blanez16
15.11.06, 11:50
Takie rozważanie czysto teoretyczne mało doświadczonej matki : dlaczego
właściwie dzieci budzą się w nocy? Od razu mówię, że pomijam kwestię choroby
dziecka, przyzwyczajenia do nocnego karmienia czy pojenia.
Teoretycznie normalny zdrowy dorosły człowiek przesypia całą noc bez budzenia
się. Dzieci na ogół nie. Mój 14 mies. syn potrafi się budzic w nocy, z
płaczem albo bez, dwa do sześciu razy, na ogół wystarczy tylko wstac, dac mu
smoczek, przykryc kołderką i zasypia. I tak mnie zastanawia czy to jest
kwestia niedojrzałości układu nerwowego, specyficznego funkcjonowania mózgu
małego dziecka, snów (kiedy w zasadzie pojawiają się sny? Już w życiu
płodowym czy na jakimś określonym etapie ?)? Kiedy w zasadzie dziecko
przesypia całą noc jak człowiek dorosły - od do bez przerw, w wieku
przedszkolnym ? Wszesnoszkolnym?
Wiecie coś na ten temat? Możecie polecic jakąs inteligentną lekturę n/t?