czystopraktyczna
30.01.06, 11:42
Zainspirowana wątkiem o konsekwencjach nieraczkowania zdecydowałam się
napisać i prosić o pomoc. Moje 11 miesieczne dziecko nie raczkuje,
przemieszcza sie poprzez turlanie, wszędzie tak dojdzie. Pediatra twierdzi ze
wszystko ok. Żadnego skierowania nie dała. A mała wiele rzeczy robiła
znacznie później, główkę do siadu ciągnęła dopiero w 6, siadała dopiero w 8-9
miesiącu, nie wykazuje chęci stawania. Fakt, jest dość tłuściutka i pediatra
twierdziła że to jest powód. OK, nic na siłę myślałam. Stanąć na czworakach
potrafi, ale stoi tak i się kiwa i nie wie co robiś wiec za chwilę siada lub
się kładzie i turla.
No i przeczytałam wątek sabko i sie trochę wystraszyłam. Pediatra uważa że
wszystko dobrze, skierowania nie mamy, nie stać mnie na jakiegoś prywatnego
rehabilitanta (nawet nie wiem czy faktycznie potrzebny). Ale w wątku
napisałam że wystarczy proste ćwiczenie które pomoże dziecku załapać
mechanizm. Jeśli jest jakieś ćwiczenie które mogłabym z nią sama wykonać lub
jej pokazac bez szkody dla zdrowia to proszę podpowiedzcie. Ona chce
raczkować, stoi na tych czworakach i nie wie co dalej.
pomóżcie jeśli wiecie jak