Dodaj do ulubionych

wizyta u dentysty - nienormalne dziecko

28.10.06, 21:06
Dziewczyny, jestem załamana. Rzadko piszę coś na forum, ale dzisiaj naprawdę
potrzebuję pocieszenia i rady. Byłam dzisiaj u dentysty z moim 2,5latkiem.
Nie pierwszy raz. Byliśmy już pół roku temu, był płacz, nie chciał
współpracować. Dlatego dzisiaj poszłam do dentystki bardzo polecanej na
forum. Niekoniecznie jeżeli chodzi o jakość plomb, ale na pewno jeżeli chodzi
o stosunek do dzieci. Miało być lepienie z ciastoliny, oglądanie na monitorku
ząbków, w sumie godzina. Nie było. Pani wzięła go od razu na fotel i
próbowała go przekonać kto ma rację. Taką ma metodę na takie dzieci jak moje.
Nawet na początku myślałam, że to podziała. Zdecydowanie, ostro, "ja i tak to
zrobię". O.K. Trzymałam się. Nic nie mówiłam, ale kiedy po 45 minutach moje
dziecko było już całe mokre, w jeszcze większej histerii, a pani udało się
może dwa razy wjechać wiertłem i co raz bardziej na niego krzyczała, poddałam
się. Usłyszałam od pani, że mam rozpieszczone dziecko, że ona radzi sobie
nawet z roczniakami i z ADHD. I właściwie najbardziej się martwię tym, że
może ona miała rację. Pocieszcie mnie jeżeli możecie, ale też napiszcie co
naprawdę sądzicie. Może ja naprawdę jestem do niczego, tak się przynajmniej
teraz czuję...
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: wizyta u dentysty - nienormalne dziecko 28.10.06, 21:43
      jak dla mnie "do niczego" była owa Pani, nie Ty.
      Dziecko ma prawo sie bać i różnie reagować..
      • edyta7705 Re: wizyta u dentysty - nienormalne dziecko 28.10.06, 21:50
        zgadzam się z moją przedmówczynią. Moje dziecko zawsze ragowało histerycznie na
        lekarzy, ale na szczęście spotykałam się z wyrozumiałością. Dorośli boją się
        dentysty, a co dopiero dziecko. Poszukaj innej pani doktor, choć obawiam się że
        mały zapamięta poprzednią wizytę. Trzymam kciuki, a panią doktor się nie
        przejmuj to z nią coś nie teges.
    • iljana Re: wizyta u dentysty - nienormalne podejście 28.10.06, 22:07
      Współczuję twojemu dziecku. Dentystka nie okazała się fachowa. Do dzieci trzeba
      delikatnie, a jak już sa krzyki, to cos jest nie tak.
      Teraz to dopiero bedą kłopoty u stomatologa. Dziecko się zraziło. Mieszkam w
      warszawie i mam fajna dentystkę. Nie lepi i nie ogląda ząbków z dziećmi, ale
      coś tam wymyśla i mój 3,5 latek miał juz pierwszy ząb zrobiony. a 2,5 latek
      daje sobie ząbki przeglądać.
      Szukaj dalej, znajdziesz dobrego stomatologa.
      • hanka2004 Re: wizyta u dentysty - nienormalne podejście 28.10.06, 22:25
        Dziękuję za słowa otuchy. Ja już nie wiem, co mam myśleć. Na początku wizyty ta
        pani wypowiedziała się też bardzo ostro przeciwko robieniu na siłe (bo
        wcześniej lakierowaliśmy na siłe, ale króciutko). To według niej nie było na
        siłe, ale zdecydowanie. Wiecie, wszyscy we Wrocławiu chwalą tę panią doktor
        (chociaż przed chwilą znalazłam jedną wypowiedź podobną do mojej). Teraz czuję
        się, za przeproszeniem, jak dupa, bo nie dość, że nic nie zrobiliśmy, to
        jeszcze bardziej zraziłam moje dziecko. Może nie powinnam się była poddać. Pani
        postawiła sprawę jasno : przegrałam tę rozgrywkę i teraz już nigdy nie da sobie
        nic zrobić. To miała być taka tresura. A moje dziecko rzeczywiście jest trochę
        rozpieszczone i histeryzuje u lekarzy. Mam taki mętlik w głowie...
        • koala500 Re: wizyta u dentysty - nienormalne podejście 29.10.06, 00:04
          Też chodzę z córką (3,9) do dentysty, niedawno byłam na kontroli podczas której
          odbył sie przeglą i "nadlepienie" kawałka plomby który się ukruszył, moja córka
          również boi się tych wizyt, nie lubi ich - jak większość dzieci, a przecież i
          dorosłych. W czasie tej wizyty dentystka maksymalnie starała się dziecko
          uspokoić , wyciszyć , zagadać , przedstawić wszystkie plusy leczenia ząbków,
          zachowała spokój nawet gdy moja córka trochę ją ugryzła.
          Gdyby jakaś dentystka tak zachowała się w stosunku do mojego dziecka - które ma
          przecież prawo się bać- i zamiast próbować dziecko pozytywnie nastawić do
          leczenia to by je zraziła - zabrałabym dziecko od takiej baby i ją opier ...,
          chociaż rzadko klnę. Ale wiem jakim przeżyciem jest dla mojego dziecka wizyta u
          dentysty, więc chyba hamulce by mi puściły.
          • koala500 Re: wizyta u dentysty - nienormalne podejście 29.10.06, 00:09
            I jeszcze coś - szczerze mówiąc trochę Ci się dziwię, że pozwoliłaś na to, by
            ktos przez 45 min. tak Twoje dzieko męczył- ja zabrałabym dziecko po kilku
            minutach, jeśli uznałabym, że metody, jakie lekarka stosuje nie odpowiadają mi -
            w końcu jest wielu dentystów, nie jesteś skazana na tę panią.
            • hanka2004 Re: wizyta u dentysty - nienormalne podejście 29.10.06, 07:37
              Ja też się sobie dziwię, ale pani na początku była całkiem miła, a ja
              wiedziałam już z poprzednich wizyt, że łatwo nie będzie. Jak pisałam dużo
              słyszałam o tej pani i liczyłam na cud. Do pewnego momentu to było po prostu
              bardzo zdecydowane podejście i chwilami mój synek wydawał się rozumieć i dawał
              sobie zaglądnąć w buzię ale potem pani chyba nie mogła znieść myśli, że z moim
              się nie uda. Kiedy zaczęła się tresura - zrezygnowałam i oczywiście skończyło
              się na niezbyt miłej wymianie poglądów. Dentystę oczywiście zmienię. Jednak po
              rozmowie z Panią miałam wrażenie, że jestem nienormalną matką nienormalnego
              dziecka.
              • koala500 Re: wizyta u dentysty - nienormalne podejście 29.10.06, 09:05
                Twoje dziecko i Ty jesteście jak najbardziej normalnismile)
        • skarolina Re: wizyta u dentysty - nienormalne podejście 30.10.06, 09:11
          hanka2004 napisała:

          > Dziękuję za słowa otuchy. Ja już nie wiem, co mam myśleć. Na początku wizyty ta
          >
          > pani wypowiedziała się też bardzo ostro przeciwko robieniu na siłe (bo
          > wcześniej lakierowaliśmy na siłe, ale króciutko). To według niej nie było na
          > siłe, ale zdecydowanie. Wiecie, wszyscy we Wrocławiu chwalą tę panią doktor
          > (chociaż przed chwilą znalazłam jedną wypowiedź podobną do mojej).

          Hehe, czytając pierwszy post miałam ochotę zapytać, czy Ty przypadkiem z
          Wrocławia nie jesteś i w słynnym gabinecie na Kromera u doktor Magdy nie
          wylądowałaś. Teraz już prawie nie mam wątpliwości. Weź stamtąd uciekaj, pani
          jest strasznie zarozumiała, zimna i wredna, w dodatku nawet jak coś zrobi, to na
          ogół spieprzy - mojej córce 3 z pięciu plomb w ogóle wyleciały, a dwie były
          poprawiane, to się jakoś trzymają. Głupia byłam i długo wierzyłam w jej dobrą
          opinię, ale kładę to na karb tego, że w trakcie leczenia zębów starszej córki
          (no muszę przyznać, że jakoś tam dała je sobie leczyć, a wcześniej nigdzie nie
          chciała), miałam straszne problemy z młodszą, wtedy dwumiesięczną, więc
          przyjęłam z zachwytem fakt, że dziecko dało sobie cokolwiek przy zębach zrobić.
          Szkoda tylko, że ta fatalnie. Jak zaczął boleć ząb pod plombą tak, że dziecko
          płakało mi przez pół noc, to rano dowiedziałam się, że mogę przyjść za trzy dni,
          bo miejsc nie ma. Pojechałam tam tego samego dnia, z płaczącym rozpaczliwie
          dzieckiem i panie OBURZONE zgodziły się je przyjąć.
          I niejedną negatywną wypowiedź na temat tej pani czytałam i słyszałam, znam
          osobiście parę bardzo niezadowolonych z niej osób.
      • bogusia1231 Re: wizyta u dentysty - nienormalne podejście 28.10.06, 22:27
        Zmień dentystę i pierwsza wizyta niech ograniczy sie tylko do przeglądu.
    • mama_misi Re: wizyta u dentysty - nienormalne dziecko 29.10.06, 10:42
      Nasza "przygoda" z dentysta zaczeła się gdy corka była w podobnym wieku to
      twojego synka. Gabinet poleciła mi znajoma. Pani dr z super podejściem.
      Pozwoliła małej wszystko obejrzeć, dotknąć, porozmawiała z nią. Na pierwszej
      wizycie obejrzała tylko zabki. Za tydzień polakierowała (4 wizyty co tydzień).
      Kazała się zglosić za pół roku - mała miała wtedy już 3,2m-ce. Obecnie ma już 2
      ząbki zaplombowane, praktycznie bez uzycia wiertła (wiercenie trwało moze z
      3sek) Mleczne ząbki sa tak delikatne, że możena dużo z nich "wydłubać". Fakt z
      jednym zębem chodziliśmy po 4-5 razy w odstępach tygodniowych lub 2 tyg. Długo
      to trwało ale warto - mała chętnie chodzi.
      Twój synek zachowuje się jak typowy 2-3 latek i wszystko jest jak najbardziej w
      porządku. Nie martw się. Odczekaj troszke i spróbujcie jeszcze raz. Moze male
      przekupstwo? U nas działa obiecanie wizyty w sali zabaw smile
      Powodzenia.
      • burza4 Re: wizyta u dentysty - nienormalne dziecko 29.10.06, 13:24
        U mnie podziałało dopiero towarzyszenie mamie przy plombowaniu.

        to co przeżyłam wcześniej - to horror. Począwszy od kretynki, która miała
        usunąć mojej córce jedynkę mleczną, a zaczęła ... od wyrwania dwójki, bo wg
        niej "nowy ząb się nie zmieści". Q..wa, debilka kompletna, mogła uszkodzić
        zawiązki zęba (bardzo długo nie wyrastał), do tego zrobiła to bez uprzedzenia -
        nawet mnie! wyrwała bez znieczulenia ząb, który nawet nie zaczął się ruszać!!!
        a tę nieszczęsną jedynkę zostawiła, bo młoda już nie dała sobie nic zrobić!
        potem podchodziłam wielokrotnie do tematu, przekupstwo nie działało, histeria
        totalna. Rozwiązanie przyszło przypadkowo - brałam córkę ze sobą idąc do
        dentysty, bo nie miałam co z nią zrobić. Dość szybko młoda zaczęła mieć
        pretensję, że pani się zajmuje tylko mną - i potem poszło jak z płatka.
      • utalia Re: wizyta u dentysty - nienormalne dziecko 29.10.06, 15:59
        Nie dziwie sie zachowaniu synka dziwie sie tej "polecanej" dentystce. Bo skoro
        byla taka polecana, skoro takie ma podejscie a tu "na dzien dobry" jedyne co
        miala do zaoferowania to sila.... Moze miala jakis do dupy dzien? Cos ja rano
        spotkalo niemilego i postanowila, ze nie ma ochoty byc mila do innych? Roznie
        bywa w zyciu.
        Ja juz bylam 2x z moja corka (3 lata) z tym samym zebem i kazda wizyta trwala
        45 minut, zab zostal w zasadzien nietkniety. Wybieramy sie teraz we wtroek.
        Zreszyta mam kolezanke dentystke, ktora mi mowila, ze u malych dzieci wrecz nie
        wolno robic nic na sile. Bo moze dostac sie odlamek zeba czy plmby do
        tchawicy....i nieszczescie gotowe. To nie jest taka latwa sprawa. Trzeba
        spokojnie, zachecic chodzic po 10 razy. Nie wszyscy dentysci sa gotowi wogole
        sie podjac tego, bo po co, straca prawie godzine, zestresuja sie i kasy z tego
        zadnej ...no bo w sumie nie wypada za to brac pieniedzy...W tym
        czasie "obrobia" dwoch doroslych i zgarna kase. Ale na szczescie nie kazdy tak
        mysli. Nie martw sie, z pewnoscia nie z Wami jest zle.
        • renka14 Re: wizyta u dentysty - nienormalne dziecko 30.10.06, 09:56
          taka sama sytuacja spotkala mnie i moja corcie w Junior(!)Dencie w Krakowie,
          chodzilo tylko o lapisowanie, dentystka powiedziala, zebysmy wiecej nie
          przychodzily bo ona nie ma zdrowia do takich wrzaskow, zastosowalysmy sie,
          Renia poznala moja pania doktor, polubily sie i jest w porzadku
    • 76kitka Re: wizyta u dentysty - nienormalne dziecko 30.10.06, 10:20
      My mamy taką bajkę Misiowanki, jest tam odcinek o tym jak misia bolał ząbek, a jego siostrzyczce rudzał się mleczak. Mój mały zapoznał się z tym co się u dentysty dzieje właśnie z tej bajki. Gdy byliśmy w prawdziwym gabinecie, nie prosiłam Go by siadł na fotel, posadziłam małego w wózku, a sama usiadłam na fotelu. Pani dentystka oglądała moje zęby, a mały się tym zaciekawił, sam zapytał czy też może. My coprawda nie mamy nic do leczenia, więc nie było bólu, ale pieknie pokazał zabki, dostał pochwałę od stomatologa, że pięknie szoruje zęby i maleńką strzykaweczkę w prezencie, bo to sobie wybrał.
      • slowiczek21 Re: wizyta u dentysty - nienormalne dziecko 30.10.06, 11:55
        Gdzie można zdobyć tą bajeczkę? Mój Bąbel też boi się dentysty, a 2 ząbki już
        popsute. Nie wiem jak go przekonać, może ta bajeczka. Pozdrawiam
    • cooky1 Re: wizyta u dentysty - nienormalne dziecko 30.10.06, 14:02
      Ja chodzę z dzieckiem do dentysty i wiem że jeśli dziecko nie chce otworzyć
      pani buzi i nawet moje prośby nie pomagają to pani dentystka nie może tego
      robic na siłę. Twoje dziecko jest już zrażone do dentystów i podejrzewam że do
      jakiego byś teraz nie poszła to zaden nie da sobie rady. Musisz teraz z nim
      sama popracować nad tym. Poczytajcie bajki o dentyscie i jest taka zabawka ,
      jak zalepia się plastetlina dziurki w ząbkach hipopotana. Bardzo fajna zabawka.
      A jeśli chodzi o ADHD, to najprostsza metoda na sprawdzenie.......... to:
      Jeśli dzieco wysiedzi przy bajce 15 minut i przez ten czas będzie uważało,
      nigdzie nie odejdzie, to znaczy że masz wspaniałe, zdrowe, ruchliwe dziecko.
      Musisz jeszcze pamiętać , że twoje dzieco ma dopiero 2,5 latka więć nie wiem
      czy telewizor go zainteresuje, możesz wtedy spróbować z rysowaniem itp (nalezy
      go czyms zająć)
      A tak naprawdę to diagnoza ADHD nie jest tak łatwo to postatwienia, a tym
      bardziej przez dentyste. Ta pani dentystka, powinna najpierw nauczyć się
      postępować z małymi pacjentami a nie stawiać diagnoz........
      Muszisz teraz dużo z dzieckiem rozmawiać o ząbkach, dentystach itp.
      Ale nie radziłabym ci iść do tej pani co ostatnio, bo dziecko ma zakodowane że
      to "okropny babsztyl"Powodzenia
      • hanka2004 Re: wizyta u dentysty - nienormalne dziecko 30.10.06, 14:21
        Źle mnie zrozumiałaś. Ani ja ani pani dentystka nie podejrzewamy u mojego
        dziecka ADHD. Pani dentystka powiedziała tylko, że leczyła nawet (!) dzieci z
        ADHD i roczne, a mój sobie nie dał.
        Skarolina, oczywiście chodzi o doktor Magdę z Kromera. Znalazłam na forum
        wrocławskim wpis, że pani doktor ugryzła kiedyś dziewczynkę do krwi, żeby jej
        pokazać jak to boli. Niestety wcześniej znalazłam tylko te dobre opinie
        (pomijając jakość plomb). I pomyśleć, że ja poszłam do niej specjalnie dlatego,
        że ma świetne podejście.
        Jeszcze raz dziękują za te wszystkie słowa pocieszenia, bo teraz patrzę już na
        to inaczej, ale zaraz po wizycie czułam się okropnie i naprawdę nie byłam pewna
        czy z nami wszystko ok.
    • katarzynazmij Re: wizyta u dentysty - nienormalne dziecko 30.10.06, 15:16
      nie przejmuj sie opinią tej dentystki z dziećmi trzeba na spokojnie a nie na siłe " ja pokaże tamu Maluchowi że z nim wygram" - to jest głupie podejście, przecież większość dorosłych boi się dentysty a co dopiero dzieci. Strach wynika z niewidzy, babka powinna wyjaśnić Maluszkowi co i jak będzie robić i podejść z sercem ale to nie jej dziecko i jej wszystko jedno. Trzymaj się i nie przejmuj się pa
      • maria_rosa Re: wizyta u dentysty - nienormalne dziecko 30.10.06, 18:39
        Witam,
        nauczona doświadczeniem i brakiem zainteresowania własnej matki moim zdrowiem
        postanowiłam swoje dziecko przyzwyczaić do dentysty, tak aby nie miało oporów
        takich jak ja, co w rezultacie doprowadziło do kilku zębów leczonych kanałowo.
        Ale do rzeczy.....mój syn ma wspanialą panią dentystkę.Widać, iż kobieta młoda
        ale uczyła się pracować z dziecmi.
        Pierwszą wizytę mieliśmy taką lużną - siedział na fotelu i miał tylko taką
        mięciutką nasadką "głaskanie" ząbków. Na drugiej wizycie wymusił jazdę na
        fotelu z góry na dół i spowrotem.Nie było problemu ze strony dentystki.
        Trzecie podejście było już konkretnie do zęba.Pani wytłumaczyła ze w ząbku jest
        robaczek i trzeba go wyciągnąć. Synobecnie ma 5,5 roku. Ma już 6 plomb na
        zębach mlecznych.
        Uważam, ze odpowiednie oswojenie go dało dobre rezultaty.
        Umownie, jeśli coś boli podnosi rękę do góry.Podczas borowania pani liczy do
        trzech i przestaje na chwilkę.Zero stresu.

        Zmień dentystkę, tak ci radzę.Szkoda twojego dziecka i nerwów.

        pozdrawiam,
        • guderianka Re: wizyta u dentysty - nienormalne dziecko 01.11.06, 09:42
          u nas pierwsza wizyta była gdy Maja miała ok4lat- najpierw oswajanie-pani
          pokazała jak sie siedzi na fotelu zajrzała do buzi powiedziała ile jest robaków
          i co trzeba bedzie zrobic-spytała czy córka sie zgadza. Gdy uzyskała zgodewink-
          dała Mai karteczke z datą nastepnej wizyty oraz małą zabawkę,
          Wizyta kolejna polegała najpierw na lakowaniu ząbków preparatem przeciw
          próchnicy -potem za zgoda Mai plomba na jednego ząbka-a gdy Maja powiedziała że
          mozna dalej-zrobiła jeszcze 2 smile na koniec zrobiła mai w fotelu zdjecie
          polaroidem dała szczoteczke paste do zebów długopis i cos jeszcze,
          Lęk został oswojony

          a twoje dziecko jest jak najbardziej normalne-tylko albo za małe na dentyste i
          niegotowe albo gotowe ale na innego stomatologa-takiego który ma czas i
          podejście
    • anek.anek Re: wizyta u dentysty - nienormalne dziecko 01.11.06, 11:36
      Twoje dziecko jkest całkiem normalnesmile
      Mój syn miał sporo szczęścia bo od razu trafił do super dentysty. Najpierw dał
      się pobawić wszystkimi narzędziami, pokazał co jak działa, gdzie się naciskazeby
      leciała woda, a gdzie żeby podnieść fotel. Za pierwszym razem mieliśmy tylko
      lakierowanie ząbków, w trakie syn oglądał bajkę na DVD. Na koniec zabawka w
      nagrodę za dzielność. Acha, ale przy tej pierwszej wizycie syn leał na mnie.
      Trochę cieżko, ale ale młody nie cierpi lekarzy, więc żeby było mu raźniej na
      fotelu siedziałam ja, a on na mnie - może to pomoże?
      Od tej pory syn uwielbia chodzić do pana Pawłasmile
      • utalia Re: wizyta u dentysty - nienormalne dziecko 02.11.06, 11:52
        No mysmy wrocily przedwczoraj od dentysty (wczesniej pisalam, ze bylysmy juz 2
        razy i nadal dziura jak byla tak jest, wiec zapisalam do takiej polecanej,
        czekajac na cud) i tym razem wrocilysmy z plomba (niebieska) i zalakeirowanymi
        zebami. Super dentystka, uwazam, ze podejscie do dzieci ma rewelacyjne, tak
        Malwine wziela w obroty, ze ja w;lasciwie moglam wyjsc zeby nie przeszkadzac.
        Moge sie od niejuczyc. Np. ja Malwina w pewnym momencie zaczela zaslaniac
        raczka buzie to ona jej dala do potrzymania to urzadzenie do utrwalania plomby
        swoatlem. Po prostu powiedziala - Malwina potrzymaj to a ona odruchowa wziela
        do raczki dala dokonczyc robote. Jak bedziesz miala nadal problem z
        psychicznymi dentystkami to przyjedz do Olsztyna dam Ci namiary na te babke.
        Naprawde warto.
    • kasinka75 Re: wizyta u dentysty - nienormalne dziecko 02.11.06, 19:14
      Ja byłam pierwszy raz w tym gabinecie jak mała miała 3 latka ale u dr
      Justyny.POtem byłam jeszcze za pól roku i obie wizyty byłay bardzo udane.Plomby
      do tej pory trzymają się w nienaruszonym stanie.Teraz mieszkamy w drugiej
      części Wrocławia i 2 miesiące temu zmieniłam gabinet.No i się zaczęło sad
      Pierwszy ząbek dała sobie zaleczyć-miała dobre wspomnienia z poprzednich
      wizyt.Drugi-tylko częściowo-założone lekarstwo,potem kilka wizyt ,na których
      nie otworzyła buzi,potem jeszcze jedno lekarstwo,kilka dni temu dała sobie
      wyciągnąć to lekarstwo ale nic więcej.Teraz ma dziurę i bolącego zęba.DO pani
      dr nie mam zastrzeżeń,po prostu moje dziecko zaćżęło się bardziej bać.Znalazłam
      gabinet gdzie podają dzieciom gaz rozweselający i spróbujemy tam-jak wytrzymamy
      bo wizyta dopiero za tydzień.Oprócz tego zęba ma jeszcze 2 do wyleczenia.Można
      jeszcze w znieczuleniu ogólnym-ale to już dla mnie ostateczność.
      Szczerze mówiąc to ja jestem bardziej wyczerpana tymi wizytami niż jakbym
      chodziła sama leczyć swoje zęby sad
    • aanniittaa Re: wizyta u dentysty - nienormalne dziecko 04.11.06, 16:37
      Hej Hanka,
      ja też jestem z Wrocławia. Z moim dzieckiem, które jest nadpobudliwe
      emocjonalnie, zahamowane i nadwrażliwe chodzę do dr Mani na Hallera. Młody,
      który często wpada w histerię u zwykłych lekarzy, siedzi spokojnie na moich
      kolanach z otwartą buzią i słucha o robaczkach, które pani dr wygania z jego
      ząbków. potem oczywiście jest nagroda. Może odczekaj trochę i spróbuj tam.
      • 1urszula1 Prosba do kasinka75 i aannittaa! :) 05.11.06, 12:34
        Dziewczyny, bardzo prosze, czy moglybyscie podac dokladniejsze namiary, do tej
        dr. Mani na Hallera i tam gdzie daja gaz rozweselajacy! Prosze!
        Bede w listopadzie na tydzien we Wroclawiu z moim synkiem. 4,5 roku a jest
        problem zeby mu lekarz do gardla zgladal... Niestety ma popsute zabki i trzeba
        leczyc, a tu gdzie mieszkamy, nie moge sie dostac do dentysty (angielska
        rzeczywistosc). Moja mama probuje nas teraz gdzies rejestrowac telefonicznie -
        musze jej powiedziec, zeby zapomniala o Kromera crying -ale znalaesc dentyste z
        podejsciem do dziecka, nie tak latwo. Dzwonila do jednego z polecanych na forum
        gabinetow i uslyszla: "Wie pani lekarze tez juz sa zmeczeni tymi
        rozhisteryzowanymi dzieciakami! To rola rodzicow zeby przygotowac dziecko!" No
        i tekst ze absolutnie znieczulenia ogolnego sie dzieciom nie daje! brrr.....
        Prosze jesli moglybyscie o te namiary.
        A autorka watku na pewno nienormalna nie jest i jej dziecko tez! smile
        Ula
        • aanniittaa Re: Prosba do kasinka75 i aannittaa! :) 06.11.06, 09:19
          MM Dent ul. Hallera, tel. 071 3632532.
          • kasinka75 Re: Prosba do kasinka75 i aannittaa! :) 06.11.06, 10:46
            Ten gabinet,gdzie podają gaz rozweselający to Dental Project-ul.Bezpieczna
            2,tel: 71 352 63 54 <a href="http://www.dentalproject.pl/">
            Pani poinformowała mnie,że przed wizytą dają dziecku oczywiście za zgodą
            rodziców tabletkę uspokajającą i potem dziecko jest trochę wyciszone i daje
            sobie zrobić co trzeba.Mozna też zastosoać ten gaz.Ale nie ma 100% pewności,że
            te "zabiegi" na dziecko podziałają,bo są dzieci które są oporne na wszystko i i
            tak nie otworzą buzi.Boję się,że moja może do tych dzieci należeć i nie wiem
            czy nie pojadę tam na daremno sad A mam tam strasznie daleko a na Hallera
            całkiem blisko.Już nie wiem co robić...
            Sprawdzałam też na stronie Evadentu,że tam stosują taki żel do próchnicy-bez
            borowania, ale pewnie nie do wszystkich ubytków się nadaje i pewnie droższy niż
            standardowe leczenie.Ale tam nie dzwoniłam osobiście,więc nie znam szczegółów.

            Pozdrawiam
            • 1urszula1 Re: Prosba do kasinka75 i aannittaa! :) 06.11.06, 15:21
              Dzieki, kochane jestescie!
              Jeszcze dzisisaj zadzwonie do mamy i dam jej te namaiary, zeby probowala
              rejestrowac.
              Ten zel zamiast borowania to jest chyba tylko do bardzo malych dziurek, ale to
              musi dentysta ocenic jak zobaczy.
              I przepraszam autorke watku za taka prywate!
              Ula
              • ewcialinka ona jest nienormalna ..babsztykl wstrętny 07.11.06, 10:23
                dentystka jest nienormlana..dorosłyc człowiek boi sie i nie lubi borowania itp
                a co dopiero dziecko..mój synek to nawet by nie usiadł na fotelu...szkoda tylko
                ze pozwoliłas żeby przez 45 minut męczyła Twoje dziecko..ja bym jej zaraz
                wygarneła..podejjścia do dzieci to ona nie ma..pozdrawiam i nastepnym razem sie
                nie daj smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka