Dodaj do ulubionych

ksiazki laickie

23.11.12, 14:55
Na wstepie przestrzege lojalnie, iz nie jest to watek dla osob religijnych.

Chodzi o to, ze dla potrzeb stworzenia Rodzicielskiej Biblioteczki Laickiej (patrz Fakty i Mity nr 45 9-15.XI. 2012 str. 18) poszukuje ksiazek dla dzieci (ew. dla Rodzicow) w kategoriach mniej wiecej takich :
1. Przyblizajacych dzieciom swieta (jak Boze Narodzenie) czy elementy kultury (jak Anioly, Arka Nego itp) oparte na religii w sposob laicki. Co nie znaczy, ze nie moze byc w nich mowy o Jezusie (w koncu to dzieki niemu mamy te swieta), jednak w sposob neutralny.
2. Ksiazki nawolujace do tolernacji i rownosci (mniejszosci seksualne np. czy rodziny rozwiedzione, czy tlumaczace jakakolwiek innosc typu choroby itd)
3. Przyblizajace inne wyznania i religie.
4. Tlumaczace pewne aspekty zycia jak choroba, smierc, zaplodnienie, narodziny, ewolucja swiata w sposob nieodnoszacy sie do religii.

Bede wdzieczna za podpowiedzi tu na forum lub na maila gazetowego : fimka974[malpa]gazeta.pl
Dla majacych watpliwosci - nie podaje maila zawodowego z uwagi na zlosliwosci niektorych czesci spoleczenstwa.

Pozdrawiam i z gory dziekuje za Wasze pomysly,

Agnieszka
Obserwuj wątek
    • gosiablo Re: ksiazki laickie 23.11.12, 15:09
      Jeśli chodzi o punkt pierwszy to jak można tłumaczyć dziecku jakikolwiek symbol związany z Bożym Narodzeniem nie wspominając choćby słowem o narodzinach Jezusa? Ok dobra, podam przykład: w serii o Muminkach są święta opisane w sposób o jaki pewnie chodzi.
      • angazetka Re: ksiazki laickie 23.11.12, 15:30
        > Jeśli chodzi o punkt pierwszy to jak można tłumaczyć dziecku jakikolwiek symbol
        > związany z Bożym Narodzeniem nie wspominając choćby słowem o narodzinach Jezusa?

        Przeczytaj ten punkt 1 uważnie ;)
        • gosiablo Re: ksiazki laickie 23.11.12, 16:45
          Przepraszam, takie są skutki łapania kilku srok za ogon jednocześnie. Zamiast wdawać się w dyskusje egzystencjalne powinnam jednak bardziej przyłożyć się do ważenia strawy:)
          Zwłaszcza że jeszcze na jutro ma wystarczyć...
      • tymianek21 Re: ksiazki laickie 23.11.12, 15:35
        @gosiablo - moja bardzo dobra koleżanka jest ateistką "od urodzenia" tzn. nie miała chrztu, nie chodziła na religię ALE jej dzieci chodziły na religie w przedszkolu a w szkole w 1 klasie. Zrezygnowały w 2 klasie bo wtedy zaczęło się odpytywanie modlitw na ocenę itd. Ona z nimi rozmawiała na temat Jezusa tak jak ja opowiadam synowi o mitach.
        Moje propozycje o Świętach to jedna z części Pettsona
        poleczkazksiazkamibeel2.blox.pl/2008/12/Goscie-na-Boze-Narodzenie-Sven-Nordqvist.html
    • ruda_val Re: ksiazki laickie 23.11.12, 15:22
      Witam,
      bardzo ciekawy watek się szykuje ;-)

      Oto moje propozyje:

      1. książka "O Grzesiu, chłopczyku .." (www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,2343) znajdują sie odpowiedzi na przeróżne pytania nurtujące kilkulatka - Mama bohatera odnosi się do religi, ale Tata już nie. Uważam, że to świetny sposób na przedstawienie różnych spojrzeń na ten sam temat.

      2. O powstaniu człowieka "Tak wszystko się zaczeło" (www.czarnaowca.pl/czarna_owieczka/tak_sie_wszystko_zaczelo,p801561550) - rewelacja!

      czekam z niecierpliwością na inne propozycje - szczególnie te dotyczące świąt ;-)

      --
      Pozdrawiam
      Dorota
    • bruy-ere Re: ksiazki laickie 23.11.12, 15:54
      Akurat ze świątecznymi nie będzie problemu, bo jest cała masa książek dla dzieci, które kompletnie nie wnikają w religijny kontekst Bożego Narodzenia, np. Gąska Zuzia i pierwsza gwiazdka, Jak pracuje św. Mikołaj, 12 prezentów dla św. Mikołaja, Św. Mikołaj zna się na świętach, Pan Brumm obchodzi Boże Narodzenie, Tato, kiedy przyjdzie Święty Mikołaj?
      • fimka974 pytanie o swieta i mikolaje 23.11.12, 18:05
        Rzetelna jestem w robocie ;-) no i o dzieci chodzi, wiec dopytuje :
        Jak juz wspomnialam, nie ma obowiazku rezygnowania z Jezusa, nawet przeciwnie.
        Natomiast ksiazki, skupiajace sie na Mikolaju i prezentach mi sie nie podobaja z mety. Doprecyzujcie, prosze, na ile w tych mikolajowych historyjkach kladzie sie nacisk na rodzinnosc, ciepla atmosfere, wymiane milosci (nie tylko prezentow), np. pomoc rodzicom, tradycje itd ? Bo o prezentach to i tak dzieci sie dowiedza od razu i ze wszad ;-) albo :-(
    • pepperann Re: ksiazki laickie 23.11.12, 17:02
      "Czarne życie" na pewno - o śmierci i o różnych podejściach do tego, co po niej, o obyczajach, o szacunku.

      Podobnie tej samej autorki "Inne życie" - gdzie pokazane są różne modele rodzin.
      --
      Marianna 27 sierpnia 2007
      Helena 16 marca 2009

      cosłychaćudziewczynek
    • pepperann Re: ksiazki laickie 23.11.12, 17:07
      Jeśli chodzi o temat inności i tolerancji, ale metaforycznie (nie o konkretnej inności) to : "Mój przyjaciel Szymon", "NIebieska niedźwiedzieca", "Kotek, który merdał ogonem".

      Myślę, że w takiej biblioteczce może też się znaleźć "Biblia dla najmłodszych" - czytałam z dziećmi, a jestem ateistką i nic mnie nie raziło. Przybliża historie Starego i Nowego Testamentu w tym sensie, w jakim jest to potrzebne dla poznania korzeni kultury.
      --
      Marianna 27 sierpnia 2007
      Helena 16 marca 2009

      cosłychaćudziewczynek
      • fimka974 Re: ksiazki laickie 23.11.12, 18:02
        Dziewczyny, jestescie niesamowite ! Bardzo Wam juz dziekuje, az "strach" pomyslec, co bedzie dalej :-)

        Doprecyzuje te swieta :-)

        Otoz Jezus jest w ogole nie tylko dlatego wazny, ze dzieki niemu te swieta mamy. Kiedy corka mnie zapytala, dlaczego obchodzimy urodziny Jezuska (ma 6 lat), odpowiedzialam, ze jedni dlatego, ze uwazaja go za Boga (ja mam latwiej, bo rodzina meza ma korzenie w Indiach i przerabiamy tez panteon hiinduizmu), inni dlatego, ze tak sie zakorzenilo w tradycji, poniewaz Jezus byl osoba bardzo wartosciowa, wazna, pomagal innym i warto z niego brac przyklad.
        Wlasnie nie chodzi o to, zeby sie tylko krecilo w okol choinki i preznetow.

        Dam Wam fajny przyklad - moje dziecko jest w wielowyznaniowej szkole, ma duzo muzulmanow, Chinczykow, chrzescijan. I wiecie, co oni czytaja i na czym sie opieraja na lekcjach wychowawczych ? Na mitach greckich, bo sa uniwersalne, nikogo nie dotycza osobiscie, a nasza cywilizacja wschodnio-zachodnia (no, muzlumanska juz mniej) odnosi sie do nich, do kultury greckiej i to praktycznie na co dzien. Wilk syty i owca cala :-)
    • ciociacesia punkt 4 i 2: 23.11.12, 18:24
      włosy mamy
      zegnaj panie muffinie
      esben i duch dziadka
      ges smierc i tulipan
      cukierek dla dziadka tadka
      moj dziadek byl drzewem czeresniowym
      dziewczynka i drzewo kawek
      zlatanka i ukochany wujek
      igor i lalki
      niebo za domem
      czy tata płacze

      --
      To nie jest moja krówka.
      • fimka974 Re: punkt 4 i 2: 23.11.12, 19:02
        Uaaa, sporo tego,dzieki ! skad Ty to bierzesz ? i jakie tytuly oryginalne. Na jaki to wiek Bo jasne, moge sprawdizc na stronie wydawnictwa, ale wole opinie matki, bo te z wyd. ne zawsze sa precyzyjne.

        Aha, CiociaCesia, czys Ty nie bywala kiedys na forum dkp ? :-)
        • ciociacesia bywam cały czas 23.11.12, 20:01
          jeszcze ciągle ciągnę ten kram
          wiek ciezko okreslic - czesc czytałam mojej 3 latce, czesc 4 latce, czesc na razie tylko sobie. biore z tego forum na bieżąco, z broga zorro i jeszcze kilku miejsc
          uwielbiam wydawnictwo zakamarki i eneduerabe
          zegnaj panie muffinie (o smierci ze starosci)- idealnie wpasowało sie mojej 4 latce, ale dla nieco starszych i nieco młodszych tez moze byc
          włosy mamy (metaforycznie o mamie w depresji) - ciezko okreslic wiek - czytałam mojej ale jej nie porwało, mi podobaja sie głownie ilustracje tekst mnie nie porywa
          esben i duch dziadka (o naglej smierci dziadka i dzieciecej potrzebie pozegnania) - 3 latki nie porwało, a z 4 latka jeszcze nie próbowałam
          ges smierc i tulipan (filozoficznie troche o istocie smierci) - mysle ze mozna próbowac spokojnie od 4 lat - sporo zalezy od dziecka
          cukierek dla dziadka tadka (o dziadku z alzhajmerem) - młodsza podstawówka
          moj dziadek byl drzewem czeresniowym (o dziadkach, babciach, relacji z nimi i umieraniu) - młodsza podstawówka
          dziewczynka i drzewo kawek (o zalobie po smierci taty) - od 4?
          zlatanka i ukochany wujek (o zazdrosci o wujka, w tle zwiazek homosexualny wujka) - od 3 lat
          igor i lalki (o tym ze chłopcy tez lubia sie czasem bawic lalkami) - od 3 lat
          niebo za domem o tesknocie za zmarła mamą - młodsza podstawówka
          czy tata płacze tata umiera na raka - troche dla rodzica o tym jak dziecko moze przezywac załobę
          dopisze jeszcze:
          lenka - wyd namas - o grubej dziewczynce ktora nie ma przyjaciół - od 4?
          czarna ksiazka kolorów
          czyja babcia 2 lata - o zazdrosci
          kto jest samotny 2 lata - o samodzielnej zabawie
          nie lubie łaskotek od 3 lat
          czy mogę pogłaskać psa od 3 lat
          królewna od 3-4 lat
          Basia i mama w pracy od 3 lat
          wojna liczb od 4?
          smok - serii o czupieńkach od 2-3 lat
          biała księżniczka i zloty smok
          wdzięczny kwiat
          Kiedy kiedyś, czyli Kasia, Panjan i Pangór o umieraniu od 4 lat?

          warto sprawdzic chocby w bibliotece czy dana pozycja nam podchodzi
          moje - nie moje o slicznym jajku z ktorego wykluło sie paskudne piskle od 3 lat
          jabłka pana peabody'ego - o rzucaniu oskarzeń i sile plotki od 3 lat
          nie pojde z nieznajomym -od 3 lat
          droga przyjaciółko od 3 lat - o ostroznosci w kontaktach z nieznajomymi
          filip i mama która zapomniała o tym ze nawet mamie moga czasem puscic nerwy - od 3 lat
          otto - autobiografia pluszowego misia od 4 lat tłem jest 2 wojna
          dym ciezko okreslic wiek - 4? 5? o obozie smierci
          tata na miare bardzo lekko o braku taty i ojczymie - od 2 lat
          nasza mama czarodziejka -od 3-4 lat
          pamietnik blumki o korczaku od 4?

          --
          And I find it kind of funny I find it kind of sad
          The dreams in which I'm dying are the best I've ever had
      • agnen Re: ksiazki laickie 23.11.12, 21:23
        www.wyd-literatura.com.pl/anna-onichimowska,marianna-jagoda-mioduszewska-magdalena-koziel-nowak-ewa-poklewska-koziello/tajemnice-poczatku-mity-o-stworzeniu-swiata.html
        • modrooczka Re: ksiazki laickie 24.11.12, 01:02
          Dla mnie Boże Narodzenie jest nie do ogarnięcia jeśli się nie wie, o co chodzi. Dla małych dzieci myślę że fajne było by "Puk puk, kto tam?". Historia Świętego Mikołaja biskupa też jest przydatna (że nie wziął się z reklamy coca coli) - Święty Mikołaj Muchomora byłby dobry.
          --
          "Można pogłaskać naszego królika i nadać mu imię. Królik ma to w dupie a państwu będzie miło" - Katalog z muzeum Igora Markina.
          • abepe śmierć 24.11.12, 10:57
            Możesz doprecyzować jakiego poglądu na śmierć oczekujesz? Bo według mnie laickość wiąże się z poglądem, że śmierć jest końcem i wtedy "Esben i duch dziadka" czy " Niebo za domem" odpada. Oczywiście, że w tych książkach powrót matki czy dziadka jest metaforyczny, ale można jednak widzieć w nich duchy a to chyba wbrew laickości? No i jakie niebo?
            • abepe Re: 24.11.12, 11:14
              I wierz mi - 90%, a może i 99% książek na forum to książki laickie. Ten post o tym świadczy: forum.gazeta.pl/forum/w,16375,140675947,140682177,bywam_caly_czas.html?wv.x=1

              Ale Dym dla czterolatka??????????????????????

              • fimka974 Re: 24.11.12, 13:27
                Rozumiem Cie Abepe, generalnie chodzilo mi o pozycje wyrozniajace sie przeciwwaga do religijnego tlumaczenia pewnych mocno akcentowanych aspektow zycia. Np. wlasnie tlumaczenie narodzin czy smierci bez odwolywania sie do boga.

                Dlatego np. "Moja mama czarodziejka", o kt. pisala Ciocia Cesia nie wskoczy na liste, bo nic nie tlumaczy no i specjalnie racjonalna to nie jest ;-) choc fajna :-)

                Poza tym ksiazki, mowiace o tolernacji, ale raczej w sposob dobitny (czy ktos zna ukazanie innych religii, pokazanie swiat jako zjawiska kultuorwego i rodzinnego. Zolte kolka (o zespole Downa) oraz Lalke Wiliama (o chlopcu, ktory chcial sie bawic lalkami) ??? Tylko o nich slyszalam.

                Tak samo nie wiem nic o "Statku Noego znow z Czarnej Owieczki, jest to wszak motyw czesto powtarzajacy sie w naszej kulturze, ciekawa jestem, jak z tego wybrneli. Mam np. Martynke (kurcze, zapomnialam tytulu), ktora zahacza o Noego, ktos Martynce wyjasnia, kim byl Noe - panem, ktory uratowal zwierzatka. Zasadniczo, mi np. nie przeszkadza, zeby dzieciom uswiadomic, ze to pochodzi z Biblii, nie kazalabym tylko im wierzyc w to, ze dzieki Noemu przetrwaly tysiace gatunkow, no i juz slysze to pytanie : "a dinozaury ?" ;-)a


                • rzezucha.ma Re: 24.11.12, 14:04
                  fimka974 napisała:
                  >>
                  > Tak samo nie wiem nic o "Statku Noego znow z Czarnej Owieczki, jest to w
                  > szak motyw czesto powtarzajacy sie w naszej kulturze, ciekawa jestem, jak z teg
                  > o wybrneli.
                  Statek Noego jest bardzo świecki ;) Nie ma tam słowa, skąd deszcz, po co na co. Ot fajna historyjka o zwierzątkach. Tu pisałam

                  > Zasadniczo, mi np. nie przeszkadza, zeby dzieciom uswiadomic, ze to pochodzi z Bibl
                  > ii, nie kazalabym tylko im wierzyc w to, ze dzieki Noemu przetrwaly tysiace gat
                  > unkow, no i juz slysze to pytanie : "a dinozaury ?" ;-)a

                  Przepraszam, nie mogę się oprzeć ;)
                  https://static.themetapicture.com/media/funny-Jesus-TRex-ark.jpg
                  --
                  stasiekpoleca.blogspot.com/
                  • fimka974 Noe ;-) 24.11.12, 14:10
                    Wspanialy opis, wahaalam sie miedzy wzruszeniem a posiusianiem ze smiechu ! Bardzo mi Twoj styl przypadl do gustu. Ksiazke podlaczam do listy od zraz.

                    A co do dinozaurow, to pewnie sie zgodzisz ze mna, ze kazdy dziec taka fascynacje przechodzi no i tu Noe nie stanal na wysokosci zadania ;-) A moze na cale szczescie ? By gdzie by sie one pomiescily ? ;-)
                    • abepe Re: Noe i śmierć 24.11.12, 15:50
                      Nie znam tej tej książki z czarnej owieczki i nie wiem o co dokładnie w niej chodzi.
                      Ale mam wrażenie, że nie chodziło Ci o książki, które biorą tematy biblijne i wykorzystują je do laickich celów. Nie mam nic przeciwko takiemu zabiegowi, ale rozumiem, że to nie jest celem Waszej biblioteczki.

                      Różne sposoby (religijne a dokładnie hinduistyczne i ateistyczne) wyjaśnienia tematu śmierci i odchodzenia znajdziesz w "Dokąd odchodzisz?".

                      I jeszcze raz polecam wyszukiwarkę - temat "skąd się biorą dzieci" czy historia wszechświata w większości omawianych książek nie ma nic wspólnego z religią.

                      Wierz mi, współczesne "osoby wierzące" to nie są osoby odporne na wyjaśnienia naukowe;)
                      Trochę na ten temat mówi ten artykuł w TP.

                      Mam nadzieję, że nie jesteś kimś z marketingu od Czarnej Owieczki?
                        • fimka974 Re: Noe i śmierć 24.11.12, 18:03
                          Oh nie, nie mam nic wspolnego z Czarna Owieczka alni innym wyd. dla dzieci. Statek Noego podpowiedzl mi czytelnik Faktow i Mitow, ale juz mi go nie opisal. Ze sama w ogole lubie historie o Noem i wlasnie spotkalam sie z nia w Martynce, pomyslalam sobie, ze zapytam. A mysle, ze warto, zeby wskoczyla na liste, bo ladnie tlumaczy wydarzenie, o ktorym czesto sie mowi w kulturze. Tylko biedrona mi nie pasuje - lubie scislosci.

                          Kazde inne wydawnictwo biore, sama mam fajna ksiaze bodajze z Debitu "Aniol stroz od wszelkich wypadkow" - jest swietna ! Anioly sa w niej strozami ludzi, maja zabwne przygody, nawet chodza do szkoly i ... wdaja sie w bojki, kochaj ludzi. Ale nie ma kontekstu religijnego, sa jakby odpowiednikiem dobrych wrozek z basni. Uszydelkowalam juz mojej corce chyba z 15 aniolow, w tym 3 strozow wisi nad lozkiem ;-)
                          • basca_basca Re: Noe i śmierć 24.11.12, 19:08
                            > A mysle, ze warto, zeby wskoczyla na liste, bo la
                            > dnie tlumaczy wydarzenie, o ktorym czesto sie mowi w kulturze. Tylko biedrona m
                            > i nie pasuje - lubie scislosci.
                            Główna nieścisłość to brak Boga (w którego jedni wierzą inni nie), a nie biedronka. Wiec skoro nie ma Boga, to jaki problem z biedronką?
                            --
                            Rubens...
                      • fimka974 Re: Noe i śmierć 24.11.12, 17:58
                        >Nie znam tej tej książki z czarnej owieczki i nie wiem o co dokładnie w niej chodzi.
                        >Ale mam wrażenie, że nie chodziło Ci o książki, które biorą tematy biblijne i wykorzystują je do >laickich celów. Nie mam nic przeciwko takiemu zabiegowi, ale rozumiem, że to nie jest celem
                        > Waszej biblioteczki.

                        Nie, chodzi tylko o to, ze nasza kultura jest pelna odnosnikow Biblijnych, zreszta bardzo pieknych i chodzi wlasnie o to, zebynie wylac dziecka z kapiela czyli nie wyrzucac ich, pod pretekstem, ze sa zbyt religijne, po prostu przedstawic je dla ludzi niereligijnych nie narzucajac im wiary w nie. Uwaga "niereligijny" nie rowna sie "antyreligijny".
                        To troche tak, jak mowimy np. "to syzyfowa praca" czy "puszka Pandory", ale nie nakazujemy nikomu przyjecia wersji, ze Pandora otworzyla pudelko z nieszczesicami.

                        Do naszej kultury opartej na pewnej wierze ma prawo kazdy, nawet ten, ktory sie z ta wiara nie identyfikuje, lub chce, po prostu, dac dziecku wolny wobor.
                • zo_79 Re: Noe 24.11.12, 16:44
                  Przepraszam, ale Biblia to nie kronika wydarzeń. Są w niej różne gatunki literackie i nie traktuje się jej w pełni dosłownie. Dlatego bycie wierzącym, nie wyklucza korzystania z odkryć naukowych i np. mówienia dzieciom o teorii ewolucji. To nie średniowiecze.
                  • ciociacesia :) 24.11.12, 20:08
                    zdziwiłabys sie ilu mamy kreacjonistów w kraju
                    --
                    And I find it kind of funny I find it kind of sad
                    The dreams in which I'm dying are the best I've ever had
                    • anna_mrozi Re: :) 26.11.12, 11:26
                      Temat rzeka... Nie mogę się oprzeć, przeklejam fragment dyskusji z grupy Domowej Edukacji (kibicuję), co do kreacjonizmu - niestety nie mam czasu na zgłębianie powagi dyskusji:

                      Kiedyś słuchałem pewnego kazania (przez internet), które zostało wygłoszone w Żywcu i m.in. dotyczyło teorii ewolucji i Darwina.
                      Ciekawe było gdy mówca powiedział o sytuacjach osobistych w życiu Darwina.
                      Wyłonił mi się obraz człowieka który poznawał Boga i szkolił się by być kaznodzieją/pastorem ale interesowała go nauka i poszedł w tym kierunku.
                      Jego pomysły nie były biblijne i coraz bardziej w swoich przekonaniach oddalał się od Boga ale nie publikował tego przez dłuższy czas w formie jaką dziś znamy.
                      Jednocześnie jego osobiste życie naznaczone było tragediami.
                      Dwoje jego dzieci zmarło i chociaż w tamtych czasach to nie było chyba zjawisko rzadkie, to bardzo przeżyli to w swojej rodzinie. Mówca twierdził, że właśnie po śmierci dziecka Darwin wziął zapiski wieloletnie i opublikował w formie pracy którą znamy, była to wg niego forma buntu wobec Boga, który dopuścił śmierć jego dzieci.
                      Ponadto np. w wikipedii piszą o jego wielu chorobach, których powód nie był znany.
                      I teraz mam obraz człowieka powołanego do głoszenia chwały Boga, który odstąpił od swego powołania a kiedy tragedie dotykały jego życia zbuntował się wobec Boga.

                      --
                      pozarozkladem.blogspot.com/
                      pociąg do czytania
              • gosiablo Re: 24.11.12, 13:31
                Rozmyślam nad zagadnieniem od wczoraj i doszłam do takich samych wniosków. W zasadzie większość książek o tematyce np Bożonarodzeniowej o których tu piszemy krzywdy "laickiemu" dziecku nie zrobi. Zwłaszcza jak sobie dobrze przypomnimy definicję laickości.
                • fimka974 jak o swietach ? 24.11.12, 18:09
                  Ojej, dalczego zaraz "krzywdy" ? Nie traktuje tego w takich kategoriach !

                  Ale dzieki tym Twoim przemysleniom doszlam do wniosku, ze wiesz, czego bym chciala dla mojego dziecka o BN ?
                  1. nie historii o Synu Bozym, co przyszedl zbawic swiat
                  2. nie historii o prezentach
                  Wiec albo
                  1. o swietach, znaczy o tym, ajk ludzie obchodza BN - rodzina, radosc, czulosc, pomoc, itp, itd
                  2. opowiesc o tym, jak narodzil sie Jezus, przyklad : nikt nie przyjal do siebie Mi, bliskiej rozwiazania, a on byl dobrym czlowiekem, nie wzial i nie zemscil sie na nikim, tylko rozdawal dobroc i mowil o milosci blizniego. Generalnie : dlaczego onchodzimy narodzenie akurat Jezusa, a nie jakiegos krola, czy kogos tam : A.bo byl dobry i mial wspaniala filzofie B. bo czesc naszej kultury uwaza go z Boga.

                  A swoja droga, BN to jest piskus, ja mam dylemat na Wielkanoc, bo moje dziecko jak zaczelo kiedys wypytywac kto, kiedy i dlaczego zrobil krzywde Jezuskowi, to mi sie odechcialo Wielkiej Nocy... :-(
                  (tak samo bylo, jak sie dowiedziala, skad sie wziela sloniowa glowa u Ganesza, tak sie sklada, ze jej rodizna m hinduskie korzenie i sie obijamy o Ganesza regularnie)... :-(
                  • abepe Re: jak o swietach ? 24.11.12, 19:09
                    fimka974 napisała:

                    > 2. opowiesc o tym, jak narodzil sie Jezus, przyklad : nikt nie przyjal do siebi
                    > e Mi, bliskiej rozwiazania, a on byl dobrym czlowiekem, nie wzial i nie zemscil
                    > sie na nikim, tylko rozdawal dobroc i mowil o milosci blizniego. Generalnie :
                    > dlaczego onchodzimy narodzenie akurat Jezusa, a nie jakiegos krola, czy kogos
                    > tam : A.bo byl dobry i mial wspaniala filzofie B. bo czesc naszej kultury uwaza
                    > go z Boga.

                    Moim zdaniem tylko odpowiedź B. jest prawdziwa - nie byłoby Świąt Bożego Narodzenia, gdyby ludzie nie uznali Jezusa za Boga.

                    > A swoja droga, BN to jest piskus, ja mam dylemat na Wielkanoc, bo moje dziecko
                    > jak zaczelo kiedys wypytywac kto, kiedy i dlaczego zrobil krzywde Jezuskowi, to
                    > mi sie odechcialo Wielkiej Nocy... :-(

                    I słusznie Ci się odechciało. Moim zdaniem obchodzenie Wielkanocy bez odniesienia do religii to już kompletna bzdura. Wóz albo przewóz.
                  • agnen Re: jak o swietach ? 24.11.12, 20:36
                    Nie o książkach, ale o samym BN. Nie prawda, że nie byłoby go bez chrześcijaństwa, bo święto zimowego przesilenia było obchodzone na ziemiach polskich przez pogan. Zresztą technicznie Jezus urodził się (jeśli w ogóle) prawdopodobnie w lipcu.
                    I ja właśnie z córką o tej pogańskiej stronie tego święta, o Godach rozmawiam. Głównie, bo o Jezusie nie da się nie mówić.Ale IMO to lepsze niż sama gwiazdka z Mikołajem z Coca Coli i bardziej tradycyjne niż chrześcijańskie przychodzenie Zbawiciela.
            • fimka974 Re: śmierć 24.11.12, 13:20
              Sluszna uwaga. Wiele aspektow dzieki tej dyskusji odkrywam ! :-)

              Chodzilo mi wlasnie raczej o racjonalne wytlumaczenie. Wlasnie, ze koniec, ze jestesmy czescia natury, con ie wyklucza wytlumaczen wiar roznych, bo to ciekawe !

              Zdaje sie ze ma takie pozycje Czarna Owieczka "Tajemnice Smierci" i "Mala ksiazeczka o smierci" znacie moze ?
              • gosiablo Re: śmierć 24.11.12, 13:41
                "Zima Muminków"
                "- Moja kochana – prosił Muminek. – Nie mów, że ona nie żyje. To jest takie straszne.
                - Skoro się nie żyje, to się nie żyje – odpowiedziała Tootiki łagodnie. – Ta wiewiórka stanie się powoli ziemią. A jeszcze później wyrosną z niej drzewa, po których skakać będą nowe wiewiórki. Czy to takie smutne?"

                  • fimka974 to co z ta Wielkanoca ? 26.11.12, 09:03
                    Macie cos o Wielkanocy ? My mamy ksiazke "Bajki wielkanocnego zajaczka" - zbior wierszy polskich autorow starych i nowych o wiosnie i o obyczajach (pisanki, zajaczek, schowane w ogrodzie czekoladki) ale wiecej o wiosnie tak na prawde, nie pamietam wydawcy, akurat w szafie lezy, nie ten okres ;-)
                      • fimka974 Re: to co z ta Wielkanoca ? 26.11.12, 09:55
                        Wyglada super, bo mowi o przeroznych obyczajach ! Bez "tresci zakazanych" ;-) Zamowie sobie, bo moje mieszkajace na obczyznie dziecko powinno sie troche doksztalcic w tej materii, choc juz "sprzedalo" pisanki naszym najblizszym przyjaciolom, ktorzy od 3 lat spedzaja z nami te swieta i wciagneli sie na 100% ! :-)

                        Dzieki, mysle, ze powinna byc na liscie Laickiej Biblioteczki ! :-) A tak serio, nie chodzi o to, zeby zakazywac, chocdzi o to, zeby stworzyc alternatywe.



          • pepperann Re: ksiazki laickie 26.11.12, 13:03
            A moim zdaniem "Puk puk, kto tam?" - (które mam i lubię) - nie bardzo nadaje się do biblioteczki laickiej. To jest bardzo ładna książka, wydana przez katolicką oficynę, z bardzo prostym, ale jednak bardzo zakorzenionym w wierze językiem "Dziecię Jezus - król królów i zbawiciel świata. Chwała Bogu na wysokości a na ziemi pokój wszystkim ludziom". Jasne, że tak się śpiewa i w kolędzie, które wielu niewierzących (np. ja) zna i śpiewa, ale jednak jeśli to ma być biblioteczka, która po prostu uczy o tym, dlaczego się obchodzi święta, to raczej ta książka nie pasuje.
            ---
            Marianna 27 sierpnia 2007
            Helena 16 marca 2009

            cosłychaćudziewczynek
            • fimka974 Re: ksiazki laickie 26.11.12, 13:44
              pepperann napisała:

              > biblioteczka
              > a, która po prostu uczy o tym, dlaczego się obchodzi święta, to raczej ta książ
              > ka nie pasuje.
              Trafnie ujelas sendo sprawy ! :-)

              Dzieki za doprecyzowanie tego Puk Puk


              > ---
              > Marianna 27 sierpnia 2007
              > Helena 16 marca 2009
              >
              > cosłychaćudziewczynek
              • fimka974 Podziekowania osobiste :-) 27.11.12, 09:26
                Dziewczyny, zaczynam pisac artykul dla "Faktow i Mitow" o rodzicielskiej biblioteczce laickiej , pierwszy z serii zapewne. Chcialabym we wstpie podziekowac za pomoc. Napiszcie prosze, ktora sie zgadza na zacytowanie pseudonimu lub imienia (podac, bo nie znam :-) ), a ja dam znac, kiedy artykul sie ukaze. :-)

                Dzieki raz jeszcze i pewnie jeszcze to wroce, bo milo wsrod Was :-)
                • violik Re: Podziekowania osobiste :-) 27.11.12, 10:26
                  Droga Fimko,
                  Od dłuższego czasu obserwuję Twój wątek, przeczytałam Twój apel o pomoc w tygodniku "Fakty i Mity", gdzie podpisujesz się pełnym imieniem, nazwiskiem i podajesz szerokiej publiczności swój mail pracowy.
                  Zanim nasze forumowe koleżanki wyrażą zgodę na wykorzystanie ich pracy w Twoim artykule i na to, abyś posłużyła się ich nickami lub imionami, może napiszesz, co ich imiona i nicki będą firmować, to znaczy w jakim celu są Ci potrzebne. Myślę także, że jeśli chciałabyś wykorzystać nazwę forum w swym artykule, to grzecznie byłoby zapytać adminów, wszak jest to forum prywatne. Jak myślisz?
                  Ja natomiast przybliżę tutaj profil tygodnika Fakty i Mity:
                  Tygodnik "Fakty i Mity" został założony w marcu 2000 roku przez byłego księdza, Romana Kotlińskiego - Jonasza, autora sławnej trylogii pt. "Byłem księdzem". Podtytuł tygodnika - "nieklerykalny" - określa jego główny nurt i tematykę. W "FiM" dominują więc teksty piętnujące polski i światowy klerykalizm. Redaktorzy tygodnika religijnemu fundamentalizmowi przeciwstawiają szeroko pojęty humanizm, ale bynajmniej nie podważają ideałów chrześcijaństwa ewangelicznego. W gazecie nie brak treści politycznych, tematów społecznych i dobrego humoru.
                  https://www.faktyimity.pl/Portals/1/Files/Images/stronki/FiM_47_664.jpg
                  Ja chciałabym, aby do forum "Książki dziecięce, młodzieżowe" nie przylgnęła żadna "łatka" po Twoim artykule.
                  • fimka974 Re: Podziekowania osobiste :-) 27.11.12, 11:02
                    Dlaczego nie podalam imienia ,nazwiska i maila zawodowego juz powiedzialam - forum to miejsce dla wielu ludzi, niestety juz wielokrotnie spotkalam sie z nieprzyjemnosciami, choc nie na tle zawodowym, w tej sprawie pisze po raz pierwszy - gazeta to co innego, zakladam, ze kupuja ja ludzie zainteresowani i swiadomi.
                    Dlatego tez nie rozumiem, skoro ja kupujesz, to co Ci przeszkadza, ze zacytowalabym forum ? Nie wiem, jak to wyglada prawnie, czy nazwa forum i ono jako takie jest wlasnoscia prawna osoby, ktora ja zalozyla i trzeba pytac o zgode, czy tez jest to domena publiczna. Czy pytamy o zgoda wlasiciela fb, gdy cytujemy ten serwis ?
                    Imiona i pseudonimy nic nie beda firmowac mam zamiar podziekowac za dyskusje i podsuniecie tytulow ksiazek. Poniewaz od poczatku powiedzialam, do czego mi sa te tytuly i przemyslenia potrzebne, zakladam ze dorosli, bywajacy tu ludzie, jesli zgodza sie na zacytowanie pseudonimu, podpisuja sie pod swoimi opiniami dotyczacymi ksiazek, o ktorych mowili. Odnioslam wszak wrazenie, ze przychodza tu ludzie inteligentni, nie masz takiego samego wrazenia ?
                    I jeszcze jedno - nie, nie mialam zamiaru zacytowac nazwy forum z zupelnie innych wzgledow, nalezy ono do innej gazety, jakkolwiek ani konkurencyjnej, ani specjalnie "przeciwniczej" Faktom i Mitom ale wole pozostac neutralna. Poza tym, niektore z osob stad spotkalam takze gdzie indziej, wiec nie widze sensu sie rozdrabniac.

                    Przyznam, ze nie rozumiem jednej rzeczy w Twoim poscie - jest raczej przyjazny tej kontrowersyjnej gazecie, z ktorej przychodze (i wcale tego nie ukrywam), najwyrazniej sama ja czytujesz, zacytowalas bardzo sympatyczny o niej opis, w zwiazku z czym nie bardzo pojmuje wyrazna niechec juz nie tylko do wystapienia w niej wszak tylko pseudoniomow (a wiec nazw anonimowych), bo to przyjmuje za naturalny odruch, ale skad ten paniczny strach czytelniczki tej "okropnej" gazety ? Skoro uznajesz ja za cos wartosciowego, bo ja czytujesz, to dlaczego uwazasz, ze sco zlego moze zrobic forum zacytowanie jej tam ? Nie mowiac o tym, ze Fakty i Mity czytuje raczej konkretna grupa spoleczna, nie przeczytalyby w niej o tym forum osoby religijne, ktore po tym fakcie moglyby je odrzucic - logiczne. No chyba, ze wiecej ejs takich osob, ktore czytuja, ale wola sie z tym nie afiszowac :-(
                    • steffa Re: Podziekowania osobiste :-) 27.11.12, 15:24
                      Violik chodzi zapewne o to, że winnaś na początku powiedzieć, do czego potrzebne są Ci te informacje (praca). Wszystko, co tu podano na talerzu, można znaleźć szukając po forum (jeśli się poświęci na to czas). Dziewczyny pomogły Ci w pracy, zupełnie nieświadomie. ;)
                      PS. Ukrywać się tu nie trzeba, światłe osoby piszą na forum.
                      --
                      Czytajcie!
                      Oglądajcie!
                      • fimka974 Re: Podziekowania osobiste :-) 27.11.12, 15:50
                        Nalezy przeczytac mojego pierwszego posta, gdzie jest napisane dokladnie, jaki jest moj projekt i z jakiej gazety. Nie ukrywalam nic zupelnie, podajac wlacznie z artykulem (numer gazety, nawet strona), kotry projekt ten obwieszczal. Napisalam tez lojalnie, ze wole podac maila tutejszego, a nie zawodowego : jakby ktos nie rozumial zwod= praca. Wiec jesli ktos mi nieswiadomie pomogl w pracy, to bardzo dziekuje za pomoc i polecam wczytywanie sie w posty.

                        Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze to, co znalazlam tu, mozna znalezc na forum. Tak sie sklada, ze je przegladnelam, szczegolowo bardzo zreszta watek o ksiazkach na Boze Narodznie, bodajze z 2010 roku. Niestety nikt tam nie podnosi tematu spojrzenia religijnego lub nie-religijnego. Wyszukiwarki tez opinii nie wydaja - do tego potrzebni sa zywi ludzie i dyskusja.

                        Na tym temat zakoncze, gdyz nie przyszlam tutaj na ideologiczne pogaduchy, a tym bardziej na odpowiadanie na niescisle zarzuty. Szkoda, bo sporo sie nauczylam o dzisiejszym polskim spojrzeniu na edukacje religijna czy tolerancyjna dzieci (zreszta nie tylko z tego watku).Przyszlam po konkretne informacje. Swoja droga, w swietle tego, co tu piszecie i tego, ze nie doczytalyscie sie, skad jestem i co robie - ciekawe, czy Wasze odpowiedzi na temat bylyby inne, gdybym przyszla z "Goscia Niedzielnego".
                        • abepe Re: Podziekowania osobiste :-) 27.11.12, 17:06
                          Pozwolę sobie podsumować jako osoba prywatna i moderatorka tego forum.

                          Nie życzę sobie zamieszczania mojego nicka, czy innych danych w Faktach i Mitach. Nie widzę z resztą ku temu podstaw ponieważ po tym jak zignorowałaś moją informację o możliwości skorzystania z wyszukiwarki skupiłam się bardziej na odradzaniu niż doradzaniu. Moje słowa skierowane były do Ciebie, ale pośrednio do innych osób szukających książek tego rodzaju, ponieważ uznałam, że w wielu sytuacjach doradzające osoby się mylą i nie chciałabym, żeby nieprawdziwe informacje szły w świat.
                          Nie jest prawdą, że jasno napisałaś, że pracujesz w FiM, napisałaś dokładnie: „dla potrzeb stworzenia Rodzicielskiej Biblioteczki Laickiej (patrz Fakty i Mity nr 45 9-15.XI. 2012 str. 18) poszukuje ksiazek dla dzieci (ew. dla Rodzicow)”, co można było odczytać, że zostałaś zainspirowana przez FiM lub zareagowałaś na ich odezwę. Liczyłaś na to, że wszyscy rzucą się czytać artykuł w FiM? Nigdzie później jasno o swojej pracy nie napisałaś (zauważ, że zapytałam Cię czy nie pracujesz dla Czarnej Owieczki a to, że nie chciałaś podać zawodowego nicka także nie znaczy nic), oczywiście w pewnym momencie można było się domyślić, ale sprawa jasno nie została postawiona. Ja się domyśliłam i tym bardziej wstrzymałam się od radzenia. Zwłaszcza, że kilka osób poinformowało mnie w jakim rodzaju pisma pracujesz.
                          Tłumaczę to, żebyś nie dziwiła się naszemu zdziwieniu i następnym razem jasno pisała o co Ci chodzi.
                          Wiedz, że Twój wątek kwalifikował się do skasowania po tym jak zignorowałaś moją informację o wyszukiwarce (znasz netykietę?), ale nie chciałam wszczynać wojny wyznaniowej.
                          Oczywiście nie mam prawa zabronić Ci skorzystania z listy, która otrzymałaś. Wiedz jednak, że są na niej książki, które powinnaś sprawdzić. Kilka razy zwrócono Ci uwagę na książki, które nie są dokładnie takie o jakie Ci chodzi i bądź pewna - błędów jest więcej. Na Twoim miejscu nie spieszyłabym się z pisaniem artykułu, jeżeli jesteś, jak piszesz - rzetelna. Napisałaś:
                          „Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze to, co znalazlam tu, mozna znalezc na forum. Tak sie sklada, ze je przegladnelam, szczegolowo bardzo zreszta watek o ksiazkach na Boze Narodznie, bodajze z 2010 roku. Niestety nikt tam nie podnosi tematu spojrzenia religijnego lub nie-religijnego. Wyszukiwarki tez opinii nie wydaja - do tego potrzebni sa zywi ludzie i dyskusja.” I popełniasz błąd. Przejrzenie dokładniej jednego wątku faktycznie nie daje Ci odpowiedniej wiedzy na temat tego jakie są opinie na temat różnych książek. Gdybyś się postarała znalazłabyś wiele interesujących i o wiele lepiej pasujących do postawionych przez Ciebie problemów. Zebrałaś kilkanaście tytułów od kilku osób w kilka dni i piszesz artykuł? I jak poważnie traktować takie pismo? Nasze forum jest kopalnią wiedzy, ale trzeba się przyłożyć.
                          Bardzo nieciekawie się zaprezentowałaś pozwalając sobie na naigrywanie się po poście Violik a obraza wyrażona: „Szkoda, bo sporo sie nauczylam o dzisiejszym polskim spojrzeniu na edukacje religijna czy tolerancyjna dzieci (zreszta nie tylko z tego watku).” jest co najmniej śmieszna. Niczego się nie dowiedziałaś.
                          A co do tego zdania: „Swoja droga, w swietle tego, co tu piszecie i tego, ze nie doczytalyscie sie, skad jestem i co robie - ciekawe, czy Wasze odpowiedzi na temat bylyby inne, gdybym przyszla z "Goscia Niedzielnego".” gdybyś uważnie czytała forum, że niedawno ostro dyskutowałyśmy z tekstem z Uwarzam Rze a wcześniej z Frondą.
                            • abepe Re: Podziekowania osobiste :-) 27.11.12, 17:42
                              Dodam jeszcze, że tak jak zależało nam, żeby czytelnicy Uważam Rze czy Frondy byli rzetelnie informowani - tak samo można chcieć tego samego dla dzieci czytelników Faktów i Mitów. Problemem jest to, że sama autorka wątku wie, że pisze w piśmie kontrowersyjnym i powinna wiedzieć, że nie każdy, nawet ktoś kto nie jest osobą religijną, nie musi chcieć z nim współpracować. Dlatego sprawa powinna zostać na wstępie postawiona jasno.

                              A nawet gdyby pismo nie było kontrowersyjne - powinien zostać przedstawiony cel zbierania informacji (według mnie miało nim być stworzenie biblioteczki, nie pisanie artykułu).

                          • ciociacesia bylam pewna ze to dla dziecka :) 27.11.12, 21:23
                            nie no chyba kazdy sprawdza czy dana ksiazka spełnia jego kryteria dopuszczalnosci przed podaniem jej dziecku :) czy chdzi o laickosc czy o co innego :)

                            a albert albertson ma lalke i sniadania gotuje mu tata (czyzby znów szwedzka rozbita rodzina?)
                            --
                            'Kto nie je zupki, ten umrzeć musi! Bo kto mamy nie usłucha, temu tylko bułka sucha'
                            • abepe Re: bylam pewna ze to dla dziecka :) 27.11.12, 22:00
                              ciociacesia napisała:

                              > nie no chyba kazdy sprawdza czy dana ksiazka spełnia jego kryteria dopuszczalno
                              > sci przed podaniem jej dziecku :) czy chdzi o laickosc czy o co innego :)

                              Miały być książki w laicki sposób poruszające ważne tematy. Jak sama widziałaś niektóre rozszyfrowałyśmy jako nie do końca laickie.
                              Ważne jest tutaj to, że fimka chce napisać tekst o książkach nie widząc ich na oczy. Myślałam, że chce je kupić do swojej biblioteczki, ale nie - ona je poleci do kupienia innym nie sprawdziwszy jakie są. To ciekawe - nie zna nas, ale polega na naszej opinii. Ma jakieś inne źródła informacji, ciekawe czy tak samo sprawdzone?

                              Niestety, to nie będzie poważny tekst. I tym bardziej nie chciałabym się w nim pojawić.

                              Niedawno zwróciłam uwagę pewnej blogerce, że pominęła w opisie książki, którą polecała bardzo ważne aspekty, które mogłyby spowodować, że czytelnik nie sięgnąłby po tę książkę a na pewno nie przeczytałby jej dziecku. Odpisała, że opis pochodził z informacji od wydawcy a ona przypadkiem akurat zapomniała o tym napisać.
                              Ludzie - sprawdzajcie czyimi opiniami się kierujecie!!!

                              > a albert albertson ma lalke i sniadania gotuje mu tata (czyzby znów szwedzka ro
                              > zbita rodzina?)

                              A to już temat na inną rozmowę.
                    • basca_basca Re: Podziekowania osobiste :-) 27.11.12, 15:47
                      Ja nie odniosłam wrażenia, ze Violik czytuje "Fakty i mity". A nawet jeśli czytuje to skąd wniosek, że uważa je za wartościowe?
                      No i w twoich poprzednich postach zero informacji o tym że piszesz artykuł.
                      --
                      Rubens...
                    • steffa Re: Podziekowania osobiste :-) 27.11.12, 18:41
                      Oj, fimko974. Nie zwykłam pouczać, ale jeśli dziennikarz poszukuje informacji na forach, a informacji tych zamierza użyć w celach poniekąd zarobkowych, zwykle nie występuje anonimowo. Tym bardziej, że forum o książkach nie jest bastionem świętej inkwizycji, więc śmierć ci nie groziła, tego pewnie się domyśliłaś mniemając, że "przychodzą tu ludzie inteligentni". Jak już wcześniej zauważono, nie powiedziałaś wprost niczego. Ja także ostrzegę: tytuły, które tu padły nie pasują do listy, którą chcesz stworzyć, jeśli ma być ona rzetelna. Właściwie winnaś wszystkie te książki przejrzeć w bibliotece publicznej, zanim wsadzisz je do laickiej. Zarzuty są ponadwyznaniowe, że tak powiem: nie można wyciągać ogólnych wniosków na podstawie garstki przykładów - niezależnie z prawa czy z lewa.
                      --
                      Czytajcie!
                      Oglądajcie!
                • rzezucha.ma Re: Podziekowania osobiste :-) 27.11.12, 18:10
                  Mnie wystarczą podziękowania tu, na forum. Miło mi, że mogłam pomóc (jeśli).

                  I dla mnie też nie było oczywiste, że piszesz artykuł, a że dla tej konkretnie gazety tym bardziej. Co niczego nie zmienia (znaczy taka czy inna gazeta) - zadałaś pytanie, znałam odpowiedź - napisałam. Tak działa to Forum.
                  --
                  stasiekpoleca.blogspot.com/
                  • fimka974 Re: Podziekowania osobiste :-) 27.11.12, 19:12


                    > Mnie wystarczą podziękowania tu, na forum. Miło mi, że mogłam pomóc (jeśli).
                    Bardzo dziekuje :-) WSZYSTKIM

                    >
                    > I dla mnie też nie było oczywiste, że piszesz artykuł,
                    Mnie zas wydawalo sie oczywiste ( z tego wynika, ze troche mylnie, przykro mi), ze gazety porozumiewaja sie z czytelnikami za pomoca artykulow. Nawet jesli nie jest to artykul o forum czy o jakichs ludzkich tendencjach czytelniczych. To ma byc zbior ksiazek no ale jakos go trzeba przedstawic - w artykule, tekscie, recenzji czy jak kto chce to nazwac. I dla upewnienia tych, ktorzy najpierw odsylali mnie do bezosobowych wyszukiwarek, a potem powiedzieli, ze nierzetelnie jest pisac po kliku wymianach zdan - nie jestescie moim jedynym zrodelem wiedzy na temat tych ksiazek i kazda z nich w miare mozliwosci sprawdzilam.

                    >a że dla tej konk
                    > retnie gazety tym bardziej. Co niczego nie zmienia (znaczy taka czy inna gazeta
                    > ) - zadałaś pytanie, znałam odpowiedź - napisałam. Tak działa to Forum.
                    I o to mi chodzilo, moglam po prostu zapytac ludzi w ksiegarni (wcale nie koniecznie mowiac, do czego mi to potrzebne - Wam powiedzialm szczerze ale w chwilowo nie mam mozliwosci udania sie do polskiej ksiegarni.

                    Jeszcze raz dziekuje i likwiduje niniejszym moj pseudonim, poprosze pozniej o wykasowanie watku.
                      • pepperann Re: ale zabrzmiało tak 27.11.12, 22:26
                        No właśnie.

                        Napisałaś, że prosisz o propozycje "w celu stworzenia Rodzicielskiej Biblioteczki Laickiej (patrz Fakty i Mity nr 45 9-15.XI. 2012 str. 18) ". Myślałam, że kompletujesz jakąś biblioteczkę (o czym pisały Fakty i Mity).

                        Nie czuję wprawdzie, żebym się przepracowała odpowiadając na Twoje pytania, ani nie są to tajne informacje, ani nie uważam, żeby opublikowanie listy dobrych książek czy to w Gościu Niedzielnym czy w FiM komuś miało zaszkodzić, ale byłoby rzeczywiście lepiej wiedzieć, w czym konkretnie bierze się udział.
                        --
                        Marianna 27 sierpnia 2007
                        Helena 16 marca 2009

                        cosłychaćudziewczynek
                      • fimka974 Re: Podziekowania osobiste :-) 28.11.12, 09:31
                        To juz pozostawiam do wyobru adminowi.

                        Szczrze mi przykro za nieporozumienie z tym gazta/uzytek wlasny. Mnie sie to wydawalo jasne, moze nie wzielam pod uwage tego, ze na forum wszytko dzieje sie szybko i nalezy byc precyzyjnym na 150%

                        Nie uczestniczylyscie w niczym, co by dotyczylo samej publikacji, podalyscie opinie o ksiazkach - myslalam, ze teorie spiskowe przeminely z wiatrem, ale najwyrazniej nie.

                        Ostatnie wyjasnienie, (dotyczac tego forum, bo nie bede Wam wszak opowiadac caloksztaltu mojej pracy) dla tych, ktorzy tak bardzo boja sie o prawdziwosc biblioteczki : te ksiazki zostaly mi przedstawione przez czytelnikow-w tym wypadku albo nie chcialam byc jednostronna i mialam ochote zasiegnac jezyka, albo nie zostaly mi przez nich opisane w ogole (tylko tylu), wiec nie moglam sobie nawet wyrobic ochoty na przegladniecie lub nie. Dodalyscie do tej listy inne tytuly, o ktorych nie slyszalam, ale nie twierdze, ze rzuce sie zaraz na polecanie je ludziom, jak mowilam, rozmowy na tym forum byly tylko jedna z wielu drog prowadzacych do urzeczywistnienia projektu!. Jest on dlugofalowy, w tej chwili mam do napisania pare slow, ktore napisze, bez wzgledu na to, co sadza o tym niektore z forumowiczek.

                        A jesli ktos bylyby taka biblioteczka zainteresowany, to znajde sposob, zeby dac znac.

                        Dziekuje jeszcze raz.
                    • anna_mrozi Czy ja dobrze zrozumiałam.... 28.11.12, 09:22
                      Czy ja dobrze zrozumiałam, że będziesz pisać o książkach i polecać je, nie przeczytawszy ich wcześniej???

                      > I o to mi chodzilo, moglam po prostu zapytac ludzi w ksiegarni (wcale nie konie
                      > cznie mowiac, do czego mi to potrzebne - Wam powiedzialm szczerze ale w
                      > chwilowo nie mam mozliwosci udania sie do polskiej ksiegarni.
                      --
                      pozarozkladem.blogspot.com/
                      pociąg do czytania
                          • effie1980 Re: Biblioteczka 19.04.13, 12:52
                            Wazny dla mnie temat i fajnie, ze zbierasz te ksiazki w jednym blogu.
                            Przejrzalam na razie pobieznie i zwrocil moja uwage post o Wielkanocy. Tez mam emigrackie dziecko, w polowie polskie. Sporo sie zastanawiam jak je wprowadzac w polska kulture, co to znaczy polska kultura bez katolicyzmu, jak wychowywac polskie dziecko - nie katolickie dziecko, jak przedstawiac tradycje. Mam nadzieje, ze w czasie pokazesz post o Bozym Narodzeniu.
                            Jesli moge cos zasugerowac, to ten francuski interfejs jest troche denerwujacy ;)
                            • fimka_974 Re: Biblioteczka 19.04.13, 14:52
                              Wiem, mysle o zmianie miejsca dla bloga, ale polskie nagimnnie zawalaja (doslownie!) teksty reklamami! Moze masz jakis pomysl ?

                              Czy mozesz wejsc na bloga i wyslac mi wiadomosc z kontaktu, chetnie bym z Toba porozmawiala - wtedy bede miec Twoj adres :-)

                              Dzieki za mile slowa :-)



                              • sop.hie Re: Biblioteczka 21.04.13, 12:09
                                O, dzieki, linkuje do ulubionych :) Mam polska/niepolska 4.5 latke, ktora wlasnie udalo mi sie zapisac do jednej z dwoch niekatolickich i wielowyznaniowych szkol w moim miescie :)
                                Do dzialu inne religie polecam: dharmachari Nagaraja "Budda na dobranoc". Bardzo ladnie wydane Krotkie historyjki o zwierzatkach, dzieciach z prostym moralem natury buddyjskiej, ale tak na prawde uniwersalnej.
                                Np. " Czesto nie zastanawiamy sie nad naszym zachowaniem. Madra osoba okaxuje szacunek iwspolczucie wszystkim stworzeniom, traktujac je tak, jak sama chce byz traktowana"
                                Tego typu zdania koncza kazda opowiesc.
                                Oraz, za swietna ksiazke wpomagajaca rodzicow w wychowaniu dzieci, niekoniecznie w opcji stricte katolickiej uwazam Irene Kozminska ( ta od " Cala Polska czyta dzieciom" ) " Z dzieckiem wswiat wartosci".
                                Pozdrawiam.
                                • fimka_974 Re: Biblioteczka 22.04.13, 08:55
                                  Dziekuje, w ogole o niej nie slyszalam. Znaczy ani o jednej, ani o drugie, zapisuje!!!

                                  Wiesz, moglabys np przekleic, to co tu napisalas np jak komentarz pod post o religiach
                                  robila.overblog.com/inne-religie-kilka-pozycji
                                  w ten sposob czytelnicy od razu beda mieli wiadomosc, bo u mnie w kolejce stoi kilka tematow, musze te ksiazke obejrzec, poszukac linka itd. a Ty JUZ wiesz, ze jest swietna, wiec mozesz to przekazac :-)

      • fimka_974 Re: Jak Jeżyk z Prosiaczkiem Boga szukali 22.04.13, 08:57
        Czytalam artykul kolezanki w "Faktach i Mitach" no i mam szczescie, wlasnie do mnie leci z Niemiec :-) , wiec napewno opisze na blogu, ale jak tylko ktos z Was cos wie, to mozna wklejac w komentarzach, albo wysylac mi wiadomosci :-) Specjalisci mowia, ze jest "boska", choc to chyba nienajlepsze slowo w tym kontekscie
        • sop.hie Re: Jak Jeżyk z Prosiaczkiem Boga szukali 22.04.13, 12:19
          Ja rozumiem dobrze mieszkajacych za granica. Nie mamy mozliwosci przejrzenia i przeczytania wszystkiego, bo jest fizycznie niedostepne, trzeba zamawiac z Polski i placic slono za wysylke. Ja glownie opieram sie na rekomendacjach znajomych. Wiadomo, ze nie zawsze to co komus przypadnie do gustu, u nas sie sprawdzi, ale to ryzyk - fizyk. Mysle, ze wtym wypadku formula bloga jest fajna, zajrza zainteresowani, poleca, albo i nie, ale i tak nie ma gwarancji, ze bedzie to strzal w dziesiatke.
          Kiedy nadchodzi czas kolejnych ksiazkowych zakupow, najpierw zarzucam wedke na zaprzyjaznionym forum (teraz tu bede zagladac) idopiero z tego, co zostanie polecone przez kolezanki dokonuje selekcji.... I to super dziala :) Wpadek zaliczamy niewiele. Nie ma sie co tak oburzac.
          • fimka_974 Re: Jak Jeżyk z Prosiaczkiem Boga szukali 22.04.13, 14:31
            Wiesz, Sop.hie, to, co mnie denerwuje, to, ze wydawnictwa ine zwracaja uwagi na prpozycje wspolpracy, na rodzicow miejszkajacych za granica, nawet tym, ktore robia super pozycje, nie zalezy na dobrych relacjach w klientem, spotkalam sie juz z wydawnictwami od wielu stron i jako czytelniczka i jako tlumaczka, jako krytyk... wiekszosc z nich jest glucha na odzew z dolu i to jest przykre, bo my im robimy reklame na roznych forach, blogach itd, a oni tak naprawde, co oni sobie mysla o kliencie ? Szkoda.
            A zbior ksiazek na jakis temat jest pomyslem napewno wartosciowym, mnie by sie marzyl zbior dla dzieci "obcokrajowych" :-)
            • effie1980 Re: Jak Jeżyk z Prosiaczkiem Boga szukali 22.04.13, 15:02
              Ja tez bym chciala zestaw dla dzieci emigrackich, kulturowo, jezykowo wymieszanych, a wlasciwie to bym chciala dyskusji na ten temat :) Po roznych spotkaniach polonijnich i kontaktach z polskimi szkolkami jestem troche rozczarowana, troche pogubiona... Jednak ksiazki to dla nas najlepsze zrodlo polskiej kultury i jezyka, a dobor odpowiednich wcale nie jest taki oczywisty. No ale to chyba off topic, a tu takie nie sa lubiane ;)
              A dostep do polskich ksiazek to inna historia, tez kupuje na podstawie opini z forum/blogow/skanow stron.
            • steffa Re: Jak Jeżyk z Prosiaczkiem Boga szukali 23.04.13, 22:39
              A kto nie chce współpracować?
              Oto wszystkie blogi (alfabetyczna lista), które odnalazłam w sieci, a które prędzej, czy później piszą o książkach dla dzieci (odnośniki do każdego nowego wrzucam na swoją stronę, fascynuje mnie popularność tematyki zupełnie nieadekwatna do realu). Część z nich "współpracuje z wydawnictwami", więc jednak dostają egzemplarze. Sęk w tym, że nie ma "polonijnego bloga", który wyrobiłby sobie mocną markę. Tylko, czy w czasach globalizacji ma znaczenie, gdzie mieszkasz, jeśli info o otrzymanej książce trafia na stronę? Ot, w Kaliforni będzie trochę inne światło do fotografowania książki. Książki, które przechodzą przez moje ręce z racji wykonywanego zawodu wrzucam na wirtualną półkę. Zapewne, gdy poprosi się w wydawnictwie o pdf też coś podeślą, wiele nawet za granicę wysyła swoje książki. Żyjąc w Polsce i śledząc polskie media nie dowiedziałybyście się o książce dla dzieci niczego.
              PISZĄ (NIE TYLKO) O KSIĄŻKACH
              A cio to
              Absolutnie nieperfekcyjna
              Albubu
              Arteum
              Babcią być
              Bazar
              Czytajki
              Czytam dzieciom
              Czytam i gramy
              Czytanki-przytulanki
              Czytulanki
              Fajny rodzic, czyli EŚ
              Franek w krainie ilustracji
              Hu Hu
              Jak wychować chłopców...
              Kajecisko
              Kartkoteka
              Kiedy byłam mała
              Klasyka dla młodych
              Kokon fantazji
              Koty psoty
              Krysia, Twins & Co.
              Książeczki syna i córeczki
              Książka Aurelii
              Książka jako produkt
              Książki (nie tylko) z górnej półki
              Książki naszych dzieci
              Książki okiem młodziana
              Książkojad
              Księżniczka Klara
              Kuferek ksiażek odkurzonych
              Lupus Libri
              Maki w Giverny
              Mama nie tylko Adama
              Mała czcionka
              Mała ka(f)ka
              Małe kruki
              Mały pokój z książkami
              Miniformy
              O tym, że
              Ogródek z książkami
              Outline
              Peek-a-boo-boo
              Pikinini
              Poczytaj mi synku
              Poczytajmy
              Poza rozkładem
              Purple Moon
              Półeczka z książkami
              Stara szafa
              Stasiek poleca
              Synkowe czytanie
              Synowie Grimm
              Słowem lukrowane
              Słowem malowane
              To dla pamięci
              Umilacze dzieciństwa
              W cukrze z arbuza
              W Nieparyżu
              W pokoiku
              Wieczór z książką
              Wielokropek
              Wykopaliska
              Z lektur prowincjonalnej nauczycielki
              Za złotą bramą
              Zaczytani
              Zajęcza nora
              Zaksiążkowani
              Zakładka do książki
              Zapomniane książki
              Ze starej skrzyni
              Śmieciuszek życiowy...
              Żelkożercy
              --
              Czytajcie!
              Oglądajcie!
              • sop.hie Re: Jak Jeżyk z Prosiaczkiem Boga szukali 24.04.13, 10:18
                No pewnie, ze wiedzialabym wiecej. Poszlabym do ksiegarni i przejrzala pozycje, ktore mnie intersuja. Tak, jak to robie bedac w Polsce. I na Boga, kto ma czas siedziec w sieci i sledzic to wszystko, (o ile nie jest zwiazany z rynkiem zawodowo)? Duze znaczenie ma tez kto recenzuje, bo gusta sa rozne. Trzeba znalezc osobe, ktora ma podobny gust, wartosci, smak literacji... No i oBawiam sie, ze mieskajac w Kaliforni naprawde nie ma za duzego miejsca na bledy, bo koszty wysylki sa zabojcze.....
              • effie1980 Re: Jak Jeżyk z Prosiaczkiem Boga szukali 24.04.13, 10:54
                Ja z wyborem ksiazek nie mam problemow, sledze kilka blogow, forum i jakos udaje mi sie wybierac ksiazki bez wiekszych pomylek. Trudnoscia jest to, ze internet jest naszym jedynym zrodlem wiedzy o ksiazkach i nie mozemy sobie pojsc do ksiegarni, posadzic dziecka przed polka i dac mu wybrac co sie podoba. Tak robie w lokalnych ksiegarniach. Nie mowiac juz o dostepie do bilioteki, co znaczy, ze cala literatura polska, z ktora sie zetknie moje dziecko jest przeze mnie wybrana i kupiona.
                Czego mi brakuje to rozmowy nad tym co czytac/pokazywac dziecku i dlaczego. W jaki sposob dziecko, ktore w Polsce spedza max tydzien rocznie i ma bardzo ograniczone kontakty z innymi Polakami, wychowywac w kontakcie z polska kultura. W ten sposob, zeby polska kultura nie byla spychana na margines, zeby zaciekawila, byla zrozumiala. Wydaje mi sie, ze w tym zakresie dzieci emigrackie maja specyficzne potrzeby i ja nie spotkalam zrodel, a nawet luznych dyskusji jak sie do nich odniesc. Brakuje mi wymiany refleksji, zastanwowienia dlaczego moja dziecieca biblioteczka jest w znacznie wiekszym stopniu wypelniona tlumaczeniami skandynawskich ksiazek, niz napisanymi przez polskich autorow, dlaczego nie zamierzam uczyc dziecka "kto ty jestes, Polak maly', co jest wpajane w polskich szkolkach sobotnich itd.
                • steffa Re: Jak Jeżyk z Prosiaczkiem Boga szukali 24.04.13, 11:37
                  (w sumie pod fajnym tematem się ta dyskusja toczy)
                  ----
                  Rozumiem, że nie ma możliwości pójścia do księgarni i obejrzenia.
                  Ja kupuję zagraniczne picture booki, posiłkując się tylko zdjęciami w necie.
                  Chciałam zwrócić uwagę na to, że można znaleźć podglądy.
                  A czas? Każdy mówi, że go nie ma. Przecież za to, że wrzucam informacje na temat książek do netu nikt mi nie płaci, zatem teoretycznie też "nie mam czasu". Mniej czasu też na pewno zajmuje wrzucenie tytułu książki do przeglądarki niż wycieczka do księgarni. Jeśli już mierzymy to z zegarkiem w ręku.
                  Inną sprawą jest "współczesna wspólnota polonijna" - to już od Was zależy, czy taka powstanie, nie od tych, co w Polsce. Mówię to, bo nie rozumiem, jak w tym kontekście odczytać narzekania na wydawnictwa. Że nie chcą za darmo wysyłać swoich książek za granicę? Mnie to nie dziwi.
                  --
                  Czytajcie!
                  Oglądajcie!
                  • sop.hie Re: Jak Jeżyk z Prosiaczkiem Boga szukali 24.04.13, 12:41
                    No coz, ja wole wziac ksiazke w reke i ja przejrzec/ przeczytac niz opierac sie na recenzjach czy podgladach w internecie. Jesli akurat jestem w Polsce, zwykle to robie i bardzo skutecznie weryfikuje moja potencjalna liste zakupowa. Z reguly weryfikuje negatywnie. Jesli juz mam sie opierac na recenzjach, to wole nie na anonimowych, tylko na recenzjach osob, ktore maja zblizony gust, ktore znam, a nie na dziesiatkach blogow, ktorych nie mam czasu przegladac ( nie wiem czy "kazdy nie ma czasu". Ja nie mam i nikomu naprawde nic do tego). W zamian napisze co ja polecam, co przy okazji stwarza mozliwosc dyskusji i jest oddaniem " przyslugi".

                    Zapewniam Cie, ze dostep do polskiej literatury osob miekszajacych za granica jest mniejszy niz mieszkajacych w Polsce. jest to oczywista oczywistosc . Internet jest zbawienny, ale to nie to samo co pojsc, przejrzec i moc od razu kupic lub skorzystac z biblioteki. Domyslam sie, ze ksiazki, ktore sprowadzasz z za granicy sa mniejszoscia w Twojej bibliotece? Polskie ksiazki, lub ich tlumaczenia sa wiekszoscia w mojej, wiec i ryzyko pomylki wieksze ( naszczescie nie jest tych pomylek tak wiele, bo opieram sie na opiniach konkretnych, sprawdzonych osob) i koszty wieksze. Nie oczekuje, zeby ktos mi cos wysylal za darmo, ale bardzo doceniam jesli komus sie chce pozbierac w jednym miejscu, to co mnie interesuje, co pozwala mi zaoszczedzic czas i pieniadze.

                    Nikt tez nie przerzuca odpowiedzialnosci za charakter polonii za granica na tych, co w Polsce. Zdaje sie, ze kolezanka po prostu sygnalizuje specyficzna sytuacje emigranckich dzieci i ich potrzeby.
                      • sop.hie Re: Jak Jeżyk z Prosiaczkiem Boga szukali 24.04.13, 19:01
                        No najwidoczniej,choc nie wiem ktorej czesci nie rozumiesz ( ze dostepnosc za granica gorsza, ze fajnie jak ktos o podobnym swiatopogladzie lub kierunku juz zweryfikuje jakas pozycje, czy ze polskie lub pol - polskie dzieci za granica sa w specyficznej kulturowo - jezykowej sytuacji) . Jasniej juz chyba nie umiem sie wypowiedziec.
                        Zreszta nie ma to zadnego znaczenia. Twoje zrozumienie lub nie, niczego nie zmieni. Mi natomiast ulatwi wybory wlasnie odkryte tutejsze forum, lista zawarta w tym watku i moze w przyszlosci na blogu autorki watku.
                        Pozdrawiam.
                        • oqo_loco Re: Jak Jeżyk z Prosiaczkiem Boga szukali 24.04.13, 19:58
                          sop.hie napisała:
                          > Zreszta nie ma to zadnego znaczenia. Twoje zrozumienie lub nie, niczego nie zmi
                          > eni. Mi natomiast ulatwi wybory wlasnie odkryte tutejsze forum, lista zawarta w
                          > tym watku i moze w przyszlosci na blogu autorki watku.
                          > Pozdrawiam.

                          To świetnie, że się cieszysz z odkrytego tutejszego forum, i że ułatwi Ci ono wybory. Po to jest forum. A jest ono takie pomocne, ponieważ od lat działają tu pomocni czytelnicy, bardzo różni, o przeróżnych poglądach na to i owo. Łączy ich jednak pragnienie dotarcia do jak najlepszych książek dla dzieci (pod każdym względem) oraz to, że starają się rozumieć siebie nawzajem. :)
                  • fimka_974 Re: Jak Jeżyk z Prosiaczkiem Boga szukali 25.04.13, 08:45
                    Nie, ze wysylac byle komu i juz nie koniecznie ksiazki. Jesli powstaje jakis projekt, nie mnie samej, ale robiony z ogolnopolska gazeta. Cokolwiek ktokoliwiek o niej mysli, tym bardziej esli sie wydja ksiazki o ateizmie i homoseksualizmie, to chyba moznaby porozmawiac chociaz z osobami, ktoe bronia praw do wolnego myslenia i zycia, ale moze sie myle...
                    A tu nawet zadnej odpowiedzi, nie wspomianajc o zyczliwosci i wspolpracy. Mowie tu o duzym, znanym, bardzo znanym i cenionym wydawnictwie, ktore ma sporo takich ksiazek na swoim koncie i pewnie dlatego juz nie dba o reklame wsrod czytelnikow. A o Prosiaczka i Jezyka nawet nie musialm prosic, sam do mnie trafil najpierw mailowo, potem w "realu" :-) Malusie wydawnictwo.
                    --
                    robila.overblog.com
                    www.facebook.com/rodzicielskabiblioteczkalaicka?ref=hl
    • sop.hie Re: ksiazki laickie o smierci 22.04.13, 23:46
      O tym jak rozmawiac z dziecmi o smierci czytalam bardzo dobra ksiazke po angielsku:
      books.google.ie/books/about/Great_Answers_to_Difficult_Questions_Abo.html?id=nbscl07H7SIC&redir_esc=y
      Widze wydana ksiazke po polsku tej samej autorki, nie wiem czy to sa te same tresci. Angielska wersja bardzo pomogla mi w rozmowach z moja 4 latka o smierci. Wielkim uwalniajacym (mnie) odkryciem, ktore ksiazce zawdzieczam, bylo w sumie cos oczywistego: ze dzieciom wcale nie trzeba podawac gotowych odpowiedzi na to, co sie dzieje po smierci, czym jest ewentualne niebo, czym jest dusza, co sie z nia dzieje,itp. Dzieci maja prawo do wlasnych wyobrazen na ten temat i same sa doskonalymi teologami. ksiazka dala mi wspaniale otwierajace niezwykle dyskusje pytanie: "A jak Ty myslisz, co sie dzieje po smierci?"
      Absolutnie ponadreligijne podejscie, jednoczesnie akceptujace kazde wyznanie, jesli dziecko jest w takowym wychowane oraz akceptujaca dziecko jako rownego partnera w rozmowie. Ksiazka sama w sobie jest wzorcem rozmow, ktore mozna przeprowadzac z dziecmi po smierci kogos waznego, ale mi posluzyla do rozmow o smierci w ogole.
      Tu polskie wydanie książki tej samej autorki (nie wiem czy tej samej książki):
      lubimyczytac.pl/ksiazka/138642/jak-rozmawiac-z-dziecmi-kiedy-ktos-umiera
      • fimka_974 Re: ksiazki laickie o smierci 23.04.13, 08:44
        Dzieki, Sop.ji !
        Zobacz, tu mozna zagladnac do srodka, jest spis rozdzialow, moze ta sama? To wtedy ja wrzuce na bloga
        wydawnictwofeeria.pl/pl/ksiazka/jak-rozmawiac-z-dziecmi-kiedy-ktos-umiera
        --
        robila.overblog.com
        www.facebook.com/rodzicielskabiblioteczkalaicka?ref=hl
        • fimka_974 technika bloga ;-) 23.04.13, 09:27
          Udalo mi sie jak na razie zrobic dzialy :-)
          Zalezy mi na dodawaniu plikow word lub pdf, a blogspot, blogger tego nie robi, nie wiem, jak wordpress (chcial koniecznie zainstalowac mi jakis program, to normalne ?)
          --
          robila.overblog.com
          www.facebook.com/rodzicielskabiblioteczkalaicka?ref=hl
            • fimka_974 Re: technika bloga ;-) 23.04.13, 12:58
              Co do komentarzy, to zalezy od przegladarki, mi sie na telefonie wyswietlaja na stronie glownej, a na kompie nie (?) - dopiero, jak otworze caly artykul.

              Pogadam z kolego z pracy, moze cos sie da ustalic, dzieki jeszcze raz za pomoc !
              --
              robila.overblog.com
              www.facebook.com/rodzicielskabiblioteczkalaicka?ref=hl
        • sop.hie Re: ksiazki laickie o smierci 23.04.13, 11:28
          Nie wiem czy ta sama, ale wyglada na to, ze pokrywa podobne tresci. W tej, ktora ja czytalam naprawde bylo mnostwo tolerancji dla wszelkiej masci wyobrazen dzieciecych, wiec nie sadze, zeby nagle autorka zaczela sie kierowac w strone jakiejs konkretnej religii. Zerknij na jej strone. Wydaje takze ksiazki o Lgbt i wlaczeniu mlodych gejow do mainstreamu. Dobry znak!

          www.childrensgrief.net/
    • sop.hie Dla rodzicow 24.04.13, 15:30
      www.czarnaowca.pl/ateizmreligia/jak_wychowac_wolnomysliciela,p86165947?PHPSESSID=f691056e8d48f3604b2cf152dea9beb0
      Nie mam, ale wyglada ciekawie. Mam:

      www.czarnaowca.pl/ateizmreligia/ateistyczna_rodzina,p1236924290?PHPSESSID=f691056e8d48f3604b2cf152dea9beb0
      Bardzo obszerna, porusza wiele zagadnien zwiazanych z ateistycznym/ laickim wychowaniem, czesto bardzo praktycznych: co i czy mowic o Swietym Mikolaju, czy darowac zycie wielkanocnemu zajaczkowi, czy obchodzic swieta chrzescijanskie, jesli tak, to w jakiej formie? Czy obchodzic swieta innych wyznan? Jaki sens im nadac. O smierci. o nauczaniu wartosci. Na razie publikacje przejrzalam, ale jest to dosc obszerne kompendium watkow, pytan i propozycji odpowiedzi, ktore kazdy laik/ ateista musi sobie zadac. Moze wiele podpowiedziec. Napisze wiecej, jak sie zaglebie.
      • fimka_974 Dzieki ! 25.04.13, 08:48
        Dzieki, kurcze w piatek wieczorem zostane pozbawiona netu na 2 tygodnie, wiec nie nadazam, ale zapisuje dziewczyny, naprawde, bedzie . Dzieki!
        W razie czego
        1. wklejac w komentarzach,
        2.pisac do mnie z bloga przez kontakt, bede miala od razu w mailu i wkleje
        --
        robila.overblog.com
        www.facebook.com/rodzicielskabiblioteczkalaicka?ref=hl
                • abepe Re: Historyjka na Miedzynarodowy dzien walki z ho 17.05.13, 19:17
                  fimka_974 napisał(a):

                  > A wiesz, ze cos w tym jest ? To czekanie na ksiecia nudne byloby w zyciu realny
                  > m ;-)

                  Nie chodzi o nudę, chodzi mi o to, że całe życie ma zależeć od księcia. Jak się nie pojawi-klapa!
                  Oglądam serial Downton Abbey i cieszę się, że już dawno minęły czasy, gdy panny były wystawiane na pokaz, żeby mogły złapać męża a jak nie złapały to czekała je katastrofa, głównie towarzyska.

                  > To przeczytaj kopciuszka, ktora tanczyla z krolewna
                  > robila.overblog.com/-kopciuszek-i-kr%C3%B3lewna-ba%C5%9B%C5%84
                  > ;-)

                  Już kiedyś czytałam.
                • sop.hie Re: Historyjka na Miedzynarodowy dzien walki z ho 18.05.13, 21:47
                  To jakby "Krol i krol" w zenskiej wersji... Mam " Krola" , ale ......nie podoba mi sie. Sama nie wiem czemu..... Postanowilam nie czytac jej corce. Ma 4.5 roku i mimo, ze kupujac mialam oczywiste edukacyjne zalozenia, czuje ze to w ogole nie czas na to. Jej to w ogole nie interesuje kto z kim i co. Ma swoje kolezanki, chlopaki sa z innego swiata, a wszelkiego typu "zeniaczki" sa totalna abstrakcja. Chyba nie bede kwestii homoseksualizmu ubierac w "basniowe" formaty... Sama jestem zaskoczona, bo kiedys mialam inne zalozenia.
                  • fimka_974 Re: Historyjka na Miedzynarodowy dzien walki z ho 19.05.13, 10:16
                    To chyba, jak wiekszosc zaintersowan dzieci, wychodzi samo i trzeba tylko isc za ciosem. Moja wczsniej interesowal temat slubow, a gdy miiala 4,5 to akurat my sie pobieralismy :-) wiec zinteresowanie mbylo oczywiste
                    Raczej trudno bylo jej wytlumaczyc, o co chodzi np. w manifestacji na rzecz poparcia dla slubow jednoplciowych, bo milosc wydawala jej sie tak oczywista, ze byla zdziwiona, ze takie nie istnieje ;-)
                    Chyba nie ma co na sile. Moja kiedys, z powodow rodzinnych, zadala pytanie co to jest "zniesienie niewlonictwa". Wyjasnilam, byla ciekawa przez pare tygodni, a teraz juz o tm nie mowi (ksiazek nie ma). I tyle, dzieci maja fazy i wystarczy je sledzic, inna rzecz, ze czasem te fazy zaleza od tego, co my w zyciu robimy, czym sie zajmujemy, o czym rozmawiamy.
                    --
                    robila.overblog.com
                    www.facebook.com/rodzicielskabiblioteczkalaicka?ref=hl
                    • sop.hie Re: Historyjka na Miedzynarodowy dzien walki z ho 19.05.13, 11:12
                      No brak tolerancji z mojej strony to jej raczej nie grozi ;) Swoja droga w przedszkolu mojej Malej jest dziewczynka, ktora czuje sie chlopcem. Niesamowite jest jak dla dzieci jest to naturalna sprawa. Rozmawiamy dzisiaj o tym kogo corka zaprosi na urodziny, oczywiscie same dziewczynki. Wymienia ich imiona, pytam :" a co z A.?" ... " Mamo, ona tak naprawde jest chlopcem, tylko wyglada jak dziewczyna!" Oczywista oczywistosc i kropka, nie ma pytan, zdziwienia, ani zadnych watpliwosci.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka