Dodaj do ulubionych

nie chce mowic

IP: *.* 25.04.02, 09:18
Dziewczyny, mam pytanie kiedy wasze maluchy zaczely "mowic"? Moja corcia ma prawie 8 miesiecy i spiewa, piszczy i ale nic nie chce powiedziec.Jej rowiesnicy mowia juz mama, tata, baba itp. (przynajmniej tak twierdza ich mamy - spotykane w parku)Asia jak miala 5 miesiecy pieknie gaworzyla a potem kiedy nauczyla sie siadac i z zapałem rozpoczeła cwiczenie przesuwania sie w przod to przestala gaworzyc. Caly dzien do niej ktos mowi, ona slucha smieje sie i nic. Kiedy wola mnie, czy meza a szczegolnie psa wola "E" wzglednie "h" lub "g". Czy to normalne, pediatra nie widzi problemu a ja sie boje. Jak bylo z waszymi pociechami? Pozdrawiam wszystkie mamy obecne i przyszle.
Obserwuj wątek
    • Gość: ikasia Re: nie chce mowic IP: *.* 25.04.02, 09:33
      Nie możesz wymagać od ośmiomiesięcznego dziecka , żeby mówiło .Są dzieci , które zaczynają mówić w wieku 2 , 2,5 roku a nawet później i to jest normalne. Widocznie dla Twojej pociechy jeszcze nie nadeszła odpowiednia pora . Moja córka ma 18 mc-y i też niewiele mówi , ale nie zamartwiam się z tego powodu . A to , że Twoja przestała gaworzyć w momencie , gdy opanowała sztukę przemieszczania się jest najzupełniej normalne : Kiedy dzieci nabywają nową umiejętność zapominają o poprzedniej . O to możesz być spokojna . Nie martw się Ewcia , przyjdzie czas , kiedy z sentymentem będziesz wspominać chwile ciszy w Twoim domu , bo jak córcia już na dobre się rozgada ......Pozdrawiam obie panie :hello: ikasia
    • Gość: 888 Re: nie chce mowic IP: *.* 25.04.02, 09:44
      Nic się nie martw!!! Moja Madźka, która teraz skończy sześć lat tak naprawdę zaczęła mówić kiedy miała 2,5 roku!Wcześniej wszystko rozumiała coś tam po swojemu odpowiadała, ale nie chciala mówić zdaniami. Za to gdy zaczęła mówić to płynnie, wyraźnie, składała zdania jak dorosła. Dzieci wtedy sepleniły i część robi to nadal, a my nie mięliśmy już tego problemu. Teraz jej się buzia nie zamyka, to taka gaduła, że czasem chciałabym, żeby trochę posiedziała cicho :) !Dużo z nią rozmawiaj, ja to robiłam na okrągło(też jestem gadułą! :) ), ona słuchała, słuchała no i zaczęła wtedy kiedy miała na to ochotę( te baby już takie są hihihi!) :):hello:Selina
    • Gość: Gosia26 Re: nie chce mowic IP: *.* 25.04.02, 09:53
      Ewcia, to nie twoje dziecko jest opoznione, masz po prostu szczescie mieszkac w otoczeniu osob nieprzecietnych ;) Serio, wiekszosc znanych mi dzieci zaczyna "na powaznie"mowic w wieku poltora roku czy dwoch lat, a moje najmlodsze dziecko, obecnie 2,3 dopiero zaczyna cos przebakiwac. Ciesz sie sisza w domu, pozniej bedziesz tesknic za nieraczkujacym, slodkim milczacym pakuneczkiem co trzeba bylo nakarmic i przewinac ;)
    • Gość: Hermiona Re: nie chce mowic IP: *.* 25.04.02, 10:50
      Ewciu i inne młode mamusie! Opamiętajcie się! Rozwój dziecka to nie zawody i nie możecie traktować tego jak konkurencji sportowej! Martwicie się, a to , że za mało je, a to, że za dużo, że za wcześnie chodzi, że nie chce chodzić, że nie sprężynuje, że nie mówi... To jest mały człowieczek, nie trzeba go uczyć chodzić, uczyć przewracania z plecków na brzuszek, czy uczyć mówić. Nie cofniemy ewolucji, Wasze dzieci zaczną chodzić i mówić bez uczenia się tego, po prostu tak przebiega ich rozwój! Oczywiście, żeby zaczęły mówić, muszą słyszeć mowę ludzką wokół siebie, ale żadne lekcje nie są im potrzebne! Ewciu! Twoje znajome chwalą się "mówiącymi" niemowlakami, a byc może nie zdają sobie sprawy, że te pierwsze "słowa" typu "mama, tata, baba" to nic innego jak "papuzie" powtarzanie kilku sylab bez wielkiego zrozumienia. Rodzice na to czekają, więc jak tylko dziecko powie coś na kształt "mama", są cali szczęśliwi, a tą samą "mamą" może zostać za chwilę nazwany piesek albo sąsiadka.Moja córka zaczęła mówić mając 3,5 roku i długo nie umiała łączyć kilku słów w zdanie, Jej braciszek jest teraz właśnie w tym wieku i gada jak najęty. Każde dziecko jest inne i naprawdę nie porównujmy ich ze sobą, tylko cieszmy się, że są, że są nasze i pięknie robią to, co akurat potrafią robić!:hello: Monika
    • Gość: Gosia1 Re: nie chce mowic IP: *.* 25.04.02, 11:24
      Ewuniu, na litość! Nie wymagaj od 8 miesięcznego niemowlęcia, że będzie mówić! Nawet pojedyncze słowa. Martwić możesz się zacząć dopiero jak Malutka będzie miała 3 lata i nie będzie wykazywać ochoty do mówienia. Ale nie teraz! Nie martw się, pierwsze słowa może wypowiadać dopiero jak skończy półtora roku, np. Ale i to nie jest regułą. A mamusie, które tweirdzą, że ich 5-miesięczne oseski mówią, najzwyczajniej w świecie okłamują Cię, nie wiem po co - może chcą się podrażnić? Powiem Ci, że aż mnie pusty śmiech ogarnął, jak przeczytałam, że niektóre tak twierdzą! :lol:Pozdrawiam Gosia, której dzieci rozpoczęły nie przerwany monolog, widać całkiem nienormalnie, bo w wieku ok półtora roku :hello:
      • Gość: guest Re: nie chce mowic IP: *.* 25.04.02, 11:54
        Dziewczyny, strasznie WAM dziekuje, uspokoilyscie mnie!!! Moja mama tez twierdzi, ze szukam problemu ale ja jak pewnie wszystkie mamy mam SWIRA na punkcie mojej corki. Jest to nasz pierwsze wyczekane dziecko i wariuje na mysl, ze moglo by jej sie cos stac, albo ze moze byc chora a ja tego nie zauwaze i zaniedbam. Mam przykre doswiadczenia z 2 miesiaca zycia Asi, albowiem Asiek w tym okresie juz sztywno trzymala glowe (u mnie i u meza nie budzilo to, zadnych niepokoi uwazalismy, ze dziecko jest silne i dlatego wybiega troche ponad podreczniki- zreszta mielismy racje)ale w trakcie wizyty na szczepieniu nie bylo naszej pani doktor i poszlam z Asia do innego pediatry. Jak ta PANI to zobaczyla to stwierdzila, ze to moze byc patologia, bo tak to powinno trzymac glowe 5 miesieczne niemowle, wiec trzeba to skonsultowac i co? Wyslala nas na konsultacje do neurologa. Pech chcial, ze trafilam do niedouczonej lekarki, ta stwierdzila, ze zbyt duze napiecie miesni, hiperlordoza i cos jeszcze no i oczywiscie niezbedny Vojta. Cwiczylam z Asia caly tydzien,mala plakala okrotnie, w nocy budzila sie z potwornym placzem, czego wczesniej nie robila nigdy. Cos mi nie gralo, czulam, ze te cwiczenia nie sa potrzebne a tylko draznia dzidzie. Na dodatek jestem prawnikiem i nie jeden proces o odszkodowanie za bledy lekarskie znam dokladnie, dlatego tez wybralismy sie do innego neurologa - zbadal i spytal po co przyszlismy. Powiedzialam prawde - nic nie odpowiedzial,tylko absolutnie zakazal Vojty i wpisal nam to do ksiazeczki. Zeby miec pewnosc zalatwilam wizyte u wybitnego neurologa dzieciecego i ten rowniez wysmial Pania z rejonu. Przestalismy cwiczyc, Asia rozwija się nadal motorycznie o jakies dwa miesiace szybciej od innych dzieci, jest energiczna mala kruszyna i nic jej nie dolega, jest normalnym radosnym dzieckiem bez napiec a co jeszcze wazne spi cale noce. Dziewczyny, rozpisalam sie, troche nie na temat ale przy okazji opisalam aby uwazac na jednoznaczne diagnozy SPECJALISTÓW. Pozdrawiam wszystkie mamy z FORUM - to fantastyczne wiedziec, ze w kazdej chwili moge spytac autentyczne mamy o porade i wiedziec, ze to z zycia wziete.
        • Gość: 1999 Re: nie chce mowic IP: *.* 25.04.02, 12:05
          tak tak sa i żyja i takie co zaczynają mówic po 2 latkachOsobista mama Tymka lat 2 i 5m-cy gadającego od m-ca ale za to jak !!
    • Gość: EwG Re: nie chce mowic IP: *.* 25.04.02, 15:32
      Oj skąd ja to znam..............Mój ma 2 lata i 3 miesiące i mówi tyle ile wpomniane przez Ciebie niemowlaki...............Ewa mama Michała
    • Gość: guest Re: nie chce mowic IP: *.* 25.04.02, 19:58
      Myśle, że dzieci mają w nosie wszelkie normy podręcznikowe i osiągniecia rówieśników. I tak jest OK, w końcu ich rozwój to nie wyścig szczurów.Ewa
    • Gość: Isia Re: nie chce mowic IP: *.* 25.04.02, 22:41
      Wybacz, Ewciu, ale uśmiechnęłam się, kiedy czytałam Twój post, a to dlatego, że ja już to przeszłam. Teraz się z siebie śmieję. Przy pierwszym dziecku był to dla mnie problem, teraz przy drugim w ogóle się nie przejmuję. Pisałam już kiedyś, że kiedy Michaś był mały (jakieś 14 mcy), poznaliśmy półtoraroczniaka, który recytował "Lokomotywę", mówił jak się nazywa on i jego rodzice, gdzie mieszkają, gdzie pracują i w ogóle dyskutował jak trzylatek. Wyobraź sobie, jakich nabawiłam się przy nim kompleksów. Michałek zaczął mówić cokolwiek poza standardem dopiero, jak miał dwa i pół roku (dzisiaj zdarza mi się błagać go o pół minuty ciszy, bo mi w głowie aż huczy :) )A prawie szesnastomiesięczna Kasia więcej mówiła gdy była w wieku Twojego dziecka niż teraz. Tym razem nie jest to dla mnie problemem. Kiedyś przecież zacznie mówić, jakie to ma znaczenie, kiedy? Najważniejsze jest rozpoznanie, czy dziecko dobrze słyszy i czy rozumie to, co do niego mówisz. Jeśli tak - to wszystko jest w całkowitym porządku. Nawet do trzeciego roku życia. Acha, myślę, że póki maluszek będzie skupiony na innych zajęciach - nauka raczkowania, chodzenia, biegania, zabawy ruchowe - nie należy się spodziewać szczególnych postępów w rozwoju mowy. Pozdrawiam cieplutkoIsia
    • Gość: guest Re: nie chce mowic IP: *.* 28.04.02, 10:40
      Po pierwsze myślę że nie można dzieci porównywać to że jedno mówiło wcześniej nie znaczy że drugie będzie w tym samym wieku .Pozwól dziecku iść swoim torem rozwojowym i nie przejmuj się mój Jasio zaczął póżno mówić /2.5 roku/Jak miał dwa lata to poszliśmy do logopedy i okazało się że wszystko w porządku..nie przejmuj się ośmiomiesięczny brzdąc nie musi jeszcze mówić!!nic na siłę
    • Gość: Balbina Re: nie chce mowic IP: *.* 28.04.02, 22:06
      Może Cię trochę pocieszę, Ewciu...Mój Wojtek jako niemowlaczek był bardzo "małomówny" (ku mojemu wielkiemu przerażeniu),nie chciał gaworzyć, łączyć sylab, a dzisiaj nie ma żadnego problemu z mówieniem, wręcz przeciwnie - buzia mu się nie zamyka.P.S. śmiech i pisk to też bardzo istotny sposób komunikowania się...
      • Gość: Balbina ODDAŁAM DZIECKO !!!!! IP: *.* 28.04.02, 22:35
        Oddałam dziecko w dobre ręce (w dobre ręce dziadków) i... pojechali sobie na tydzień na "zieloną trawkę"No i zostałam "słomianą matką"...Ma to swoje plusy, bo:1. Mały nawdycha się świeżego powietrza2. Mam więcej czasu dla siebie, mogę pozałatwiać sprawy których nie załatwię z demolującym wszystko dwulatkiem u boku3. Mam więcej czasu dla mojego zaniedbanego ostatnimi czasy małżonkaNagle w domu zrobiło się strasznie pusto, cicho, smutno i...czysto (!!!) A ja zaczynam usychać z tęsknoty, mam załatwiony awaryjny urlop (tak na wszelki wypadek, gdybym była dziecięciu bardzo potrzebna) i mam dylemat czy ten urlop wykorzystać... To pierwszy wyjazd mojego dwulatka beze mnie, dlatego tak panikuję i proszę o wyrazy wsparcia psychicznego.A może pamiętacie kiedy i w jakich okolicznościach nastąpiło Wasze pierwsze dłuższe rozstanie z dzieckiem ?!
        • Gość: Balbina Re: ODDAŁAM DZIECKO !!!!! IP: *.* 28.04.02, 22:37
          A to miał być nowy post, przepraszam...
        • Gość: alinaw Re: ODDAŁAM DZIECKO !!!!! IP: *.* 23.08.02, 07:15
          Cześć! Ja pierwszy raz rozstałam się z córką gdy miała rok i 3 miesiące. Podobnie jak u Ciebie dziadki zabrały ją w góry. Nie było ich 2 tygodnie, ale była cisza, spokój, porządek i ... tęsknota. Ale Pola wróciła zadowolona, wypoczęta i ma to tez swój plus - musi nauczyć się być z kimś innym niż mama i tata. W tym roku za 2 dni moja Pola znów wyjeżdża z dziadkami. Mimo że nie jest to pierwsze rozstanie to ja już to przeżywam. Ale na pewno będzie dobrze. Nie wiem jak daleko wyjeżdża Twoje maleństwo, ale ja po moją córkę mogę w każdej chwili pojechać (ok. 3 godz. jazdy) Poza tym są telefony. Powodzenia.
    • Gość: Siunia Re: nie chce mowic IP: *.* 03.05.02, 00:25
      Myślę, że nie ma co sie martwic. Znam dzieci (w mojej rodzinie) , które zaczęły w ogóle mówic mając ponad trzy lata. I to o niczym złym nie świadczy, bo sa za to nadwyraz inteligentne :)Na pocxiechę jeszcze dodam, że moja Wikunia ma 16 m-cy i oprócz tzw. "papuziania" co nie tworzy żadnych logicznych słów dla człowieka nic innego nie mówi. Ach, czasem tylko "mama" co jest tak nie wyrażne, że ..... :)I ja się tym nie martwie. Każde dziecko inaczej sie rozwija.Może Twoje dziecko jest batrdzo żywe i "nie ma czasu na pierdoły" jak prowadzenie chocby pseudo dialogów ;)Słyszałam opinie u lekarzy ( może to na pocieche strapionym Mamom), że większość żywych dzieci nie ma czasu na powiedzenie "daj sok" tylko szybciej jak to porze paluszkiem :) itd. Mozna by tu wymieniac długo.Śpij spokojnie a sama zobaczysz, że nawet nie będziesz wiedziała kiedy, jak córcia zacznie mówic całymi zdaniami.Mój kuzyn tak zszokował rodzinę, nie mówił do 3,5 roku a jak zaczął to od razu pełnymi zdaniami :)- Siunia, mama nie mówiącej Wikuni :)
      • Gość: EdytaB Re: nie chce mowic-moje niepokoje IP: *.* 13.06.02, 08:32
        Witam, Podobnie jak poprzedniczki, mysle, ze 8 miesiecy, to naprawde za wczesnie zeby sie martwic. U nas sytuacja jest juz znacznie powazniejsza.....moja Iza skonczy w sierpniu 4 lata i ...tez nie mowi, tzn. nie mowi normalnie.Juz kiedys o tym pisalam na forum, wtedy jeszcze sie tak bardzo tym nie martwilam, wiadomo, dwujezyczne dzieci moga zaczac mowic pozniej, ale teraz naprawde juz sie niepokoje , choc niedawno otrzymalam maila od mamy, ktorej coreczka (sa w podobnej sytuacji jak my) zaczela wlasnie mowic jak skonczyla 4 lata. Od pewnego casu zauwazylam u Izy male postepy, dokladnie od czasu kiedy zaczelam rowniez do niej mowic po francusku-powtarza, co prawda niewyraznie , niektore slowa.To,ze dziecko nie mowi, w wieku 3 lat moze byc zupelnie naturalne, ale rowniez moze oznaczac, jak kiedys ktos opisywal, np. autyzm lub dysfazje-zaburzenie mowy wynikajace z uszkodzenia czesci mozgu odpowiedzialnej wlasnie za mowe, ciagle sie ludze, ze u Izy to opoznienie jest naturalne, moje niepokoje zostana byc moze juz wkrotce rozwiane, kiedy to bedzie miala robiony bilans logopedyczno-psychologiczno-neurologiczny i wtedy napisze cos wiecej na ten temat.PozdrawiamEdytaB
        • Gość: guest Re: nie chce mowic-moje niepokoje IP: *.* 14.06.02, 11:16
          Edyto!Czy możesz opisać jak wygląda mowa twojej córeczki? Nie chcę cię absolutnie martwić, ale znam wiele przypadków dzieci z opóźnieniem mowy, ktore jak się okazało cierpią na pewną formę autyzmu. Mój synek miał opóźnienie rozwoju mowy, przy czym zachowywał się normalnie, po czym okazało się, że jest dzieckiem z lekkim autyzmem. Dziś już mówi, nawet za dużo :-),ale ciągle ma terapię. Postanowiłam odpisać na twój post, gdyż ja również kilka lat temu podejrzewałam dysfazję. Okazuje się, ze autyzm ma bardzo wiele postaci, od lekkich po ciężkie, przy czym mowa jest tu wyróżnikiem dość specyficznym. Dzieci z lekkim autyzmem powtarzają wyrazy na zasadzie echolalii , mylą zaimki " ja " z " ty" , mówią o sobie w III osobie , mowa może być ( ale nie zawsze) mechaniczna, występują trudności w rozumieniu mowy i pojęc abstrakcyjnych. Do tego dzieci takie niekoniecznie unikają kontaktu z innymi, przytulają się i patrzą w oczy, więc diagnoza jest trudna. Mam nadzieję, że twoja córeczka nie cierpi na autyzm, gdybyś miała jakieś pytania to napisz.Megi
          • Gość: guest Re: nie chce mowic-moje niepokoje IP: *.* 21.08.02, 22:48
            Megi,Bardzo dziekuje za Twoja odpowiedz, przepraszam, ze dopiero teraz odpisuje, ale czekalam wlasnie na wyniki bilansu, a pozniej wakacje, wiec za bardzo nie mialam kiedy.Przyznam, ze twoj post mnie zaniepokoil, juz kiedys ktos pisal o autyzmie wlasnie w poscie o opoznieniu mowy, chyba to bylas Ty i pisalas wlasnie o Twoim synku, wtedy raczej nie bylam zaniepokojona, bo Iza rzeczywiscie nie unika kontaktu z innymi, choc trzeba przyznac, ze jest raczej niesmiala i kontakt ma utrudniony , wlasnie m. in. dlatego, ze dobrze nie mowi.Jezeli chodzi o jej mowe , to nie wiem czy mozna to nazwac echolalia, ale jezeli Iza powtarza jakies slowo to bez pierwszj spolgloski, najczesciej jest to koncowka wyrazu, osoby dla niej w ogole nie istnieja, ma trudnosci z myleniem abstrakcyjnym, to zostalo stwierdzone podczas bilansu, choc to akurat moglam sama stwierdzic, w ogole jej slownictwo "obraca" sie tylko wokol konkretnych sytuacji, oprocz opoznienia mowy, stwierdzono tez opoznienie w innych dziedzinach, czyli nie robi tego wszystkiego, co 4 letnie dziecko powinno w jej wieku robic.Na poczatku wrzesnia mamy kolejne spotkanie w centrum zajmujacym sie dziecmi z trudnosciami, tam przejdzie kolejne testy i mam nadzieje, ze po odpowiedniej terapii zrobi postepy.Napisz mi prosze cos wiecej na ten temat, czy Twoj synek chodzi do przedszkola, a jezeli tak, czy lubi tam chodzic, czy jest do Ciebie bardzo przywiazany, czy z natury Ty i Twoj maz jestescie niesmiali, moze moja pytania sa smieszne, ale czasami sie ludze, ze jest to kwestia jej charakteru, ja i moj maz jestesmy ludzmi raczej niesmaialymi.Aktualnie Iza jest z dziadkami w Polsce, jest to nasza w sumie pierwsza tak dluga rozlaka, ktora mam nadzieje, dobrze jej zrobi, Dziekuje jeszcze raz i pozdrawiamEdyta
            • Gość: guest Re: nie chce mowic-moje niepokoje IP: *.* 22.08.02, 00:33
              Droga Edyto!Mam nadzieję, że uzyskasz pomoc i problemy córki miną. Mój syn ma już 8 lat i podobnie jak u twojej córki nikt nie podejrzewał u niego autyzmu.Również powtarzał końcówki słów, miał ( i ma nadal) kłopoty z mysleniem abstrakcyjnym a przy tym miał ( i ma) pewne, nazwijmy to , wyspy zdolności ( np. w wieku 3 lat układał puzzle z 60 elementów szybciej niż dorośli) Patrzył w oczy i przytulał się i nie sprawiał wrażenia, że jest wyobcowany. Mimo to był dziwny, wyróżniał się wśród innych dzieci, jego zabawy były pozbawione logiki i naśladownictwa. Ani ja ani mój mąz nie jesteśmy ludźmi przesadnie nieśmiałymi, to nie geny są winne , ale raczej uszkodzenie mózgu, które daje taki obraz. Przypuszczalnie wpływ na to miał trudny poród i szczepionki.Jeszcze raz powtórzę, że autyzm zdarza się rzadko, ale pokrewne zaburzenia zaliczane do tzw. spektrum autyzmu są bardzo powszechne. Każde dziecko jest inne, nie spotkałam jeszcze dziecka takiego jak mój syn, choć znam wiele dzieci z autyzmem . Wszystkie bardzo się różnią między sobą. A łączy je to,że mają problemy z mową, rozumieniem innych oraz sytuacji społecznych, ale może przejawiać się to w różny sposób. Naprawdę, chyba żadna z chorób rozwojowych dzieci nie ma tak wielu postaci. Dlatego tak trudno o właściwą diagnozę.Mój syn ma terapię dopiero od 3 lat, bo przedtem nikt nie umiał postawić diagnozy ( osobny temat). Terapia jest trudna, bardzo skrupulatna, minimum 4 godziny dziennie z terapeutą, oprócz tego ćwiczy ze mną i studentami.Za kilka dni synek idzie do szkoły, do I klasy!!! :-)Oczywiście, terapię będzie miał nadal, bo ma deficyty społeczne . Czyta już i pisze i na pewno ma wiedzę większą niż równieśnicy, ale w kontaktach z innymi zachowuje się jak dziecko 4-5- letnie. Bardzo nas kocha, mówi o tym, przytula się, ma wielką wyobraźnię i poczucie humoru, co go wyróżnia wśród osób z autyzmem, ale ciągle zachował dużo dziwactw w myśleniu i zabawach .Miał bardzo dużo zaburzeń zachowania, był agresywny, co po częsci wynikało z frustracji. Zachowania takie mogą wystąpić dopiero w wieku 4- 5 lat, gdy dziecko zdaje sobie sprawę ze swoich ograniczeń i nadmiernie przywiązało się do swoich form myślenia , nawyków i rutyn. Ale jedno jest pewne- to już nie to samo dziecko, co 4 lata temu... To zakrawa na cud, że udało się go wyciągnąc z tej matni, ale nie umiem opisać wysiłku jaki w to my włożyliśmy ,a przede wszystkim ile trudu włożył synek w to, aby zapracować na swój obecny stan.Tyle, w wielkim skrócie :-)Trzymaj się a jeśli temat autyzmu cię interesuje zajrzyj na moją stronę:AUTYZM- tu kliknij

              PozdrawiamMegi
              • Gość: guest Re: nie chce mowic-moje niepokoje IP: *.* 22.08.02, 08:28
                Droga Edyto!Chciałam tylko dodać, że serwer na której jest strona o autyzmie, którą ci podałam ma awarię z powodu zmiany oprogramowania, ale adres jest dobry.:-) I chwilowo ( mam nadzieję) wyświetla się inna strona głowna.Przepraszam, za te utrudnienia, ale nie mam z tym nic wspolnego, wyjasniam to właśnie.Megi
                • Gość: guest Re: nie chce mowic-moje niepokoje IP: *.* 22.08.02, 09:21
                  Droga Megi,bardzo Ci dziekuje za tak szybka odpowiedz, jak sie mozesz domyslec, moje niepokoje tylko wzrosly, szczegolnie po przeczytaniu strony, ktorej adres mi podalas, nie mialam zadnych problemow, nie moglam tylko otworzyc strony z artykulem , napisanym przez mame dziecka autystycznego.Jakkolwiek zadna diagnoza u Izy nie zostala do tej pory postawiona, zreszta o takowa, po tym co przeczytalam, wcale nie bedzie tak latwo, Iza wykazuje cechy dziecka z pewnymi cechami autystycznymi, bo oprocz opoznienia mowy, trudnosci w mysleniu abstrakcyjnym, przejawia kilka malych "dziwactw", ktore gdy nie wiadomo czego sa powodem moga irytowac i taka czesto byla tez moja reakcja. Dlatego , jeszcze raz chcialam Ci tu podziekowac, mysle , ze zmieni to moje nastawienie i myslenie w stosunku do Izy, mimo ze jak juz pisalam ani razu nie padlo slowo autyzm podczas ostatniego bilansu.Nie chcialabym sie teraz za bardzo rozpisywac, za duzy mam mentlik i mysle, ze lepiej gdy sobie to wszystko najpierw spokojnie poukladam, tym bardziej, ze od prawie czterech tygodni, sie z Iza nie widzialam i sama jestem ciekawa, czy po takim czasie rozlaki z rodzicami zauwaze u niej jakies pozytywne zmiany, ktore dadza iskierke nedziei.Czy , gdy bede miala jakies pytania, bede mogla napisac do Ciebie na priva zeby nie monopolizowac forum? Pisalas ze znasz wiele dzieci z "pogranicza" autyzmu, ja sama i moje otoczenie jestesmy w tym temacie duzymi laikami jak pewnie wiekszosc osob, ktorych do tej pory problem ten nie dotyczyl, niestety nie znam na tyle angielskiego , postaram sie znalezc cos na ten temat po francusku, by rowniez mojego meza latwiej bylo "uczulic" na problem autyzmu.Jeszcze raz bardzo Ci dziekuje i pozdrawiamEdyta
                  • Gość: Siunia Mam prośbe i propozycję IP: *.* 22.08.02, 20:02
                    Jako, że temat bardzo intrygujący i zapewne może dotyczyć wielu z nas, prosze Was, piszcie tu.Ja chętnie poczytam.I napewno nie tylko ja.Ja na początku życia mojego szkraba miałąm tyle z Nią zmartwień, że teraz zwracam a przynajmniej staram się zwracac uwagę na wiele rzeczy.Co mi się niepodoba lub mnie nie pokoi, to mówie o tym. Ale mąż mnie wyśmiewa, że chyba z przyzwyczajenia szukam na siłę wszystkiego co złe u naszej córci.Kiedyś myśleliśmy , ze nie słyszy. Sprawdziliśmy po swojemu - okazało się, ze jednal słyszy. Ale czasami odnosze wrażenie - nie tylko ja - że Wika jakby miała swój świat. A może wyolbrzymiam? Nie wiem. Nie umiem ocenić sama.Ale gdy czytam co piszecie, to zaczynam analizować swoje dziecko i napewno dojdę do jakiś konstruktywnych wniosków.Wtedy i mi łatwiej będzie pewne rzeczy nazwać i odpowiednio porozmawiać z lekarzem.Bo to, że dziecko robi coś diwne, to zawsze mozna wytłumaczyć: "no cóż, dzieci miewają różne pomysły". A czasem , po latach okazuje się, że powinno byc leczona a nie wiedział o tym nikt.Więc o ile nie jest to dla Was zbyt prywatne, to piszcie tutaj. To naprawde ważny temat , napewno dla wielu z Nas.Będę wdzięczna.I myślami jestem z Wami i Waszymi pociechami.Trzymajcie sie dzielnie. (hm...banalne słowa, ale naprawdę tak czuję)- Siunia
                    • Gość: flaska Re: Mam prośbe i propozycję IP: *.* 23.08.02, 01:32
                      Ja podpisuję się pod Siunią . Czytalam trochę o autyźmie ze względu na moją Izę i "wychodziło" mi ,że nie spelnia "wymagań" , a jednak nie jestem przekonana do końca. Dwie lekarki mnie wyśmiały kiedy o tym wspomnialam (przecież taka radosna i w oczy patrzy ), a jednak ......to ukladanie malutkich puzzli w wieku dwóch lat , opóźniony rozwoj mowy , badanie sluchu - w porządku a czasem jakby nie słyszala, dziwne zachowania (ostatnio plucie na wszystko i wszystkich kiedy coś idzie nie po jej myśli ) i to że nie pomagaja ani kary , ani tłumaczenie godzinami że tak nie wolno - jakby nie rozumiala ; powtarzanie zdań np. z bajki , lub tak jak miesiąc temu : przez pól dnia pytala się "kupimy baloniki?" ja mówilam " kupię ci" albo "kupimy" a za pół minuty slyszałam "kupimy baloniki?".Jak sobie dokladam fakt ,że kiedy kończyła rok to mówila bardzo wyraźnie "krem" , a parę miesięcy później nic nie można było z niej wydusić ,(a "r" nie mówi do dziś) i że w międzyczasie byla szczepiona MMR ....hmmmm ...to nie wygląda mi to kolorowo .Tak ciężko czasem rozróżnić co mieści się w normie dziecięcych zachowań a co już normą nie jest , że nie można liczyć na lekarza ktory widzi dziecko 15 min .piszczie jak najwięcej , żebyśmy wiedzialy co obserwować - proszę .pozdrawiam .ewa
                      • Gość: EdytaB Re: Mam prośbe i propozycję IP: *.* 24.08.02, 23:28
                        Witam ponownie, Bardzo chetnie bede sie dzielic moimi spostrzezeniami ze wszystkimi mamami, macie racje, po to jest to forum, tylko moze zaczac nowa dyskusje i troche inaczej ja "zatytulowac".....nie wiem, jak myslicie?? Czy jest moze jakies inne forum rodzicow dzieci z zaburzeniami autystycznymi, do tej pory nie znalazlam, tu zwracam sie do Megi, bo chyba jest najlepiej zorientowana.Podzielilam sie moimi niepokojami na forum francuskim, i wedlug niektorych mam rowniez duzo wskazuje na to, ze Iza przejawia cechy z pogranicza autyzmu.Jak juz pisalam, oprocz opoznienia mowy, lekkiego opoznienia w innych "dziedzinach" w stosunku do innych dzieci ma swoich kilka "dziwactw": np. -lubi ukladac rzedem rozne przedmioty,-robi siusiu tylko i wylacznie na nocnik, w przedszkolu nigdy nie powiedziala, ze chce siusiu, wolala zrobic w majtki, to samo na powietrzu, -gdy zakladam jej sweterek z guzikami wszystkie musze byc zapiete albo rozpiete bez wyjatku, tez lubi puzzle i dobrze sobie z nimi radzi, ma dobra pamiec wzrokowa i orientacje w terenie.Flaska, ile lat ma Twoja Iza?, Na pewno by sie z moja swietnie dogadaly....Megi, czy slyszalas o tzw. tescie E2? , ktory pomaga w diagnozowaniu autyzmu?? Widzialam go po francusku, wysyla sie go do San Diego w Usa i na jego podstawie, jest dosyc szczegolowy, probuja postawic diagnoze.Dzisiaj rozmawialam z moim mezem przez telefon, pojechal po Ize do Polski, powiedzial mi, ze Iza przez ten miesiac duzo sie zmienila na korzysc, troche wiecej mowi, nawet troche "rozmawiala" ze mna przez telefon, czego raczej nie lubi robic.To tyle na dzisiaj, piszcie o swoich pociechach, moze dolacza sie tez inne mamy??PozdrawiamEdyta
                        • Gość: guest Re: Mam prośbe i propozycję IP: *.* 24.08.02, 23:46
                          Forum o autyzmie istnieje , no jasne :-)a od września zmieni się jego wygląd , dotychczasowe będzie działać jako archiwum.Link do niego mozna znaleźć na stronie, której adres podałam powyżej ( szukaj na stronie: " nasze forum"). Jeżeli macie jakieś wątpliwości, to zajrzyjcie tam, wiele osób , również profesjonalistów tam zagląda a rodzice mają dużą wiedzę.Pozdrawiam!Megi
                          • Gość: EdytaB Re: Mam prośbe i propozycję IP: *.* 25.08.02, 00:01
                            Megi, Oczywiscie zajrzalam na to forum i pewnie bede tam zagladac, ale jakos jest ono malo "zywe", moze za malo osob go odwiedza, chodzi mi szczegolnie o rodzicow.Dlatego mysle, ze dobrze by bylo gdyby powstala osobna rubryka na forum edziecka dotyczaca wlasnie Dzieci Troche Innych...PozdrowieniaEdyta
                        • Gość: flaska Re: Mam prośbe i propozycję IP: *.* 25.08.02, 01:42
                          moja Iza za miesiąc będzie mieć 4,5 roku. przez telefon zaczęła rozmawiać jakieś pół roku temu , nie pozwalala sobie czytać książeczek ( ewentualnie oglądanie obrazków).psycholog opowiedziala się za "dzieckiem z ryzykiem dysleksji" . zna wszystkie litery (nauczyla się sama w ciągu miesiąca na "abc z reksiem" rok temu ), ale nie sklada ich w calość - czyta pojedynczo. poza kilkoma wyrazami- zaczęła mówić późno ok.3lat ; pierwsze zdanie 3-4 wyrazowe ok.3,5 roku i długo wymawiala końcowki większości wyrazow . echolali nie słyszę u niej, ale wyczytalam ,że to powtarzanie uparcie jednego zdania to perseweracja . w sumie to rozwoj mowy przebiega z opóźnieniem - na mój gust jest ok. rok do tyłu :(.to były moje dzisiejsze przemyślenia w tym temacie .dość ciekawa strona :http://www.autyzminfo.prv.pl/a tu strona z linkami :http://www.autyzm.wizytowka.pl/może odezwą się też mamy dzieci bez problemów , za to zachowujące sie "dziwnie " teraz , czy w przeszlości( np . plucie na wszystkich i wszystko :( ...itp) i rozwieją wątpliwości co do normalności lub nie takich zachowań?na razie . ewa
                          • Gość: guest Re: Mam prośbe i propozycję IP: *.* 26.08.02, 08:23
                            Co do dziwactw u zdrowych dzieci: moja Julka od autyzmu jest bardzo odległa, ma 2,5 roku, rozmawia pięknie, długimi, złożonymi i logicznymi wypowiedziami, rozwija się do przodu - ale i tak ma swoje dziwactwa :-) Część z nich jest normalnym etapem rozwoju: co do guzików, też wszystkie muszą być zapięte, co do plamy na ubranku, najczęściej musi być od razu zmienione, bo jest wielka rozpacz. I w końcu co do lekko ukruszonego ciasteczka lub leciutko zgniecionego cukierka - według niej to już nie nadaje sie do jedzenia. Znam sporo zdrowych bystrych dzieci nie tolerujących np. herbatniczków z odłamanym milimetrem :-)
    • Gość: ez Re: nie chce mowic IP: *.* 22.08.02, 07:39
      Asia podobnie najpierw mówiła jak opętana potem na miesiąc zamilkła i zaczęłam się martwić a teraz stworzyła własny język i sobie gada do książeczek, samochodu itd. Czasami dzieci muszą się wyciszyć.
      • Gość: guest Re: flasko IP: *.* 25.08.02, 10:17
        moj synek 2 i pól bardzo ładnie już mówi. Zdarza się jednak, że pyta mnie o coś parokrotnie. Ja mu odpowiadam, a on potwierdza w kółko. Też pluje niestety :(, ale wiem, że to przejdzie.Podpatrzył na podwórku i....poszło.Absolutnie nie uważam tych objawów u niego za jakąś patologię.Pozdrawiam.
        • Gość: flaska Re: flasko IP: *.* 26.08.02, 00:20
          Wiem , że dzieci tak powtarzają , ale nie wiem czy w związku z opóźnionym rozwojem mowy jest właśnie na tym etapie , czy wynika to z jakiś zaburzeń.A jeśli chodzi o plucie .... ma 4,5 roku i nie może pojąć że tak się nie robi ? O to mi właśnie chodzi .ewa
          • Gość: guest Re: flasko IP: *.* 26.08.02, 08:57
            Oczywiście nie odpowiem Ci na pytanie, bo nie jestem lekarzem.Ale podam Ci jeszcze jeden przykład. Mój chrześniak, już 6 letni, bardzo późno zaczął mówić. Właściwie jeszcze teraz trzeba się bardzo starać , aby go zrozumieć. ZAchowanie-jak ktoś z boku patrzy, to myśli, że to okropny dzieciak. Plucie, to nic.Ale przy tym wszystkim jest niezwykle sympatyczny, dobrze się rozwija,i jest ok. Jest pod opieką logopedy. I należy do klasowej bandy łobuziaków, ale na szczęście tych grzeczniejszych ;) Mimo swojego wieku nie rozumie też wielu rzeczy. Ale nie ma w tym nic niepokojacego. Ot, taka uroda.(i tak go uwielbiam, i nie potrafię się na niego gniewać) Rodzice zaś bardzo spokojnie podchodzą do jego zachowania (a co im zostało ;)Oczywiscie wiedzieli od początku, że nie ma powodów do niepokoju.Dodam, że jego starsza siostra, tez niezłe ziółko kiedyś i straszne problemy z mową, jest w tej chwili dystyngowaną panienką, dobrą uczennicą, pożerającą wieczorem książki w trzech językach.JAk masz niepokój, to sprawdź, gdzie możesz. Na mój rozum, to 4,5 latek wcale nie musi jeszcze wiedzieć i rozumieć , ze pluć nie wolno-takie są moje obserwacje z podwórka.Pozdrawiam serdecznie.
            • Gość: flaska Re: flasko IP: *.* 29.08.02, 23:49
              Bardzo mnie pocieszyłaś :-) . Mąż dziś powiedział : " Jak zwykle przesadzasz " ,posprzeczaliśmy się ;a kiedy juz mnie wygłaskał a ja się wypłakałam , usiedliśmy z albumem ze zdjęciami i zaczęliśmy analizować te nasze pociechy ( bo w międzyczasie oczywiście i u młodszego (18 mies.) dostrzegłam oczywiste cechy autyzmu : interesuje się podejrzanie literkami , klocki uklada kolorami ;)...itp ) i okazuje się , że nie jest z moją corą , aż tak źle (jak to ja widziałam ) np:kiedy miala 26 mies poszla do żłobka i zaraz w pierwsze dni , pomimo że nie mówiła "opowiedziala" mi (gestami ) że chłopczyk ją popchnął , a ona uderzyla ręką o coś i płakala - kiedy zapytalam pani na następny dzień to potwierdzila ;że w zeszłym roku zażyczyła sobie serwis do kawy i parzyła mi tą " kawę" , dodawala mi cukier i mleko , a ja to musiałam pić i miś i lala ...(wydawało mi się , że nie bawi się w "udawanie")no i jeszcze masę takich drobiazgów (a jak cieszą :) )mimo wszystko byłam dziś u pediatry , wzięlam skierowanie do neurologa i jutro będę ustalać terminy wizyt ( u psychologa też ) ; wydaje mi się że logopeda nas przyjmie pod swoje skrzydla - a co jeszcze - zobaczymy . jestem dobrej myśli , że jeśli nawet "trąci " autyzmem to w niewielkim stopniu .przepraszam za dłużyznę , ale musialam sobie ulżyć .jeszcze raz dzięki .ewa
              • Gość: guest Re: flasko IP: *.* 30.08.02, 10:49
                Flasko!Mi też si zdaje, ze nie masz powodów do zmartwień.To, że się niepokoisz wynika z tego, że jesteś dobrą i czujną mamą, ale nie popadaj w przygnębienie tylko dlatego, że córka rozwija się w innym tempie.Plucia też nie uważam za jakieś straszną anomalię. Wiele dzieci pluje, szczególnie gdy widzą, że to odnosi efekt w postaci czy to irytacji czy zwrócenia na nie uwagi.Możesz udać się do logopedy albo neurologa, zeby wyjasnić sporne kwestie i mieć dziecko pod kontrolą.Jeśli idzie o natarczywe zadawanie pytań to wiele dzieci to robi w pewnej fazie rozwojowej, niepokojące może być to gdy domaga się CIĄGLE tej samej odpowiedzi . Perseweracje raczej polegają na tym, że dziecko powtarza ciągle jakieś zdanie, slowo, jest to rodzaj przymusu. ( ale też mogą być pytania, przy czym odpowiedź ich nie za bardzo interesuje- to z moich obserwacji) Kiedy dziecko pyta czy coś mu kupisz to moze się upewnia po prostu, ma w tym jakiś interes a nie znaczy to, ze zadaje pytania jako przymus.Piszę to , gdyż czujnośc jet wskazana, ale nie znaczy to, żeby popadać w skrajność i doszukiwać się na siłę jakich chorób. Mimo to jeśli coreczka cię niepokoi, to słusznie robisz, że wybierasz się z nią do specjalistów. Trzymaj się!:-)Megi
                • Gość: EdytaB Re: flasko IP: *.* 30.08.02, 22:37
                  Ewa , Ja tez w ten sposob sie pocieszam i tez dochodze do wniosku, ze nie jest az tak bardzo zle, zaczynam dostrzegac u Izy te cechy, ktorych wczesniej nie dostrzegalam, jestem zdania Megi, ze trzeba byc "czujnym", ale nie popadac w przesade. Iza ostatnio chetnie bawi sie lalami, "parzenie kawy" tez przerabiamy od czasu do czasu. W parku iza szaleje, gdy znajdzie jakas kolezanke, jezeli nie chetnie bawi sie w piasku, gorzej z wytlumaczeniem jej, ze pora wracac do domu. Z tym pluciem, to przyznam szczerze, rozbawilas mnie,wyobrazam sobie Twoja Ize jak pluje na wszystko i wszystkich, rozumiem, ze moze Cie to martwic, jak wszystko zreszta czego nie jestesmy w stanie zrozumiec.iza tez czesto zadaje mi to samo pytanie, szczegolnie jesli chodzi o wyjscie do praku, moge jej mowic, ze wyjdziemy po poludniu, ale nie wiem tak do konca, czy to do niej dociera.Dobrze, ze pojdziesz z iza do neurologa i psychologa, ja mam umowione spotkanie w przyszlym tygodniu w centrum dla dzieci z trudnosciami, ale pewnie na tym sie nie skonczy, bo nie nasluchalam sie wiele dobrego o tych osrodkach, od mam na francuskim forum, wiec moze trzeba bedzie "uderzyc" prywatnie zeby byc pewnym diagnozy, bo to jest bardzo wazne.Napisz jak z Twoja Iza jest w przedszkolu, czy lubi tam chodzic, jak sie zachowuje,A tymczasem pozdrawiam i do nastepnego razu
                  • Gość: guest Re: flasko IP: *.* 30.08.02, 23:24
                    hejMoje drogie, nie jest źle. Zawsze tak mówię, gdy rodzice zastanawiają się co dolega ich dzieciom, gdy objawy są na granicy normy... Znam tyle dzieci bardzo chorych, zaburzonych, że od razu to widać, niestety i wiem, że ich los będzie o wiele cięższy od tych rozwijających się tylko nieco inaczej. Bo mozna wiele wyprostować dopóki dzieci są małe. Im wcześniej ,tym lepiej. I można zdziałać cuda. Ale wiem też, że lepiej od razu szukać specjalistów i to nie jednego, ale kilku niezależnych. ( przerabiałam to- dostawaliśmy skrajnie rózne opinie) Wasze dzieci rozwijają się może inaczej i to oznacza tylko tyle, że można zacząć jakąś pracę z nimi, żeby im ułatwić rozwój.Może się też okazać, że dziecko któregoś dnia zaskoczy, ale sama w taką pulapkę myślenia onegdaj wpadłam, więc nie polecam, choć chcialabym tak mówić . Mimo wszystko, sądząc z opisów, rozwój waszych dzieci jest w miarę normalny, co nie oznacza, że nie potrzebują jakiejś pomocy, ćwiczeń, obserwacji itp. Głowy do góry, wiem jak to trudno przyjąć czasem do wiadomości, że pojawiły się jakieś schody , ze trzeba odbyć pielgrzymkę po lekarzach itp. Ale dla spokoju sumienia- warto. Pozdrawiam was ciepło. Trzymajcie się! megi
                  • Gość: flaska Re: flasko IP: *.* 31.08.02, 03:24
                    Edyto !Odkąd Iza skończyła 4 lata, w związku z zagrożeniem dysleksją -ćwiczymy .Ale moja uwaga skupila się głównie na tym i na wymowie. Od ciąglego naszego poprawiania już sama ma chyba mętlik w glowie i patrzy na nas kiedy mówi coś nowego pytająco i pewnie zastanawia się czy to co powiem to odpowiedź czy poprawka .Wydawało mi sie , że nie zwraca uwagi na to co czują inni .Ale przypomniala mi sie taka scenka :Mąż krzyknął na Kubę , który ciągnąl na siebie doniczkę ( Kuba, kiedy krzyknie na niego ktoś z doroslych momentalnie płacze)Kuba w płacz, na to wbiega do pokoju Iza i (prawdopodobnie myśli , że Kuba dostal klapsa) podbiega do męża wali go pięścią i pyta " milo Ci?" , nie czekajac na odpowiedź podchodzi do małego , glaszcze go i mówi " nie martw się Kubusiu" A ten ślimak, którego niańczyła na wakacjach w Rabce - nazrywała mu trawy (tyle , że krowa by wyżyła dwa dni ) , kiedy spytałam po co - stwierdzila , że jest chory . I te prerażone oczy kiedy już w Krakowie syn sasiadow zabrał się do rozdeptania ślimaka , na szczęście pojawila sie matka i odciągnela chłopaka ( co prawda myślałam , ze chodzi jej o stworzenie a nie " buty sobie usyfisz" - ale tak czy siak ślimak ocalał :))Z tymze chłopcem ( 4 lata ) pluli sę dzień później nawzajem dla zabawy.W kazdym razie teraz troche rozjaśniło mi się w glowie i wiem co obserwowac i jak pokierowac zabawą czy rozmowa i bardzo cieszy mnie kiedy okazuje sie ,ze nie znam swojej córki tak dobrze jak mi się wydawało . Plucie zmniejszylo nasilenie po wprowadzeniu embarga na bajki :) .Moja też miała okres kiedy nie chciala wracać do domu , ale to akurat mają prawie wszystkie dzieci - teraz sie ociąga i mowi "jesce nie" , ale kiedy stanowczo powiem "idziemy" to idzie .W zalezności wieku i charakteru dziecka widzialam albo przetargi " jeszcze tylko jeden raz..." , aż po wynoszenie do domu na siłę na rękach.A np. to że musi mieć zapięte guziki - moj brat mniej wiecej w tym wieku nie zalożył ponownie czegoś co mial na sobie chociaż 5 minut, o plamce nie bylo mowy , wszystko zapięte , a spodnie z "kantkami" inaczej nie ubrał . Nie przeszkodziło mu to w wieku nastoletnim chodzic dwa tygodnie w jednych spodniach , a jak wycieczka to i spać w nich - jest bardzo inteligentny , nie pamiętam żeby się uczyl , skończyl informatykę - nie wiem jak - na wyklady nie chadzał , bo pisal wtedy gry .Jeśli układa coś w rzędzie - spróbuj usiąść przy niej i układać inaczej , albo spytaj " co to jest " , albo "co robisz" - tu chodzi (tak mi sie wydaje) o przymus .Moze tylko odkryła ,że to ladnie wygląda , albo ze po prostu umie . Kiedy pozwolilam Izie używać szczoteczki elektrycznej do zębow - myla zęby co godzine , po jakimś czasie znudziło się jej .Moja ostatnio jak kupuje lody to zawsze "białe" . Dziś powiedzialam , ze białych już nie ma -" to pomalańcowe" i juz - okazalo się , ze nie MUSZĄ być biale.A nocnik : moja w domu używa nocnika i nie chce sikać do ubikacji -gdzie indziej sika . Moze twoja się boi np. ze wpadnie( np. ja balam się strasznie ,że kiedy wylatuje woda z wanny to mnie wciągnie i jeśli mnie z tej wanny nikt nie wyciągnąl wcześniej to uciekalam na drugi koniec).Z przedszkolem bylo tak ,że pierwsze dni bardzo niechętnie chodzila , ale wychodzila zadowolona.Później już z górki... Dużo miala przerw , bo chorowala - im dluższa przerwa tym niechęć do pójścia była większa ( ale jeśli przerwa trwała tydzień to szła beż oporow)Cały poprzedni tydzien już mowiliśmy , że przedszkole się zaczyna , a ona "nie chcę do przedszkola". W we wtorek przechodzilyśmy i widziala ,że zamknięte więc się ucieszyla i po "nie chce" dodawała "zaknięte". A dziś musialyśmy pójść podpisać umowę i kiedy powiedzialam gdzie pójdziemy - zaczęla medytować nad przytulankami i w końcu wybrala cztery ( często sobie zabierala do przedszkola) i raźnym krokiem poszła i była trochę zdziwiona ze nie zostawiłam jej tam.Panie nie skarżyly się na problemy z nią i w sumie cieszyły się , że się "rozgadała". Nie wiem jak będzie teraz , pewnie nowe panie i nie wiem jakie dzieci (czy sie zmienia czy nie ) . Natomiast przez pół roku, codziennie w przedszkolu rysowała mi słoneczko i wręczala kiedy po nia prychodzilam (mogłam nie patrzeć na kartkę , bo wiedzialam co tam jest). Dopiero w kilka ostatnich dni przedszkola narysowala coś innego . My mamy wizyte u neurologa 9 września , a psychologa dopiero 7 pażdziernika. W sumie to dobrze , bo jeszcze "poobserwuję " ją trochę , pozapisuje sobie co mnie dziwi czy martwi i mam nadzieję że dowiem się co nieco czy takie zachowania jeszcze "ujdą", czy coś jest nie tak .Wtedy będę działać dalej ( żeby ktoś postawił diagnozę ) .pozdrawiam ciepło . ewao rety ! ale tasiemiec !
    • Gość: Flo Re: nie chce mowic IP: *.* 26.08.02, 14:41
      Oj, moja Misia ma piętnaście miesięcy i dopiero od niedawna mówi kilka słów. Myślę, że nie masz się czym martwić.
    • Gość: MagdaT07 Re: nie chce mowic IP: *.* 27.08.02, 22:30
      Jest teoria, że dzieci, które doskonale są rozumiane przez otoczenie (czyt. mama, tata, babcia i opiekunka czytają w ich myślach i wiedzą czego dziecko w danym momencie chce, oczywiście wiedzą bez słów , z zachowania) dłużej nie bedą mówić. Nie mają potrzeby mówić, bo mama zadaje dziesięć pytań, na które wystarczy odpowiedzieć TAK lub NIE i wszystko jest jasne.Maja ma dopiero 14 m-cy jako pierwsze słowo (w wieku 13 m-cy) opanowała DAJ i to też bez końcówki (czyli DA). I teraz rebusik, co znaczy: DA i klepanie się po głowie. Jasne, chce czapkę. DA i trzymanie się za stopy? Maja chce buty. Następnie dziecko stoi pod drzwiami. W czapce i butach gotowa na spacer. (reszta stroju nie jest ważna, przynajmniej dla Mai). Paluszkiem wszystko da się mamie wytłumaczyć. Zawsze mogę dopytać i odpowie (oczywiście tylko wtedy, gdy chce wyraźić sprzeciw). Pyt.:Maju, chcesz jeść banana, Am, AM? Cisza...Czyli uda coś się wcisnąć do buzi. Lub energiczne kręcenie głową i zamykanie buzi, bądź plucie językiem oznacza, że dziecię nie będzie jadło. Jedyne pocieszenie, że wszystko rozumie (zarówno dziecko jak i mama). Czasami zasazczyci nas słowami: mama (gdy jest już poddenerwowana moim zachowaniem) lub tata (gdy mąż wraca z pracy), ale to osiągnięcia ostatnich dni.ja zaczęłam mówić w wieku 3 lat, wcześniej tylko mama i babcia były w stanie coś zrozumieć z mojej własnej mowy. Ale za to teraz buzia mi się nie zamyka...(i klawiatura też)Pozdrawiamy Magda i Maja (milczek)
    • Gość: guest Re: nie chce mowic IP: *.* 31.08.02, 07:47
      Myślę, że nie masz się czym martwić! U mojego syna, który dziś kończy 10 miesiąc, też jeszcze nie słyszałam słowa "tata" a "mama" woła przeważnie w chwilach słabości...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka