Otóż mam koleżankę, która wymysliła, że pośle niespełna dwuletnią (!) córkę do
przedszkola, ponieważ oficjalnie nie można załatwiła to nieoficjalnie, nie
było drogo

. Zapytałam ją, czy nie za wcześnie trochę, odpowiedziała, że
mała ma brata w tym samym przedszkolu to się nią zajmie, a poza tym jej córka
jest już bardzo samodzielna, podobno.. (z nocnikiem jeszcze przygody nie
zaczęła, ale w sumie przedszkole zaczyna od września). Czy ja jestem dziwna,
czy dwulatek w przedszkolu to jednak normalne zjawisko ?