mamaalana1
14.11.06, 07:40
Witam serdecznie, mój synek od bardzo dawna bije. Jak czegoś nie dostanie,
albo jak sam się uderzy. Bardzo bolą mnie jednak jego słowa. Mówi, że mama
jest be, albo jak się na mnie zdenerwuje to mówi "do pracy", żebym jechała do
pracy.
Jak udaję, że wychodzę to on mnie wtedy zatrzymuje i nie chce żebym jechała.
Bardzo mnie to boli, teściowie mówią że Alek ma za duży rygor i przez to, bo
przecież oni mu na wszystko pozwalają i oni są oczywiście cacy.
Szlag mnie na to trafia.
Podpowiedzcie mi drogie koleżanki i koledzy jak ja mam się zachowywać, czy w
ogóle nie reagować, czy macie podobne problemy?
Ja wiem, że mój syn wie, że sprawia mi to przykrość i po prostu to
wykorzystuje skubaniec. Czy to minie?
Pozdrawiam serdecznie.
Asia