Chcę zapytać Was, w jaki sposób Wasze pociechy przejawiają swoją inteligencję?
Ale zupełnie nie mam tutaj na myśli umiejętności typowo nabytych jak np.
czytanie. Chodzi mi o inteligencję "życiową" tudzież "społeczną". Dla
przykładu napiszę, że mój synek (4,5 roku) jest świetnym negocjatorem i często
w praktyce stosuje zasadę "cokolwiek powiesz za pół roku może być obrócone
przeciwko tobie"

Niejednokrotnie wymiękam przy jego argumentach