Dodaj do ulubionych

Lęki nocne

26.02.09, 15:07
Moja córeczka niedługo skończy 21 m-cy. Od jakiegoś tygodnia zaczęły się lęki
nocne (myślę że to jest to) Mała zawsze o tej samej godzinie (mniej więcej 2
godziny od zaśnięcia) zrywa się z płaczem, czasami nie daje się uspokoić nawet
do 30 min., dwa razy zdarzyło się że od tego płaczu i histerii zwymiotowała
(płacze tak donośnie że aż sąsiadkę obudziła kiedyś, przyszła zapytać co się
dzieje z dzieckiem) W czasie tego płaczu nic do niej nie dociera, zachowuje
się tak jakby mnie nie słyszała i nie widziała, często odpycha mnie i nie
pozwoli się przytulić, drży na całym ciele.
Tak się zastanawiam czy jest jakiś sposób aby pomóc dziecku? Mała ma od zawsze
bardzo uporządkowany dzień, o tych samych godzinach zawsze je, śpi , kąpie się
itd. Ostatnio ograniczyliśmy jej TV. Popija czasami herbatkę z melisą, może
więcej melisy pomogłoby. Może mogłabym jej podawać jakieś delikatne środki
uspokajające, magnez ponoć jest dobry przy stresie. Zastanawiam się też czy
nie byłoby dobrym pomysłem wybudzić dziecko ze snu po około 1,5 godz. ale boję
się że wtedy zamiast płakać o 23 będzie płakać o 24 lub o 1 w nocy. Czy ktoś
próbował może takiego sposobu?
Jak długo mogą trwać te lęki kilka miesięcy czy kilka lat? Wiem że leki mają
dzieci w wieku od 6 m-cy do kilku lat ale czy mogę liczyć że po kilku
tygodniach (czy nawet 2-3 m-cach) minie jej to czy raczej muszę się pogodzić z
myślą że nawet przez kilka lat będziemy się z tym męczyć. Powiem szczerze że
strasznie mnie to przeraża, w tych chwilach staram się być opanowana ale gdy
tylko mała zaśnie to ja już zaczynam się bać następnego „ataku”. Wykańcza mnie
to psychicznie. Najgorsze są te wymioty bo po tym ona zaczyna histeryzować
jeszcze bardziej co z kolei znowu pobudza wymioty i koło się kręci. Nie wiem a
może powinnam udać się z nią do psychologa. Tylko czy to ma sens u tak małego
dziecka które jeszcze nawet nie mówi?
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: Lęki nocne 26.02.09, 15:29
      Może ma złe sny? Złe sny u 2-latków są dość powszechne. Skoro
      jeszcze nie mówi, to nie może opowiedzieć, co jej się śniło i
      trudniej jej sobie z tą straszną wizją zobaczoną we śnie poradzić, a
      Tobie trudniej ją uspokoić. Zresztą, racjnalne argumenty typu "to
      był tylko zły sen, tak naprawdę to..." i tak by chyba do niej nie
      trafiły w tym stanie, bo to nie jest całkowite przebudzenie, tylko
      pogranicze jawy i snu z przewagą jednak snu.

      (Do mojego syna nie trafiały żadne racjonalne argumenty
      ani "dowody". Śniło mu się często w tym czasie, że koparka wykopała
      dziurę w jego pokoju albo w kuchni, a on w nią wpadł i nie wierzył
      po przebudzeniu, że dziury nie ma. Wejść do kuchni i sprawdzić nie
      chciał).

      Spróbuj powtarzać monotonnie, że wszystko jest dobrze, że mamusia
      jest przy tobie, śpij spokojnie, mamusia jest z tobą... - i tak
      dalej w ten deseń. Siedź albo leż gdzieś w pobliżu, tak żeby mogła
      się przytulić, jak się bardziej obudzi.
      Myśmy brali synka do siebie do łóżka i ja tak właśnie mówiłam,
      mówiłam, mówiłam... Nie próbowałam go przytulać na siłę, tylko
      leżałam obok. Czasem płakał nawet pół godziny, ale zawsze w końcu
      zasypiał znów. Z czasem mu przeszły te złe sny.
    • isia251 Re: Lęki nocne 26.02.09, 16:23
      U nas to samo, najczęściej koło północy mała się budzi i tak samo sie zachowuje. Chyba nic się na to nie poradzi, podobno przechodzi z czasem, teraz juz są noce że nie ma tych histerii i śpi skokojnie albo nawet jak ma to szybko mijają i da się wziąść na ręce bo wczesniej odpychała, kopała, cała się trzęsła, okropność. Zawsze sobie myślę co sąsiedzi sobie myślą jak to słyszą ale jeszcze nikt do tej pory się nie zjawiłsmile.
    • edit38 Czy sądzicie że takie objawy mogą być 26.02.09, 20:35
      przy alergii? Znajomej córcia miała podobnie i po odstawieniu produktów
      mlecznych przeszło. Tylko że moja mała ma tak od tygodnia a nic nowego do
      jedzenia nie dostaje.
      • elwmit Re: Czy sądzicie że takie objawy mogą być 26.02.09, 23:16
        Mogą być przy alergii. Na początek przeanalizuj to, co dajesz córce
        do jedzenia na kolację. Może po prostu boli ją brzuch, albo odczuwa
        jakiś dyskomfort np. mdłości, albo pieczenie w przełyku na skutek
        nadmiaru kwasu w żołądku. Reakcja alergiczna ze strony układu
        pokarmowego może się pojawiać natychmiast po jedzeniu, ale bardzo
        często pojawia się wtedy gdy dany pokarm ulega strawieniu, czyli 2 do
        4 godzin po jedzeniu. Może wcale nie wymiotuje z powodu płaczu, tylko
        płacze dlatego, że jest jej niedobrze.
    • mamkaro Re: Lęki nocne 28.02.09, 21:37
      A jak jest w dzień?? Jakieś zmiany??
      My niestety mamy podobnie, ale u nas przyczyną są robaki (lamblie).
      Zawsze po przeleczeniu jest znaczna poprawa. Warto sprawdzić, po co
      ma się maleństwo męczyć...
      • edit38 Re: Lęki nocne 01.03.09, 21:02
        W dzień raczej wszystko bez zmian, no może troszkę bardziej drażliwa jest ale to
        raczej przez to że 5-ki jej idą no i jest troszkę rozpuszczona a my chcemy to
        ukrócić (odrobinę małymi kroczkami)
        • daisy Re: Lęki nocne 01.03.09, 21:15
          Ja synka w takich sytuacjach zaczęłam brać na ręce i dość mocno przytulać
          przodem do siebie, nie ściskałam, ale nie dawałam się wyrywać. Nóżki na boki,
          rączki na szyję. Siadałam tak z nim na łóżku i czekałam, aż trochę zakontaktuje.
          Dopiero wtedy zaczynałam rozmawiać i próbowałam kłaść itd. Pomagało.
          Teraz już właściwie przeszło. Trwało ok. roku, niestety (więcej). Oczywiście nie
          zawsze każdej nocy, ale czasami owszem.
          Żadnych medycznych powodów nie doszliśmy. Ale faktycznie skończyło się, jak
          wyrosły wszystkie zęby - może to nie zbieg okoliczności. (Chociaż zawsze
          twierdził, po oprzytomnieniu, że nic go nie boli).
    • joannaiwa Re: Lęki nocne 02.03.09, 12:45
      Był taki wątek na jednym z forów eksperckich, bodajże - wychowanie
      bez porażek (tyle że objawy były bardziej dramatyczne - zrywanie
      ubrania, rodzierajacy płacz godzinami). Tam psycholog dziecięca
      zalecała koniecznie badania na robaki, aby wykluczyć przyczyny
      fizjologiczne. Jako mozliwą przyczynę podawała też alergię -
      konkretnie wskazywała butelkę mleka przed zaśnięciem. Jeśli te
      przyczyny uda się wykluczyć to mogą to rzeczywiście być lęki nocne -
      był taki wątek tutaj na Małym Dziecku już wcześniej o tytule lęki
      dziecięce. Może coś z opisywanych tam rzeczy powoduje problemy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka