Dodaj do ulubionych

ciągle mi wybudzają dziecko!

18.02.08, 10:55
W czasie popołudniowej drzemki mojej córki , kilkakrotnie miałam
taką sytuację że ktoś zamiast pukac do drzwi, dzwonił dzwonkiem. Są
to przede wszystkim sąsiedzi, którzy coś ode mnie potrzebują lub
listonosz. Dzwonek jest głosny i zastanawiam się czy kartki na
drzwiach nie wystawiac!Wy macie podobne sytuacje i jak reagujecie w
takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • phantomka Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 18.02.08, 11:00
      No a jak mamy reagowac? Nikt nie siedzi w moim domu i nie wie, co
      sie w nim dzieje - czy dziecko spi, kapie sie, je obiad, etc.
      Wystaw kartke z prosba o pukanie i wtedy mozesz miec pretensje, ze
      ktos zadzwonil.
    • wegatka Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 18.02.08, 11:01
      No a jak można reagować? Skąd sąsiedzi mają wiedzieć, czy Twoje dziecko teraz
      śpi, czy nie? To chyba nie jest ich wina, że masz za głośny dzwonek, który
      nawiasem mówiąc do dzwonienia właśnie służy. Skoro dzwonek budzi dziecko, zmień
      go na inny, wyłącz albo napisz kartkę "proszę pukać" i problemu nie będzie.
    • alpepe Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 18.02.08, 11:02
      zaklej dzwonek i po problemie, wszyscy zaczną się dobijać.
    • osa551 Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 18.02.08, 11:04
      Wyłącz albo zmień dzwonek. Trudno, żeby obcy ludzie wiedzieli, że
      Twoje dziecko właśnie śpi.

      Mnie w ciągu dnia nie dobijali sąsiedzi tylko domokrążcy. Zresztą
      znalazłam na nich bardzo skuteczny sposób, otwierałam drzwi na załą
      szerokość i wtedy spotykali się oko w oko z 50 kg psem. Chyba fama
      poszła - bo skończyły się tego typu wizyty.

      Co dziewniejsze szczekania psa nie budziło moje córki wogóle. Może
      masz zbyt cicho w domu jak dziecko śpi?
    • mama_kotula Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 18.02.08, 11:23
      ???
      a) Naklej na włączniku dzwonka kartkę "proszę pukać" (z doświadczenia wiem, że
      tylko tam kartka jest widoczna, kartki na drzwiach były uparcie ignorowane).
      b) Wyłącz dzwonek
      c) punkt b. tyczy się również domofonu tongue_out
    • kerry_weaver Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 18.02.08, 11:26
      Kiedy syn był malutki wywiesiłam na drzwiach kartkę z napisem -
      proszę pukać, dziecko śpi. Przestali dzwonić smile
      Domofon wyłączałam na czas drzemki dziecka, telefon stacjonarny też.
      • slomska78 Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 18.02.08, 11:36
        Dzięki za uwagiwink, wiecie nie dziwię się ludziom obcym, ale sąsiedzi
        którzy nas znaja i mimo to "wiszą" na dzwonku to dla mnie brak
        wyobraźni. Wiecie co ja jak wiem że w domu sa dzieci, to pukam do
        drzwi niezależnie od pory dniawink
        • ivax11 Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 18.02.08, 12:12
          Zapewne nauczyłaś dziecko spać w kompletnej ciszy. A może zacznij właczac cicho radio na jakąś fajną stację wtedy maluch przyzwyczai się że w domu nie jest cicho i nie bedzie się wybudzał z drzemki.
          U mnię to poskutkowało.
          • mama_kotula Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 18.02.08, 13:33
            ivax11 napisała:

            > Zapewne nauczyłaś dziecko spać w kompletnej ciszy. A może zacznij właczac cicho
            > radio na jakąś fajną stację wtedy maluch przyzwyczai się że w domu nie jest ci
            > cho i nie bedzie się wybudzał z drzemki.

            Czym innym jest ciągły szum np. telewizora, radia, czy rozmów, a czym innym
            przenikliwy nagły dzwonek do drzwi (ja nie mówię tu o delikatnych dzwonkach typu
            melodyjka, tylko o dzwonkach typu chiński budzik wink).
            O ile to pierwsze dziecka nie wybudza, to to drugie jest w stanie wybudzić nawet
            takie "przyzwyczajone" smile
        • kowalikm Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 18.02.08, 13:37
          Odcięła bym zasilanie dzwonka i tyle... domofon też bym wypięła.

          Jak mój brzdąc był malutki tak samo - wyłączałam telefony. Znacząca większość
          spraw może poczekać a Ci co mają bardzo ważne sprawy i jakoś wcześniej czy
          później Cię zawiadomią (lub nie wink ).

          Co do pukania to polemizowałabym. Parę razy już zrobiłam się tak, że pukałam do
          kogoś i prawie odchodziłam od drzwi (albo i odeszłam), bo ten ktoś nie słyszał a
          ja nie dzwoniłam dzwonkiem. Problem polega na tym że często drzwi są wygłuszane
          lub ocieplane od środka i na prawdę nawet ostro się dobijając nic nie słychać w
          środku.

          Jeżeli możesz żyć bez dzwonka to go wyłącz. A ten kto ma ważną sprawę będzie
          najwyżej pukał mocniej słysząc płaczące dziecko, które zagłusza pukanie...
    • krwawakornelia wylacz dzwonek albo wywies karteczke. 18.02.08, 13:07
    • mamaigiiemilki Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 18.02.08, 13:18
      scisz albo wylacz dzwonek; albo wlasnie wywies karteczke- przylep ja wlasnie na dzwonku; wcale sie nie dziwie, ze chcesz aby mala pospalasmilea do spania przy muzyce bym raczej nie przyzwyczajala, bo sie wlasnie moze za bardzo przyzwyczaic i potem nie bedzie spala w ciszy(a tak powinno sie spac, zeby wypoczac); pozdrawiam;
    • kanna Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 18.02.08, 15:29
      ja zawsze przyuczałam dzieci do spania w dzień w "normalnych"
      codziennych, warunkach - telewizor, itp., żadnych sciszonych rozmów
      i to mi sie swietnie sprawdza.

      pozd. Ania
    • epreis Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 18.02.08, 21:12
      u mnie jak w połowie czerwca sąsiedzi zaczęli remont to potem poszło jak grzyby po deszczu - wszyscy wokoło, dopiero tydzień po wigili ustało..
      a tak dzień w dzień - wiercenie, pukanie..
      jeden sąsiad zaczynał o 8 rano i kończył o 22.30...
      zwracałam uwagę jednak nie robiąc awantur a prosząc ale no co - musieli skończyć..
      aczkolwiek miałam dość, mały nauczył się spać gdy sąsiad z dołu wiercił w momencie zasypiania ale wybudzał się gdy w trakcie zasypiania była względna cisza a poterm nagle wietrarka lub pukanie..
      ryczeć mis ię chciało codziennie, nienawidziłam tych ludzi..na szczescie koszmar się skończył i mam nadzieję, że dadzą teraz odsapnąć trochę ;/
      • denea Epreis 22.02.08, 22:02
        Przeżyliśmy coś podobnego, trzy generalne remonty u trzech sąsiadów
        po kolei, w sumie z 8 miesięcy to trwało z niewielkimi przerwami,
        więc świetnie CIę rozumiem. Zaczęłam włączać małemu szumiące radio,
        jak trzeba było to nawet dość głośno, żeby trochę zneutralizować
        hałasy i pomagało, chociaż na porządny udar to nic nie pomoże wink
        Życzę miłego spokoju !
        • epreis Re: Epreis 23.02.08, 17:14
          najlepsze...albo najgorsze jest to, że małemu tak naprawdę nie przeszkadzało to, przynajmniej nie tak bardzo jak mi...
          wiertara budziła go tylko w momencie gdy zaczynała hałasować jak mały już zdążył zasnąć...
          natomiast gdy zasypiał w trakcie "kołysanki" to nie przeszkadzało mu to..tzn zasypiał ale prawde mówiąc nie wyglądał na wyspanego później, był marudny i taki jak nie on...

          żartowaliśy później z mężem, który pracuje na statku (tankowcu gdzie są hałasy) o wspólnych świetach na statku ( bo kolejny rok z rzędu musiał w święta bożego narodzenia pracować ) i mąż mówił, że kacperek chyba nie bardzo nadaje się na statek..na co się uśmialiśmy bo ja stwierdziłam, że kacperek nie miałby nic przeciwko..ale ja na drugi dzień uciekłabym do domu od tych ich hałasów..
          • denea Re: Epreis 24.02.08, 08:27
            Remontowe dziecko wink...
            No mojego często budziło, czy to w trakcie zasypiania, czy snu,
            chociaż faktycznie radio pomagało. Jak mogłam to wysiadywałam na
            dworze, żeby pospał, ale wiadomo, że nie zawsze sie dało, poza tym
            noworodek duużo śpi.
            Ech, było, minęło, teraz jest większy i śpi o wiele mniej, więc
            kolejnymi remontami już się tak nie przejmuję.
            • epreis Re: Epreis 24.02.08, 10:26
              nie dogadałyśmy się, mój ma obecnie 2,5 roku a remonty zaczęły się chwilę przed drugimi urodzinkami...
              śpi jeden raz w dzień i własnie to jest najgorsze..bo jak się nie wyśpi tej godzinki do dwóch to potem koszmar..

              a taki noworodek wkońcu odeśpi ..chyba...mam nadzieję, bo hanutka niedługo w końcu wylezie a sąsiedzi dalej trzaskają, stukają iraz na jakiś czas wiercą - jakby zapomnieli w generalnym remoncie o czymś..
              ale naszczęscie niecodziennie..choć niestety zawsze gdy kacper idzie spać lub śpi...
    • nataliam2 Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 18.02.08, 21:28
      U nas często tak była, ale zazwyczaj rano. No może przed południem ok 10. My
      wstajemy po 10 a nie raz już o 9 rano dzwonek do drzwi. Raz koleś dzwonił a
      potem zaczął walić w nie pięściami. Ale się wkurzyłam. Przecież mam prawo spać!
      Teraz wyłączamy z mężem dzwonek, zainstalowaliśmy kamerę (taką) jak do komputera
      i teraz widzę czy ktoś nie idzie. Dzwonek włączam jak syn się budzi. Na noc mąż
      wyłącza też swój telefon bo czasem dzwoni bez przerwy (czuję się jak w
      telekomunikacji). Mój zastaje włączony i używamy go w razie jak by ktoś miał coś
      pilnego.
    • olimpiap Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 18.02.08, 22:38
      U mnie to samo. Domofonu nei odłaczę bo nie ma takiej możliwosci.
      ALe najbardziej lubię teściów ktorzy non stop przyjeżdzaja w
      godzinach usypiania córki. A doskonale wiedzą że to pora spania.

      Wrrrrrrr
      Ola
    • zebra211 Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 18.02.08, 23:13
      My mamy permanentnie zdemontowany dzwonek do drzwi od kiedy urodziła się mała,
      gdy ktoś chce do nas się dostać puszcza sygnał na kom. A gdy nie zna numeru, to
      się nie przejmujemy - jak listonosz, to zostawi awizo, a jak akwizutor to nas
      nie interesuje.
      • elske Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 19.02.08, 08:11
        U mnie w domu zawsze bylo dosc glosno.Kiedy urodzila sie corka, mieszkalismy w
        kawalerce.Ona praktycznie caly dzien przesypiala (spala po 16-18 godzin na dobe)
        z przerwami na karmienie.
        Kiedy miala 3 mies u mnie na osiedlu zaczeto ocieplac bloki: ten w ktorym my
        mieszkalysmy i wszystkie dookola naszego.
        I powiem wam,ze mojej corce najlepiej spalo sie na balkonie kiedy slyszala
        dookola dzwiek wiertarek (z bloku na przeciwko).
        Pamietam jak raz poszlysmy do wesolego miasteczka.kiedy weszlysmy w ten gwar,
        cora od razu zasnela.Obudzila sie z placzem kiedy oddalalysmy sie juz od tego
        halasu.
    • joanna_poz Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 19.02.08, 10:51
      nasza opiekunka nakleja kartkę na domofonie:
      "prosze nie dzwonic do godziny...."
      i ma święty spokój.
    • skrzyppolny Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 19.02.08, 15:43
      Postrzeganie rzeczywistości po urodzeniu dziecka drastycznie się
      zmienia.Ja mam bardzo miłych sąsiadow, którzy doskonale wiedzą,że
      mamy małe dziecko, ale też dzwonią i trudno mi sie na nich gniewać-
      młodzi sąsmile Jak im się urodzi, to zrozumieją. Poza tym, mieszkamy w
      świeżo oddanym bloku i synek musiał się przyzwyczaić do spania w
      ciągu dnia przy wiertarce. Chyba,że to był udar tuż za ścianą-wtedy
      prosiłam o przerwę-działało. Ale momenty nienawiści też miałam-gdy
      np.jakiś zawzięty majster wiercił do 0.30, a ja nie mogłam go
      namierzyć i ochrzanić (udar niesie daleko, a akustykę to my mamy że
      ho ho)
    • fifi_1 Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 19.02.08, 16:26

      A ja mam też podobny problem co ty,a mianowicie pod moim blokiem (ja
      mieszkam na 3 piętrze)często hałasują skutery, jakieś chyba parchy
      bo strasznie głośne,żeby oni sobie wsiedli na skutery i pojechali
      gdzieś dalej, ale nie najlepiej jeżdzi im się na osiedlowych
      uliczkach tuż pod blokiem, a ten hałas wybudza moje dziecko z
      popołudniowej drzemki.
    • tijgertje Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 19.02.08, 18:52
      Tez mam koszmarny dzwonek. Zawsze jak mlodego kladlam spac, to
      naklejalam na dzwonku kartke: prosze pukac, dziecko spi. Jak sie
      budzil, kartke zdejmowalam. Problemy sie skonczyly, kazdy kto siegal
      do dzwonka widzial kartke. Doszlo do tego, ze kilku listonoszy i
      kurierow, ktorzy czesto podrzucaja roznosci dla mojego meza nawet
      bez kartki najpierw pukali a jak otwieralam drzwi, to pytali, czy
      przypadkiem dziecka nie obudzilismile Mysle,z e to dobry sposob, nikt
      nie powinien sie obrazic. Zqawsze jeszcze mozna zdemontowac dzwonek,
      wtedy nie bedzie wyjscia, beda pukacsmile
      • eps Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 19.02.08, 20:33
        ja czasami mam pecha bo jak usypiam synka to właśnie przyłazi gazownik i
        kluczami nawala mi w drzwi żebym otworzyła/listonosz stuka długopisem w
        drzwi/sąsiadka tłucze kotlety/roznosiciel ulotek dzwoni domofonem itd.
        Jak juz uda mi sie synka uśpic to ściszam domofon bo dzwoni tak głośno że
        umarłego by podniósł i po problemie.
        A sąsiadkę która zawsze w czasie drzemki tłucze kotlety poszłam i poprosiłam
        żeby jak może i nie bedzie to problemem tłukła troche wczesniej lub później.
    • dominika8 Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 19.02.08, 21:14
      swego czasu wydrukowałam na jaskrawożółtej kartce-,,Proszę nie
      dzwonić, dziecko śpi" i w czasie drzemki, wieszam na drzwiach.
      Działa.
    • akado Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 19.02.08, 23:18
      My właśnie ze względu na dziecko kupiliśmy jeszcze przed narodzinami córki fajny cichy delikatny dzwonek - w Castoramie jest spory wybór, poszukaj. Nasz brzmi jak granie świerszcza, można dostosowywać głośność, jak się stooi na zewnątrz na klatce to go prawie wogóle nie słychać zza drzwi.Polecam!!!!!!!
      • epreis Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 20.02.08, 00:20
        dzwonek jak dzwonek, domofon jak domofon i okresowe remonty też da się przeżyć
        lub wymyślić coś co by ułatwiło z tym życie...
        ale ja od 1,5 roku żyje w postanowieniu by wywiesić kartkę z instrukcją obsługi
        klamki od drzwi - bo moi sąsiedzi bez względu na godzinę o której wracają bądź
        wychodzą z domku nie używają jej a drzwi zatrzaskują..strasznie to niesie-
        powstrzymuje mnie tylko chyba wstyd,wprowadziłam się niecałe 1,5 roku temu, a
        oni wszyscy chyba mieszkają i znają sie od dziecka i trochę mi głupio ich zrażac
        do siebie...
        zwłaszcza, że te trzaski małego budza tylko gdy własciwie już i tak niedługo ma
        wstawać- mimo, że pokój ma własnie przy klatce..
        bardziej działa to na mnie - 5 rano- huk - i juz koniec spania, a jestem w ciązy
        i mam prawie od początku problemy z zasypianiem więc jak sobie wstane tak o 5,
        to gdy np 6-7 zaczynam przysypiac to pęcherzyk ciśnie a o 8 mały sie budzi i po
        8 miesiącach czuje sie już jak zombi...
        • mezi6 Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 22.02.08, 21:42
          Też kiedyś miałam ten problem jak moje dziecko było młodsze, ale akurat w
          dzwonku rozładowywała się bateria więc grał ciszej, tylko problem był jeszcze z
          psem bo jak ktoś dzwonił to ten szczekał i dziecko się budziło, a domofon
          wymieniliśmy na taki co można go wyłączyć. Kolejnym utrapieniem w godzinach snu
          była głośna muzyka u sąsiadki akurat w tych minutach co młodą usypiałam,
          zwróciłam uwagę ale niestety nie odniosła skutku - sąsiadka się obraziła.
          Teraz na szczęście przy dzwonku się nie budzi jeśli w ogóle już śpi w dzień. A
          sąsiadka się wyprowadziła.
          • slomska78 Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 23.02.08, 10:27
            Dałam sobie radę!Karteczka na dzwonku przynosi efekt, a i
            dowiedziałam się że wymieniaja nam domofonywink)). Wreszcie da się
            życwink))))
    • madziatd Re: ciągle mi wybudzają dziecko! 23.02.08, 18:45
      ja zakleiłam dzwonek kartką z napisem NIE DZWONIĆ! Pomogło już rok tu mieszkam i
      jeszcze nikt do drzwi nie zadzwoniłsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka