Ostatnio to zdanko to hit, powtarzany przy każdej okazji.
Nauka wyniesiona z karmienia gołąbków
Ostatnio napluł na chodnik. Na moje głośne: nie wolno - usłyszałam: ptaszek
zje.
W domu robiliśmy pierogi, kawałek ciasta upadł na podłogę. Dziecku nie
chciało się podnosić i autorytatywnie stwierdził: ptaaaaszek zjeeee !
ps. własciwie to nie wiem, czy to razej śmieszne czy straszne


