o godz 6,22 obudzilam mnie bzyczaca kolo nosa mucha.Wredna, duza, czarna.Na
dodatek boli mnie glowa jeszcze od wczoraj.Ta moja glowa jak juz zacznie bolec
to koniec.W kazdym razie 'wyprawilam' meza do pracy tj pomachalam mu z lozka i
chcialam dalej spac.Ale mucha mowi 'o nie kochana, nie bedziesz spac, bzyk,
bzyk, bzyk' i latala jak durna nad moja glowa.Moze daje mi jakies znaki, jak w
tej bajce?
Wzielam wiec tabletki na glowe, przykrylam Matusia i wlaczylam kompa.I wiecie
co? ta duza czarna dalej kolo mnie lata!!
Czy ktos tu jest o tej porze???heeeeej!!!!
Chyba zaczne w tym tygodniu wstawac po 6tej, zeby sie przyzwyczaic.
Bylam wczoraj na malym rekonesansie w sklepach, potrzebuje jakies bluzki,
spodniczki do pracy.I bylam w Zarze i podbajami sie bluzki za 130zl a ja ich
ze 3 szt potrzebuje, ha! i jakies swetereki.I buty.Widzialam sliczne w Zarze,
piekne.W sumie mogliby mi dac jakies reprezenatcyjne, no nie? np 1000zl co
kwartal

Marzenia.....
No dobra, jest tu ktos, czy mam isc spac?z mucha?