Dodaj do ulubionych

Roczna dziewczynka z kolczykami?

IP: *.* 05.01.03, 22:24
Niedawno zetknęliśmy się kilka razy z dość małymi (na granicy roczku) dziewczynkami, które miały przebite uszy i kolczyki - wkręty. Wyglądało to nawet ładnie, ale u mnie natychmiast zaczęła wybitnie pracować wyobraźnia i przed oczami stanął mi obraz wrzeszczącego dziecka, wybiegającego z jakiejś piaskownicy z rozdartym uchem.Mąż twierdzi, że przesadzam, ale sam jest przeciwny upiększaniu tak małych dziewczynek kolczykami, a dodam, że mamy córeczkę, która skończyła 10 miesięcy.A co Wy o tym sądzicie?Może wypowiedzą się też mamy, mające takie doświadczenia z córkami za sobą.Pozdrawiam - ***Magnolia***
Obserwuj wątek
    • Gość: Behemot Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 05.01.03, 22:56
      Słyszałam, że nie powinno się małym dziewczynkom przebijać uszy chociażby z tego względu, że to może pogorszyć wzrok.
      • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 05.01.03, 23:28
        WitamJa też mam roczną dziewczynkę i przyznam, że ta pokusa też mnie dosięgnęła. Tym bardziej że na chrzest dostała prześliczne kolczyki. Ale wiem, że maluchy są bardzo ruchliwe a poza tym ona nie lubi nosić czegokolwiek na głowie, więc kolczyki chyba też by jej przeszkadzały. Ponadto ostatnio, jak jest zła ciagnie się za włoski lub - za ucho :) A na koniec powiem jeszcze, że na przykład w przedszkolu noszenie kolczyków przez dziewczynki jest zabronione!Więc chyba poczekam do wieku szkolnego...Pozdrawiamy! :hello:Magda i Wiki
        • Gość: madziara Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 06.01.03, 00:46
          Ja również jestem przeciwna temu. Znajoma rodziców dyskutowała ze mną na ten temat. Ja jej mówiłam o nerwach wzrokowych i td. a ona mi na to że cyganki mają przekłóte uszy i czy ja widziałam jakąś cyganke w okularach.I tak mnie nie przekonała może po prostu cyganki nie noszą okularów. Zresztą mnie się to strasznie nie podoba.Magda
          • Gość: AniaAsi Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 06.01.03, 08:49
            A może dać zdecydować samym dziewczynkom jak dorosną na tyle, że będą wiedziały czy chcą mieć dziury w uszach czy nie... Ja jestem wdzięczna mamie, że nie wpadła na pomysł kolczykowania mnie kiedykolwiek - mnie samej kolczyki (również i zwłaszcza u dzieci) nie podobają się wcale a wcale. A względy bezpieczeństwa i zdrowia już chyba mówią same przez się.Ania
            • Gość: weronikag Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 06.01.03, 09:53
              no, ja widziałam półroczna dziewczynkę (!!!) z kolczykami typu wkręty i bransoletką na rączce. Chwała Bogu, że mamie tej dziewczynki udało sie wyperswadować łańcuszek na szyi.(kobieta jest z naszej rodziny)Dziś dziewczynka ma rok i naderwane uszko, pozatym jakieś plamki za uszami - pewnie podrażnienia. A tak w ogóle spała któraś z Was z takimi kolczykami? Ja próbowałam - myślałam, że do rana dowiercę się do mózgu...
            • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 06.01.03, 14:34
              Podzielam zdania moich przedmówczyń. Uważam,że 1,5 roczna dziewusia jest śliczna sama w sobie i nie potrzeba jej"upiększać".Niestety moja siostra,ma inne zdanie na ten temat.Przekuła uszy swojej rocznej córeczce u mojej koleżanki (kosmetyczki).Nie obyło się oczywiście bez wielkiego wrzasku!!! Po upływie 2 tyg.kolczyk z jednego uszka wypadł,dziurka zdążyła zarosnąć,także siostra udała się z ponowną wizytą do kosmetyczki.Reakcja dziecka....możecie sobie wyobrazić!!!! Dodam,że skończyło się tym samym...kolczyk po jakimś czasie znów wypadł itd. itd.... Owa pani kosmetyczka twierdzi, że taką mamę najchętniej by udusiła. Kasia mama Hani(bez kolczyków!!!!)
    • Gość: Dorota25,5 Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 06.01.03, 15:19
      Julii przekułam uszy jak miała 20 miesięcy.Poszlismy do gabinetu kosmetycznego i pani bardzo szybko przekuła uszy.Jedynie czego Julia sie wystraszyła to strzału z pistoletu i troszkę popłakała.Uszy sie ładnie goiły i nic się złego nie działo.Jedynym problemem teraz jest, słabe zapięcie kolczyka bo ciagle gina.Dorota mama Julii( 3 lata)
    • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 07.01.03, 08:48
      No to zaraz mnie zlinczujecie!Mojej córeczce przebiłam uszy, gdy miała 4 miesiące. Zrobiła to kosmetyczka pistoletem, szybko i bezboleśnie. Jedyne czego mała się wystraszyła to znieczulenie lodem w aerozolu, bo chciałam jej zaoszczędzić bólu i takowe sobie zażyczyłam. Uszka bardzo ładnie się zagoiły w kolczykach ze stali chirurgicznej, zresztą celowo zrobiłam to latem, kiedy dzieci mało chodzą w czpkach i uszy mogą sie wietrzyć. Teraz Kinga ma 11 miesięcy i nie zauważyłam aby kolczyki jej przeszkadzały, raczej wcale ich nie zauważa. A tak swoją droga, więcej tolerancji. Co to kogoś na ulicy interesuje, że moja córka ma kolczyki? Postów o tolerancji było duzo, więc nie będę sie powtarzać. Co do wpływu przekłutych uszu na uszkodzenie wzroku to jakoś np. u siebie nie zauważyłam słabnącego wzroku, a kolczyki mam juz ok.25 lat. Rozmowy przez telefony komórkowe też powodują uszkodzenia w mózgu, a która z was nie rozmawia przez komórkę (przynajmniej z w/w powodu)?
      • Gość: aronka Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 07.01.03, 13:10
        Nie jestem pewna, czy akurat o tolerancję tu chodzi...Czy potrafiłabyś odpowiedzieć, czym się kierowałaś, przekłuwając uszy tak maleńkiemu dziecku?! Miało być piękniejsze od innych i wyjątkowe? To może jeszcze jakiś malutki tatuażyk, oczywiście koniecznie w znieczuleniu... Dziecko będzie już na pewno wyróżniać się wśród innych. Nie jestem przeciwniczką kolczyków, sama mam je od ok. 20 lat. Nie bardzo wierzę w jakiś zły ich wpływ na wzrok itd. Natomiast decyzję o przekłuciu uszu podjęłam sama, mając naście lat, więc do nikogo nie mogłabym mieć pretensji, że zadecydował za mnie. A Twoja Córka może mieć kiedyś żal do Ciebie, że zrobiłaś Jej krzywdę. Dlaczego nie myślisz o Jej odczuciach?! Czy zawsze będziesz decydować za nią? Ona nie będzie miała prawa głosu? Na to się zanosi. Biedne dziecko...
        • Gość: Dorota25,5 Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 07.01.03, 15:35
          Ja gdy przekuwałam julii uszy, pisałam o tym wyżej, kierowałam sie tym że wszyscy ja brali za chłopaka. Miała na głowie zero włosów i dlatego ma kolczyki.Julia chciała miec kolczyki tak jak babcia.Była zadowolona że ja, babcia i ona mamy kolczyki i wątpię żeby mi to w przyszłości wypominała.Jeżeli dziewczynkom nie są potrzebne kolczyki to dlaczego przyklejaja sobie sztuczne?Dorota mama Julii.
      • zuta Ale komu te kolczyki maja sluzyc - dziecku?? 01.07.03, 12:34
        Zgroza. NIE POPIERAM.
    • Gość: mamamaxa Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 07.01.03, 16:05
      Kolczyki u tak małych dzieci...spotkalam sie z tym pare razy, bez obrazy, na wsi w serialach brazylijskichAneczka
      • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 08.01.03, 17:26
        lilith napisała/ł:> Kolczyki u tak małych dzieci...spotkalam sie z tym pare razy, bez obrazy, na wsi w serialach brazylijskich> Aneczkapilit napisalaNatomiast jezeli chodzi o male dzieci, to jest to barbarzynstwo, robia to tylko kobiety bardzo proste i ze wsi, koszmar, biedne niewinne dzieci... Juz byl na tym forum taki watek na temat kolczykow, chyba na niemowlakach. Polecam lekture.A tak na marginesie, to czytajac te dwie zacytowane przeze nie wypowiedzi odnosi sie wrazenie, ze caly swiat to "wiocha" ;) , a tylko w Polsce zyja swiatle umysly. ;):hello:
        • Gość: Ewunia Re: Roczna dziewczynka z kolczykami?- do wan IP: *.* 08.01.03, 18:22
          Wan, no przeciez u nas na zgnilym zachodzie jest ciemnogrod. Kazda mama w Polsce o tym wie ;) Dzis np sie dowiedzialam, ze nasi lekarze sa "niefrasobliwi", bo polscy lekarze to zapobiegaja, a na Zachodzie to zapobieganie maja gdzies, a tylko lecza (i to raczej kiepsko).A co do kolczykow i tzw. wiochy ;) to chyba cala rzecz sprowadza sie to tego, ze jednak w krajach, gdzie mieszkamy, jest troszke wieksza tolerancja, szacunek dla odmiennych przekonan, i ogolna zasada "live and let live". U nas np jest bardzo duzo rodzin pochodzenia hinduskiego, i ich niemowlaczki na ogol maja kolczyki w uszach. Ale do glowy by mi nie przyszlo nawet myslec, ze to wynika z braku wyksztalcenia. Po prostu de gustibus... A z tym bolem to tez nie przesadzajmy.Ja mam 8-miesieczna corke bez kolczykow. Ale fakt, ze moja znajoma Hinduska (w dodatku lekarka, wiec raczej nie "prosta kobieta") przekula swojej coreczce uszy nie wzbudza we mnie gwaltownych reakcji.Natomiast mam gwaltowne reakcje gdy podczas wizyt w Polsce zupelnie nieznane osoby zaczepiaja mnie w sklepie albo na ulicy i komentuja, jak moje dzieci sa ubrane ("w taki mroz bez czapki", jakie maja fryzury "a potem takie punki z tego wyrastaja i okradaja banki", i w jakim jezyku odpowiadaja "wyrodna matka nie nauczyla po polsku") :craz:
          • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami?- do Ewuni IP: *.* 09.01.03, 16:56
            Ech, Ewunia, skad ja to znam. Szkoda slow.:hello:
    • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 07.01.03, 16:27
      Do dwóch i pół lat mojego życia mieszkałam w Czechosłowacji. Czeszki bardzo się dziwiły, że ani ja ani starsza ode mnie siostra nie mamy kolczyków, bo tam dziewczynki-niemowlaczki mają poprzekłuwane uszki i m.in. dzięki temu można poznać płeć maleństwa.Może Lea wie coś więcej?Moja koleżanka - Portugalka, przekłuła uszy swojej córeczce, kiedy ta skończyła pół roczku, bo tam też to jest podobno normalne.Niech więc każdy robi ze swoim dzieckiem to, co uważa za słuszne. Tyle było dyskusji na temat zaglądania do wózków i komentowania "zawartości".Na marginesie: gdybym miała córeczkę też przekłułabym jej uszki.:hello: Brenda
      • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 07.01.03, 20:17
        Moi rodzice zadecydowali za mnie i od 5 miesiąca życia posiadam 2 dziury w uszach, które teraz tylko szpecą, gdyż nie noszę kolczyków. Moja córka miała przebite uszy w wieku 5 lat i tylko dla tego, ze od 2 lat mnie o to prosiła. Pierwsze ucho dała sobie przebic i okropnie się wystraszyła strzału tego "pistoletu"- drugiego już nie chciała dac. Mogę więc tylko sobie wyobrażać co czuje i myśli 4 miesięczna czy roczna dziewczynka przy przebijaniu uszu gdy moja 5 letnia córka była wystraszona na amen :(Ja osobiście uwazam, że minęły juz czasy szału na złoto i tombak od naszych sąsiadów z za wschodniej granicy i moda na różniste wisielce w uszach. :) :) ;)Dzisiaj kolczyki już nie są modne i zakładane są na jakieś okazje, uroczystosci (oczywiście nie mówię o wszystkich bo niektóre kobiety noszą kolczyki na co dzien).Jest tak wielki wybór klipsów, ze można na "okazje" zakupić sobie za grosze takowe nie robiąc szpecacych ( w przypadku późniejszego nienoszenia kolczyków) dziur w uszach.Co do odróżniania płci noworodków z powodu łysiny to istnieją na to inne sposoby niż kolczyki: czapeczki z kwiatkami, sukieneczki, pantofelki. Kolczyki to nie jest sposób. Moze najlepiej było od razu zrobić wyraźny wieczorowy makijaż- nie byłoby pomyłki na 100% ;)ps. moja 8 letnia w tej chwili córka nie chce już nosić kolczyków i dziur w uszach tez nie chce miec- niestety juz sie nie odstanie :( chciała to ma. Dziś biję sie w pierś za swoją głupotę, że dałam sie namówić pięciolatce na przekłucie uszu.
        • Gość: mwegner Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 09.01.03, 20:39
          Gabi napisała/ł:> Moi rodzice zadecydowali za mnie i od 5 miesiąca życia posiadam 2 dziury w uszach, które teraz tylko szpecą, gdyż nie noszę kolczyków.Czy ktoś poza Tobą zauważa te dziurki? Ja przekułam uszy mając 12 lat. Co prawda nie nosiłam i nie noszę ciężkich kolczyków. Głownie sztyfty, a jak cięższe to na specjalne okazje.>Jest tak wielki wybór klipsów, ze można na "okazje" zakupić sobie za grosze takowe nie robiąc szpecacych ( w przypadku późniejszego nienoszenia kolczyków) dziur w uszach.Ja akurat nie mogę... mam grube uszy :) I bolę mnie przy noszeniu klipsów. Kolczyki jak kupuję to sprawdzam, czy nie są przypadkowo krótkie (myślę tu o zapięciu). > Co do odróżniania płci noworodków z powodu łysiny to istnieją na to inne sposoby niż kolczyki: czapeczki z kwiatkami, sukieneczki, pantofelki. Kolczyki to nie jest sposób. Zgadzam się w 100%.I uważam przekłuwanie uszu małym dzieciom za działanie pozbawione sensu.Magda
    • Gość: magamaga0 Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 07.01.03, 22:24
      Uroda urodą.. de gustibus itp.. ale przekłuwanie uszu boli . Sama sobie niedawno sprezentowałam kolczyki i nie chciałabym, żeby kosmetyczka dziurawila mi dzieckosmileSama zdecyduje jak będzie starsza.Marghe
      • Gość: pilit Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 08.01.03, 16:51
        jezeli chodzi o to czy teraz kolczyki sa modne, to mylisz sie, bo wlasnie znowu wracaja do lask i nawet ja odswiezylam swoje zarosniete dziurki i nakupowalalam sobie rozne fajowe kolczyki. Natomiast jezeli chodzi o male dzieci, to jest to barbarzynstwo, robia to tylko kobiety bardzo proste i ze wsi, koszmar, biedne niewinne dzieci... Kobiety, przeciez Wasze dziewczynki sa najsliczniejsze na swiecie, czemu je dodatkowo oszpecacie???
        • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? do lotty IP: *.* 08.01.03, 20:51
          Co ma do tego miejsce zamieszkania! Nie przesadzasz? Często jeżdżę na wieś i nie widziałam jakoś niemowlaków z przekłutymi uszami, co zresztą moim zdaniem o niczym nie świadczy.lotta napisała/ł:> robia to tylko kobiety bardzo proste i ze wsi, koszmar, biedne niewinne dzieci...
    • Gość: QUELLE Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 08.01.03, 21:09
      Juz kiedys byl post z kolczykami na Edziecko.Ja przekulam moim corkom uszy jednej jak miala poltora roku,drugiej jak miala cztery miesiace.Mlodsza corka ma w tej chwili dwa lata i jak narazie ani jedna ani druga nie korcily kolczyki do zabawy.Nie mialy ponadrywanych uszu ani nic z podobnych rzeczy.Starsza corka ma teraz dziewiec lat i jest zadowolona ze moze sobie zmieniac kolczyki idac z nami na impreze.Mysle ze twoj maz ma racje ze troche przesadzasz bo wyobraznie tez trzeba miec wychodzac na ulice bo moze wydazyc sie tez wypadek,prawda?Pozdrawiam Agnieszka z corkami.
      • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 08.01.03, 23:26
        A paznokietki malujecie? ja mojej niuni to ostatnio taki cudny z brokatem lakier zafundowałam, ale sie dzieciak cieszył! Szmineczke to sama sobie wybrała, różową! Prawdziwa z niej filutka! Nosi tylko sukienki, najchętniej do ziemi, bo to i modnie, i praktycznie - nie rozpedzi sie dzieciak to i pod samochód nie wpadnie. A wysportowana dziewczynka - a fe! Włoski - musowo długie, na okazje to kręcimy loczki (troche sie wyrywa, że niby lokówka parzy, ale ktoby tam słuchał dzieciaka). Koraliki lubi, bransoletki, pierścionki, no to mąż kupuje i cieszymy sie, że taka z niej mała strojnisia! A w to, że dzieci moga połknąć drobne przedmioty, wsadzić do uszu, nosa, to nie wierzcie, bo to bajki. Nasza juz półtora roku ma i jeszcze nic takiego nie zrobiła (no, może raz, albo dwa, ale zdążyłam jakos z gardła wyciągnąć, całe szczęście, bo pierścionek od kompletu).A seriali brazylijskich nie oglądam, a na wieś to tylko po jajka i cielęcinę do wujka jeździmy. Nie za często, więc bez obrazy. Rudka
        • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? Oj Rudka! IP: *.* 09.01.03, 11:19
          :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :hello: Gina
    • Gość: Nicole Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 09.01.03, 07:43
      WitamWybaczcie emamy, ale cała ta dyskusja wydaje mi sie juz nieco śmieszna. Przecież kolczyki nosi chyba 90% Polek, jesli nie więcej / mam na mysli oczywiście 1 parę w uszach, nie po kilkanaście dziur/ Uważam, że całe zamieszanie nie mam sensu - mam kolczyki od 20 lat, wszyscy z mojej rodziny je maja, równiez koleżanki. Jedynie mama nie ma, bo boi sie w tak dojrzałym wieku przebijac uszy. Przecież kolczki są ozdoba a ich zadaniem nie jest szpecić. Jeśli dziecko w późniejszym wieku nie zechce ich nosić, to je zdejmie i pozostana kropeczki po dziurkach. co do kolczyków na wkręty, to ja nawet na noc ich nie ściągam- nawet nie przyszło mi do głowy - nie ma mowy o wwiercaniu sie do mózgu, itp. Podobnie jest z nową plombą - w pierwszej chwili wydaje się, że uraża, przeszkadza. Dziewczyny - przecież tu nie chodzi o wykonanie tatuazy czy trwałej u maleństwa, tylko o coś, co jest normalne od wielu lat, a nawet chyba dziesięcioleci w Polsce. To tak, jakby dyskutować, czy dziewczynce wolno nosić spódniczki - bo obecnie zdecydowana większość panien woli spodnie. Sorry, jesli kogoś uraziłam, ale takie jest moje zdanie.Nicole
      • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 09.01.03, 12:21
        a mnie sie wydaje ze nie jest norma/i dobrze/ przekuwanie uszu w TYM WIEKU,przeciez to malutkie dzieci ,po co im kolczyki????????
      • Gość: aronka Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 09.01.03, 15:15
        Oczywiście, Nicole, masz prawo do własnego zdania. Ale zgadzam się z Magdą. Kolczyki nie są normą, a jeśli dla Ciebie są, to weź pod uwagę, że Twoje dziecko może mieć kiedyś inne zdanie na ten temat. Jeśli oczywiście masz dziecko, bo co do tego mam wątpliwości. Wyobraż sobie, że córeczce mogą się akurat nie podobać nawet te małe kropeczki w uszach, jak napisałaś. I będzie mieć żal do mamusi, że ją oszpeciła. Poza tym naprawdę nie wyobrażam sobie, jak można przekłuć uszy niemowlakowi. I robi to jego własna matka! :gun: Ja byłam chora, jak szłam z córką do szczepienia. Nie chciałam przecież, żeby cierpiała! I tak chyba czuje większość matek. Jak można fundować dziecku stres i ból?! W imię czego?! :fou: Pozdrawiam Cię, Magdo!
        • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 09.01.03, 23:47
          Chyba muszę udać się na jakąś emeryturę mentalną, bo chyba skostaniałam pod względem tolerancji, w kazdym razie- choć rozumiem, że komuś kolczyk w uszku dziewczynki może się podobać ,to mnie szokuje. A dlatego, że kolczykowanie dzieci to dla mnie taka sama praktyka jak krępowanie stópek małych Japonek, żeby za duże nie wyrosły i przez to piękniesze się zdały. Zeby kolczykiem i nózką malutką dziewczynka ciało swe upiększała, mężczyźnie swiat ozdabiała, od dzieciństwa błyskotkami się obwieszała. Cierp moja panno od niemowlęctwa, taki przekaz matka ci daje jako wiano... Cierp dla piękności, troszkę poboli i po krzyku. Może to i kulturowa moda, tradycja czy wolna wola i gust matek, ale jednej rzeczy nie mogę przeboleć:Gdzie wolna wola dzieci? A kto dysponować uszami dzieci kazał? A czemu narusza się cielesność dzieci dla mody i zwyczaju? A teraz mamy modę na tatuaże... Może, za parę lat tatuaże niemowlęce będą i makijaż permanentny dla dziewcząt niemowlęcych , kto tam wie... Nie gniewajcie się mamy kolczykujące- ale gdyby was tak ktoś napadł i w nosie kolaczyk założył , a wy byście bezradne były , dajmy na to, jak w koszmarnym śnie- pozbawione prawa głosu i siły jak niemowlęta, to co? Nie o ból nawet chodzi, modę, ale nietykalność woli i ciała w sprawie dysponowania sobą. Dzieci nie są naszą własnością- kolczykując je pozbawiamy je autonomii , to pierwszy krok - takie jest moje zdanie.Pozdrawia was, rzadko udzielająca się Megi
          • Gość: Dorota25,5 Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 10.01.03, 09:53
            Ja nikogo nia napadłam, Julia się zgodziła na kolczyki. Może nie była za bardzo świdoma ale jest teraz zadowolona.Znam dziewczynki które są starsze i bardzo chciałyby kolczyki ale niestety bardzo sie boja i strach je paraliżuje.Dlatego Julii przekułam uszy wcześniej, póki aż tak się nie bała i nam się to podoba.Dorota
    • Gość: b.suleiman Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 10.01.03, 00:28
      Chciałam tylko powiedzieć, że w krajach arabskich jest to rzecz zupełnie normalna. Kiedy pierwszy raz pojechałam do kraju arabskiego i zobaczyłam takie małe dziewczynki z kolczykami, to byłam bardzo zdziwiona (nie oburzona czy zszokowana, ale po prostu zdziwiona). Wytłumaczono mi, że to normalne i dziewczynki troche starsze byłyby zdziwione, że kolczyków nie maja. Ja osobiście kolczyków nie noszę, mojej 14-mies. córce nie przekłułam uszu, ale absolutnie nie potepiam tych mam, które zdecydowały się to zrobić. Rozumiem te osoby, które są zszokowane, bo jest to jedna z wielu rzeczy, którymi możemy się od innych kultur różnić, ale nie znaczy to, że ci któzy to robią sa nieodpowiedzialni czy nienormalni, po prostu inni (i wcale nie znaczy, że zacofani jak na wsi brazylijskiej). Pozdrawiam
      • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 10.01.03, 09:12
        mama Omara i Klary napisała/ł:> Chciałam tylko powiedzieć, że w krajach arabskich jest to rzecz zupełnie normalna.Prosze tego nie traktowac tego jako ataku personalnego, ale cytat jest zbyt idealny, zeby go nie uzyc :). W niektorych krajach zupelnie normalna rzecza jest obrzezanie kobiet. I wiele doroslych kobiet byloby zdziwionych, ze nie sa obrzezane. Co nie przeszkadza temu, ze jest to praktyka okropna i uwlaczajaca wszelkiej kobiecej godnosci.Pozdrawiam
        • Gość: Ewunia Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 10.01.03, 13:11
          halina napisała/ł:> mama Omara i Klary napisała/ł:> > Chciałam tylko powiedzieć, że w krajach arabskich jest to rzecz zupełnie normalna.> W niektorych krajach zupelnie normalna rzecza jest obrzezanie kobiet. I wiele doroslych kobiet byloby zdziwionych, ze nie sa obrzezane. Co nie przeszkadza temu, ze jest to praktyka okropna i uwlaczajaca wszelkiej kobiecej godnosci.Oj Halinka, wytoczylas ciezkie dziala :O Chyba za ciezkie ;) Zgadzam sie, ze w niektorych kulturach i spoleczenstwach uwazane jest za normalne to, co w tzw cywilizowanym spoleczneswie jest uwazane, calkiem slusznie, za okrucienstwo. Ale na rany julek, dyskutujemy tu o kolczykach. Wprowadzanie kobiecego obrzezania do tego samego watku to moim osobistym zadniem zahacza o histerie.
          • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 10.01.03, 14:59
            Z histeria bym sie nie zgodzila ;), moim osobistym mocno zahacza o demagogie ;)i niewatpliwie byl rodzajem prowokacji. Ale argument, ze gdzies tam w innej kulturze costam jest norma jest do luftu. Bo wlasnie gdziestam norma jest obrzezanie czy gdziestam norma bylo bandazowanie stop, zeby przybrakly atrakcyjna forme konskiego kopyta. Ze juz nie wpomne o argumencie, ze 90 procent kobiet nosi kolczyki, ewidentnie nieprawdziwym, wystarczy przejsc sie jakakolwiek ulica (ale lepiej w lecie :) ) Niewatpliwie jest porownanie tez przesadzone, ale w gruncie rzeczy chodzi o to samo - o usankcjonowane kulturowo kaleczenie ciala kobiety, po to aby byla ona atrakcyjniejsza. Pozdrawiam
            • Gość: AgnieszkaP. Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? Ewunia i Halina IP: *.* 10.01.03, 18:01
              Ha, ale dyskusja sie wywiazala ...Kolczyki i obrzezanie kobiety. Jak ma sie jedno do drugiego. Niewatpliwie obrzezanie to ogromne dzialo wytoczone przez Haline ;) Przerazajaca, barbarzynska praktyka, "zabieg" najczesciej dokonywany w odrazajacych, brudnych warunkach, powodujacy wiele komplikacji z utrata zycia wlacznie. Totalnie nieakceptowany prawie na calym swiecie ( oprocz tych paru miejsc gdzie jest praktykowany )Z drugiej strony kolczyki ... Robia to muzulmanki, Hinduski, Wloszki, Portugalki, Kanadyjki, Amerykanki :) Niekoniecznie tylko trzeci swiat i brazylijska wies :) Zabieg wykonywany sterylnie, w gabinetach kosmetycznych.Akceptowany praktycznie wszedzie :) Czasami, chociaz rzadko, powazniejsze komplikacje.Niby nie to samo a jednak ;) Robiony komus kto nie wyrazil na to zgody, prawda ? Ja do tego dorzuce jeszcze obrzezanie chlopcow. Wiem, ten temat dla polskich mam praktycznie nie istnieje bo nie praktykujemy tego zwyczaju. Muzulmanie i Zydzi obrzezuja chlopcow ze wzgledow religijnych. Z tym byloby ciezko dyskutowac. Do niedawna ogromna wiekszosc chlopcow w Ameryce Pln. byla rowniez obrzezana ze wzgledow higienicznych, takie byly zalecenia pediatrow. Dzis od tej praktyki sie odchodzi, ale wciaz sa chlopcy na ktorych dokonuje sie obrzezania po urodzeniu ( rodzice maja wybor i dokonuja go w dobrej wierze ). Ja widzialam "hurtowe" obrzezanie pieciu noworodkow w szpitalu i niestety, po glowie chodzila mi jedna mysl "barbarzynstwo" :( Co ciekawsze, to samo powiedzial pozniej, prywatnie, lekarz ktory tego zabiegu dokonal.Ja sama do konca nie wiem jak do tego wszystkiego sie ustosunkowac. Potepic wszystko i wszystkich w czambul, czy zastanowic sie jakie kto ma intencje ? zdaje sie ze Hinduski przekluwaja uszy dziewczynkom w specjalnej ceremonii ( w ktorej biora udzial kobiety ), sa specjalne zyczenia, podarunki, itp. , czyli tradycja, moze od wiekow. :) Moze ma to nie tylko na celu "usankcjonowane kulturowo kaleczenie ciala kobiety" ;) , ale jeszcze jakies inne, duchowe znaczenie, o ktorym my nie wiemy :) Religijne obrzezanie - tak samo. Higieniczne - nie. Obrzezanie kobiety - bez komentarza. I tak dalej ...Inna rzecz to tolerancja :) Ja i Ewunia zyjemy w troche innych warunkach :) Mieszkamy, pracujemy, spotykamy sie na wywiadowce w szkole z ludzmi pochodzacymi z innych kultur. Sila rzeczy musimy nauczyc sie akceptowac pewne odmiennosci, nawet te z ktorymi do konca sie nie zgadzamy. Mozecie nazwac to jak chcecie :) ale dopoki wasza kolezanka w pracy nie bedzie Hinduska ktora przekluwa uszy swoim corkom, albo wasza sasiadka nie bedzie Zydowka ktora obrzezala swojego syna, to nie mamy za bardzo o czym rozmawiac :) Oczywiscie, zartuje, ale co by mi dalo gdybym dzisiaj rano, przed wyjscie do domu po nocnym dyzurze, powiedziala Gili, mojej bardzo dobrej kolezance - Zydowce, ze barbarzynsko pozbawila swojego syna napletka, albo Indirze, ktorej zdawalam raport, ze jak mogla przekluc uszy swoim trzem corkom :) w innej dyskusji na tem sam drazliwy temat. Przeklulam (cora miala 2.5 roku ) zrobilam blad, drugi raz bym tego nie zrobila. Gdybym miala jeszcze jedna corke to bym poczekala na jej wlasna decyzje. Chociazby dlatego ze jak miala 3-4 lata, niemozliwoscia bylo o te jej uszy dbac, reagowala histeria na kazde proby dotkniecia ucha. Pozdrowienia,Agnieszka :hello:
              • Gość: Aluc Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? Ewunia i Halina IP: *.* 10.01.03, 18:30
                kilka czy kilkanaście miesięcy temu zareagowałam na ten temat bardzo ostro - kolczyki to moim zdaniem (i tak zostało) samookaleczenie, podobnie jak tatuaż, i niech tym "samo" lepiej zostanieale to co piszesz o specjalnym znaczeniu pewnych zabiegów, uznawanych przez innych za barbarzyńswto... no cóż, dla mnie kilkuletnia dziewczynka z kolczykami wygląda raczej zabawnie niż ładnie ;) ale to moje własne zdanie, pewnie ja z ośmioma kolczykami i tatuażami wyglądam na wyrodną matkę, co daje zły przykład dziecku :lol: więc się dorzucę - nie przekłułabym uszu swojemu nieletniemu niemowlęciu ;) z przyczyn przede wszystkim czysto higienicznych i ostrożnosciowych, bo widziałam, jak wygląda - na szczęście nie na własnym przykładzie - rozerwane kolczykiem w zabawie ucho :ouch: widziałam też to samo ucho po zagojeniu :ouch: :ouch: jeśli ktoś pamięta ucho Sophie Marceau w bondzie Tomorrow Never Dies (chyba) to wie, o czym mówięale rzucać kamieniem już nie będę
    • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 10.01.03, 17:19
      Hej!Ja kiedyś spotkałam na spacerze młodą mamusię z półroczną dziewczynką, właśnie wychodziły od znajomej kosmetyczki. Mamusia przystanęła, bo dziecko bardzo plakało i uspokoiło się gdy mój Damianek zaczął ją zaczepiać. Dumna jak paw mamusia oświadczyła, że córcia kończy dzisiaj pół roku i z tej okazji postanowiła założyć jej kolczyki. Zdębiałam. Ale może ja jakaś nienormalna jestem. Dla mnie to dziecko wyglądało groteskowo. Maleńka, niewinna buzia, zapłakane oczka i te kolce w maleńkich uszkach... A kobita jeszcze się dziwiła czemu to dziecko tak marudzi...PozdrawiamKasia
      • Gość: efcia25 Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 10.01.03, 18:31
        Moja córeczka ma przekłóte uszka od roczku życia.teraz ma prawie 4 latka.Nie żąłuję ze to zrobiłam.Pamiętam moment,gdy bardzo chciałam mieć kolczyki,moja mama nie chciała się zgodzić,a jak w koncu się zgodziła to ja się bałam.Córeczce tego oszczędziłam.Może pomyślicie,ze kłamię ale to mnie nie obchodzi,ale corcia ani nie płakała podczas przekłówania,ani nawet nie miała zaczerwienionych uszek.fakt,ze gdybym miała jej je przekłówać starą metodą na kartofla,napewno bym tego nie zrobiła(wiele się sama wycierpiałam z tego powodu)Ale przy obecnych cudeńkach bez zastanowienia się zdecydowałam.Było znieczulenie,zero płaczu i żadnych wypadków(rozerwanie uszka)A do tego zaczęła się tym teraz interesować i każdemu się wręcz chwali,ze ,a kolczyki.Tym bardziej wiem,ze miałam rację.Może mnie zlinczujecie,ale naprawde tak czuję.
        • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? Do Efci IP: *.* 10.01.03, 20:37
          A dlaczego mamy Cię Efciu zlinczować? Każdy robi jak chce, ja np. nie przekłuję uszu swojej córeczce, jak trochę podrośnie sama zdecyduje.
      • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 10.01.03, 20:50
        Pamiętam scenkę u kosmetyczki: dziecko też może półroczne. Pierwsze uszko dało sobie przkłuć, ale potem płakało strasznie, wyrywało się, że przykro było patrzeć.
        • Gość: Agnieszka_B Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 11.01.03, 21:09
          ...To własnie jest polska mętalność - może nie brak tolerancji, ale przeogromna wręcz chęć do krytykowania cudzych poczynań. Niemowlęta okryte kocami w srodku upalnego lata, to taki nasz standard i krytukuje sie te mamy, które ubieraja swoje dzieci normalnie. Podobnie rzecz ma się z nieszczęsnymi juz kolczykamiKilka krotnie odwiedziałam kraje Ameryki Południowej i zapewniam was, ze kolczyki są tam czyms normalnym i decyzje jak zawsze podejmuja rodzice. Dobry smak i wyczucie, albo sie ma, albo nie. Niezależy to od wykształcenia, pochodzenia.To chyba na tyle.
    • Gość: tosia Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 11.01.03, 22:55
      Cześć muszę przyznać że uważam to za głupi pomysł bo i po co takiemu maluszkowi kolczyki, mieszkam od roku w Pradze Czeskiej i tutaj to normalne zjawisko u dziewczynek nawet kilku mieisęcznych które mją złote kolczyki w różnych kształtach, osobiście widziałam dziewczynkę która miała może ze 2 mies ledwo trzymała się w pozycji pionowej na rękach, pomyślałam jak tej maleńkiej istotce nie przeszkadzają kolczyki podczas snu dla mnie to jeszcze raz powtórze głupota upiększanie na siłę dziecipozdrawiam
      • Gość: rudka Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 11.01.03, 23:23
        Nie zagladałam tu parę dni, ale widzę że temat dalej krew burzy, wiec jeszcze sie dopiszę, trochę na marginesie dyskusji. Od razu powiem, że ja swojej córeczce nie zamierzam przekłuwać uszu, powody wymieniały dziewczyny wcześniej: po pierwsze, względy bezpieczeństwa (to chyba oczywiste); po drugie - to sprawa nieodwracalna (dziury zostają, a ja nie mam prawa dla własnego widzimisię decydować o jakichkolwiek ingerencjach na ciele powierzonej mi istotki); po trzecie - nie podoba mi się to i już. I chyba ten trzeci powód - nie oszukujmy się - jest główną pobudka przekłuwania uszu. A o gustach ponoć sie nie dyskutuje. I dobrze. Co jednak - i tu mój kłopot - zrobić z teściową, która jest "za kolczykami" a nie przyjmuje moich argumentów? Oczywiście, ona nie przekłuje mojej córeczce uszu dopóki ja jestem zdrowa na ciele i umyśle, ale już teraz (Ania ma półtora roku) opowiada jej, jakie to ona piękne kolczyki jej podaruje, jakie widziała u jubilera itd.Niech no tylko "mamunia" się zgodzi... Głupie, nie?Nie wiem, ile teraz Ania z tego rozumie (pewnie niewiele), ale za jakiś czas obawiam się, że będę złą mamusią, bo kochana babunia chce dziecko klejnocikami obsypać, a ja nie pozwalam. Dzieci to małe sroczki i prawie pewne, że Ania chcieć błyskotki bedzie. Jak więc uciszyć teściową? ;-)A jeszcze co do podobania. Ania miała śliczne blond loczki, podobały mi sie bardzo (po moim starszym chłopaczysku z ciemną strzechą to dopiero były cud-włoski). Ale zaczęły sie kołtunić, Anka nie chciała ich czesać i poszły pod topór ku rozpaczy babci. Żal żalem, ale sama (naprawdę) doszłam do wniosku, że dziecko to nie lalka i dbając o jego wygląd powinnyśmy skupić sie przede wszystkim na higienie i wygodzie. A mamy (dziewczynek zwłaszcza) często chyba o tym zapominają. Rudka
        • Gość: tosia Re: Roczna dziewczynka z kolczykami?do Rudki IP: *.* 11.01.03, 23:49
          podziwiam cię bo ja na twoim miejscu zwróciłabym uwage teściowej że nie ztczysz sobie żeby opowiadała jakich to ona cudów u jubilera nie widziała i daj jej do zrozumienia kategorycznie że nie zgadzasz się i koniec teściową trzeba sobie umieć wychować wiem to po sobie :))) trzymaj się pozdrawiam
    • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 12.01.03, 21:41
      To jeszcze raz ja. Wyżej ośmieliłam sie podac przykład krajów arabskich i zrobiłam to wyłącznie z powodów czysto kulturoznawczych (cały czas jednak chodziło mi o przekłuwanie uszu)i z racji tego, że kultura ta jest mi bliska. Zostałam jednak jakoś opacznie zrozumiana. Jesli przekłuwanie uszu arabskim dziewczynkom kojarzy się niektórym od razu z obrzezaniem kobiet w niektórych plemionach afrykańskich, to może od razu zmienić tytuł tego watku i dodac jeszcze np. operacje plastyczne u dzieci w krajach południowoamerykańskich (robi się je na życzenie dzieci lub ofiarowuje pieniądze na takie zabiegi w ramach prezentów urodzinowych). Pozdrawiam
      • Gość: guest Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? IP: *.* 12.01.03, 23:21
        Ej, najwyrazniej ja tez zostalam zle zrozumiana, zdecydowanie mniej chodzi o to, ze przekluwanie uszu koniecznie kojarzy sie z obrzezaniem, a zdecydowanie bardziej o to, ze argument o tym, ze pewne praktyki sa czeste w innej kulturze jest argumentem bardzo kiepskim. Wlasnie dlatego, ze w innych kulturach czeste sa inne praktyki, ktore oceniamy jednoznacznie negatywnie. Juz pomijajac kwestie, wspomniana przez AgnieszkeP, ze w owych innych kulturach rozmaite praktyki maja nieraz spore znaczenie symboliczne, na przyklad inicjacyjne. A o inicjacyjnym sensie zakladania kolczykow kilkumiesiecznemu dziecku w naszym kregu kulturowym jakos nie slyszalam...Pozdrawiam
        • roxi4 co kraj to..w innych kulturach... 28.06.03, 15:40
          nie jestem za tym by zakładać dzieciom kolczyki w takim wieku.

          co kraj to obyczaj...
          Widziałam w telewizji film o plemieniu Dajaków z wyspy Borneo.
          Tam rodzice zarówno dziewczynkom jak i chłopcom przekluwają uszy zaraz po
          urodzeniu i zakładają im duże ciężkie kolczyki.
          To powoduje że uszy dzieciaka bardzo się rozciagają.
          Jak dziecko nieco podrośnie, to samo stara sie jeszcze bardziej rozciągnąć
          sobie płatki uszu, nawet az do ramion, na co ma pełną zgodę rodziców.
          Im dłuższe uszy u tym większe uznanie wśród koleżanek i kolegów.
          Na filmie pokazywali kilkuletnich chłopców, którzy mówili że starają się
          rozciągać uszy i zakładają coraz cięższe kolczyki oraz rodziców jednego z tych
          chłopców którzy z dumą mówili że ich synek ma największe uszy i kolczyki
          spośród dzieci w całej wiosce i że to tez ich zasługa, bo zaraz po urodzeniu
          załozyli mu kilka duzych kolczykow w każdym uchu a jak synek był nieco starszy
          to sam prosił o jeszcze większe kolczyki.

          rety, jaki ten świat dziwny !!!

          Gość edziecko: guest napisał:

          > Ej, najwyrazniej ja tez zostalam zle zrozumiana, zdecydowanie mniej chodzi o
          to
          > , ze przekluwanie uszu koniecznie kojarzy sie z obrzezaniem, a zdecydowanie
          bar
          > dziej o to, ze argument o tym, ze pewne praktyki sa czeste w innej kulturze
          jes
          > t argumentem bardzo kiepskim. Wlasnie dlatego, ze w innych kulturach czeste
          sa
          > inne praktyki, ktore oceniamy jednoznacznie negatywnie. Juz pomijajac
          kwestie,
          > wspomniana przez AgnieszkeP, ze w owych innych kulturach rozmaite praktyki
          maja
          > nieraz spore znaczenie symboliczne, na przyklad inicjacyjne. A o
          inicjacyjnym
          > sensie zakladania kolczykow kilkumiesiecznemu dziecku w naszym kregu
          kulturowym
          > jakos nie slyszalam...
          > Pozdrawiam
          • titicaka Re: kolczyki w Hiszpani... 28.06.03, 17:02
            Otoz ,ja jeszcze nie widzialam w Madrycie ani jednej malej dziewczynki bez
            kolczykow. Tutaj robi sie to w bardzo krotki czas po narodzeniu ...
            Nie slyszy sie tez o przeciwskazaniach dotyczacych uszkodzenia wzroku , itp...
            Ja mysle ,ze dziewczynki bardzo ladnie wygladaja w takich ozdobach i z tego co
            widze (w rodzinie) wogole im to nie przeszkadza .
            Moim zdaniem , jesli komus sie to podoba to prosze bardzo!
            Ja jednak z wlasnym dzieckiem wstrzymalabym sie do wieku szkolnego...
            Wolalabym chyba podkreslanie strojem , czy odpowiednim kolorem tego,ze moje
            dziecko to dziewczynka. A mylenie z chlopcem dziewczynki-niemowlaka nie jest
            znowu taka tragedja...
            Bea
    • odalie Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? 28.06.03, 22:37
      Hej!

      Coś mi niejasno świta, że dziewczynki dostają kolczyki z okazji roczku na
      południu Plski, w Małopolsce. Ja pochodzę i trzymam się północy, i tu raczej
      nie widuję takich małych dziewczynek z kolczykami. Naprawdę nie przypominam
      sobie żadnego maluszka w wózku czy na placu zabaw/w sklepie/w poradni z
      kolczykami.

      Jest to kwestia przede wszystkim gustu, ale nie tylko. Zawsze istnieje ryzyko
      wprowadzenia infekcji w rankę po przekłuciu, no i sorriii, czy aby na pewno sam
      zabieg jest bezbolesny? Może się także okazać, że dziecko nie toleruje stopu, z
      które wykonane są kolczyki, nawet jeśli to metal szlachetny. Oczywiście to nie
      reguła! ale znam sporo przypadków komplikacji po przekłuciu uszu (m.in., bo nie
      tylko, siostra męża - goiło się długo, bolało, ropiało, trzeba było bardzo
      starannie pielęgnować - dziewczynka co prawda w wieku ośmiu lat). Czy warto
      narażać malutkie dziecko na takie (ewentualne) komplikacje? Tak się boimy
      szczepień, służących przecież ochronie zdrowia - gdy ryzyko powikłań jest równe
      jednemu do iluś tam setek tysięcy - a tu dla względów estetycznych narażamy
      dziecko na o wiele bardzij prawdopodobne komplikacje?

      I rzeczywiście w przedszkolach (przynajmniej w tych, które obeszłam szukając
      tego dla nas smile ) istnieje zakaz noszenia kolczyków ze względów bezpieczeństwa.
      Może przesadzony, ale jednak istnieje. Coś w tym musi być. W szkole podstawowej
      byłam świadkiem, jak na lekcji WF dziewczyna zahaczyła kolczykiem o matę
      podczas przewrotu - chyba nie muszę dodawać, jak to się skończyło dla jej ucha
      (e, nie było _aż_ tak źle... smile ) - a swoją droga, jak to się stało, że nie
      zdjęła tych kolczyków przed lekcją i wuefista na to pozwolił? cóż, mądrym i
      dbającym o dzieci człowiekiem to on, pamiętam, nie był...

      Teraz kwestie gustu smile))) Akurat ani ja, ani mój facet niczego nie mamy
      przekłutego i jesteśmy przeciwni i kolczykom, i piercingowi (przeciwni=sami
      tego nie zrobimy). Przede wszystkim dlatego, że jest to nieodwracalne
      zaburzanie własnego ciała. Mówcie co chcecie, zawsze jakaś dziurka/ubytek
      pozostaje, zwłaszcza gdy się długo nosi ciężkie kolczyki. Wiem, czasami dziurka
      zarasta, ale eto raczej wyjątkowe. Ja kiedyś zastanawiałam się nad przekłuciem
      uszu, ale doszłam do wniosku, że nie co dnia lubię czegoś nosić przy uszach
      nosiłam zawieszki i klipsy z india shopów), a nie podobało by mi się obnoszenie
      pustych dziurek (nio, nie podoba mi się to u innych, cóż - co innego ładne,
      dopasowane do stroju kolczyki, a choćby i w pępuszku). Mój facet natomiast ma
      podejście hmmm, światopoglądowe - chodzi mu właśnie o zaburzanie naturalnego
      kształciu ciała.

      Dopóki to będzie zależeć od nas, chyba raczej nie zmienimy zdania i nie damy
      cóerczce przekłuwać uszu. Co nie wyklucza, że po wakacjach w wieku lat 16-tu
      może okazać się, że ma kolczyki w uszach, nosie, brodzie i pępuszku smile))))
    • odalie Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? 29.06.03, 01:48
      Aha - zauważyłam pojawiający się w dyskusji argument: kolczyki podkreślają płeć
      córeczki (inaczej trudno by było ją odróżnić od chłopca).

      Ktoś inny zauważył słusznie, że płeć, jak się chce, można podkreślać wzorami na
      ubrankach, kolorystyką itp.. Poza tym, dzieci rosną szybciutko. Niemowlaczki sa
      owszem zuniformizowane do pewnego stopnia smile ale raczej bardzo rzadko starszym
      dziewczynkom, nawet tym bez włosków na łepkach, brakuje swoistej delikatności
      rysów - jak mała będą miały te dwa latka, nie uwierzę, że nie da się po samej
      drobniejszej i delikatniejszej niż u facetów buziulce poznać, że to
      panieneczka smile)))

      .............................................................................

      Mam jednak pytanie, poważne - na jaką hmm, sprawę smile))) Wam opinia ludzi na
      ulicy, w sklepie, w przychodni itd.? Czy to takie ważne? Co to kogo powinno
      obchodzić, czy w wózku jedzie chłopiec, czy dziewczynka? Przecież Wasi znajomi
      i rodzina i tak bez tych kolczyków wiedzą, że to Wasza mała córcia...

      Bardzo dziwne - jak dla mnie.
      • pesteczka5 Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? 29.06.03, 10:21
        Ja pominę kwestię gustu, ale czy mamy kolczykujące swoje córeczki nie pomyślą,
        że to po prostu NIEBEZPIECZNE i to nie tylko ze względu na naderwane ucho, od
        tego się w końcu nie umiera, ale na możliwość połknięcia, a co gorsza
        zakrztuszenia i udławienia?

        Nie pomyślałyście o tym, że maleńki kolczyk może dostać się do dróg oddechowych
        dziecka i wywołać duszność, a jeśli szczęśliwie nie spowoduje uduszenia, może
        utkwić w drzewie oskrzelowym, spowodować odczyn zapalny, niedodmę, odmę prężną
        itp.

        Tym razem ostro, bo sprawa poważna: trzeba miec kompletnie nie po kolei pod
        sufitem, żeby założyć kolczyki niemowlęciu (albo bransoletkę, ostatnio
        widziałam). Szczyt głupoty. Co idzie w parze z gustem... hm... Srednich lotów.

        A swoją drogą, jakież to smutne, taka mała łysa główka i rzucające się w oczy
        kloczyki. I bezbronna buzia z wyrazem oczu: co mam zrobić, mam taką głupią
        mamę, tak się wstydzi, że nie mam włosków, że uroda jest dla niej ważniejsza
        niż bezpieczeństwo... Matka kocha swoje dziecko w postrzępionym kaftaniku, z
        włosami czy bez, a te, które muszą dopiero wystroić, żeby być dumne, i jeszcze
        płeć podkreślić, według mnie powinny zafundować sobie głębszą refleksję na
        temat swojej relacji z dzieckiem.

        To nie bardzo politycznie, wiem, ale tu chyba nie towarzystwo wzajemnej
        adoracji. Jeśli uraziłam, to przepraszam wszystkie emamy, choć te kolczykujące
        namawiam do myślenia...
        • pesteczka5 Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? 29.06.03, 10:32
          Droga Odalie, spodobała mi się refleksja nad znaczeniem opinnii, jaką
          wygłaszają ludzie na temat naszych dzieci.
          Osobiście w większości przypadków udaje mi się mieć ją w d... i myślę, że to
          podstawa zdrowego rodzicielstwa. (prosze mnie źle nie zrozumieć, nie chodzi o
          zachwyt nad swoim rozwydzonym bachorem utrudniajacym życie wszystkim wokoło,
          lecz o zdrowy rozum oddzielający rzeczy ważne od nieważnych i umiejący
          przeciwstawić się powszechnemu podejściu, że obcy ma rację. Jak ktoś
          niesłusznie zwróci memu dziecku uwagę, interweniuję. Jak teściowa uważa, że mam
          złe dziecko, bo nie wysiedzi 2 godziny w eleganckiej restauracji, mam w nosie
          (miał dwa lata). Jak obcy powie: nie krzycz na braciszka, bo mamusia cię nie
          będzie kochała, wyrażam spokojny sprzeciw, żeby dziecko od razu wiedziało co i
          jak. Jak moje dziecko uprzejmie zagaduje do sąsiada :życzę dobrego dnia, ja już
          zrobiłem kupę do ubikacji, a pan? nie reaguję (poza miłym uśmiechem w strone
          sasiada), żeby nie gasić dziecka (z czasem pojmie granice taktu).
          I jak lata brudne, bo się dobrze bawi, też mam w nosie, co ludzie powiedzą.

          Przepraszam za dygresje trochę obok tematu
          • adzia_a Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? 01.07.03, 12:47
            Powiem coś ze swego ogródka - owszem, mam tych kilka dziurek w uszach, ale te,
            ktore robiono mi piętnaście lat temu, wciąż czasem się paprzą i pobolewają. Nie
            wiem dlaczego - pozostałe robił mi szwagier igłą do zastrzyków i nie bolą wink

            No i weź tu wytłumacz rocznej dziewczynce, czemu ją uszka swędzą...Podejrzewam,
            że argument o odróżnialności płciowej będzie miała daleko wink Podobnie zresztą,
            jak wszystkie inne argumenty.

            PS. Moją dziewuszkę - trzyletnią wciąz biorą za chłopaka, jeśli tylko ma na
            sobie cokolwiek z nogawkami. Na rzeczonych nogawkach mogą być: falbanki,
            koronki, kolor różowy, kwiatuszki, na główce kapelusik z kwiatkiem i
            wstążeczką, a i tak ją biorą za chłopaka. Trochę mnie to szczerze mówiąc
            uwiera, bo podaje w wątpliwość moje kompetencje w doborze stroju wink ale
            kolczykami nie zamierzam tego rozbrajać. Jak sobie kiedyś ładnie poprosi, to
            załatwimy, na razie mamy czas.
            • adzia_a Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? 01.07.03, 13:35
              Aha, jeszcze cóś, bo przeczytałam wyżej o upiększaniu dzieci - wiecie co, ale
              moja młoda naprawdę ma czasem malowane paznokcie, bo gdy ja się do tgo
              zabieram, to i ona musi, no i co jej zrobię? wink Oczywiście to tylko zabawa, i
              oczywiście i tak ją biorą za chłopaka wink))))
    • odalie Nowy trop: lalka 30.06.03, 10:04
      Hej!

      Wiecie co? Dopiero po lekturze tego wątku w pełni dotarło do mnie, że ukochana
      laleczka-córeczka mojej dziewczynki ma kolczyki! To taki bobas, produkcji -
      uwaga - hiszpańskiej. Bardzo ładny bobas, o wiele ładniejsza buziulka od Baby
      Born (dlatego ją wybrałam). Lalka się śliniła i siusiała (obecnie już nie...
      dwa lata eksploatacji smile - chociaż dopiero od jakiegoś pół roku zdobyła
      prawdziwą, głęboką matczyną miłość mojej młodej). Lalka nazywała się "Biba" -
      nie mam pojęcia, czy to imię własne, czy nie, ale tak została u nas nazwana. Ma
      takie białe kropeczki w miejsce kolczyków (sprzedawana była w różowych
      ciuszkach, był jeszcze do wyboru chłopak, ubrany na niebiesko i z inną buzią).

      Czyli... Pewnie gdybyśmy pochodziły z Hiszpanii nie miałabyśmy żadnych
      dylematów.

      Pozdrowionka!
    • akinom.kw Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? 19.11.03, 22:59
      Ja napiszę ci coś dopiero zaskakującego.Mam synka Nataniela, gdy miał roczek
      przebiłam Mu uszko i teraz ma złotą kuleczkę w uchu. Nie płakał. Myślę że w
      pewien swój sposób wie i orientuje się że ma w uszku coś czego nie wolno ruszać
      bo może zaboleć. Ma już 17 miesięcy i do tej pory tylko dotykając bawił się
      kolczykiem. Nigdy nie zrobił sobie krzywdy. Jakbym miała myśleć takimi
      fantazyjnymi aspektami to nie mogłabym pozwolić Mu na chodzenie, bo moja
      fantazja powinna była przewidzieć wypadek, który Mu się przytrafił 2 miesiące
      temu. Natomiast szedł sobie srza) z pokoju przez przedpokój i nie wiadomoo
      dlaczego poprostu się wywrócił i to w tak nieszczęśliwy sposób że rozbił sobie
      łuk brwiowy i miał zakładane szfy. Wyobraź sobie, jeden z wielu skromnych
      upadków, dzieci bez przerwy się potykają. Podbiegasz do kruszynki zapłakanej,
      podnosisz na ręce i utulasz. Patrzysz z boku na zapłakane oczka i wycierasz a
      gdy dziecko obraca się do Ciebie twarzyczką widzisz że ma zakrwawione oczko!
      Wiesz co to za ból i strach! O mało nie zemdlałam. Nie mogłam zemdleć. A gdy Go
      szyli!O jeju i to nie kolczyk.A mój synek od 8-smego miesiąca chodzi więc
      chodzi w miarę dobrze. Zrządzenie losu i tyle.
      Pozdrawiam Cię serdecznie. Co się ma stać to się i tak stanie. Nie w taki to
      inny sposób.
      Monika
    • karina17 Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? 20.11.03, 19:57
      A ja UWIELBIAM kolczyki!! smile

      mam ich chyba z 20 par. z różnych metali - 90 % na wkręty.
      U mnie w rodzinie wszystkie kobiety i dziewczynki maja przekłute uszy (no może
      nie tak maleńkie) i jest to całkiem normalne.
      Ja miałam przekłuwane uszy ok 3 roku życia (byłam z babcią)- pamiętam
      samą „akcję” ale nie pamiętam żadnego bólu ani strachu.
      Jestem jej za to wdzięczna, bo siostra moja bardzo chciała mieć od dziecka ale
      długo nie mogła się zdecydować ze wzgl. na strach.
      ZAWSZE śpię w kolczykach, nigdy mię uszy nie bolały, nie miałam rozerwanego
      ucha (ani nikt z mojej rodziny) i nie mam brzydkich dużych dziur w uszach (żeby
      mieć takie dziurska trzeba właśnie nosić ciężkie kolczyki a jak takowych nie
      noszę)!. A co do klipsów to nie mogę nosić bo mi uszy zaraz puchną!!
      Sama nigdy nie brałam pod uwagę tego że mała mogła by nie mieć kolczyków. Teraz
      ma 1,5 roku ale jak skończy 2 latka to latem pójdę z nią do kosmetyczki i
      przekłuję jej uszy.
      Wolę przebić jej uszy jak będzie mniejsza właśnie dlatego, że człowiek im
      starszy tym bardziej się boi.
      Nie uważam tez tego za barbarzyństwo. Nie przebiłabym uszu dziecku poniżej
      roku, bo wg mnie jest po prostu za małe, ale starsze dlaczego nie jeśli ktoś
      uważa że tak mu się podoba.

      Zresztą mnie podobają się małe dziewczynki z malutkimi kolczykami w malutkich
      uszkach.

      Karina mama Pauli

      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=5848202
      ps. I właśnie się dowiedziałam że w naszym przedszkolu dziewczynki mogą nosić
      kolczyki, byle nie były na wkręty i nie były ciężkie.
    • agata309 Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? 20.11.03, 20:49
      mojej córci przekłułam uszy w wieku 12 m-cy, dzisiaj ma 2,5 roku i nie
      żałuję.Nie miałyśmy żadnych problemów z gojeniem itp...Ludzie więcej
      tolerancji...Ja zdecydowałam się na to, bo sama w tym wieku miałam przekłute
      uszy i dzisiaj po 24 latach jest ze mna wszystko ok...nie stracilam wzroku
      (boże.jek można wypisywać takie bzdury!)Pamietajcie to rodzice odpowiadaja za
      swoje dzieci, jak ktoś chce pozostawiać dziecku wolny wybór to niech np. nie
      chrzci go, nie zabiera do kościola....więcej luzu Zyczę tym wszystkim
      zdesperowanym matkom...
      • agang Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? 20.11.03, 22:21
        robicie z igly widły!!!!!!!!

        moja córka ma kolczyki od 5miesięcy, ma 22m.
    • anjaaa Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? 20.11.03, 22:11
      Dla mnie beznadzieja,chec zrobienia z dziecka lalki.Jezeli dziecko chce to ok,
      ale w takim wieku maluch ma to "gdzies" a mamusia jak ma ochote to niech sobie
      przekluwa cialo ile wlezie a Bobasa zostawi w spokoju.Strasznie draznia mnie
      male dziewczynki obwieszone złotem,z pomalowanymi paznokciami itd.A jeszcze
      bardziej ich mamy zachwycone tym bezgusciem...Nie chodzi mi tu zeby kogokolwiek
      obrazic,ale po prostu nie pojmuje chceci upiekszenia dzieciaka na siłe dla
      satysfakcji rodzicow(bo przeciez nie dziecka..)
      • umargos Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? 20.11.03, 22:18
        Też jestem przeciw. Ja chciałam w wieku kilku lat. Uszy mam przekłute, od
        kilkunastu lat nie noszę żadnych kolczyków, a kilka razy do roku, głównie w
        porze jesienno-ziomowo-wczesnowiosennej mam kłopoty z tymi dziurkami..bola,
        robią się bable z ropą i inne cuda. Kolczykom mówie nie. Choć jeżeli w jakimś
        tam wieku moje dziecko powie, że bardzo chce, bez względu na ew. konsekwencje
        to kolczyki dostanie.
        Pozdrawiam
        Ula
        • astomi25 Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? 20.11.03, 22:55
          czesc
          pierwsze co mnie zadziwilo w waszych postach to opisy przebijania uszu.Ze np
          bylo ok ,tylko mala sie troche huku przstraszyla! Jakiego huku? Moja coreczka
          miala przebijane uszy 3 miesiace temu (miala wtedy 23 miesiace)i wszystko
          odbylo sie szybciutko i niemalze bezszelestnie.Serio.
          Gdybym sie nie przygladala,to chyba nie potrafilabym nawet okreslic momentu ,w
          ktorym to sie stalo.A tez miala przebijane pistoletem.
          Ja przebilam mojej malej uszy ,glownie dlatego ze sama chciala.Moze wam sie to
          wydac smieszne ,ale tak bylo.Odkad skonczyla poltora roku,pokazywala ciagle na
          swoje uszki i mowila :"o tu Niuniu nie ma" a na mnie ze mama ma , na babcie ze
          babcia ma itd.Po kilku miesiacach jeczenia,zdecydowalam sie to
          zrobic.Opowiadalam jej ,ze pojdziemy do takiej pani i pani zrobi dziurki w
          uszach.Caly zabieg zniosla bardzo dzielnie i nie uronila ani jednej lezki-nawet
          sie nie skrzywila.Gojenie przebieglo bezproblemowo.No moze po za jednym-jak
          musialam jej przekrecic kolczyki,zeby sie nie wrosly w uszki (a to sie robi
          kilka razy na dzien) to mala mi uciekala i zaslaniala uszka rekami ,bo sie bala
          ze jej zdejme.Ostatnio jak jej zmienialam te lecznicze juz na zlote to tez byla
          awantura.Bo jak jej zdjelam te lecznicze i mala zobaczyla w lustrze ze nia ma
          zadnych to sie splakala jak bobr.smile
          I nie rozumiem opin niektorych mam,ze w ten sposob krzywdze soje dziecko!
          To przeciez nie tatuaz-jak nie bedzie ich chciala nosic ,jak bedzie starsza,to
          je po prostu zdejmie .I tyle.

          Pozdrawiam wszystkie mamy dziewczynek zakolczykowanych i nie

          asia
          • pysia-2 Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? 21.11.03, 09:24
            Cala dyskusja wydaje mi sie bezsensowna.
            Sama bym swojej cooreczce pewnie nie przebila, bo tak naprawde mamy robia to
            gloownie dla siebie (akurat mam synka i kolczyki odpadaja, ale uwielbiam czasem
            z nim pocudowac, zeby potem puchnac z dumy, jak ludzie sie nim zachwycaja - ze
            fryzurka, ze czapeczka, ze spodenki). No, a poza tym w moim srodowisku jakos
            nie ma tego kultu blyskotek. Tak po prostu, nie ma i juz. Ale na Boga, jesli
            ktos wychowal sie w srodowisku, gdzie jest to normalne, to dlaczego nie? Jesli
            babcia miala kolczyki, mama ma kolczyki, to normalne ze i cooreczka bedzie
            chciala je miec! I w czym problem?
    • kolorko Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? 21.11.03, 09:58
      Ja noszę kolczyki, lubię je ,uszy przebiłam jak miałam 19 lat...
      Ale nikt mi nie wmówi, że w przypadku niemowlęcia mama robi to dla niego- robi
      to wyłącznie DLA SIEBIE. Albo argument, że 2-latka sama chciała- gdyby chciała
      gorący garnek, też by dostała??? I jeszcze stwierdzenie <niech więc każdy robi
      ze swoim dzieckiem to, co uważa za słuszne>- bez komentarza...
      pozdrawiam- Ania
      • pysia-2 Re: Roczna dziewczynka z kolczykami? 21.11.03, 10:09
        dokladnie to samo powiedzialam :o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka