pampeliszka
21.01.06, 12:47
Mialo byc fuksiarek, ale pamietajmy o nieobecnym Tacie_Olka.
Tak sobie wczoraj rozmawialam wieczorem z mezem, pijac winko morawskie, o
moich wrazeniach z przegladania for. I wyszlo mi, ze tylko na tym naszym
dziewczyny są zadowolone, zadna sie z mezem nie kloci jakos szczegolnie,
agresja z nas nie wyłazi, rozwodzic sie nie chcemy...A jak wchodze na emame,
to zgroza. Wszystkie zwiazki jakies chore, mezowie kasy nie chca dawac,
wyzywaja zony, panienki komentujace sa zlosliwe i tylko szukaja, gdzie komu
przywalic.
My to chyba wszystkie mamy dzikie szczescie, nie? I dzieci udane, i męzowie z
tych normalnych, i nie mamy schiz, ze nie pracujemy, a jak pracujemy, to nie
mamy schiz, ze nie jestesmy w domu. Alez sie kobiety zebrały...