mallard
22.12.06, 12:01
Rzecz dzieje się u trzylatków.
Mała Kinga wspięła się na regał. Oczywiście tego robić nie wolno, więc pani,
gdy zauważyła, podeszła do dziewczynki i patrzy na nią karcącym spojrzeniem,
aby dać jej do zrozumienia, że źle robi i skłonić do zejścia na podłogę.
W pewnym momencie dziecko wypala:
Co, nie kojazys mnie?! To ja, Kinga, tylko wyzej!