Dodaj do ulubionych

Proszę o doprecyzowanie charakteru forum.

15.05.10, 22:13
Czy jest to forum dla mam karmiących powyżej roku czy forum dla
karmiących ultrakatoliczek? Skoro usuwane są posty i banowane osoby,
które nikogo nie obrażają i nie łamią regulaminu, a tylko nie
zgadzają się z założycielką w sprawach NIE ZWIĄZANYCH z tematyką
forum, to ja przestaję rozumieć ideę tego miejsca. I nie wiem czy
mam prawo tu pisać.
Obserwuj wątek
    • asjula1 Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 16.05.10, 00:18
      To samo próbuję Fizuli tłumaczyć od pewnego czasu. Robi z fajnego pomysłu na
      forum wymiany doświadczeń o karmieniu dużych dzieci coś... kompletnie bez sensu.
      Pytałąm delikatnie, czy nie nęcił by Załozycielki jakiś blog, czy coś do
      objawiania swoich poglądów religijnych, ale zostałąm zakrzyczana, że zachowuję
      się okropnie pouczając szefowa i że to jej forum i może tu sobie paplac, co chcewink
    • gfizyk Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 16.05.10, 01:57
      Warto byłoby zwrócić uwagę, że nie jest to forum eksperckie, tylko prywatne. W
      związku z tym - autor forum ma prawo zakładać wątki takie jakie się mu podobają.
      Już kiedyś był o tym temat.
      Jeżeli komuś się nie podobają niektóre poglądy autora, nie musi w tym wątku
      uczestniczyć. Przecież napisano wyraźnie, że wątek jest "niepoprawny".

      G.
      • fizula Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 16.05.10, 02:33
        Zgadza się: nikt mi nie płaci- nie jest to forum eksperckie. A to, że jestem
        konsultantką laktacyjną to inna sprawa- moja prywatna pewnie.
        Mam prawo być niepoprawna, bo w tym kraju Kościół Katolicki i jego poglądy są
        legalne póki co :o)
        Następnym razem w ogóle nie będę uprzedzać o "niepoprawności politycznej" wątku,
        skoro i tak wchodzicie do niego i oburzacie się na mnie.
        • matylda07_2007 Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 16.05.10, 11:53
          Fizula, błyskawiczne działanie! Zachęcasz do uczestnictwa na forum, nie zrażasz do długiego karmienia pośrednio...
          Rozczarowałam się.
          Nie mam nic przeciwko przecież, że jesteś katoliczką. Drażni mnie tylko szablonowe postępowanie.
          Ale cóż, jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać tak jak one.
          • matylda07_2007 Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 16.05.10, 11:56
            Och, przepraszam za tego posta. Nie widziałam tego poprzednio wysłanego i myślałam, że usunęłaś (ten późniejszy wyświetla się jako pierwszy).
            Za to niesłuszne posądzenie bardzo przepraszam! Nie chcę, żebyś poczuła się urażona. Pochopnie Cię oceniłam.
            Aczkolwiek nadal uważam, że jesteście specyficzną grupą, charakteryzującą się nie tylko długim karmieniem.
    • matylda07_2007 Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 16.05.10, 11:49
      Karmiłam pierwsze dziecko butelką, teraz jestem w ciąży znowu. Podczytuję więc, bo chciałabym spróbować tym razem i jak załapiemy oboje, to nie zamierzam wyznaczać sobie granic, wyjdzie w praniu.
      Poza tym czytam z ciekawości, bo czasami otwieram oczy szeroko, kiedy natrafię na jakieś "ciekawostki" wink Mam takie same odczucia, jak Ty, autorko wątku.
    • z_lasu Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 16.05.10, 15:16
      Przede wszystkim chciałabym, żeby było jasne, że nie próbuję w tym
      wątku dyskutować formuły tego forum. Dopraszam się tylko jej
      uściślenia przez założycielkę i podania do wiadomości wszystkich
      zainteresowanych.

      > A może jest to forum dla karmiących piersią:
      > -i dla katoliczek (nie wiem, co to znaczy ultrakatoliczek);
      > -i dla matek innych wyznań;
      > -i dla matek prezentujących lewicowe poglądy;
      > -i dla ateistek?

      Piękna teoria, niestety rozminęła się właśnie z praktyką. Po co
      zapraszać kogoś, żeby go potem - delikatnie mówiąc - obrażać.
      Odmawiając przy tym prawa do obrony. Przy czym nie chodzi tu o
      sytuację, w której Ty głosisz swoje poglądy, a ktoś czuje się nimi
      urażony, tylko o używanie określeń powszechnie uznawanych za
      obelżywe wobec konkretnej grupy osób. To jest też pytanie o rolę
      administratora forum, którego obowiązkiem jest pilnowanie
      przestrzegania regulaminu i netykiety. A już zapraszanie kogoś z
      klauzulą (jak sugeruje gfizyk) "jak będę Cię w jakimś wątku obrażać,
      to nie musisz w nim uczestniczyć" jest niepoważne.

      Fizulo, przemyśl jeszcze raz: dla kogo ma być to forum, jaki jest
      jego sens i misja. Czy ma to być ewangelizacja czy wsparcie w DKP?
      Jeśli jedno i drugie jest TU równie ważne, NAPISZ TO W NAGŁÓWKU. I
      sprecyzuj dokładnie W NAGŁÓWKU kogo tu zapraszasz. Zeby nie było
      takich sytuacji jak ta, że osoby zaproszone (jako matki DKP) są
      potem obrażane (lub banowane bez złamania regulaminu) tylko dlatego,
      że mają inne poglądy religijne niż założycielka.

      > nie wiem, co to znaczy ultrakatoliczek

      Przyznam, że miałam problem jakiego słowa użyć, a zależało mi, żeby
      nie było to słowo "katoliczka". Faktem jest, że wielu katolików nie
      podziela Twoich poglądów (vide post lacitadelle).
      • mania2347 Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 17.05.10, 23:27
        Kwestia jest też taka że jak mnie nie interesuje wątek albo w jakiś sposób nie
        dotyczy (ze względu na wiarę czy innego) to go po prostu nie czytam i nie piszę.
        Poruszane są tematy różne KAŻDY MOŻE ZNALEŹĆ COŚ DLA sIEBIE a ja nie jestem
        ultrakatoliczką, ale jeszcze mnie nikt nie wyrzucił!
        Jak się nie podoba to po co czytasz i piszesz? Żeby sobie pokłapać czy wyrzyć
        się? A może tego Ci właśnie trzeba?
        To Ty się zastanów, jesteś tu GOŚCIEM!
        • lacitadelle Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 18.05.10, 10:54
          > Poruszane są tematy różne KAŻDY MOŻE ZNALEŹĆ COŚ DLA sIEBIE a ja nie jestem
          > ultrakatoliczką, ale jeszcze mnie nikt nie wyrzucił!

          a mój post wykasowano, nie wiem, dlaczego, nie łamał żadnego regulaminu.
          Napisałam w nim tylko, że poglądy Fizuli nie są poglądami Kościoła Katolickiego,
          a jej własnymi, bo jako zwykłej katoliczce bardzo nie podobało mi się, że
          twierdzi, że obrażanie i poniżanie innych jest stanowiskiem KK.
          • fizula Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 18.05.10, 11:16
            > a mój post wykasowano, nie wiem, dlaczego, nie łamał żadnego regulaminu.
            > Napisałam w nim tylko, że poglądy Fizuli nie są poglądami Kościoła Katolickiego

            Też tak myślę, że nie jestem żadną wyrocznią. Ale jednak byłoby miło, gdybyście
            pisząc w wątku, dyskutowali dany temat, a nie moją osobę. Nie wiem, czemu Twój
            post skasowano. Może nie był na temat wątku i coraz bardziej oddalał go od meritum?
            • lacitadelle Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 18.05.10, 13:21
              > pisząc w wątku, dyskutowali dany temat, a nie moją osobę. Nie wiem, czemu Twój
              > post skasowano. Może nie był na temat wątku i coraz bardziej oddalał go od meri
              > tum?


              Ja niestety też nie wiem, czemu mój post skasowano, a chętnie bym się dowiedziała.

              Jeżeli chodzi o odbieganie od tematu, to chyba na tym forum nie jest problem, bo
              to Ty pierwsza nie wiedzieć czemu wspomniałaś o homoseksualistach w wątku nt.
              kobiecości i nikt Twoich postów nie kasuje.
        • z_lasu Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 18.05.10, 15:30
          > To Ty się zastanów, jesteś tu GOŚCIEM!

          Oczywiście, że jestem tu gościem! Usiłuję się tylko dowiedzieć czy
          proszonym czy nie proszonym. Bo dostaję w tej sprawie sprzeczne
          informacje. Z jednej strony Fizula mnie tu zaprasza jako mamę
          karmiącą ponad 2 lata, z drugiej mam wrażenie, że ze swoimi
          poglądami (nie na DKP!) jestem tu ledwie tolerowana i to tylko pod
          warunkiem, że nie będę ich ujawniać.

          > Kwestia jest też taka że jak mnie nie interesuje wątek albo w
          > jakiś sposób nie dotyczy (ze względu na wiarę czy innego) to go po
          > prostu nie czytam i nie piszę.

          Obrzucanie błotem innych ludzi zawsze mnie dotyczy, choćby tylko
          dlatego, że następna mogę być ja.
      • klarci Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 31.05.10, 15:24
        hmm, zgadzam się, ja weszłam na forum, bo w tytule jest o karmieniu,
        a nie o przekonaniach religijnych. forum może i prywatne, ale
        otwarte i obrażanie kogokolwiek, jest po prostu nei na miejscu (ufam
        temu co piszesz, bo jeszcze nie czytałam takich wątków).
        ja wchodząc zgadzałam się na dyskusję o tematach związanych z DKP i
        wszystkich innych dzieciowych, ale jak teraz czytam, że mogę być
        cenzurowana przez założyciela, to hmmmm ... no nie powiem, żeby mi
        się zrobiło przyjemnie. to burzy miłą atmosferę.
        zgadzam się z apelem do autorki forum, żeby jasno w temacie
        określiłą, że to nie jest forum na kobiet DKP, tylko określonej
        grupy światopoglądowej, obejmującej matki DKP. takie jest moje
        zdanie. albo ostatecznie zamknąć forum i wpuszczać jedynie te osoby,
        z którymi chce się tworzyć grupę.
        jak forum jest otwarte, to póki nikt nie obraża innych, nie
        powinnien być usuwany.
        zresztą otwartość na inne poglądy jest bardzo ważna, bo po pierwsze
        może uświadomić dlaczego my chcemy dalej trwać przy swoich, a po
        drugie poszerza wiedzę o innych.

        to mówiłem ja, jarząbek wink
    • fizula Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 18.05.10, 01:17
      Moja droga, przez 6 lat doprecyzowuję charakter tego forum. Chyba będę
      doprecyzowywać dalej, ale stopniowo i spokojnie :o) Dzięki za zaangażowanie w
      jego tworzenie i troskę o jego działanie. Z tego powodu chociażby myślę, że masz
      prawo tu pisać.
      Jesteśmy różne i to jest nasze bogactwo, choć jest też trud ścierania się. Ze
      swojej strony proszę, żebyś jednak została i tolerowała mnie wredną homofobkę,
      ultrakatoliczkę, ciemiężycielkę mam karmiących jako i ja Was w znaczącej
      większości toleruję, a czasem akceptuję. Nawet cieszę się, jak mnie wysyłacie do
      spowiedzi i nawołujecie do modlitwy za siebie samą- miło to z Waszej strony :o)
        • fizula Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 18.05.10, 16:27
          z_lasu napisała:

          > Obowiązują ZASADY KULTURY i WZAJEMNEGO SZACUNKU.
          >
          > Fizulo, zdaniem wielu osób Ty te zasady złamałaś.

          Kogo obraziłam? Nie zauważyłam nikogo takiego. Nazwałam prawdę po imieniu- a to,
          że kogoś prawda boli, to już jego problem. Dla mnie obrazą jest nazwanie
          normalnością dewiacji i zrównanie normalności z dewiacją jako równorzędnych
          "orientacji". Mamy różne punkty widzenia- taka jest prawda. Tylko o ile Wy już
          wiele razy się na ten temat wypowiadałyście- i nic z tym nie robiłam, o tyle ja
          pierwszy raz powiedziałam swoje zdanie i od razu odmówiono mi prawa ujawniania
          go. Taka to tolerancja, moje drogie, z Waszej strony: tolerancja wyłącznie na
          Waszych zasadach.
          • z_lasu Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 18.05.10, 17:03
            > Kogo obraziłam?

            No cóż, post lacitadelle, w którym napisała, że poczuła się Twoimi
            wypowiedziami spoliczkowana został usunięty przez jakieś tajemnicze
            siły.


            > Nazwałam prawdę po imieniu- a to,
            > że kogoś prawda boli, to już jego problem.

            Rozumiem, że jest to prawda objawiona, bo nie podałaś żadnych
            argumentów na potwierdzenie swojej tezy, np. tej dotyczącej przemocy
            względem dzieci. I po prostu obawiam się, że pewnego dnia
            przeczytam, że to ja jestem oprawcą dzieci (bo tak), a następnie
            dostanę bana, gdy będę próbowała się bronić.

            Jeżeli naprawdę uważasz, że Twoje posty o homoseksualistach nie
            łamią zasad kultury i wzajemnego szacunku, to myślę, że dalsza
            dyskusja jest bezcelowa. Dziękuję za imienne zaproszenie na forum,
            ale wobec powyższego nie mogę z niego skorzystać. Mam jednak inne
            pojęcie o kulturze i szacunku.
            • basiak36 Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 18.05.10, 21:30
              z_lasu napisała:

              > Jeżeli naprawdę uważasz, że Twoje posty o homoseksualistach nie
              > łamią zasad kultury i wzajemnego szacunku, to myślę, że dalsza
              > dyskusja jest bezcelowa.

              Ano wlasniesmile
              Ja zawsze myslalam ze na tym forum panuje tolerancja, szacunek, i przede
              wszystkim nie propagowanie szkodliwych stereotypow, a raczej rzeczowa wymiana
              pogladow. Niestety troche sie rozczarowalam.
              No ale zagladac tutaj nie musze, ale lubilam, mimo ze juz od niedawna nie karmie.
              • klarci Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 31.05.10, 15:39
                wybacz Fizu, ale pisanie o homoseksualności, że jest dewiacją, jest
                równie naganne, jak wygłaszanie przez społeczeństwo teorii, że DKP,
                powyżej roku jest dewiacją, bo dzieci potrafią w sklepie odchylić
                bluzkę - a nie każdy ma ochotę na to patrzeć.
                miłe?
                możemy czegoś nie lubić i się nie zgadzać, ba nawet nie tolerować, a
                jedynie znosić, aby dać żyć innym tak jak uważają za słuszne, póki
                nikomu nie dzieje się krzywda.

                apropo, ja też chętnie wysłucham argumentów, dlatczego
                homoseksualizm, czy transwescytyzm jest dewiacją, hmm, bo ja troszkę
                się uczyłam o stronie medycznej, i powiem Ci, że warto trochę
                poczytać naukowych publikacji, zanim się kogoś 'oskarży'. ja też nie
                lubię homoseksualistów w moim otoczeniu, przeszkadza mi to, i jestem
                tradycjonalistką, uważam, że rodzina to kobieta i mężczyzna. ale
                wiem, że tacy ludzie istnieją, że to nie jest ich fanaberia. dlatego
                daje im żyć, tak jak oni dają żyć mi. bez obrażania się nawzajem.
                czy tak nie łątwiej, nie mniej stresujaco i wogóle przyjemniej wink
                są poważniejsze problemy: pijani kierowcy, pedofilia, itp.
                a tak przy okazji, mnie bardziej wkurza, jak widzę, kiedy rodzice
                wożą dzieci na kolanach, bez fotelika, może takie zachowania
                krytykujmy wink

                pozdrawiam, ja bez imiennego zaproszenia wink
    • budzik11 Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 18.05.10, 08:21
      Nie jestem wierząca, nie interesują mnie religijne wynurzenia, dlatego nawet
      jeśli zajrzę do jakiegoś wątku, zaraz z niego wychodzę bez komentowania i nie
      przeszkadza mi generalnie, że takie wątki się pojawiają. Nie interesuje mnie -
      nie czytam. Forum należy do Fizuli, ma prawo sobie na nim pisać, co chce. Ja nie
      traktuję forum jako ideologicznej tuby, ale jako fajne miejsce, w którym można
      pisać o czymś, co w innych miejscach w sieci (i w realu) jest traktowane jak
      dziwactwo czy zboczenie.
    • ewela38 Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 25.05.10, 22:55
      Oj nie bylo mnie tu dawno i widze, ze nic nie stracilam.
      To nie jest juz forum o DKP niestety. Bo co ma z tym wspolnego wiara, homoseksualisci itp. Fizulo przemysl sobie to bo umyka to za co Cie najbardziej cenilam. Niech tutaj czuja sie dobrze wszystkie matki dlugo karmiace bo to dla nich i dla ich dzieci to forum powstalo. A Ty jako osoba gleboko wierzaca pomysl o blogu badz innym forum. Moze kiedys tam zajrze i dowiem sie wreszcie dlaczego jest tak duzo niesprawiedliwosci na swiecie i dlaczego tak wiele dzieci umiera w strasznych mekach na nowotwory na przyklad. Co one zrobily i czemu i komu to ma sluzyc? Bo homoseksualisci w porownaniu z umierajacymi dziecmi to nie jest problem . To sa czesto fajni ludzie. Moze znajdziesz odpowiedzi na te pytania i zrealizujesz sie rowniez gdzie indziej bo mam wrazenie, ze tego ostatnio Ci trzeba .Trzymam kciuki! Powodzenia
    • froobek Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 31.05.10, 15:43
      Jestem ultraateistką. Zauważam, że oddanie takim ideom jak AP jest wyjątkowo częste wśród mocno wierzących osób i jest to jeden z niewielu wątków, który mnie z nimi łączy. Ja wychodzę z pozycji ekologicznych, humanistycznych i zdroworozsądkowych i wynika mi z tego AP (a więc DKP, EC, BLW, noszenie itd.). Katoliczki wychodzą z religijnych i dochodzą do tego samego. Świetnie. Jest jakaś płaszczyzna porozumienia. Na wątki religijne na tym forum reaguję lekkim niesmakiem, ale po prostu nie wchodzę. Albo wchodzę z ciekawości i zaraz wychodzę. Natomiast mogę np. powiedzieć, że zawsze czułam się jakoś milej widziana na katolickim i prywatnym forum NPR niż tu... Nie umiem powiedzieć dlaczego. Tu z jakichś powodów (być może z powodu naprawdę skrajnych poglądów Fizuli) jest cięższa atmosfera.
      • budzik11 Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 31.05.10, 17:34
        froobek napisała:

        Natomiast
        > mogę np. powiedzieć, że zawsze czułam się jakoś milej widziana na katolickim i
        > prywatnym forum NPR niż tu... Nie umiem powiedzieć dlaczego. Tu z jakichś powo
        > dów (być może z powodu naprawdę skrajnych poglądów Fizuli) jest cięższa atmosfe
        > ra.

        Mam takie same odczucia. O NPR czytałam jakiś czas temu. I tam mowa jest po
        prostu o technice, o samym NPR, raczej się nie zdarza, żeby któraś miała
        "objawienie" i nagle czuje potrzebę filozofowania na forum publicznym, bądź co
        bądź, bo nawet jeśli jest to forum prywatne, to zakładamy je dla innych innych,
        nie dla siebie. Więc jeśli wchodzę na forum o NPR czy o DKP to chciałabym czytać
        o NPR i DKP a nie o przemyśleniach religijnych właścicielki. Tym bardziej, jeśli
        właścicielka z wyższością stwierdza, że jest to jej forum i może sobie pisać, o
        czym chce. Oczywiście, ma rację, jednak w takim wypadku rzeczywiście lepiej
        prowadzić bloga, a nie tematyczne forum dyskusyjne. To zniechęcające, jeśli
        wchodzę na forum nie związane z religią (na takie bym nie nie weszła) a jednak
        pojawiają się wątki nt wiary. Oczywiście, że nie muszę ich czytać, w ogóle
        wchodzić na forum, ale z takim założeniem (czyt. "nie podoba się, to won") - tak
        trochę przykro...
        • fizula Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 31.05.10, 19:49
          Ok.
          Mniej będę pisała na tym forum. Więcej będę pisała na blogu.
          Chciałyście tego- więc będziecie miały więcej spokoju ode mnie. Same będziecie
          ultrapozytywną atmosferę tworzyć. W końcu forum ma już 6 lat, więc czas je
          odstawić ode mnie ;o)
          Bo ja zła fizula jestem, więc takie wredne rzeczy piszę.
          • mimizdomu Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 31.05.10, 21:12
            > Bo ja zła fizula jestem, więc takie wredne rzeczy piszę.

            Nie zła, tylko jakaś.. nieempatyczna.
            Niezbyt obchodzi Cie co mysla i czuja ludzie, ktorzy nie sa z Twojej "paczki".
            Kolezanka pewna pytala niedawno, co sie dzieje z jej piersiami - NIKT przez
            kilka dni jej nie odpisal (oprocz mnie, ale ja akurat nie mialam pojecia).
            Efekt byl taki, ze zakonczyla karmienie.
            Ty w tym czasie umoralnialas w kwestii homoseksualizmu, czy czego w tym rodzju.
            I to bylo wlasnie bez sensu.

            No, ale skoro zaczyna sie w Tobie jakas odmiana, to moze poprosisz malzonka,
            zeby odblokowal mi konto asjula1, bo meczy mnie logowanie na to juz trzecie z
            kolei, ktore, poki co, umknelo jego uwadze?wink
            Tez tu pisuje juz ze dwa lata, nie do niego, tylko do kolezanek z klopotami.
            Cenzura... jak za stanu wojennegowink
            • gfizyk Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 31.05.10, 23:10
              A nie pomieszało ci się coś przypadkiem?
              Po pierwsze - nie ja usunąłem twoje drugie konto,
              po drugie zanim napiszesz kolejny post, proponuję się zastanowić nad naszą
              korespondencją.
              Pozostawienie twojej osoby w tym miejscu pozostawiam Fizuli.

              Jestem w głębokim szoku, jak bardzo chcecie zrobić to forum takim, jakim chcecie
              je widzieć. Poprawne ideowo, bez skrajności (tzn bez niektórych skrajności).
              Oczywiście nie ma znaczenia dla was fakt, że jest to forum prywatne i autor
              forum może pisać różne rzeczy. Powtórzę, że nie jest to forum eksperckie. Mogło
              być, ale gazetakropkapeel nie chciała. W związku z tym charakter forum powinien
              być zgodny z chęciami autora.
              Nikt nie każe wszystkim wsadzać nosa w watki, które wam nie odpowiadają.
              • mimizdomu Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 01.06.10, 00:07
                > A nie pomieszało ci się coś przypadkiem?
                > Po pierwsze - nie ja usunąłem twoje drugie konto,

                No przeciez napisales mi o tym na maila?smile
                Mam zacytować?
                Napisales, ze fizula i Ty umożliwiacie mi niniejszym niepisanie na to forum.
                Zapomnales?smile Sent: Thursday, May 27, 2010 9:25 PM
                Zajrzyj
                • gfizyk Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 01.06.10, 08:54
                  Masz bardzo wybiórczą pamięć.
                  Napisałem też:
                  "Jak się zastanowisz, nad tym i zmienisz charakter swojej
                  korespondencji (nie pisze o poglądach) - i będziesz miała ochotę
                  ponownie pisać na DKP - napisz. Wrócimy wtedy do tematu. "

                  Cytat dosłowny.
                  Nie będę tutaj publicznie zamieszczał twoich postów skierowanych do
                  mnie, które z kulturą nie mają nic wspólnego.
                  Szanujmy się wzajemnie. Ja oprócz szacunku dla innych mam też
                  szacunek do siebie.
                  Fizuli pozostawiam decyzję, czy skasować twój nowy profil. Tak jak
                  napisałem.
            • fizula Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 31.05.10, 23:44
              > Kolezanka pewna pytala niedawno, co sie dzieje z jej piersiami - NIKT przez
              > kilka dni jej nie odpisal (oprocz mnie, ale ja akurat nie mialam pojecia).

              A czy pytała o to mnie? Nie zauważyłam. Nie dostałam od niej maila, post nie
              był skierowany konkretnie imiennie do mnie
              . Żadna z Was nie zechciała też
              zwrócić mi uwagi na jej post "w potrzebie". Nie jestem też ekspertem forumowym,
              nikt mi za to nie płaci- więc pisać też nie mam obowiązku tutaj, co więcej nie
              muszę wszystkiego czytać, bo to nie moja praca, tylko, powiedzmy, hobby
              wykonywane w wolnych chwilach. A zapewniam Cię, że wolnych chwil nie mam
              zazwyczaj zbyt wiele, dzięki moim obowiązkom oraz trójce brykającego potomstwa
              potrzebującego też odrobiny mojej empatii oraz pewnej, hmm, dodatkowej pracy,
              którą wykonuję ostatnio.
              Czasem mam ochotę podzielić się z Wami odrobiną tego, czym żyję, co ciekawego
              czytam, ale widzę, że nie jest to mile widziane, bo według Was powinnam czytać
              wyłącznie lektury poprawne polityczne, wygładzone, najlepiej agnostyczne bądź
              ateistyczne lub neutralne. Wtedy bym się mogła podzielić cytatami,
              przemyśleniami. To dopiero tolerancja.

              Życzę zdrówka, bez urazy :o)
              • mimizdomu Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 01.06.10, 00:14
                No wlasniesmile
                Nie zauwazyla, bo bylas zbyt zajeta - pisalas seriami posty na tematy
                swiatopogladowo/religijno/umoralniajacewink

                A dziewczyna sobie nie radzila z obierajacymi sie ze skory piersiami. Tak to
                wlasnie jest, gdy patrzymy nie w te strone, co trzeba...

                A co do mojego zdrowia. Dziekuje, kazdy chce byc zdrowy, Ty chyba tez? Ja
                przeszlam najgorsza z chorob, z jakimi mialam w calym zyciu do czynienia. Nie
                szydz, bo los potrafi byc zlosliwy.
                • fizula Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 01.06.10, 01:02
                  > A co do mojego zdrowia. Dziekuje, kazdy chce byc zdrowy, Ty chyba tez? Ja
                  > przeszlam najgorsza z chorob, z jakimi mialam w calym zyciu do czynienia. Nie
                  > szydz, bo los potrafi byc zlosliwy.

                  Ale dlaczego uważasz, że szydzę???
                  To nie mój styl. W dawnych postach zawsze tak kończyłam życząc zdrowia innym
                  forumowiczom. Dlaczego miałabym komuś źle życzyć? I przyjaciołom, i wrogom życzę
                  albo przynajmniej staram się życzyć dobrze. Przykro mi, że ciężko chorowałaś-
                  nie wiedziałam o tym, bo skąd?
                  Los może i jest złośliwy, ale Pan Bóg nigdy, bo zbyt miłosierny jak na ludzkie
                  standardy. Ja Mu ufam i to wystarczy.

                  Dlaczego uważasz, że muszę wszystkie posty otwierać i czytać, i odpowiadać?
                  Czasem to robię, czasem nie, ale nie mam takiego obowiązku. Dlaczego uważasz, że
                  jest inaczej, że mam taki obowiązk? W końcu tu w gazecie panuje wolność wyboru,
                  zachowań i orientacji ;o) Ja się akurat zorientowałam w innym kierunku- nie
                  wolno mi? ;o)
                  A tak na poważnie:
                  W sytuacjach trudnych chwytać należy się przede wszystkim: numeru telefonu
                  (pełno numerów IBCLC w necie), kontaktu osobistego, w najgorszym razie
                  maila
                  , a nie zrzucać winę na mnie, na toczące się interesujące dyskusje.
                  Obwinianie mnie za to, że koleżance nie chciało się zadzwonić do specjalistów
                  (telefon do eksperta gazetowego jest cały czas wyświetlany), umówić na wizytę w
                  poradni laktacyjnej ani wysłać maila z zapytaniem lub choćby pomyśleć i
                  zatytułować wątek do osoby, od której oczekiwała odpowiedzi- jest, hmmm, może
                  trochę przesadne? Musicie pamiętać, dziewczyny, że przez forum nie warto się
                  leczyć- co najwyżej warto lub nie podyskutować o leczeniu. I tak to należy
                  traktować - każdy dorosły rozsądny człowiek wiedzieć o tym powinien. Zmian na
                  skórze nie da się zobaczyć przez forum- ja przynajmniej nie widuję. W tego typu
                  sprawach bez zobaczenia można sobie co najwyżej pogdybać.
                  • mimizdomu Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 01.06.10, 01:54
                    > Zmian na
                    > skórze nie da się zobaczyć przez forum- ja przynajmniej nie widuję. W tego typu
                    > sprawach bez zobaczenia można sobie co najwyżej pogdybać

                    Echh, juz napisalam odpowiedz, ale skasowalam, poniewaz obiecalam sie nie
                    wypowadac na pewne tematy.
                    Czy moge poprosic o odblokowanie konta, BTW? Myla mi sie ustawienia, a przeciez
                    i tak rozmawiamywink
                    • nurfe Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 01.06.10, 21:51
                      Asjulo a jakby tak bez naciągania faktów, przesady i wycieczek osobistych?
                      Wątek dziewczyny z problemem był sporo wcześniej niż wątek o kobiecości, w
                      którym pojawił się temat homoseksualizmu. Nikt jej pomóc nie umiał, forum to
                      forum, a nie poradnia laktacyjna i jedyna wyrocznia.
                      Każdy pretekst do odstawienia jest dobry jak się chce.

                      I szczerze pisząc jakoś mi się niesmacznie robi jak w kółko ostatnio czytam
                      Twoje wycieczki osobiste do życia lub nie małżenskiego Fizuli.
                      A po cholerę komuś z butami w życie wchodzic?! Ty byś tak chciała?
                      Proponuję ukierunkowac energię na pozyteczniejsze sprawy - wszystkim to zrobi
                      dobrze smile
      • kaeira Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 01.06.10, 09:28
        froobek napisała:

        > Zauważam, że oddanie takim ideom jak AP jest wyjątkowo częste
        > wśród mocno wierzących osób i jest to jeden z niewielu wątków, który mnie
        > z nimi łączy. Ja wychodzę z pozycji ekologicznych, humanistycznych i
        zdroworozsądkowych i
        > wynika mi z tego AP (a więc DKP, EC, BLW, noszenie itd.).
        > Katoliczki wychodzą z religijnych i dochodzą do tego samego.


        Już dawno zauważyłam, że wśród osób interesujących się albo praktykujących
        powyższe (AP, DKP itd) jest wyjątkowo duża nadreprezentacja osób o poglądach
        bardzo konserwatywnych, tradycyjnych, mocno katolickich, a z drugiej strony osób
        o poglądach liberalnych (w sensie amerykańskim), lewicowych albo wręcz
        lewackich, feministycznych, ekologicznych, kontestujących...

        Żeby było jasne - ja należę do tych drugich.
          • gfizyk Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 01.06.10, 15:20
            myrtille napisała:

            "Zasmucił mnie ten wątek."

            A cóż cię zasmuciło Droga Forumko. To, że autorka wątku jest
            człowiekiem i oprócz swego doświadczenia w ramach tematu porusza
            inne tematy?
            Czy forum przez to stało się mniejszą kopalnią wiedzy o laktacji?
            Czy przeszkadza i zasmuca Cię fakt, że od kilku lat wspierała Was
            tutaj konserwatywna katoliczka, która nigdy swoich poglądów nie
            ukrywała?
            Czy zasmuca Cię fakt, że zaznaczywszy, że jest to wątek nie
            połaczony z dkp, zamieściła watki o innej tematyce, zupełnie nie
            związanej z karmieniem?
            Ja na tym forum widziałem wiele takich tematów, ale żadne nie
            spotkały się z taką nietolerancją ze strony "liberałów i feministek".

            Przypomnę po raz kolejny, że na forum prywatnym autor ma prawo
            zamieścić co chce. Może zamieszczać wątki poboczne. Goście raczej
            nie powinni się oburzać z tego powodu.

            Powiem szczerze - bardziej odpowiednia jest reakcja osób, które po
            prostu "olały" temat, który ich nie dotyczył. Część z nich pozegnała
            się z forum. Oczywiście - szkoda, ale to jest ich problem.
            Przeciez tutaj nikt nikogo nie zmusza do czytania wszystkich wątków.
            Myślę, że jest to tak jasne, że tego typu uwagi jak myrtille i
            innych forumek - są co najmniej niepoważne.


            • budzik11 Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 01.06.10, 17:05
              gfizyk napisał:


              > Przypomnę po raz kolejny, że na forum prywatnym autor ma prawo
              > zamieścić co chce. Może zamieszczać wątki poboczne. Goście raczej
              > nie powinni się oburzać z tego powodu.
              >
              Mnie się nasuwa takie porównanie: zapraszasz do swojego (prywatnego oczywiście)
              domu gości, na początku jest fajnie, miła atmosfera, po czym wyjmujesz papierosy
              i zaczynasz palić. Większość gości jest niepaląca i delikatnie dają ci do
              zrozumienia, że im przeszkadza dym. A ty im na to "Wolnoć Tomku w swoim domku" -
              to twój dom i robisz co chcesz, olewając gości i kwitując, że nie muszą do
              ciebie przychodzić.

              > Powiem szczerze - bardziej odpowiednia jest reakcja osób, które po
              > prostu "olały" temat, który ich nie dotyczył. Część z nich pozegnała
              > się z forum. Oczywiście - szkoda, ale to jest ich problem.
              > Przeciez tutaj nikt nikogo nie zmusza do czytania wszystkich wątków.

              No właśnie, nikt nikogo nie zmusza, tak samo jak nikogo nie zmusza do
              tolerowania dmuchania dymem w nos. Czas pożegnać się z gospodarzami, cytując
              kogoś wyżej "nieempatycznymi, nietolerancyjnymi" i niegościnnymi na swoim -
              oczywiście prywatnym - forum.
              • gfizyk Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 01.06.10, 21:29
                Cyt:
                "Mnie się nasuwa takie porównanie: zapraszasz do swojego (prywatnego oczywiście)
                domu gości, na początku jest fajnie, miła atmosfera, po czym wyjmujesz papierosy
                i zaczynasz palić. Większość gości jest niepaląca i delikatnie dają ci do
                zrozumienia, że im przeszkadza dym."

                Ja porównałbym raczej do sytuacji, kiedy gospodarz mówi, że w jednym pokoju
                można palić i chętnych do niego zaprasza. Be szkody dla innych. Jeżeli ktoś
                niepalący wchodzi do tego pokoju - to na własne życzenie.

                I nie wiem skąd wzięła się ta większość? Jest tylko kilka forumowych oponentek.
                Obawiam się, że pisząc o sobie jako większości - zdecydowanie przesadzasz.
              • nurfe Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 01.06.10, 21:59
                > Mnie się nasuwa takie porównanie: zapraszasz do swojego (prywatnego oczywiście)
                > domu gości, na początku jest fajnie, miła atmosfera, po czym wyjmujesz papieros
                > y
                > i zaczynasz palić. Większość gości jest niepaląca i delikatnie dają ci do
                > zrozumienia, że im przeszkadza dym. A ty im na to "Wolnoć Tomku w swoim domku"
                > -
                > to twój dom i robisz co chcesz, olewając gości i kwitując, że nie muszą do
                > ciebie przychodzić.

                widzisz Budziku...u mnie w domu nie ogląda sie telewizji przy dziecku. I kiedy
                są goście, a dzieć nie spi to nie ma siły zeby tel tv został włączony bez
                względu na poglądy, nastroje i potrzeby gości. Trudno.
                Są tacy, którzy uznali, że jestem niegościnna i więcej nie przyjdą - trudno.
                (swoją drogą - szybko im przeszło).

                Będąc w domu mojej przyjaciólki, palaczki, szanuję to, że ona wieczorami pali.
                Najwyżej nie przebywam z nią w jednym pokoju w tym czasie. Jej dom, jej prawa.
                Ona, będąc u mnie, szanuje to, ze się nie pali i wychodzi na balkon. Mój dom,
                moje prawa.
                Nie mamy z tym problemu.

                Często na prywatnych forach jest tak, ze uzytkownicy chcą tak jak oni chcą, a
                nie tak jak chce właściciel, bo to przecież forum.
                Ale wciąż prywatne. I jak właścicel forum będzie miał ochotę napisac "mam was
                wszystkich w nosie" to to zrobi, jest to jego sprawa i jego wybór.
                Jedni potraktuja jak żart, inni się obrażą - taka kolej rzeczy.
                Ale forum prywatne i właściciel ma prawo rozporządzać nim jak chce. I wypraszać
                z niego kogo chce. Nawet, szczerze mówiąc, nie ma obowiązku tłumaczenia się ze
                swoich decyzji.
          • kaeira Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 01.06.10, 16:22
            gfizyk napisał:
            > Dlaczego NADreprezentacja. Nie wystarczy słowo reprezentacja?

            Nadreprezentacja, bo jest to - według mnie - zdecydowanie większy procent
            niż ogólnie w społeczeńczeństwie.

            > Wydaje mi się, że Twoja statystyka bierze w łeb, patrząc na mnogość liberałów
            tutaj.
            > A więc pytam po raz kolejny - gdzie jest tolerancja?

            ??? Zwracam uwagę, że tak jak pisałam, ta nadreprezentacja dotyczy obu
            grup - i "konserwatystów" i "liberałów".
            • gfizyk Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 01.06.10, 21:23
              Cyt: Zwracam uwagę, że tak jak pisałam, ta nadreprezentacja dotyczy obu
              grup - i "konserwatystów" i "liberałów".

              Z wypowiedzi taki wniosek nie wypływa, ale rzeczywiście - można ją tak odebraĆ.
              Być może zabrakło słowa "zarówno".

              Niemniej - dziękuję za doprecyzowanie.

              • kindzie Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 01.06.10, 21:58
                gfizyk napisał:

                > Z wypowiedzi taki wniosek nie wypływa, ale rzeczywiście - można ją tak odebraĆ.
                > Być może zabrakło słowa "zarówno".

                Nie wypływa? Cytuję więc wypowiedź kaeiry:

                " (...) jest wyjątkowo duża nadreprezentacja osób o poglądach bardzo
                konserwatywnych, tradycyjnych, mocno katolickich, a z drugiej strony osób o
                poglądach liberalnych (w sensie amerykańskim), lewicowych albo wręcz lewackich,
                feministycznych, ekologicznych, kontestujących... "

                Otóż więc nie tylko taki wniosek wypływa, ale wręcz gramatyka języka polskiego
                nie pozwala na inną interpretację tego zdania. Może więc zamiast bezsensownego
                upierania się przy swoim rozsądniej byłoby się przyznać do pomyłki?


    • nurfe Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 01.06.10, 21:45
      A ja szczerze przyznam, że kompletnie nie wiem w czym dziewczyny macie problem.
      Próbuję zrozumieć, kombinuje i...nic.
      Wątki "kontrowersyjne" czytałam i też mi nic nie rozjaśniły.
      W opisie forum stoi jak byk
      "To forum zawdzięcza swoje powstanie Matce Bożej Karmiącej, która na nas patrzy
      :o) "
      a z tego co pamiętam wcześniej był werset z psalmu 139 co daje jasno do
      zrozumienia, że osoba je tworząca jest osobą wierząca.
      Niejednokrotnie Fizula zakładała wątki "ideologiczne", w których dzieliła się
      swoją wiara i przenosiła to na życie nas, mam. O jakie peany były wtedy piane! I
      nikt jej ultrakatolicyzmu, nawiedzenia itd nie zarzucał.
      Asjulo z tego co pamiętam (a szukać nie mam czasu) i Ty Fizuli nieraz za taki
      wątek dziekowałaś.

      Wszystko się rozbija o tzw. tolerancje.
      Tzn. nawołujemy do tolerancji, ale jeśli ktoś ma poglądy inne niż popularne to
      należy go "zjeść i nawrócić". Ewentualnie przeżuć i wypluc uświadamiając w jakim
      jest blędzie.

      Matko dziewczyny, Wy naprawde nie macie innych zajęć tylko bicie piany?
      Widzisz wątek co Ci nie pasuje - nie czytaj.
      Przestało Ci odpowiadać forum - nie wchodź.
      Chcesz porozmawiać - szanuj zdanie interlekutora.
      Proste, bezproblemowe i tyle.
      Naprawdę warto tak pianę bić?!

      Fizulo - jak dla mnie to Ty się nie zmieniaj, bo powodów nie ma. I nie
      zacietrzewiaj, chociaż wiem jak przykre są sytuacje kiedy ktoś Twoje słowa
      przekręca i wciska Ci tzw. kit.

      No! To się podzieliłam swoim zdaniem.
      • ewela38 Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 01.06.10, 22:49
        Ja tego nie moge zrozumiec. Czytam sobie czasami fora jak sie chce
        czegos dowiedziec. Nie obchodzi mnie wlasciciel tylko temat. Forum
        jest ogolnodostepne i dla wszystkich, ktorzy chca z tej kopalni
        wiedzy skorzystac. Po co na forum o DKP pojawiaja sie watki
        religijne? Ja tam szukam wsparcia w dlugim karmieniu a wiara to tak
        indywidualna sprawa, ze niech kazdy w rodzinnym gronie wymienia sie
        doswiadczeniami a jak ma jakies szersze potrzeby to na forum o tej
        tematyce. Fizulo nie moze byc jak dawniej? Niech to bedzie miejsce
        dla wszystkich matek dlugokarmiacych. Nie zniechecajmy sie wzajemnie
        do siebie pogladami politycznymi, religijnymi i innymi odbiegajacymi
        od tematyki.
        • szczur.w.sosie Re: Proszę o doprecyzowanie charakteru forum. 01.06.10, 23:27
          @ewela - właśnie zostało wyjaśnione dlaczego na tym forum pojawiają się wątki na
          inne tematy niż kp. Dlatego, że jest to forum prywatne i szukając informacji o
          laktacji nie musisz wchodzić w wątek religijny. Chyba temat wątku był wyraźnie
          zaznaczony. Szukać należy po tematach, jest wyszukiwarka, więc jak chcesz
          znaleźć coś o karmieniu podczas ciąży (na przykład), to wrzuć kluczowe hasła w
          wyszukiwarkę czy rzuć okiem na podobnie zatytułowane wątki. Ale Ciebie widocznie
          klawiatura świerzbi, by wejść tam gdzie i tak odpowiedzi na swoje pytanie nie
          znajdziesz. I po co?
      • fizula Re: Doprecyzowuję to forum od lat 6 01.06.10, 23:40
        Nurfe, dzięki za zrozumienie.
        Dziewczyny, tymi napaściami coraz bardziej zniechęcacie mnie do prowadzenia tego
        forum - nie ukrywam- ma to swoje plusy.
        Ale ponieważ bardziej cenię sobie zdanie Nurfe, Molly i in.- pozostanę tym, kim
        jestem, nie będę niepotrzebnie zmieniać forum na potrzeby osób zwalczających
        moje przekonania.
        To nie ja we własnym domu palę papierosy, Budziku - nie pisałam nic złego,
        demoralizującego. To jego użytkownicy/goście palą i starają się mnie jeszcze
        przekonać, że w dymie papierosowym nie ma żadnych trucizn i w ogóle nie powinnam
        się odzywać uważając inaczej. To bardziej adekwatne porównanie.
        • szczur.w.sosie Re: Doprecyzowuję to forum od lat 6 01.06.10, 23:52
          Ja się w tej kwestii dość oszczędnie wypowiadałam do tej pory, ale tak myślę, że
          jak się pisze kwieciste słowa o wartościach itp, to każdy przyklaśnie, bo to
          takie słodkie... wink Ale jak się powie konkretnie, że np taki homoseksualizm jest
          zboczeniem (no, dobrze - chorobą), że ci ludzie nie realizują swojej seksualność
          w normalny sposób, to już krzyk. Bo się podważyło święte prawdy politycznej
          poprawności. Bo nie wypada obrażać uczuć, bo należy być tolerancyjnym (hmm,
          ciekawe czy ktoś to rozumie pojęcie tolerancji właściwie:/). Bo trzeba kłapać
          dziobem to, co wszyscy...
          • marychna31 szczurze w sosie 03.06.10, 19:02
            Trochę to zboku tematu ale myślę, że ważne.

            > to już krzyk. Bo się podważyło święte prawdy politycznej
            > poprawności.

            Gdyby tu właśnie chodziło o jakąś "polityczną poprawność" to nie wywoływało by
            to żadnych emocji ale tu chodzi o coś o wiele ważniejszego. Tu chodzi o
            obieranie bardzo konkretnym ludziom człowieczeństwa, poniżania ich, obieranie
            prawa do szczęścia. Kim jest zboczeniec? To ktoś, kto krzywdzi i gwałci, gwałci
            dzieci, kręci filmy pornograficzne z udziałem niemowląt, gwałci zwierzęta. To
            ktoś, kto dopuszcza się zbrodni na innych, krzywdzi. Jak się ma do tego
            nazywanie kogoś, kto zakochał się w kimś własnej płci, zboczeńcem?

            Z pewnością nie raz spotkałaś się z kimś, kto matkę karmiącą dziecko ponad rok,
            choćby na tym forum, nazywał zboczeńcem. Przyjmujesz taka opinię z pełnym
            zrozumieniem i tolerancją? Nazywasz to "nazywaniem po imieniu"? "Odważnym
            wyrażaniem swojego zdania"?

            Czy kogoś kto seksualnie wykorzystuje dziecko nazwałabyś tak samo jak matkę
            pełna miłości karmiącą swoje dziecko piersią? Czy jak robi to ktoś inny, nie
            budzi to twojego sprzeciwu?

            Jest jeszcze inny aspekt tej sprawy. Jak czują się dzieci wzrastające w
            atmosferze homofobii, które któregoś dnia uświadamiają sobie swój
            homoseksualizm? Znam takie dzieci, teraz już dorosłe. To jest wielki,
            niewyobrażalny dramat. A statystyki są nieubłagane. Od wieków, niezależnie od
            tego czy homoseksualizm, jak w starożytnej Grecji sławiony był przez poetów jako
            jedyna forma czystej miłości, czy też karany był obozem koncentracyjnym jak w
            nazistowskich Niemcach, pojawia się w takim samym odsetku wśród ludzi. Każda z
            nas może być matką homoseksualisty.

            To było tak na marginesie a konkretnie w temacie:
            To forum prywatne. Fizula może je prowadzić jak chce. Ze swojej strony moge
            powiedzieć, że wypowiadanie treści jak powyżej niestety odbiera, w moim
            odczuciu, pewną wiarygodność komuś, kto daje wskazówki odnośnie całego modelu
            rodzicielstwa, stosunków panujących w rodzinie (których forma karmienia jest
            integralna częścią). Dla mnie Fizula była pewnym wzorem, wiele czerpałam z jej
            doświadczenia i wiedzy, jak i filozofii życiowej i taka opinia jest dla mnie
            pewną rysą.....


            Co do kasowania. Właściciel forum może podejmować decyzje wedle swego uznania
            ale w mojej opinii to błąd. To jednak brak szacunku dla adwersarza i innych
            uczestników forum. Nie dotyczy to postów łamiących regulamin, obraźliwych,
            obelżywych etc.


            A czy posty nie związane dokładnie z tematyka forum powinny się na nim pojawiać.
            Oczywiście! Wzbogacają forum, czynią je bardziej interesującym. Jak mnie jakiś
            temat nie interesuje to w taki wątek nie wchodzę.
            • klarci Re: szczurze w sosie 03.06.10, 21:32
              znowu się w pełni zgadzam smile

              co do osób wykluczanych społecznie - homoseksualiści, to nie tylko
              ci z parady równości - to też ci, którzy popełniają samobójstwa, jak
              zresztą spory procent grup mniejszościowych, bo nie radzą sobie z
              walką ze zrozumieniem ludzkim.
              i teraz zastanawiam się, jak się ma do tego Bóg, religia itp.
              przecież nasz kochany papież uczył nas szacunku do każdego
              człowieka, bez wyjątku, zachecał do pomocy, a nie poniżania, prosił
              o miłość i tolerancję. dlatego jak słucham pewnych (dla mnie odłamów
              religijnych) grup, to mi wstyd, że wszystcy nazywają się katolikami.
              wszyscy grzeszymy, nikt z nas nie jest idealny. ale chodowanie w
              sobie i przekonywanie innych, do potępiania ludzi, nie robiących
              nikomu krzywdy, coż .... sad smutno mi sad
              • gfizyk Re: KK wobec homoseksualizmu 03.06.10, 22:28
                Wydaje mi się, że już dość dokładnie określiłem swoje stanowisko w kwestii
                homoseksualizmu.
                Oczywiście, że toleruję i szanuję osoby o takich skłonnościach.
                Jednak czynności homoseksualne nie są dla mnie normą.
                Przecież osoba o takich skłonnościach nie musi się im poddawać.
                Ktoś napisał, że jest to zdanie moje, albo Fizuli, a nie KK.
                Cytat z listu biskupów KK o duszpasterstwie osób homoseksualnych.
                "Jednakże słuszna reakcja na niesprawiedliwości popełniane wobec osób
                homoseksualnych w żadnym razie nie może prowadzić do twierdzenia, że
                predyspozycje homoseksualne nie są moralnie nieuporządkowane."
                Tutaj link do całego listu:
                www.odwaga.oaza.pl/pedefy/listdobiskup.pdf
                tak więc - nie nazwałbym osoby homoseksualnej "zboczeńcem", ale ale czynności
                homoseksualne mogę nazwać zboczeniem. To, że toleruję takie osoby, nie oznacza
                że jestem zwolennikiem legalizacji takich związków, a już tym bardziej
                pozwolenia na adopcję dzieci.
                Nie potępiam tych ludzi, sam jestem grzesznikiem. Faktem jest jednak, ze
                poddawanie się czynnościom homoseksualnym jest grzechem.

                Ten sam post wklejam również do wątku o "kobiecości". Być może warto przeczytać
                i zapoznać się ze stanowiskiem KK, zanim ktoś napisze, czy to piszę ja, Fizula
                lub inni - nie jest stanem faktycznym w nauce KK?

                Przy okazji co w temacie KK a homoseksualizm mówi cytowane przez część z Was
                Wikipedia:
                pl.wikipedia.org/wiki/Religie_a_homoseksualizm
                polecam lekturę.
                pozdrawiam
                G.
                • klarci Re: KK wobec homoseksualizmu 04.06.10, 00:47
                  jak już pisałam wcześniej, wiem trochę skąd się bierze
                  homoseksualizm z bardzo poważnych publikacji, więc nikt mnie nie
                  przekona, że to zboczenie - tym bardziej, że nikomu nie dzieje się
                  krzywda, poza samą tą osobą, w przypadku wykluczenia społecznego!

                  ja tam nie wnikam, kto i dlaczego nazywał ich zboczeńcami - po
                  prostu nie milczę, w sytuacji, kiedy kogoś się obraża.
                  tak jak nie pozwalam obrażać matek karmiących 3 lata - to ich
                  osobista sprawa i nikomu nic do tego.
                  także jestem przeciwna małżeństwom homoseksualnych, chociaż za
                  jakimiś uregulowaniami prawnycmi - bo są pary żyjące ze sobą całe
                  życie i nie mające prawa do spadku, decyzji o pochówku itp.
                  jestem stanowczo przeciwna adopcji, chociaż ze znanych mi badań
                  wynika, że nie ma różnicy w rozwoju intelektualnym i emocjaonalnym
                  między dziećmi wychowywanymi przez takie związki, a związki
                  heteroseksualne. i nie ma zwiększonego odsetka dzieci
                  homoseksualnych.
                  ale dla mnei też rodzina to kobieta + mężczyzna + dzieci i nie
                  jestem w stanie tego przełamać. poza tym sama natura wymyśliła to
                  tak, że muszą być dwie osoby różnej płci, żeby powstało dziecko, nie
                  bez kozery.
                  każdy ma prawo mieć swoje poglądy i nic mi do tego, jak ktoś odbiera
                  homoseksualistów, ja jedynie apelowałam o nie obrażanie nikogo.

                  widzę, że osiądnelismy względny konsensus smile
                  pozdrawiam smile
                • marychna31 Re: KK wobec homoseksualizmu 04.06.10, 10:54
                  >Jednak czynności homoseksualne nie są dla mnie normą.

                  O matko - "Czynności homoseksualne"! Normalne okazywanie sobie miłości i
                  czułości dwojga zakochanych ludzi nie sa normą? Czy jeśli dwoje zakochanych
                  ludzi, choćby i tej samej płci, trzyma się za ręce patrząc w gwiazdy to nie
                  norma, to grzech? A jesli jeden drugiego pogładzi po włosach, pocałuje w rękę,
                  trzyma za rękę gdy ten jest chory, kupi mu płytę z ulubiona muzyką, nazbiera
                  bukiet stokrotek etc. to takie straszne odstępstwo od normy? Grzech?

                  Homoseksualiści zakochują się tak jak heteroseksualiści. Tak samo okazują sobie
                  miłość i czułość. Seks jest ich naturalną konsekwencją. To nie są jakieś
                  zbrodnicze praktyki.

                  I jeszcze jedno. KK bardzo lubi się powoływać na "Prawo naturalne". Określony
                  procent homoseksualistów towarzyszy ludzkości od jej zarania. Gdyby nie było
                  homoseksualistów byłoby to nienaturalne, sprzeczne z istniejącym porządkiem
                  naturalnym. Jakie jest moralne uzasadnienie wykluczanie tych osób ze
                  społeczeństwa, ostracyzmu wobec nich, pogardy, braku akceptacji ich wyborów?
                  Czym to grozi heteroseksualnej części ludzkości?
                  • gfizyk Re: KK wobec homoseksualizmu 04.06.10, 16:07
                    Marychna - opanuj emocje.
                    Przeczytaj link, który zamieściłem.
                    Jest to dla mnie grzech i nie jest naturalne. Mam prawo tak uważać, i bardzo Cię
                    proszę o respektowanie tego prawa.
                    Ja tobie nie każę zmieniać swoich poglądów.
                    Przecież wiele innych czynności towarzyszy nam od początku świata i nikt nie
                    mówi, że są one naturalne.
                    Sugeruję - więcej tolerancji dla poglądów.
                    • marychna31 Re: KK wobec homoseksualizmu 09.06.10, 18:32
                      Z całego serca przepraszam jeśli nadmiar moich emocji cie uraził. To nie
                      dlatego, że lubie sie kłócić i nie szanuje innych ludzi. To dlatego, że jestem
                      przekonana, że sa ludzie którym dzieje się wielka krzywda i trzeba zdecydowanie
                      stawać w ich obronie.

                      Uważam to po prostu za swój obowiązek.
                      • marychna31 ps 09.06.10, 18:36
                        A jeszcze dzisiaj znalazłam to:
                        wyborcza.pl/1,75476,7988379,Dwie_homoseksualne_mamy_lepsze_niz_mama_i_tata_.html
                        Tzn. jeśli się martwicie z Fizula, że dwie mamy gorzej wychowują swoje dzieci to
                        juz nie musicie smile
                        • gfizyk Re: ps 09.06.10, 21:52
                          Cóż Marychna - próbka badana - nie rzuca na kolana. 78 osób badanych.
                          Dla mnie żaden wynik.
                          Ale cóż - wyborcza już pracuje nad reklamą. Tak to odbieram. Nic nie znaczący
                          artykuł biorąc pod uwagę statystykę, ale w jasno obranym przez GW kierunku.
                          Ale to zupełnie nie ten temat.
                        • fizula Re: ps 09.06.10, 23:15
                          > Tzn. jeśli się martwicie z Fizula, że dwie mamy gorzej wychowują swoje dzieci t
                          > o
                          > juz nie musicie smile

                          Tak, zwłaszcza chłopców wychowają na milutkie grzeczniutkie dziewczynki (to
                          między innymi wynika z tych badań), a dziewczynki na młodsze pokolenie lesbijek.
                          Oczywiście inteligentnych. To dopiero wychowanie. Ja poproszę ciąg dalszy tego
                          badania za lat 10- jak się potoczyły losy tych dzieci.

                          Ja proponuję inną alternatywę, do której dziś się przyłączyłam:
                          www.mamaitata.org.pl/index.php?option=com_petitions&view=petition&id=36
                        • gfizyk Re: ps 10.06.10, 23:07
                          Witam,
                          Marychna - proszę bardzo - kilka szczegółów n/t badania linkowanego przez Ciebie.
                          Może skłoni do refleksji:
                          www.fronda.pl/news/czytaj/czy_lesbijki_naprawde_sa_najlepszymi_matkami
                  • fizula Re: KK wobec homoseksualizmu 04.06.10, 16:27
                    marychna31 napisała:

                    > >Jednak czynności homoseksualne nie są dla mnie normą.
                    >
                    > O matko - "Czynności homoseksualne"! Normalne okazywanie sobie miłości i
                    > czułości dwojga zakochanych ludzi nie są normą?

                    No właśnie normą nie tylko nie jest, ale też być nie powinno. Normalne w
                    stosunkach damsko-damskich lub męsko-męskich jest okazywanie sobie przyjaźni,
                    relacja przyjacielska lub siostrzana, braterska, a nie erotyczna. Dlatego
                    właśnie homoseksualizm jest chory i wręcz okropny (żeby nie użyć dużo
                    trafniejszych określeń, które wydają mi się bardziej adekwatne).
                    Bardzo to smutne dla mnie, że przesiąkłyście tak bardzo homoseksualną propagandą.
                    Według mnie nie jest tak, że homoseksualiści nikomu nie szkodzą: szkodzą całemu
                    społeczeństwu. Zwłaszcza przez to, że homoseksualizm często zaczyna się od
                    uwiedzenia nieletnich (i dzięki nim tacy nieletni poszerzają grono
                    homoseksualistów). Chyba, że żyją w czystości- wtedy nikomu nie szkodzą.
                    Wątek coraz bardziej zaczyna się nadawać do skasowania, ponieważ coraz bardziej
                    odbiegacie od tematu. Nie ja zaczynałam to odejście. Co więcej w innym wątku
                    taktownie nie przytaczałam danych- bo jak ktoś nie chce, to i tak ich nie
                    przyjmie. I będę się tego trzymać. Jak powiedziałyście- prawda sama się
                    obroni.Co więcej prawda sama wyjdzie na jaw- jak nie teraz to za kilkanaście,
                    kilkadziesiąt lat lub w jeszcze innym czasie.
                    • klarci Re: KK wobec homoseksualizmu 05.06.10, 01:12
                      fizula napisała:

                      > trafniejszych określeń, - chyba się przejęzyczyłaś, może i
                      mocniejszych, ale jak widzisz, nie trafniejszych

                      Zwłaszcza przez to, że homoseksualizm często zaczyna się od
                      > uwiedzenia nieletnich (i dzięki nim tacy nieletni poszerzają grono
                      > homoseksualistów). - przepraszam, a skąd to wiesz, masz jakieś
                      osobuste doświadczenia? bez urazy, ale wypowiadanie się o jakiejś
                      gupie, nie znajac jej - bo rozumiem, że nie obracasz się w takich
                      kręgach, jest niestosowne, po prostu
                      i ze smutkiem stwierdzam, że nie wiesz co to homoseksualizm, skoro
                      piszesz, że człowiek się nim staje, bo ktoś go namówił, zachęcił.

                      ehh, szkoda już słów, smutne, to jest sad
                      • gfizyk Re: KK wobec homoseksualizmu 05.06.10, 01:24
                        nikt ci nie broni mieć własne zdanie. Ale na jakiej podstawie zdanie innych
                        określasz jako głupie? Sugeruję zastanowić się nad swoimi wypowiedziami.
                        O wielu rzeczach można dyskutować, ale jeżeli ocenia się wypowiedzi innych, to
                        przestaje to być dyskusja.
                        W imię tej tolerancji, na którą się powołujesz - pozwól mieć innym zdanie
                        odmienne niż twoje.
                        A co do znajomości tematu - poziom wiedzy zazwyczaj jest na podobnym poziomie.
                        Inne są tylko źródła - najczęściej z internetu i prasy. Zależy czy źródło jest
                        bardziej niezależne, bardziej z prawa lub bardziej z lewa.
                        A co do podatności na wpływy - w psychologii jest jasno określone, że osoba
                        młoda, niedojrzała emocjonalnie i nie tylko emocjonalnie o wiele łatwiej ulega
                        wpływom otoczenia. W zależności od usadowienia go w pewnym środowisku -
                        środowisko wpłynie na niego. Tylko wyjątki o bardzo silnej osobowości pozostaną
                        sobą. Logicznie myśląc młodzi ludzie mający kontakt ze środowiskiem
                        homoseksualistów mogą kształtować się w tym kierunku, chociażby poprzez
                        ciekawość, chęć doświadczenia czegoś nowego itd.
        • klarci Re: Doprecyzowuję to forum od lat 6 01.06.10, 23:58
          skoro tak, to w nazwie forum wpisz, że nie jest to froum dla matek
          DKP, tylko Twój prywatny rezerwat, a najlepiej zamknij forum.
          ja tu weszłam po cenne rady, które już po kilku dniach uzyskałam, za
          co jestem wdzięczna smile, ale zamykanie komuś ust, bo ma inne poglądy,
          kaskowanie wątków, albo co najgorsze obrażanie (przykładm, można nie
          lubić homoseksualistów i to oficjalnie mówić - to nie karalne, ale
          nazywanie ich dewiantami już tak).
          innych sytuacji nie znam, a nie chce mi się czytać wszystkich
          wpisów, bo mam kupę roboty, więc się więcej nei wypowiem.

          aha, no i jak wolność słowa, to chyba wszyscy, czyż nie suspicious, chyba,
          że gościom w domu zabraniasz wypowiadać swoje poglądy - a przykład z
          tytoniem, to słabe porównanie, ja bym raczej przytoczyła bajkę o
          kwoce sad
          pozdrawiam smile
          • andalu Re: Doprecyzowuję to forum od lat 6 02.06.10, 01:17
            hmm, ja sie przewaznie nie mieszam do takich watkow. dopoki sa podpisane,
            wszystko OK. jak mnie temat nie interesuje, nie wchodze. i nie wazne czy forum
            jest o hodowli marchewek a widze watek o podrozy na ksiezyc.a jak juz wchodze i
            cos mnie bulwersuje, moge ponarzekac mezowi na czym swiat stoi albo sie zebrac i
            napisac, ale jak juz napisze, to potem nie
            moge miec pretensji, ze taki watek istnieje - sama go uzyznilam!!!

            Generalnie uwazam ze kazdy ma prawo do swojego zdania dopoki sposob, w jaki je
            wypowiada, jest pelen szacunku do drugiej osoby.(nawet jesli jest to zlosliwy
            komentarz, mozna to jakos pogodzic z szacunkiem, niektorzy to potrafia).

            Postanowilam sie odezwac bo:
            - bardzo cenie to forum, ogromnie mi pomoglo i duzo sie tu nauczylam
            - uwazam ze inne, nie-piersiowe tematy nas wszystkich wzbogacaja, a dopoki sa
            podpisane i nie jest ich za duzo, nie ma problemu, mozna nie wejsc jak sie nie
            ma ochoty czytac o czyms innym niz DKP i pokrewne
            - NIEMNIEJ, jest cos czego nie rozumiem: dlaczego admini az tak ostro kasuja
            posty i banuja uzytkownikow? Ja wiem, kochani, macie do tego prawo, ale...jakos
            tak glupio sie czyta potem dany watek, gdzie tylko z wypowiedzi innych mozna sie
            domyslic, ze cos zostalo wykasowanego. Dopoki ktos ewidentnie nie bluzni, nie
            obraza, nie spamuje...nie lepiej go zostawic? Fizulo bardzo cie cenie i w bardzo
            wielu kwestiach sie z Toba zgadzam, ale jakos tak nie umiem zrozumiec pewnych
            Twoich decyzji. Np. w watku o niepoprawnej kobiecosci pojawila sie kwestia
            homoseksualizmu. Po burzy jaka to wywolalo, oznajmilas ze to nie ma nic
            wspolnego z tematem watku i ze bedziesz kasowac wypowiedzi, ktore beda do tej
            kwestii wracac. Ja rozumiem ze moze Cie bolec, jak ktos pisze jest to tylko
            opcja na rynku orientacji seksualnych itd. Ale coz, tak to jest, ludzie maja
            rozne opinie. Co probuje powiedziec to to ze zaczynajac jakis watek nie zawsze
            da sie scisle kontrolowac jaka droga on pojdzie. Oczywiscie calkowite off topiki
            sa naganne, ale pewne kwestie sa ze soba zwiazane i nie da sie sztywno oddzielic
            granic. Jesli zaczynami mowic o kobiecosci, moze pojawic sie kwestia
            homoseksualizmu, wcale sie to nie ma jak piernik do wiatraka, jakies powiazanie
            jest. Teraz cala sztuka polega na umiejetnosci kulturalnego prowadzenia rozmowy.
            Jesli sie nie udaje, faktycznie moze i trzeba temat uciac, hmm nie wiem, to
            trudne. Niemniej no nie wiem, rozwazcie prosze czy naprawde jest potrzebne tak
            ostre kasowanie?? Czy nie jest tak ze prawda i tak sie obroni? Wezcie pod uwage
            ze czytaja was nie tylko te osoby co pisza. Ja czesto sie gubie jak czytam a tu
            nagle ktos pisze ze jego ostatnia wypowiedz zostala skasowana. czuje sie
            niepewnie. a co jesli ja tez sie napoce nad jakas wypowiedzia a ona na drugi
            dzien zniknie? hmmm... Nie wiem moze to wydumany problem, ale rozwazcie go
            troche. Pisze "Wy" bo nie do konca wiem jaki jest uklad z administrowaniem
            forum, rozumiem ze administratorow jest wiecej niz 1.

            Dodam ze pisze to wszystko bardzo na spokojnie i z duza doza serdecznosci
            skierowana do wszystkich stron konfliktu smile

            aha, no i nie jest troche tak, ze jest to forum prywatne, ale "wystawione na
            widok i uzytek publiczny"? tzn. ze tak to juz jest, ze zbiora sie ludzie roznych
            wyznan, pogladow itd. i wlasciciel nie do konca bedzie mial nad wszystkim kontrole.

            zarzucacie Fizuli stronniczosc i ze chce tu tylko takich co mysla jak ona. Ale
            wy tez jej nie dajecie prawa do jej opinii. Popatrzcie na to z boku: dopoki wy
            (nie kieruje sie do nikogo konkretnego, uzywam tego tylko jako przykladu,
            naprawde!) piszecie ze homoseksualizm powinien byc akceptowany spolecznie, a
            homoseksualisci miec prawo do adopcji czy nawet rozrodu wspomaganego, uwazacie
            ze nikogo nie obrazacie takim pogladem (podczas gdy jednak kogos tam oburzacie).
            ale jak fizula zjawia sie i mowi ze takiego prawa miec nie powinni i ze
            homoseksualizm jest wbrew naturze, jestescie oburzeni ze obraza mniejszosci
            seksualne. czyli obie strony sa zbulwersowane, ale tylko Wy ja oskarzacie o brak
            tolerancji.
            Tylko ze wiem ze Fizula np. nie chce zeby tu sie pisalo o antykoncepcji i
            teoretycznie nie o tym jest temat forum, ale jednak na takie watki pozwala.

            Przepraszam, pisze troche chaotycznie bo juz pozno i zmeczonam.
            chcialam tylko pokazac ze to forum nie wydaje mi sie otwarte tylko na ludzie
            myslacych po "fizulowemu".

            Zyjemy chyba po prostu w czasach, kiedy bardzo draznia zdecydowane poglady
            religijne.
            Jestem pewna, ze jesli jakas mama ateistka zalozy watek "jak moj ateizm pomaga
            mi w karmieniu lub byciu lepszym czlowiekiem", fizula by go nie skasowala.
            Naprawde nie widzicie ze nie trzeba byc wierzacym zeby tu byc?
            Inna sprawa ze nie ma sie ochoty byc jak Cie ciagle kasuja...

            Jeszcze raz przepraszam za chaos wypowiedzi, najwyzej jutro bede prostowac.

            Pozdrawiam wszystkich mocno!!!Dobranoc!
            • ciociacesia andalu 02.06.10, 08:23
              podpisuje sie pod tobą smile
              z tym, ze ja to nawet to kasowanie jestem w stanie zrozumiec. moze dlatego ze ja
              na roznych forach juz od jakis 10ciu lat. w miedzyczasie na forum lmm i
              katolika. tam to sie dzialo dopiero smile
            • gfizyk Re: Doprecyzowuję to forum od lat 6 02.06.10, 08:53
              Andalu - celem wyjaśnienia - osoby który dostały bana nie otrzymały
              go za "poglądy", tylko za obrażanie innych. Jeżeli chodzi o
              statystykę, to tylko jedna, może dwie osoby otzrymały bana po tej
              dyskusji, ale TYLKO i wyłacznie na własne życzenie.
              Co do skasowanych postów - być może po ochłonieciu i ponownym
              przeczytaniu posty mogłyby zostać przywrócone...
              Tak szczerze - to takich postów też mogłobyć kilka-kilkanaście.
              Więc nie róbmy z igły widły wink
              G.
              • andalu Re: Doprecyzowuję to forum od lat 6 02.06.10, 10:16
                gfizyk no widzisz, moze bylo takich wypowiedzi tylko kilka-kilkanascie, ale przez to ze juz ich NIE MA, a osoby ktorych wypowiedzi skasowano glosno sie oburzaja, sprawia to wrazenie jakiejs grubszej akcji ciecia. i ja potem nie wiem czy oburzaja sie slusznie czy jednak kogos mocno obrazili. a jakby wypowiedz zostala, to by resta czytajacych sama ocenila, czy cham i prostak czy tylko ktos lekko wzburzony wink
                i wiecie, na innych forach na ktorym jestem (zagranicznych) panuje zwyczaj wysylania do osoby ktorej posta sie kasuje, prywatnej wiadomosci z wyjasnieniem dlaczego sie jej wypowiedz kasuje. wtedy ta osoba moze sie ustosunkowac albo zedytowac swoja wiadomosc zeby nie byla obrazliwa.
                a co do banow na zyczenie, asjula np. glosno sie upomina ze o to nie prosila. nie bronie jej, uwazam ze przesadza z wycieczkami osobistymi w zycie prywatne fizuli, ale moze wystarczylaby prywatna wiadomosc z prosba o lepsze maniery? (nie upieram sie ze mam racje, niew znam sprawy w 100 procentach, tak sie tylko zastanawiam.)

                pamietacie jakie odczucia wywolywala cenzura za komuny? pomyslcie czy wszytskie posty zostaly wykasowane z rzeczywiscie waznych powodow czy moze jednak Was ponioslo? tak to jest w emocjonujacych debatach, ja nikogo tu nie osadzam tylko sie zastanawiam czy nie daloby sie sytuacji troche poprawic smile

                jak zwykle serdecznie pozdrawiam smile
                • gfizyk Re: Doprecyzowuję to forum od lat 6 02.06.10, 11:50
                  Andalu - nie będę cytował korespondencji z asjula na PW.
                  Zapewniam Cię, że było tam jeszcze więcej osobistych wycieczek -
                  konkretnie pod moim i Fizuli adresem. W zasadzie określenie osobista
                  wycieczka to bardzo mało. Były tam określenia chamskie i złośliwe.

                  Informację o banie otrzymała.

                  Co do usuwania postów - w wolnej chwili na spokojnie przejrzę.
                  Nie wykluczam, że niektóre zostały zinterpretowane w niewłaściwy
                  sposób i zbyt emocjonalny.
                  Co do wysyłania informacji - kiedyś tak robiliśmy. Ale zaczynała się
                  często dyskusja, która przechodziła na grunt PW.
                  Jeżeli ktoś ma ochotę zapytać z jakiego powodu usunięto post - to
                  albo pisze na forum - np kamilkamama, albo może zapytać na @.

                  Wydaje mi się, że wyjaśnienia są w miarę.

                  Pomijam oczywiście usuwanie postów oraz bany autorstwa "offki"
                  czy "gazeta_mi_placi", które miały za zadanie tylko i wyłącznie
                  obrażanie osób tutaj piszących (nie tylko Fizuli).

                  pozdrawiam
                • gfizyk Re: Doprecyzowuję to forum od lat 6 02.06.10, 22:04
                  Obiecałem, znalazłem chwilę i podam trochę statystyk.
                  Niektóre forumki twierdza, że odbyły się "czystki" w tym miejscu.
                  Oceńcie same:
                  W wątku bieżącym zostało skasowane 4 posty:
                  1- Fizuli,
                  1- z wycieczką personalną lacitadelle,
                  2- obrażające wszystkich tutaj piszących.
                  pozostało postów 60, czyli usunięto 4 z 64,

                  W Wątku o ustawie:
                  zostały skasowane 2 posty Asjula1 będące personalnymi złośliwościami albo wręcz
                  chamskimi wypowiedziami pod adresem właścicielki forum oraz moim.
                  pozostało 71, więc 2 z 73.
                  Żaden inny post nie został usunięty.

                  Watek z gratulacjami z okazji 30 000 postów
                  usunięte 3 złośliwe posty Asjuli1, oraz przy okazji post hkamy, ponieważ odnosił
                  się (negatywnie zresztą) do wypowiedzi usuniętej.
                  pozostało 7, czyli usunięto 4 z 11

                  Prośbę o niepodpisywanie sprzeciwu do ustawy usunięto w całości, i wyjaśniono
                  przyczynę,

                  W wątku o kobiecości:

                  usunięto
                  1 post Asjula1 - personalna wycieczka - akurat do mnie,
                  post bazi8 - nic nie wnoszące pożegnanie.

                  ponadto usunięto pierwotnie jeszcze jedną wycieczkę personalną do Fizuli
                  autorstwa Asjuli1. Jednak po zastanowieniu - przywróciłem go - niech jej słowa
                  świadczą o niej.
                  Oprócz tego usunięto 4 posty - (Verdany, basiak36 i dordulki).
                  Były to głosy w sprawie homoseksualizmu. Co prawda Verdana traktuje wszystkie
                  opinie różne od jej, jako bzdury, ale ponieważ nie byliśmy konsekwentni i nie
                  wywaliliśmy wszystkich postów n/t homoseksualizmu - przywróciłem powyższe
                  wypowiedzi.
                  Reasumując - pierwotnie z tego wątku wywalono 7 postów. Czy to dużo? Nie wiem. 5
                  z nich przywrócono.

                  W sumie usunięte zostały tylko 12 postów - głównie wycieczki personalne i
                  chamskie komentarze (10 sztuk) oraz post Fizuli i hkamy (opisana sytuacja powyżej).

                  Być może zbyt drobiazgowo się rozpisałem, ale lubię jasne sytuacje. Jeżeli ktoś
                  zarzucał czystki i wielkie wywalanie postów, to chyba sam stwierdzi, że to zbyt
                  duże słowa.

                  pozdrawiam
                  G.
                  • andalu Re: Doprecyzowuję to forum od lat 6 03.06.10, 00:38
                    a gdzie moge przeczytac o przyczynie wykasowania calego watku o ustawie? kurcze szkoda, ciekawie sie czytalo mimo wszystko. duzo niezgody tam bylo, ale jak to mawiala moja dawna kolezanka, tam gdzie nie ma klotni tam nie ma ludzi (czy jakos tak). takie czytanie cudzych starc i wymiany pogladow jest bardzo pouczajace, padly przyklady z wielkiej brytanii, szwecji itd. nie o to chodzi aby wszyscy sobie przyklaskiwali, ale tez o to ze osoby tylko czytajace, a nie uczestniczace w dyskusji, mogly sie o wielu rzeczach dowiedziec i wlasnym rozumem posluzyc sie w decydowaniu przy ktorej opcji stanac (poprzec/potepic ustawe).

                    Napracowaliscie sie wszyscy sporo klepiac w klawiature na tamtym watku, nie szkoda go?? taka jest moja opinia, mi czytanie go pomoglo pare rzeczy przemyslec. Pamietajcie ze to forum to nie tylko ci co pisza, to takze rzesze cichociemnych czytelnikow smile))

                    dzieki za info o tych wykasowanych postach, widzisz, o to mi wlasnie chodzilo, ze jak ich juz nie bylo, oburzenie ich zniknieciem wyrazone przez niektore osoby sprawialo wrazenie, jakby tego bylo duzo wiecej. Dlatego sie tak na glos zastanawialam, czy nie lepiej jednak nie kasowac i niech kazdy sam oceni. ale oczywiscie posty ewidentnie chamskie out.

                    No nic, miejmy nadzieje ze jakos sie nauczymy kulturalnie klocic (bo naprawde, fora gdzie wszyscy sie ze soba zgadzaja sa taaaakie nudne wink).

                    I prosze, nie kasujcie zbyt szybko kontrowersyjnych tematow!!!Dodaja zycia temu forum smile a jak ktos nie chce to niech kurcze nie czyta/nie pisze!

                    I podkreslam ze ja zupelnie bez nerwow to wszystko pisze smile
                      • gfizyk Re: Doprecyzowuję to forum od lat 6 03.06.10, 14:05
                        Wątek o ustawie jest.
                        Pojawił się wątek - apel kamilkamamy o niepodpisywanie protestów do ustawy.
                        Kamilkamama zapytała o powód i został wyjaśniony w kolejnym wątku (Do Fizuli).
                        Dodam tylko, że bez sensu jest tworzyć dodatkowe wątki, kiedy jeden jest aktywny
                        i świeży (tak jak miało to miejsce w wątku "o ustawie")
                        Po drugie - łatwo wywnioskować, że właścicielka forum nie jest zwolenniczką
                        ustawy w tej formie. Więc zamieszczanie takiego apelu, było trochę ... nie na
                        miejscu.
                • klarci Re: Doprecyzowuję to forum od lat 6 03.06.10, 00:24
                  andalu napisała:


                  > i wiecie, na innych forach na ktorym jestem (zagranicznych) panuje
                  zwyczaj wysy
                  > lania do osoby ktorej posta sie kasuje, prywatnej wiadomosci z
                  wyjasnieniem dla
                  > czego sie jej wypowiedz kasuje. wtedy ta osoba moze sie
                  ustosunkowac albo zedyt
                  > owac swoja wiadomosc zeby nie byla obrazliwa.

                  fajny pomysł smile

                  • gfizyk Re: Doprecyzowuję to forum od lat 6 03.06.10, 14:00
                    już pisałem -
                    1. jeżeli osoba jest zainteresowana powodem wykasowania postu - zawsze może zapytać,
                    2. bardzo często powód wykasowania postu jest podany w następnym poście,
                    3. przed trollami się nie tłumaczymy wink
                    4. Osoba zbanowana (poza dwoma trollami) informację otrzymała na PW.

                    myślę, że wyjaśniłem.
                    • andalu Re: Doprecyzowuję to forum od lat 6 03.06.10, 15:47
                      gfizyk napisał:

                      > już pisałem -
                      > 1. jeżeli osoba jest zainteresowana powodem wykasowania postu - zawsze może zap
                      > ytać,
                      > 2. bardzo często powód wykasowania postu jest podany w następnym poście,
                      > 3. przed trollami się nie tłumaczymy wink
                      > 4. Osoba zbanowana (poza dwoma trollami) informację otrzymała na PW.
                      >
                      > myślę, że wyjaśniłem.

                      Wyjasniles, wyjasniles, dziekuje smile faktycznie, jesli kasuje sie naprawde tylko
                      te niegrzeczne posty i zaraz sie w danym watku podaje info o tym, np. "wlasnie
                      wykasowalem/am jeden watek pani X z godz. 14:33 poniewaz naruszyl powaznie
                      regulamin forum", nie mozna prosic o wiecej smile

                      a co do watku o niepodpisywaniu ustawy, musialam go przeoczyc i dlatego czytajac
                      w pospiechu zrozumialam ze chodzi o watek o ustawie.

                      Dziekuje bardzo za ustosunkowanie sie do moich upierdliwych pytan wink

                      Faktycznie te wszystkie srogie glosy o podlej i wrednej cenzurze byly na wyrost.
    • z_lasu Jednak muszę... 06.06.10, 16:32
      Pożegnałam się wprawdzie, ale jako założycielka wątku czuję się w
      obowiązku przypomnieć jaka jest jego geneza.

      Bo po przeczytaniu tej dyskusji wyłania się obraz ucięmiężonych
      założycieli i administratorów forum, którym agresywne i
      nietolerancyjne forumowiczki zabraniają głoszenia swoich poglądów
      religijnych, pisząc na forum chamskie posty, które trzeba kasować,
      bo obrażają interlokutorów. Myślałam, że nie będę musiała tego pisać
      aż tak dosłownie, ale widząc kierunek dyskusji czuję się zmuszona.
      Otóż nikt tutaj nie napisał, że "katolicy to zboczeńcy dopuszczający
      się przemocy względem dzieci" ani nawet nic zbliżonego w swojej
      wymowie. Tymczasem założycielka "była łaskawa" wyrazić się w ten
      sposób o pewnej grupie osób i jej posty nadal wiszą. Cała awantura
      nie jest skutkiem opublikowania takich czy innych poglądów
      religijnych czy też poglądów na temat pewnych rozwiązań prawnych
      (jak małżeństwa homoseksualne), a skutkiem opublikowania wypowiedzi
      agresywnych, bez wątpienia obraźliwych i oczerniających pewną grupę
      ludzi.

      Przykład z dymem papierosowym uważam za chybiony. To raczej
      przypomina sytuację, gdy ktoś mnie zaprasza, a potem wychodzi z
      częścią gości do innego pokoju by tam obrzucać błotem mnie i moich
      bliskich, a gdy próbuję zaprotestować mówi "Ale co Ci chodzi?
      Przecież nie musisz wchodzić do tego pokoju. Możesz sobie posiedzieć
      w sąsiednim". Po czym gospodarze są zdziwieni, że zaproszony
      wcześniej gość potraktowany w ten sposób wychodzi trzaskając
      drzwiami z deklaracją, że jego noga tu więcej nie postanie.

      I nie pojmuję wypowiedzi "nie musisz wchodzić do wątku". Do wątków
      religijnych nie muszę i nie wchodzę, jak wiele osób do niedawna tu
      obecnych. To nie jest moja sprawa. Ale pełne nienawiści oczernianie
      innych ludzi jest zawsze moją sprawą. Jak sąsiad będzie katował
      dzieci to też nie MUSZĘ interweniować. Uważam jednak, że stawanie w
      obronie tych, którzy bronić się nie mogą jest miarą mojego
      człowieczeństwa.
      • fizula Re: Jednak muszę... 07.06.10, 12:23
        Z-lasu, owszem nazwałam sprawę po imieniu nazywając homoseksualistów
        zboczeńcami, ale potem przeprosiłam, skoro to tak bardzo uraża Was. Skoro tak
        bardzo Was to boli i dotyka, nie będę używać tego słowa ze względu na jego
        konotacje emocjonalne. Jak długo mam się bić w piersi, żebyście zechciały to
        zauważyć? Za poglądy przepraszać nie będę. Za to, że może niefortunnie je
        wyraziłam już przeprosiłam i proszę o wybaczenie.
        Wcale nie jest jednak tak jak głosisz, że nienawidzę homoseksualistów- dlaczego
        miałabym tak robić???? Kościół Katolicki nazywa grzech grzechem (m.in.
        zachowania homoseksualne), ale ma miłość i miłosierdzie dla grzeszników. Ja też
        się staram być wierna temu wezwaniu do miłości (jak widać nie zawsze mi to
        wychodzi).
        Z Katechizmu KK: "Tradycja, opierając się na Piśmie Świętym, przedstawiającym
        homoseksualizm jako poważne zepsucie, zawsze głosiła, że "akty homoseksualizmu z
        samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane". Są one sprzeczne z prawem
        naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. nie wynikają z prawdziwej
        komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły być
        zaaprobowane"
        a równocześnie:
        "Osoby homoseksualne są wezwane do czystości (...) do doskonałości
        chrześcijańskiej".

        A więc brak aprobaty dla grzechu nie oznacza odrzucenia grzesznika.
        Pisząc o tej sprawie w wątku o kobiecości zauważyłam tylko, że związki
        lesbijskie są głęboko niezgodne z planem Bożym. Według mnie jest to jakieś
        ogromne głębokie pęknięcie zranienie kobiety w samej jej kobiecości. Nie widzę
        powodu, by ukrywać, że uważam inaczej.
        Niektóre z Was mają inne zdanie- ok. Rozumiem to, nie przekonuję nikogo na siłę-
        ale czy to powód, żeby wszczynać awanturę i wychodzić trzaskając drzwiami?
        Skoro podsłuchujesz rozmowę, która nie jest dla Twojego ucha- nie dziw się, że
        nie wszystko będzie Ci się w niej podobać. Ja nikogo nie obgadywałam, jak
        insynuujesz, a mówiłam o pewnych oczywistościach dla mnie (dla Was jak widać-
        nie). Muszę mieć pewne rozeznanie w tej kwestii, chociażby po to, żeby umieć
        przedstawić to swoim dzieciom. Ja w każdym bądź razie nie zamierzam ich
        wychowywać w duchu pochwały dla homoseksualizmu.
        W każdym bądź razie dyskusja ta jest dla mnie znacząca- widzę, że rozmawianie o
        kobiecości jest naprawdę bardzo potrzebne i nie jest obojętne czym ona jest ani
        nie jest to wyłącznie kwestia subiektywnych odczuć.
        Jeśli uważasz, że źle Wam radzę w kwestiach karmienia- to uważam za słuszne
        Twoje odejście, ale jeśli dobrze- to opieranie się wyłącznie na jednym wątku...
        hmmm.
        Nie musimy mieć tej samej wizji kobiecości i poglądów- ale to nie znaczy, że nie
        możemy wspólnie tworzyć tego forum i wzajemnie sobie pomagać.
        Przekreślanie mnie i mojego forum i zniechęcanie innych do niego wyłącznie z
        powodu moich poglądów uważam za dyskryminację ;oP
          • fizula Re: Jednak muszę... 08.06.10, 09:06
            klarci napisała:

            > co do grzeszników:
            > 'kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień' suspicious

            Oczywiście, że jestem grzesznikiem. Nigdy nie pisałam nic innego- zawsze
            pisałam, że nie jestem nawet zbyt dobrą mamą. Dlatego muszę wciąż poszukiwać
            dróg łagodności i źródeł cierpliwości, i miłości względem moich dzieci.
            Co nie znaczy, że mam domagać się tolerancji dla moich grzechów. Pan Jezus potem
            powiedział do jawnogrzesznicy:
            "Idź i od tej pory nie grzesz!"
            I nie było to gołosłowne, ponieważ On ma moc człowieka do tego uzdolnić, czego
            sam z siebie człowiek nie jest w stanie zrobić :o) Ja tego doświadczyłam w swoim
            życiu i tyle.
        • z_lasu Re: Jednak muszę... 09.06.10, 23:07
          Zastanawiam się czy Ty naprawdę nie rozumiesz o co jest cała
          awantura czy celowo odwracasz kota ogonem.

          Nie ma znaczenia dlaczego nie lubisz homoseksualistów, cyklistów czy
          mediewistów, nie masz prawa nikogo obrażać i oczerniać. Rozumiem, że
          cały ten długi wywód na temat homoseksualizmu ma nas przekonać, że
          miałaś prawo napisać to, co wcześniej napisałaś. A skoro tak, to
          Twoje przeprosiny są nieszczere. Gdybyś wcześniej napisała "Wg mnie/
          mojej religii homoseksualizm jest grzechem" nikt by nie
          zaprotestował "trzaskając drzwiami". Ewentualnie rozwinęłaby się
          dysputa religijna, jak należy powyższe zdanie rozumieć. Ty jednak
          ubliżyłaś ("zboczeńcy") i obrzuciłaś oszczerstwami ("dopuszczają się
          najwięcej przemocy względem dzieci"). O ile mi wiadomo KK nie
          zachęca swoich wyznawców do takich działań, więc sugerowanie, że
          spotyka Cię tu dyskryminacja z powodu poglądów religijnych jest
          dużym nadużyciem.

          > Skoro podsłuchujesz rozmowę, która nie jest dla Twojego ucha

          O, to, to! I o tym właśnie jest ten wątek! Jeżeli ja tę rozmowę
          podsłuchałam, to znaczy, że weszłam tu nieproszona i jestem tu
          intruzem. Jeżeli byłam zaproszonym gościem, to nie ma mowy o
          podsłuchiwaniu, bo rozmowa po prostu odbyła się w mojej obecności.
          Możesz nie lubić Murzynów, ale jeśli zapraszasz do siebie
          czarnoskórą osobę, to nie opowiadaj w jej obecności rasistowskich
          dowcipów. A jeśli już opowiedziałaś, to nie twierdź, że tak
          potraktowana osoba jest sama sobie winna, bo "podsłuchała". Dlatego
          uważam za kluczowe pytanie: kogo tutaj zapraszasz?

          > Jeśli uważasz, że źle Wam radzę w kwestiach karmienia- to uważam
          > za słuszne Twoje odejście, ale jeśli dobrze- to opieranie się
          > wyłącznie na jednym wątku... hmmm.

          Hmmm... Jeżeli lekarz będzie Cię obrzucał wyzwiskami, to będziesz
          nadal do niego chodzić, bo jest dobrym specjalistą? Zwłaszcza, jeśli
          już od dawna chodzisz tam tylko "do kontroli"...

          A z drugiej strony - czy zbanowane osoby źle tutaj doradzały? Bo
          jeśli dobrze, to opieranie się wyłącznie na jednym wątku... Obie
          strony poniosły wtedy emocje.

          > Nie musimy mieć tej samej wizji kobiecości i poglądów- ale to nie
          > znaczy, że nie możemy wspólnie tworzyć tego forum i wzajemnie
          > sobie pomagać.

          Tak się nam wszystkim tu obecnym do tej pory wydawało, a dowód na
          to, że jest to możliwe stanowiły choćby wątki na temat
          antykoncepcji. Jednak ta sytuacja pokazała, że jest inaczej i że
          ujawnienie poglądów innych niż poglądy założycielki (na tematy nie
          związane z DKP) może skutkować banem lub usuwaniem postów.
          Zrozumiałe więc, że uczestniczki zadają sobie pytanie: "Czy chcę tu
          być? Czy jestem tu zaproszona? Mile widziana?" I wiele z nich
          odpowiada "Nie", mimo że karmią/karmiły swoje dzieci długo.

          Jeszcze a propos przeprosin: nie wiem czego oczekują pozostałe
          forumowiczki, ja oczekuję od Ciebie jako założycielki i
          administratorki forum:
          1. Stosowania się do zasad kultury i wzajemnego szacunku.
          2. Ustalenia i podania do publicznej wiadomości kto i o czym ma
          prawo tu pisać. Bo na razie to ciągle nie jest jasne. Z jednej
          strony zachęcasz mnie do pozostania (tak to odbieram), z drugiej
          piszesz "podsłuchiwałaś".
          • gfizyk Re: Jednak muszę... 10.06.10, 23:24
            kurcze, ale jazda!
            droga forumko z lasu - ja doczytałem, że Fizula przeprosiła za zboczeńców. Czyli
            obraźliwe określenie osoby - zostało wyjaśnione.
            Jednak mamy prawo określać zachowania tak jak je widzimy, bo nie obrażamy tym
            osób, ale mówimy o zachowaniu lub czynach. A te oceniać możemy. Więc wyluzuj już
            może.
            Co więcej - możesz odnaleźć watek n/t usuniętych postów i banów. Poszukaj to
            dowiesz się w szczególe, że tylko jedna osoba dostała bana, nie za poglądy, ale
            za personalne wycieczki względem konkretnych osób. Usunięte posty to też
            "wycieczki personalne" głównie jednego autora.
            Sorry, ale zanim coś napiszesz, to poczytaj uważnie co zostało napisane.
            Co co "podsłuchiwania", jeżeli spotykam się z przyjaciółmi i kilka osób rozmawia
            o temacie, który wybitnie mi "nie leży", albo zupełnie mnie nie dotyczy, to
            zaczynam rozmowę z innymi. W końcu nie muszę rozmawiać o wszystkim ze wszystkimi.
            Jeżeli chodzi o wyzwiska, to jedyne jakie tu odnalazłem, to były w kierunku
            autorki, moim. Niestety nie padły tu żadne przeprosiny oprócz tych od Fizuli.
            Piszesz, że obie strony poniosły emocje? I podajesz przykład lekarza. To ja
            zasugeruję coś innego - przyszła pacjentka i naubliżała lekarzowi. Ja bym takie
            porównanie zastosował.

            A co do wszystkich tu obecnych, to pozwolę sobie zauważyć, że w zasadzie 3, może
            4 osoby piszą na tym wątku. Czy to są wszyscy? Jakość forum żyje dalej swoim
            życiem. Przybywa piszących, przybywa postów, tematów codziennie. Ja widzę, że
            większość forumek odpowiedziała sobie na to pytanie - "czy chcę tu być". I piszą
            dalej. Nawet Ci, którzy mają inne poglądy od założycielki.
            A co do Twoich oczekiwań, to: patrz punkt o statystyce.
            Oczywiście - wybór należy do Ciebie.
            • z_lasu Re: Jednak muszę... 11.06.10, 15:38
              > Jednak mamy prawo określać zachowania tak jak je widzimy, bo nie
              > obrażamy tym osób, ale mówimy o zachowaniu lub czynach. A te
              > oceniać możemy.

              Pozostaje mi tylko powtórzyć: rozumiem, że Ty nie poczułbyś się
              dotknięty czytając "Katolicy to zboczeńcy dopuszczający się
              najwięcej przemocy względem dzieci". No mam prawo tak uważać czy
              nie?

              > Co więcej - możesz odnaleźć watek n/t usuniętych postów i banów.

              Czytałam ten wątek i mam inne zdanie na ten temat. Czytałam na
              bieżąco usunięte posty, niektóre wróciły, część z nich zdążyłam
              skopiować - i nadal nie znajduję w nich nic obraźliwego
              ani "personalnego". No, ale może nie zdążyłam przeczytać wszystkich.
              Temat jest nieweryfikowalny.

              > Co co "podsłuchiwania", jeżeli spotykam się z przyjaciółmi i kilka
              > osób rozmawia o temacie, który wybitnie mi "nie leży", albo
              > zupełnie mnie nie dotyczy, to zaczynam rozmowę z innymi.

              Skoro nawet przykład z czarnoskórym gościem do Ciebie nie przemówił,
              to ja się poddaję. Ale jeszcze raz powtórzę jedno: oczernianie
              innych zawsze mnie dotyczy. Zwłaszcza jeśli ofiara nie może się
              bronić.

              > przyszła pacjentka i naubliżała lekarzowi.

              Nie zauważyłam, żeby jakakolwiek pacjentka tutaj naubliżała
              lekarzowi (no, chyba, że uważasz za obraźliwe "Fizulo, nie jesteś
              papieżem"), za to lekarz nie przebierał w słowach.

              > A co do wszystkich tu obecnych

              Nigdzie nie użyłam słowa "wszyscy", więc nie wiem, do czego pijesz.

              > A co do Twoich oczekiwań, to: patrz punkt o statystyce.

              Czyli uważacie, że nie ma sprawy, nic się nie wydarzyło i nic nie
              wymaga doprecyzowania?
          • fizula Re: Jednak muszę... 11.06.10, 00:03
            z_lasu napisała:

            > Nie ma znaczenia dlaczego nie lubisz homoseksualistów, nie masz prawa nikogo
            obrażać i oczerniać.

            A dlaczego miałabym ich nie lubić? Czy ja ich w ogóle znam? Ja nie lubię
            homoseksualizmu (czyli parafilii), a nie homoseksualistów. Jak może jakiegoś
            poznam, to polubię lub nie.

            >obrzuciłaś oszczerstwami ("dopuszczają się
            > najwięcej przemocy względem dzieci"

            A to akurat nie są oszczerstwa, ale badania, o których czytałam.

            >Jeżeli ja tę rozmowę
            > podsłuchałam, to znaczy, że weszłam tu nieproszona i jestem tu
            > intruzem.

            No tak. Do wątków "niepoprawnych" nie zapraszam tych, którzy chcą sobie na mnie
            poużywać, a tych, którzy chcą jakoś zaczerpnąć z nich bądź rzeczowo porozmawiać.
            Skoro wyraźnie piszę, że "niepoprawnie" piszę, nie-po-gazetowemu, to dlaczego
            oczekujesz, że mam wyrażać poglądy poprawne politycznie, podobne do Twoich?
            Skoro w takim wątku zaczynasz się pieklić, że nie podoba Ci się, co piszę, to
            rzeczywiście trochę jak intruz w tym miejscu się zachowujesz. Ale ja mam do mam
            karmiących słabość, więc nie ma powodów do obaw ;o)

            > Hmmm... Jeżeli lekarz będzie Cię obrzucał wyzwiskami, to będziesz
            > nadal do niego chodzić, bo jest dobrym specjalistą?

            A w którym momencie obrzucałam Cię wyzwiskami? W ogóle się do Ciebie nie
            zwracałam, bo Cię nie znam. Pisałam o chorobie i dewiacji w jednym, tak jak to
            widzę. "Zboczenie" to nie było w tamtym momencie wyzwisko, tylko nazwanie
            rzeczywistości, które funkcjonuje od dawien dawna. Nie wiesz o tym, że
            homoseksualizm jest parafilią? Ja jestem staroświecka pod niektórymi względami,
            więc użyłam innego określenia, które funkcjonuje jeszcze jako norma w polskim
            społeczeństwie.

            > A z drugiej strony - czy zbanowane osoby źle tutaj doradzały?

            W ogóle nie doradzały pomocnie, tylko zachowywały się jak rasowe trolle.

            >Jednak ta sytuacja pokazała, że jest inaczej i że
            > ujawnienie poglądów innych niż poglądy założycielki (na tematy nie
            > związane z DKP) może skutkować banem lub usuwaniem postów.

            Nie przesadzaj. Jest wiele wypowiedzi z innymi poglądami niż moje i jakoś nikt
            tego nie usuwa.

            > Jeszcze a propos przeprosin: nie wiem czego oczekują pozostałe
            > forumowiczki, ja oczekuję od Ciebie jako założycielki i
            > administratorki forum:
            > 1. Stosowania się do zasad kultury i wzajemnego szacunku.

            Szacunek mam do ludzi (zdrowych i chorych) i staram się go w sobie kształtować,
            ale do chorób szacunku nie mam. I nie zamierzam mieć oraz zgadzać się na reklamę
            chorób.
            Nie zgadzamy się w tej kwestii- trudno, ale możemy się mimo to znosić, żeby w
            innych kwestiach lepiej się rozumieć.
            Bywaj zdrowa i nie gniewaj się już na mnie :o)
            • z_lasu Re: Jednak muszę... 11.06.10, 15:44
              > A to akurat nie są oszczerstwa, ale badania, o których czytałam.

              No, skoro twierdzisz, że to są badania, a nie oszczerstwa, to -
              rzeczywiście - masz prawo czuć się dyskryminowana za poglądy. Ale
              zdaj sobie sprawę, że wspomniane tu badania stawiają pod znakiem
              zapytania wszystkie podawane tutaj argumenty naukowe za DKP. Naiwnie
              sądziłam, że jakoś weryfikujesz te doniesienia. Bo
              uowodnić "naukowo" można wszystko (jak widać). I jak dobrze
              poszukasz to na pewno znajdziesz też badania dotyczące przemocy, z
              których wynikają identyczne wnioski odnośnie ateistów, wegetarian,
              mieszkańców lasu itd.

              > W ogóle nie doradzały pomocnie, tylko zachowywały się jak rasowe
              trolle.

              Od początku bytności na tym forum????? To dlaczego wyrzuciłaś je
              dopiero teraz?


              > Skoro w takim wątku zaczynasz się pieklić, że nie podoba Ci się,
              > co piszę, to rzeczywiście trochę jak intruz w tym miejscu się
              > zachowujesz.

              > Nie zgadzamy się w tej kwestii- trudno, ale możemy się mimo to
              > znosić, żeby w innych kwestiach lepiej się rozumieć.

              Czyli oczekujesz ode mnie, że będę milczeć, gdy komuś w mojej
              obecności dzieje się krzywda. Przykro mi, nie potrafię. Jeżeli
              chcesz, żebym tutaj została, to musisz przyznać mi (i innym) prawo
              do obrony osób przez Ciebie atakowanych.
            • asking Re: Jednak muszę... 11.06.10, 18:33
              > > A z drugiej strony - czy zbanowane osoby źle tutaj doradzały?
              >
              > W ogóle nie doradzały pomocnie, tylko zachowywały się jak rasowe trolle.
              >

              Bardzo brzydkie klamstwo. Przdeczytaj sobie posty asjula1 od poltora roku. No,
              chyba, ze nie zdazymy, bo gfizyk juz tnie szybciutko.
    • jagandra To ja zapytam tak: 12.06.10, 09:56
      Jestem mamą karmiącą, a oprócz tego jestem ateistką, zwolenniczką państwa
      neutralnego wyznaniowo (czyli nie podobają mi się krzyże w miejscach
      publicznych, religia w szkole itp.) i zwolenniczką legalizacji związków
      homoseksualnych. Czy to jest forum dla mnie?
      • fizula Re: To ja zapytam tak: 12.06.10, 11:23
        jagandra napisała:

        > Jestem mamą karmiącą, a oprócz tego jestem ateistką, zwolenniczką państwa
        > neutralnego wyznaniowo (czyli nie podobają mi się krzyże w miejscach
        > publicznych, religia w szkole itp.) i zwolenniczką legalizacji związków
        > homoseksualnych. Czy to jest forum dla mnie?

        Jagandra, a dlaczego nie? Czy Wy nie możecie założyć sobie wątku "karmiące
        ateistki łączcie się?" Uważasz, że bym skasowała?
        A czy to jest forum dla mnie?
        Też się nad tym zastanawiam i dochodzę do nieciekawych wniosków, które mnie
        skutecznie zniechęcają. Także nie bójcie się- będziecie się same rządzić.
        • jagandra Re: To ja zapytam tak: 12.06.10, 15:52
          > Jagandra, a dlaczego nie? Czy Wy nie możecie założyć sobie wątku "karmiące
          > ateistki łączcie się?" Uważasz, że bym skasowała?

          Właśnie nie jestem pewna. Dlatego pytam...
          W tym pierwszym wątku - o kobiecości - skasowałaś posty Verdany, które moim
          zdaniem nie były obraźliwe ani niekulturalne. Wprawdzie teraz te posty znowu są,
          więc może zmieniłaś zdanie?

          > A czy to jest forum dla mnie?
          > Też się nad tym zastanawiam i dochodzę do nieciekawych wniosków, które mnie
          > skutecznie zniechęcają. Także nie bójcie się- będziecie się same rządzić.

          Teraz szantażujesz sad
          Osoby piszące tu mają różne opinie na wiele tematów i trzeba o tym pamiętać. I
          zastanowić się, czy jesteśmy w stanie rozmawiać i szanować się mimo tych różnic.
          Ja mam nadzieję, że tak.
          • gfizyk Re: To ja zapytam tak: 12.06.10, 23:13
            Jagandra - ja odpowiem na część dotyczącą "porządków".
            Fizula odgrażała się, że w wątku o kobiecości posty dotyczące homoseksualizmu
            będą usuwane. Jedna nie byliśmy w tym przypadku konsekwentni i część zostało
            usunięta, część nie. Po ochłonięciu przywrócone zostały WSZYSTKIE posty, z
            wyjątkiem chamskich i wycieczek personalnych. Pisałem już o tym. Wszystkie
            pozostałem posty są w niezmienionej formie.
            • jagandra Re: To ja zapytam tak: 13.06.10, 14:18
              Nie rozumiem, czemu miałyby być kasowane posty na temat homoseksualizmu. Ale nie
              wnikam w to już, bo te feralne wątki tylko pobieżnie czytałam, nie mam
              wystarczająco dużo czasu, by się w nie zagłębiać. W każdym razie po tym
              pobieżnym przejrzeniu pozostało we mnie wrażenie chyba podobne do tego, które
              spowodowało, że Z_Lasu założyła ten wątek.
              Zaczęłam się zastanawiać, czy jako osoba o skrajnie odmiennych poglądach w wielu
              ważnych sprawach niż Fizula, jestem tu mile widziana jako mama karmiąca piersią.
              Napiszę jeszcze raz: Jestem ateistką i przeciwniczką państwa wyznaniowego,
              jestem za legalizacją związków homoseksualnych, jestem też za legalizacją
              aborcji do 12 t.c. na życzenie kobiety. Nie chcę teraz na tematy dyskutować. Ale
              chcę się dowiedzieć, czy mając takie poglądy jakie mam, mogę liczyć tu na
              szacunek, nawet gdybym w jakimś momencie chciała je wyrazić (w sposób
              nieagresywny, bez wycieczek personalnych itp.). Bardzo mi zależy na odpowiedzi!
              • kasiaizuzia1 Re: To ja zapytam tak: 13.06.10, 14:42
                Pozwolicie że się wtrącę
                No i najpierw muszę o sobie: jestem ochrzczona, ale niepraktykująca, jestem za
                in vitro oraz jego refundacją, za bezpłatną antykoncepcją, za likwidacją
                przedmiotu "religia" w szkołach w takim kształcie w jakim jest obecnie, za
                nadanie konkubinatom praw małżeństwa (spadkowych, do informowania o stanie
                zdrowia partnera, itp) i ogólnie mam lewicowe nastawienie.

                Jednak czuję się na tym forum dobrze, bo mogę się powymieniać opiniami i wiedzą
                na temat karmienia i pielęgnacji mojego dziecka, cenię Fizulę i pozostałe
                aktywne użytkowniczki za ich wiedzę i za to że chcą się tą wiedzą dzielić. Lubię
                też dyskusja światopoglądowe, bo dają mi wiedzę o argumentach moich oponentów,
                lubię watki nawiązujące do aspektów antropologicznych i kulturowych bo w
                znacznym stopniu poszerzają mój światopogląd,

                Nie lubię natomiast użytkowniczek, które uciekają się do osobistych argumentów
                (ajsiula i jej wycieczki odnośnie Lublina i Lublinian - sama jestem z Lublina i
                mnie to dotknęło, nie odpisywałam jej bo nie dyskutuję w tym tonie i takimi
                argumentami), przyznam też że nieco mnie zaskoczył fakt "znikania" postów i
                wątków, ale rozumiem (co zostało dopowiedziane później), że to emocje i
                wyjaśnienie przyjęłam do wiadomości, zaakceptowałam, w końcu wszyscy jesteśmy
                ludźmi.

                Tak że nie rozumiem dlaczego ktoś miałby nie być akceptowany na tym forum, chyba
                wystarczy nie brać bezpośrednio do siebie wszystkich wypowiedzi, a jedynie
                traktować je jako odmienny pogląd, choć naprawdę bardzo mocno zaskoczyły mnie
                poglądy na przykład Fizuli na temat homoseksualizmu, ale to jej poglądy
                ukształtowane przez wartości, które są dla Niej ważne i rozumiem, choć nie
                akceptuję tego podejścia (przeprasza Fizula, że traktuję Cie jako przykład, ale
                jest dla mnie najbardziej wyrazisty).


                Pozdrawiam wszystkich użytkowników Forum,
                Kasia
          • fizula Re: To ja zapytam tak: 13.06.10, 20:26
            jagandra napisała:

            > Teraz szantażujesz sad

            A dlaczego miałabym to robić?
            Nie od dziś się znamy on-line, a piszesz jakbyś pierwszy raz czytała, co piszę.
            To mi forumowiczki dały do zrozumienia dobitnie, że to nie moje miejsce,
            nie moje klimaty, że lepiej, żebym się tu nie dzieliła tym, o czym myślę, swoimi
            przemyśleniami.
            W gruncie rzeczy to mają rację. To nie moje klimaty.
            Wcale nie musi mnie tu być. Mam pomysły na inne działania. Bardziej inspirujące
            niż pisanie tutaj.
            Także nawet mi na rękę, że moje pisanie w pewnym wymiarze nie jest tu mile
            widziane. Dało mi to do myślenia i przyniosło już pewne owoce. Dziękuję bardzo
            moim krytykantkom, nawet nie wiecie jak mi pomogłyście :o)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka