Dodaj do ulubionych

3,5latek a wózek...

03.12.07, 14:08
Czy warto kupować wózek dla 3,5 latka.
W tygodniu chodzi do przedszkola a w weekendy przydałby się na dłuższe
spacery- nie lubi niestety chodzić , nóżki bolą itp.
Szkoda mi w sumie rezygnować z długich spacerów dotlenianie bez wózka po 15
min drogi marudzi na rączki, nie wiem w sumie na ile to lenistwo a na ile
osłabienie chorobami, brakiem ruchu- siedzenie w przedszkolu.
Zależy mi na tym aby dziecko jak najwięcej chodziło a nie mogę nagle w sobotę
cały dzień ciągać po dworzu bo pewnie łatwo zachoruje.
Czy może ktoś miał podobny "problem"?
Obserwuj wątek
    • 24lena Re: 3,5latek a wózek... 03.12.07, 14:57
      dla mnie przesada,by 3,5 letnie dziecko bylo wozone w wozku,to tylko moje
      zdanie.Co do bolacych nog,taki problem miala moja mama z bratem,po 10-15
      minutach bardzo bolaly Go nogi,czesto sie przewracal.okazala sie ze mial
      reumatyzm dzieciecy,moze wiec warto zglosic sie do neurologa po porade?
      I taka mysl mnie naszla,moze zamiast wozka,na spacery zabierajcie rowerek czy
      jakies autka w ktorym dziecko moze jezdzic czy tez mozna je pchac?Moze to bedzie
      alternatywa dla wozka?
    • asik37 Re: 3,5latek a wózek... 03.12.07, 15:23
      a ja rozejrzałabym się za jakąś niedrogą spacerówką parasolką (taka zeby szybko
      i bez zalu sie jej pozbyc...bo moze to stan przejsciowy i mały za miesiąc
      oswiadczy ze chce tylko chodzic). Może faktycznie jesli sporo chorował jest
      osłabiony i szybko się męczy, jesli męczy go chodzenie to nie wydaje mi się zeby
      rowerek był najlepszym pomysłem...bedziesz musiała nieść i małego i
      rowerek...przerabiałam i nie polecam
      • 24lena Re: 3,5latek a wózek... 03.12.07, 16:55
        pewnie masz racje,z tym rowerkiem,ale sa tez rowerki czy inne pojazdy ktore pcha
        rodzic,bo faktycznie jak go te nozki bbola to wysiel pedalowania moze byc
        problemem.Ja mimo wszystko spytala bym o rade neurologa albo ortopede.
    • asia06 Re: 3,5latek a wózek... 03.12.07, 23:18
      A czy spacery to musi byc koniecznie chodzenia. A ni emożan np. w
      śniegu pod domem pogrzebać?
    • mika_p Re: 3,5latek a wózek... 03.12.07, 23:40
      Ja bym nie kupowała.
      Ale moje starsze dziecko odwózkowało się mając 2 lata i 2 miesiące, a młodsze
      odwózkowałam jak miało 2 lata i 5 m-cy i tylko dlatego, że tatusiowi wygodniej
      było córkę w wózek pakowac niż z nią chodzić - bo byłaby odwózkowana miesiąc,
      dwa wcześniej.

      Owszem, córka chce na ręce. Biorę ja na chwilę i zaraz stawiam, nie niosę jej
      więcej niż kilkadziesiat metrów. Teraz ma 2 2/3 roku.
      Moim zdaniem ważniejszy jest ruch niż samo dotlenianie. Dotlenić możesz
      otwierając okno. Dziecko powinno biegać, wspinać się, patyki podnosić, robactwo
      kontemplowac (no, może niekoniecznie w grudniu) i takie tam.
    • weronikarb Re: 3,5latek a wózek... 04.12.07, 07:51
      Moze muu sie poprostu nudzi smile
      Moj tak ma, jak idziemy na zakupy, badz gdzies droga zwykla to go
      strasznie nogi bola po przejsciu metra.
      Jak dam mu wozek do pchania to bedzie szedl nawet i 5 km, a rowerem
      to moze jezdzic caly dzien smile
      W gorach potrafil wejsc i zejsc z gory (4 km w jedna strone)

      Brzegiem morza potrafil i 5 km isc
      A do sklepu 200 metrow to umiera z wyczerpania smile

      acha a u nas sie nie sprawdza ogladanie robali czy lisci bo sie
      brzydzi smile
      • agnes0101 Re: 3,5latek a wózek... 04.12.07, 09:32
        Zgadzam się całkowicie z weronikarb. Również zauważyłam że jak mój
        trzylatek (dzisiaj ma urodziny!!!!) się nudzi to od razu chce na
        ręce. Miałam tak przez pierwsze dni przedszkola, zwłaszcza że mamy
        do domu jakieś 15-20 min drogi. Od razu jak tylko wychodził z
        przedszkola to rączki rączkismile Nie ulegałam, tłumaczyłam że jest za
        ciężki, że bolą mnie plecy etc. Jeśli tłumaczenia nie pomagały,
        brałam go na chwilę mówiąc np że "niosę cię tylko do tego czy tego
        drzewa, samochodu etc) po czym stawiałam go na nogi i mały szedł. Od
        jakiegoś czasu natomiast zaczęliśmy po drodze wymyślać różne
        historyjki, opowiadać bajki , śpiewać etc i mały bez zająknięcia
        dochodzi do domu. A jeszcze przed przedszkolem (poczedł gdy miał 2
        latka i 8 m-cy) nie przeszedł sam więcej niż 5 minut. Natomiast na
        spacery bierzemy zawsze coś do pchania lub jakąś zabawkę do
        ciągnięcia. U nas to się sprawdza bezbłędnie.
        • grzalka Re: 3,5latek a wózek... 04.12.07, 10:23
          tez myslę, że to przesada- lepiej się dostosować do dziecka i jego
          tempa niż wozić starego konia w wózku wink

          aha, sprawdź, czy ma wygodne buty- moja córka też swego czasu
          marudziła, że nie chce chodzić i winne były własnie buty
          • weronikarb Re: 3,5latek a wózek... 04.12.07, 13:15
            Grzalka ja woze nadal mojego "starego konia" we wozku.
            Szlag by mnie trafil jakby miala go niesc plus torby pelne zakupow.
            A tlumaczenia nie pomoga - kleka na chodniku i go nie ruszysz za nic
            Rowera czy innej zabawki nie wezme do miasta bo do sklepu nie wejde,
            na bazarek nie wskocze itd.

            Dlatego jak mi sie spieszy to go do wozka pakuje, a jak mam czas to
            on ten wozek pcha
            • grzalka Re: 3,5latek a wózek... 04.12.07, 19:46
              weronikarb napisała:

              > Grzalka ja woze nadal mojego "starego konia" we wozku.
              > Szlag by mnie trafil jakby miala go niesc plus torby pelne zakupow.


              no, dobra, ale Ty masz ten wózek, a ona chce kupić nowy, to troche
              inna sytuacja wink
    • missia2 Re: 3,5latek a wózek... 04.12.07, 10:56
      mój 3i pół latek używa wózka np. jak wracamy po 15 z przedszkola do domu. Mamy
      około 2i pół kilometra do domu, dziecko w przedszkolu nie śpi, a w drodze
      powrotnej zasypia w wózku. Mamy chicco ct 04 jeszcze z czasów wcześniejszych,
      opuszczam oparcie i śpi, acha mieści sie do niego bez problemu. Na twoim miejscu
      kupiłam bym zwykłą laskę, tanią i jak zajdzie potrzeba używała.
      • missia2 Re: 3,5latek a wózek... 04.12.07, 11:01
        mój jak jest śpiący to marudny jak marudny to nie chce isc na nogach do domu 2.5
        - 3 km zależy którędy idziemy
    • englishinter Re: 3,5latek a wózek... 04.12.07, 16:30
      A moze takiego czegos poszukacie:
      www.radioflyer.com/plastic/plastic_2700.html
      Ja wiem ze mnie jest latwo powiedziec (bo z USA pisze), ale to super
      wynalazek na wlasnie takich "zmeczonych" albo przy dwojce dzieci w
      roznym wieku. Jest szerokosci wozka wiec do sklepu wjedzie tez,
      zakupy mozna do tego wlozyc (nawet pozniej, kedy dziecko z niego
      wyrosnie smile Moze zdolny tatus zmajsterkowal by cos takiego z drewna?
      • agnes0101 Re: 3,5latek a wózek... 05.12.07, 09:48
        Jest to super sprzęt, ale nie jestem przekonanania czy po polskich
        chodzikach łatwiej by się prowadziło to "cuś" niż wózek, nie
        wspominając już o zimie. Druga sprawa to sklepiki osiedlowa, tam też
        napewno przez wąskie drzwi nie wejdziesz. Nie mniej jednak fajna
        sprawa ten wózek
    • jakw Re: 3,5latek a wózek... 06.12.07, 19:27
      Może lepiej rower z opcją "napęd by mama", a jak śnieg spadnie -
      sanki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka