kama72 18.05.06, 14:08 na "Zobaczcie!" zobaczcie, jak macie ochotę - pozbyliśmy się piórek i zostały nam włoski - wreszcie wygląda jak chłop, a nie baba. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kama72 zapomniałam wkleić link 18.05.06, 14:09 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=28448430&a=42034608 Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: zapomniałam wkleić link 18.05.06, 14:26 No własnie, to samo miałam powiedzieć, że przed zmianą fryzury też był słodki. W przeciwieństwie do mojej M, która przed strzyżeniem wyglądała jak Piast Kołodziej, który tydzień spał na słomie. Jednym słowem jak małorolny przygłup. Po zmianie fryzury, przycięciu sterczących na wszystkie strony kosmyków na karku i nad uszami, okazało się, że moje dziecko ma całkiem inteligentną twarz. Fryzura jednak czyni mnicha, bo mam wrażenie, że po obcięciu włosów trochę zmądrzała, albo ja zaczełam ją lepiej traktować Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Kangur 18.05.06, 14:34 kangur4 napisała: >> Fryzura jednak czyni mnicha, bo mam wrażenie, że po obcięciu włosów trochę > zmądrzała, albo ja zaczełam ją lepiej traktować > Potwierdzam, u mojego męża się sprawdza. Jemu się kręcą włosy, gdy tylko są dłuższe niż 2 cm. W tych loczkach lęgną się głupoty. PO obcięciu od razu mówi bardziej do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: Mooh 18.05.06, 14:43 Pozostaje mi w takim razie dziękować losowi, że sama dbam o fryzurę męża i raz na tydzień strzygę go maszynką na 3 mm. Też ma loczki (tak mówi przynajmniej). Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: Mooh 18.05.06, 14:55 Też jestem domowym fryzjerem. Tylko jak sama chcę coś zrobić z włosami, to muszę wysupłać 2 stówki, a potem i tak jestem wściekła. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Mooh 18.05.06, 15:04 moj maz byl wczoraj u fryzjera (gada mi o tej maszynce i gada ale jakos ja sie nie rwe do tego) i jak wrocil to zaczal mowic o samochodzie dla mnie...i sie nawet jakby prawie chyba zgodzil.... Cos w tym jest Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: Mooh 18.05.06, 15:22 Kurczę, ja już nie mogę obciąć męża krócej . A szkoda, bo mam parę potrzeb, np tą: tinyurl.com/fyq9j Nie mam prawa jazdy co prawda, ale jak bym miała taki, że tak powiem, bodziec... Mogę co najwyżej nie nałożyć na maszynkę nakładki, kiedyś tak zrobiłam, bo się zagapiłam. Głowa męża przypominała źle obrany ziemniak, nie był tym zachwycony, więc to chyba nie jest sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Mooh 18.05.06, 15:25 Kangur, mojemu musieliby by chyba cala glowe obciac,zeby MNIE takie auto kupil.Tzn nie ON kupil, tylko RAZEM, w koncu ja TEZ bede ZARABIAC!! A jaka macie te maszynke do glowy? znajdziesz mi? Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: Mmala 18.05.06, 15:54 My mamy taką: www.hoopla.pl/product_info.php/cPath/67_147/products_id/6978 wczesniej mieliśmy Brauna, i też był w porządku. a jesli chodzi o moją "potrzebę", to widziałam ostatnio taką na ulicy i stanęłam jak wryta i wypuściłam listki. Piękny samochód. Ja nie jestem wielką fanką motoryzacji, ale na ładnych rzeczach się znam . Nie muszę dodawać, że na postawione pytanie czy mąż by mi taką kupił, usłyszałam, że muszę zrobić najpierw prawo jazdy, co innymi słowami oznacza "stuknij się w głowę". Kurdę, zawezmę się i zrobię! O! Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Mmala 18.05.06, 15:56 chyba cos takiego kupimy.Maszynke, nie samochod Glosno buczy? bo bym tez Matka wziela pod noz. Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: Mmala 18.05.06, 18:01 Trochę buczy, ciszej niż suszarka, ale trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
kama72 Rozwaliłaś mnie 18.05.06, 15:34 swoimi porównaniami z tym Piastem i resztą. Boskie! Odpowiedz Link Zgłoś