Dodaj do ulubionych

ha ha ha!! wiedzialam!!!;-)))

16.05.06, 15:45
ze prezes sie nie zgodzi na ZADNA podwyzke.No i co teraz??ha! mamy ciezki
orzech to zgryzienia, do pn mam facetowi odpowiedziec.
Po oplaceniu nianki i dojazdow zostaje jakies 450zl na 'waciki'.Kupa nie
pieniadze, sorry jak dla kogos to duzo ale dla takiej kwoty zostawiac Matka...?
Kurde, no i nie wiem co zrobic....
Moze pojsc i ewentulanie uciec na wychowawczy?
Nie isc i czekac na gwiazdke z nieba?

Wszelkie za i przeciw sa mile widziane....smile
Obserwuj wątek
    • pampeliszka Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 16.05.06, 15:53
      a gdyby zamiast nianki złobek?
      albo 2/3 etatu za te same "piniądze" ?
      widze, ze macie z Wenus podobne dylematy
      • nika1228 Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 16.05.06, 17:43
        a ja bym została w domu za 450 zeta chyba nie warto chyba ze żlobek jak jest
        jakiś dobry w okolicy
    • wiolkak Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 16.05.06, 17:53
      jeśli nie jest to kwota, dla której chce Ci się jeździć na 8 godzin i znosić
      wszystkie związane z tym niedogodności typu ranne wstawanie, szybki prysznic,
      makijaż, cholera w co ja się ubiorę, zrobiłam/zostawiłam wszystko dla Matka
      etc. i co równie ważne nie masz parcia zeby iść do pracy, bo juz nie wyrabiasz
      w domu to olej to!
      zwłaszcza, że sama piszesz jak cieżko jest Ci znieść sama myśl o rozstaniu z
      Mateuszemsmile
      olej to i leż kołami do góry do 8!smile
    • kangur4 Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 16.05.06, 18:13
      Mmala, pozwolę sobie być w tym wątku advocatus diaboli. Nie napiszę co JA bym
      zrobiła na Twoim miejscu, tylko, tak jak chciałaś znajdę argumenty "za", ktoś
      znajdzie argumenty "przeciw", a Ty jak ława przysięgłych w sądzie wydasz wyrok:
      450 zł to rzeczywiście kwota która nie przyprawia o zawrót głowy, ale...
      - pomysl o tym, że im dłużej będziesz nie pracować, tym trudniej będzie Ci
      znaleźć cokolwiek. Po tak długiej przerwie napradę ciężko jest wskoczyć na
      rynek pracy. Może przemęczysz się jakis czas tam, a potem będziesz szukać
      czegoś lepszego? Będzie Ci na pewno łatwiej szukać czegos lepszego będąc juz
      gdzieś zatrudnioną. (BTW - zapytam wprost - czy jesteś pewna, że przy obecnej
      sytuacji na rynku pracy i po takiej przerwie znajdzie się we Wrocławiu firma,
      która da Ci więcej? Zrób rozeznanie.)

      - rozważ sprawę emerytury. Kurczę, teraz o tym w ogóle nie myślimy, ale kiedyś
      będziemy sobie pluć w brodę. Tak, wiem, są niektórzy, co mówią, że na emeryturę
      z ZUSu nie ma co liczyć, ale nie znaczy to przecież, ze nie dostaniemy z niego
      nic.

      To są dwa argumenty "za", które przyszły mi do głowy. A może przeszacowałaś
      koszty niańki? Może udało by Ci się znaleźć jakąś tańszą, żłobek lub cos
      takiego o czym pisała Joa?
      • wiolkak Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 16.05.06, 18:21
        Kangurku, a kiedy Ty wracasz do pracysmile
        • wenus.z.willendorfu Kangur, to i mnie coś poradź 16.05.06, 18:23
          na Gotowych jest wątek o moich dylematach
          • wiolkak Re: Kangur, to i mnie coś poradź 16.05.06, 18:25
            nie proś sie Wenus, na pewno weźmie i Ci skopiujewink
        • kangur4 Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 16.05.06, 19:07
          Wiolka, najchętniej odpowiedziałabym, że nigdy, ale kiedyś wrócę. Choćby po to,
          żeby Matyldzie pokazac inny możliwy wzorzec - kobiety pracującej, nie tylko
          gospodyni domowej i do tego kiepskiej wink
          • wiolkak Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 17.05.06, 09:50
            najchętniej to ja bym już wróciła, na razie hamuje mnie decyzja o drugim
            dziecku i niechęć do obecnego miejsca zatrudnienia, ale jak się nie zdecydujemy
            na rodzeństwo dla Kaśki to od sierpnia szukam nowej pracy
    • mooh Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 16.05.06, 18:24
      Sama musisz ocenić, czy 450 to kwota warta, żeby zostawić Mateusza z kimś
      obcym. Tylko że jeśli nie pójdziesz w końcu do pracy choćby za małe pieniądze,
      to za jakiś czas może być Ci jeszcze trudniej. Chyba nie pomogłam, ale mam
      bardzo podobny problem i też nie wiem, co robić.
      • renatka_sz Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 16.05.06, 18:30
        ja chyba tez niewiele pomoge - dziewczyny maja racje, im dluzej sie zwleka z
        powrotem do pracy, tym pozniej jest trudniej
        a z drugiej strony - 450 zlotych to naprawde niewiele. No i wez pod uwage, ze
        kiedy wrocisz do pracy, to wiecej bedziesz wydawac na ciuchy i kosmetyki, bo w
        koncu do ludzi pojdziesz, nie?
    • wenus.z.willendorfu Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 16.05.06, 18:28
      Wiem, że decyzja jest bardzo trudna.
      Ja mogę jedynie napisać, że prawdopodobnie zdecydowałabym się wrócić do pracy i
      ewentualnie później szukać czegoś innego. Zresztą sama stwierdziłaś, że jeżeli
      chodzi o Mateusza, to nie widziałby Ciebie jakieś 4 godziny.
      Wydaje mi się, że im później, tym trudniej
      • mmala6 Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 16.05.06, 19:13
        Dokladnie o tym co napisala Kangur rozmawialam z mezem.
        Prawda jest taka,ze w tym co mam robic (a czego nigdy de facto nie robilam a
        bardzo chcialam) mam znikome, zeby nie powiedziec zadne doswiadczenie.Wiec zadna
        firma na to stanowisko bez doswiadczenia mnie nie wezmie.Tutaj mam mozliwosc
        zdobycia doswiadczenia jakoby 'z urzedu', popracuje rok, poltora zeby mozna bylo
        cos wpisac w papiery i szukam czego nowego.
        I wlasnie te nowe zadania mnie kusza, nie, nie ciagnie mnie do ludzi i do
        problemow niezwiazanych z dzieckiemwink.
        Poza tym myslimy o siostrze dla Mateusza,wiec przydaloby sie gdzie znowu popracowac.
        Zlobek absolutnie odpada.Zorientuje sie czy nie ma czegos takiego jak pisze Joa,
        ale nie slyszalam o tym we Wroclawiu.Nianka moze byc conajwyzej drozsza, tansza
        nie sadze.Poza tym ona bedzie prawie 10h z Mateuszem (z czego Matek polowe
        przespi) wiec nie moge jej dac 500zl.
        Renatko, masz racje, bede musiala wydac kase na ciuchy, niestety.I buty...na
        kosmetyki nie, bo i tak sie maluje na co dzienwink
        W tej chwili jestem 60/40 na tak dla pracy.
    • mmala6 sorry, zle policzylam 16.05.06, 19:17
      zostaje 600-650 zl na waciki, co jakos diametralnie sytuacji nie zmienia ale
      zawsze to wiecejwink
    • mama_olka Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 16.05.06, 19:38
      Ja jestem za powrotem do pracy.
      Przemawia za tym:
      - nowe doswiadczenie + rozwój zawodowy
      - pensja + składka emerytalna
      - stworzenie nowego miejsca pracywink
      - dzisiejszy artykul w GW, w ktorym napisano że łączenie pracy zawodowej z
      opieką nad dzieckiem wychodzi kobietom na zdrowie

      A co do braku podwyżki - w zasadzie Twój prezes ma rację, na razie nie
      zasłuzyłaśwink
      • mmala6 Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 16.05.06, 22:35
        Mamo_Olka, gdyby moj prezes kierowal sie wlasnie takimi pobudkami dajac
        podwyzki, to bylabym spokojna i grzecznie czekala.Ale ja wiem, ze jak nie teraz
        to w swiete nigdy.U niego nie ma nagrody za cos, on wyznaje zasade 'ciesz sie,
        ze w ogole cos masz i siedz cicho'.
        Poza tym skoro tak pilnie poszukuja pracownika i tak ciezko jest im
        odpowiedniego znalezc i kiedy sie w koncu taki 'trafia', to milo byloby go
        zmotywowac i 'przekupic', nieprawdaz?
        • kubona Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 16.05.06, 23:08
          jak na warunki małomiasteczkowe, to gdyby mi tyle zostawało po opłaceniu
          żlobka, i innych niezbędnych rzeczy, poszłabym do pracy tyle, że ja nie
          dopuszcam myśli o niani. nie ze względu na opłaty, lecz dlatego, by Kuba
          poznawał świat nie tylko w domu. niech bawi się z dziećmi, usamodzielnia.....
          • wiolkak Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 17.05.06, 09:58
            u nas nie ma złobka, ale nawet gdyby był to wolałabym opiekunkę, żłobek mi sie
            wybitnie źle kojarzy, no chyba że taki idealny, jaki był tu opisywany - 2-3
            opiekunki, kilkoro dzieci - wtedy bezwzględnie żłob.
            Ja jednak mam przed oczami wizję płaczących w łózeczkach niemowląt i
            wystraszonych roczniaków.
          • zuza08 Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 17.05.06, 12:39
            Kubona, napisz proszę gdzie znalazłaś przedszkole które przyjmuje takie maluchy?
            • mmala6 Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 17.05.06, 13:28
              Mam podobne skojarzenia jak Wiolka jezeli chodzi o zlobek.
              Dzis okazalo sie,ze prawdopodobnie moja mama bedzie mogla zostac z Matusiem az
              do pazdziernika!!smileznacznie to przycina koszty no i bol mojego serca nie
              bedzire tak wielki.
              a od pazdziernika wysle go do szkoly z internatemwink
              • pampeliszka Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 17.05.06, 13:36
                Mmala, no to idealnie! A do pazdziernika to sie duzo moze zmienic. Np zajdziesz
                w ciaze albo co...
                • mmala6 Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 17.05.06, 13:39
                  tez sie ciesze, bo moze dzieki temu straczy na jakis malutki wozik dla
                  mniesmilecieniaski sa juz za 4-4,5 tys, wiec moze mi sie uda namowic meza.
                  No i swiadomosc,ze Matek nie zostaje w obcyh rekach jest najwazniejsza.
                  • pampeliszka Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 17.05.06, 13:42
                    No to super. Dzis jest dzien dobrych wiadomosci, to Tropikalna zaczela z rana.
                    • mmala6 Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 17.05.06, 14:00
                      jej, jeszcze nie zdarzylam przeczytac.Jestem na etapie szukania parasolki dla
                      Matka, wiec buszuje na allegro i "zakupach' ale zaraz przeczytam, skoro u niej
                      juz lepiejsmile
                      • wiolkak Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 17.05.06, 14:11
                        no i super! czyli decyzja podjeła się jakoby sama!
                        powiem Ci teraz szczerze, ze Ci zazdroszczesmile
                        gdybym miała prace, która mnie interesuje, 8 godzinek i na dodatek świadomość,
                        że Kaśka 4 z nich przesypia, a do tego komfort zostawienia jej z kimś komu ufam
                        to nawet by mi powieka nie drgnęła! doskwiera mi już siedzenie w domu
                        • mmala6 Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 17.05.06, 14:17
                          Wiolka, ja bym chciala powiedziec, ze mi doskiera siedzenie w domu ale jak skoro
                          no dzis spalismy do ....10-tej??winkPowiem szczerze, ze przeraza mnie wstawanie
                          po 6tej...hmmm...
                          Poza tym ja naprawde lubie byc w domu i mam nadzieje,ze nie bede sie wsrod ludzi
                          zachowywac jak dzikuswink
                          • pampeliszka Mmala, 17.05.06, 14:19
                            za to w momencie w ktorym ja bede miec podobne dylematy, Ty juz bedziesz stara
                            wyjadaczka pracowo-domowa.
                            • mmala6 Re: Mmala, 17.05.06, 14:20
                              no ale Malgos bedzie juz duuuuza i bedzie umiala powiedziec czy pani opiekunka
                              dala jej w tylek czy niewink
                              Ciekawe czy Ci bede doradzac czy odradzac pojscie do pracy....
                          • wiolkak Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 17.05.06, 14:20
                            dasz rade! w końcu nie siedzisz jak odludek tylko masz stały kontakt z
                            wybitnymi jednostkami forumowymi! niejeden psycholog by Ci pozazdroscił takiego
                            doświadczeniasmile
                          • mooh Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 17.05.06, 14:21
                            Muszę przyznać, że mi doskiwiera lekka fobia społeczna. Każde wyjście do ludzi
                            do dle mnie stres. Niedawno byliśmy w kinie i mąż zaprosił jeszcze swojego
                            kolegę z narzeczoną. Byłam zła, bo odebrało mi to połowę przyjemności z
                            wyjścia. Wiem, że to chore i że powinnam coś z tym zrobić, ale nie potrafię.
                            • wiolkak Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 17.05.06, 14:22
                              kurczę! ja mam odwrotnie, mam ochote spotykać sie z ludźmi, dostaję szału powoli
                              • mmala6 Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 17.05.06, 14:25
                                ja na ludzi nie narzekam, w koncu nie mieszkam na bezludnej wyspie i znam juz
                                problemy wszystkich dzieci i ich mam na podworku.Co prawda tematyka jest lekko
                                ograniczona ale jestwink
                              • pampeliszka Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 17.05.06, 14:27
                                a ja nie narzekam, w sumie
                                mam tu dwie znajome, ktore ciagle do mnie wpadaja, albo ja do nich, tak na
                                chwile, zeby pogadac, Malgol nie wadzi, przeciwnie
                                ale troche brakuje mi pracy, eleganckiego ubranka i spotkan z klientami,
                                jakiegos fajnego negocjowanka, ktore wygram
                                bo tak, to glownie dzinsy i bluzy
                                a negocjowac to sobie moge z pania w sklepie, zeby mi nie wciskala starych bułek
                                • mooh Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 17.05.06, 14:29
                                  Cyzli jestem jedynym dzikusem na forum?
                                  • kubona Re: ha ha ha!! wiedzialam!!!;-))) 17.05.06, 14:47
                                    jeszcze jestem ja choć teraz mam na maksa potrzebę ludzi. ale to się zmieni po
                                    tygodniu praktykismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka