Już wcześniej można było u mojego dziecka zauważyć duże zainteresowanie muzyką - przygrywa sobie coś tam na domowych klawiszach, uwielbia słuchać dziecięcych piosenek, ale wczoraj...to mnie zatkało.Wieczoram na "Polonii" był program o młodych artystach muzykach- takich w wieku szkoły podstawowej. Nagrania studyjne-czyli nie było żadnej wiwatującej czy bijącej brawa publiczności.W repertuarze polonez Szopena, walc Rachmaninowa i parę innych w tym stylu- wszystko na fortepian lub krzypce. Mój niespełna dwulatek ustawił sobie przed telewizorem swój fotelik, siadł na nim i zamarł w bezruchu - trwał tak do końca, a kiedy muzyka zamilkła zerwał się z fotelika i z okrzykiem "brawo" zaczął klaskać. Melomana mamy w domu, czy jak