Witam serdecznie!Piszę w sprawię dziewczyny mojego brata,otóż brat 19 lat(uzależniony od narkotyków)przebywa w monarze,ma dziewczynę,która jest 9msc ciązy( 15 marzec ma termin),dziewczyna w chwili obecnej ma 17 lat.Pochodzi z patologicznej rodziny,matka alkocholiczka,która wiecznie do domu sprowadza menelstwo,awanturuje się,dziewczyna nocami musi uciekac z domu,matka jest osobom agresywną,nie jednokrotnie na gazie zostawila garnki,i pijana kladla się spac.Dziewczyna nie może liczyć na pomoc kogoś z rodziny ,ponieważ wszyscy żyją w podobnym środowisku,w chwili obecnej dziewczyna przebywa u Nas w mieszkaniu,(mieszkam z rodzicami),mieszkanko jest male ale ma spokoj,nikt ją nie wyrzuca w środku nocy.Pomagamy jak możemy,ale niestety to kropla w morzu,od znajomej za parę groszy zorganizowalismy wózeczek,łózeczko otrzymalismy od dziewczyny(sąsiadki),ubranek kupilam kilka w lumpku bo samą mnie nie stac,ponieważ ja nie pracuje i równiez mam dziecko(chlopiec lat 5).Gdyby ktoś z Państwa mial jakies rzeczy i chciałby się nimi z nią podzielić byłabym wdzieczna do końca życia.Chcemy jej pomoc wychować maluszka,ale nie stac nas aby wszytsko kupić,Dziecko nie jest niczemu winne,na pomoc mojego brata liczyc nie mozemy,ponieważ tak jak mówilam od 1,5msc jest w monarze,ale nawet i przed nie interesował się nią,patrzyl aby tylko skombinować pieniadze aby zajarac.Proszę Was pomózcie Nam dać temu dziecku chodz odrobinę szczescia

Bedzie to chłopiec,na imię będzię mial Ignaś

Pozdrawiamy seredcznie i liczymy na panstwa pomoc.P.J.