Gość: guest
IP: *.*
05.11.01, 16:04
Drogie Mamuśki,Jestem w rozterce. Moja koleżanka (mama półrocznego chłopczyka) namówiła mnie na wizytę u rehabilitantki, która pokazała mi jak masować i gimnastykować moją całkiem zdrową trzymiesięczną córeczkę. Masaże przyniosły chyba pozytywny rezultat, bo Dominisia jest bardziej rozluźniona (łatwiej ją ubrać, wyporostować rączki). Ostatnio inna rehabilitantka spytała mnie czy chce wychować Herkulesa i po co nam te masaże i ćwiczenia, skoro nie zalecił ich neurolog?Nie wiem co robić. Może rzeczywiście nie potrzebnie męczę dziecko. Zwłaszcza, że podczas masażu Dominisia często się buntuje.