mirka17
10.11.03, 10:23
Czy zostawiacie male dzieci w domu same? By np. iśc do piwnicy po sok, kompot
czy coś tam. By zejść na dół podrzucić pieskowi kości po obiedzie. By pójść
do sklepu po zakupy. Ja tak. Wychodzę mówiąc dzieciom po co i kiedy wrócę.
Włączam im bajkę na video gdy idę do sklepu (5 do 10 minut) by się nie
nudziły i by nie wymyśliły jakiejś genialnej choc niebezpiecznej zabawy.
Zastawiam czasem na chwilę całą trojkę. Nawet mały Marcinek nie buntuje się
gdy wychodzę a on zostaje ze starszymi. Gdy zaczyna płakać to odkładam
wyjście na później (no chyba że muszę iść po Romka do przedszkola a mały
przeziębiony i nie mogę go zabrać, ale wtedy Agnieszka się nim chętnie
zajmuje tzn karmi chrupkami kukurydzianymi, układa z nim klocki i gdy wracam
po paru minutach nie ma śladu łez). Wiem że jestem na tyle w dobrej sytuacji
że dzieci nie zostają samotnie bo mają siebie i wiem że nie robią sobie
krzywdy nawzajem). Gdy najstarszy Romek miał cos koło 2 latek to też
zostawał sam gdy wychodzilam do sklepu pod blokiem i nie moglam go zabrać.
Oglądał wtedy bajkę i nie sprzeciwiał się mojemu wyjściu. A wcześniej (gdy
byl jeszcze młodszy) wychodziłam gdy spał. Mam koleżankę z córeczką prawie 5
lat która nigdy ani na chwileczkę nie została sama w domu, bo mama boi się ją
zostawić nawet na czas zejścia do piwnicy. Czy tylko ja jestem takim
nieodpowiedzialnym dziwolągiem. Dzieci nigdy nie zrobiły nic co bo mnie
zaniepokoiło gdy były same. Choć prawdę mówiąc czasem przychodzi mi do głowy
że zawsze musi być pierwszy raz i że dzieci mogą mieć różne pomysły... Oby
nie... A jak to jest u Was?