3 łyżeczki zupy dyniowej!!! zjadła z łyzeczki. Doskonale wiedziała po co ma
zawiasy w buzi!!! I w którym momencie uruchomić: sezamie otwórz się...
I polknęła!!! Nie wypluła!!!
Tak sie cieszę, że musiałam to wykrzyczeć.

Boje się, żeby uczulenia na dynię nie miała bo to na razie jedyna zupa, jaką
jest w stanie przyswoić!!!