Dodaj do ulubionych

Mały brzydki autorytet

15.03.06, 12:53
czyli mała paskudna gumowa laleczka, która ostatnio stała się dla Frutki
wyrocznią we wszystkich sprawach życiowych. Lala idzie spać- Frutka też
pakuje się do łóżeczka, lala je kaszkę- Frutka też, lala się bawi- Frutka
szaleje.
To mąż ochrzcił ją mianem Małego Brzydkiego AutorytetA (w takiej właśnie
odmianie) stwierdzając, że lepszy taki autorytet niż żaden wink
Obserwuj wątek
    • izka_74 Re: Mały brzydki autorytet 15.03.06, 13:00
      Szczęściara smile Może zacznij te laleczki magiczne przez allegro sprzedawać,
      jako ostatnią deskę ratunku dla zdesperowanych rodziców wink
      • mooh Opatentuj 15.03.06, 13:02
        i zarabiaj na każdej kopii. Będziesz bogatą kobietą.
    • z1mka Re: Mały brzydki autorytet 15.03.06, 14:31
      Wenus natychmiast mi prześlij taką laleczkę, albo przynajmniej daj tego
      allegrowego linka skąd ją masz!!! Może nauczy Marysię jeść porządnie zupki!
      • hipcia5 Re: Mały brzydki autorytet 15.03.06, 15:01
        ja dzisiaj normalnie nie miałam nic do gadania w kwestii słodyczy. najpier syn chciał wyłudzić o taty lizaka - a ja powiedziałam że za 10 minut będzie obiadek i że zje go po obiedzie(tata się zgodził). Po obiedzie syn dostał obiecanego lizaka i jeszcze jedno ciuciu(zuzia też). A potem kiedy wszystko zjadł chciał jeszcze. Najpierw mąż wymieniał synowi ile to on nie zjadł, że po śniadaniu józiu dostał lizaczka itp itd> A józiu zaczął słaniać sie po ziemi i płakać po czym mąż mimo moich namawiań uległ synowi i dał mu jeszcze jednego lizaka, mimo iż przed chwilką był gotów zrobić coś innego a nwet ukarać józia za to że pyskuje, sztywnieje na podłodze i słania się (co dla nas jest rzadkim widokiem). Synek zauważył że mama nie ma nic do gadania dzisiaj i wykorzystal to momentalnie. Szok!!czyli zero autorytetów....co mnie zreszta martwi.
      • hipcia5 bo 15.03.06, 15:02
        bo mnie nie chodziło żeby dziecdko nieuszczęśliwić tylko o zasady
    • enja11 Re: Mały brzydki autorytet 15.03.06, 16:46
      To mi się kojarzy z "Opium w rosole" Musierowicz. Tam mała bohaterka miała
      swojego pieska - brudną pluszową zabawkę, której mama - estetka - nie znosiła.
      Wyrzucenie pieska skończyło się ucieczką z domu 6-letniego dziecka - także z
      Małymi Brzydkimi Autorytetami nie należy walczyćwink)))))))
      • wenus.z.willendorfu Re: Mały brzydki autorytet 15.03.06, 19:36
        Obawiam sie jednak, że Mały Brzydki Autorytet szybko przestanie być guru.

        Enja, Frutka też ma ukochaną zabawkę pieska, a MBA jest tylko "z doskoku"-
        wcale tak się z nią nie bawi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka