Dodaj do ulubionych

leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i babć

07.03.06, 14:16
Mój syn, tak mi sie przynajmniej wydaje, będzie raczej dzieckiem leworęcznym
(tak samo zresztą jak jego tata). Problem pojawia się w momencie wizyt u
teściowej, która z uporem przekłada mu wszystko z lewej ręki do prawej (z
moim mężem robiła tak samo). I nawet nie przejmuję sie moimi prośbami, żeby
tego nie robić bo to synek wie w której ręce najłatwiej jest mu trzymać różne
przedmioty.
Czy u was w rodzinie też jest podobnie, że mamy lub teściowe chcą z
leworęcznych na siłę zrobić praworęcznych? I jakich użyć argumentów, żeby tak
nie robiły?
Obserwuj wątek
    • kasia1302 Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 07.03.06, 14:21
      Nie rozumiem problemu. O jakich argumentach mówisz? To Wasze dziecko, Twoje i
      męża.
      • brak-pomyslu Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 07.03.06, 14:27
        Owszem moje ale jak zostawiam dziecko pod opieką teściowej to nie stoję nad nią
        cały czas i w tym czasie nie mam wpływu na to co robi.
    • habie Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 07.03.06, 14:26
      Ja mam tak samo, teściowie i moj mąz cały czas patrzą w ktorej ręce mój synek
      trzyma łyżeczkę itp. Ja jestem leworęczna.Ich uwagami wogóle sie nie przejmuję,
      męża pytam co mu to przeszkadza, na co nie on znajduje argumentu. I wcale nie
      miałabym nic przeciwko synka leworęczności,nic to nie zmienia w zyciu. Wszystko
      tak samo oprócz cięcia nożyczkami które są dla praworęcznychsmile))
      • niespodziewanka do Habie 07.03.06, 16:26
        Mam dla Ciebie dobrą wiadomość, są nożyczki dla leworęcznych. Można też kupić
        odpowiednie temperówki, jak i odpowiednie pióra wieczne oraz nasadki na
        długopisy/ołówki/kredki ułatwiające prawidłowe trzymanie lewą ręką.
        • habie Re: do Habie 07.03.06, 16:32
          dziekuje smile))))), to jeszcze jeden argument za tym, ze leworęczność jest
          traktowana zupełnie normalnie, a nie jak ułomnosć i komplikacja w życiu
    • marghe_72 Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 07.03.06, 14:34
      znaleźć jakieś naukowe wywody na temat szkodliwosci przekładania przedmiotów do
      prawej rękismile

      m. mama leworęczniej G.
    • kasia1302 Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 07.03.06, 14:38
      Wklejam linka o dzieciach leworęcznych. Pokaż go babciom, jest tam napisane, że
      leworęczność to nic złego.
      www.babyboom.pl/dzieci_7_9/rozwoj/dzieci_leworeczne.html
      • verdana Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 07.03.06, 15:48
        Leworęczność to nic złego, natomiast przestawianie na prawą ręke jest bardzo
        złe. To, ze człowiek jest leworęczny nie jest wynikiem po prostu tego,
        ze "woli" lewą rękę, ale przestawienia funkcji półkul mózgowych. Przekładanie
        przymusowe przedmiotów do prawej ręki zaburza czynności mózgu.
        Dziecko przestawiane może być mniej sprawne - tak jak człowiek praworeczny
        zmuszany do pisania lewą. Dziecko leworeczne jest tez zazwyczaj lewonożne i
        lewooczne -przestawianie tylko reki (oka nie daje się "przestawić") powoduje
        zaburzenie koordynacji ruchów.
        Problem jest na tyle istotny, ze ja postraszyłabym tesciową komplikacjami, a
        jak i toniepomoze, ze nie będę zostawiała z nią dziecka.

        • niespodziewanka Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 07.03.06, 16:29
          Ja problem z babcią dodam, że moją babcią rozwiązałm w ten sposób, że wysłałam
          do niej trzyletnie dziecko na tydzień i po tygodniu to babcia ustąpiła nie
          dziecko. A jako ciekawostkę dodam, że moja mama, a córka tej babci też była
          leworęczna, a babcia na siłę przestawiła ją na prawą rękę.
          • annaalex Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 07.03.06, 17:55
            Byl juz tutaj taki watek, i podobno dzieci ktore sa przestawiane, maja pozniej
            problemy ze sluchem.
            • myelegans Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 07.03.06, 19:09
              Powiedz tesciowej, zeby sama zaczela jesc, pisac i robic wszystko co robila do
              tej pory prawa reka, lewa reka i powiedz, ze dokladnie tak samo czuje sie
              dziecko, ktore naciska sie na uzywanie reki niedominujacej.


              Rece precz od rak smile
              • ibulka Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 07.03.06, 19:33
                A ile ma twoje dziecko? Może tylko na razie woli używać lewej rączki...
                Ja i mój mąż jesteśmy praworęczni, trójka dzieci też, ale kiedy byli malutcy,
                zdecydowanie woleli trzymać zabawki czy butelkę w lewej łapce. Teraz wybierają
                prawą.
        • brak-pomyslu Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 08.03.06, 11:56
          Dzięki za tak liczny odzew.
          Widzę, że nie tylko ja mam taki problem. Jeśli chodzi o wiek mojego syna to ma
          on 2,5 roku. W tej chwili jeśi je to tylko lewą ręką. Ja nie zamierzam
          go "przestawiać" bo mi to nie przeszkadza choć do leworęcznego ęża nie moe się
          do dziś przyzwyczaić. Może dlatego że u mnie w rodzinie wszycsy byli
          praworęczni.
          Jedyny problem dla mojego dziecka jaki wynikł z jego chęci posługiwania się
          lewą ręką był taki, że wszystkie łyżeczki dla małych dzieci do nauki jedzenia
          (chodzi mi o takie specjalnie wygięte, żeby małemu było łatwiej jeść) były
          tylko dla praworęcznych dzieci.
          Można by wysnuć hipotezę, że to pewnego rodzaju dyskryminacja...
          tym niemniej z teściową bedę nadal walczyć i przedstawiać moje argumenty za
          leworęcznością syna. A na siłę nie będę niczego robić, nawet jak kiedyś mu sie
          znowu przestawi i zdecyduje, że jednak chce być praworęczny. Wtedy pewnie moja
          teściowa zatriumfuje... ha, ha.
          • iwpal Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 08.03.06, 14:10
            Lateralizacja (przewaga jednnej strony) zaczyna kształtować sie ok 3 roku życia
            i powinna zakończyć sie ok.6-7 roku życia. Zwykle lepiej jest gdy dziecko ma
            dominującą tę sama rekę co oko, mniejsze ryzyko problemów z koordynacja
            wzrokowo-ruchową, czy orientacja przestrzenną.
            2,5-letnie dziecko ma prawo być oburęczne.
    • karolcia86 Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 07.03.06, 20:06
      Antuś też woli lewą rękę i moja babcia twierdzi że to dlatego że dostał jako
      pierwszą lewą pierś do ssaniasmile)) Co rusz sugeruje żeby mu przekładać
      przedmioty, ale się daję. ALe cóż te poprzednie pokolenia mają jakiś uraz do
      leworęcznych - nie wiem dlaczego?
      • niespodziewanka do Karolcia86 07.03.06, 21:14
        Całkiem fajny ten babciny przesąd ale nie zawsze musi to być z nim związane, ja
        mojej starszej dwójce podawałam jako pierwszą prawą pierś ajedno jest
        praworęczne, a drugie lewo smile
        • karolcia86 Re: do Karolcia86 07.03.06, 21:56
          Ja wiem, ale przetłumacz to babci. Ona do kościoła lata, a karmi mnie czasem
          takimi przesądami, że ręce opadają. Ostatnio ma problem, że ja chcę rodzić nie
          w Gdańsku, gdzie mieszkam, tylko w małym mieście 40 km ode mnie i ona boleje
          nad tym, że dziecko będzie miało wpisane w dokumentach nie Gdańsk (wielką
          metropolięsmile) a Puck i będzie mu się chyba gorzej z tym żyło? Czasem nie mam
          już na nią siły...
          • acorns Re: do Karolcia86 07.03.06, 22:16
            > ona boleje
            > nad tym, że dziecko będzie miało wpisane w dokumentach nie Gdańsk (wielką
            > metropolięsmile) a Puck i będzie mu się chyba gorzej z tym żyło?

            Tu babcia ma rację. Gdańsk o wiele lepiej brzmi niż Puck. Ja się cieszę, że
            jestem urodzony w Warszawie a nie w jakiejś dziurze. Inaczej wtedy na człowieka
            patrzą, a nie jak na takiego co to w gumofilcach na salony.
    • natali101 Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 07.03.06, 21:04
      w niczym nie są gorsze dzieci leworęcczne od praworęcznych
    • anete Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 07.03.06, 21:29
      Tak skąd ja to znam, u nas też niektórzy (czytja: teściowie, a na porzątku
      nawet mąż) próbowali Małą zmienić z lewej ręki na prawą. Ostatnio jak byliśmy i
      mała miała coś w lewej rączce to teść powiedział (choć doskonale wie, że Mała
      woli lewą rękę): "Przełóż do prawej, będzi Ci wygodniej".
      U niektórych tkwi jeszcze przekonanie (tak jak to było dawniej), że leworęczne
      dziecko jest gorsze niż praworęczne. Mnie natomiast leworęczność Małej nie
      przeszkadza i nie zamierzam ingerować i zamieniać na siłę.
    • edytka73 Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 07.03.06, 21:40
      Są też dla leworęcznych myszki do komputera i gitary...
      Poza tym to jest dziedziczne i skoro Twój mąż jest leworęczny to jakie ma być
      dziecko? Wielu sławnych było leworęcznych.

      A co z babcią? Może idź z Małym do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej i niech
      Ci na piśmie dadzą wskazania do pracy z dzieckiem leworecznym.
      Jak jesteś zainteresowana - mam fajną publikację w pdf. Moge wysłać.
      Odezwij się na: edrazmus@poczta.fm
    • sizi Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 07.03.06, 22:13
      Przy każdej wizycie przekładaj teściowej jej łyżkę do lewej rękiwink
      Żartuję oczywiście, ale może gdy sama spróbuje jako praworęczna używać lewej
      ręki, to na własnej skórze przekona się jakie to "wygodne" i przestanie zmuszać
      dziecko.
      Poza tym pozostaje jeszcze jakiś autorytet - lekarz, ktoś z rodziny, kogo
      wysłucha...
      Sama mam męża leworęcznego i jedna z córek też woli lewa rękę.Niestety męża
      matka uczyła używania do jedzenia reki prawej(pisze lewą)i próbowała to robić z
      wnuczką. Na samym początku postawiłam sprawę jasno i nie zgadzałam się na to.
      Jestem nauczycielką i mogłam sypać przykładami uczniów, którym leworęczność nie
      przeszkadza oraz opiniami pedagogów. No i pyskata jestem, to się przegadać nie
      dałam. I jak ktoś juz tu pisał- samo dziecko, czując poparcie mamy i taty,
      buntowało się na propozycje rysowania prawą rączką.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości w forsowaniu swego zdania. Nie bójmy się walczyć
      o swoje.
    • kruszynka301 Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 07.03.06, 22:19
      Jestem leworęczna, i też mnie Babcia siłą nauczyła pisać prawą ręką - do dzisiaj to pamiętam - byłam zrozpaczona, kiedy literki pisane lewą ręką wychodziły śliczne, a prawą były takie koślawe - miałam wtedy 5 latwink. Teraz jedynie piszę prawą ręką, wszystko inne robię lewą. W sumie to nie mam absolutnie żalu do Babci, 25 lat temu leworęczni byli inaczej postrzegani, ominęły mnie dodatkowe nieprzyjemności w szkole - i tak byłam piegowata i rudawink)).

      Jednak chciałabym zaznaczyć, że pomimo zmuszania, nie mam absolutnie żadnych niedomagań ze słuchem czy inteligencją - więc znowu nie przesadzajmy w drugą stronęwink.
      • anulkau Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 08.03.06, 09:10
        No właśnie... Ja też jestem leworęczna (założyłam tu niedawno wątek o tym jak
        "przestawianie" wpływa na inne zmysły). Też zostałam "przestawiona". Zawsze
        pisałam wszystko od strony prawej do lewej... Wszystkie moje bazgroły to było
        lustrzane odbicie i mama musiała mnie czytać z lusterkiem, może właśnie dlatego
        zdecydowała się mnie "przestawic"? Nie wiem, nie wnikam. Chcę powiedzieć jedno -
        otóż ja do dziś potrafię pisać lewą ręką genialnie, ale w lustrzanym odbiciu!!
        Mało tego, zauważyłam, że mam identyczny chrakter pisma pisząc ręką lewą od
        prawiej strony, jak ręką prawą od strony lewej!! To jest zadziwiające!
        Dodam jeszcze, że jestem leworęczna, ale lewonożna, natomiast "przestawianie"
        odbiło się na moim słuchu - słyszę gorzej (a właściwie, to prawie nie słyszę) na
        lewe ucho!
        • iwpal Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 08.03.06, 09:27
          Anulkau, to z tym słuchem, to moze być przypadek; przestawianie na inną rękę
          niż dominująca moze wpływać na zaburzenia słuchu fonematycznego (fonemowego),
          czyli różnicowanie głosek bliskobrzmiących, nie na ostrość słuchu.
          Przestawienie z rękidominującej na niedominujaca, czyli de facto - skrzyzowanie
          dziecku lateralizacji moze wpływać na problemy z analizą i synteza wzrokową,
          mylenie stron prawa-lewa, problemy z orientacją przestrzenną (wielu kierowców,
          którzy gubią sie w mieście lub mają problemy z parkowaniem, to osoby ze
          skrzyżowaną lateralizacją); analizą i synteza słuchową.
          • anulkau Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 08.03.06, 12:59
            Być może... Możliwe, że ten słuch, to rzeczywiście zupełny przypadek, zupełnie
            niezwiązany z leworęcznością, ale... czy to normalne, że ja, która od 3-4 roku
            życia piszę ręką prawą (zostałam przestawiona w przedszkolu) piszę równie dobrze
            ręką lewą, tylko w lustrzanym odbiciu. Dodam, że nigdy tego nie ćwiczyłam,
            nigdy! Po prostu któregoś dnia odkryłam, że tak potrafię ( w szkole
            podstawowej), myślałam, że wszyscy leworęczni tak potrafią, ale okazało się
            potem, że nie. Na dodatek mój charakter pisma zmienia się na identyczny, który
            mam pisząc ręką prawą. Moja wychowawczyni widząc, jak ja potrafię pisać,
            oświadczyła, że to jakiś fenomen... smile Nadal uważam, że to nic nadzwyczajnego,
            ale takie... dziwne trochę smile
    • miska77 Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 08.03.06, 13:03
      ja jestem praworeczna, moj maz leworeczny. Nigdy jego rodzice nie zmuszali go do
      pisania czy jedzenia prawa reka. Z Grzesiem jest tak samo, raz je lewa, raz
      prawa, mozna powiedziec, ze jest obureczny bo chwyta ta raczka, ktora jest
      blizej przedmiotu smile Rysuje prawa, je lyzeczka prawa i lewa.
      Ma dopiero dwa latka.
      • reniadt Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 08.03.06, 14:24
        Ja jestem praworeczna, moj maz leworeczny choc je prawa reka. Syn na razie
        chyba na etapie wyboru, raz ta raz ta. Wydaje mi sie ze czesciej prawa. Pytam
        sie zawsze go ktora mu wygodniej zeby sobie przelozyl raz do tej raz do tej. No
        i jak na razie pomimo prawie 3 latek chyba nie moze sie zdecydowac, czesciej
        prawa ale lewa tez sie pojawia. Na szczescie nikt nie narzuca, bynjamniej przy
        mnie. No na pewno praworecznym jest wygodniej bo wszystko jest przystosowane
        dla nich, ale jak dla mnie to zadna roznica. Juz od ladnyh paru lat nie
        slyszlaam zadnych tekstow ze cos z leworecznymi jest nie tak. Jak syn bedzie
        leworeczny to bedzie i juz.
      • myelegans Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 08.03.06, 14:27
        Lateralizacja ustala sie pomiedzy 2 a 3 rokiem zycia z tego co pamietam. Do
        tego momentu wiele dzieci jest oburecznych.
        My oboje praworeczni, ale mu 1.5 roczniak posluguje sie obiema raczkami w
        zaleznosci od sytuacji, potrafi trzymac w obu rekach lyzki i jesc obiema,
        rysuje tez obiema.
    • dzemma Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 08.03.06, 17:44
      Ja mam 16-to miesięcznego synka, który tez prawdopodobnie będzie leworęczny, co
      prawda, na cześć wyciąga prawa rączkę ale bawiąc się wkłada zabawki do pudełka
      lewą, lewą rysuje itp. moja dr pediatra radzi by nie przekladać mu przedmiotów
      z prawej do lewej, że to nie jest dobre, zresztą mówi, że leworęczne
      dzieci "bywają" zdolniejsze poprzez lepsze wykorzystywanie prawej półkuli
      mózgu. Dodam, że mieszkam z teściową i po kilku stanowczych uwagach nie
      ingeruje.
      • bylinka Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 08.03.06, 18:01
        To prawda, leworeczni ludzie maja wieksze talenty artystyczne, duzo muzykow,
        malarzy, projektantow mody, pisarzy, poetow jest leworecznych, bo maja bardziej
        rozwinieta artystyczna, prawa polkule.
    • alabama8 Re: leworęczne dziecko- poglądy mam, teściowych i 09.03.06, 15:08
      Ja też jestem "mańkutem" i w młodości na życzenie lekarza mama moja usiłowała
      mnie przestawić na prawą stronę. Skończyło się tym że zidiociałam, uwsteczniłam
      się, przestałam rysować i tak dalej. Po takiej lekcji mama moja zrezygnowała z
      przestawiania i wróciłam do dawnych nawyków. Dziś na szczęście nic mi z tego
      okresu nie zostało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka