Dodaj do ulubionych

kąpiel......

10.08.06, 07:12
Dziewczyny pomóżcie bo mam problem i to niemały. A mianowicie moja 2,5 latka
odmówiła kąpieli i przede wszystkim mycia głowy. Panicznie się zaczęła bać i
jest wystraszona do tego stopnia że cała się trzęsie jak chcę ją wykąpać.
Takiego przerażenia w jej oczach jeszcze nigdy nie widziałam. Dodam że
problem zaczął się u dziadków na kempingu gdzie przebywa prawie cały czas.
Ochoczo się kąpała w czerwcu i w lipcu; bez problemu myłam jej głowę a tu
nagle taki klops. Już nie wiem jak ja przekonywać że do oczu jej nie naleci,
że mamusia będzie uważać itd…. Ryk, ryk, ryk jeden ryk!! Tracimy z mężem
pomału cierpliwość bo Marta głowy już nie myła 3 tydzień a z kąpania to
przechodzi tylko szybki prysznic. I nie wiem czy dalej mam ja w jakiś sposób
przekonywać czy po prostu „wziąć ją siłą” i wykąpać porządnie. Tylko czy się
już w ogóle nie zrazi?!?!? Co myślicie drogie Mamy czy może któraś z Was też
borykała się z takim problemem?
Obserwuj wątek
    • maliniaq Re: kąpiel...... 10.08.06, 08:57
      Mieliśmy kropka w kropkę ten sam problem. Adaś ma 2 latka i już drugi raz
      odstawił nam taki numer. Cały czas bardzo chętnie się mył, aż tu nagle bez
      żadnego powodu z dnia na dzień nie wejdzie do wanny i już. Próbowaliśmy nawet
      wchodzić z nim do tej wanny, nic nie działąło. Darł sie tak, że siniał, zanosił
      się. Nie ustępowałam, bo nigdy bym nie osiągnęła rezultatu. Spokojnie do niego
      mówiłam, nie myłam od razu. Najpierw wsadzałam do wanny, dawałam mnóstwo
      zabawek i dopiero jak był "oswojony" to powolutku zaczynałam mycie. (ale to
      było już po kilku dniach, kiedy w ogóle dał się posadzić w wannie i czymkolwiek
      zająć). CODZIENNIE myłam mu główkę, kąpałam calutkiego (max. skracając czas
      przebywania w wannie). Pokilku dniach NAGLE się odmieniło. Po jednym wieczorze
      pełnym ryku i spazmów przyszedł drugi, kiedy top Adaś sam o 21 poszedł pod
      łazienkę, zaczął walić rączkami w drzwi i wołąć "myj myj" i... pokazywać na
      włoski. Byłąm w szoku. Wsadziłam go do wanny i nawet nie pisnął, ba, wyjść ie
      chciałsmile. Cały bunt trwał ok. 2 tygodni. Samo przyszło samo poszłosmile. Będzie
      dobrze, tylko nie rezygnuj z mycia. Potem będzie trudniej... Pozdrawiam
      serdecznie i uściski dla "uciemiężonej" smile córci.Agnieszka.
    • konnifal Re: kąpiel...... 10.08.06, 09:10

    • mama007 Re: kąpiel...... 10.08.06, 09:27
      moja trzylatka na przemian albo nie chce w ogole wejsc do wanny, albo siedzi w
      niej dotad az sie pomarszczy i nie chce wychodzic...
      glowy nie chce myc - myjemy raz na tydzien na sile, trudno.
      tez licze na to ,ze minie...
      aga
      • slonko12345 Re: kąpiel...... 10.08.06, 10:04
        U nas przez pewien czas też mieliśmy taki problem - kąpanie po długich
        namowach, w żadnym razie mycie głowy (2,5 roku). Przeszło jak poszliśmy z nią
        na basen.
        Poza tym mycie włosów na początku wyglądało tak: Patrycja leżała na kółku
        dmuchanym, w rączkach miała mały ręcznik, żeby w razie czego wytrzeć oczy i
        jakoś poszłosmile Później sama domagała się mycia głowy.

        pozdr.
        Marta
        • mama007 slonko... 10.08.06, 11:17
          moja cora plywa odkad skonczyla 4 miesiace... na basenie, w jeziorze - plywa,
          nurkuje, ledwo sie obrocisz, a dzieciak pod zolta boja...

          a wieczorna kapiel - NIE!!!!!

          foch, ot co... wink
    • neomia Re: kąpiel...... 10.08.06, 13:45
      Stosuj szybki prysznic, co drugo trzeci dzien szybkie mycie głowy.
      Zaproponujcie małej, aby wam umyła głowę i zobaczy wtedy, że to nie jest
      straszne. Może kąpiel w pianie ? U nas też był okres buntu. Tak to już jest z
      dwulatkami...
      • lianeska Re: kąpiel...... 10.08.06, 14:15
        a ja proponuje bys poszła z małą do sklepu gdzie są rzeczy do kąpieli np.mydlarni lub jakiegos marketu...i niech wybierze gąbke ,lub lalke z ktora bedzie mogla sie kąpac,sama ją myć mow jej widzisz lalka nie placze , podoba jej sie mycie włosow...pomagasmile
    • 76kitka Re: kąpiel...... 10.08.06, 14:22
      u mnie taki problem powstał, gdy mały wyrósł z wanienki niemowlęcej, bał się prysznica, sadzałam Go wtedy w brodziku, namydlałam gąbką a potem zamiast bezpośrednio prysznicem spłukiwałam kubeczkiem, z dnia na dzień płaczu było coraz mniej. Ja zauważyłam, że jeśli dziecko czegoś się strasznie boi lub upiera się, że czegoś nie lubi a musi np mycie zębów lepiej jest robić to regularnie. Jesli się odsuwa nielubiane mycie włosów na za czas jakiś, to dziecko przeżywa za każdym razem horror. Lepiej codziennie po troszku oswajać strach. Może pozwoli sobie umyć włoski w pozycji na leżąco, mój mały tak myje, kładzie się w brodziku na mojej ręce, a drugą ręką myję Mu włoski. W siedzącej pozycji, gdy woda leje się po ciałku, nie chce myć.
    • skubany_kotecek Re: kąpiel...... 10.08.06, 18:35
      to może wykąpcie się razem ,zrób wielką pianę wejdź do wanny, moze dziecko się
      przyłączy? a jesli chodzi o mycie glowki ja mojemu synkowi moczę włosy
      gabką ,szamponu nie za duzo zeby do oczek nie spływał,a spłukujemy tak: malutki
      reczniczek zwijam i eryk trzyma go mocno na oczach ,odchyla lekko glowę do tylu
      a ja polewam kubkiem z wodą lub prysznicem.A kiedys też były cyrki zwłaszcza z
      myciem głowy...
    • w-ella Re: kąpiel...... 11.08.06, 14:10
      ja taki problem mam od dwóch dni. zawsze Kubuś chętnie się kąpał, z myciem
      włosków trochę gorzej,ale dało się przeżyć. przedwczoraj i wczoraj nie wiem co
      mu się stało, straszny wrzask, wyginanie się aby tylko nie wsadzić go do wanny.
      już myślałam że niania zrobiła coś nie tak, ale widzę że to jakiś ogólnie
      problem 2-latków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka