Dodaj do ulubionych

Jąkanie się - 3,5 latek....

27.02.08, 10:19
Hej
Moj synek od kilku dni zaczal sie jąkać i to nieraz potrafi sie
dobrze zaciąc ze tak powiem... Nie wiem czy mam sie martwic... Mowi
ogolnie duuuzo, caly czas, miliony pomyslow na minute - czasami mam
wrazenie, ze nie nadaza sam za soba... w szczegolnosci w chwilach
kiedy bardzo chce cos opowiedziec, podzielic sie czyms... Jak to
wyglada u waszych maluchow??? pozdrawiam - przeczekac czy pojsc
do logopedy???
Obserwuj wątek
    • kinga25b Re: Jąkanie się - 3,5 latek.... 27.02.08, 11:24
      NIe masz co panikować. MOwa dziecka w tym wieku dopiero nabiera
      rozpędu. Jeśli w wieku 5 lat nadal będzie miał problemy, to warto
      zapytać o radę fachowca.
    • mw144 Re: Jąkanie się - 3,5 latek.... 27.02.08, 11:57
      To normalne w tym iweku, martwić się możesz zacząć, jeśli nie
      przejdzie mu za kilka tygodni. Był chyba zresztą podobny wątek dziś
      na tym forum.
      • bemm1 Re: Jąkanie się - 3,5 latek.... 27.02.08, 13:33
        dzieki!!!!!!!!!!
    • kanna Re: Jąkanie się - 3,5 latek.... 27.02.08, 17:29
      Moja ma 3 latka. Przez kilka dni było straszliwie, kilkanaście razy
      ma,ma,ma zanim sie udało powiedziec mama. Minął ok. miesiąc, teraz
      jzacina sie sporadyczne. Nie zwracalismy uwagi, nie poprawialismy
      jej, nie dopowiadalismy za nią.

      pozd smile Ania
    • faq Re: Jąkanie się - 3,5 latek.... 27.02.08, 20:24
      u znajomych zaczely sie rownolegle problemy z opiekunka, moze cos sie wydarzylo?
      jesli nie ma nic takiego co moglo wywolac stres to pewnie przejdzie.
      • bemm1 Re: Jąkanie się - 3,5 latek.... 29.02.08, 08:52
        Witam - dzieki dziewczyny... No powiem tak - wczesniej ( moj maz
        twierdzi) zacinal sie nieraz sporadycznie. Ja jestem z dzieciatkami
        w domu - powiem , ze nie uznalam to za jakanie, a poprostu -
        szukanie slow...itp.... Od weekendu, tak jak pisalam mocniej.. Teraz
        sobie wlasnie mysle, ze troche duzo mowilismy o przedszkolu, o tym
        ze pewnie niedlugo pojdzie... no i ( wiem wiem) odstawilismy smoka -
        mial do zasypiania. To bylo w poniedzialek. Samo odstawienie - jeden
        wieczor - poplakal chwilke, w zasadzie zasnal bez bolu, i tak jest
        do tej pory... ale musze Wam powiedziec, ze wczoraj to osiągnęło
        swoje chyba apogeum - strasznie sie zwieszal....Az wieczorem przy
        bajce zapytal czemu nie moze tak nic powiedziec??? Teraz mysle ze
        moze za duzo wrazen jak na ostatnie kilka dni... W srode idziemy do
        logopedy - niech go chociaz obejrzy. Z tego co wiem u tam malych
        dzieci to jest to praca rodzicow w domku...NO i nie wiem - czy ma
        wrocic smok - czy to przejdzie - czy to taki okres... nie wiem juz
        sama....sad pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka