowlęcia ja to szanuje ale
                          nie obrażam ani Ciebie ani nikogo innego swoimi komentarzami.
                          Żegnam.
                          P.S.
                          Jak to przeczytałam kilka postów niżej chyba naprawdę cierpicie na
                          depresję.
                          • id.kulka Re: Moja córka 11.09.08, 20:05
                            monaka5 napisała:

                            > Ty kobieto masz wyrażnie problemy ze zrozumieniem i z uszanowaniem
                            > czyjegoś odmiennego zdania.
                            > Nie chce mi się z tobą gadać.Nic do Ciebie nie trafia.
                            > Nie podobają ci się przekłute uszy u niemowlęcia ja to szanuje ale
                            > nie obrażam ani Ciebie ani nikogo innego swoimi komentarzami.
                            > Żegnam.
                            > P.S.
                            > Jak to przeczytałam kilka postów niżej chyba naprawdę cierpicie na
                            > depresję.

                            To było do mnie? big_grin
                            --
                            Kulczę blade
                            kulcze@gmail.com
              • niewid-oczna Re: Moja córka 11.09.08, 15:54
                ale kobity zescie sie zagalopowaly!!!!!!!!!! to tylko kolczyki a nie
                koniec swiata! A tak w ogole to czy ktos tu ma jakis wstret do
                chłopczykow? Np. monaka5? Ja mam corke i syna i nie narzekam.
                • monaka5 niewid-oczna 11.09.08, 15:58
                  tak się składa,że ja mam też syna i córkę i też nie narzekam,bo nie
                  ma na co.Coś mi sugerujesz???
                  Nauczcie się proszę czytać ze zrozumieniem.
    • osa551 Re: kolczyki 01.09.08, 13:57
      gabi071984 napisała:

      > od którego tygodnia można przebić dziewczynce uszka?

      Ale Ty żartujesz, prawda??? Jeśli nie do nie zazdroszczę Twojemu dziecku.
      • gondziakoja Re: kolczyki 01.09.08, 14:21
        Ja was nie rozumiem,dziewczyna prosi was o radę a wy ją od razu potępiacie!Nie
        po to jest to forum!Jeśli nie możecie jej pomóc to po prostu nic nie piszcie!Ach
        te forum schodzi na psy sad
        • osa551 Re: kolczyki 01.09.08, 14:33
          To jej właśnie udzielam:

          Można przekłuć dziecku uszy mnie więcej od 156 tygodnia życia jak samo poprosi.
          Jesteś usatysfakcjonowana?

          "Te" Forum to faktycznie obniżenie poziomu gramatyki
          • easyenglishpz do osy 03.09.08, 09:53
            przydomek masz calkowicie trafny: kąśliwa jestes dziewczyno.jesli
            jestes przeciwna przekluwaniu uszu maludom, nie wypowiadaj sie w tym
            watku, poniewaz kobieta nie pytala o Wasze spostrzezenia ( a co
            jedna, to madrzejsza)lecz pyta wprost: KIEDY???
        • peresia Re: kolczyki 01.09.08, 16:08
          > Ja was nie rozumiem,dziewczyna prosi was o radę a wy ją od razu
          potępiacie

          Bo jest co potępiać.

          Nie
          > po to jest to forum!Jeśli nie możecie jej pomóc to po prostu nic
          nie piszcie!

          To forum na szczęście nie skupia foremek (w wiekszości) piejących
          zachwytem z każdego idiotycznego pomysłu - w tym wypadku -
          przekłucie uszu niemowlakowi.




          --
          "Jednego tylko się nie da - parasola w doopie otworzyć" - by mój
          Dziadek Władek.
          • easyenglishpz Re: kolczyki 03.09.08, 09:56
            kobieto, moja mama przeklula mi uczy rowniez w b.mlodym wieku ,
            dzisiaj mam 31 lat i z kolczykami sie nie rozstaje.a Wy wszystkie
            takie swiete jestescie, tak?karmia cyckiem, uszu nie przekluwaja,
            chustuja, nic, tylko Was na oltarz wystawic.
            • roneczka Re: kolczyki 04.09.08, 11:49
              easyenglishpz napisała:

              > kobieto, moja mama przeklula mi uczy rowniez w b.mlodym wieku ,

              Znienawidziłabym swoją matkę gdyby mi coś takiego zrobiłasad((

              Jak byłyśmy już tak ja w 8 klasie podstawówki,a siostra w trzeciej
              liceum była możliwość przekucia sobie uszu, bo znajoma pielęgniarka
              proponowała, moja siostra sobie przekłuła, bo przemawiała do niej
              idea tej ozdoby.
              Ja tego nie zrobiłam, bo mi sie nie podoba i jakoś tak .... budzi
              trochę odrazę samo ich zakładanie. NIe jestem zwolenniczką
              okalecznia ciała, i osobiście nie zrobię sobie żadnej dziury w
              ciele, inni niech robią jak chcą, szanuję i akceptuje, ale kobiety,
              nie róbcie tego za swoje dzieci!
              Niech to będzie ich własna decyzja. Jak dziecko bedzie miało 5,7 lub
              10 lat i bedzie chciałao samo o to poprosi. I to bedzie jego
              pierwsza ważna decyzja, ważne przeżycie, nie odbierajmy tego
              dzieciom.
              Gdy bedę miała córkę i przyjdzie dzień że mnie o to poprosi -
              pozwolę jej przekłuć uszysmile))))) Czemu nie?
              • id.kulka Re: kolczyki 04.09.08, 14:21
                easyenglishpz napisała:

                > kobieto, moja mama przeklula mi uczy rowniez w b.mlodym wieku

                Wieku 7 lat, zdaje się? A nie kilku miesięcy?
                --
                Kulczę blade
                Skrzypek-art
                kulcze@gmail.com
                • osa551 Re: kolczyki 04.09.08, 14:54
                  id.kulka napisała:

                  > easyenglishpz napisała:
                  >
                  > > kobieto, moja mama przeklula mi uczy rowniez w b.mlodym wieku
                  >
                  > Wieku 7 lat, zdaje się? A nie kilku miesięcy?

                  W wieku 7 lat to i ja miałam przekłute uszy, na własną prośbę zresztą.
                  • id.kulka Re: kolczyki 04.09.08, 14:57
                    osa551 napisała:

                    > id.kulka napisała:
                    >
                    > > easyenglishpz napisała:
                    > >
                    > > > kobieto, moja mama przeklula mi uczy rowniez w b.mlodym wieku
                    > >
                    > > Wieku 7 lat, zdaje się? A nie kilku miesięcy?
                    >
                    > W wieku 7 lat to i ja miałam przekłute uszy, na własną prośbę
                    zresztą.

                    No i o to właśnie chodzi: na własną prośbę smile
                    A czy niemowlę może się wypowiedzieć?
                    --
                    Kulczę blade
                    Skrzypek-art
                    kulcze@gmail.com
                    • osa551 Re: kolczyki 04.09.08, 15:06
                      > No i o to właśnie chodzi: na własną prośbę smile
                      > A czy niemowlę może się wypowiedzieć?

                      no chyba tylko jakiś mały Einstein, który zaczyna mówić w wieku 4 miesięcy wink
                    • easyenglishpz Re: kolczyki 04.09.08, 21:40
                      ranyyyy, dajcie spokoj z tym" a czy niemowle moze sie
                      wypowiedziec", " a moze tatuaz zaserwujesz"...nie badzcie takie
                      swiete moje panie, przekluwanie uszu to nie jest grzech, to nie jest
                      nic obscenicznego, a ze niemowle? jesli reaguje bez zastrzezen, jaki
                      cel tej dyskusji??
                  • kra123snal Re: kolczyki 06.09.08, 16:59
                    Chciałabym tylko zauważyć, że 7 latka, jak i dużo starsze
                    dziewczynki (tym bardziej chłopcy) jeszcze nie bardzo wiedzą czego
                    chcą. Jakby córka chciała tatuaż w wieku 7 lat, to też byś pozwoliła?
                    Nie rozumiem argumentacji o świadomości, bo nawet nastolatki są
                    głupkowate w przeważającej części.
                    Jak się komuś podoba przebijanie/przekłuwanie uszu niemolakom, to
                    tak naprawdę mniej złego czyni jeżeli chodzi o koronny argument -
                    ból, bo niemowlę nie ma jeszcze tak rozwiniętego układu nerwowego i
                    nie czuje tak dobrze jak kilkulatek, no i nie ma świadomości tego co
                    się dzieje. Zdenerwowanie może przecież wywołać większe odczuwanie
                    bólu...
                    Ja tego nie robię mojej córce, bo nie widzę sensu, ale jeżeli ktoś
                    takowy znajduje, to doprawdy każdy ma prawo do swojego zdania. Nie
                    widzę tego jako znęcanie (trzeba tylko rozważyć prawdopodobieństwo
                    fajdania się jakby nie patrzeć rany) a jak córka nie będzie chciała,
                    to kolczyki może wyjąć. Wielka mi rzecz (sama mam dziurki, bo
                    chciałam w wieku 6 lat a teraz nie noszę kolczyków)...
                    Dla mnie większym znęcaniem nad dzieckiem jest wychodzenie na spacer
                    o 12 w upał.
                    • siasiunia1 Re: kolczyki 13.09.08, 20:18
                      "Chciałabym tylko zauważyć, że 7 latka, jak i dużo starsze
                      dziewczynki (tym bardziej chłopcy) jeszcze nie bardzo wiedzą czego
                      chcą "

                      ale sa w stanie wyrazić zdanie o tym czego nie chcą. W przeciwieństwie do niemowlaka
                • roneczka Re: kolczyki 06.09.08, 22:10
                  easyenglishpz napisała:

                  > Boze moj, wlasna mame mialabym znienawidzic za taka blahostke????

                  Nie wiem czy dziury w uszach do końca życia to błachostka, to raz a
                  po drugie, jakoś tak nieestetycznie wyglądają te dzuiurki jak nie
                  nosi sie kolczyków to dwa, a po trzecie gadka z Tobą na ten temat
                  mija sie z celem, bo pojęcie nietykalności cielesnej jest Ci bardzo
                  obce. Podszkol sie w temacie!
                  Bardzo zaangażowałaś sie w tę dyskusję, kto wie czy nie robisz za
                  trolasmileWyluzuj.
                  Autorka wątku i tak zrobi jak chce, ale skoro spytała publicznie o
                  opinie...przeanalizuje wszysrtkie za i przeciw, bo może nie każdu
                  wie że są jakieś minusy teh stronysmile
                  • kra123snal Re: kolczyki 06.09.08, 23:20
                    Nie wiem czy dziury w uszach do końca życia to błachostka, to raz a
                    > po drugie, jakoś tak nieestetycznie wyglądają te dzuiurki jak nie
                    > nosi sie kolczyków to dwa, a po trzecie gadka z Tobą na ten temat
                    > mija sie z celem, bo pojęcie nietykalności cielesnej jest Ci
                    bardzo
                    > obce. Podszkol sie w temacie!

                    Chociaż nie do mnie, ale jakby przy mnie, dlatego się ustosunkuję.
                    Dziury w uszach, to jest błahostka. Mam dziurki w uszach, niemal
                    niezauważalne. Poczucie estetyki... Moich nie widać prawie (nie
                    naciągałam ich sobie, ani nie wkładałam krążków, czy czegoś
                    podobnego), jak ktoś jest przewrażliwiony na tym punkcie to
                    rzeczywiście zauważy. Ty byś się może zarzygała, inni nie zauważą.
                    A co do nietykalności cielesnej... Szczepienie, pobieranie krwi,
                    zmienianie pieluchy, smarowanie miejsc intymnych, nie mówiąc o
                    klapsach, myciu głowy... Nie wiem co jeszcze. Do dziecka można mieć
                    szacunek, ale każdy to widzi inaczej. Jak niżej wspominałam, dla
                    mnie znęcaniem jest wychodzenie w południe na spacer w upał, a
                    naruszeniem nietykalności cielesnej są zabiegi poporodowe. I byłoby
                    przekuwanie uszu, ale tutaj chodzi o ich przekłucie smile))))))
                    (chociaż autorka wątku gdzieś się tam niżej chyba się waha smile)), to
                    przekuwaniu mówię zdecydowane NIE)
                  • easyenglishpz Re: kolczyki 07.09.08, 09:07
                    zaangazowanie sie w dyskusje swiadczy o fakcie, zxe traktuje temat
                    powaznie. nie rozumiem pojecia trol w tym kontekscie, natomiast bol
                    cielesny po przezyciu 31 lat-zapewniam-obcy mi nie jest.
    • mary.uk Re: kolczyki 01.09.08, 17:39
      Witam.
      W swietle prawa mozna przekluc dziecku uszy zaraz po
      narodzinach.Nalezy jednak wziac pod uwage wszystkie "za i przeciw" a
      pozniej zdecydowac.

      "ZA"
      -wzgledy estetyczne (moze to tez byc argument "przeciw")
      -wzgledy kulturowe, tradycje (przebijanie uszu małym dziewczynkom
      pojawia się w wielu kulturach, zwłaszcza w afrykańskiej i
      latynoskiej i uważane jest za swego rodzaju rytuał inicjacyjny)
      -inne (np. "widzi mi sie" mamy, babci itp.)

      "PRZECIW"
      -wsrod wielu powodow(majacych na uwadze dobro dziecka) aby nie
      przekluwac uszu niemowlakom, dla mnie istotny jest jeden:
      Gdy pojawiamy się na świecie nie mamy doskonale rozwiniętego układu
      immunologicznego. Towarzyszy nam jedynie odporność nieswoista, czyli
      inaczej zwana wrodzona (przeciwciala dostarczane z mlekiem
      matki).Odporność zwana swoista, czyli nabyta jak sama nazwa mówi
      nabywamy z upływem lat. Okres pojawiania się tej odporności może
      sięgać nawet do kilku lat.
      W zwiazku z tym nie widze potrzeby narazania tak malego organizmu na
      walke z cialem obcym (kolczyki) lub tez, nie daj Boze, z jakimis
      powiklaniami typu np. infekcja. Lepiej chyba zeby jego ukl.
      immunologiczny skupil sie na walce z tym, od czego nie mozemy go
      uchronic, np. alergenach zawartymi w pokarmach, szczepionkach itp.
      Wybor i tak nalezy do rodzicow.
      Pozdrawiam.

      P.S. Jestem kosmetologiem i nie przekluwam uszu dzieciom ponizej
      drugiego roku zycia.
      • grazyna565 Re: kolczyki 01.09.08, 17:48
        hej...moja mala miala 5 miesiecy jak jej przeklulam i wszystko jest
        do tej pory oki....najlepiej spytaj sie kosmetyczki choc napewno
        kazda powie co innego...pozdrawiam
        --
        usmiechnij sie do mnie, ja usmiechne sie do ciebie i bedzie wesolo
        bo bedziemy sie smiac!!!
      • memphis90 Re: kolczyki 02.09.08, 18:44
        > Witam.
        > W swietle prawa mozna przekluc dziecku uszy zaraz po
        > narodzinach.
        I to mnie najbardziej szokuje... Bo już obcięcie psu uszu jest karalne, a z
        dzieckiem można zrobić wszystko wbrew jego woli.
    • mamaaga9 Re: kolczyki 01.09.08, 19:03
      ja tez zamierzma moje małej przekuć uszy, ale słyszałam ze powinno
      to się zrobić po 1 roku wcieśniej odradzają i narazie wstrzymałam
      się smile)
      • usia-1984 Re: kolczyki 01.09.08, 22:04
        ja małej przebiłam jak miała 4 miesiące prawie nic nie płakała
        przemywałam jej solą fizjologiczną i nic nie ropiały teraz ma prawie
        10mcy i nie miałam problemu z tym że sobie będzie ciągła za nie lub
        coś wie że ma coś w uszkach bo czasem dotyka sobie kolczyka bawi się
        nim ale nie ciągnie przyzwyczaiła się do tego że coś tam jest
        poprostu i tyle..

        Teraz to się zacznie pewno nagonka...
        • martynek_1 Re: kolczyki 01.09.08, 22:30
          Nie wyobrazam sobie mojego rocznego dziecka, płaczacego z bolu jakim
          jest przebicie uszka( samo to ak sie zanosi z płaczu przy
          szczepieniu) dla mojego widzi mi sie, albo "bo to tak uroczo
          wyglada" blee. Wiem ze przyjdzie, badz i moze nie przyjdzie taki
          dzien kiedy moje dziecko bedzie uswiadomione tego ze przekucie boli,
          a mimo to bedzie chcialo kolczyki to wtedy pomysle o tym. Takze
          drogie mamy pomyslcie nad tym co robicie. Aha juz nie wspomne ze w
          pozniejszym czasie tj. przedszkole rozne rzeczy sie dzieja wiec...
    • bubcia75 Re: kolczyki 02.09.08, 14:23
      Nie rób tego swojemu dziecku! A jak zaczepi kolczykiem o kocyk i
      rozerwie sobie uszko??? Jak ją inne dziecko szarpnie w zabawie? To
      nie jest bezpieczne! Poza tym niemowlak może sobie zdjąć kolczyk i
      się nim udławić!
      No i to jest wieśniackie...
      --
    • gabi071984 Re: kolczyki 02.09.08, 14:26
      jest to forum i każdy może pytać o co chce ,fajnie by było by dla miłej
      atmosfery nie naśmiewać się z pytań. zadałam takie pytanie ponieważ chciałam
      znać wasze opinie a poco to wytykanie palcami. dziękuje za porady
      • grazyna565 Re: kolczyki 02.09.08, 16:42
        Dostalas tu pare porad zwiazanych z twoim pytaniem takze rob jak
        uwazasz bo to twoje dziecko i to ty decydujesz...a na inne posty
        nie trzeba poprostu zwracac uwagi...glowa do gory..trzym sie i
        pozdrawiam
        --
        usmiechnij sie do mnie, ja usmiechne sie do ciebie i bedzie wesolo
        bo bedziemy sie smiac!!!
      • osa551 Re: kolczyki 02.09.08, 17:55
        zadałam takie pytanie ponieważ chciałam
        > znać wasze opinie a poco to wytykanie palcami.

        To właśnie te opinie poznałaś, a że może niekoniecznie mogą Ci się podobać - no
        cóż to forum publiczne i każdy może napisać co o tym myśli, dopóki jest to
        zgodne z regulaminem forum. Spodziewałaś się, że runie na Ciebie lawina pochwał
        i opowiadań jak ślicznie będzie wyglądać Twoja "laleczka" w "kolczyczkach", czy
        że mamy odpiszą, że możesz to zrobić w trzecim tygodniu życia, żeby od razu móc
        się wszystkim pochwalić?
        • roksanaa22 Re: kolczyki 02.09.08, 18:36
          U nas było tak:
          Córka dostała kolczyki na chrzciny.Nie przebiłam uszu z powodów
          w/w.Jak miała dwa latka i burzę loków rodzina mnie
          namówiła.Zgodziłam się.Uszka przebite,mała śliczna.Po 2-óch
          tygodniach silny ból,opuchlizna i niesamowite ropienie.Przez dwa dni
          przemywałam uszka jak należy w takich wypadkach i nic...Wściekła na
          tych co mnie namówili i na samą siebie wyciągnęłam kolczyki.Po kilku
          dniach uszka wyzdrowiały i zarosły.NIGDY więcej!!!Sama niech sobie
          przebije jak będzie świadoma co robi!
        • easyenglishpz Re: kolczyki 03.09.08, 09:58
          skad przekonanie, ze przeklwuanie uszu ma na celu przechwalanie
          sie????rany, wszystkie, jak jedna po jednych pieniadzach, Matki
          teresy z Kalkuty, a w srodku potezny jad..ech..
          • osa551 Re: kolczyki 03.09.08, 12:35
            > skad przekonanie, ze przeklwuanie uszu ma na celu przechwalanie
            > sie????

            Wcale nie jestem przekonana o powyższym, ale ponieważ chodzi o niemowlę
            ewidentnie to matka chce przekłuć dziecku uszy, bo dziecku jest wszystko jedno.
            Napisz mi więc proszę jaki może być powód chęci takiego "upiększenia"
            niemowlęcia? Nabycie wyższej odporności? Wyleczenie jakiejś choroby? Odczynienie
            uroków? Podniesienie IQ? Ja naprawdę nie wiem ...
            • gabi071984 Re: kolczyki 03.09.08, 12:54
              o jejku ile tutaj dyskusji. po pierwsze pytam kiedy a nie co o tym myślicie więc
              po co jakieś histeryczki się wypowiadają. a po drugie każdy jest inaczej
              wychowany nie mam zamiaru przekuwać jej uszków zaraz w pierwszym miesiącu choć
              tego nie potępiam. ale zapytałam kiedy mogłabym w ogóle jej przekuć ponieważ
              dostała w prezencie od mojego brata ale narazie się z tym wstrzymam po kilku
              poradach.dziękuje za wszystkie porady ale niektóre mamuśki zbyt serio sobie to
              wzięły albo może jakąś depresje mają. pozdrawiam
              • peresia Re: kolczyki 03.09.08, 14:49
                PRZEKUĆ USZY...
                Jesoooo....serca nie masz?:////
                --
                "Jednego tylko się nie da - parasola w doopie otworzyć" - by mój
                Dziadek Władek.
              • zuzka764 Re: kolczyki 12.09.08, 23:05
                witam.moja córka miała przekłute uszka w 5 miesiącu.nie bolało
                dlatego ze w kazdym dobrym gabinecie kosm. czesci ciała które maja
                zostać przekłute są ,,zamrażane,, żelem.dzieci płaczą ponieważ jest
                hałas przy wystrzale z pistoleta i tyle.z uszkami mojej córki nic
                się nie dzialo i nie dzieje do dziś,a ma już10 miesięcy,żadnej
                ropy,opuchlizny.kosmetyczki mówią zeby zrobić to odpowiednio
                wcześnie,pózniej samo ok 2 roku życia już sie da!a poza tym-cyganki
                przekłuwaja uszka w pierwszym tygodniu życia!taka
                ciekawostka.pozdrawiam serdecznie.
            • easyenglishpz Re: kolczyki 03.09.08, 22:36
              kiedy ja juz podalam powod wyzej: kolczyczki dodaja zwyczajnie uroku
              malej dziewczynce i nikt nie jest w stanie przekonac mnie, ze jest
              inaczej.i nie ma to absolutnie NIC wspolnego z "przechwalkami".
              • kammik Re: kolczyki 04.09.08, 12:41
                Yhy, uroku dziecka z dresiarsko-solaryjnej rodziny, ale w końcu
                kazdy aspiruje do różnych środowisk. Białe kozaki i złote torebki
                też są "urocze"?

                --
                A ja czekam i czekam
                  • peresia Re: kolczyki 04.09.08, 14:29
                    gabi071984 napisała:

                    > dla mnie przekucie uszów to najnormalniejsza rzecz w świecie każdy
                    ma swoje
                    > zdanie i nie rozumiem waszej bulwersacji.

                    PrzeKUcie uszu na pewno normalne nie jest, nawet u dorosłego
                    człowieka budzi kontrowersje.
                    --
                    "Jednego tylko się nie da - parasola w doopie otworzyć" - by mój
                    Dziadek Władek.
                    • smerfetka8801 Re: kolczyki 04.11.08, 11:49
                      a ja ostatnio widzialam "śliczne" łyse dziecie z kolczykami.
                      myślalam ,ze nie ma brzydkich dzieci ale toz tymi kolczykami
                      wygladało groteskowo.
                      ja mając 7 lat uparlam się na kolczyki matka wreszcie się zgodzila i
                      był płacz i grzytanie zębów jak trzeba było ropę z uszu wyciskać
                      !!!jako nastolatka wymyśliłam kolczyk w pepku,ale przypomniałam sobie
                      tamto poszłam po rozum do głowy i pępek wygląda do dziś jak pępek a
                      nie jak choinka.
                      własnie...
                      może te mądre mamy zaczna przekłuwać dzieciom pępki brwi sutki
                      genitalia...przecież to takie "urocze"
                  • kammik Re: kolczyki 04.09.08, 14:46
                    Nie "przekucie" tylko "przekłucie", nie "uszów" tylko "uszu", zaś słowo
                    "bulwersacja" nie istnieje. I naprawdę, zapewniam cię, że większość
                    przeciwniczek okaleczania niemowląt rozumie to, że nie rozumiesz. Jak napisałam
                    wyzej - kwestia środowiska.
                    --
                    A ja czekam i czekam
                    • easyenglishpz Re: kolczyki 04.09.08, 21:47
                      to absolutnie ( !! ) nie jest kwestia srodowiska sloneczko.
                      osobiscie do tzw. ( jak to napisalas) "dresiar" i " panienek po
                      solarium" nie naleze, a wrecz odwrotnie. jestem osoba wyksztalcona,
                      mam prace dzieki ktorej ludzie maja do mnie szacunek i nie rozumiem
                      zupelnie, czego zlego mam dopatrywac sie w swoim mysleniu bedac
                      zwolenniczka przekluwania uczu niemowlakom? to tzw. wasze
                      ograniczenie myslowe nie pozwala Wam spojrzec na kwestie kolczykow
                      bardziej obiektywnie.
                      • dorianne.gray Obiektywnie rzecz biorąc 04.09.08, 23:24
                        możesz sobie robić ze swoim ciałem co Ci się żywnie podoba i nic
                        nikomu do tego. Ale nie masz prawa ingerować w ciało innego
                        człowieka bez jego zgody, zadając mu przy okazji ból. Jesteś osobą
                        wykształconą, więc chyba rozumiesz, bo to proste jak budowa cepa.

                        Twoje dziecko nie jest Twoim niewolnikiem.


                        --
                        Kto Leona ma, zawsze radę da!
                        Lepszy cellulit w garści, niż silikon w telewizorze (bash)
                        • kra123snal Re: Obiektywnie rzecz biorąc 06.09.08, 17:15
                          Obiektywnie rzecz biorąc, to niewolnikiem jest. I jest całkowicie od
                          rodziców zależne...
                          Kwestię kolczyków można porównać do religii - narzucone smile Obie
                          sprawy można później zarzucić: kolczyki wyjąć a i stać się ateistą.
                          • roneczka Re: Obiektywnie rzecz biorąc 06.09.08, 22:14
                            kra123snal napisała:

                            > Kwestię kolczyków można porównać do religii - narzucone smile Obie
                            > sprawy można później zarzucić: kolczyki wyjąć a i stać się ateistą.


                            Ateistą można się stać, a dziury w uszach pozostaną, ale to żadna
                            różnica, prawie to samo!
                            • kra123snal Re: Obiektywnie rzecz biorąc 06.09.08, 23:26
                              > Ateistą można się stać, a dziury w uszach pozostaną, ale to żadna
                              > różnica, prawie to samo!

                              Bycie ateistą, to zadra na psychice i niezrozumienie społeczne a
                              dziurki w uszach, to co najwyżej rzyg z Twojej strony, bo to niby
                              nieestetyczne. Bez przesady!!! Dla mnie narzucanie religii jest
                              gorsze od kolczyków (ale nic mi do tego, bo różnym wartościom
                              hołduje się w domach). Poza tym poczucie estetyki jest osobną
                              kwestią...
                              • dorianne.gray Re: Obiektywnie rzecz biorąc 07.09.08, 22:15
                                kra123snal napisała:

                                > Bycie ateistą, to zadra na psychice i niezrozumienie społeczne

                                Nie bardzo rozumiem, dlaczego - możesz rozwinąć tę myśl? Nigdy nie
                                miałam żadnej zadry na psychice ani nie spotkałam się ze społecznym
                                niezrozumieniem z powodu mojego ateizmu.


                                --
                                Kto Leona ma, zawsze radę da!
                                Lepszy cellulit w garści, niż silikon w telewizorze (bash)
                                • kra123snal Re: Obiektywnie rzecz biorąc 08.09.08, 19:36
                                  > Nie bardzo rozumiem, dlaczego - możesz rozwinąć tę myśl? Nigdy nie
                                  > miałam żadnej zadry na psychice ani nie spotkałam się ze
                                  społecznym
                                  > niezrozumieniem z powodu mojego ateizmu.

                                  Zadra na psychice - myśli o zmarnowanej godzince co tydzień (a w
                                  święta nawet częściej), winni: rodzice, powód: zmuszanie do
                                  chodzenia do kościoła, dodatkowy stres: jak się nie poszło, skąd
                                  wytrzasnąć informację o kazaniu, bądź "co tam mogło być..." (własna
                                  inwencja twórcza)

                                  Niezrozumienie społeczne - konkubinat, niechrzczenie dzieci,
                                  niechodzenie do kościoła, nieprzyjęcie księdza jak łazi po domach.
                                  Takie prozaiczne, nie będę wchodziła na liberalne poglądy smile

                                  Zadry na psychice nie mam, chociaż wkurza mnie, że musiałam łazić...
                                  Z niezrozumieniem się spotykam, bo już nie łażę smile))))))))
                                  • dorianne.gray Re: Obiektywnie rzecz biorąc 08.09.08, 19:59
                                    Moi rodzice oszczędzili mi takich wątpliwych atrakcji już na samym początku -
                                    nie chrzcząc mnie po prostu. Ileż to stresu mnie ominęło...

                                    Żyję w konkubinacie, nasze dziecko nie jest ochrzczone, nie chodzimy do
                                    kościoła, księdza nie przyjmujemy (bo i po co) i nigdy nie spotkałam się z
                                    najmniejszą dezaprobatą.


                                    --
                                    Kto Leona ma, zawszeradę da!
                                    Lepszy cellulit w garści, niż silikon w telewizorze (bash)
                                    • kra123snal Re: Obiektywnie rzecz biorąc 08.09.08, 20:43
                                      Jak zapewne zauważyłaś nie jesteś sama na świecie i nie każdy ma
                                      taką samą sytuację. To, ze nie przeżyłam wojny, to nie znaczy, ze
                                      jest ona wytworem wyobraźni... To, że nie urodziłaś się w religijnej
                                      rodzinie, nie znaczy, ze religia nie istnieje...
                                      • deela Re: Obiektywnie rzecz biorąc 11.09.08, 21:26
                                        > Jak zapewne zauważyłaś nie jesteś sama na świecie i nie każdy ma
                                        > taką samą sytuację. To, ze nie przeżyłam wojny, to nie znaczy, ze
                                        > jest ona wytworem wyobraźni... To, że nie urodziłaś się w religijnej
                                        > rodzinie, nie znaczy, ze religia nie istnieje...
                                        buhahahahah
                                        ales strzelila
                                        tu nie chodzi o religie ale o boga
                                        swoja droga ostatnio np zrezygnowalam z ateizmu dla Jego Dostojnej Kluskowatości
                                        calkiem ciekawy odlam religijny
                                        --
                                        Gry małżeńskie
                                        • kra123snal Re: Obiektywnie rzecz biorąc 12.09.08, 11:58
                                          > buhahahahah
                                          > ales strzelila
                                          > tu nie chodzi o religie ale o boga
                                          > swoja droga ostatnio np zrezygnowalam z ateizmu dla Jego Dostojnej
                                          Kluskowatośc
                                          > i
                                          > calkiem ciekawy odlam religijny

                                          Ale mi chodzi o religię. Sama porównałam, więc wiem o co mi
                                          chodziło. Rodzice mogli wierzyć, ale nie być religijni. Na tej samej
                                          zasadzie nie rozumiem katolików niepraktykujących, bo albo się
                                          katolikiem jest, albo nie (wiara w boga w Polsce nie czyni Cię
                                          katolikiem). Za mało danych, aby stwierdzić czy rodzice ateistki są
                                          również ateistami.

                                          Ale strzeliłaś! Teraz kumasz?
                  • justyna302 Re: kolczyki 04.09.08, 15:43
                    gabi071984 napisała:

                    > dla mnie przekucie uszów to najnormalniejsza rzecz w świecie każdy
                    ma swoje
                    > zdanie i nie rozumiem waszej bulwersacji.

                    Ej dziewczyny, ale po tym poście, to takie delikatne podejrzenie
                    mam, że gabi to troszkę podpuszcza nas... I że to zwyczajna mała
                    prowokacyjka smile
                    • easyenglishpz Re: kolczyki 04.09.08, 21:49
                      dlaczego zaraz "podpuszcza"??ja biore udzial w tej dyskusji od
                      jakiegos czasu i usiluje przedstawic swoj punkt widzenia ( ktory
                      zgola rozni sie od tych 99% pozostalych).JESTEM ZA i to nie jest
                      absolugtnie podpucha!!
                      • monaka5 Też jestem za, 11.09.08, 22:45
                        tylko nie rozumię jednego dlaczego,kogoś kto kto przekuł albo
                        zamierza to zrobić uszy swojemu dziecku jest w beszczelny sposób
                        krytykowany.Jedna tu podpisała się inteligentna.Szczerze wątpię w
                        jej inteligencję czytając jej napastliwe odpowiedzi.
                        Myślę,że bardzo jej się nudzi i myśli,że kogoś tym sprowokuje do
                        kłótni.Ja się nie daję i mam z tego niezły ubaw,mimo,że przekłucie
                        uszu niemowlakowi to wieśniactwo i nawet współczują niektóre osoby
                        gustu.
                        A podobno o gustach się nie dyskutuje.

                        Pozdrawiam serdecznie Monika
                        • osa551 Re: Też jestem za, 11.09.08, 23:48
                          Twój głos za o wiele bardziej by mnie przekonał, gdyby nie było w nim kilku
                          błędów ortograficznych. Naprawdę, skorzystanie ze słownika nie jest bolesne i
                          warto to zrobić przynajmniej z szacunku dla innych forumowiczów, którzy starają
                          się pisać poprawnie po polsku - nieważne czy są Twoimi adwersarzami czy Ci
                          przyklaskują.

                          Alternatywnie możesz sobie ustawić automatyczne sprawdzanie pisowni.
                • easyenglishpz Re: kolczyki 04.09.08, 21:42
                  a co ma jedno z drugim do rzeczy przepraszam?na marginesie, "urocze"
                  to pojecie wzgledne i wierz mi, gro panien przyzna racje, ze biale
                  kozaczki i srebrne torebeczki maja swoj urok. I co, spalisz je na
                  stosie za to??dziewczyny, jestescie powaznie ograniczone w swoim
                  mysleniu.
                  • osa551 Re: kolczyki 04.09.08, 23:30
                    gro panien przyzna racje, ze biale
                    > kozaczki i srebrne torebeczki maja swoj urok.

                    To ja jakaś niedzisiejsza jestem, bo mi się zawsze kojarzyły z blacharami wink)))

                    jestescie powaznie ograniczone w swoim
                    > mysleniu.

                    No jasne, że tak. Nie wpadłyśmy na to, żeby podziurawić nasze dzieci dla naszej
                    przyjemności.
                        • osa551 Re: O tak 11.09.08, 22:56
                          No to może napiszę wprost - skoro Panie się nie domyślają. Słowa GRO nie ma w
                          języku polskim (pisanym) jest słowo GROS, ale nie wiem czy w kontekście
                          powyższej wypowiedzi byłoby ono trafne bo słowo to oznacza konkretną liczbę.

                          Mam trudności w czytaniu - jeśli ktoś nie wie jak coś napisać poprawnie w
                          ojczystym języku.
                            • osa551 Re: O tak 12.09.08, 18:09
                              Nie zamiaru Cię pouczać, wyjaśniłam tylko dlaczego nie zrozumiałam do końca
                              Twojej wypowiedzi. Użyłaś słowa, którego nie ma w języku polskim, ani żadnym
                              znanym mi języku, lub napisałaś polskie słowo niepoprawnie. Nie miało to żadnych
                              podtekstów, jeśli chciałabyś się doszukać.
                        • id.kulka Re: O tak 12.09.08, 16:39
                          monaka5 napisała:

                          > osa ma wielkie trudności w czytaniu ze zrozumieniem a twierdzi,że
                          > jest inteligentna.

                          Jak już sie nie ma co napisać, to się stwierdza: czytaj ze
                          zrozumieniem. Skoro wciąż ucieka nam wszystkim sens Twych głębokich
                          wywodów, to możliwości są dwie: albo nie jesteśmy w stanie objąć
                          umysłem Twoich światłych tez; albo nie potafisz jasno napisać, o co
                          Ci chodzi smile
                          --
                          Kulczę blade
                          kulcze@gmail.com
    • smerfetka8801 Re: kolczyki 03.09.08, 13:18
      barbarzyństwo -żeby chcieć niemowlę tak męczyć-a jak uszka zaczną ropieć?myśli
      czasem taka modna mama o tym?miałam 7 lat jak poprosiłam o kolczyki matka nie
      chciała się zgodzić ale uległa...do dziś pamiętam jak bolały ropiejące
      uszy...mimo,że dbałyśmy o nie...
      • easyenglishpz Re: kolczyki 03.09.08, 22:39
        a u mnie bylo wrecz odwrotnie. mialam 7 lat, poszlysmy z mamusia
        przekluc uszy i do dzisiaj uwielbiam nosic kolczyki.umowmy sie--
        wolnoc Tomku w swoim domku. dyskusja rozgorzala niesamowicie, a w
        gruncie rzeczy kobiecie chodzilo wylacznie o podpowiedz: KIEDY?no i
        wtracily sie te, ktore sa absolutnie przeciwne ( a ktorych de facto
        o zdanie nie proszono)czytajcie dziewczeta ze zrozumieniem
        watki.padlo pytanie: "jestes za czy przeciw?--nie.po coz wiec sie
        Wam wypowiadac ze swoimi madrosciami??
        • siasiunia1 Re: kolczyki 04.09.08, 17:20
          no dobrze ale Ty już bardziej byłaś świadoma tego co się dzieje niż niemowlak. Nawet miałabyś szansę zaprotestować jeślibyś nie chciała.
          Chyba...
          • easyenglishpz Re: kolczyki 04.09.08, 21:51
            cale zycie niemowlaka podporzadkowane jest osobie zajmujacej sie
            nim, trudno wiec mowic o jakichkolwiek obiekcjach czy oporach.pytasz
            swoje dziecie, czy ma ochote dzisiaj na kaszke bananowa lub
            czeresniowa??nieeeeeeeee, dajesz to, co uznasz za stosowne.
            • siasiunia1 Re: kolczyki 05.09.08, 10:32
              Mojemu dopiero 10 miesięcznemu dziecku daję wolnośc wyboru w sprawach niby mało ważnych ale:
              - jaką zabawką ma się bawić
              - że je to co lubi (przykład z kaszką) a nie to co ja uważam że powinna lubić i wmuszam jej na siłę
              - gdzie się ma bawić (z miejsc dozwolonych do zabawy)
              jak będzie starsza będe rozszerzac jej wolnosć (np co chce założyć, którą łyżeczką jeść, co chce zjeść, gdzie iść na spacer etc etc)
              A jak juz będzie dziewczynką a nie niemowlęciem jak wyrazi prośbę o przekłucie uszu to wtedy jej przekłuje.
              Nie wtedy jak mi się spodoba bo przeciez niemowlak jest podporządkowany mi i robie sobie z nim co chce.