etruska
04.04.07, 12:07
Szymek, wtedy ok. 3-latek, przetacza się po mnie, skacze po brzuchu, poddusza
mnie (wszystko z miłości, w ramach pieszczot). W końcu, udręczona na maksa,
mówię:
- No już nie torturuj tak tej biednej mamy.
Na to Szymek:
- Będę TORTOWAŁ. Zrobię z mamy TORT.