Bezdech w trakcie płaczu

11.07.03, 15:10
Mój synek ma 11 miesięcy. od jakiegoś czasu przy płaczu zanosi się tak
bardzo, ze przestaje oddychać. Wydaje mi się, ze trwa to wieczność. Nie
pomaga ani dmuchanie w twarz, ani potrząsanie. Czasami "załapuje" przy
wyniesieniu na podwórko. Ostanio taki bezzdech trwał tak długo, ze zsiniały
mu usta a gdy w końcu złapał powierze, nie miał siły już płakać, był zlany
potem i po prostu zwisał mi na rekach. Od razu pobiegłam do lekarza, ale
usłyszałam tylko, ze niektóre dzieci tak mają, że to po prostu taki objaw
histeryzowania i wymuszania na mnie pewnych rzeczy. Nie mam pojęcia co o tym
myśleć.
    • miola Re: Bezdech w trakcie płaczu 11.07.03, 15:32
      Ja mam dwoje dzieci: Michał 5,5 roku i Ola 1,5 roku. Michał zanosił sie do ok.
      2 lat. Ponieważ urodził się z problemami i już z tego powodu był pod kontrolą
      neurologa, pytałam o zanoszenie się. I usłyszałam od starszej juz pani
      profesor, ze nie należy się tym przejmować, wpadać w panikę i dawać dziecku
      odczuć, ze to robi wrażenie, bo właśnie w okolicach roku staje się to trochę
      wymuszane w wiadomych celach. No więc ja dbałam o to żeby się nie uderzył itp i
      jakoś to przetrwałam, ale to jest straszne. Mała też się zanosi (dokładnie tak
      jak opisujesz), ale jakoś mi jest łatwiej, chociaż po każdym takim "numerze"
      mam niewiele więcej siły niż moje dziecko, staram się tego nie okazywać. I
      jeszcze jedno. Trafiłam na lekarkę, która chciała zrobić EEG(?)- badanie fal
      mózgowych, ale od zaprzyjaźnionej psycholog usłyszałam, że na te fale nie ma
      norm, więc odchylenie od statystyk nie daje tak naprawdę informacji czy coś
      jest nie tak ( bo moze twoje dziecko tak ma?) no i nie ma lekarstwa - nie ma
      potrzeby uspokajania farmakologicznie na wyrost. Trzeba to przeżyć, chociaż nie
      jest łatwe. Trzymaj się.
    • lemur_ks Re: Bezdech w trakcie płaczu 12.07.03, 10:28
      Hej !
      Moje dziecko też kilka razy mnie w ten sposób przerazilo - raz nawet przy
      szczepieniu w 12 tyg. na co pielęgniarka odpowiedziała, że to nic takiego i że
      zaraz mu przejdzie. Strasznie mnie to wytrąciło z równowagi, takie <
      lekceważenie > z jej strony.
      Jak zauważyłam - często ma to związek z wymuszaniem lub nagłym przestraszeniem
      się Kornelka . Aha i w chwili , gdy mu się po dłuższym czasie obije po
      jedzeniu < serwatką > ! mam więc nadzieję, że to nic takiego, ale mimo
      wszystko za każdym razem jestem równie przerażonaaaaa !!!

      Pozdrawiam - mama Kornela ( ur. 13.03.2003r. )
    • meme1 Re: Bezdech w trakcie płaczu 13.07.03, 11:38
      my mamy w lozeczku zainstalowany monitor oddechu,przynajmniej spie
      spokojnie....
    • santta Re: Bezdech w trakcie płaczu 14.07.03, 09:00
      Dostaliśmy skierowanie do neurologa i kardiologa. Pójde, zobaczymy co
      powiedzą. W trakcie snu bezzdech mu się nie zadaża, więc chyba naprawdę ma to
      coś wspólnego z histerią. Mam nadzieję, ze kiedyś to minie wink)
    • weronisia26 Re: Bezdech w trakcie płaczu 14.07.03, 09:48
      Moja Oliwia pierwszy raz mnie tak przestraszyła gdy miała niecałe dwa
      miesiące. Czy można mówić o histerii u tak maleńkiego dziecka???

      Oliwia zanosząc się od płaczu traciła oddech, leżała sztywna, bez ruchu, z
      czarnymi (juz nie sinymi) ustami i oczami, było widać na jej ciałku każdą
      żyłkę. Nie pomagało dmuchanie w twarz, klaps (rada pani neurolog),
      potrząsanie, ani chlapanie wodą.

      Mała była w szpitalu. Zrobili jej wszystkie możliwe badania. Nie pamiętam
      wszystkich: EEG, EKG, ECHO, RTG (serca) USG itp. Badało ją wielu specjalistów.
      Niestety nikt nie dał jednoznacznej diagnozy.
      Zauważyli tylko, że Oliwka ma powiększoną lewą komorę serca, ale to niby nie
      powinno na nic wpływać i można z tego wyrosnąć.

      Twierdzili, że taki bezdech, który trwa do 20 sekund powinien sam przejść bez
      interwencji kogoś dorosłego. U Oliwii trwało to znacznie dłużej - dla mnie jak
      wieczność.

      Tak więc gdy zdarzał się bezdech rozchylałam jej zaciśnięte usteczka i
      wdmuchiwałam powietrze, naciskając przy tym na klatkę piersiową - tylko to
      pomagało jej zaczerpnąć powietrza.

      A przed wszystkim nigdy nie pozwalałam jej się rozpłakać. Gdy już zaczynała
      stękać uspokajałam ją, żeby czasem się nie rozpłakała.

      Nie było dnia bez kilku bezdechów.
      W wieku dwóch lat zdarzało się coraz rzadziej, aż w końcu zapomnieliśmy co to
      bezdech z sinieniem.


      Natomiast Thomasek zsiniał mi w bezdechu krótko po urodzeniu - zpanikowałam,
      bo miałam nadzieję, że z drugim dzieckiem będzie wszystko OK.
      Na szczęście u niego zdarzało się to rzadko, a jak miał roczek to już wcale.
    • santta Re: Bezdech w trakcie płaczu 14.07.03, 14:56
      Właśnie wyczytałam, że na wszelkie dolegliwości o podłożu neurologicznym
      pomaga Magnez. Postanowiłam spróbować. Ponieważ jeszcze karmię bedę łykac
      sama, na pewno coś tam przejdzie do mleka. Ciekawe tylko czy coś to da.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja