joako
03.10.03, 20:45
To co dzisiaj widziałam przez okno zszokowalo mnie jak nic dotychczas. Szła
sobie jakaś starsza kobieta z mężczyzną i pchała wózek. To znaczy wózek
szarpała i zatrzymywała. Mężczyzna też zaczął się dziwnie zachowywać, tak
jakby groził małej dziewczynce w wózku. Ledwo powiedziałam męzowi, że wygląda
to jakoś dziwnie, kobieta podniosła tył wózka do góry zatrzymując się
jednocześnie tak, że dziecko wypadło z niego na buzię na chodnik. Chwilę potem
podnieśli je i kobieta niosła już dziecko na rękach. Wiem, że należałoby coś z
tym zrobić. Nie było tam żadnych innych ludzi. Ale jak tu złapać kogoś na
gorącym uczynku?
joa