Gość edziecko: guest
IP: *.*
04.03.01, 18:18
Czy komuś się coś takiego przydaezyło? Mój prawie czteroletni synek pewnego dnia po prostu odmówił zrobienia kupy chociaż wszystko wskazywało na to że już bardzo mu się chce. Nigdy nie miał problemów z wypróżnianiem, nie ma zaparć, samodzielnie chodzi na nocnik, nie używa pieluch. I nagle coś takiego. Nic nie działa, ani tłumaczenia na logikę, ani prośby, ani obietnice, ani kary (nie ma kupy, nie ma bajki). Młody biega po domu, albo kładzie się na brzuchu, i woła "nie, nie mogę usiąść na nocnik bo mi się zrobi!" Nie wiem co robić!