Dodaj do ulubionych

Zacinanie sie

28.12.06, 17:49
Witam.MAm problem z mowa mojej coreczki.MA 2 lata i 8 mcy.I od jakiegos czasu
zaczela sie zacinanac,jakby jakac.Nie wiem co mam zrobic,wybieram sie do
pediatry w przyszlym tygodniu,i licze sie z tym ze dostane skierowanie do
logopedy.Ale strasznie sie tym przejmuje.Mała zaczela wczesnie mowic,jak
miala 19 mcy to zaczela mowic juz zdaniami,I mowila zawsze pieknie.Bardzo sie
cieszylismy z tego.Mowila wyrazniej niz moja bratanica 4 letnia.I teraz
gdzies od niecalych 2 mcy ta mowa sie pogorszyla,powtarza pierwsze sylaby
czasem kilka razy,urywa koncowki wyrazow.Z tego co wiem to podobno
dziewczynki sie nie jakaja tylko chlopcy.CZy to prawda? CZy takie cos jest w
genach czy samo sie jakos pojawia.Poradzcie mi cos.CZy mam to przeczekac?
Chyba lepiej nie?prawda? Juz czekalam te 2 mce.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Zacinanie sie 28.12.06, 17:55
      dziecko mojej znajomej jąkało się, jak ona na nie krzyczała, gdy była
      zdenerwowana...
      Najpierw zaobserwowała jąkanie u dziecka niespełna trzyletniego, potem, po
      pewnym czasie znów. Jak znajoma się hamowała z reakcjami, jąkanie się cofało.
      Znajoma była wobec mnie szczera, choć fakt wrzeszczenia na własną córkę nie był
      przeze mnie odbierany pozytywnie.
      Może i u ciebie w rodzinie coś się takiego stało, że dziecko zaczęło się jąkać z
      nerwów? Nowa opiekunka, członek rodziny, przedszkole itp.?
      • alpepe i jeszcze jedno 28.12.06, 18:02
        Nic ci nie sugeruję, że Ty krzyczysz na dziecko. Po prostu opisałam "świadectwo"
        mojej znajomej.
        • kaszamanna1 odp 28.12.06, 18:19
          To prawda, że dziecko może zacząć się jąkać z jakiegoś powodu natury
          psychologicznej, stres, strach, zła atmosfera. Ale najprawdopodobniej w
          przypadku Twojej córki to tylko rozwojowa niepłynność mówienia i powinna sama
          minąć. Najgorsze co możesz teraz robić to poprawiać ją, powtarzać za nią lub
          dopowiadać jej słowa czy popędzać, dziecko nie może dowiedzieć się o tym, że Ty
          widzisz problem, bo może zacząć się jąkać naprawdę. Warto udać się do logopedy,
          (bo dziewczynki też się jąkają, to nie prawda, że problem dotyczy tylko
          chłopców.), ale najprawdopodobniej ten etap minie i mała znów zacznie mówić
          płynnie.
          • maminka1 Re: odp 29.12.06, 20:11
            Ja przerabiałam ten temat przez ostatni rok. I już sporo wiem na ten temat.

            Synek ma teraz 2l. i 8 mies. Bardzo wcześnie zaczął mówić, mając 1,5 roku mówił
            pełnymi zdaniami, acz bardzo szybko. W styczniu zaczął się jakąć. Było lepiej,
            gorzej, pediatra mówiła, że wszystko ok, logopeda, że wszystko ok. Skoro ok, to
            ok. W końcu doszło do tego (w paźdz.), że młody nie mógł powiedzieć nawet
            jednego wyrazu, tak się potwornie zacinał, a ja wpadłam przez to w depresję (!).
            Logopeda w przedszkolu była przerażona, ze tak małe dziecko, tak bardzo się
            jąka. No masakra po prostu. (diagnoza: jąkanie toniczno-kloniczne ze
            współruchami, czyli napięciem mięśni, itp.)
            Poszukałam specjalistów od jąkania.
            W ciągu jednego dnia synek przestał się tak potwornie blokować, w ciągu miesiąca
            po jąkaniu nie było śladu. A o mały włos nie wywaliliśmy grubych tysięcy na terapię!
            W końcu poszukałam specjalistów od jąkania.

            Moja rada:
            - zacznij do córeczki mówić WOLNO. Naprawdę wolno, trochę przesadnie, ale
            zachowując melodyjność, intonację itp.
            - jeśli się zatnie (jąkanie kloniczne, czyli powtarzanie np. pierwszych sylab),
            nie każ powtarzać powoli, nie mów "spokojnie, wolniej" itp., bo przez to
            sygnalizujesz jej, że ma jakiś problem; a to na 99,9% minie (przynajmniej tak
            wygląda z tego, co opisujesz), i ważne, żeby ona się tym nie stresowała
            - powtarzaj po niej, ale tak "dyskretnie" tzn. jeśli ona powie "zobacz,
            kwia-kwia-kwiatek" powiedz "O, rzeczywiście, kwiatek") - wolno i wyraźnie. W ten
            sposób koduje sobie właściwe brzmienie danego słowa

            Ale tak naprawdę podstawa, to mówienie powoli. I ograniczenie bodźców,
            wyciszenie, aż wszystko wróci do normy, dać czas na wyrównanie.
            Aparat artykulacyjny Twojej córeczki nie nadąża za tym, co ona ma do powiedzenia
            smile Możesz też wykonywać ćwiczenia zalecane standardowo przez logopedów
            usprawniające usta, język itp. oraz ćwiczenia oddechowe (jąkający się mają
            problemy z rytmem oddechu)

            Jeśli chcesz coś więcej się dowiedzieć, pisz na priv.

            Jąkanie nie powinno trwać dłużej niż 6 mies., bo może stać się jąkaniem wtórnym,
            utrwalonym. Ale z tego co piszesz, u Was powinno być ok.
    • hony Re: Zacinanie sie 29.12.06, 21:24
      Twoja córeczka jest zapewne inteligentną dziewczynką, fakt iż tak szybko
      zaczęła mówić świadczy o tym że szybko się rozwija i ma dużo do powiedzenia.
      Jednak czasami aparat mowy nie nadąża za tym co w głowie. Ona chciałaby więcej
      powiedzieć niż może. Skonsultuj to oczywiscie ze specjalistami,ale nie rób z
      tego tragedii a tym bardziej przy niej, ona nie może widzieć tego że Ci to
      przeszkadza. Udawaj,że tego nie widzisz bo jeżeli będziesz ją poprawiać i
      denerwować się przy tym może sie to pogłębić i dłużej trwać. Taki stan może
      trwać nawet do paru lat i potem mija, sam niezauważalnie, pod warunkiem że dla
      Ciebie nie bedzie to powód do zdenerwowania. Specjaliści napewno powiedzą Ci
      jakie masz wykonywać z nią cwiczenia (albo poprostu polecą Ci jeszcze poczekać
      i nie zwracać na to uwagi), rób to ale bez szumu! Zwróć uwagę również innym
      osobom z otoczenia by jej nie poprawiały i nie zwracały uwagi na jej zacinanie.
      Wszystko wtedy samo minie. Trzymam kciuki.
    • iwpal Re: Zacinanie sie 30.12.06, 16:21
      Przeczekać, nawet do 6 m-cy, w tym wieku to najczęściej jąkanie fizjologiczne,
      nadmierne zwracanie uwagi tylko wzmacnia problem.
      • matea4 Re: Zacinanie sie 30.12.06, 20:29
        Mój syn majac około 3,5 roku. Zaczą się zacinać. Tak jak twoja córka zaczał
        wcześnie mówić. Po konsultacji u logopedy dowiedziałm sie ze jet to jakanie
        fizjologiczne tzn, aparat mowy nie może wypowiedzieć tego co myśli głowa.
        Zakazała poprawiać, cierpliwie czekać az powie co ma do powiedzenia. Zaleciła
        tez proste cwiczenia typu, dmuchanie na papierek przez rurkę, przenoszenie
        papierka za pomocą rurki , ćwiczenia języka. Napewno konsultacja nie zaszkodzi
        ale powodu do zmartwienia nie ma.
        Pozdrawiam
    • iwonatyl Re: Zacinanie sie 30.12.06, 21:00
      Nie chcę się wymądrzać,ale jestem logopedą i chyba mogę cię uspokoić.
      To rzeczywiście wygląda na jąkanie wczesnodziecięce,czyli,jak pisały
      poprzedniczki-fizjologiczne.
      Aparat mowy nie nadąża za myślami i stąd to powtarzanie sylab i całych wyrazów.
      Niepokojące byłoby,gdybyś zaobserwowała przeciąganie samogłosek
      (np,pie-e-e-e sek)połączone z wyraźnym grymasem lub wysiłkiem ze strony dziecka
      Teraz najważniejsze jest aby nie stresować dziecka ciągłym poprawianiem,ale
      raczej pozwolić jej swobodnie "pozbierać myśli".
      Myślę że to kwestia kilku miesięcy (choć czasem takie jakanie może utrzymywac
      się do 5-6 roku życia).
      Oczywiście możesz to skonsultować z logopedą ,ale pamietaj-gdy pójdziesz
      prywatnie,z całą pewnościa zaleci terapię,bo przecież z tego żyje!
      A swoją drogą byłabym szczęśliwa,gdyby mój synek zaczął mówić cokolwiek
      "konstruktywnego",bo ma 18 miesięcy i pozostaje nadal na etapie tata,daj,nie..
      Ale cóż,jak to mówią-szewc bez butów chodzi...
      • madaw Re: Zacinanie sie 01.01.07, 12:50
        Bardzo dziekuje za odpowiedzi,troszke mnie pocieszylyscie.smile
        • thaures Re: Zacinanie sie 01.01.07, 15:42
          2 lata i 6-10 miesięcy to jakiś okres krytyczny dla wieku. Pamiętam ten wiek z
          wielu publikacji, które przeczytałam. Mój syn mając 2 lata i 8 miesięcy nagle w
          ciągu jednego dnia zaczął się zacinać. W ciągu 3 dni praktycznie zaniemówił.
          Koszmar.Przyjaciółka , która jest logopedą kazała do niego mało mówić,
          najlepiej szeptem i nie kazać mu powtarzać. Pamiętam,że był piątek i była u
          mnie sąsiadka- przerażona stanem małego, który wcześniej był gadułą - a tego
          dnia nie był w stanie nic, dosłownie nic powiedzieć- zaczynał i koniec. Moja
          sąsiadka była wtedy u mnie ok 3 godzin i w trakcie tego pobytu mały nagle się
          odblokował- jak wychodziła do domu syn już mówił. Ona wtedy powiedziała,że
          gdyby nie widziała, to nie uwierzyłaby,że coś takiego jest możliwe. Wszystko
          trwało 6 dni. Potem byliśmy u neurologa- powiedziała,że widocznie to był
          jednorazowy akt i należy o tym zapomnieć. Syn właśnie zaczął pierwszą klasę i
          nigdy się to nie powtórzyło.
          • madaw Re: Zacinanie sie 02.01.07, 15:08
            Do iwonatyl: napisalam do pani na priv,bardzo prosze zerknac.pozdrawiam.
        • styka76 Re: Zacinanie sie 02.01.07, 17:29
          Ja też Cie pocieszę. smile Moje córki (starsza ponad 4 lata, młodsza prawie 3
          lata) czaami zanim coś powiedzą, zaczynają zdanie nawet 5 razy. W ten sposób
          słyszę np.: "mamo, a wiesz ... mamo, a wiesz ... mamo, a wiesz ... a wiesz, że
          ja już umiem narysować smoka?" smile)) Dzieci po prostu nie potrafią się skupić na
          tym co mówia albo nie nadążają z mówieniem za swoimi myślami.
    • 0golone_jajka Re: Zacinanie sie 03.01.07, 10:59
      ja mam to samo, ale już powoli mija. Mnie powiedzieli lekarze psycholodzy, że buzia nie nadąża za głową, czyli że dziecko za dużo ma do powiedzenia, a jeszcze nie potrafi tak szybko tego z siebie wyrzucić. Mój mały potrafił powiedzieć ze 20 razy pierwszą sylabę słowa zanim je dokończył! Teraz robi to rzadko, a pewnie za miesiąc dwa minie. Trwa to od kilku miesięcy i mały jest w wieku Twojej córci. Za tydzień idę jednak do logopedy (wcześniej nie było terminów smile )
      Ale jestem dobrej myśli. Widać że mu to mija.
      • madaw Re: Zacinanie sie 03.01.07, 14:15
        DZIEKI DZIEWCZYNY ZA SLOWA OTUCHY smile
        • 0golone_jajka Re: Zacinanie sie 03.01.07, 17:48
          Ale ja facet jestem!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka