Dodaj do ulubionych

Zasypianie

04.06.07, 13:37
Moja roczna córeczka nie umie sama zasypiac.Zasypia albo przy piersi albo
bujana na rekach.Czy jest szansa ze jak będzie starsza to będzie zasypiała np.
sama przy czytaniu bajek?czy konieczne jest zastosowanie radykalnych metod jak
zostawianie samego dziecka w pokoju mimo ze bardzo płacze?Napiszcie o swoich
doświadczeniach jezeli ktoś miał podobny problem
Obserwuj wątek
    • agnusia1 Re: Zasypianie 04.06.07, 13:49
      Miałam podobny problem. Do 7 mies. mój synek zasypiał przy piersi, potem
      chuśtaliśmy go na rękach. Jak miał rok zaczęliśmy go uczyć zasypiania w
      łóżeczku. Nauczył sie ale trzeba przy nim siedzieć i go głaskać aż nie zaśnie.
      Myślę, że zasypianie u dzieci, uzależnione jest od tego jak się go nauczy. Więc
      próbujcie różnych sposobów i życzę powodzenia. Ale zostawianie dziecka samego i
      słuchanie jak płacze to dla mnie jest torturą.
      • iwcia81 Re: Zasypianie 06.06.07, 15:35
        Witam!!
        u nas byl identyczny problem az do dlugiego majowego weekendu wtedy maz przejal
        paleczke i zaczal uczyc mala (wtedy miala 11 m-cy) zasypiania w lozeczku, do
        tamtej pory zasypiala przey piersi lub na rekach bujana. Po 3 dniach ja
        chcialam ja tak polozyc do lozeczka i klapa u mnie nie zasnela, dopiero po
        tygodniu sprobowalam jeszcze raz i udaje sie trwa 30 godz. a czasami godzine
        ale z czasem jest coraz to lepiej. Trzeba czasu, moze niech babcia czy maz lub
        ktos inny zacznie nauke nie Ty bo dziecko wie ze mama to cycus. Jak nie widzi
        mamy to jest latwiej przynajmniej u nas tak bylo. Powodzenia.
    • ka_sinek Re: Zasypianie 04.06.07, 13:57
      Wlasnie mam ten sam dylemat! Moja córeczka ma 13 m-cy i tez zasypia tylko na
      rekach,a to zaczęlo sie wtedy gdy caly luty,marzec i kwiecien chorowala i po
      prostu zasypiala tylko na rekach bo gdy ją polozylam to katar jej splywal i sie
      meczyla. Dlatego juz sie tak przyzwyczaila i do tej pory tak zasypia. Fakt ze
      jest to nawet proste bo zasypia w 5 minut a ja caly czas tez sobie tlumacze ze
      jak bedzie starsza i bardziej rozumna (ok 2 lat)to wtedy jej wytlumacze zeby
      zasypiala w lozeczku. Pewnie to troche naiwne ale nie wiem jak sie zabrac do
      oduczania. Chcialabym zeby zasypiala wlasnie przy czytaniu bajeczek ale ona jest
      jeszcze za mala i nie potrafi skupic sie na bajce i lezec spokojnie az zasnie.
      Wiec doradzcie nam dziewczyny co zrobic?
      • oda100 Re: Zasypianie 04.06.07, 14:49
        moj blisko dwulatek zasypia przy piersi, maz jest w skoronkach bo ma zawsze w
        tym czasie wolnesmile a mnie taka sytuacja nie przygnebia. Jak widac samo dziecko
        raczej dlugo jeszcze nie zrezgnuje i nie zacznie nagle zasypiac inaczej bez
        wprowadzenia nowych regul (drastycznych lub mniej uciazliwych), zalezy od
        dziecka i sily woli matki.
    • joakal Re: Zasypianie 04.06.07, 15:11
      dziecko nie nauczy się samo z siebie zasypiania
      musisz mu pomóc
      niestety u tak dużych dzieci nauka będzie związana z protestami
      najpierw sama musisz być pewna że chcesz nauczyć małą samodzielnego zasypiania, potem zastanów się jaka metoda będzie dobra dla was i zacznij ją wprowadzać z pełną determinacją
      dziecko będzie protestować, naucz się kiedy córeczka rzeczywiście płacze a kiedy tylko marudzi (na marudzenie można nie reagować, na płacz trzeba zająć się dzieckiem)
      jeśli będziesz wytrwała to nauka będzie szybka, najlepiej aby pomógł ci ktoś z domowników, u nas od usypiania był zawsze tata (nie poddawał się tak łatwo i potrafił rozszyfrować pomysły dziecka)
      na korzyść jak najszybszej nauki przemawia to, że im dziecko starsze tym ma większy repertuar protestów
      • hillroad Re: Zasypianie 04.06.07, 15:19
        ja moją córcię do roku z groszem, usypiałam na rękach. musiałam jeszcze śpiewać
        i wykonywać specjalny krok dryndający....dziecko rosło, a na rękach miałam
        ciągle zakwasysmile nie wyrabiałam, bo czasami takie usypianie trwało pół godziny,
        aż do monentu kiedy wsadziłam ją do łóżeczka i zamknęłam drzwi. owszem płakała,
        ale tylko pierwszy tydzień, z każdym dniem mniej. pozdrawiamsmile
      • kasiakonieczniak Re: Zasypianie 04.06.07, 15:21
        Dziekuję bardzo za każdą odpowiedz i podpowiedz jak sobie poradzic z problemem ;0)
    • gosiap_01 Re: Zasypianie 04.06.07, 15:25
      Moja córka od poczatku zasypiała wieczorem przy piersi. Jak miała 11 miesięcy
      musiałam ją odstawić i wtedy zgrabnie przeszła od usypiania przy piersi do
      usypiania na rękach. Jak już byłam pewna, że zapomniała o karmieniu piersią i
      żadna krzywda jej się z tego powodu nie dzieje (czyli nie trzeba się nad nią
      specjalnie litować)postanowiłam nauczyć ją zasypiania. Jestem przeciwniczką
      metod typu "niech się wypłacze" więc przyjęłam metodę łagodniejszą. tzn po
      wieczornym "rytuale" kąpiel + kasza + mycie zębów + buzi dla taty położyłam ją
      do łóżeczka, jak zaczęła płakać - na ręcę - jak się uspokoiła - z powrotem do
      łóżeczka i tak w kółko aż zasnęła. Pierwszego dnia trwało to ze dwie godziny i
      kosztowało mnie potworny ból pleców, ale drgiego dnia było już znacznie lepiej.
      W sumie u nas nauka trwała chyba 3 dni. W tej chwili kładę ją do łóżeczka i
      siedze przy niej aż zaśnie (czasem trzyma mnie za rękę, czasem chce na ręce,
      żeby się jeszcze tyrochę poprzytulać). Zasypianie trwa od 2 minut do 10/15
      (czasem jak dzień był bardzo ekscytujący kończy się zasypianiem na rękach - ale
      to wyjątek od reguły więc z tym nie walczę). Pozdrawiam i życzę powodzenia
      • kasiakonieczniak Re: Zasypianie 04.06.07, 15:37
        Dzięki Wielkie!Napewno wypróbuje ten sposób jak tylko uda mi się odzwyczaic
        córcie od piersi;0)Mam jeszcze pytanie jak udało sie Tobie odzwyczaic niunie od
        piersi?Moja Kinia nie je z piersi w ciągu dnia wcale,udało mi sie ja kilka razy
        uspic (na rekach oczywiscie)bez piersi natomiast w nocy conajmniej raz oraz rano
        po przebudzeniu jeżeli nie dam Jej piersi strasznie lamentuje
        • gosiap_01 Re: Zasypianie 05.06.07, 11:40
          Odstawiłam Olę od piersi całkowicie w ciągu 2 tygodni, z tym że ona jadła w
          ciągu dnia 3-4 razy (odmawiała innego jedzenia) ale przesypiała noce. Musiałam
          ją odstawić bo szłam do szpitala i nie chciałam, żeby przeżywała podwójny
          stres. Najpierw wyeliminowałam wszystkie karmienia dzinne (ale z tym nie ma u
          Ciebie problemu więc pominę) a potem za jednym zamachem - poranne i wieczorne
          (czyli najgorsze). Po prostu przed wieczorną kąpielą Oli wyszłam z domu i mąż
          ją wykąpał (trochę nakarmił bo wiele nie chciała) i uśpił na rękach (trochę
          płakała, ale podobno nie dłużej niż 15 min). Z założenia miałam przez 3 dni
          nocować u rodziców ale nie mogłam wytrzymać nie wiedząc co się dzieje w domu,
          więc jak mąż zadzwonił że Ola śpi wróciłam cichaczem do domu i spałam zamknięta
          w pokoju gościnnym. Rano wyszłam z pokoju dopiero jak Ola wstała i zjadła. I
          tak kolejne 3 dni bo potem Ola skojarzyła, że wychodzę rano z zamknietego
          pokoju i już nie dawała się oszukać smile Potem nie domagała się już piersi. W
          sumie ja chyba bardziej to przeżyłam niż ona (a na pewno pierwszego wieczoru
          płakałam zdecydowanie dłużej niż ona smile ale u mnie to była inna sytuacja bo ja
          nie chciałam jej odstawiać tylko musiałam, a strasznie lubiłam ją karmić. Teraz
          z perspektywy czasu uważam, że dobrze się stało - nie było tak źle. Myślę, że z
          dziećmi to trochę tak że czego oczy nie wiidzą i tak dalej. Ola była bardzo
          przywiązana do piersi, rano jak się budziła od razu była awantura o pierś. A
          okazało się że jak mnie nie było w pobliżu tylko tata to radzi sobie bez.
          Powodzenia
          • mamahania2 Re: Zasypianie 05.06.07, 13:00
            Jak chodzi o usypianie to tak do 10 miesiecy zasypiala przy piersi,potem
            nauczylam ja zasypiac sama w lozeczku.poprostu kladlam ja do lozeczka i
            wychodzilam z pokoju.jesli plakala to wracalam i glaskalam ja po glowie,albo
            pleckach(moja zosia do teraz tak zasypia a ma 2latka i 4miesiace).Problem
            zaczal sie wtedy gdy bylam w ciazy z drugim dzieckiem i muysialam wyjac
            szczebelki z lozeczka.od tej pory musialam siedziec przy niej.Potem byla
            przeprowadzka do UK ,nowe lozko,nowy dom i o usypianiu samej moge narazie
            zapomniec.
            Mam tez 8miesiecznego synka i jego tez narazie usypiam przy piersi.
            Teraz o odstawianiu od piersi.Ja moja mala odstawilam jak miala 10
            miesiecy.Zaczelam dawac jej rano butelke a potem przez reszte dnia piers.w
            drugim tygodniu dwa razy butelke a potem piers itd.az zostalo tylko wieczorne
            karmienie ale w sumie to w niecaly miesiac ze spokojem sie uporalysmy z tym.

            Ps.Trzeba na dziecko znalezc sposob.Moje np bardzo lubia kolysanki a czytanie
            to zanim pojdziemy spac.no i oczywiscie masaz.bez tego sie nie obejdzie."mama
            glaszcze po pleckach,po raczce,po nosku,pobrzuszku,po czulku...."(i wszystkie
            wariacje na ten temat)W sumie ajmuje nam to jakies 15 minut.
    • zaba133 Re: Zasypianie 06.06.07, 09:12
      chyba nie ma na to reguły, moja mała od urodzenia zasypiała przy piersi, jak
      skonczyła rok i przestałam karmić dostawała butlę, wypiła, czasem pozwalała po
      tym sobie umyc ząbki, przytulała się do mnie i zasypiała ( potem przenosiłam ją
      do jej łóżeczka), teraz butla jest wcześniej, a mała zasypia po chwili zabawy-
      nadal przytulona do mnie- tylko kilka razy usnęła w łóżeczku, ale sama
      pokazała, zę chce do łóżeczka, co ciekawe, w dzień usypia w łóżeczku;
      nie chce ja na siłe usypiać wieczorem w łózeczku, wiem, że chce się
      poprzytulać, pracuję i w ciągu dnia nie ma do tego wielu okazji....
    • salezja Re: Zasypianie 06.06.07, 09:34
      Witaj!
      Moja niedługo skończy rok. Postanowiłam- dosyć lulania i noszenia na
      rękach, bo mała coraz więcej rozumie i niedługo już nic nie zrobię. Tak więc od
      2 tygodni ją męczę. Za pierwszym razem to był koszmar- ale postanowiłam
      pierwsza zasada nie wyjmować z łóżeczka choćby nie wiem co, druga zasada nie
      patrzeć na płaczące dziecko. Więc co robię? Kładę ją do łóżeczka a sama się
      kładę na wersalce tyłem do niej tak, żeby na nią nie patrzeć a czuwać czy
      płacze bo marudzi, czy dlatego bo coś ją boli, ona zaczyna się bawić, potem
      popłakiwać łącznie może z 4 minutki i po 20 minutach przewracania się z boku na
      bok w łóżeczku zasypia. Dla mnie to sukces. Acha a gdy słyszę, że płacz jednak
      przechodzi w dziki wrzask o wtedy podchodzę, kładę ją z powrotem na podusię,
      przykrywam kołderką i gładzę chwilkę po pleckach, na koniec odchodzę. Dobrze
      robisz, na pocieszenie dodam, że z czasem rzeczywiście jest coraz lepiej i
      bardzo ważna jest konsekwencja- rób tak dalej, ponieważ jeżeli teraz
      przestaniesz wyjdzie na to, że robiłaś to niepotrzebnie zadając przy tym
      dziecku ból i wysyłając do niego sprzeczne sygnały. Pozdrawiam.
      • asinek68 Re: Zasypianie 06.06.07, 09:41
        skopiowałam z Niemowlaka, bo może się komuś przydadzą dobre rady smile)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=63728192
      • salezja Re: Zasypianie 06.06.07, 09:46
        Ja też właśnie skopiowałam swoją wypowiedź, a mogłam całóśćsmile
        • eps Re: Zasypianie 06.06.07, 21:10
          ja jestem przeciwniczką usypiania na siłę i przy dzikim wrzasku.
          To że dziecko zasnęło po 30 minutach wrzasku i przespało noc nie jest wcale
          sukcesem. dziecko zasypia wycieńczone.
          Ja mojego synka do roku czasu usypiałam na rękach. Jest dość duzy i było
          naprawde cieżko, do tego jestem w ciazy.
          Zawsze odkładam go do łóżeczka jak juz dobrze zasnął. Po pewnym czasie odkładam
          go coraz wcześniej. Najpierw jak juz prawie zasypiał, później jak juz byl
          "miękki". Czasami wtulił sie w poduszkę i zasnal a czasem musiałam go podnieść i
          znowu troche ponosić. Nigdny nie czekałam aż synek zacznie płakać.
          Zupełny sukces osiągneliśmy jak zlikwidowalismy synkowi jedną drzemkę w ciagu
          dnia, bo dwie to było stanowczo za dużo.
          Teraz zanim synek zaśnie jest naprawde bardzo zmęczony. Zaraz po przestawieniu
          bywało tak że zasypiał juz w czasie wieczornej butelki (tak wiem że nie
          powinnam), teraz wypija butelke, odkładam go do łózeczka i wychodze. On sie
          wtula w poduszkę i zasypia.
          • nataliaostrowska Re: Zasypianie 06.06.07, 21:16
            z moja bylo to samo, wiec juz pisze co zrobilam. spokojniutko i powoli
            przyzwyczajam do butelki, zeby przed zasnieciem podawac butelke a nie piers. i
            ona z ta butelka zasypiala. niestety dopoki byla na piersi budzila sie w nocy
            bardzo czesto na cyca.dopiero kiedy odzwyczaila sie od piersi (2dni to trwalo
            tylko a myslalm, ze to niemozliwe, ze juz do 18tki bedzie ssac ) to przestala
            sie budzic tak czesto w nocy. i zasypia teraz z butelka i mamusia spiewajaca
            kolysanki. aha, zapomnialam, ze zawsze odstawiamy taki rytual: dobranoc tatus i
            buzi, dobranoc kwiatki i ptaszki zaslaniamy okno. potem tulenie chwilke i
            butelka a potem do lozeczka i spiewam kolysanki. i spi! sama jestem w szoku i
            odpukam trzy razy w niemalowane!!!
            • asinek68 Re: Zasypianie 06.06.07, 22:29
              Usypianie z butelką to nie jest wyjście, bo kiedyś będziecie musiały
              odzwyczajać od butelki. I co wtedy ???
    • agniesia59 Re: Zasypianie 07.06.07, 12:26
      witaj. moja córcia do roczku zasypiała przy piersi. potem sama odstawiła pierś.
      teraz je kaszki z butelki. na początku kładłam się z nią na łóżku i zasypiała w
      ciągu 30 minut. potem w dzień zawsze o 12.00 kładłam ją i kłade do tej pory w
      łóżeczku i sama zasypia. trudne to było, ale w ciągu tygodnia nauczyła się
      tego. później zaczęłam ją uczyć wieczorem tą samą metodą zasypiać w ciągu
      trzech dni nauczyła się zasypiać. teraz w dzień wkładam ją do łóżeczka o
      12.00śpi do 3godzin a wieczorem o 20.00 śpi całą noc do 7.00-7.30. było ciężko
      ale warto. teraz mam wieczór wolny-mogę sobie odpocząć i noc przespaną.)))
      • sebaga Re: Zasypianie 07.06.07, 12:48
        czytam sobie Wasze wypowiedzi i to się wszystko wydaje takie proste... U nas
        proste nie jest. Mały do 10 mieisąca zasypiał sam, potem mu odbiło i od 2
        miesięcy tylko przy piersi, czasem na rękach. Przejście na mieszankę nie wchodzi
        w grę- nie akceptuje zupelnie. Metody usypiania typu- odkładanie i branie na
        ręce jak płacze albo siedzenie przy nim nie działają. Mały wpada w szał, hmm
        szal to malo powiedziane, drze się tak przeraźliwie, że jest to nie do
        zniesienia. Poza tym celowo wali głowa w łózeczko, kopie w łózeczko, obija się o
        nie. Po ok.40 min takich sensacji albo sam pada albo ja wymiękam i biorę go na
        ręce. Czasem na rękach też są takie cyrki, więc po prostu go odkładam a on
        wyje.. i co ja mam zrobić??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka