Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Porozmawiajmy o pracy

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.05, 09:54
    "myszki"
    nie cierpie sklepów w których sprzedawcy czepiają się klientów już przy progu
    i nagabują, nawijają by tylko coś wcisnąć, albo wodzą oczami czy tam coś nie
    zwinie. Tyle lat Pani w tym biznesie i jeszcze się tego nie nauczyła -
    żałosne. Polacy nie są na szczęście tacy tępi i nie dadzą sobie tak łatwo
    wcisnąć byle bubla. Jak ide do sklepu to najpierw chce sobie obejrzeć dany
    produkt, bez świrgolenia pod uchem znudzonej życiem sprzedawczynii - i
    zazwyczaj nawet niewiedzącej/cego o co chodzi w danym produkcie.
    PS dlatego tak dużym powodzeniem cieszą się w Polsce wszelkiego rodzaju
    markety
    Obserwuj wątek
      • Gość: Wolny Kociewiak Re: Porozmawiajmy o pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 09:02
        Ale jaja. Żeby mieć płynność finansową właściciel sklepu musi mieć tysiąć zł
        utargu dziennie. Ma czterysta i nie ma możliwości utrzymania sklepu. Cholera,
        typowy polski szczegół. Sklep istnieje.
        Pani wraca do tzw komuny. Co by nie miała to wszystko sprzedała a teraz klient
        sam chce się rozglondać w sklepie. Nie dane to jest bo tylko w polsce wpada na
        ciebie sprzedawca od progu i pyta, w czym pomóc. Jako, że wiek odpowiedni
        odpowiadam również błyskawicznie, wrzuć mi węgel do piwnicy.
        Teraz sprzedawcy na siłę chcą ci wcisnąć towar i najlepiej abyś trzy razy za to
        samo zapłacił.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka