Dziewczyny, bardzo proszę o rady! Zawsze staralam sie nie robic problemu z
wrazliwosci i niesmialosci mojego synka (3 lata) i podchodzic do tego ze
spokojem, ale ostatnio czasem trace cierpliwosc. Mlody chodzi do przedszkola
od wrzesnia na 3-4 godziny, wczesniej chodzil do klubiku. W przedszkolu na
poczatku glownie nasladowal dzieci, zwlaszcza starsze (grupa mieszana
wiekowo), no i byly klopoty przy rozstaniu, ale teraz jest lepiej. Moze nie
bawi sie ze wszystkimi, ale ma kilku kolegow, z ktorymi nawiazuje kontakt i
stara sie uczestniczyc w życiu przeszkolnym. W domu jest dzieckiem bardzo
zywym, pelnym pomyslów, poza tym ma zdolnosci do sportow, swietnie jezdzi na
rowerze, skacze, jest bardzo sprawny na placu zabaw. Ale ostatnio mielismy
kilka sytuacji spolecznych, w ktorych nie bylismy w stanie go przelamac. Na
urodzinach u kolezanki siedzial nam na kolanach przez 3 godziny i wyciagal
mnie do kuchni, gdzie nie bylo nikogo... Dziadkowie zabrali go do znajomych i
tam tez trzymal sie ich kurczowo przez caly czas. Dodatkowo znajomi caly czas
mowili "oj co taki niesmialy" a dziadkowie zazenowani powtarzali to po nich.
Dzis tez na placyku pod domem wstydzil sie podejsc do dzieci i jedna z pan
powiedziala, ze "trosze niesmialy, prawda?"... Co robicie w takich sytuacjach?
Czy zaprzeczacie, mowicie, ze nie jest niesmialy, tylko potrzebuje troche
czasu? Szczerze mowiac nie rozumiem po co te komentarze. Tak naprawde to mi
szkoda dzieciaka, bo fajny, wygadany, ale przy obcych zupelnie nie potrafi byc
soba. Zauwazylam nadwrazliwosc na dzwieki, dotyk i smaki - czy warto robic
testy SI? Co ciekawe sa sytuacje, gdzie zupelnie niczym sie nie przejmuje i
idzie jak w ogien - np. wtedy kiedy chce pograc z kims w pilke lub zamienic
sie na samochod, czyli musi miec jakis cel dzialania. Poradzcie co robicie
sytuacjach "uwieszenia" i trzymania sie spodnicy? Ja czasem staram wlaczac sie
sama do zabawy, chociaz ostatnio szybko rezygnuje gdy Mlody dalej stoi z boku,
moze dlatego ze jestem w 8 miesiacu ciazy i najchetniej bym siedziala

.
Bardzo prosze powiedzcie jakie macie metody na przelamanie i komentarze o
niesmialosci... Bo moje metody jakos nie skutkuja. Co mowicie dzieciom gdy sie
wstydza, jak rozmawiacie potem o tych sytuacjach? Pomozcie, bo ostatnio mam
dolek z tym z zwiazany i nie wiem jak on sobie bedzie radzil... Mam wrazenie,
ze jak byl mlodszy, bylo lepiej.